Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gadki Szmatki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 27, 28, 29  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8641
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 23:09, 02 Lip 2017    Temat postu:

Ej, no nie bądź taka Very Happy Wiem, że Davida trudno zastąpić, ale Matt był chłopięco uroczy i doktorsko świrnięty Smile Za to Capaldim się strasznie zawiodłam, no ale jemu kłody pod nogi rzucał scenariusz.

W jedenastym najbardziej przeszkadzało mi to, że tak strasznie ględzi - ale to też wina scenariusza.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Nie 23:13, 02 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:09, 05 Lip 2017    Temat postu:

Przeczytałam właśnie artykuł o [link widoczny dla zalogowanych] i mam strasznie mieszane uczucia. Nawet nie do postaci Romana Hrabara, jakby chcieli tego autorzy artykułu, tylko do samej kwestii przywożenia dzieci z powrotem do Polski.
Żeby nie było - rozumiem, dlaczego dzieci szukano, rozumiem, dlaczego chciano je powrócić do ojczyzny, rozumiem też (tak myślę) skalę zbrodni Niemiec, którzy wywozili i germanizowali dzieci. ALE. Nie rozumiem, tak szczerze mówiąc, prób przywiezienia tych dzieci za wszelką cenę. Dzieci, którym po raz kolejny robi się wodę z mózgu, zmienia ("przywraca") się nazwisko, język, otoczenie czy nawet rodzinę. I, tak po prawdzie, trochę się zgadzam z tym fragmentem:
Cytat:
Polska grupa coraz częściej słyszy od przedstawicieli UNRRA czy władz okupacyjnych, że odrywanie dzieci od niemieckich rodzin, z którymi się zżyły, jest niehumanitarne.


W ogóle wiem, że to powinno być bardziej w Mrocznym podwieczorku, ale chyba się nie czuję na siłach do zakładania tematu, a trochę mnie to gryzło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10575
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 15:37, 05 Lip 2017    Temat postu:

Czytam ten [link widoczny dla zalogowanych] i jakoś tak ręce mi opadają. Nawet nie to, że aż tyle, ale jakaś taka beztroska, żeby nie rzec bezmyślność rzeczonego, choć z drugiej strony chwilami niegłupio facet gada, choćby o karaniu (o biciu paskudne, to, że od dzieci się nauczył postępować inaczej też takie nie bałdzo, ale coś ostatecznie do zakutego łba dotarło i git) i wyborze drogi życiowej przez dzieciaki. Przy tym jednak ręce opadają i nie tylko:
Cytat:
Myśmy nigdy nie siedli i nie zaplanowaliśmy sobie, że będziemy mieli tyle dzieci. Myślę, że nikt świadomie nie podjąłby takiej decyzji. Tym bardziej że ciężkich momentów nie brakowało. Przy pierwszych dzieciach właściwie nie używaliśmy pampersów. Mieliśmy jeszcze wielkiego psa. Mieszkaliśmy z rodziną żony. No to wszystko było spontaniczne. Na tyle, że ostatnie dwa porody były już cesarkami, bo organizm żony nie byłby w stanie podołać temu wysiłkowi, ale Anita nigdy się nie żaliła.


Cytat:
A co będzie z jej emeryturą?
Są takie pytania, których sobie po prostu nie zadajemy.


Cytat:
Bardzo nam pomagają. W pewnym momencie jedne zaczęły wychowywać drugie. Głupio mi to mówić, ale czasem mam wrażenie, że bliźniaki są jak moje wnuki, bo starsze dzieci tak bardzo zaangażowały się w ich wychowanie.


Cytat:
Bóg dał, Bóg wykarmi?
Bóg potrafi nas zaskakiwać i ma duże poczucie humoru. Byliśmy przekonani, że będziemy mieli dziesięcioro dzieci. A tu nagle żona niespodziewanie zaszła jeszcze raz w ciążę. I to z bliźniętami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Śro 15:44, 05 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:12, 07 Lip 2017    Temat postu:

daszkass napisał:
Przeczytałam właśnie artykuł o [link widoczny dla zalogowanych] i mam strasznie mieszane uczucia.


A w [link widoczny dla zalogowanych] obok czytamy:

Cytat:
Matka łatwiej przeboleje wiadomość o śmierci dziecka, aniżeli pogodzi się z myślą, że żyje ono gdzieś wśród obcych, nieświadome swego pochodzenia – pisał mecenas Roman Hrabar, Pełnomocnik Rządu Polskiego (lubelskiego) ds. Rewindykacji Dzieci Polskich, który całe życie poświęcił odzyskiwaniu porwanych dzieci.


Trochę mi brakuje cenzuralnych określeń na taką matkę. Widać tu wyraźnie, jak bardzo świeżym wynalazkiem jest Powszechna Deklaracja Praw Dziecka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Chodzi Żywioł Koło Dobra



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1795
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:28, 07 Lip 2017    Temat postu:

Nie wieszałbym od razu psów na takiej matce, bo obstawiałbym, że tutaj działa biologiczny mechanizm - "dziecku nigdzie nie jest tak dobrze jak z matką", plus to, że ludzie raczej mają tendencję do myślenia "na pewno gdzieś dziecko biją, gwałcą i przypalają" niż "na pewno znalazł kochających ludzi i porządny dom". Tak samo jak się wskazuje, że częściej ludzie wolą usłyszeć najgorszą wersję zdarzeń niż żyć w ciągłej niepewności. I właśnie wydaje mi się, że to raczej jest taki poziom podświadomy, w sensie - można siebie przekonywać na poziomie logicznym, ale to tylko poziom racjonalny.

Edit:
Bo tak odbieram ten cytat, w sensie "woli śmierć niż niepewność", ale jeżeli miał dosłownie na myśli "wiedzę o pochodzeniu" to wtedy faktycznie ciężko to ratować.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Pią 15:30, 07 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:07, 07 Lip 2017    Temat postu:

W tamtych artykułach była mowa o dzieciach, którym w adopcyjnych niemieckich rodzinach było dobrze. I o zuych alianckich władzach, które nie zgadzały się na odsyłanie do Polski nastolatków wbrew ich woli. No i... Em... Dlaczego adopcyjne rodziny i władze w ich regionach tak niechętnie oddawały te dzieci, a wcześniej tak chętnie je przyjmowały? Z szacunku do wszystkiego, co kiedykolwiek zaaprobował Furer? A z drugiej strony mamy jednoznaczne "Wszystkie zrabowane dzieci muszą wrócić do Polski jako choćby częściowe zadośćuczynienie za zbrodnie nazistowskie", z którego przebija traktowanie tych dzieci po prostu jako kolejny zrabowany zasób, a nie zbiór indywidualnych jednostek ludzkich. I może jestem cyniczna, ale jak Niemcy wywozili polskie dzieci żeby poprawić własną demografię, tak ta tużpowojenna idea odzyskania tychże dzieci* musiała choć częściowo wynikać z chęci repopulacji wyniszczonego kraju.

*które po powrocie do Polski i tak często czekał tylko sierociniec, bo żyjących rodziców albo chętnych do przygarnięcia krewnych brak. Ale muszą być oddane, bo ukradli!

A teraz o matkach. Co prawda jestem dziecioodporna itede, nie wzrusza mnie widok niemowląt etc., ale na krzywdę dzieci jestem jakoś bardzo wyczulona. I z tej zacytowanej postawy wypływa dla mnie jednoznaczne "Lepsze martwe, ale moje niż mieszkające z inną rodziną, i to jeszcze, tfu!, niemiecką!"** Nie będę zadawać ci, jako rodzicowi, trudnych pytań Wink, ale po prostu twierdzenie "Lepsze martwe niż niemoje!" wyraźnie mi wskazuje na relację, w której dziecko jest przedmiotem, a nie podmiotem. Trochę jak niedawny "wypadek" w mojej okolicy, gdzie facet na pełnym gazie wjechał na czołówkę z ciężarówką zabijając siebie i żonę, bo nie chciał, żeby się z nim rozwiodła. Po prostu ta postawa aż krzyczy "Jeszcze niecałe sto lat temu dzieci traktowano jak rzeczy!" i to jest dla mnie bolesne. Dzisiaj taka deklaracja obudziłaby, mam nadzieję, sprzeciw, ale wtedy ją gloryfikowano. Matka, dla której najważniejsze jest dobro dziecka, nie będzie życzyła mu śmierci - taka, której po prostu coś skradziono, będzie chciała, żeby inni też tego nie mieli, skoro ona nie może. Albo przynajmniej tak mi się to widzi.

**Babcia opowiadała mi o swojej znajomej, która po kilkudziesięciu latach - z pomocą jasnowidza! - odnalazła brata, z którym rozdzieliła ją wojna... I niemal natychmiast zerwała z nim wszelkie stosunki, "Bo się z Niemrą ożenił!" Ja wszystko rozumiem, ale dla mnie szczęście i bezpieczeństwo najbliższych powinno być ważniejsze od animozji historyczno-narodowościowych. Ale nasłuchałam się od dziadków takich historii o IIWŚ że, uh-huh, potężnie niejednoznaczny obraz się z tego wyłania. Dlatego jakoś nie umiem potępiać w czambuł całych armii i całych narodów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackie
Soory Vietu



Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 467
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:36, 23 Lip 2017    Temat postu:

W sierpniu będę odwiedzać moją rodzinę w Nowym Sączu. Czy ktoś z forumka mieszka w tych okolicach i ma ochotę się spotkać? C:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3524
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Nie 16:50, 23 Lip 2017    Temat postu:

Zamierzam krążyć po tym regionie w pierwszej połowie sierpnia, o New Sącz pewnie też zahaczę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackie
Soory Vietu



Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 467
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:46, 24 Lip 2017    Temat postu:

Ja mam być chyba jakoś w 2 tygodniu sierpnia (tu mama decyduje akurat). Jakby się ktoś jeszcze znalazł w okolicy, to można by fajne spotkanko na pizzę zrobić czy coś Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1952
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 9:41, 19 Sie 2017    Temat postu:

Tak sobie pomyślałam, może byłby ktoś zainteresowany spotkaniem forumowym w Warszawie? Mnóstwo nas tutaj mieszka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ankh
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 275
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:52, 19 Sie 2017    Temat postu:

Why not Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Chodzi Żywioł Koło Dobra



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1795
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:16, 21 Sie 2017    Temat postu:

Ja bym był Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1952
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 22:39, 22 Sie 2017    Temat postu:

To założę oddzielny temat, będzie bardziej widoczny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pią 22:17, 25 Sie 2017    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] - czyli jak to Polacy sa swietni w udzielaniu rad Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1053
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Sob 13:26, 26 Sie 2017    Temat postu:

Rzabcia napisał:
http://www.towarymieszane.pl/co-ja-ci-na-to-poradze/ - czyli jak to Polacy sa swietni w udzielaniu rad Smile


Za niektóre z tych tekstów to bym chyba ganiała z siekierą.
Tylko nie wiem, czy można powiedzieć "jak to Polacy", to inne narody nie rzucają takimi mądrościami?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:20, 26 Sie 2017    Temat postu:

Spora część owszem, niezręczna w cholerę, ale co jest takiego złego w tym:
Cytat:
Musisz się wziąć w garść, być silna dla dziecka!

No niestety, jak masz dziecko, to musisz, bo dziecko to obowiązek. I o ile rozumiem, że może to nie jest rzecz którą się powinno mówić obcej osobie na ulicy, to jest to prawda. Dziecka (zakładam, że małego) nie interesuje matki nastrój, choroba, waga, wzrost i wiek - ono wymaga opieki tak samo, niezależnie od tych czynników.
Albo to:
Cytat:
Do matki dziecka z zespołem Downa: – Dziecko z zespołem Downa to dodatkowy chromosom do kochania.

??? No owszem, trochę infantylny tekst, ale w sumie miły. Jasne, że nie powinno się raczej pchać z takimi pierdołami do rodziców dziecka dopiero co zdiagnozowanego, kiedy są pogrążeni w szoku czy strachu, ale w takiej sytuacji to najlepiej w ogóle zamknąć paszczę.
Cytat:
Nie idźcie w góry, bo jeszcze nogę złamiecie.

No kuźwa, faktycznie, wszelkie babcie i ciocie należy przywołać do porządku, przecież to tak nie może być, żeby się o nas martwiły! A tak w ogóle, to pewnie wcale nie troska, a pasywna-agresywność! Tak,tak!

A to, to już w ogóle mnie rozwaliło:
Cytat:
Tekstualna pisze: Innym to można doradzić, gdzie kupić tanie truskawki, bo są strasznie drogie po zimie. Można podpowiedzieć, jak schudnąć i co jeść. Można książkę zasugerować. Można polecić prawnika, lekarza, księgową, położną. Ale raczej nie powinno się radzić, jak poradzić sobie w ciężkiej sytuacji, gdy się nigdy w podobnej nie było. Z emocjami nie ma lekko.

No więc jednak nie można. Koleżanka może być szczęśliwa ze swoją nadwagą i nie życzyć sobie porad dietetycznych. Lub odwrotnie, może być z nią tak nieszczęśliwa, że nawet nie chce o tym rozmawiać z przypadkowym społeczeństwem. Ktoś może być w depresji albo w żałobie i nie mieć przestrzeni na czytanie.

Ja przeprasza bardzo, ale - co? Laughing Czyli, jak rozumiem, przeczytawszy ciekawą książkę nie mogę w dyskusji ze świeżo poznaną osobą rzucić "Ciekawą książkę X czytałam ostatnio, mówił pan że lubi historię architektury to pewnie by się panu spodobała..." bo osoba ta może nie mieć czasu i chęci na czytanie? Poczekajcie, tylko pozbieram te boki, co mi się poobrywały ze śmiechu.

Serio, wyczuwam w tym całym poście galopującą nadwrażliwość. Pewnie, parę uwag jest słusznych, ale to wynika z ogólnie pojętej przyzwoitości. Lekarz ma być taktowny i profesjonalny, porady w stylu "uśmiechnij się" są ogólnie kijowe, a cudzy wygląd gówno nas powinien obchodzić. That's obvious, captain. Ale, na litość boską, nie popadajmy w paranoję. Za stwierdzeniem "masz dziecko które cię potrzebuje" albo "uważaj w górach, bo możesz złamać nogę", czy już w ogóle "fajna książka, może ci się spodobać" nie kryją się złośliwe rechoty i chęć ustawiania rozmówcy według siebie. Najlepiej nic nikomu nie mówmy, nie wyrażajmy opinii, nie pokazujmy swojego zdania, bo gdzieś tam ktoś może ma depresję, i NIE BĘDZIE CHODZIŁ DO PARKU NA WYSTAWY, I NIE PRÓBUJ GO ZMUSZAĆ WSTRĘTNY PASYWNO-AGRESYWNY POTWORZE!!!

Serio...?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Sob 14:21, 26 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 14:33, 26 Sie 2017    Temat postu:

retsma napisał:
Rzabcia napisał:
http://www.towarymieszane.pl/co-ja-ci-na-to-poradze/ - czyli jak to Polacy sa swietni w udzielaniu rad Smile


Za niektóre z tych tekstów to bym chyba ganiała z siekierą.
Tylko nie wiem, czy można powiedzieć "jak to Polacy", to inne narody nie rzucają takimi mądrościami?


Pewnie rzucaja, ale tekst jest o Polakach i dlatego tak napisalam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:36, 26 Sie 2017    Temat postu:

Ych... Te teksty to trochę jak mówienie homoseksualistom "wow, podziwiam was, jesteście tacy dzielni (że tak żyjecie w związku i w ogóle)". Niby ktoś ma dobre intencje, ale wkurwiające to jak diabli, zwłaszcza za którymś razem.
Zwłaszcza niewyczulenie na tekst o depresji jest uch. Uwierzcie - osoba w depresji wie, jakie ma obowiązki wobec świata. I niemożność ich wypełnienia ich jeszcze bardziej przygniata. Więc mówienie komuś "ogarnij się, dziecko cię potrzebuje" jest znakiem potwornej niewrażliwości. Ci ludzie to WIEDZĄ. Oni NIE MOGĄ wziąć się w garść (serio, myślałam, że zostało już to zaorane na wszystkie strony). A to, że przypominacie im, że nie są w stanie wesprzeć/krzywdzą swoich najbliższych, im nie pomaga, tylko wzmaga i tak cholerne poczucie winy i okropny nastrój. Chcesz pomóc - to tę pomoc zorganizuj. A nie wygłaszaj idiotyczne truizmy, świadczące o tym, że masz wrażliwość szpadla. Osobie z niewydolnością nerek/rakiem/galopującymi suchotami też powiecie "spróbuj nie umierać po chemii/spędzać całego dnia na dializach/wypluwać sobie płuc, bo dziecko cię potrzebuje"?
"Nie idź w góry" to z kolei uważanie cię za debila. Zauważcie, że to nie jest nawet "uważaj", tylko "nie idź". Nie idź, siedź całe życie na dupie, w końcu na pewno nie wiesz, jak być ostrożnym, jesteś nieodpowiedzialny i sobie coś zrobisz, ja wiem lepiej.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:22, 26 Sie 2017    Temat postu:

No ale przecież w tym tekście o ogarnianiu się dla dziecka nie ma nic o depresji czy jakiejkolwiek innej chorobie. Shocked We wpisie też nie jest napisane, że to teksy kierowane tylko do osób z depresją. Ja go zinterpretowałam jako coś w stylu, nie wiem - ktoś stracił pracę, rozwodzi się, zalicza jakiś ogólny dół życiowy (który przecież w większości przypadków nie kończy się depresją, tylko normalnie mija!) i jakby zapomniał, że sam nie jest na tym świecie i pewne obowiązki względem potomstwa ma. Jasne, nie jest to ogólnie stwierdzenie pełne słodyczy, ale prawdziwe, i dużej części ludzi naprawdę pomaga zacząć ogarniać życiowe sprawy. Takie... poczucie, że nie wszystko jest kijowo, jest dziecko które cię kocha bezwarunkowo, i o które MUSISZ zadbać może dać kopa, żeby cały ten wózek ciągnąć dalej, chociaż jest ciężko.
Cytat:
"Nie idź w góry" to z kolei uważanie cię za debila. Zauważcie, że to nie jest nawet "uważaj", tylko "nie idź". Nie idź, siedź całe życie na dupie, w końcu na pewno nie wiesz, jak być ostrożnym, jesteś nieodpowiedzialny i sobie coś zrobisz, ja wiem lepiej.

Kompletnie tego tak nie widzę, nie wiem, może mam inne doświadczenia z tekstami tego typu, ale serio...? Ja słysząc coś takiego, nie wiem, od babci po prostu stwierdzam, żeby się nie martwiła, bo dorosła jestem i sobie dam radę. A jak się dalej upiera, to, cóż... Puszczam to mimo uszu. Martwi się i tyle, nie przestanie nagle, bo jej powiem, że już nie ma w górach niedźwiedzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:52, 26 Sie 2017    Temat postu:

Hm, nie wiem, skąd mi się wzięła ta depresja. Niemniej ogólne zdanie podtrzymuję. To zbędny truizm wpędzający w poczucie winy.
Jeśli znasz ludzi, którym to pomaga, to super. Ale nie powinno się takich rzeczy mówić nikomu, co do kogo nie mamy absolutnej pewności, że tak będzie.
Mnie by to na przykład wkurwiło do białości. Niezależnie od intencji rozmówcy, widzę w tym tekście milion rzeczy nie tak.

Tak, serio. Ciebie to nie obchodzi, to fajnie. Ale dla mnie zasada jest - nie proszę o radę, to znaczy, że jej nie chcę, daruj sobie swoje powtarzane milion razy truizmy i zaufaj mi na tyle, żeby pozwolić decydować o własnym życiu. Oczywiście, że nie obrażam się za padające w rozmowie w luźnej rozmowie sugestie, polecenia książek (zgadzam się, przykład z czytaniem dla mnie też jest idiotyczny) itd. Ale wszystkie "musisz", "nie rób", "beznadziejny wybór, ja bym wziął/powinnaś" czy wszystkie poważniejsze kwestie związane z moim życiem wypowiadane z dowolnymi intencjami możesz sobie wsadzić, gdzie słońce nie dochodzi. Będę chciała twojego zdania, to cię o nie poproszę, niezależnie, czy chodzi o radzenie sobie z żałobą, czy kolor mebli (ponownie, nie mam tu na myśli bezosobowych stwierdzeń typu "podobno białe meble łatwo się brudzą" czy pytanie "nie przeszkadza ci to?/jak sobie będziesz z tym radzić?" i tyle, tylko ciągnięcie tematu, mówienie, co się powinno robić itd. Jakby mi już ktoś powiedział "ale wymyśliłaś, zaraz ci się pobrudzi, lepsze są czarne, powinnaś kupić" - to jasne, nie wpadłabym w berserk, ale tak, już by mnie zirytowało, i tak, widzę w tym pasywną agresję).
Plus nawet nadopiekuńczowość da się wyrazić inaczej, niż słowami nie rób tego i tamtego. Może wciąż będzie to irytujące, ale już mniej. No i może nie przestanie się martwić, ale po jaką cholerę truć o tym fafdziesiąt razy (przykład nie z tekstu, a twój z dalszym mówieniem). Jak już masz taką potrzebę wyrażania zdania na temat czyichś decyzji, to wyraź swoje obawy raz, a później przyjmij do wiadomości, że ktoś inny ma prawo mieć inne zdanie i decydować o swoim życiu sam, choćbyś się o niego martwił i wierzył, że to dla jego dobra. To jest pasywna agresja, powtarzanie czegoś pięćdziesiąt razy, kiedy wiesz, bo ktoś ma inne zdanie, bo ja wiem lepiej, co dla niego dobre, bo może zmieni zdanie, żebym tylko przestał mu truć dupę.
Dziwne jeszcze, że zazwyczaj ludzie są chętni do wygłaszania porad i swojego zdania, ale zorganizowania realnej pomocy to już jakoś nie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Sob 16:34, 26 Sie 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:26, 26 Sie 2017    Temat postu:

W takim razie po prostu mamy inne interpretacje, bo jakoś naprawdę nie mogę doszukać się złych intencji czy chęci ustawiania komuś życia w kwestii "nie idź w góry, bo złamiesz nogę". Na pewno to zależy od charakteru mówiącego i jego z nami relacji, ale w tekście nie ma zaznaczonego, w jakich okolicznościach było to powiedziane.

Ogólnie jednak podtrzymuję swoje zdanie, że tekst jest czepliwy i szuka problemu również tam, gdzie go nie ma. (Plz, ten kawałek o książce to jest jakiś kosmos.) A to z kolei zamazuje trochę wartość tego, co autor chciał przekazać i co w sumie jest słusznym postulatem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:43, 26 Sie 2017    Temat postu:

Edytowałam trochę post, żeby rozjaśnić.
Co do tekstu o górach - zmartwienie można wyrazić na tysiąc innych sposobów. Na przykład "martwię się, sprawdziłaś, jak będzie w tych górach? na pewno to przemyślałaś, może zastanowisz się jeszcze raz, bo słyszałam, że...? będziesz do mnie dzwonić co jakiś czas? masz telefon do ratownika, sprzęt etc.?". A później zamilknąć, jak ktoś ci to wyjaśni i nie próbować go fafnaście razy przekonać do zmiany decyzji. Nawet jeśli komuś wyda się to śmieszne, nadopiekuńcze itd., to nie będzie to tekst typu "nie rób tego i tego, bo ja tak uważam".
Co do braku kontekstu - no właśnie, jeśli nie wiesz, jak ktoś zareaguje i czy twoja złota rada jest mu potrzebna, to się lepiej wstrzymaj. Dobrze jest pomóc tam, gdzie można, ale świat naprawdę nie zawali się bez twojego zdania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:44, 26 Sie 2017    Temat postu:

Cytat:
Co do braku kontekstu - no właśnie, jeśli nie wiesz, jak ktoś zareaguje i czy twoja złota rada jest mu potrzebna, to się lepiej wstrzymaj. Dobrze jest pomóc tam, gdzie można, ale świat naprawdę nie zawali się bez twojego zdania.

No to jest w sumie oczywiste i ja z tym nie polemizuję. Z resztą, większość umieszczonych w tekście przykładów była słuszna. Ale jak już się pisze tekst, który w zamierzeniu ma edukować ludzi, żeby nie pchali się z truizmami tam, gdzie nie są potrzebni, to imho trzeba wyraźnie zaznaczyć kontekst. A jeśli go nie ma (bo przykłady są chyba po prostu przekopiowane z komentarzy/wypowiedzi czytelników, tak to przynajmniej wygląda) to przykładu nie zamieszczać. Bo - no właśnie - każdy jest inny i każdemu co innego "robi lepiej" w życiu. I o ile jest pewna pula rzeczy których nie należy mówić innym w żadnych okolicznościach, tak część tych przykładów to naprawdę kwestia interpretacji i relacji. Choćby kwestia polecania książki, czy hasła "a wiesz, znam dobrego prawnika/lekarza/murarza" kiedy ktoś zwierza nam się ze swoich kłopotów. Co w tym złego...? Jeśli ktoś będzie chciał, to z polecanki skorzysta, jeśli nie - to nie. Zakładanie, że każda próba zaoferowania pomocy czy wsparcia jest kierowana złą intencją wykazania, jacy to jesteśmy mądrzejsi i lepiej wiemy jak żyć, jest po prostu krzywdzące. I, imho, świadczy o takim właśnie podejściu do świata ze strony zakładającego właśnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5831
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 20:36, 26 Sie 2017    Temat postu:

Cytat:
Do matki dziecka z zespołem Downa: – Dziecko z zespołem Downa to dodatkowy chromosom do kochania.

Guy with axe Guy with axe Guy with axe
Matka dziecka z zespołem Downa WIE, kim ono jest. Wie to o wiele lepiej od ludzi częstujących ją poradami w formie aforyzmów zaczerpniętych z temysli.pl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5297
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:40, 26 Sie 2017    Temat postu:

Myślę, że problemem z każdą jedną poradą wymienioną w artykule jest właśnie to, że "obdarowany" jej sobie nie życzył w danej chwili/od danej osoby i, choć nie pada to wprost w tekście (a powinno, jak widzę), autorce też o to chodziło. W zasadzie to nie miałam wątpliwości aż do przeczytania waszych postów. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:26, 26 Sie 2017    Temat postu:

"Nie idź w góry, bo złamiesz nogę" trochę kojarzy mi się z "Mądra dziewczynka pilnuje drinka".
Co z tego, że intencje dobre, jak to oczywistości okraszone protekcjonalnością, wyolrzymione, stereotypowe, uproszczone, nikomu nieprzydatne. Ale jasne, wybaczyłabym taki babci, co nie oznacza, że by mnie nie zirytował.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:07, 27 Sie 2017    Temat postu:

Cytat:
Matka dziecka z zespołem Downa WIE, kim ono jest. Wie to o wiele lepiej od ludzi częstujących ją poradami w formie aforyzmów zaczerpniętych z temysli.pl.

Tekst jest infantylny, napisałam to, ale really, nigdy nie spotkałaś rodziców dzieci z zespołem Downa (albo w ogóle z jakimś poważnym schorzeniem) wypowiadających się w ten sposób? Bo ja owszem. A przez jakieś piętnaście lat swojego życia obracałam się w środowisku osób upośledzonych i ich rodziców. Dla niektórych taki tekst jest szczytem protekcjonalności i idiotyzmu, a niektórym najwyraźniej pomaga - i to autorka wpisu powinna zrozumieć. (NIE MÓWIĘ, że należy się z takimi mądrościami szczególnie wychylać. Ale samo hasło, bez kontekstu, nie jest szczególnie obraźliwe ani, tym bardziej, protekcjonalne.)

W ogóle, cały mój problem z tym wpisem właśnie na tym polega - autorka twierdzi że mówienie innym co mają robić (choćby wynikało ze zmartwienia bądź chęci podzielenia się fajną rzeczą) jest protekcjonalne. Ale już mówienie innym czego nie mają robić absolutnie nigdy, w myśl bo mnie (i moich czytelników) irytuje, więc innych też na pewno będzie protekcjonalne nie jest?

Założenie, że jesteśmy społecznymi idiotami do tego stopnia, że obcym ludziom będziemy robić truizmowe uwagi, więc Pani Blogerka MUSI nam wyjaśnić, że nie wolno, jest protekcjonalne w cholerę. Założenie, że mamy głowę w dupie do tego stopnia, że nie znamy bliskich nam osób na tyle, że Pani Blogerka musi nam wyjaśnić, co możemy powiedzieć wnusiowi, a czego nie - też jest cholernie protekcjonalne.

Jeszcze raz więc powiem - kontekst. Bo każdy, dosłownie każdy tekst można odebrać na wiele sposobów - w zależności od tego, kto i do kogo mówi, w jakich są stosunkach, w jakiej sytuacji... I jeśli Pani Autorka go zna, i WIE że został on odebrany tak a nie inaczej, to świetnie. Ale ja, jako czytelnik, wiem tylko tyle, ile widzę w tekście. I w tej sytuacji przemawianie z piedestału w tonie bo ja wiem lepiej że to jest ZAWSZE obraźliwe jest dosłownym zaprzeczeniem tego, co chciano przekazać.

Czy nie lepiej by było, żeby w całym wpisie po prostu nieco spuścić z tonu i wyjaśnić, o co chodzi i dlaczego czasami z pozoru "niewinne" hasła mogą kogoś bardzo zranić. I kiedy faktycznie można zasugerować coś, doradzić, a kiedy absolutnie nie? (Bo teza autorki, że NIGDY NIE jest tak absurdalna, że aż się kiwam... Proszę zlikwidować dział polecankowy w takim razie, szczyt chamstwa, żeby tak publicznie!) Wtedy może faktycznie by przemówił do tych, którzy chcą być nadmiernie pomocni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Chodzi Żywioł Koło Dobra



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1795
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:26, 28 Sie 2017    Temat postu:

Ja mam mieszane uczucia, bo właściwie nie mam bladego pojęcia, o czym autorka pisze. Z jednej strony pisze o typowych radach, a z drugiej strony o sposobie radzenia sobie z trudnymi sytuacjami.

Przecież odebrać przykład typu "Jak się bedziesz modlić to się rodzice zejdą – opiekunka do dziecka w przedszkolu", "Każde doświadczenie ma sens i nas czegoś uczy; zobaczysz, jak skończysz żałobę – do osoby, której umarło dziecko", czy wspomniane "Dziecko z zespołem Downa to dodatkowy chromosom do kochania" jako radę, to naprawdę trzeba mieć olbrzymią wyobraźnię. A z drugiej strony mamy faktycznie jakieś rady typu "trzeba się więcej ruszać" czy "zrób sobie swoj [dziecko]". I o ile faktycznie te ostatnie w większości sytuacji można by sobie darować, bo z reguły wiele nie wprowadzają, o tyle w pierwszej sytuacji - trudno uznać, aby wspólne milczenie było jedynym dopuszczalnym rodzajem wsparcia w trudnej sytuacji. Przecież właśnie rolą takich banałów jest zbliżanie, poczucie, że nikt nie jest sam. (Z tą "większością sytuacji" też mam wątpliwość, bo "większość" nie oznacza wszystkich sytuacji, a z kolei potem są podśmiechujki "haha, poszła w góry na obcasach" - też, bez dociekania kontekstu, czy może była tam pierwszy raz i nikt nie udzielił w porę rady, tylko wolał wyniośle milczeć.)

A już pointa "Naprawdę lepiej jest po prostu przy kimś być w milczeniu, niż kłapiąc paszczą próbować zostać alfą i tą, tam, no… amebą" jest po prostu jakimś kuriozum. Taka pasywno-agresywna odpowiedź na pasywno-agresywne zachowanie. "Weź sobie wsadź swoją radę w dupę" jeszcze zabrakło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:12, 28 Sie 2017    Temat postu:

Cytat:
A już pointa "Naprawdę lepiej jest po prostu przy kimś być w milczeniu, niż kłapiąc paszczą próbować zostać alfą i tą, tam, no… amebą" jest po prostu jakimś kuriozum. Taka pasywno-agresywna odpowiedź na pasywno-agresywne zachowanie. "Weź sobie wsadź swoją radę w dupę" jeszcze zabrakło.

Jak dobrze, że nie tylko ja to widzę w tym tekście.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Pon 13:13, 28 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1053
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 12:35, 07 Wrz 2017    Temat postu:

Nowy sposób na wkurzanie ludzi reklamami - dołączanie ulotki do pieniędzy wypłacanych z bankomatu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2954
Przeczytał: 75 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:59, 07 Wrz 2017    Temat postu:

Retsmo gdzie i jak... znaczy bankomat to wypluwa?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1053
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 21:44, 07 Wrz 2017    Temat postu:

Zwykły bankomat Euronetu razem z pieniędzmi dał mi ulotkę w wymiarach banknotu, która wyszła na wierzchu, przykrywając pieniądze. Byłam taka zaskoczona, że aż ją schowałam do portfela Very Happy To była ulotka Santander Bank o jakimś kredycie.
Biorę od ludzi na mieście każdą ulotkę, jaką mi dają, wyciągam to ze skrzynki pocztowej i jeszcze do bankomatu mi wciskają :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 21:54, 08 Wrz 2017    Temat postu:

Jeżu, a myślałam, że zmuszanie człowieka do oglądania pierdyliarda reklam w trakcie wypłacania gotówki było już wystarczająco wkurzające.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:42, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Mam ostatnio mocną fazę na animacje, więc masowo nadrabiam zaległości i odświeżam sobie filmy, których ze sto lat nie widziałam. Większość z nich oglądam na dwa razy, raz po polsku, raz po angielsku. I tak w sumie do mnie dotarło, że o ile polski dubbing mnie na ogół nie razi, o tyle piosenki w animacjach wolę po stokroć po angielsku, bo... bo je, psiamać, rozumiem. Serio, nie wiem, czy to jest kwestia dykcji aktorów, czy tego, że polski dźwięk jest cholernie cichy (serio, mam czasem wrażenie, że albo ja jestem głucha, albo oryginalny dźwięk naprawdę jest znacznie głośniejszy), czy to ja mam coś z głową, ale tak cholernie często nie rozumiem słów w śpiewanych po polsku piosenkach, że to się robi troszkę żenujące, biorąc pod uwagę, że to mój język ojczysty. Chyba odkryłam mój główny problem z polską muzyką. Ja po prostu nie rozumiem, o czym oni, kurde, śpiewają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hermiona z tygrysem



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2070
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:19, 10 Wrz 2017    Temat postu:

W kwestii polskich piosenek się nie wypowiem, ale Rewo, co tam ciekawego oglądałaś? Co polecasz?

Jestem w trakcie poszukiwań rzeczy, które będą utrzymywały moją poczytalność. Niestety, strony z dźwiękami natury czy imitującymi wnętrze kawiarni nie działają, z wyjątkiem jednej: z[link widoczny dla zalogowanych].

Czytam artykuł o indiańskim języku migowym. Wszystko pięknie, z wyjątkiem tego, że ktoś jako modelu do pokazywania gestów postanowił użyć [link widoczny dla zalogowanych]. Tutaj niby gest ma znaczyć [link widoczny dla zalogowanych], ale ja widzę groźbę pocięcia mnie nożem, jeżeli nie zachowam milczenia.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:48, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Człowiekowi, który wymyślił strony z dźwiękami kawiarni się należy jakiś nobel. Jak mnie to uspokaja. <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2616
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie 16:02, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Puściłam sobie to z kocim mruczeniem, moja kota natychmiast zaczęła mruczeć jeszcze głośniej Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Japoński Mafiozo



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1275
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:05, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Ja też puściłem, i jak coś tam miauknęło nagle, to prawie kawę rozlałem Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:59, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Lizard napisał:
Człowiekowi, który wymyślił strony z dźwiękami kawiarni się należy jakiś nobel. Jak mnie to uspokaja. <3

Mnie by raczej wkurzyło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:28, 10 Wrz 2017    Temat postu:

Kazik napisał:
W kwestii polskich piosenek się nie wypowiem, ale Rewo, co tam ciekawego oglądałaś? Co polecasz?

W sumie to nadrabiam/odświeżam głównie Disneya, więc raczej cię niczym nie zaskoczę. Ale odkryłam, że po piętnastu latach "Planeta Skarbów" to nadal moja zdecydowanie najukochańsza animacja na świecie, hands down, nikt mi nie wmówi, że cokolwiek w tym filmie było nie tak. Oglądnęłam też wreszcie "Moanę" i jestem zachwycona. Ten film jest prześliczny i ma chyba najlepszą muzykę, jaką kiedykolwiek słyszałam w animacji.
Oglądnęliśmy też z chłopakiem "Angry Birds" i szczerze mówiąc to nie było tak złe, jak się spodziewałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Jedyny syn Voldemorta



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1952
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 21:32, 10 Wrz 2017    Temat postu:

[quote="Rewa"]
Kazik napisał:
Oglądnęłam też wreszcie "Moanę" i jestem zachwycona. Ten film jest prześliczny i ma chyba najlepszą muzykę, jaką kiedykolwiek słyszałam w animacji.

Moja wewnętrzna fangirl Lina jest zachwycona.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:24, 11 Wrz 2017    Temat postu:

O, Planeta Skarbów.
Rewa, a jak się tobie podobała scena z tą wiedżmą oplatającą się jak dym wokół kolumn w jakimś tam kręgu? Nie pamiętam już dokładnie kontekstu, ale to była całkiem niezła, wręcz oskarowa animacja i docenił ją bodajże Nostalgia Critic. Mi się jakoś tak skojarzyła z mrocznym odpowiednikiem wiosenki z "Firebirda" z Disney Fantasia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2363
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:17, 12 Wrz 2017    Temat postu:

Sigillum Authenticum [link widoczny dla zalogowanych] Zazwyczaj ich nie śledzę, bo turbosłowianizm i wczesne to nie moja bajka, ale za pojazd po "Ciekawostkach..." im się należy puchata foczka aprobaty. Boru, jak ja nie lubię tej strony...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:19, 13 Wrz 2017    Temat postu:

hurra, o której scenie mówisz? Troszkę dzisiaj nie ogarniam chyba. Very Happy
Poza tym trochę wstyd, ale Disney Fantasia to znam jako grę na Segę Genesis, filmu nie widziałam nigdy, shame on me. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra istota
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:10, 13 Wrz 2017    Temat postu:

No ja też dokładnie nie ogarniam, ale na pewno to było chwalone jako osobna scena w filmorecenzji dokonanej albo przez samego Nostalgię albo kogoś z jego grupy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:44, 16 Wrz 2017    Temat postu:

W ramach urządzania od podstaw pokoju kupiłam sobie taką fajną szmatkę z fazami księżyca. Jeszcze nie wiem, jak ją wykorzystam (pewnie jako obrus, może na stolik z wieżą? na ścianie się nie zmieści, bo regały), ale nie mogłam się powstrzymać.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Sob 18:44, 16 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:49, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Oooo, jakie to piękne! Ja u siebie chyba dałabym radę powiesić ją na ścianie, ewentualnie rzuciłabym na na półkę pod telewizorem. Aczkolwiek ja bardziej chciałabym [link widoczny dla zalogowanych]. To jest mój aesthetic, mam od groma rzeczy z podobnymi motywami. <3

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:49, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Też fajne, ale ja uwielbiam księżycowe motywy. Jeszcze się zastanawiam nad poduszką do kompletu:

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1498
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:38, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Też świetna. Chyba bym brała na twoim miejscu. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10575
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 22:13, 16 Wrz 2017    Temat postu:

Piękna szmatka! Jakie ma wymiary, bo widzę totalnie takie cóś jako obrus w salonie? Very Happy A poduchę brałabym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 27, 28, 29  Następny
Strona 23 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin