Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

JA TO CHCĘ!!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4451
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pią 22:48, 31 Lip 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tutaj jest więcej zdjęć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 7:33, 01 Sie 2015    Temat postu:

Wspaniałe!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Naevari
Chodzący Dred z Kosmosu



Dołączył: 31 Maj 2015
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:37, 01 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Koniecznie fioletowego. Kiedyś będę miała kupkę niepotrzebnych pieniędzy i wtedy będzie mój! Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5762
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 22:37, 06 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jaka piękna sukienka!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 23:35, 06 Sie 2015    Temat postu:

Dobry boru, też chcę. Tylko górę nieco inną, bardziej w stylu marynarki od munduru.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:03, 12 Sie 2015    Temat postu:

Z innej beczki, ale oglądam sobie Great British Bake-Off i chcę wszystkie te ciasteczka, które tam dzisiaj wyprodukowali Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:28, 13 Sie 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
http://www.pudelek.pl/artykul/82164/kinga_duda_na_ceremonii_zaprzysiezenia_taty_zdjecia/

Jaka piękna sukienka!


Tak trochę od tematu, ale czy w sytuacjach bardzo oficjalnych (a zaprzysiężenie prezydenta niewątpliwie jest takie) wypada mieć rozpuszczone włosy? Zastanawiałam się już jak oglądałam w TV... Panna Duda chyba jedyna tak wyglądała.
Mnie mierzi nawet jak widzę np. panią w urzędzie z opuszczonym luźno włosiem, i coś mi się kołacze po głowie, że savoir vivre raczej tego nie zaleca. (Żeby nie było, kwestia dotyczy też facetów.) I teraz nie wiem, czy to ja jestem przewrażliwiona, czy faktycznie coś jest na rzeczy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:57, 13 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Tak trochę od tematu, ale czy w sytuacjach bardzo oficjalnych (a zaprzysiężenie prezydenta niewątpliwie jest takie) wypada mieć rozpuszczone włosy? Zastanawiałam się już jak oglądałam w TV... Panna Duda chyba jedyna tak wyglądała.
Mnie mierzi nawet jak widzę np. panią w urzędzie z opuszczonym luźno włosiem, i coś mi się kołacze po głowie, że savoir vivre raczej tego nie zaleca. (Żeby nie było, kwestia dotyczy też facetów.) I teraz nie wiem, czy to ja jestem przewrażliwiona, czy faktycznie coś jest na rzeczy?

O, powiem ci, że tu mnie zaskoczyłaś. Ja zasadniczo NIGDY nie spinam włosów i nie przyszło mi to jakoś nawet do głowy... Chętnie się dowiem od kogoś bardziej doinformowanego, jak to z tym jest.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 11:13, 13 Sie 2015    Temat postu:

Jedyne przypadki obowiazkowego spinania wlosow jakie znam to a) praca z jedzeniem (zeby nie wpadaly do zarcia ofkoz) i b)praca z maszynami (zeby sie nie wkrecily w maszyne).

Gorszaco rozpuszczone wlosy to chyba raczej epoka wiktorianska.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:43, 13 Sie 2015    Temat postu:

Uf Very Happy

(W sumie to mi przypomniało, że skłamałam - zdarza mi się spinać włosy, w pracy właśnie xP No i na próbach, jednak w spiętych się nieco wygodniej tańczy Wink )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:52, 13 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Tak trochę od tematu, ale czy w sytuacjach bardzo oficjalnych (a zaprzysiężenie prezydenta niewątpliwie jest takie) wypada mieć rozpuszczone włosy? Zastanawiałam się już jak oglądałam w TV... Panna Duda chyba jedyna tak wyglądała.
Mnie mierzi nawet jak widzę np. panią w urzędzie z opuszczonym luźno włosiem, i coś mi się kołacze po głowie, że savoir vivre raczej tego nie zaleca. (Żeby nie było, kwestia dotyczy też facetów.) I teraz nie wiem, czy to ja jestem przewrażliwiona, czy faktycznie coś jest na rzeczy?

Bardzo si, savoir-vivre nakazuje związane włosy w formalnych sytuacjach, a zaprzysiężenie niewątpliwie taką jest. Wydaje mi się, że rozpuszczone włosy u panny Dudy miały sygnalizować jej wiek i, jakby to dobrze określić, brak zaangażowania w funkcję pełnioną przez ojca, niejako odcięcie jej od tego. Jeżeli w formalnych sytuacjach spięte włosy mają sygnalizować właśnie profesjonalizm (pochodzenie zwyczaju), to chyba też w rozpuszczonych włosach córki Dudy o to chodziło, aby właśnie nie wywoływać wrażenia jej zaangażowania.

Gayaruthiel, to o czym piszesz, to też prawda, ale to jest kwestia prawnego obowiązku, a nie dyplomatycznego savoir-vivre'u. W nim jest przyjęte, że w sytuacjach formalnych nie powinno podkreślać się swojej seksualności, a długie, rozpuszczone włosy niewątpliwie temu służą (żebym nie został zlinczowany zaraz - tak, kulturowo; stwierdzam fakt, nie oceniam czy to dobrze, czy źle, że tak jest).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Czw 11:54, 13 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:02, 13 Sie 2015    Temat postu:

Poszperałam w internecie, widziałam otchłań, znalazłam wątek na wizażu [link widoczny dla zalogowanych] - zaznaczam, bzdury są tam niewąskie, ale parę sensownych wypowiedzi da się wykopać. I jakkolwiek obrzydliwie seksistowskie jest równanie rozpuszczne włosy=kobiece=nieprofesjonalne, to mnie osobiście też rozpuszczna fryzura w sytuacjach oficjalnych bardzo razi, tyle że z innych powodów. U facetów oraz wszelkich osób nonbinarnych też. Może to kwestia tego że sama włosy rozpuszczam rzadko (są ultradlugie i po prostu przeszkadzają), może tego, że kojrzą mi się z intymnością, albo po prostu wydają mi się niechluje (wrażenie subietywne, ofc), nie wiem... Wiem, że jakby mojego ojca zaprzysięgali na prezydenta to bym zmieniła nazwisko i wyjechała do Argentyny jednak wolała "się spiąć".

Edit: Shiren, zauważyłam po wysłaniu, ale zgadzam się. W sensie dla mnie córka Dudy wyglądała nie jak córka prezydenta, ale jak no, nastolatka na odbiorze świadectw, właśnie.

Edit 2: Myśl mnie naszła - savoir vivre i dress code wg mnie najlepiej porówywalny jest do zwyczaju ściągania butów "w gościach" w niektórych krajach, w tym i u nas. Niby nikt nam tych butów siłą z nóg nie zedrze, ale głupio tak siedzieć w buciorach, kiedy gospodarz w kapciach. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 12:08, 13 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:18, 13 Sie 2015    Temat postu:

Ależ właśnie savoir-vivre na tym polega, że nie ma wyraźnych konsekwencji jego nieprzestrzegania. Osoba kulturalna nie może zwrócić uwagi osobie nieprzestrzegającej tych zasad, bo sama staje się właśnie taką osobą. Co najwyżej może drugi raz nie zapraszać takiego gościa do domu. Dlatego ludzie kulturalni zawsze przegrywają z bucami. Sad

Edit: No może nie tyle, że nie może zwrócić uwagi, co nie powinna, ale jeśli już musi, to w sposób kulturalny.

Edit 2: Stałem się Milenką-Marlenką. Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Czw 12:22, 13 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 12:28, 13 Sie 2015    Temat postu:

Okej, troszke hiperbolizuje, ale nieupiecie wlosow podstawa do niezaproszenia do domu albo uznania kogos za niekulturalnego? Very Happy Nie jest to troche przerost formy nad trescia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:35, 13 Sie 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Okej, troszke hiperbolizuje, ale nieupiecie wlosow podstawa do niezaproszenia do domu albo uznania kogos za niekulturalnego? Very Happy Nie jest to troche przerost formy nad trescia?


Shocked Ale gdzie co jak...? Mój przykład z butami to była przenośnia, jak wg mnie powinno się podchodzić do dress code'u ogólnie. A co do uznania kogoś za niekulturalnego, to też trochę nie łapię. No bo dla mnie jeśli osobnik X przychodzi na obiad u premiera w rozpuszczonych włosach to popełnia fopę i wsio. Czy jest kulturalny czy nie stwierdzić mogę li jedynie słuchając jak się wypowiada i obserwując, jak się zachowuje. Savoir vivre to są zwyczajowe normy - kultura osobista to zachowanie wynikające z nas samych, w którym zazwyczaj mieści się też to, jak podchodzimy do zwyczajowych norm Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:38, 13 Sie 2015    Temat postu:

No nie, to mnie teraz zgięło :c Lubię savoir vivre i lubię go przestrzegać/kiedy inni go przestrzegają (tak czysto hobbystycznie, bo to ładne, bez żadnej ideologicznej otoczki i bez hejtowania ludzi, którzy tego nie robią) i teraz przy każdej bardziej oficjalnej sytuacji będę stawać przed dramatycznym wyborem... Very Happy
I serio, nigdy jakoś się z tym nie zderzyłam, nawet mi przez myśl nie przeszło o.O


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:41, 13 Sie 2015    Temat postu:

Nie no, oczywiście, że to nie działa tak, że jak ktoś ma rozpuszczone włosy, to automatycznie jest niekulturalny. Chodzi o to, że popełnia faux pas i trochę traci kredytu na wejściu, tak to nazwijmy. To raczej chodzi o kumulację łamania norm w jednym przypadku lub kilku po sobie następujących przypadkach. Oczywiście, każdy wrażliwość na savoir-vivre ma inną, to nie jest tak, że za złamanie np. trzech norm już należy taką osobę wykluczyć z towarzystwa. Właśnie o to chodzi w tych zasadach, że są płynne. Poza tym i tak, niestety, powoli odchodzą w niebyt.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1351
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:56, 13 Sie 2015    Temat postu:

Akurat zasada o nierozpuszczaniu włosów powinna odejść w niebyt, i to możliwie jak najszybciej. Come on, mamy XXI wiek.
Zresztą, ja przykładowo swoich włosów spiąć nie dam rady, choćby się świat miał zawalić. Są na tyle długie, że zamiatam nimi po biurku, jak się za bardzo pochylę, ale wciąż stanowczo za krótkie, żeby zrobić z nich choćby mocno umowną kitkę. Nie mówiąc już o tym, że nienawidzę spiętych włosów. Nie po to, kurczę, o nie dbam jak tylko mogę, żeby je trzymać pod jarzmem gumek i spinek, no. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:03, 13 Sie 2015    Temat postu:

Na kursach sekretarskich mówili nam, że spięte włosy są wymagane, ale dotychczas w żadnej mojej pracy tego nie egzekwowano. W rozmaitych urzędach i biurach też widzę często panie z rozpuszczonymi włosami i nikogo to jakoś nie razi.
A sukienka ładna, chociaż góra mogłaby być ciut luźniejsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3498
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 18:14, 13 Sie 2015    Temat postu:

Rewa napisał:
Akurat zasada o nierozpuszczaniu włosów powinna odejść w niebyt, i to możliwie jak najszybciej. Come on, mamy XXI wiek.

Prawda.

W życiu o czymś takim nie słyszałam, mocno mnie tu wuteefliście. ^^ Ja na przykład mam aktualnie włosy tak krótkie, że jedyne, co mogę z nimi zrobić to taka malutka kitka, która zresztą trzyma się dość średnio. Nie wyobrażam sobie, żeby takie małe, sterczące coś pasowało do sytuacji oficjalnej lepiej, niż zwyczajnie rozpuszczone włosy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:55, 14 Sie 2015    Temat postu:

Sida__ napisał:
Rewa napisał:
Akurat zasada o nierozpuszczaniu włosów powinna odejść w niebyt, i to możliwie jak najszybciej. Come on, mamy XXI wiek.

Prawda.

W życiu o czymś takim nie słyszałam, mocno mnie tu wuteefliście. ^^ Ja na przykład mam aktualnie włosy tak krótkie, że jedyne, co mogę z nimi zrobić to taka malutka kitka, która zresztą trzyma się dość średnio. Nie wyobrażam sobie, żeby takie małe, sterczące coś pasowało do sytuacji oficjalnej lepiej, niż zwyczajnie rozpuszczone włosy.


Myślę, że "źle widziane" rozpuszczone włosy zaczynają się od długości większej, niż za ramiona. Bo to jest długość przy której jeszcze nie wadzą, nie zasłaniają twarzy, rozmówca nie dostanie nimi w nos kiedy gwałtownie się odwrócimy, nie wpadną do jedzenia itp. Nikt nikomu nie zaleca spinania krótkich włosów.

A poza tym, tak jak napisał Shiren, savoir vivre ma to do siebie, że jest płynny i zmienia się w zależności od okoliczności i towarzystwa. Obiad z premierem ma trochę inny kaliber "oficjalności" niż lunch biznesowy, i tak dalej...

A tak jeszcze abstrahując (boru jaki offtop, ja przepraszam, już nie będę) to ja osobiście dress code bardzo lubię i uważam że jest potrzebny, bo jednak jak cię widzą tak cię piszą. I jakkolwiek jestem za odświeżeniem coponiektórych zasad, to nie rezygnowałabym z nich tak całkowicie, bo potem kończy się na tym, że mamy panią dyrektor w czarnych legginsach i białej bluzce koszulowej. Bo to oficjalnie przecież.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 11:20, 14 Sie 2015    Temat postu:

Sigh, pracuje w korpo, moja szefowa przychodzi do pracy w rurkac, w cwiekowanych skorzanych kurtkach i czym tam jeszcze, bo ma rock-and-rollowy styl. Ja laze w obszarganych spodniach (bo mi sie swego czasu strasznie nogawki wkrecaly w rower, pogryzl mi tak ze cztery pary) i dresowych bluzach, bo marzne okrutnie. Juz chyba z piec razy wspomnalam, ze jednym z project managerow jest transwestyta, ktory ubiera sie, hm, oszalamiajaco Very Happy
Jakosc mojej pracy jest dokladnie taka sama, niz gdybym siedziala w garsonce, ale jest mi miliard razy wygodniej. I cieplej. Ze swiatem zewnetrznym i tak mam kontakt tylko przez maila Wink
Firmy z dress codem, takie, w ktorych pracownik nie widzi klienta, kojarza mi sie z upierdliwym marnowaniem czasu na drobnostki. Jesli komus bedzie robic problem, ze moja spodnica jest o centymetr za dluga, w zlym kolorze, a buty zbyt plaskie/wysokie, to nie mam zludzen, ze bedzie go obchodzic faktyczna jakosc mojej pracy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4391
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:14, 14 Sie 2015    Temat postu:

Dress code uważam zasadniczo za jeden z najgłupszych wykwitów kultury - poza sytuacjami związanymi z szeroko pojętym BHP, no i oczywiście żeby ciuchy były w miarę możliwości czyste. Im szybciej to zdechnie, tym lepiej.

Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1351
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:25, 14 Sie 2015    Temat postu:

Procella napisał:
Dress code uważam zasadniczo za jeden z najgłupszych wykwitów kultury - poza sytuacjami związanymi z szeroko pojętym BHP, no i oczywiście żeby ciuchy były w miarę możliwości czyste. Im szybciej to zdechnie, tym lepiej.

Zgadzam się.

I serio nie rozumiem, co jest takiego złego czy niestosownego w pani dyrektor w czarnych legginsach i białej bluzce koszulowej. To wpływa jakoś na jakość wykonywanej pracy? Jeśli w ogóle, to wyłącznie pozytywnie - jestem całkowicie przekonana, że człowiek ubrany wygodnie, zgodnie z własnymi preferencjami, który dobrze się czuje w tym, co ma na sobie, będzie pracował lepiej i wydajniej, chociażby dlatego, że nie będzie myślał o tym, jak cholernie nienawidzi tych okropnych ciuchów. ;)

Związywanie włosów przy pracy z jedzeniem - poproszę. Odzież ochronna w fabrykach - jak najbardziej. Ale sztywne zasady dotyczące długości spódniczek czy krojów bluzek powinny zdechnąć jak najszybciej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5762
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 12:36, 14 Sie 2015    Temat postu:

Może administracja przerzuci powyższe tu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:06, 14 Sie 2015    Temat postu:

Matko kochana, jak tutaj wszyscy lubią przez przechodzić do skrajności!

Patrzenie na długość spódnicy z linijką albo na wysokość i kolor butów bądź wzór na krawacie jest idiotyczne i bez sensu. Albo wymóg, że rastopy zawsze - nawet w upał. Tak samo jak przywiązanie wagi do stroju w miejscu w którym nie widzi nas potencjalny klient/petent. W nosie mam czy rozmawiam przez telefon z panią w mini czy panem w dresie. Ale nie mam zaufania w kwestiach profesjonalnych do pracownika urzędu z koszulką z napisem "sex on the beach" albo "machomen". Albo do kogoś, kto jest ewidentnie niechlujny. Pani dyrektor w legginsach to autentyk, i nie były to tzw. jegginsy z kieszeniami i szlufkami (jak spodnie) ale sportowe, elastyczne przez które przebijała bielizna.

Łapiecie różnicę?

Przywiązuję wagę do stroju. I jakkolwiek może to być strój dowolnie ekscentryczny, to uważam za ważne, żeby był dostosowany do okazji. Zanim ktoś się oburzy: da się ubrać elegancko ale rockandrollowo, albo profesjonalnie, ale wygodnie. Porad na ten temat jest milion i jedna.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pią 13:07, 14 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4391
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:06, 14 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Ale nie mam zaufania w kwestiach profesjonalnych do pracownika urzędu z koszulką z napisem "sex on the beach" albo "machomen".

A ja tak.

Lizard napisał:
Albo do kogoś, kto jest ewidentnie niechlujny.

Akurat o wymogu czystości pisałam.

Lizard napisał:
Łapiecie różnicę?

Nie za bardzo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:12, 14 Sie 2015    Temat postu:

Procella napisał:
Lizard napisał:
Ale nie mam zaufania w kwestiach profesjonalnych do pracownika urzędu z koszulką z napisem "sex on the beach" albo "machomen".

A ja tak.


A ja nie. I co, poprzerzucamy się jeszcze?

Cytat:
Cytat:
Albo do kogoś, kto jest ewidentnie niechlujny.

Akurat o wymogu czystości pisałam.


Można być czystym, a niechlujnym. Obdarte czubki butów, urwane guziki, obszarpany lakier na paznokciach.

Cytat:
Cytat:
Łapiecie różnicę?

Nie za bardzo.


To się nie dogadamy. I tyle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pią 16:13, 14 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:17, 14 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Zanim ktoś się oburzy: da się ubrać elegancko ale rockandrollowo, albo profesjonalnie, ale wygodnie. Porad na ten temat jest milion i jedna.

Da, ale ja nie widzę potrzeby, żeby się starać robić komuś dobrze, ponieważ ubieram się dla siebie.
Zawsze noszę rozpuszczone włosy (mam tak do ramion, +/- 10 cm w zależności kiedy mi przyjdzie do głowy ściąć) i to pierwsze miejsce, w którym po ponad 20 latach życia się dowiedziałam, zresztą z niewąskim wtfem, że to może komuś przeszkadzać. (No i dobrze, niech przeszkadza, będę mieć mniej takich ludzi w swoim otoczeniu).
Nie widzę najmniejszego problemu w pracownikach z koszulką "sex on the beach" ani pani dyrektor w legginsach, kompletnie nie rozumiem, czemu miałabym im nie ufać. Że przez gacie nie będzie przebijać bielizna i że będą one czyste, to akurat oczekuję zarówno od pani dyrektor, jak i pracownicy osiedlowego spożywczaka.

Cytat:
Dress code uważam zasadniczo za jeden z najgłupszych wykwitów kultury - poza sytuacjami związanymi z szeroko pojętym BHP, no i oczywiście żeby ciuchy były w miarę możliwości czyste. Im szybciej to zdechnie, tym lepiej.
Tak bardzo TO.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:27, 14 Sie 2015    Temat postu:

Czyli rozumiem, że na wesele koleżanki też pójdziecie w dresie, bo wam tak wygodnie i nie wolno hamować swojej osobowości? Bo to też jest dress code. A na przyjęcie w ambasadzie w piżamie -w końcu co się będziemy hamować! A media się głupio czepiły żony Millera, że na spotkanie z wizytacja z Japonii założyła sukienkę z napisami "sex" i "kiss".

Jasne, ubieramy się dla siebie. Ale też strój i umiejętność dostosowania go do okazji świadczy o nas samych. Bo choćby nie wiem jak spinać pośladki to oceniany innych najpierw po wyglądzie. To jest pierwsze wrażenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:48, 14 Sie 2015    Temat postu:

Wiesz, ale nikt tu nie pisał, że ma wyjebane i zawsze chodzi w dresie, ale że ten konstrukt powinien zniknąć. Ja np. się dostosowuję i na obronę pracy dyplomowej nie przyszłam ubrana w stylu boho (choć włożyłam trampunie, bo nie miałam innych letnich butów, nie są mi potrzebne) czy gothic lolita, ale nie uważam, żeby to był mój wybór - zmusiły mnie do niego okoliczności, bo wiedziałam, jak może zostać odebrany inny ubiór. Z własnej woli nigdy bym nie chodziła w czarnej spódnicy + białej bluzce, bo mi się nie podobają i mnie krępują. To była wyłącznie presja społeczeństwa, której nie uważam za coś dobrego. I to, uważam, powinno zniknąć.
Przy czym wydaje mi się sympatyczne, że ważność pewnych okazji ludzie chcą zaznaczyć odświętnym ubiorem. Tyle że nie podoba mi się, że każdy ma narzucone, co tym odświętnym ubiorem powinno być oraz jakie okazje go wymagają. Oraz okazja sporadyczna różni się dla mnie trochę od codziennej pracy.
Cytat:
Bo choćby nie wiem jak spinać pośladki to oceniany innych najpierw po wyglądzie
. No i mnie (i jak widzę wielu ludziom) wystarczy, żeby ten wygląd był estetyczny. Choćby nie wiem jak się spinać, nie wzrusza mnie pani dyrektor w panterce, cóż.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pią 17:12, 14 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1351
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:30, 14 Sie 2015    Temat postu:

Nie, na wesele koleżanki nie pójdę w dresie, bo dresy uważam za obrzydliwe i nigdy nie noszę. Ale pójdę w dżinsach, bo w dżinsach czuję się i dobrze, i elegancko, i guzik mnie obchodzi, czy kogokolwiek to razi. Serio, zdarzało się, i mnie, i moim znajomym, odrzucić ofertę pracy, bo obowiązujący tam dress code zakładał noszenie ubrań, w których czujemy się niekomfortowo, niewygodnie i nieprzyjemnie.

(W ogóle tak zupełnie poza tematem - mi się coś mgliście skojarzyło, że któraś amerykańska celebrytka zarządziła, by na jej ślubie wszystkie zaproszone panie miały na sobie różowy dres. Ni cholery nie pomnę, która to była. :P)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4391
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:30, 14 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Czyli rozumiem, że na wesele koleżanki też pójdziecie w dresie, bo wam tak wygodnie i nie wolno hamować swojej osobowości? Bo to też jest dress code. A na przyjęcie w ambasadzie w piżamie -w końcu co się będziemy hamować! A media się głupio czepiły żony Millera, że na spotkanie z wizytacja z Japonii założyła sukienkę z napisami "sex" i "kiss".

Nie pójdę, bo chcąc jako tako funkcjonować w świecie i w społeczeństwie, w pewnym stopniu muszę się dostosować do zasad. Co nie zmienia faktu, że akurat w tej sferze uważam je za głupie i niepotrzebne.

Lizard napisał:
Jasne, ubieramy się dla siebie. Ale też strój i umiejętność dostosowania go do okazji świadczy o nas samych. Bo choćby nie wiem jak spinać pośladki to oceniany innych najpierw po wyglądzie. To jest pierwsze wrażenie.

Tylko że to nie jest... jakaś grawitacja czy coś, prawo fizyki, które jest i już. To konstrukt kulturowy, który może z czasem ulec zmianie - i mam nadzieję, że tak się stanie.

Leleth napisał:
Wiesz, ale nikt tu nie pisał, że ma wyjebane i zawsze chodzi w dresie, ale że ten konstrukt powinien zniknąć. Ja np. się dostosowuję i na obronę pracy dyplomowej nie przyszłam ubrana w stylu boho (choć włożyłam trampunie, bo nie miałam innych letnich butów, nie są mi potrzebne) czy gothic lolita, ale nie uważam, żeby to był mój wybór - zmusiły mnie do niego okoliczności, bo wiedziałam, jak może zostać odebrany inny ubiór. Z własnej woli nigdy bym nie chodziła w czarnej spódnicy + białej bluzce, bo mi się nie podobają i mnie krępują. To była wyłącznie presja społeczeństwa, której nie uważam za coś dobrego. I to, uważam, powinno zniknąć.
Przy czym wydaje mi się sympatyczne, że ważność pewnych okazji ludzie chcą zaznaczyć odświętnym ubiorem. Tyle że nie podoba mi się, że każdy ma narzucone, co tym odświętnym ubiorem powinno być oraz jakie okazje go wymagają. Oraz okazja sporadyczna różni się dla mnie trochę od codziennej pracy.
Cytat:
Bo choćby nie wiem jak spinać pośladki to oceniany innych najpierw po wyglądzie
. No i mnie (i jak widzę wielu ludziom) wystarczy, żeby ten wygląd był estetyczny. Choćby nie wiem jak się spinać, nie wzrusza mnie pani dyrektor w panterce, cóż.

TAK BARDZO TO.

EDIT:
Lizard napisał:
Cytat:
Cytat:
Albo do kogoś, kto jest ewidentnie niechlujny.

Akurat o wymogu czystości pisałam.


Można być czystym, a niechlujnym. Obdarte czubki butów, urwane guziki, obszarpany lakier na paznokciach.

Nie no, to dla mnie też się mieści w pojęciu "czyste ubranie", może byłam nieprecyzyjna i powinnam użyć raczej określenia "porządne" albo czegoś w tym rodzaju.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Pią 18:34, 14 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10384
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 18:47, 14 Sie 2015    Temat postu:

Są sytuacje kiedy dress code i etykieta są mocno restrykcyjne i tego nikt nie neguje.
Problemem są wymagania z rzyci wzięte. Jeśli pracownik/urzędnik jest kompetetny to nie ma dla mnie znaczenia czy ubrany jest w garsonkę/garnitur czy t-shirt i dżinsy. Schludnie, czysto, bez wymemłania, bez nadmiernego eksponowania ciała oraz ideologii (koteł, pieseł czy inny kwiotek na t-shircie tak, głupawe teksty typu sex instruktor czy hasła polityczne - nie), to naprawdę wystarczy.
Niektórzy, nie mówię, że tu na forum, są jak Kathleen Turner w "W czym mamy problem?", która ukatrupiła kobitę za noszenie białych butów po święcie pracy (hamrykańskim, we wrześniu). Takie rzeczy głównie na savoir-vivre czy jematkopodobnych tworach. Za samo pytanie czy można na przyjęcie weselne w ogrodzie (grill, piwko i ogólny luz blues) iść w dżinsach mało faceta nie zeżarto.
Tak, że zdrowy rozsądek przede wszystkiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:01, 14 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
To była wyłącznie presja społeczeństwa, której nie uważam za coś dobrego. I to, uważam, powinno zniknąć.

Potępienie dla wypróżniania się, plucia i smarkania w palce w miejscach publicznych też jest efektem presji społeczeństwa. Cywilizacja narzuciła nam pewne ramy, i nie twierdzę, że wszystkie są dobre i pożyteczne, ale większość z nich istnieje z jakiegoś logicznego powodu.

Cytat:
Dress code uważam zasadniczo za jeden z najgłupszych wykwitów kultury - poza sytuacjami związanymi z szeroko pojętym BHP, no i oczywiście żeby ciuchy były w miarę możliwości czyste. Im szybciej to zdechnie, tym lepiej.

Stosowny ubiór to kwestia dobrych manier. Dress code tworzy wizerunek miejsca pracy, bo we mnie też nie budzi zaufania pani prezes z biustem falującym ponad dekoltem neonowej bluzeczki czy pan inspektor w t-shircie z napisem typu "Kobieto! Przynieś piwo!". Strój ma rozgraniczyć twoją sferę prywatną i zawodową. Nie przychodzisz do pracy popisać się ciuchami, bo masz wraz ze współpracownikami reprezentować pewien równy poziom. Nie walisz po oczach ostrymi kolorami/swoimi wdziękami/durnymi napisami/nadrukami, bo to rozprasza współpracowników i klientów. Nie pokazujesz się w spodniach od dresu, adidasach i bokserce, bo twój ubiór świadczy o szacunku zarówno dla wykonywanej pracy jak i dla klienta, a tego typu zestaw to międzynarodowy komunikat p.t. "mam wyjebane".

Nie ogarniam tego traktowania dress code'u jak, nie przymierzając, faszyzmu. Nawet na kursach przyznawano, że obecnie nie wymaga się tak rygorystycznie dress code'u i nikt raczej nie biega z linijką, sprawdzając długość spódnicy czy wysokość obcasa, ale należy zachować jakieś niezbędne minimum.

Mówię to wszystko jako osoba, która poza pracą gania w falbaniastych spódnicach, gorsetach, srebrnych platformach i wielkich kapeluszach, i która od liceum aż po dziś dzień słyszy na ten temat pretensje z ust krewnych. Uwielbiam widzieć na ulicach ciekawie, fajnie ubranych ludzi, ale są miejsca i okazje, gdzie wypada dostosować się do pewnych norm. Zachowajmy jakiś umiar.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4391
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:07, 14 Sie 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:

Potępienie dla wypróżniania się, plucia i smarkania w palce w miejscach publicznych też jest efektem presji społeczeństwa.

No, owszem. Ale ma obiektywny powód - higieniczny, zdrowotny. Od "złego" ubrania ani się niczym nie zarazisz, ani nie śmierdzi jak kupa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11435
Przeczytał: 152 tematy

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:20, 14 Sie 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:
Potępienie dla wypróżniania się, plucia i smarkania w palce w miejscach publicznych też jest efektem presji społeczeństwa. Cywilizacja narzuciła nam pewne ramy, i nie twierdzę, że wszystkie są dobre i pożyteczne, ale większość z nich istnieje z jakiegoś logicznego powodu.
Nieprecyzyjnie napisałam - w tym wypadku nie uważam za coś dobrego. Co do większości można by polemizować.
Plus to, co napisała Procella.
Cytat:
pani prezes z biustem falującym ponad dekoltem neonowej bluzeczki czy pan inspektor w t-shircie z napisem typu "Kobieto! Przynieś piwo!"
Ale to jest pewne wzmiankowane minimum. Co do nieepatowania brakiem higieny, własnymi poglądami czy golizną w miejscu publicznym, chyba wszyscy się zgadzamy. Natomiast rzeczy typu rozpuszczone włosy, legginsy zamiast czarnych spodni etc. to już jest ten konstrukt i imo przerost formy nad treścią.
Cytat:
Strój ma rozgraniczyć twoją sferę prywatną i zawodową
Poza wzmiankowanymi sytuacjami - to jest świecenie golizną, brudem czy poglądami, osobiście nie widzę potrzeby takiego rozgraniczenia. W ostrych kolorach też problemu nie widzę.
Cytat:
Nie przychodzisz do pracy popisać się ciuchami
Ależ ja nie chcę się popisywać, tylko ubierać się jak mi wygodnie i jak mi się podoba, a nie jak mi ktoś narzuca. Nie widzę potrzeby zachowania równego poziomu w ubiorze, w żaden sposób na pracę to nie wpływa, uważam, że byłoby superfajnie, gdyby kto chciał, mógł chodzić do pracy w stylu oficjalnym, ołówkowych spódnicach itede, a kto chciał, w lolicich sukienkach. Smile
Cytat:
Nie pokazujesz się w spodniach od dresu, adidasach i bokserce, bo twój ubiór świadczy o szacunku zarówno dla wykonywanej pracy jak i dla klienta, a tego typu zestaw to międzynarodowy komunikat p.t. "mam wyjebane".
No i właśnie to uważam za śmieszny, przyjęty sztucznie konstrukt.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 20:34, 14 Sie 2015    Temat postu:

Cytat:
Czyli rozumiem, że na wesele koleżanki też pójdziecie w dresie, bo wam tak wygodnie

Wesele to okazja. Praca to codziennosc. Nie wiem, jak ty, ale ja nie celebruje swojej pracy: po prostu wykonuje ja, najlepiej jak umiem. Tak, jak mój partner gotuje nam obiady codziennie najlepiej jak umie, ale nie przyodziewa się do tej czynności w specjalny strój, by oddać cześć chlebowi, czy coś.

Cytat:
Nie walisz po oczach ostrymi kolorami/swoimi wdziękami/durnymi napisami/nadrukami, bo to rozprasza współpracowników i klientów.


Walę, obawiam się, bo gdy nie chodzę w obszarganych spodniach to zakładam oczojebne rajstopy, do których mam wielką słabość. Nie wyłapałam choćby jednej uniesionej brwi, tak moi koledzy i koleżanki z korpo mają głęboko wywalone na odzież pozostałych pracowników.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5762
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 20:47, 14 Sie 2015    Temat postu:

Procella napisał:
Dress code uważam zasadniczo za jeden z najgłupszych wykwitów kultury - poza sytuacjami związanymi z szeroko pojętym BHP, no i oczywiście żeby ciuchy były w miarę możliwości czyste. Im szybciej to zdechnie, tym lepiej.

Podpisuję się pod tym.

Leleth napisał:
Lizard napisał:
Zanim ktoś się oburzy: da się ubrać elegancko ale rockandrollowo, albo profesjonalnie, ale wygodnie. Porad na ten temat jest milion i jedna.

Da, ale ja nie widzę potrzeby, żeby się starać robić komuś dobrze, ponieważ ubieram się dla siebie.

I pod tym też.

Procella napisał:
Sunawani napisał:

Potępienie dla wypróżniania się, plucia i smarkania w palce w miejscach publicznych też jest efektem presji społeczeństwa.

No, owszem. Ale ma obiektywny powód - higieniczny, zdrowotny. Od "złego" ubrania ani się niczym nie zarazisz, ani nie śmierdzi jak kupa.

Otóż to.

Lizard napisał:
kultura osobista to zachowanie wynikające z nas samych, w którym zazwyczaj mieści się też to, jak podchodzimy do zwyczajowych norm Smile

Ja podchodzę negatywnie, więc chyba mam niską kulturę osobistą. Rodzice to przewidzieli wybierając dla mnie imię.

Shiren napisał:
Poza tym i tak, niestety, powoli odchodzą w niebyt.

Jak dla kogo Smile

Lizard napisał:
A tak jeszcze abstrahując (boru jaki offtop, ja przepraszam, już nie będę) to ja osobiście dress code bardzo lubię i uważam że jest potrzebny, bo jednak jak cię widzą tak cię piszą. I jakkolwiek jestem za odświeżeniem coponiektórych zasad, to nie rezygnowałabym z nich tak całkowicie, bo potem kończy się na tym, że mamy panią dyrektor w czarnych legginsach i białej bluzce koszulowej. Bo to oficjalnie przecież.

No dobrze, mamy jakąś panią w legginsach i bluzce koszulowej i... I co w związku z tym?

Lizard napisał:
Czyli rozumiem, że na wesele koleżanki też pójdziecie w dresie, bo wam tak wygodnie i nie wolno hamować swojej osobowości? Bo to też jest dress code.

Na ślub ubieram się w miarę elegancko, żeby ludzie mnie nie krytykowali, ale zupełnie nie rozumiem, komu do czego jest ten wymóg potrzebny. Gdyby na mój mocno hipotetyczny ślub ktoś przyszedł w dresie, pomyślałabym tylko, że to coś nowego, nijak by mnie to nie zabolało, bo czemu by miało?

Sunawani napisał:
Strój ma rozgraniczyć twoją sferę prywatną i zawodową.

A właściwie dlaczego? W niczym by mi nie przeszkadzało, gdyby pan montujący u mnie okna czy pani w okienku na poczcie obsługiwali mnie w koszulkach z napisem Pearl Jam czy U2. Jeśli nie mam problemu z odgadnięciem, kto tu pracuje, a kto jest klientem, okno jest dobrze montowane, a pani wydaje mi właściwą przesyłkę, nie obchodziłoby mnie, że obnosiliby się ze swoim uwielbieniem dla danego zespołu. W ogóle nie bardzo rozumiem potrzebę rozgraniczania strefy prywatnej i zawodowej, kasjerzy i kasjerki często wdają się ze mną w pogawędki o tym, że na przykład oni swoim kotom też kupują taki żwirek, a płyta Depeche Mode, którą mam na koszulce, jest ich ulubioną Smile

Sunawani napisał:
Nie przychodzisz do pracy popisać się ciuchami, bo masz wraz ze współpracownikami reprezentować pewien równy poziom.

Ponownie - ale właściwie dlaczego? Niech sobie prezentują równie wysoki poziom usług, ale jednocześnie mogą się wyróżniać fajnymi ciuchami, nawet przyjemniej by mi się z takimi fantazyjnie ubranymi pracownikami załatwiało sprawy (ach, megahipster z lumpeksu Cero 90...).

Sunawani napisał:
Nie walisz po oczach ostrymi kolorami/swoimi wdziękami/durnymi napisami/nadrukami, bo to rozprasza współpracowników i klientów.

Serio? Ostry kolor albo kilkuwyrazowy napis nie pozwala się komuś skupić na pracy?

Sunawani napisał:
Nie pokazujesz się w spodniach od dresu, adidasach i bokserce, bo twój ubiór świadczy o szacunku zarówno dla wykonywanej pracy jak i dla klienta, a tego typu zestaw to międzynarodowy komunikat p.t. "mam wyjebane".

Dla mnie pracownik w adidasach i dresach to człowiek, który czuje się komfortowo w adidasach i dresach. Nie dedukuję na podstawie jego butów i spodni, jaki jest jego stosunek do mnie.

E: gramatyka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Pią 20:55, 14 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 20:47, 24 Sie 2015    Temat postu:

W ramach wdupiemania dreskołdów i powagi wieku chcę [link widoczny dla zalogowanych]

Lizard napisał:
Bo choćby nie wiem jak spinać pośladki to oceniany innych najpierw po wyglądzie. To jest pierwsze wrażenie.

Fakt, fakt, największe prawnicze mendy rozpoznaje się po nienagannym garniturku i zębach tak wybielonych, że walą fioletem po oczach.
Wink
Nie ufam ludziom ubranym w korpomundurki.
Po latach kontaktów z urzędnikami, prawnikami, inwestorami i innymi takimi stworami przekonałam się, że zazwyczaj próbują coś zamaskować tym "profesjonalnym" strojem. Im głupsza biurwa*, tym bardziej ogarniturowana.

* to stan umysłu!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 21:03, 24 Sie 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10384
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 21:58, 24 Sie 2015    Temat postu:

Sineira napisał:
W ramach wdupiemania dreskołdów i powagi wieku chcę [link widoczny dla zalogowanych]

Chcęęęę!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mr.Robot
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 05 Sie 2015
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:11, 25 Sie 2015    Temat postu:

Moja znajoma chyba coś takiego zamawiała. Zapłaciła o wiele więcej a wyglądało o wiele gorzej...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 1:31, 25 Sie 2015    Temat postu:

(To może jakiś group order? Bo ja też chcę!)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 7:38, 25 Sie 2015    Temat postu:

Nie chcę uprawiać czarnowidztwa, ale coś to za ładne na tych zdjęciach jak na tę cenę. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 20:30, 25 Sie 2015    Temat postu:

To jest normalna ebayowa cena na pierdółki z HK, przy czym faktycznie kupowanie to loteria - raz przyjdzie rzecz cudna, innym razem śmieć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5244
Przeczytał: 106 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:50, 26 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
*dziki okrzyk pożądania*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:37, 27 Sie 2015    Temat postu:

130 (słownie: sto trzydzieści) dolarów ;_; Prędzej nauczę się sama takie rzeczy robić ;_;

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4391
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:51, 27 Sie 2015    Temat postu:

Cudne *o*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 18:17, 30 Sie 2015    Temat postu:

Mega, chodziłabym, ale cena boli:P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5762
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 18:41, 30 Sie 2015    Temat postu:

A propos, zawsze mnie intrygowało, kto kupuje na Pakamerze za ponad 100 złotych worki z napisem "czyste" i "brudne".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 28 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin