Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwałt przez uszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Winky
Królowa Szwecji



Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: over the hills and far away

PostWysłany: Pią 18:34, 07 Cze 2013    Temat postu:

To pochwalę się, że mieszkam koło remizy. Że syrena wyje i jest niewiarygodnie głośna to jedno - jak włączą w nocy przy otwartym oknie, to można oszaleć, no ale to alarm - mus to mus. Ale nie rozumiem, dlaczego na wszystkich chędożonych weselach, które latem odbywają się praktycznie co tydzień, ci ludzie nie widzą, że mają klimatyzację i rozwalają wszystkie okna na oścież, a wycie do kotleta, "Majteczki w kropeczki" i "Dragonstea din tei" nie daje mi spać całą noc...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 18:36, 07 Cze 2013    Temat postu:

@gayaruthiel: Pozwól, że się poprawię: Bo jestem bucem i jestem z tego dumna. I bo tak.
Handluj z tym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10346
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 18:38, 07 Cze 2013    Temat postu:

Aelfarran, wybacz, ale ból dupy to ja w Twojej wypowiedzi widzę. Szyszka grzecznie zadała pytanie, na które odpowiedź chętnie poznałabym i ja. Inni forumowicze też, jak mniemam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:43, 07 Cze 2013    Temat postu:

No cóż, z różnych dziwnych rzeczy można być dumnym, czemu nie z bucery. Ja bym sobie jednak wolała znaleźć jakiś lepszy powód do dumy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Chodzi Żywioł Koło Dobra



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1801
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:54, 07 Cze 2013    Temat postu:

Generalnie ja rozumiem irytację na dzieci i ich rodziców. Ja dzieci nie znoszę w swoim bliskim otoczeniu (brrr, bo ja się boję dzieci trochę) no i w niektórych sytuacjach bywa to szalenie irytujące (małe, zamknięte przestrzenie; miejsca wymagające zachowania ciszy - od kościołów i cmentarzy aż po kina i teatry; podczas ważnych sprawdzianów w szkole - "narzeknięcie" z cyklu "dlaczego liceum i podstawówka w jednym budynku to zły pomysł"), ale... dzieci to dzieci. Gdzieś muszą dzieciować. Z umiarem, ale tego powinni pilnować właśnie opiekunowie. I bez naruszania przestrzeni osobistej innych boję się boję boję boję boję
e: gupi html :<


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Pią 18:57, 07 Cze 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 18:55, 07 Cze 2013    Temat postu:

@Tinwerina: "Gówniarz", bo nie cierpię dzieci. "Ludzka samica", bo miałam wenę tak napisać. Co tu jest do wyjaśniania?

@Szyszka: Wyjaśnisz, czemu cię tak boli fakt, że ktoś ma czelność nienawidzić "słodkiego gaworzenia do dzieci w wózkach"?
Są ludzie, którzy nie lubią tego, w jaki sposób śmieją się inni, właśnie BO TAK. Mnie straszliwie wkurzają słowa słodkie do urzygu, wypowiadane wysokim, piskliwym głosikiem. Również BO TAK.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 18:59, 07 Cze 2013    Temat postu:

Winky napisał:
Ale nie rozumiem, dlaczego na wszystkich chędożonych weselach, które latem odbywają się praktycznie co tydzień, ci ludzie nie widzą, że mają klimatyzację i rozwalają wszystkie okna na oścież, a wycie do kotleta, "Majteczki w kropeczki" i "Dragonstea din tei" nie daje mi spać całą noc...

Otwarte okna w ciepłe dni to jest najgorszy z koszmarów. Mieszkam przy ruchliwej ulicy i hałas uliczny mam w domu non stop, jest to dla mnie dźwięk zupełnie neutralny, spokojnie mogę sobie uciąć drzemkę przy ryczących samochodach i stukoczących tramwajach. Natomiast nienawidzę, kiedy ktoś jest cholernym egoistą i ma w czterech literach fakt, że nie każdy ma ochotę słuchać tej samej muzyki co on. Tak samo w kinie - nie przeszkadza mi pochrapująca staruszka, osoba towarzysząca niewidomemu relacjonująca mu, co się dzieje na ekranie, ale kiedy hałas pochodzi od młodej i zdrowej dziewczyny, która komentuje na cały głos, bo po prostu nie obchodzi jej, że nie jest sama, to mam ochotę ją zamordować.

Na szczęście w tej chwili zwolnił mi się pokój po drugiej stronie mieszkania, więc kiedy zacznie się koncert z wieżowca naprzeciwko moich okien, to będę mogła się tam schronić z książką.

A najlepsi są ludzie dumni z tego, że "wychowują" sąsiadów puszczanym na wypasionych głośnikach tru metalem i tworzący demoty o tym, jacy są fajni

Niektóre ekipy budowlane ocieplające budynki też raczą cały blok i okolice swoją Eską czy disko polo, nie wiem, czy to egoizm, czy zwykła bezmyślność. Tak samo z pracownikami nocnej zmiany w hipermarketach, którzy ze swojej komórki odpalają umcyk-umcyk na cały regulator, jakby nie wynaleziono czegoś takiego jak słuchawki. Mają gdzieś to, że mnie może to przeszkadzać, czy może myślą, że umilają mi pracę?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Pią 19:00, 07 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 21:34, 07 Cze 2013    Temat postu:

Aelfarran, otrzymujesz ostrzeżenie.
Nie za to, że nie lubisz dzieci i nie za to, że coś Cię wkurwia, ale za formę wypowiedzi, chamstwo i brak szacunku dla rozmówców.
Przegięłaś pałę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Folg
Harry Forrester



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:41, 07 Cze 2013    Temat postu:

Cytat:
A najlepsi są ludzie dumni z tego, że "wychowują" sąsiadów puszczanym na wypasionych głośnikach tru metalem i tworzący demoty o tym, jacy są fajni

Mnie wychowuje sąsiad zza ściany, który lubi pograć na gitarce i się powydzierać, ale tak chyba było od zawsze i jestem po prostu przyzwyczajona (i do pianina...). Jedyne odgłosy z sąsiedztwa, do których nie mogę się przyzwyczaić i wpędzają mnie w rozpacz plus mega wkurw, to wiercenie sąsiada z góry w niedziele rano (nie każdą, oczywiście, są granice na tym świecie). Kurczę, moje szynszyle żyjące w moim pokoju są tak głośne, że czasem mi się wydaje, że jestem uodporniona (najbardziej dają czadu w nocy, a spać trzeba), przedszkole i ich plac obok okna w ogóle nie przeszkadza, ale ta chamska wiertara to szczyt. Czasem się zastanawiam, ile on ma ścian w domu, że tyle półek/obrazów może powiesić... może mu się meble szybko nudzą?

Owady latające to zUo. Od normalnego komara i muchy, gorsze są już tylko blisko latające cykady, bo to i głośne, i wielkie jak samolot, przez co zostaje mi tylko zwiewanie z krzykiem...

Edit: pokręcona gramatyka...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Folg dnia Pią 21:43, 07 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 21:49, 07 Cze 2013    Temat postu:

Folg napisał:
Owady latające to zUo.

Bzyczenie komarów to moja druga pięta achillesowa obok hałasów urządzanych przez bezmyślnych/egoistycznych sąsiadów. Jakby mi ktoś w głowie wiercił.

Denerwuje mnie też woda kapiąca/ciurkająca. Były współlokator miał taki zwyczaj, że koło północy przychodziła jego Panna Głośne Orgazmy, więc szedł do kuchni zrobić jej herbatę i prawie nigdy nie dokręcał wody. Ja sobie leżę w łóżku, na brzuchu mam zwiniętego w kłębek Skarbeńka, którego nigdy nie mam serca z siebie zrzucać, a tu za cienką ścianą KAP KAP KAP KAP, AAAA Evil or Very Mad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 21:51, 07 Cze 2013    Temat postu:

@Sineira: Cóż, pięknie dziękuję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Urgon
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 10:15, 08 Cze 2013    Temat postu:

AVE...

1. Tykanie zegarów, zwłaszcza jak to chińska tandeta.
2. Muzyka "imprezowa" z wiejskiej dyskoteki w dużych dawkach - moja matka puszczała toto na cały regulator.
3. Muzyka cygańska, przedwojenna, pieśni patriotyczno-wojenne i wszelkie inne utwory na harmoszkę i podpitego tenora - tym też matka mnie katowała.
4. Mówienie do dzieci/niemowląt/zwierząt wszelkimi zdrobnieniami, słodziutkim głosem i ogólnie traktowanie ich jak istot o inteligencji orzeszka.
5. Dzieciak wrzeszczący non-stop przez pół godziny, podczas gdy jego rodzic aktywnie go ignoruje. Szczególnie jak wymówką jest "wychowanie bezstresowe" - zawsze wtedy mam ochotę osobiście dzieciaka zestresować raz, a porządnie.
6. Odgłosy remontu mieszkania przez trzy miesiące. Codziennie rano i wieczorem.

I mój numer jeden, przyczyna wielu problemów i niedogodności w moim życiu: odgłosy dentysty. Przyprawia mnie to o niekontrolowane ataki paniki, i stały stres. Zęby leczyć muszę pod narkozą, bo jak ostatnio próbowałem normalnie, to dentystka prawie zrobiła mi uśmiech a'la Joker...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cristak
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 28 Sie 2012
Posty: 76
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:15, 08 Cze 2013    Temat postu:

KAP KAP KAP to jeszcze kaloryfery. Nie wiem czy stare, nieszczelne, czy jakie tam jeszcze, ale zimą czasami wolę spać czy skręconym na zero niż słyszeć to irytujące kapanie. Gorzej kiedy większość kaloryferów w domu zakręcona, a słychać to i tak...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Sakura pod pełnymi żaglami



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2130
Przeczytał: 111 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 10:35, 08 Cze 2013    Temat postu:

Urgon napisał:
4. Mówienie do dzieci/niemowląt/zwierząt wszelkimi zdrobnieniami, słodziutkim głosem i ogólnie traktowanie ich jak istot o inteligencji orzeszka.

Podobno malutkie dzieci lepiej przyswajają mowę, kiedy mówi się do nich tym słodkim, wysokim tonem. Jakieś badania to wykazały. No, ale o ile gruchanie do malucha absolutnie rozumiem (sama grucham do niemowląt i zwierzątek), o tyle do pięcio, sześciolatka już nie bardzo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 12:57, 08 Cze 2013    Temat postu:

Cristak napisał:
KAP KAP KAP to jeszcze kaloryfery. Nie wiem czy stare, nieszczelne, czy jakie tam jeszcze, ale zimą czasami wolę spać czy skręconym na zero niż słyszeć to irytujące kapanie. Gorzej kiedy większość kaloryferów w domu zakręcona, a słychać to i tak...

Moje kaloryfery zimą, z niewiadomych powodów, trzeszczą. Robią to zawsze wtedy, kiedy usiłuję zasnąć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
swirek
Gość






PostWysłany: Sob 14:08, 08 Cze 2013    Temat postu:

Urgon napisał:
I mój numer jeden, przyczyna wielu problemów i niedogodności w moim życiu: odgłosy dentysty. Przyprawia mnie to o niekontrolowane ataki paniki, i stały stres. Zęby leczyć muszę pod narkozą, bo jak ostatnio próbowałem normalnie, to dentystka prawie zrobiła mi uśmiech a'la Joker...

Mój też, nie muszą mi nic robić wystarczy że słyszę i juz mnie boli.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16908
Przeczytał: 102 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:52, 08 Cze 2013    Temat postu:

Swirku, zapraszamy do Powitalni!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Nie 11:29, 09 Cze 2013    Temat postu:

Lenn napisał:
Urgon napisał:
4. Mówienie do dzieci/niemowląt/zwierząt wszelkimi zdrobnieniami, słodziutkim głosem i ogólnie traktowanie ich jak istot o inteligencji orzeszka.

Podobno malutkie dzieci lepiej przyswajają mowę, kiedy mówi się do nich tym słodkim, wysokim tonem. Jakieś badania to wykazały. No, ale o ile gruchanie do malucha absolutnie rozumiem (sama grucham do niemowląt i zwierzątek), o tyle do pięcio, sześciolatka już nie bardzo.


Właśnie, rodzice się dziwią, że dziecko ma później wady wymowy, albo mówi niewyraźnie, a prawda jest taka, że gdyby rozmawiali z z takim pięciolatkiem normalnie, to pewnie w większości przypadków, tego problemu by nie było.

E: Bo mi literkę zjadło


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Milka dnia Nie 11:30, 09 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 914
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:02, 09 Cze 2013    Temat postu:

Milka napisał:
Lenn napisał:
Urgon napisał:
4. Mówienie do dzieci/niemowląt/zwierząt wszelkimi zdrobnieniami, słodziutkim głosem i ogólnie traktowanie ich jak istot o inteligencji orzeszka.

Podobno malutkie dzieci lepiej przyswajają mowę, kiedy mówi się do nich tym słodkim, wysokim tonem. Jakieś badania to wykazały. No, ale o ile gruchanie do malucha absolutnie rozumiem (sama grucham do niemowląt i zwierzątek), o tyle do pięcio, sześciolatka już nie bardzo.


Właśnie, rodzice się dziwią, że dziecko ma później wady wymowy, albo mówi niewyraźnie, a prawda jest taka, że gdyby rozmawiali z z takim pięciolatkiem normalnie, to pewnie w większości przypadków, tego problemu by nie było.


Fachowo nazywa się to "język nianiek". I owszem, łagodny, nieco wyższy ton jest wskazany, ale już euforyczne popiskiwanie w wysokich rejestrach - niekoniecznie (potem latają w kółko te pięciolatki i piszczą, jakby chciały głosem szkło przecinać - od kogoś się tego nauczyły).
Zdrabnianie wszystkiego też mocno mnie drażni. Chyba fajnie by było, gdyby człowiek od najmłodszych lat wiedział, że ma twarz, a nie "buziuchnę". Nie mówię, żeby od razu gadać do dziecka żołnierskim tonem i używać siedmiosylabowych wyrazów, ale taka infantylizacja wszystkiego ("piniążki"!) to lekkie przegięcie.
Na szczęście wiele potrafi wynagrodzić mina rezolutnego parolatka, który patrzy na takiego gruchającego dorosłego jak na debila Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Winky
Królowa Szwecji



Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: over the hills and far away

PostWysłany: Nie 12:11, 09 Cze 2013    Temat postu:

To mi przypomniało wydarzenie z dzieciństwa, którego sama nie pamiętam, ale opowiedzieli mi rodzice. Miałam chyba z cztery albo pięć lat, przyjechała chrzestna w odwiedziny, i zaczęła do mnie coś tam ćwierkać, że a ti ti, dziecinko, na co spojrzałam na nią dziwnie i spytałam: "czego chcesz, ciocia?". Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 12:13, 09 Cze 2013    Temat postu:

Nagualini napisał:
Zdrabnianie wszystkiego też mocno mnie drażni.

Najbardziej irytuje mnie, kiedy zdrabniane jest moje imię. Zawsze mam wtedy wrażenie, że ludzie nie traktują mnie poważnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10346
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 12:37, 09 Cze 2013    Temat postu:

Modulowanie głosu, o którym pisze Nagualini to jedna rzecz i w tym nie ma nic złego. "Tiutianie" z gatunku "tejaź babunia źjobi niuni papu i psiniesie socek" czy "pacz hau-hau" zamiast normalnego "popatrz, pies/piesek" to koszmar. Moja babka osobista tępiła wszelkie próby mówienia w ten sposób do mnie, z niezłym skutkiem zresztą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3432
Przeczytał: 94 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 16:50, 09 Cze 2013    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Modulowanie głosu, o którym pisze Nagualini to jedna rzecz i w tym nie ma nic złego. "Tiutianie" z gatunku "tejaź babunia źjobi niuni papu i psiniesie socek" czy "pacz hau-hau" zamiast normalnego "popatrz, pies/piesek" to koszmar. Moja babka osobista tępiła wszelkie próby mówienia w ten sposób do mnie, z niezłym skutkiem zresztą.


O, całkiem niedawno byłem na chrzcinach u kuzynostwa. Babcia małego od zawsze miała tendencje do "tiutiania", ale po jego narodzeniu jeszcze się jej nasiliło. I nie tylko do dziecka tak mówi, ale i do wszystkich dookoła, na przykład: "Cięźko teraź o pracię".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Babatunde Wolaka dnia Nie 16:50, 09 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 22:11, 09 Cze 2013    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Modulowanie głosu, o którym pisze Nagualini to jedna rzecz i w tym nie ma nic złego. "Tiutianie" z gatunku "tejaź babunia źjobi niuni papu i psiniesie socek" czy "pacz hau-hau" zamiast normalnego "popatrz, pies/piesek" to koszmar. Moja babka osobista tępiła wszelkie próby mówienia w ten sposób do mnie, z niezłym skutkiem zresztą.

Otóż to. Infantylizacja głosu - tak, infantylizacja treści - nie. Moim "ulubionym" hasłem jest kierowane do dziewczynki "taka duza jestem, taaaka duuuuzaaaa?"

Sama mówię przesłodzonym głosem do mojego kota i robię to nieświadomie. Wiem stąd, że po pierwsze bez problemu rozróżnia, kiedy mówię do niego, a kiedy do telefonu, po drugie nie mogę sobie podśpiewywać żadnych falsecików w stylu Franza Ferdinanda, bo zaraz się budzi i przybiega do mnie na rzekome zawołanie.

Jeszcze jedno przypomniało mi się dziś w tramwaju - nienawidzę, kiedy ludzie koło mnie całują się z głośnym mlaskaniem. Teraz siedziała za mną taka czuła parka - csssmok csssmok csssmok csssmok co pięć sekund. Mlaskanie przy jedzeniu też mnie irytuje, ale jak członkom rodziny zwracałam uwagę, to zawsze się obrażali, więc teraz podczas rodzinnych posiłków powstrzymuję się od komentarzy. Takie wielkie poświęcenie to nie jest, często się te posiłki nie zdarzają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5232
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:42, 09 Cze 2013    Temat postu:

Właśnie Zwierz przypomniał mi o jeszcze jednym znienawidzonym odgłosie: chrapanie. Nigdy nie mogę zasnąć, jak ktoś koło mnie zacznie "piłować".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
swirek
Gość






PostWysłany: Pon 3:59, 10 Cze 2013    Temat postu:

Melomanka napisał:
Mlaskanie przy jedzeniu też mnie irytuje, ale jak członkom rodziny zwracałam uwagę, to zawsze się obrażali, więc teraz podczas rodzinnych posiłków powstrzymuję się od komentarzy. Takie wielkie poświęcenie to nie jest, często się te posiłki nie zdarzają.

Nie dziwię się Tobie, bo to naprawdę zniesmacza.
Nie dziwię się im, bo sama nie cierpię, kiedy jem, a ktoś się podwala (jak moja mamuśka - "siedź prosto, nie skręcaj żołądka (!)" Grrr.)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:05, 10 Cze 2013    Temat postu:

Ale akurat niemlaskanie przy stole to podstawa dobrego wychowania. Wink Rozumiem że lubią się rozluźnić w rodzinnym gronie, ale skoro Melomance to przeszkadza, to chyba nie problem się dostosować?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:22, 10 Cze 2013    Temat postu:

Niesamowicie irytuje mnie głośne przełykanie. Albo jak ktoś bierze wielkiego łyka a później to przełyka na kilka razy tak "Gulp. Gulp. Gulp.". Arrrrhhh, to mnie po prostu doprowadza do szału! Ale nie mam pojęcia dlaczego, przecież to nie jest czyjaś wina, że głośno przełyka. Dlatego tłumię w sobie tę złość i próbuję nad nią panować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 12:20, 10 Cze 2013    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Modulowanie głosu, o którym pisze Nagualini to jedna rzecz i w tym nie ma nic złego. "Tiutianie" z gatunku "tejaź babunia źjobi niuni papu i psiniesie socek" czy "pacz hau-hau" zamiast normalnego "popatrz, pies/piesek" to koszmar. Moja babka osobista tępiła wszelkie próby mówienia w ten sposób do mnie, z niezłym skutkiem zresztą.


Akurat te wszystkie "hau hauy" i "brum-brumy" mają sens w stosunku do dziecka, które dopiero uczy się mówić. Wiele niemowlaków sporo rozumie, po prostu nie potrafi wymawiać słów, stąd te wszystkie "miau-miau" i "amciu amciu" - tak im po prostu łatwiej. Ale nie mam pojęcia, po co tak gadać do dzieci, które już potrafią normalnie rozmawiać...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 15:15, 10 Cze 2013    Temat postu:

człowiek łyżka napisał:
Wiele niemowlaków sporo rozumie, po prostu nie potrafi wymawiać słów, stąd te wszystkie "miau-miau" i "amciu amciu" - tak im po prostu łatwiej.

No to skoro dziecko rozumie te bardziej skomplikowane słowa, tylko samo nie potrafi ich wymówić, po co się uwsteczniać? To tak jakby mówić do dziecka "lóziowy lowel", dopóki samo nie nauczy się wymawiać "r".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 15:20, 10 Cze 2013    Temat postu:

Głównie po to, aby dziecko wiedziało, że jak powie to "brum-brum" to rodzic zrozumie, o co mu chodzi Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5728
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 15:25, 10 Cze 2013    Temat postu:

Rozwiązanie jest proste. Rodzice nieciućkający na "brum-brum" odpowiadają "tak, właśnie, samochodzik" - obie strony się rozumieją, dziecko nie jest hamowane w rozwoju języka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 15:57, 10 Cze 2013    Temat postu:

Ja już chyba wolę, jak się kogoś uwstecznia, niż jeśli dzieciak nasłucha się, jak rodzice klną i później to powtarza, a rodzice są wtedy bardzo zadowoleni, śmieją się i proszą, żeby dziecko powtarzało, bo to przecież taaaaakie zabawne! Nic mnie chyba bardziej nie irytuje jak to.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eśka
178 centymetrów wredoty



Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 1937
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 17:01, 10 Cze 2013    Temat postu:

Tekst jednej z moich znajomych z gimnazjum, wypowiedziany z dumą i radością:
"Mały spryciarz już nawet kurwa umie mówić!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 18:49, 10 Cze 2013    Temat postu:

Melomanka napisał:
Rozwiązanie jest proste. Rodzice nieciućkający na "brum-brum" odpowiadają "tak, właśnie, samochodzik" - obie strony się rozumieją, dziecko nie jest hamowane w rozwoju języka.


Podpisuję się czterema kończynami. Potem można puchnąć z dumy, gdy ludzie podziwiają zasób słownictwa potomka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:33, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ostatnio dowiedziałam się o sobie bardzo ważnej rzeczy.

Nie znoszę brytyjskiego akcentu. Jest okropny. Brzmi, jakby cały czas kogoś się przedrzeźniało. Po co tak niemożliwie przeciągać te samogłoski? Nie wiem na czym to dokładnie polega, ale zawsze jak słyszę brytyjski akcent to wydaje mi się niesamowicie wydumany i infantylny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8411
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 15:43, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ooooch! Cios prosto w me brytyjskoakcentowe serce Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:45, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ale który brytyjski? Very Happy Bo jest kilka, niektóre są piękne (Manchesterski! <3), niektóre neutralne, a niektóre dziwaczne.
http://www.youtube.com/watch?v=dABo_DCIdpM


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:47, 22 Cze 2013    Temat postu:

Och. W sumie to się nie znam, ale ta świadomość dopadła mnie w momencie oglądania drugiego sezonu Dextera, kiedy to pojawia się niesamowicie irytujaca Lajla. O taki akcent jak ona ma mi mniej więcej chodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8411
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 16:04, 22 Cze 2013    Temat postu:

Fantastyczne jest to wideo Very Happy Moi znajomi brytole zwykli się nabijać z akcentu z Birmingham, ich zdaniem ludzie stamtąd brzmią... przyciężko Razz
Walijski kocham od czasów Little Britain, szkocki chyba od zawsze. Na posh i My fair lady się wychowałam, więc uwielbiam go bezkrytycznie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11362
Przeczytał: 131 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:24, 22 Cze 2013    Temat postu:

A ja nienawidzę walijskiego od czasów Torchwood Razz.
Angielski akcent jest najosomniejszy razem z hiszpańskim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Sob 16:43, 22 Cze 2013    Temat postu:

A ja właśnie przez Torchwood się przekonałam do walijskiego, hm hm.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 18:03, 22 Cze 2013    Temat postu:

Ja też pokochałam walijski bo Torchwood...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 18:54, 22 Cze 2013    Temat postu:

Lol ;P myśmy mieli Walijczyka na studiach, więc zdążyłam się przyzwyczaić do walijskiego jeszcze zanim umarłam z zachwytu nad Torchwood. Walijski jest słodki, taki... hobbici. Klasyczny angielski już raczej rzadko występuje, chyba że jako satyra na Brytoli. Manchesterski loffam od czasu Wonders of the Universe. Nie znoszę amerykańskiego Razz

W sumie najlepszym sposobem nauki rozróżniania akcentów jest maraton Monty Pythona Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Sob 19:02, 22 Cze 2013    Temat postu:

O, ja też nie znoszę amerykańskiego akcentu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8411
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 19:15, 22 Cze 2013    Temat postu:

Bo amerykanski jest taki... prostacki Razz

https://www.youtube.com/watch?v=KrlzaBNgz-M zeh real welsh accent Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:18, 22 Cze 2013    Temat postu:

Prostacki? Według mnie jest kompletnie neutralny, a wszelkie brytyjskie odmiany napuszone do granic możliwości Wink Brzmi jak próby mówienia z ustami pełnymi budyniu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10346
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 19:20, 22 Cze 2013    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Bo amerykanski jest taki... prostacki Razz

Igzaktli. Very Happy Też nie lubię ichniego akcentu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 19:24, 22 Cze 2013    Temat postu:

Najbardziej neutralny to chyba jest Australijski, bo jest taki niby walijski, niby amerykański, niby brytyjski. Amerykański jest zbyt agresywny, te ich rhotic RR RRR RRR!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:28, 22 Cze 2013    Temat postu:

Mi się bardzo podoba angielski z jamajskim akcentem Smile Brzmi pięknie, tak melodyjnie. Ładne są też akcenty afrykańskie, chociaż trudniej mi je zrozumieć. No i australijski faktycznie ładny i neutralny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin