Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwałt przez uszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1778
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:30, 22 Cze 2013    Temat postu:

Australijski jest naprawdę fajny, ale może się odzywa moja faza na House'a i sympatia do Chase'a... Amerykańskiego nie lubię, jest taki niedbały, i moim zdaniem, to właśnie amerykański brzmi jak próba utrzymania budyniu w jamie ustnej. Very Happy A Posh accent jest, w zestawieniu z odpowiednim głosem, bardzo przyjemny w odbiorze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 20:32, 22 Cze 2013    Temat postu:

Szyszku, a Doctora Who oglądałaś? Przeszkadzają tam akcenty? Szczególnie u Tennanta, który ma w końcu ciężki, szkocki akcent, a w roli gadał perfekcyjną brytyjszczyzną?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10249
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 20:35, 22 Cze 2013    Temat postu:

Na szczęście to RRR nie wszędzie. Na wschodzie jednak akcent mają bliższy brytyjskiemu. Nie zapomnę jak rozmowy dwóch pań- jedna gdzieś z Nowej Anglii, druga z Colorado:
-Whose car is that?
- Mark's /mɑːks/
- Who the hell is Max?
A australijski faktycznie uroczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 22 Cze 2013    Temat postu:

Kurczę, no i wydało się Very Happy Trochę mi wstyd, ale nigdy jeszcze nie oglądałam Doctora Who.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 22 Cze 2013    Temat postu:

O, a ja lubię hamerykański. Brytyjski mnie krzywdzi, chociaż nie wiem dokładnie który. ^^" Pooglądam sobie wideo i się dokształcę. Wink
Edit: Zdecydowana większość brytyjskich jednak mnie krzywdzi. Rolling Eyes Znalazł się jeden, może dwa, które były całkiem fufne. Smile
Mówię o tych z wideo podesłanego przez le-vo Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Szaman(ka) dnia Sob 20:43, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 20:42, 22 Cze 2013    Temat postu:

Szyszko... Szyszko no... jestem zawiedziona :<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:46, 22 Cze 2013    Temat postu:

No wiem, przepraszam Sad Z moich wstydliwych tajemnic to nigdy nie czytałam też Thorgala, ale nie mówcie komiksiarzom, bo mnie zjedzą Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 20:50, 22 Cze 2013    Temat postu:

Szyszka napisał:
No wiem, przepraszam Sad Z moich wstydliwych tajemnic to nigdy nie czytałam też Thorgala, ale nie mówcie komiksiarzom, bo mnie zjedzą Very Happy


JAK MOGŁAŚ???

EDIT: Jeżeli powiesz jeszcze, że nie czytałaś Szninkla, to Cię zjem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Sob 20:51, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4448
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Sob 20:50, 22 Cze 2013    Temat postu:

A ja uwielbiam angielski każdego akcentu. I mówię wieloma, bardzo często naraz.
W sumie zależy też, jakie filmy/seriale akurat oglądam, bo bardzo szybko podłapuję akcenty i potem tak gadam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:52, 22 Cze 2013    Temat postu:

Spokojnie, Daniel nade mną pracuje Very Happy wyłącznie dzięki niemu w zeszłym roku... przeczytałam Sandmana. I obejrzałam Sincity. I wszystkie filmy Monthy Pythona.

Nie bijcie!

E: Szninkla też mi w zeszłym roku Daniel podsunął Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Sob 20:52, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 20:57, 22 Cze 2013    Temat postu:

Sileana, mam to samo. Kiedyś po maratonie wonders of the universe podłapałam Manchesterski na tyle, że później z tym akcentem robiłam lekcję pokazową kompletnie nie zdając sobie z tego faktu sprawy. Dopiero później jak mnie pouczyła kobita, że wtf am I talking dotarło do mnie, że nieświadomie zgapiam z telewizji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8371
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 21:06, 22 Cze 2013    Temat postu:

mangusta napisał:
Szyszku, a Doctora Who oglądałaś? Przeszkadzają tam akcenty? Szczególnie u Tennanta, który ma w końcu ciężki, szkocki akcent, a w roli gadał perfekcyjną brytyjszczyzną?


Nie mów przy mnie na ten temat, bo zaraz sama rozpłynę się jako ten budyń z paszczy. Idę wzdychać Very Happy

Szyszko, jak ci sie podobało SinCity graficznie? Mi przeogromnie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Sob 21:08, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5208
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:01, 22 Cze 2013    Temat postu:

Dopiero z napisami zrozumiałam afroamerykański (?) slang, jakim posługiwali się w San Andreas, to dopiero było nie do przebrnięcia. Zajęcia z amerykańskim native speakerem wspominam bardzo dobrze, zaś David Bowie (Brytyjczyk, w razie wątpliwości) mógłby mi codziennie czytać na dobranoc. Filmik z e-bookami podrzucony przez Sineirę do "Trudnych rysowania początków" był nie do przebrnięcia. Na moje ucho to nie akcent, to seplenienie. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:11, 22 Cze 2013    Temat postu:

Gaya, SinCity bardzo spoko! A najbardziej mi się podoba jak udało się klimat z komiksu idealnie przenieść na ekran w kinowej wersji. Niesamowita dbałość o światło i kompozycję kadrów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 23:01, 22 Cze 2013    Temat postu:

Rufus the dog napisał:
Filmik z e-bookami podrzucony przez Sineirę do "Trudnych rysowania początków" był nie do przebrnięcia. Na moje ucho to nie akcent, to seplenienie. Wink

Bo trzeba było olać filmik i zajrzeć do opisu, tam są linki. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1058
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:20, 22 Cze 2013    Temat postu:

Rufus the dog napisał:
Dopiero z napisami zrozumiałam afroamerykański (?) slang, jakim posługiwali się w San Andreas, to dopiero było nie do przebrnięcia.

Na ogół oglądam filmy bez napisów, ale poddałam się przy Pikniku pod Wiszącą Skałą. Australiski akcent jest dla mnie nie do ogarnięcia.

Sileana napisał:
W sumie zależy też, jakie filmy/seriale akurat oglądam, bo bardzo szybko podłapuję akcenty i potem tak gadam.

Podłapałam brytyjski akcent w trakcie jakiegoś słuchowiska radiowego, ale z czasem mi minęło. Za to przywykłam do pisania w british english i piszę zawsze "colour", "favourite", "grey", "trousers" itp.

Edit: Mangusta słusznie wytknęła mi literówkę Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Sob 23:33, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 23:30, 22 Cze 2013    Temat postu:

Cytat:
"coulour"
colour Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11277
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 106 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:32, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ja dzisiaj strasznie ciężko myślę, jaka jest alternatywa?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 23:34, 22 Cze 2013    Temat postu:

color, favorite, gray, tylko ostatniego nie wiem... shorts?

Tak jak truck to w UK lorry, a standing in line to queue.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:34, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ja też zwykle piszę w angielskiej wersji, ale tak z ciekawości - jaki jest amerykański odpowiednik "grey", bo chyba mi coś wyleciało z głowy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1058
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:34, 22 Cze 2013    Temat postu:

Color, favorite, gray, pants. Jest oczywiście masa innych, ale rzuciłam tylko przykładami. Poza tym np. dla Amerykanów parter to 1st floor, a dla Anglików 1st floor to pierwsze piętro.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Sob 23:40, 22 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Ryceż na białym hors



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2082
Przeczytał: 118 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 3:48, 23 Cze 2013    Temat postu:

Uwielbiam i brytyjskie, i australijskie, i amerykańskie akcenty. Amerykańskie lokalizacje gier typu FFXII albo FFXIII mają piękny przekrój tychże, nie dalej jak przedwczoraj odświeżałam sobie akcent Balthiera. <3

Zazdroszczę Wam nieświadomego zgapiania wymowy, bo sama od 20-tu lat jadę akcentem z Europy Środkowowschodniej. _^_

Aha, całe życie uczono mnie pisania w BrE, na pierwszych studiach też BrE, ale na potrzeby pisania fanfików Very Happy wyuczyłam się w pewnym momencie AmE, pisowni, słownictwa, gramatyki (np. "have you got" vs "do you have"). Teraz to mi się przydaje, bo naukowe teksty, które czytam, są głownie w AmE.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10249
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 9:22, 23 Cze 2013    Temat postu:

Rufus the dog napisał:
Dopiero z napisami zrozumiałam afroamerykański (?) slang, jakim posługiwali się w San Andreas, to dopiero było nie do przebrnięcia.

Afroamerykański etnolekt (bo to już trudno nazywać dialektem czy akcentem) to cholerstwo jest, nawet ma to swoją nazwę - ebonics i przez niektórych traktowane jest niemal jak oddzielny język. Sami Amerykanie mają spore problemy z jego rozumieniem. Jak to rzekł mi kiedyś jeden pan "It's my country, it's my language and I don't understand a fucking word of it."
E: "trousers" dla Amerykańców to "pants".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tinwerina Miriel dnia Nie 9:23, 23 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:00, 23 Cze 2013    Temat postu:

Sunawani, resztę czaję, chodziło mi tylko o "grey" Smile no proszę, człowiek uczy się ałe życie.

Słyszałam też, że Paryżanie mówią specjalnym rodzajem francuskiego, z kompletnie poprzestawianym szykiem zdania i podobno mówią tak specjalnie po to, żeby zmylić turystów, ale nie wiem, na ile to prawda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3411
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 10:37, 23 Cze 2013    Temat postu:

Ja jestem miłośnikiem akcentu szkockiego, irlandzkiego i australijskiego. Akcent ogólnoamerykański mi się trochę mniej podoba. Pamiętam, jak kiedyś przyjechał do nas na uczelnię profesor z USA - rozumiałem gdzieś tak co dziesiąte słowo. Z USA lubię jeszcze nowojorski i szeroko pojęty akcent południowy ("What we've got here is failure to communicate"), choć też nie wszystko rozumiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8371
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 12:29, 23 Cze 2013    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=cs5H7cgcpkg <3 Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:34, 23 Cze 2013    Temat postu:

Szyszka napisał:
Słyszałam też, że Paryżanie mówią specjalnym rodzajem francuskiego, z kompletnie poprzestawianym szykiem zdania i podobno mówią tak specjalnie po to, żeby zmylić turystów, ale nie wiem, na ile to prawda.

Ja słyszałam, ze Francuzi ogólnie nie lubią jak się do nich mówi po angielsku (nawet jeśli rozumieją) i będą o wiele bardziej przyjaźni, jeśli zacznie się mówić nawet najbardziej łamanym francuskim. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Nie 12:49, 23 Cze 2013    Temat postu:

O Francuzach to w ogóle legendy krążą.
Dziś, podczas oglądania programu Makłowicza, zdałam sobie sprawę, że uwielbiam saksoński akcent. Nowy, obok berlińskiego, przy którym się będę rozpływać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1058
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:58, 23 Cze 2013    Temat postu:

le-vo napisał:
Szyszka napisał:
Słyszałam też, że Paryżanie mówią specjalnym rodzajem francuskiego, z kompletnie poprzestawianym szykiem zdania i podobno mówią tak specjalnie po to, żeby zmylić turystów, ale nie wiem, na ile to prawda.

Ja słyszałam, ze Francuzi ogólnie nie lubią jak się do nich mówi po angielsku (nawet jeśli rozumieją) i będą o wiele bardziej przyjaźni, jeśli zacznie się mówić nawet najbardziej łamanym francuskim. Smile

To akurat prawda. W trakcie pobytu we Francji tylko z jednym Francuzem udało mi się pogadać w lengłydżu, za to pewna Francuzka w sklepie urządziła mi całe kazanie na temat tego, że skoro znam langaż, to powinnam tylko nim się porozumiewać, choćbym nawet potrzebowała precyzyjniejszych określeń po angielsku.
O tym szyku przestawnym zdania słyszałam, ale akurat w Paryżu byłam za krótko, żeby zwrócić na to uwagę. Generalnie nie miałam problemu z komunikacją, za to pamiętam pewnego Amerykanina na dworcu, który bardzo głośno i bardzo powoli mówił do sprzedawcy po angielsku, zapewne wychodząc z założenia, że to najskuteczniejsza metoda porozumienia. Sprzedawca miał raczej krzywą minę Smile .

Pewnie dziwnie to zabrzmi, ale podoba mi się chiński. Ma swoją specyficzną melodię i rytm, i wydaje mi się ogromnie elegancki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11277
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 106 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:14, 23 Cze 2013    Temat postu:

Potwierdzam, to nie legendy. Mieliśmy w liceum coroczną wymianę z Francuzami, a nasza nauczycielka francuskiego też nam to często powtarzała, dość często odwiedzała ten kraj, więc wiedziała, co mówi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:15, 23 Cze 2013    Temat postu:

Ja w Wenecji miałam straszny problem, bo większość tamtejszych mieszkańców nawet jak znała angielski, to udawała, że nie zna i w ogóle odmawiała w większości jakiejkolwiek komunikacji. Ogółem biła od nich straszna pogarda dla turystów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 20:22, 23 Cze 2013    Temat postu:

Sunawani napisał:
Pewnie dziwnie to zabrzmi, ale podoba mi się chiński. Ma swoją specyficzną melodię i rytm, i wydaje mi się ogromnie elegancki.


Uwielbiam chiński!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 20:25, 23 Cze 2013    Temat postu:

Szyszka napisał:
Ja w Wenecji miałam straszny problem, bo większość tamtejszych mieszkańców nawet jak znała angielski, to udawała, że nie zna i w ogóle odmawiała w większości jakiejkolwiek komunikacji. Ogółem biła od nich straszna pogarda dla turystów.
jak latam do południowych Włoch, to część Włochów wręcz ma do nas pretensje, że nie umiemy włoskiego. Srsly, jakbym umiała włoski to bym nie siedziała w tych liniach lotniczych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5699
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 0:22, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Wracając do ciućkających rodziców... Na przystanku usłyszałam panią tłumaczącą dziecku "Tamto dziećko nie musi ciekać na busia, bo idzie na śpacier, a nasze dzidzi w wóziećku idzie teraz luli-luli" i . Na co upupiany synek odpowiedział "A jak wy wysiądziemy z autobusu, to też pójdziemy na spacer?"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shun
Sasuke kłusem na Madarze



Dołączył: 18 Lip 2011
Posty: 8290
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Dzikiego Zachodu

PostWysłany: Sob 21:33, 21 Wrz 2013    Temat postu:

Melomanka napisał:
Wracając do ciućkających rodziców... Na przystanku usłyszałam panią tłumaczącą dziecku "Tamto dziećko nie musi ciekać na busia, bo idzie na śpacier, a nasze dzidzi w wóziećku idzie teraz luli-luli" i . Na co upupiany synek odpowiedział "A jak wy wysiądziemy z autobusu, to też pójdziemy na spacer?"

Brawo dla "dzidzi". ;D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1761
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:43, 22 Kwi 2015    Temat postu:

Moi sąsiedzi z góry. O, oni mnie nie widzieli, ja ich nie widziałam, ale znamy się dobrze.
Ogólnie, mam głośnych sąsiadów - po jednej stronie mam osobę chorą psychicznie, nieszkodliwego gościa, który od czasu do czasu krzyknie sobie randomowo "AAgh!". Z drugiej strony mamy starsze małżeństwo, które głośno słucha telewizora, więc nieraz mam okazję posłuchać całej mszy. I żadne z tych mi nie przeszkadza, nawet uważam to za swojski, blokowy klimat.

Ale tę parkę z góry z dziećmi mam ochotę wyrzucić przez balkon. Ci ludzie nieustannie się drą na swoje dzieci na takim regulatorze, że słyszę wszystko, w którymkolwiek punkcie mieszkania bym nie była. I pół bożego dnia lecą teksty typu "NIE SŁYSZYSZ CO MÓWIĘ ZOSTAW TOOO!", "NIE DOCIERA KURWA DO CIEBIEEEE?!", "NO WYPIERDALAJ STĄD, POWIEDZIAŁEM!" - jak słyszę potem tupanie po suficie albo dziecięcy płacz, to mi po prostu serce pęka. Najgorzej jest niedzielę, wtedy awantury i połajanki są najczęściej, dzieci na pewno cudownie będą wspominać wspólnie spędzony rodzinnie czas. Czy to ja jestem przewrażliwiona, czy naprawdę przy dzieciach tak puszczają nerwy? Było nas sporo w domu i chyba nie było dnia, żeby ktoś w rodzeństwie się nie pobił i nie rozpłakał, ale jak żyję, matka nigdy nie nazwała mnie "pierdolonym kłamcom i złodziejem". Pracowałam przez jakiś czas z dziećmi, czasem miałam ich na raz czternaścioro, humory i pomysły miały różne, ale nigdy nie miałam ochoty się na nie wydrzeć czy je zwyzywać.

Z mniej poważnych, dodatkowo zainwestowali w radio, i rurą się niesie do mojej kuchni. Ustawione na tyle głośno, że się czuję, jakby się zmetralizowało w moim mieszkaniu.

A z rzeczy dziwnych, ale budzących odruchy Pawłowa - dźwięk dzwoniącego Skype. Moja była współlokatorka, która wciągnęła mnie w toksyczną relację, miała między innymi w zwyczaju codziennie rozmawiać przez laptopa ze swoją matką akurat wtedy, gdy się uczyłyśmy. A że wiadomo, jakość taka sobie, więc trzeba mówić głośno, dzięki czemu dzień w dzień słuchałyśmy o jej prywatnych problemach, relacjach z zabiegów medycznych, narzekaniach, zmyślonych historyjkach i... groźbach skierowanych do matki. Przez dłuuuugi czas, słysząc przychodzące połączenie na Skype, dostawałam odruchu wymiotnego.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Ryceż na białym hors



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2082
Przeczytał: 118 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 14:18, 22 Kwi 2015    Temat postu:

Kaziku, nie jesteś przewrażliwiona. To brzmi jak przemoc wobec dzieci, dużo przemocy. Najgorsze, że nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić, bo nie wiem, czy argument "krzyczą na dziecko, wyzywają" jest wystarczający, żeby w naszym kraju zainteresowały się tym jakiekolwiek służby (i co one mogłyby w ogóle zrobić).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3214
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:27, 22 Kwi 2015    Temat postu:

Ja bym to chyba nagrała i zaniosła do pomocy społecznej, serio. Znaczy, wiem, jak to niby jest z tą naszą pomocą społeczną i w ogóle, a przemoc emocjonalna to też jest śliski temat, bo raz, że skomplikowany, a dwa - cóż, siniaki chociaż widać, a jak ładnie wpisać w protokół nie tylko suchy fakt, że rodzic mówi do dziecka "spierdalaj", ale też cały gniew i wrogość, jakie się za tym kryją i jakie są dla dziecka znacznie bardziej krzywdzące, niż samo słowo, którego ogólnego znaczenia taki maluch nawet jeszcze nie zna? Ale ciężko by mi było tak zupełnie nic z tym nie zrobić, Kaziku, współczuję i Tobie, że musisz tego słuchać i że serce Ci się kraja, i tym biednym dzieciakom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 14:34, 22 Kwi 2015    Temat postu:

To ja dodam odgłosy moich byłych wspollokatorów. Z jakiegoś co najmniej dwa razy na godzinę wywrzaskiwali "kurwa!" na całe mieszkanie...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1761
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:36, 22 Kwi 2015    Temat postu:

Dziękuję za zrozumienie. Okropnie się z tym czuję i przewijają mi się przez głowę te wszystkie historie, w których "wszyscy wiedzą, ale nikt nie reaguje i dochodzi do tragedii", ale nie mogę się zmobilizować do działania - tak jak piszecie, przemoc emocjonalna to śliska sprawa i nikt za przeklinanie za kratki nie wsadza, wątpię, by opieka społeczna wzięła mnie na serio. I wreszcie - poza tym, że to agresywni ludzie, nie wiem nic. Nie wiem, jak wyglądają, ile tych tam dzieci dokładnie jest (z troje?), ba, nawet nie jest w stanie ustalić, gdzie mieszkają, bo tak niesie, że równie dobrze mogą być tuż nade mną, od góry z lewej, z prawej, albo nawet nie piętro wyżej, a dwa. Nawet nie utrzymuję kontaktów z resztą sąsiadów, żeby zapytać, jak sytuacja wygląda i czy nie powinniśmy coś wspólnie z tym zrobić.

Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś podzielił się wiedzą na temat takich przypadków.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:09, 23 Kwi 2015    Temat postu:

Kaziku nie tyle byłam w podobnej sytuacji co niestety byłam częścią takiej sytuacji. I zachęcam Cię do działania. To co opisujesz brzmi strasznie i nie wygląda na kłótnię gdy puszczają nerwy tylko na przemoc. Najlepiej będzie jeśli uda Ci się nagrać choć trochę. Jeśli chodzi o kontakty to zaczęłabym od niebieskiej linii, nie wiem gdzie mieszkasz, ale najlepiej zdzwonić na telefon zaufania pobliskiego ośrodka. Jeśli jednak nie znajdziesz to na początek możesz też się skontaktować zadzwonić [link widoczny dla zalogowanych]. Z opieką społeczną jest śliska sprawa, ale cóż, to chyba najlepsza instytucja jaką mamy. Z własnego doświadczenia mogę tylko zachęcić mówiąc, że nawet jeśli na początku wydaje nam się błędem poinformowanie opieki, to jednak po latach uważam to za jedną z lepszych rzeczy która mi się przytrafiła i wierzę, (a zwłaszcza, że widzę po tym jak piszesz Kaziku, że jesteś osobą rozsądną i nie podnosisz alarmu bez powodu) że możesz swoim ruchem bardzo pomóc tym dzieciom.

Oczywiście może być i tak, że informacja zostanie zignorowana, choć mam nadzieję, że tak nie będzie.

Trzymam kciuki za Ciebie i życzę dużo siły bo to niełatwa decyzja czy reagować.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1142
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 8:55, 23 Kwi 2015    Temat postu:

O, jaki stary wątek ktoś wyciągnął. Smile

kiciputek napisał:
Słyszałam też, że Paryżanie mówią specjalnym rodzajem francuskiego, z kompletnie poprzestawianym szykiem zdania i podobno mówią tak specjalnie po to, żeby zmylić turystów, ale nie wiem, na ile to prawda.


Może Twoje źródło coś mgliście słyszało o francuskim slangu młodzieżowym (nie wiem, na ile aktualnym - ja mam informacje z lat 90), który polega/ł na przestawianiu sylab w wyrazach - na przykład "baskettes" (adidasy) to "sketbas". Dajcie spokój, komu by się chciało wymyślać specjalny język tylko z powodu turystów?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:12, 23 Kwi 2015    Temat postu:

A nie zauważyłam, ale fakt, mowa o verlan, czyli "języku na odwrót" (od l'enverse - na odwrót). Zasady tworzenia jak opisywała Achika. Kilka zwrotów weszło nawet do potocznego francuskiego, ale fakt, to tylko zabawa językowa i slang, nie dopatrywałabym się tutaj chęci zagrania turystom na nosie. Zwłaszcza, że slang jest ten o tyle powszechny, ze często znajduje się też o nim wzmianka w podręcznikach, kursach i rozmówkach, wiec raczej mówiący po francusku turysta i tak załapie. Wink

Swoją drogą z tego co słyszałam to teraz już dochodzi nawet do podwójnego przełożenia verlan np. arabe - beur - reub.

A co do krzywienia się i gwałtu przez uszy, ostatnio byłam w szoku jak ze znajomym francuzem rozmawialiśmy po angielsku i zaczął się krzywić gdy kilka z nas przez pomyłkę rzuciło parę słów po francusku. Teraz mam dylemat, czy to my niegodni francuskiego, czy mówimy tak koszmarnie, ze nie chciał nas słuchać, czy może był w takim szoku, ze ktoś może w naszej polskiej ekipie znać francuski.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5699
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 12:02, 07 Cze 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Moi sąsiedzi z góry. O, oni mnie nie widzieli, ja ich nie widziałam, ale znamy się dobrze.

Mam tak samo z sąsiadami z dołu. Raczej nigdy się nie spotkamy, bo wejścia do naszych mieszkań są z innych klatek schodowych, ale dokładnie znam ich problemy małżeńskie, konflikt synowej z teściową, a przede wszystkim jestem świetnie zorientowana, jaki ich znajomy gdzie pracuje, ile zarabia, ile wyciąga dodatkowo na czarno, jak kantuje urząd skarbowy i jak lawiruje, żeby wyciągnąć dodatkowe zasiłki. To nie jest jakieś tam niewyraźne szemranie spod podłogi, słyszę wyraźnie każde słowo, jakby oni mówili przez tubę i kierowali ją prosto w moje łóżko. Niemal codziennie zaczynają to ględzenie po północy i ciągną je do trzeciej albo czwartej. Sama zwykle kładę się koło trzeciej, a do tego czasu mam włączoną jakąś muzykę, więc prawie nie zwracam na nich uwagi. Ale czasem chcę pójść spać wcześniej, bo muszę rano wstać, czasem jestem wykończona i bolą mnie oczy po całym dniu pracy na komputerze, więc chcę się już położyć i odpocząć, no i wtedy szlag mnie trafia, kiedy słyszę każdy szczegół ich rozmów. W ostatnich miesiącach przykrywałam się grubym kocem i otwierałam okno, żeby zagłuszył ich hałas z ulicy, ale wczoraj przenieśli się ze swoją dyskusją na balkon - nie dość, że niósł się dźwięk, to do tego jeszcze dym papierosowy. Zamknęłam szczelnie okno, ale wciąż słyszałam ich wyraźnie. Włączyłam sobie muzykę, to na nic, teraz miałam stereo, z jednej strony The Cooper Temple Clause, z drugiej monolog "I ja mu wtedy powiedziałam, a on mi powiedział, no to ja mówię..." W końcu podgłośniłam magnetofon tak, że zagłuszał wreszcie sąsiadów z dołu, ale teraz z kolei martwiłam się, że ryk TCTC będzie przeszkadzać sąsiadce z boku Rolling Eyes

A grzecznie prosić o uciszenie się nie ma sensu, w zeszłe lato już inni sąsiedzi reagowali na to ich trajkotanie na balkonie i w odpowiedzi słyszeli "Spier**laj".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3214
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:40, 07 Cze 2015    Temat postu:

Melo, to może wykorzystaj zdobyte informacje i donieś na odpowiednie osoby do US Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5699
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 13:47, 07 Cze 2015    Temat postu:

Taa, "Krzysiek i Ewka, znajomi ludzi, którzy wieczorami siedzą na balkonie pod moim oknem" Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:21, 07 Cze 2015    Temat postu:

Dasz rade zasnac ze sluchawkami czy raczej srednio? Ja zazwyczaj zasypiam przy ASMR, polecam, zwlaszcza jak ktos gada w pokoju obok.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5699
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 19:57, 07 Cze 2015    Temat postu:

Dałabym, kilka lat temu usypiałam się muzyką z odtwarzacza mp3, tylko musiałam sobie tam zgrywać odpowiednio ściszoną muzykę, bo nawet najmniejsza możliwa głośność była dla mnie za duża. (Znaczy, nie mam nic do firmy Sony, dźwięk był pierwsza klasa, tylko nie na mój przesadnie czuły słuch.) Potem odtwarzacz się zepsuł, słuchawki pieczołowicie przechowywałam, bo to jedyne, w których nie słyszę brzęczenia, ale przy przeprowadzce gdzieś się zapodziały. Pewnie znajdę je, kiedy będę się z powrotem przeprowadzać za 4 tygodnie. Chociaż na Szczepinie już nie powinny mi być potrzebne, bo tam mam okna wychodzące na dwie strony i zawsze mogę zmienić pokój Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5208
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:05, 07 Cze 2015    Temat postu:

le-vo napisał:
Dasz rade zasnac ze sluchawkami czy raczej srednio? Ja zazwyczaj zasypiam przy ASMR, polecam, zwlaszcza jak ktos gada w pokoju obok.

O, nie jestem sama. :3
Jeśli to nie zbyt osobiste pytanie, masz swoich ulubionych whisperers?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:22, 08 Cze 2015    Temat postu:

FatFr33Pudding, Jellybean Green ASMR, WhispersRedASMR, ASMRequests i czasem HeatherFeather i tego lysego faceta ze smiesznym akcentem poslucham. Razz A ty?

Edyta: tak jeszcze tylko wspomne ze na mnie najbardziej dzialaja head/scalp massages i ear massages. I Floam! Floam jest super.
Edyta 2: zapomnialam jeszcze o Duff The Psych ASMR i ASMR HQ.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez le-vo dnia Pon 0:44, 08 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin