Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gadki Szmatki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 24, 25, 26  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 909
Przeczytał: 345 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Pią 19:41, 03 Mar 2017    Temat postu:

No, oburz widziałam ładny, i zdjęcia prawdziwych krągłości wysyłane im w odpowiedzi. Ciekawe, czy się jakoś ustosunkują do tego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1348
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:15, 03 Mar 2017    Temat postu:

Ktoś w ogóle w Zarze kupuje? Drugiej sieciówki z tak szpetną i nijaką odzieżą to ze świecą szukać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5760
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 0:55, 04 Mar 2017    Temat postu:

Rewa napisał:
Drugiej sieciówki z tak szpetną i nijaką odzieżą

I cholernie drogą.

Ja w ogóle kocham reklamy Zary, te wszystkie modelki z obowiązkowym garbem i odpychającymi minami...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1348
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:42, 04 Mar 2017    Temat postu:

Ano. Grube hajsy za kawałek nijakiej szmaty, która dobrze wygląda chyba tylko na wieszaku, bo na pewno nie na normalnej kobiecie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10380
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 11:09, 04 Mar 2017    Temat postu:

Mam jeden sweterek z Zary, za jakieś osiem złociszy zanabyty w lumpeksie - samo piękno i dobro, no bo czerń i koronki i można do torebki schować bez ryzyka, że się zgniecie. Generalnie jednak drogi szajs, szyty z paskudnych materiałów i wuj wi na kogo. Reklamy tyż paskudne. Pół biedy, że modelki chudzinki, ale one wszystkie mają miny kota srającego na puszczy/osoby cierpiącej na ból zębów/chroniczne zaparcia czy inne równie miłe szujstwo. Pocieszające, że reklama z krągłościami tak wiele krytyki zbiera.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 12:00, 04 Mar 2017    Temat postu:

W hiszpańskiej Zarze udało mi się wyhaczyć kilka naprawdę fajnych szmat, ale zwalam to na jakieś pięć pięter tejże Zary i rachunek prawdopodobieństwa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1348
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:43, 04 Mar 2017    Temat postu:

Wszędzie znajdą się jakieś chlubne wyjątki - kiedyś znalazłam tam prześliczną kurteczkę z zielonej skóry. Co nie zmienia faktu, że większość Zarowych ciuchów jest o kant dupy potłuc. Jakaś taka bez charakteru.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:39, 04 Mar 2017    Temat postu:

Nefariel napisał:
W hiszpańskiej Zarze udało mi się wyhaczyć kilka naprawdę fajnych szmat, ale zwalam to na jakieś pięć pięter tejże Zary i rachunek prawdopodobieństwa.


Z tego co sie orientuje Zara jest z Hiszpanii i ponoc maja tam lepsze i tansze ciuchy. Ja tam dorwalam fantasyczna letnia sukienke ktora przez dlugi czas byla moja ulubiona.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez le-vo dnia Sob 19:39, 04 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 20:31, 04 Mar 2017    Temat postu:

Ogólnie większość sieciówek w Hiszpanii ma lepsze i tańsze ciuchy.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Sob 20:32, 04 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Seba Holmes



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 802
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Śro 18:21, 08 Mar 2017    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=gd3_YDX4Plk - z okazji Dnia Kobiet Smile
Nie wiem, ktora reklama podoba mi sie najbardziej, ale Barbie jest calkiem fajna i Always.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1192
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 17:00, 23 Mar 2017    Temat postu:

Znam co najmniej dwie osoby, które dowolną wypowiedź kogoś w dyskusji kwitują gromkim "Nie!", po czym ciągną wypowiedź, z której wynika, że się zgadzają. Dzisiaj jedna koleżanka opowiadała mi fabułę serialu kryminalnego, gdzie na końcu rozwiązane zostają dwie dodatkowe zagadki.
Ja: To bardzo ciekawy zabieg fabularny.
Ona: NIE! No właśnie, to jest świetny serial.

Ciekawe, z czego to się bierze? Jakieś zadawnione przyzwyczajenie, że ze światem trzeba się wykłócać? Czy jak?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:44, 23 Mar 2017    Temat postu:

Może to miało być takie pytająco-potwierdzające "Nie?", tylko nie umieją w intonację?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1192
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pią 23:29, 24 Mar 2017    Temat postu:

Zdecydowanie bardzo głośne i kategorycznie przeczące "nie".

Jedna z tych osób jest dość przemądrzała, więc można przypuszczać, że odruchowo zakłada, że ktoś inny nie ma racji (i zaprzecza automatycznie, zanim w ogóle pomyśli), ale druga nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:53, 24 Mar 2017    Temat postu:

A moze to mialo byc 'no nie'? Tylko 'no' gdzies ucieklo?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:32, 25 Mar 2017    Temat postu:

W mowie ciała istnieje motyw "Nie" wyrażany przez skierowanie dłoni z przylegającymi do siebie palcami w stronę ust. Jest to często widoczne min. w starszych komiksach Disney'a, gdzie np. Goofy wykonywał często ten gest będąc czymś zaskoczonym. Takie "nie" nie oznacza negacji, ale jest wyrazem zszokowania daną treścią lub wyrażeniem wobec niej entuzjazmu, jest to jakby skrócona wersja "Nie no? Serio?"

W przypadku wspomnianych przez ciebie Achiko osób, różnica w ich przypadku polegałaby tylko na tym, że wykonałyby ten gest werbalnie, o ile przyjmiemy, że to właśnie odczucie chciały wyrazić.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra istota dnia Sob 10:34, 25 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Sob 10:52, 25 Mar 2017    Temat postu:

A mnie się wydaje że koleżanka po prostu ma coś potentegowane z komunikacją i nie potrafi się wyrazić jak normalny człowiek. Zdarza się nader często.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:25, 27 Mar 2017    Temat postu:

A może to jest jakiegoś rodzaju podkreślenie, że "bardziej"? Jak mówisz "to ciekawy serial" i jest "nie! nie tyle ciekawy, co wręcz rewelacyjny".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1851
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:10, 28 Mar 2017    Temat postu:

O co chodzi z tą "depresją" wiosenną.
W sensie, jak jest słońce, kwiaty kwitną, dzień się robi dłuższy ciepło się robi porządki się robi no wiecie jak działa wiosna co ja wam będę mówić to generalnie człowiekowi powinno być lepiej, nie?
No to dlaczego nie jest? Dlaczego mu jest gorzej, choć nie jest alergikiem? Dlaczego patrzy przez okno i pierwsza jego myśl to "UGH" albo "ja się chyba zastrzelę"? Organizm po miesiącach życia w zimnie i mroku dostaje szoku i musi się oswoić? Czy depresyjka wiosenna może przejść w poważną depresję, czy tak to na szczęście nie działa?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:12, 28 Mar 2017    Temat postu:

Kazik, prawdopodobnie to ewolucyjny mechanizm zaszczucia.
Wiosna dla naszych przodków była czasem mobilizacji, ponownego wyjścia w głąb kniei, ewentualnie w póżniejszych okresach na pola.
Odczuwanie przykrych uczuć miało na celu dać ludzkim organizmom sygnał, że walka o byt trwa i nie należy się heheszkować ale skupić na łzach i pocie będących budulcem naszej cywilizacji. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 12:21, 28 Mar 2017    Temat postu:

Skąd ty bierzesz takie rzeczy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:24, 28 Mar 2017    Temat postu:

Kazik, tulam i podzielam. Jak normalnie na wiosnę mam przypływ radości i energii, tak w tym roku patrzę na kwiatki, słońce i mam takie "tak, fajnie, ale jaki jest sens życia? ale tak naprawdę?"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1158
Przeczytał: 96 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:06, 28 Mar 2017    Temat postu:

Przytulam, Kazik.
Ja jestem alergikiem i wiosna to mój naturalny wróg - a poza tym nie bardzo lubię bezpośredniego wystawienia na słońce, więc jakbym mógł, to bym się przerzucił na nocny tryb życia. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:28, 29 Mar 2017    Temat postu:

Tulu, Kaziku!

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

Zasadniczo to czego szukasz nazywa się reverse SAD, ale nie mam na tyle mózgu obecnie, żeby to guglać ze zrozumieniem. Powodzenia!


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:39, 29 Mar 2017    Temat postu:

Z tego co zauważyłam, to istnieje zimowa depresja, jesienna depresja, wiosenna depresja, a i latem chyba coś ludziom niby dolega (pewnie letnia duchota). Każdemu może odpowiadać/nie odpowiadać inny typ pogody, więc coś sobie wybierze. Ja osobiście nienawidzę późnej jesieni i wczesnej wiosny, kiedy jest najbardziej szaro, mokro, przenikliwie zimno i paskudnie, a że u nas trwa to teraz od października do kwietnia z krótkotrwałymi przerwami na mróz i śnieg, to można zrozumieć, że ludzi coś w tym przygnębia. Inna sprawa, że nazywanie takich stanów depresją to chyba poważne nadużycie Evil or Very Mad Jeśli ktoś jest wrażliwy na zmiany ciśnienia, może też byłaby w tym przyczyna (wiosenne burze itd.). No i sezon na przeziębienia - ciesz się tu człowieku końcem "zimy" kiedy cieknie ci z nosa, wszystko cię boli i nie chce ci się żyć, a wstawać rano do pracy/na zajęcia i wychodzić w tę pluchę trzeba; albo nie trafi akurat ciebie, tylko twoje dzieci/młodsze rodzeństwo i trzeba się tym problemem zająć. A jeśli wiosenna "depresja" to jest jakieś znane i opisane zjawisko starsze niż 100 lat, to pewnie możnaby nawet połączyć to z przednówkiem, kiedy nie było prawie co jeść, a człowiek głodny radosny nie będzie.

(gdybologia stosowana, wcale nie twierdzę, że muszę mieć rację Very Happy)

Co do książek... Może ktoś czyta mało, ale się lansuje, a może ktoś czyta stosunkowo dużo, ale rzeczy na podobnym poziomie. W końcu wszystkie te jakościowo wątpliwe "bestsellery" ktoś musiał kupić... Ja to znam raczej z prawdziwego życia - moja koleżanka szczerze uwielbia "Eragona" i "Cynowego jeźdźca", moja kuzynka w swoim wypaśnym ultranowoczesnym mieszkanku ma jedną półeczkę, a na niej jakieś dziesięć książek - albumy historyczne, album o motocyklach, album o Auschwitz, coś biblijnego i "50 shades of shit". I nie podejrzewam, żeby postawiła całkiem na nowoczesność i miała gdzieś bibliotekę e-booków. Fajnie jest, że czytanie książek robi się modne, tylko żeby jeszcze to były wartościowe książki...

A wrogowie czytników irytują mnie dlatego, że zawsze powtarzają te same argumenty*. Niby logiczne, bo ciężko znaleźć jakieś nowe, ale to naprawdę brzmi, jakby ktoś jeden to powiedział, a cała reszta powtarzała jak papużki, z podobną dozą intelektualnej refleksji.

*Mijałam na ulicy dwoje młodych ludzi i usłyszałam, jak dziewczyna peroruje: "Nie, bo one w ogóle nie pachną! To nie jest to samo!" i od razu podniosło mi się ciśnienie. Miałam w dzieciństwie alergię na kurz i jakoś z niej "wyrosłam". Koszmarny nawrót duszności przeżyłam tylko raz, między półkami szkolnej biblioteki. Nie pachną, kuźwa... Strychów i piwnic też nie sprzątacie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 13:59, 29 Mar 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
O co chodzi z tą "depresją" wiosenną.
W sensie, jak jest słońce, kwiaty kwitną, dzień się robi dłuższy ciepło się robi porządki się robi no wiecie jak działa wiosna co ja wam będę mówić to generalnie człowiekowi powinno być lepiej, nie?
No to dlaczego nie jest? Dlaczego mu jest gorzej, choć nie jest alergikiem? Dlaczego patrzy przez okno i pierwsza jego myśl to "UGH" albo "ja się chyba zastrzelę"? Organizm po miesiącach życia w zimnie i mroku dostaje szoku i musi się oswoić? Czy depresyjka wiosenna może przejść w poważną depresję, czy tak to na szczęście nie działa?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Bo wszystko wokół rozkwita i budzi się do życia, A TY NIE.
Przynajmniej tak tłumaczyła mi to bliska osoba z kliniczną depresją, której na wiosnę widocznie się pogarszało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:30, 29 Mar 2017    Temat postu:

Nie wiem, gdzie wrzucić, więc wrzucam tutaj Wink

Przygody człowieka, który zna język tylko ze słyszenia...

W taki właśnie sposób znam niemiecki - tyle, co się go w piosenkach nasłuchałam. Mam jakiś zasób słów, piosenki, zwłaszcza te bardziej osłuchane, z grubsza rozumiem, w innych wyłapuję czasami jakieś znane słowo itd. Albo wrzucę sobie tekst do translatora i zasób słów się powiększa Wink
No i jakiś czas temu oglądałam sobie Makłowicza, który mówił coś o przyrządzaniu królika i wymieniał nazwy tegoż w różnych językach - między innymi po niemiecku - Kaninchen.
I tak mi zabrzęczało w głowie, że słyszałam to słowo w którejś z piosenek Die Aertze. I zaczęło mnie męczyć, gdzie. Przypomniałam sobie z grubsza brzmienie frazy, jej rytm i melodię, ale to niewiele pomagało, bo piosenki DA niestety pod względem melodii są nieraz bardzo do siebie podobne, no a treściowo do niczego nie mogłam dopasować. Ale stwierdziłam, ze nie poddam się, będę przesłuchiwać po kolei, kiedyś w końcu trafię.
I dzisiaj trafiłam Very Happy Jest to fragment piosenki "Wie es geht" i brzmi "Jetzt sitz ich hier wie ein Kaninchen vor der Schlange" i według translatora znaczy "teraz siedzę tu jak królik złapany w reflektory" co mnie dodatkowo rozbawiło, bo sama czasem używam tej frazy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:48, 29 Mar 2017    Temat postu:

Temat o czytaniu wydzielony:

http://www.sierzantundsaper.fora.pl/lampa-z-zielonym-abazurem,27/mechanizmy-czytania,7663.html


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:01, 29 Mar 2017    Temat postu:

Galnea napisał:
Niestety dzieje się to kosztem uwagi - nie ma nic za darmo i za aktywację dodatkowej części kory płacimy energią, a więc również koncentracją, większym rozproszeniem, a więc i słabszym zrozumieniem tekstu. W skrócie - dużo, ale powierzchownie.

Absolutnie nie przeczę, że internet miał znaczący wpływ na kształtowanie się wielu rzeczy, w tym także ludzkiego mózgu (zwłaszcza w przypadku osób młodszych, nastolatków, którzy właściwie nie pamiętają świata bez internetu), ale też nie stanowi wyłącznego wytłumaczenia. To, o czym piszesz (różnice w sposobie odbierania i przyswajania treści oraz wynikające z nich pogorszenie jakości odbioru) zdarza się przecież także u osób po 50. i starszych (np. wszystkie te fanki Kejt, które wchłaniają Autorkasiowo-podobne książki na potęgę, a kilka dni później nawet nie będą potrafiły powiedzieć, czym się różniły poszczególne części), co do których raczej trudno powiedzieć, że internet ukształtował ich mózgi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:31, 29 Mar 2017    Temat postu:

To ze starszymi fankami Michalak to inna sprawa.
Moim zdaniem osoby te znając wiele dekad "poważniejszej literatury" czują się jak osoby które długo nosiły plecak pełen balastu i teraz mogły go trochę poopróżniać czyniąc go lżejszym, i taką "zbawczą", "ulekkającą" (?) funkcję wobec literatury pełni wobec nich Michalak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:35, 29 Mar 2017    Temat postu:

Co do ałtorKasi mam wrażenie, że jej książki to raczej taki odpowiednik telenoweli, na które też popatrujesz jednym okiem, między prasowaniem a gotowaniem obiadu, i jak przegapisz 5 odcinków to nic się nie stanie, bo Ridge jeszcze nie otworzył drzwi, do których dzwonili 10 odcinków temu, a zresztą wiadomo, że Luz Maria na końcu będzie z Juliano, bo zawsze jest. Albo programów typu Dlaczego ja, równie życiowe, do pochłaniania masami, dla "wstrząsającej" akcji i zapomnienia czy razem zmieszania z tonami podobnego chłamu. Jej czytelniczki mogą być wychowane na czymś takim, dlatego mają podobny odbiór.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:41, 29 Mar 2017    Temat postu:

Starsze pokolenia czytelniczek K.M. raczej nie, bo wtedy TV-nowel jeszcze w Polsce nie było, dlatego trzymam się dalej wersji z odciążaniem literackiego balastu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:45, 29 Mar 2017    Temat postu:

A ilu ludzi kupuje "Fakt"? Moim zdaniem książki Kejt Em to właśnie takie "Gdyby artykuły z >>Faktu<< były książkami" Confused To wszystko się łączy, tak samo jak szmatławe produkcje mające w TV największą oglądalność.

*stara się nie uderzać w poważne tony i nie pisać o "Idiokracji"* Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:53, 29 Mar 2017    Temat postu:

Fakt niejednokrotnie był pozywany za cyniczne artykuły, natomiast pani Michalak nie wydaje się być cyniczna chociaż niektóre jej poglądy zawarte na stronicach dziwią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:58, 29 Mar 2017    Temat postu:

Mal, odpisuję ci w przeniesionym wątku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:43, 29 Mar 2017    Temat postu:

hurra istota napisał:
To ze starszymi fankami Michalak to inna sprawa.
Moim zdaniem osoby te znając wiele dekad "poważniejszej literatury" czują się jak osoby które długo nosiły plecak pełen balastu i teraz mogły go trochę poopróżniać czyniąc go lżejszym, i taką "zbawczą", "ulekkającą" (?) funkcję wobec literatury pełni wobec nich Michalak.

Eee... ale że co, że pięćdziesiąt lat temu nie było "lekkiej" (i/lub miałkiej) literatury?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 536
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 18:38, 29 Mar 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
O co chodzi z tą "depresją" wiosenną.
W sensie, jak jest słońce, kwiaty kwitną, dzień się robi dłuższy ciepło się robi porządki się robi no wiecie jak działa wiosna co ja wam będę mówić to generalnie człowiekowi powinno być lepiej, nie?
No to dlaczego nie jest? Dlaczego mu jest gorzej, choć nie jest alergikiem? Dlaczego patrzy przez okno i pierwsza jego myśl to "UGH" albo "ja się chyba zastrzelę"? Organizm po miesiącach życia w zimnie i mroku dostaje szoku i musi się oswoić? Czy depresyjka wiosenna może przejść w poważną depresję, czy tak to na szczęście nie działa?

Primo: potwierdzam to, co pisze Nefariel. W przypadku osób chorujących na depresję wiosna bywa gorsza – wbrew obiegowym opiniom – od jesieni, właśnie poprzez kontrast totalnej beznadziei w środku z optymizmem na zewnątrz, zarówno tym w przyrodzie, jak i tym wyrażanym przez innych ludzi.

Secundo: wiosenne obniżki nastroju zdarzają się też osobom niechorującym na depresję. Organizm i psychika, obciążone po zimie, nie nadążają za otoczeniem, poza tym co wrażliwszym i bardziej zmęczonym dowala zmiana czasu (najpierw podświadome spodziewanie się dołka po przestawieniu zegara, potem przymus mobilizacji wbrew naszemu naturalnemu czasowi, którym jest czas zimowy).

Tertio: wiosenne stany depresyjne same w sobie nie grożą tym, że przejdą w „prawdziwą” depresję, ale mogą być jej zapowiedzią. To już zależy od tego, czy ma się biologiczne predyspozycje lub zewnętrzne powody do popadnięcia w depresję.

Niestety, temat depresji i okolic mam obcykany do bólu, więc jakby co, to mogę się podzielić tą wiedzą – tu lub na privie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:08, 30 Mar 2017    Temat postu:

Mal napisał:
hurra istota napisał:
To ze starszymi fankami Michalak to inna sprawa.
Moim zdaniem osoby te znając wiele dekad "poważniejszej literatury" czują się jak osoby które długo nosiły plecak pełen balastu i teraz mogły go trochę poopróżniać czyniąc go lżejszym, i taką "zbawczą", "ulekkającą" (?) funkcję wobec literatury pełni wobec nich Michalak.

Eee... ale że co, że pięćdziesiąt lat temu nie było "lekkiej" (i/lub miałkiej) literatury?


Na pewno nie w takim ujęciu.
W XIX o grafomanię to była posądzana Deotyma "że się nadyma" a teraz standard (dawniej bardzo surowy i przesadzony, fakt) żżyma się na panią Michalak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:30, 30 Mar 2017    Temat postu:

Ale Deotyma się nadymała raczej nie 50, a 150 lat temu, więc mówimy o innych realiach, bo - chociażby w Polsce - prasa jeszcze nie była tak dostępna. Pięćdziesiąt lat temu to już masz przede wszystkim powszechny obowiązek szkolny i rozwój prasy, w tym brukowej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:40, 30 Mar 2017    Temat postu:

No to przykład bardziej współczesny - jeszcze w latach 70-tych książki Astrid Lindgren były wycofywane z niemieckich szkół i bibliotek min. za rzekomą grafomanię. W porównaniu z obecnymi formami literackimi uznawanymi za grafomańskie dzieła, dawniejsi "podejrzani" często bywali przedstawicielami o wiele wyższej półki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:57, 30 Mar 2017    Temat postu:

E tam, zawsze była tak zwana sensacyjna literatura dla kucharek. Już Austen napisała parodię takich tworów, nazywa się Opactwo Northanger Razz. Próbowałam nawet czytać jeden z nich, Tajemnice zamku Udolpho, ale było tak fascynujące, że nie zorientowałam się przez dłuższy czas, że zaczęłam od drugiego tomu. U nas mamy choćby Trędowatą. 50 lat temu też była. A wrażenie, że kiedyś było lepiej i trawa zieleńsza płynie z prostego faktu, że takie dzieła w większości nie przetrwają próby czasu, nikt o nich nie pamięta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Micha
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 13 Lis 2012
Posty: 701
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Czw 12:48, 30 Mar 2017    Temat postu:

Toż nawet Gombrowicz napisał sensację dla kucharek. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:01, 30 Mar 2017    Temat postu:

hurra - jest taka seria zatytułowana "Biblioteka Powieści i Romansów" wydana w 1959 przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. Zebrano w niej takie właśnie powieści "dla kucharek" napisane głównie pod koniec XIX i na początku XX wieku. Osobiście posiadam dwie książki z tej serii i uwierz, tak miałkością dorównują dzisiejszym Kalicińskim i Grocholom. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 13:14, 30 Mar 2017    Temat postu:

Pytanie tylko, czy rzekoma grafomania Astrid Lindgren była faktycznym powodem, czy tylko pretekstem. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:27, 30 Mar 2017    Temat postu:

Leleth napisał:
E tam, zawsze była tak zwana sensacyjna literatura dla kucharek. Już Austen napisała parodię takich tworów, nazywa się Opactwo Northanger Razz. Próbowałam nawet czytać jeden z nich, Tajemnice zamku Udolpho, ale było tak fascynujące, że nie zorientowałam się przez dłuższy czas, że zaczęłam od drugiego tomu. U nas mamy choćby Trędowatą. 50 lat temu też była. A wrażenie, że kiedyś było lepiej i trawa zieleńsza płynie z prostego faktu, że takie dzieła w większości nie przetrwają próby czasu, nikt o nich nie pamięta.

Pozwoliłam sobie pogrubić zdanie, z którym się całym sercem zgadzam.

W pewnych aspektach ludzkość niewiele się zmienia - w Pompejach odkryto na ścianach graffiti o niesamowicie głębokiej treści w stylu "X tu był", już w starożytnej Grecji narzekano na nieszanującą dorosłych młodzież, dick jokes towarzyszą nam od momentu, kiedy nasze umiejętności poznawcze rozwinęły się na tyle, żeby ogarniać poczucie humoru. I grafomania oraz wynikająca z niej zła literatura towarzyszyła nam od momentu, kiedy nauczyliśmy się pisać (a wcześniej pojawiały się zapewne drętwe i nieciekawe historyjki opowiadane przy ognisku w jakieś grocie), po prostu, jak napisała Leleth, do naszych czasów przetrwały te dzieła kultury, które się obroniły jakością.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4387
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:49, 30 Mar 2017    Temat postu:

Polecam:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:43, 31 Mar 2017    Temat postu:

Lizard napisał:
hurra - jest taka seria zatytułowana "Biblioteka Powieści i Romansów" wydana w 1959 przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. Zebrano w niej takie właśnie powieści "dla kucharek" napisane głównie pod koniec XIX i na początku XX wieku. Osobiście posiadam dwie książki z tej serii i uwierz, tak miałkością dorównują dzisiejszym Kalicińskim i Grocholom.


OK, to mnie przekonało. Razz

Nefariel napisał:
Pytanie tylko, czy rzekoma grafomania Astrid Lindgren była faktycznym powodem, czy tylko pretekstem.


Dla tamtego bigoteryjnego bojkotownictwa urojona grafomiania Lindgren definiowała się poprzez jej rzekomą swawolność i niewychowawczość (głównie chodziło o Pippi i jej ultra-wesołe podejście do świata ).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:53, 01 Kwi 2017    Temat postu:

Zerknęłam na szałta i z ciekawości przeczytałam wywiad z tym gościem (to jakiś kołcz-jutuber, tak?), co wszystkim powiedział, że występuje w programie Ellen DeGeneres i zrobił jakąś mystifikację stulecia, łącznie z zatrudnieniem sobowtóra Ellen, żeby "zwizualizować sobie spełnienie marzenia" (czy jakiś podobny kołczowy bulszit), a teraz gorąco wierzy, że przez tę hoplę faktycznie znajdzie się u Ellen.

I MAM TYLE DUŻO PYTAŃ. O JAK DUŻO.

Po pierwsze, to strasznie ciężko mi się czytało ten jego bełkot, bo facet na żadne pytanie tak naprawdę nie odpowiedział wprost. Czy oni ich tego uczą na tym kołczingu, żeby tak krążyć i krążyć? (Znaczy no wiem, że te grube ryby trzepiące hajs na naiwniakach specjalnie używają napompowanego frazesami języka... Ale ci co teoretycznie w to wierzą, bo pan Jakóbiak najwyraźniej wierzy?)

Po drugie, skoro gość jest już na takim hiper poziome samorealizacji to na cholerę mu spotkanie z raczej już przebrzmiałą (Ellen jest spoko, ale nie oszukujmy się, od dawna nie jest "na topie") amerykańską celebrytką. I w jaki sposób spotkanie takie miałoby coś zmienić w życiu do tego stopnia, że trzeba się zastanawiać "co będzie, jak już od niej wyjdę"? Nic nie będzie, for fuck's sake, pogadasz i pójdziesz. Rolling Eyes

Po trzecie, w wypowiedziach pana mistyfikatora jest pełno jakiegoś pierdololo o "pozytywnych doświadczneiach" i gadki wzdłuż linii "nawet jak nic nie będę z tego miał to coś będę z tego miał" (bo tak mi powiedział Duch Kołczingu najwyraźniej Rolling Eyes), ale nie ma ani cienia refleksji nad możliwymi realistycznymi skutkami takiej hucpy. Czyli że a) Ellen nie dowiaduje się o akcji i jedyne co te trzy lata "challenge'u" dają, to superkrótki buzz w polskich mediach, albo b) Ellen dowiaduje się, robi "meh" i -patrzy wyżej-, albo jeszcze ewentualnie c) Ellen dowiaduje się, robi "meh", ale dowiadują się też prawnicy NBC i robią dym, bo facet wykorzystał ich znaki zastrzeżone i wizerunek gwiazdy do autoreklamy, bez ich zgody i wiedzy. Jak myślicie, pomyślał on w ogóle o tym, czy mu tak te kołczowanie wyżarło szare komórki, że w głowie ma ino "wizualizację", "jesteś zwycięzcą" i inspirujące cytaty w stylu "kiedy nie idziesz do przodu to stoisz w miejscu"...?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Sob 16:54, 01 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 11:04, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Osoba antyszczepionkowa, stawiająca wyżej witaminę C nad chemioterapię i tym podobne altmedy, uznała mnie za osobę ograniczoną umysłowo. Achievement unlocked? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:38, 04 Kwi 2017    Temat postu:

Parę dni temu siostra umówiła się ze mną, że wpadnę dziś do niej w jednej sprawie. Zapraszając, bardzo się usprawiedliwiała, że u nich jest bałagan, bo nie mają czasu sprzątać. To usprawiedliwienie powtórzyła jeszcze parę razy, tak więc dziś, jadąc do niej, byłam bardzo ciekawa tego szumnie zapowiadanego bałaganu.

I zaprawdę powiadam wam, okazał się godny zapowiedzi, a nawet je przerósł...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3498
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Śro 8:56, 05 Kwi 2017    Temat postu:

Lizard napisał:
Zerknęłam na szałta i z ciekawości przeczytałam wywiad z tym gościem (to jakiś kołcz-jutuber, tak?), co wszystkim powiedział, że występuje w programie Ellen DeGeneres i zrobił jakąś mystifikację stulecia, łącznie z zatrudnieniem sobowtóra Ellen, żeby "zwizualizować sobie spełnienie marzenia" (czy jakiś podobny kołczowy bulszit), a teraz gorąco wierzy, że przez tę hoplę faktycznie znajdzie się u Ellen.

Cała ta sytuacja jest dla mnie tak bardzo absurdalna, że nie wierzyłam, że ten filmik istnieje, dopóki sama go nie zobaczyłam. Po tym w sumie też nie wierzyłam.
Nie wiem, co ten facet chciał przez to osiągnąć i czemu chciał osiągnąć to w taki creepy, dziwaczny sposób. Z drugiej strony, to kołcz, a tych podejrzewam o wszystko. Chociaż przyznaję, stworzenie kopii studia Ellen, zatrudnienie jej sobowtóra i opowiadanie swoich kołczowych mądrości na przemian z historiami o swoim stalkerstwie (to taka niepokojąca i obrzydliwa część tego całego video) to pewna niespodzianka.
Swoją drogą, pan kołcz nie dostał się może do Ellen, ale za to filmik o nim zrobił znany amerykański youtuber. To już coś, prawda?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 24, 25, 26  Następny
Strona 20 z 26

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin