Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gadki Szmatki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Durian
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 29 Sie 2018
Posty: 299
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:05, 19 Maj 2019    Temat postu:

Mój przyjaciel dostał kiedyś poduszkę w kształcie wielkich cycków z życzeniami w stylu "napatrz się i pomacaj, bo prawdziwych prędko nie zobaczysz, hehehe".
Vomit

Jedynym w miarę pozytywnym akcentem było to, że podczas wręczania prezentu stanowcza większość znajomych uznała, że to przegięcie, a i reakcja solenizanta dała chyba śmieszkom do myślenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10964
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 14:28, 19 Maj 2019    Temat postu:

retsma napisał:
Fuj. Mamy w mieście sklep, w którym są właśnie takie rzeczy. Pełno koszulek, poduszek, durnostojek, kubków, fartuszków, a wszystko pełne "hehe podtekstów" i cycków. Nie wiem jakim cudem ten sklep działa od lat i jeszcze nie upadł.


Jedzcie gówno, miliony much nie mogą się mylić. Jest popyt - działa. Sad Na grupach rękodzielniczych też pełno takich śmieszkowych pomysłów - bukiety typu wyżej prezentowanego, "torty" z pieluch dla świeżo upieczonych mam, czy z ręczników papierowych i inszego czyściwa na nowe mieszkanie (no to przynajmniej praktyczne) pudełeczka- prezenty ślubne/urodzinowe z pierdołkami typu smoczek - dla przyszlego potomstwa, gumki - żeby za wcześnie rzeczonego nie było, jakieś prochy na kaca po imprezie. I masa ludzi uważa to za świetny pomysł na prezent, a wszelka krytyka, choćby nie wiem jak konstruktywna to hejt i kij w dupie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:11, 19 Maj 2019    Temat postu:

W kwestii żenujących osiemnastkowych prezentów: syn sąsiadki dostał od kolegów parasol, na którym wypisali permanentnym markerem różne wulgaryzmy. W sumie nie wiem, gdzie tu jest jajo czy choćby jakakolwiek użyteczność. Przecież nawet, gdyby solenizantowi prezent się spodobał, to chyba nie trzymałby w swoim malutkim pokoju wiecznie otwartego parasola, tylko po to, by codziennie podziwiać wypisane na nim "ch**", "pi***", "k***a". No błagam...
A sąsiadka do dziś nie może przeboleć, że koledzy jej syna zniszczyli taki ładny i porządny parasol. Very Happy

Cytat:
Mamy w mieście sklep, w którym są właśnie takie rzeczy. Pełno koszulek, poduszek, durnostojek, kubków, fartuszków, a wszystko pełne "hehe podtekstów" i cycków. Nie wiem jakim cudem ten sklep działa od lat i jeszcze nie upadł.

No cóż, nie mierz innych swoją miarą. Wink Dla masy ludzi rzeczy i zabawy z podtekstami to najbardziej wyrafinowany humor świata. Ot, chociażby zabawy weselne. Widywałam już takie cuda, że autentycznie zastanawiałam się, czy młodzi chociażby pobieżnie omówili program z wodzirejem.
Takie sklepy są nie tylko kopalnią prezentów na osiemnastki, ale też na wieczory kawalerskie/panieńskie, gdzie, jak wiadomo, im więcej cycków czy fallicznych kształtów, tym zabawa staje się lepsza. Swoją drogą, gdybym dostała w prezencie np. wibrator albo "kwiatki" z prezerwatyw, to by mnie jasny szlag strzelił i pewnie uczestnicy imprezy bawiliby się dalej sami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:03, 23 Maj 2019    Temat postu:

Ponieważ niedługo lecimy do Stanów i Kanady, przeglądamy sobie z Małżem różne porady w necie, co tam zwiedzić, kupić itd. No i trafiłam na blog faceta, który oprócz tego, że doradzał gdzie kupić, to jeszcze zachwycał się amerykańskim systemem, w którym cena towaru na półce jest bez podatku, a ile naprawdę zapłacisz, dowiadujesz się dopiero przy kasie. "Bo w ten sposób od razu widać, ile rząd ci zabiera!!!"
Serio...? To system wymyślony chyba po to, żeby człowieka przy kasie szlag trafiał, że płaci więcej niż mu się wydawało, że powinien. Chyba że chodzi o to, żeby za każdym zakupem podtrzymywać w człowieku wkurw na "tych złodziei z rządu", którzy każą ci dopłacać. Zdecydowanie wolę nasz europejski system, a "ile rząd ci zabiera" i tak można przecież zobaczyć na paragonie.

Swoją drogą, z tymi ich podatkami... Okazuje się, że jeśli kupię coś w NY, ale nie odbiorę na miejscu, tylko zlecę wysyłkę do innego stanu (np. do New Jersey, gdzie mieszkam w hotelu) to uniknę właśnie płacenia podatku, bo podatek nakładany w NY idzie na różne sprawy miasta, więc dlaczego mieszkaniec (teoretycznie) innego stanu miałby się do nich dokładać. Wiele osób z tego korzysta, a Trump nawet oszukiwał system na grube sumy (kupował drogą biżuterię, od której podatek oczywiście jest odpowiednio wysoki i odbierał ją na miejscu, a wysyłkę zlecał tylko fikcyjnie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 9:12, 23 Maj 2019    Temat postu:

Stany to taka piekna dystopia.

Gratuluje planowanej podrozy, mam nadzieje, ze bedziecie sie swietnie bawic! Moi rodzice wlasnie teraz sa w Kanadzie u ciotki Smile A ja mialam szanse pozwiedzac troszke te dwa kraje tak z pietnascie lat temu - wodospad Niagra noca jest podswietlany na kolorowo, co wyglada niesamowicie kiczowato, za to pozytywnie wspominam wioske Amiszow - miala super klimat i mozna tam bylo kupic jedzenei i inne wiejskie prodkty. Najbardziej zaluje, ze nie przywiozlam sobie miotly z cynamonu - ciotka radzial kupic ja w innym miejscu, i oczywiscie nigdzie wiecej niz nie byla do dostania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:56, 19 Cze 2019    Temat postu:

Cytat:
Otwierają się wrota piekieł. Nadchodzi fala ekstremalnego upału
Meteorolodzy jeszcze nie dowierzają, ale Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych zapowiada nową falę ekstremalnego gorąca. Już za kilka dni temperatura w Polsce ma sięgnąć 40 stopni C. Czerwiec 2019 może się okazać najgorętszym od ponad 200 lat historii pomiarów.

Komentator niemieckiego serwisu Wetter.de nazwał powiew afrykańskiego gorąca "brutalną falą upału". Tam biją już na alarm, że będą to najgorętsze dni w tym roku. Podmuch powietrza o temperaturze 45 stopni C wedrze się na kontynent europejski znad Afryki Północnej. W najbliższych dniach pokona trasę od wschodnich wybrzeży Hiszpanii, przez południową Francję (25 czerwca), do Niemiec (26 czerwca), a kolejnego dnia dotrze do Polski.

27 czerwca w woj. lubuskim i wielkopolskim temperatura ma sięgnąć 40 stopni C. Jeśli takie przewidywania się sprawdzą, padnie zanotowany dla tego miesiąca rekord temperatur z 1811 roku.


40 stopni. U mnie. Dobijcie mnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:21, 19 Cze 2019    Temat postu:

Pierwszego lipca przyjezdzam na wakacje do Swinoujscia i sie zastanawiam, czy mnie upal nie pokona Razz Jade z Petra, ona to w ogole nigdy nie miala do czynienia z takim zarem, u nas jest teraz ok 13-16 stopni i czesto deszcz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Śro 9:26, 19 Cze 2019    Temat postu:

Oh shit, na co komu urlop w zagranicznych kurortach xd Gaya, a tam nie jest ciut chłodniej przez bliskość morza?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:33, 19 Cze 2019    Temat postu:

A nie zamierzasz w czasie wakacji otrzeć się np. o Warszawę? ;>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:47, 19 Cze 2019    Temat postu:

Niestety, bez samochodu, za to z pacholeciem pod opieka, niewykonalne Sad I owszem, mam nadzieje, ze woda nas troche poschladza.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1415
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 12:31, 19 Cze 2019    Temat postu:

Jezu, przecież ja umrę od takiej pogody, ratunku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:36, 19 Cze 2019    Temat postu:

O ja pitolę. A mogłam zostać w Kanadzie, tam jest dzisiaj 11 stopni i pada... (a jak wyjeżdżaliśmy, to mieliśmy 4 stopnie i śnieg z deszczem).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 13:09, 19 Cze 2019    Temat postu:

Ty to w ogole opowiedz jak bylo Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:31, 19 Cze 2019    Temat postu:

Rzeczy, które dzisiaj widziałam:
- całe mnóstwo wzorów fizycznych z zakresu elektryczności, których miałam nadzieję nie zobaczyć już nigdy w życiu, kiedy ostatecznie rzucałam edukację;
- magiel czynny w godzinach 9:04-17:02;
- srebrne autko wymalowane czerwonym i niebieskim sprejem w prostokąty, z wysprejowanym na tyle hasłem "never lose hope";
- niechlujną dekorację na Boże Ciało przy kwiaciarni, tuż obok figury fioletowej krowy;
- starszego pana w rurkach biodrówkach, z ledwością sięgających do połowy pośladków.
Coś jest nie tak w tej symulacji. Jakiś błąd w matriksie. Nadal dochodzę do siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 12:33, 24 Cze 2019    Temat postu:

Skasowali mi na lotnisku nożyczki do manicure i zestaw igieł z nićmi. I jedno, i drugie przeszło bezproblemowo kontrolę w Gdańsku, a w zeszłym roku w Warszawie (dwa razy) i w Odessie. A Kutaisi powiedziało, że nie ma mowy, nie wolno i już. Ale powiem wam, że jak mnie zatrzymali i kazali otworzyć torbę, to się nieco wystraszyłam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 253
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:22, 24 Cze 2019    Temat postu:

Przypomniałaś mi moje transportowanie repliki karabinu maszynowego metrem i pociągiem (był opakowany w karton, papier prezentowy, kolorowe tasiemki i kokardki). W trakcie "przemytu" zastanawiałam się, kiedy nastąpi kolejny zamach, skoro przerzut broni przez praktycznie połowę Londynu (w tym przez całe centrum, pod najsłynniejszymi budynkami i ulicami) nie nastręcza żadnych trudności.

A samolotem przemyciłam landrynki, nożyczki i pastę do zębów, bo zapomniałam wyjąć. I również wyobrażałam sobie, że zamiast tych cukierków mogłabym mieć narkotyki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:20, 24 Cze 2019    Temat postu:

Czyli macie odpowiedź dlaczego ciągle to się udaje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pon 19:34, 24 Cze 2019    Temat postu:

Lepus Istlich napisał:

A samolotem przemyciłam landrynki, nożyczki i pastę do zębów, bo zapomniałam wyjąć. I również wyobrażałam sobie, że zamiast tych cukierków mogłabym mieć narkotyki.

A właśnie, ja miałam kilkanaście czurczcheli i kilka torebek z przyprawami, ale zostały zignorowane. Zainteresowanie za to wzbudził kieliszek z metalowym okuciem (nie zabrali, na szczęście). Czyli ewidentnie strażnicy (celnicy?) zwracali uwagę na przedmioty, którymi ewentualnie mogłabym zrobić krzywdę pasażerom albo załodze, a przemyt mało ich obchodził.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 10:59, 25 Cze 2019    Temat postu:

Jeden z moich statkow jest wlasnie w Monako, wiec mialam impuls, zeby rzucic okiem na historie tego ksiestwa. Naprawde niesamowite, ze tyle stuleci udalo im sie utrzymac nie tylko niepodleglosc, ale tez jedna i te sama dynstie panujaca - niedlugo od tysiaca lat. Ciekawe jak to jest, wiedziec dokladnie kim byli twoi przodkowie na przestrzeni tak niesamowicie dlugiego czasu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4451
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:57, 03 Lip 2019    Temat postu:

AAA!!! W moim kochanym Parku Wilsona w Poznaniu chory na wściekliznę nietoperz pogryzł człowieka!

WAMPIRY ATAKUJO.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Śro 16:57, 03 Lip 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 5:33, 04 Lip 2019    Temat postu:

Niedaleko jest moja ulubiona pączkarnia. Teraz boję się tam chodzić :p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1874
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:23, 04 Lip 2019    Temat postu:

Dracula: Origin, wkrótce w kinach. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:28, 13 Lip 2019    Temat postu:

Po raz pierwszy chyba, przynajmniej odkąd świadomie pamiętam, obcinał mi włosy pan fryzjer. Nie powiem, fajne to jest, jak ci ktoś dużymi łapami głowę myje... Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Dziewczyna bez pociągu



Dołączył: 20 Sty 2018
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:11, 07 Sie 2019    Temat postu:

Byłam wczoraj na „Pavarottim” Rona Howarda (jakże by inaczej!) i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że moja wielka miłość z nastolęctwa, przy całym swoim pięknym głosie i ogromnym uroku osobistym był jednak niezłym kawałem luja. Film go przedstawia oczywiście jako szalenie sympatycznego człowieka, takie wielkie dziecko, a przy okazji biednego misia, który TAK BARDZO kochał kobiety, że po prostu nie mógł inaczej (tym bardziej, że z jego pozamałżeńskich związków wspomniano bezpośrednio tylko dwa). Och jej. Poruszyła mnie naprawdę scena, w której wdowa beznamiętnie mówi do kamery, że on się zarzekał, przysięgał jej, a ona mu wierzyła. Do czasu, oczywiście.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bruxa.paradoxa
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 54
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:46, 30 Sie 2019    Temat postu:

Okryłam dla siebie podcast na spotify i instastory dzialzagraniczny i zostałam fanką.
I chyba przekonuję się do podcastów ogólnie, lubię jak ktoś mi gada w tle, kiedy mam coś do zrobienia, ale mogę myśli skupić na czymś innym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:21, 06 Paź 2019    Temat postu:

Za każdym razem, kiedy przeglądam materiały, marzy mi się show, w którym aspirujący projektanci mody mają za zadanie uszyć coś nadającego się do noszenia z najbrzydszych materiałów, jakie tylko uda się znaleźć twórcom programu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 8:35, 07 Paź 2019    Temat postu:

Dont even get me started! Very Happy Nie wiem czy bardziej boli mnie podtrzymywanie wzornictwa PRLu (no czesc, Ikea), produkowanie wzorkow jak tla internetowego lat 90, czy koszmarki dla dzieci, do wyrzygu infantylne Razz

Nie lubie tez wzorow o widocznej powtarzalnosci i tych wygladajacych jak fototapety, ale te wywoluja raczej zwykle wzruszenie ramion Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Samson w stepie



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:42, 15 Paź 2019    Temat postu:

Hej, piszę tutaj z braku lepszego tematu. Próbuję przygotować prezentację na koło naukowe z psychiatrii i robię mały research, żeby mieć jakiś punkt wyjścia.

Chciałabym zapytać osoby z zaburzeniami/chorobami psychicznymi, czy stosujecie samopomoc w wyjątkowo trudnych momentach. Mam na myśli takie sytuacje jak napady lęku, myśli samobójcze, autoagresywne impulsy itd. i zachowania typu świadome oddychanie, skupianie się na innej czynności albo nawet boksowanie poduszki. Jeśli stosujecie, to mile widziana informacja o typie sytuacji i o efektach. Very Happy

Można pisać też na PW, jeśli ktoś ma ochotę.

DISCLAIMER
Osobiście zachęcam do konsultowania się ze specjalistami, do psycho- i farmakoterapii, bo samopomoc tego nie zastąpi, ale wiem, że dużo osób mimo przewlekłego leczenia miewa gorsze dni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:49, 15 Paź 2019    Temat postu:

Wiesz co, to jest dość szeroki temat. Jak rozumiem, chodzi ci o rozwiązywanie sytuacji nagłych.
Ja ćwiczę mindfulness (samopomocowo, na razie nie udało mi się wygospodarować czasu na kurs), chociaż przy mocnym napięciu mam problem z utrzymaniem się w uważności. Chociaż moim najlepszym sposobem na wyjście ze stanu przeciążenia sensorycznego jest po prostu izolacja.
Pacjentom polecam jogę, mindfulness i proste techniki behawiorane - np. dmuchanie balonika przy panice z hiperwentylacją albo noszenie recepturki na ręce, żeby sobie nią strzelić w przypadku ruminacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Śro 13:44, 16 Paź 2019    Temat postu:

Rosja wprowadziła bezpłatne, ośmiodniowe wizy elektroniczne do Sankt Petersburga. Mój plan przyszłorocznego urlopu właśnie został wywrócony do góry nogami Smile

E: doprecyzowanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Śro 17:03, 16 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 13:51, 16 Paź 2019    Temat postu:

O, dla kazdego? Jak sie o cos takiego ubiegac?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2912
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Śro 13:58, 16 Paź 2019    Temat postu:

Tu jest pełna informacja: [link widoczny dla zalogowanych] Zasady te same, co przy wizie do Kaliningradu.

E (bo nie chciało mi się pisać na tablecie): Wystarczy być obywatelem jednego z wymienionych na stronie państw; wniosek składa się online najpóźniej na 4 dni przed planowanym wyjazdem, czeka się max. 4 dni (kalendarzowe, niezależnie od świąt i weekendów), wizę przesyłają mailem, trzeba wydrukować albo sobie zapisać w telefonie i już można jechać Smile Z zastrzeżeniem, że na tej wizie nie można wjechać przez kolejowe przejścia graniczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Alla dnia Śro 17:07, 16 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17749
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:34, 17 Paź 2019    Temat postu:

Tak, widziałam to i nasze plany wakacyjne też się trochę przeredagowały Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 10:21, 18 Paź 2019    Temat postu:

Co o tym myślicie? Dla mnie pierdolety.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 11:07, 18 Paź 2019    Temat postu:

To są straszne pierdolety, w dodatku bełkotliwie napisane oraz najzwyczajniej na świecie szkodliwe - bo sugerujące, że rodziny się nie wybiera. Tymczasem jeśli mam jakiegoś szczególnie wrednego wujka (brata, ojca, matkę), to mam pełne prawo kopnąć go w dupę i nigdy więcej nie nazywać rodziną.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Zakochany Kundel ze Switzerland Team



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 730
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Pią 12:05, 18 Paź 2019    Temat postu:

...czy mi się tylko wydaje, czy ten artykuł sugeruje, że to, że rodzina narzuca, jak sobie radzić, z emocjami,to jest coś pozytywnego? Bo jeśli tak, to autorka powinna się leczyć na nogi, bo na głowę za późno.
I zgadzam się z Nefariel, mówienie, że rodziny się nie wybiera w tym kontekście jest bardzo, bardzo szkodliwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 12:45, 18 Paź 2019    Temat postu:

Nie wiem czy jako coś pozytywnego, ja to odebrałam raczej jako stwierdzenie faktu bez wartościowania (ale nie doczytałam do końca). Z tym że to nadal jest bzdura, bądźmy poważni - nasza kultura przewiduje utworzenie rodziny z obcą osobą, to się nazywa małżeństwo. Dlaczego rodzina składająca się z heteroseksualnej pary ma być w jakiś sposób lepsza od rodziny składającej się z trzech mieszkających razem starszych pań, albo z pary dojrzałych lesbijek i wspieranego przez nie osiemnastolatka, którego biologiczna rodzina wyrzuciła z domu za transpłciowość?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2308
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 6:21, 19 Paź 2019    Temat postu:

Zastanawiam się, o czym jest ten tekst i wychodzi mi, że o niczym.
Akurat ludzie są ewolucyjnie ukształtowani do tego, żeby w wieku kilku lat dołączyć do grupy rówieśniczej i to właśnie grupę rówieśnicza uważa się obecnie za główny czynnik kształtujący osobowość (poza genetyka) - wbrew pozorom okazało się, że wplyw wychowania jest prawie zerowy (poza sytuacjami że skrajna przemocą). Bardziej niż w grupie rodzinnej ludzie są przystosowani do funkcjonowania w społecznościach ok. 150 osób. Poza tym jestem bardzo ciekawa tych grup przyjacielskich, gdzie wszyscy akceptują się bezinteresownie i nie ma wewnetrznego podziału rol.
Chyba że autor artykułu pisał o Borejkach, wtedy rzeczywiście może mieć rację. ;?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:23, 21 Paź 2019    Temat postu:

Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, czemu to są "pierdolety". Ten artykuł jest trochę idiotyczny, ale imho z innych powodów. Jako sam materiał, to nic odkrywczego - przyjaźń nie zastępuje rodziny, a rodzina nie zastępuje przyjaźni, bo - choć w istocie to są twory społeczne - to jednak pełnią inne funkcje. Natomiast sposób, w jaki niby autorka dochodzi do tego, jest co najmniej pokraczny. Dziwaczna jest teza, że niby "system rodzinny" i "system przyjaźni" kolidują ze sobą. Dziwne też jest założenie, że w rodzinie - jakoby w przeciwieństwie do przyjaźni - brakuje jakiejkolwiek dynamiki relacji, które są nadane raz na zawsze.
Imho rodzina pełni swoją funkcję, przyjaźń pełni swoją i te funkcje, przy założeniu istnienia ogólnie rzecz biorąc zdrowych, niekrzywdzących warunków, się wzajemnie uzupełniają. W ogóle wydaje mi się, że autorka chciała przez te wypociny powiedzieć coś na kształt "w rodzinie uczymy się więlu różnorodnych ról społecznych, a w przyjaźni mamy jedną, biorąc pod uwagę, że za przyjaciół wybieramy osoby do siebie podobne", co jest w sumie na maksa trywialne, ale nawet przy tak trywialnej tezie, coś po drodze nie pyknęło.

Przyznam, że przykłady, z których generalnie wynika, że "przyjaźń unika manipulacyjnych gier, zezwala na czystą komunikację", a "rodzina jest nam dana raz na zawsze i panuje hierarchia, i zawsze znajduje się ktoś, kto podejmuje decyzje, ktoś, komu się podlega" dają mi trochę WTF.

Ja chyba, znów, pod względem zapatrywania na rodzinę i jej funkcję jestem bardziej konserwatywny, bo trochę tak ciarki mnie przechodzą, jak sobie pomyślę, że moje dzieci za lat 5, 10 jak na jakimś forum napiszą "ojciec mnie wkurza", to im odpowiedzą "relacja jest szkodliwa, kopnij go w dupę". Noł ofens, to nie jest przytyk do kogokolwiek konkretnego, nawet nie do tego forum, tylko generalna konstatacja na temat postępującego rozpadu więzi rodzinnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 15:58, 21 Paź 2019    Temat postu:

Cytat:
Ja chyba, znów, pod względem zapatrywania na rodzinę i jej funkcję jestem bardziej konserwatywny, bo trochę tak ciarki mnie przechodzą, jak sobie pomyślę, że moje dzieci za lat 5, 10 jak na jakimś forum napiszą "ojciec mnie wkurza", to im odpowiedzą "relacja jest szkodliwa, kopnij go w dupę".

Prowokacyjnie zapytam: a to coś złego?
Oczywiście nie chodzi o sytuację w której po prostu "ojciec kogoś wkurza", ale kiedy do tego ojca latami nie dociera że dziecko jest już dorosłe, albo kiedy ten ojciec próbuje narzucać swoje konserwatywne przekonania, albo kiedy notorycznie podkopuje samoocenę dziecka - to kopnięcie go w dupę może okazać się najlepszym rozwiązaniem.

Ogólnie też wydaje mi się, że ostatnio panuje tendencja do wyrzucania ze swojego życia toksycznych ludzi, co mimo rozlicznych zalet ma tę wadę, że ludzie są ludźmi, każdy ma jakieś wady i każdy zachowuje się czasem toksycznie, więc można na wyrost wykopać ze swojego życia kogoś wartościowego. Ale srsly - nie wiem dlaczego ludzie, z którymi łączą nas więzy krwi, mieliby być tutaj stawiani wyżej niż ludzie, którzy realnie przy nas byli i realnie nam pomogli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:01, 21 Paź 2019    Temat postu:

Shiren napisał:
Ja chyba, znów, pod względem zapatrywania na rodzinę i jej funkcję jestem bardziej konserwatywny, bo trochę tak ciarki mnie przechodzą, jak sobie pomyślę, że moje dzieci za lat 5, 10 jak na jakimś forum napiszą "ojciec mnie wkurza", to im odpowiedzą "relacja jest szkodliwa, kopnij go w dupę".

Odpowiedzieć mu mogą cokolwiek, na szczęście, decyzja będzie jego. A dzieci jednak z wielu powodów bardzo potrzebują kontaktu z rodzicami, ich miłości i aprobaty i będą ich szukać w każdej sytuacji. Żadne dziecko nie kopnie ojca (metaforycznie) za to, że kazał mu wracać do domu przed 23 albo więcej się uczyć, na zerwanie kontaktów zwykle pracuje się latami przemocy bez żadnych widoków na poprawę. I nawet wtedy dziecko będzie się zastanawiać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 20:15, 21 Paź 2019    Temat postu:

ML napisał:
Żadne dziecko nie kopnie ojca (metaforycznie) za to, że kazał mu wracać do domu przed 23 albo więcej się uczyć, na zerwanie kontaktów zwykle pracuje się latami przemocy bez żadnych widoków na poprawę. I nawet wtedy dziecko będzie się zastanawiać.

To prawda. Ja się kilka miesięcy zastanawiałam, co zrobić, czy na pewno tego chcę, czy nie będę żałować, itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:54, 22 Paź 2019    Temat postu:

Nefariel napisał:
Prowokacyjnie zapytam: a to coś złego?

Generalnie to zależy, na jakim etapie będzie, czy będzie potrafił sobie poradzić sam. Jeżeli dla niego będzie to coś dobrego i będzie potrafił sobie z tym poradzić, to nie ma problemu, jednak sytuacja przedstawia się o wiele gorzej, jeśli będzie podatny na wpływy i pokieruje się impulsem. Poza tym główny mój problem polega na tym, że takie rady nie proponują niczego w zamian - po prostu, odetnij się, a potem "jakoś to będzie".

Cytat:
Ogólnie też wydaje mi się, że ostatnio panuje tendencja do wyrzucania ze swojego życia toksycznych ludzi, co mimo rozlicznych zalet ma tę wadę, że ludzie są ludźmi, każdy ma jakieś wady i każdy zachowuje się czasem toksycznie, więc można na wyrost wykopać ze swojego życia kogoś wartościowego.

Właśnie o to mi chodzi. To trochę polega na podejściu "relacja jest dla ciebie trudna tu i teraz, to ją po prostu zakończ". A każda relacja, zwłaszcza międzyludzka, to jest jednak jakiś wysiłek (niekoniecznie ciężki), proces, który raz przebiega sprawniej, innym razem mniej.

Cytat:
Ale srsly - nie wiem dlaczego ludzie, z którymi łączą nas więzy krwi, mieliby być tutaj stawiani wyżej niż ludzie, którzy realnie przy nas byli i realnie nam pomogli.

Tutaj nie chodziło mi o więzy krwi, raczej o kwestię czysto pragmatyczną - te relacje z reguły są po prostu dłuższe w czasie, więc miały już swoje mocniejsze i słabsze chwile. Na takich samych zasadach wyżej bym stawiał przyjaciół, z którymi łączą nas więzi od lat 10, niż przyjaciół/znajomych, z którymi łączą nas więzi od roku. To dziecko było takim przykładem, nie chodziło stricte o więzi rodzinne.

Cytat:
Odpowiedzieć mu mogą cokolwiek, na szczęście, decyzja będzie jego.

Tak, ale przy założeniu, że będzie osobą bardzo podatną na wpływy, decyzja może być jego, ale oparta na nieprawdziwych przesłankach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:25, 22 Paź 2019    Temat postu:

Shiren napisał:
Tak, ale przy założeniu, że będzie osobą bardzo podatną na wpływy, decyzja może być jego, ale oparta na nieprawdziwych przesłankach.

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to w jakimś stopniu (myślę, że znacznym) zależy od wychowania. Od poczucia własnej wartości u dziecka i nawyku dążenia do wiedzy/weryfikacji informacji. Nie jesteś więc jako rodzic całkiem bezradny wobec takiej możliwości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Wto 15:26, 22 Paź 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6066
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 17:50, 22 Paź 2019    Temat postu:

Dobra, czekajcie. O jakiej sytuacji my teraz rozmawiamy? Okej, mamy podatnego na wpływy dzieciaka. Ten dzieciak słyszy od ludzi w internecie "twój stary jest toksyczny, kopnij go w dupę". I jest to dzieciak, który sam sobie nie poradzi, znaczy: nieletni, albo ledwo letni i bez perspektyw.
I srsly, co taki dzieciak może?
Programowo przestać się odzywać do ojca? Prawdopodobnie po tygodniu mu przejdzie. Zwłaszcza jeśli ojciec wejdzie w "okres łaski", i wynagrodzi smarkowi nieprzyjemności jakimś miłym drobiazgiem - bo ciągle rozmawiamy o ludziach, no właśnie, toksycznych i dysfunkcyjnych, a nie o przemocowych potworach.
Uciec z domu? Prawdopodobnie tego nie zrobi, jeśli nie będzie mieć mogącej zaspokoić jego potrzeby jako (choćby i dużego) dziecka alternatywy, np. w postaci babci czy rozwiedzionej matki. Dzieciak nie zrezygnuje z wygody zależności od ojca, nawet jeśli ojciec jest złośliwy, śmierdzi piwskiem i nawet w soboty każe wracać przed 21.

Nie wspominając już o tym, że "podatne na wpływy" dzieciaki są jednak bardziej podatne na wpływy swoich rodziców niż losowych ludzi z internetów, i w większości przypadków będą broniły ich kłami i pazurami, choćby tatulo chlał na umór i lał kablem od prodiża.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:32, 23 Paź 2019    Temat postu:

Rufus napisał:
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to w jakimś stopniu (myślę, że znacznym) zależy od wychowania. Od poczucia własnej wartości u dziecka i nawyku dążenia do wiedzy/weryfikacji informacji. Nie jesteś więc jako rodzic całkiem bezradny wobec takiej możliwości.

Tego nie wiem, wydaje mi się jednak, że to jest cecha mniej lub bardziej wrodzona. Nie sądzę, żeby była ścisła korelacja pomiędzy poczuciem własnej wartości a podatnością na cudze wpływy. Nie chodzi mi nawet o "podatność" w pejoratywnym znaczeniu, ale po prostu jako cechę charakteru jak każdą inną.

W sumie sam się pogubiłem, o jakiej sytuacji rozmawiamy, bo chyba raz mam w głowie dzieci takie jak obecnie, a raz jako już prawie dorosłe. Niekoniecznie się zgadzam z tym: "mamy podatnego na wpływy dzieciaka. Ten dzieciak słyszy od ludzi w internecie "twój stary jest toksyczny, kopnij go w dupę". I jest to dzieciak, który sam sobie nie poradzi, znaczy: nieletni, albo ledwo letni i bez perspektyw". Raczej chodziło mi nie o to, że sobie całkowicie nie poradzi, ale po prostu poziom jego życia się pogorszy, ale będzie w tym trwał "siłą konsekwencji" (co chyba, patrząc na praktykę, zdarza się najczęściej). Poza tym odrzuciłbym całkowicie kwestie "chlania na umór" czy "lania kablem od prodiża", bo to są sytuacje całkowicie jednoznaczne. Raczej miałem na myśli sytuację taką, że ktoś jest dla kogoś toksyczny, ale sobie tego nie uświadamia, a druga strona np. zamiast rozwiązać problem, woli od niego uciec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:49, 23 Paź 2019    Temat postu:

Hm, ale oczekiwanie, ze dzieci, czyli slabsza strona nierownego ukladu sil, beda rozwiazywaly problemy swoich toksycznych, nieswiadomych rodzicow, tez mi sie niekoniecznie podoba. Toksycznosc jest odpowiedzialnoscia osoby toksycznej, a nie ofiar tej toksycznosci.

Przy czym najczesciej jednak widzialam rady w rodzaju "porozmawiaj o tym, a jesli to nie pomoze, to sie odetnij", co wydaje mi sie zdrowym podejsciem. Jest proba dialogu, ale jest tez ochrona wlasnego interesu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1990
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:59, 24 Paź 2019    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Hm, ale oczekiwanie, ze dzieci, czyli slabsza strona nierownego ukladu sil, beda rozwiazywaly problemy swoich toksycznych, nieswiadomych rodzicow, tez mi sie niekoniecznie podoba. Toksycznosc jest odpowiedzialnoscia osoby toksycznej, a nie ofiar tej toksycznosci.

Tutaj nie chodziło mi o przerzucenie odpowiedzialności za rozwiązanie problemu, ale raczej to, że toksyczność odnosi się do relacji, więc potrzebna jest jakaś współpraca. I znów, raczej rozumiem tutaj "toksyczność" szeroko, jako jakiekolwiek zgrzyty w relacji, bo takie skrajne przypadki to już raczej patologie, a nie zwykła toksyczność.

Cytat:
Przy czym najczesciej jednak widzialam rady w rodzaju "porozmawiaj o tym, a jesli to nie pomoze, to sie odetnij", co wydaje mi sie zdrowym podejsciem. Jest proba dialogu, ale jest tez ochrona wlasnego interesu.

A no w ten sposób, to jest ok.

Nie wiem, po prostu wzięło mnie takie "general wondering", bo mam wśród znajomych dwie osoby, którzy w ogóle nie mają kontaktu z rodzicami i nie da się im przetłumaczyć, że to jest niefajne. Przy czym pierwsza po prostu pokłóciła się z rodzicami o pierdołę i teraz już się nie odzywa właśnie siłą konsekwencji, a druga po prostu zerwała relacje z rodziną pod wpływem żony (która, o dziwo, ze swoją rodziną ma relacje pierwszorzędne).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Głowa w szafie



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2354
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Czw 10:45, 24 Paź 2019    Temat postu:

Myślę, że rozszerzanie toksyczności na zwyczajne zgrzyty nie ma sensu, normalna relacja z problemami to zupełnie coś innego niż relacja toksyczna. To trochę tak, jakbyś omawiał w czasie jednego wykładu o otyłości przypadek Marka, który ma 3 kilo nadwagi, bo kocha piątkowe wieczory z chipsami i piwem, oraz sytuację Krzyśka, który powinien zrzucić połowę swojej wagi.

Druga sprawa: czy widzisz, że te osoby rzeczywiście cierpią z powodu zerwania kontaktu z rodziną? Czy - no offence - to Tobie z zewnątrz się wydaje, że wiesz, co byłoby dla nich lepsze?
W rodzinie nie muszą się odjaniepawlać jakieś chore cyrki, żeby lepiej było się odciąć, każdy ma swoje granice. A pierdoła może być tą kroplą, która przelała czarę. Ale to na ogół jest trudna decyzja.
Szczególnie, że niektóre rzeczy są niemierzalne i nie brzmią tak strasznie. Na przykład moi starzy przez lata (między innymi) mnie zlewali, niszczyli poczucie własnej wartości, zostawiali samą ze swoimi problemami (oczekiwali tylko, że moje kłopoty w żaden sposób nie będą przeszkadzać im w życiu), obmawiali mnie. Nie było żadnego wielkiego pierdolnięcia, kiedy jakoś zebrałam się z dna mojego epizodu depresyjnego (?), uskładałam kasę, wyprowadziłam się najpierw na drugi koniec miasta, a potem do innego województwa. Od półtora roku właściwie nie wiem, co się u nich dzieje, od grudnia w ogóle z nimi nie rozmawiałam. Tak jest mi o wiele lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 913
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:59, 24 Paź 2019    Temat postu:

Shiren napisał:
mam wśród znajomych dwie osoby, którzy w ogóle nie mają kontaktu z rodzicami i nie da się im przetłumaczyć, że to jest niefajne.

Jeśli oni nie odczuwają tego jako niefajne, to może jednak oznacza, że bez kontaktów z rodziną jest im w życiu lepiej i nie ma się co wcinać między wódkę a zakąskę?
Znam z bardzo bliska różne przypadki braku kontaktu z rodziną, i to więcej niż dwa, między innymi przypadek kobiety z wyraźnie patologicznej rodziny (przemoc, alkoholizm), która nawet nie tyle zerwała kontakt z ojcem, co postawiła mu warunek - nie będę się z tobą widywać, dopóki nie pójdziesz na odwyk i na terapię, żeby zrozumieć, jaką krzywdę wyrządziłeś swojej rodzinie. Z tego, co wiem, nie miała wokół praktycznie nikogo, kto by ją w tym wsparł, za to całkiem sporo besserwisserów powtarzających: "Ależ jak tak możesz, przecież to twój ojciec, pamiętaj, że on cię bardzo kocha". Tak że ten.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 32, 33, 34  Następny
Strona 33 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin