Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gadki Szmatki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:48, 04 Maj 2017    Temat postu:

Kto tu czyta Cherezińską? Czy [link widoczny dla zalogowanych] faktycznie została wydrukowana w takim kolekcjonerskim wydaniu? o_o

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:52, 04 Maj 2017    Temat postu:

Podejrzewam, ze to po prostu ktoś zrobił, są ludzie, którzy bawią się w takie rzeczy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:03, 05 Maj 2017    Temat postu:

Wydaje mi się to bardzo możliwe, może nawet autorka w tym jakiś udział miała, bo z tego, co kojarzę akurat lubi taki monumentalizm (kupiłem Koronę Śniegu i krwi i też było to takie wydanie dość wyniosłe; oczywiście nie aż tak).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Soory Vietu



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 473
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:30, 05 Maj 2017    Temat postu:

Wydaje mi się, że ten "bardzo niski nakład" to ktoś sobie sam oprawił po prostu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:38, 16 Maj 2017    Temat postu:

Kiedy posiadasz Origin Access i chcesz zainstalować dostępną w ramach abonamentu grę z poziomu klienta Origin, ale klient Origin nie chce jej zainstalować, bo twierdzi, że najpierw musisz zainstalować klienta Origin. Origin, go home, you're drunk. xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:37, 17 Maj 2017    Temat postu:

Zaprawdę, powiadam wam, nie ma to jak pisać książki będąc księdzem.

Śpiewam w chórze. Wczoraj robiliśmy za oprawę artystyczną promocji książki pewnego księdza, sądząc po tytule myślałam, ze to jakieś rozprawy teologiczne, ale okazało się - wiersze. Kilka z nich było odczytanych podczas uroczystości.
Ja pimkolę, to był poziom dziecka, które odkryło, że słowa się rymują i to tak fajnie brzmi. Ok, z pewnością to wypływało ze szczerego serca itd., miało jakąś wartość moralną, ale wartość artystyczna... khę, khę.
Zwykły człowiek coś takiego musiałby wydawać w Radwanie za własny piniondz, a tu - gala z uczestnictwem kilku biskupów, wychwalają pod niebiosa, porównują z Twardowskim (ba, jest lepszy od Twardowskiego, bo ten w późniejszej swej twórczości przestał rymować, a ksiądz Pawłowski rymuje nadal).
Skojarzyło mi się - jest taka książka Szymborskiej, nie pamiętam tytułu, zawierająca jej teksty z czasów, gdy pracowała w "Życiu Literackim" i udzielała odpowiedzi różnym młodym autorom, którzy przysyłali do niej swoją twórczość. Jedna odpowiedź idealnie pasuje do sytuacji, otóż mowa jest o wierszykach okolicznościowych, które ktoś napisał na jakąś uroczystość, opisał wszystkich jej uczestników, takie to było ładne, wdzięczne, wszyscy się pośmiali, a ktoś rzucił pomysł - może by to wydać. Nie, stwierdza Szymborska, te wierszyki spełniły swoja rolę, a próba ich wydania byłaby tylko krzywdą dla autora, narażeniem się na śmieszność.

Sam autor zresztą jest ciekawą postacią - urodził się jako Żyd, jedyny z rodziny przeżył Zagładę, po wojnie przyjął chrzest, a potem wstąpił do seminarium. Obecnie mieszka i pracuje w Izraelu jako duszpasterz Polonii, ale książki wydaje tu. Ta jest już jego siódmą, nie wiem, czy poprzednie to były też wiersze, ale może prozę ma lepszą...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:12, 17 Maj 2017    Temat postu:

Kuro, to pewnie ta:
[link widoczny dla zalogowanych]

I współczuje wysłuchiwania kiepskich wierszy. Kiedyś, gdy jeszcze mieszkaliśmy w bloku mieliśmy sąsiada których wszystkich obchodził z plikiem kartek zadrukowanych politycznymi wierszykami. ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:24, 17 Maj 2017    Temat postu:

Tak, to właśnie to Smile

Wysłuchiwać to jedno, ale dostaliśmy te książki też w prezencie (my, chórzyści), będę mogła delektować się poezją na co dzień Smile Jest tam na przykład rymowana historia jego życia (z wersami w rodzaju "Przyjąłem święcenia w 1958 roku/Kapłaństwo zawsze miało dla mnie wiele uroku" albo "Siostry benedyktynki kupowały mi sutanny, prały bieliznę/Siostra Klara wiedziała, że noszę w duszy Holokaustu bliznę") albo rymowane przemówienia, jakie wygłaszał z różnych okazji. To naprawdę wygląda, jakby odkrył rymy i tak się nimi zachłysnął, że nie mógł przestać Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3669
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 10:26, 17 Maj 2017    Temat postu:

To mi trochę przypomina te wierszowane wstawki z "Sagi o Katanie".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Riv
Ogolony Narrator



Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 31
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:30, 17 Maj 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
"Siostry benedyktynki kupowały mi sutanny, prały bieliznę/Siostra Klara wiedziała, że noszę w duszy Holokaustu bliznę"

W sumie chyba nie powinnam się śmiać, ale to jest tak cudownie złe, że aż pragnę więcej! <3 W sumie ojciec przytarmosił do domu ostatnio drugi tomik poezji swojego znajomego, który to podobno z pisania wierszyków dla dzieci przerzucił się na poezję regionalnie polityczną (a pochodzę z pipidówy). Czuję się natchniona do obadania tego przy najbliższej wizycie u rodzinki, pomimo złych przeczuć i ogólnego "fuj" do poezji.
Ale tak. Miło słyszeć, że przynajmniej część artystów jest godnie wynagradzana.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Śro 13:07, 17 Maj 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
"Siostry benedyktynki kupowały mi sutanny, prały bieliznę/Siostra Klara wiedziała, że noszę w duszy Holokaustu bliznę"


Trzeba mieć w sobie dużo uporu żeby zrymować bieliznę z blizną... Już nie mówiąc o jakimkolwiek związku między jednym, a drugim. Dla mnie brzmi to trochę tak, jakby prały mu gacie tylko z powodu tej blizny, ale ja może nie rozumiem poezji (no, bo moje wszystkie próby były bez rymów, a wiadomo, że to się nie liczy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4840
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:43, 17 Maj 2017    Temat postu:

retsma napisał:
Dla mnie brzmi to trochę tak, jakby prały mu gacie tylko z powodu tej blizny, ale ja może nie rozumiem poezji (no, bo moje wszystkie próby były bez rymów, a wiadomo, że to się nie liczy).

Dla mnie to brzmi jeszcze gorzej - tak jakby ta blizna w jakiś sposób odbijała się na stanie bielizny Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:13, 27 Maj 2017    Temat postu:

Nie wiem, czy jest gdzieś temat, który pasuje, może i by się przydał, chociaż jest tego po trochu w każdym. Very Happy
Jak reagować na szkodliwe, obraźliwe, stereotypowe pierdololo? Pytanie baaaardzo obszerne.
Wczoraj miałam sytuację, gdzie poznałam kilku znajomych swojej przyjaciółki, i nagle padł żart, że niby jeden z nich jest homofobem. Naprawdę myślałam, że to żart, bo ten skądinąd bardzo miły i otwarty chłopak rzucił, że "wcale nie jestem homofobem, niech sobie robią, byle nie wciskać dzieciom...!". Nie zareagowałam, bo to zabrzmiało tak komicznie, że byłam pewna że to żart. Kiedy się zorientowałam, że nie, to rzuciłam coś o tym, że żenują mnie takie rzeczy, ale nic więcej nie zrobiłam i potem zrobiło mi się trochę głupio. :/ Co z tego, że ja jasno wyrażam własne poglądy, skoro z drugiej strony nie robię nic, żeby zwalczyć przeciwstawne...? Chyba stałam się typową fejsbukową bojowniczką o równość, która zmienia profilowe na tęczę, ale IRL daje ciche przyzwolenie na homofobię (i mizoginię i seksizm i rasizm i inne)...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Sob 13:59, 27 Maj 2017    Temat postu:

Pewnie Cię to nie pocieszy, ale się pod pytanie podepnę, bo mam to samo... Nawet jak się w końcu wdam w jakąś taką dyskusję, to i tak:
- w końcu mam wrażenie, że zaczyna brakować mi argumentów
- myślę, że zaczyna się mnie traktować niepoważnie, jako histeryczkę, szukającą problemów tam gdzie ich nie ma itd.
- strasznie mnie takie sytuacje stresują i przez to ciężej mi się dyskutuje.
Najczęściej wszystkie powyższe naraz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:30, 27 Maj 2017    Temat postu:

Tak, i ten moment, kiedy już wiesz, że dyskutantów i tak nic nie przekona... Zwykle wtedy się poddaję i jestem oskarżana o uciekanie z braku argumentów. :<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1669
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:30, 27 Maj 2017    Temat postu:

Tymczasem w Juesej:
[link widoczny dla zalogowanych]

Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:07, 28 Maj 2017    Temat postu:

To pewnie raczej nie pomoże, ale kiedy ostatnio kumpela powiedziała, że w zasadzie popiera związki homoseksualne, byle nie adoptowały dzieci, to zapytałam po prostu dlaczego. I powiedziałam, że ja nie miałabym nic przeciwko, gdyby wychowywała mnie para gejów. Tak spokojnie, bez agitacji.
W sumie wypracowałam sobie chyba taką technikę, żeby zamiast prowadzenia wojen światopoglądowych po prostu wyrażać spokojne opinie. Jak inna kumpela rzuciła, że lesbijki ją przerażają, to moją naturalną reakcją było: "co ty gadasz, lesbijki są zajebiste". I na tym się skończyło.
Jeśli ktoś wyjeżdża z argumentem, że dzieci gejów będą w szkole gnojone za "dwóch ojców", to mówię, że winę za to ponosi reszta społeczeństwa, nie geje,że dzieciaki w wieku wczesnoszkolnym nie powiedzą niczego, czego nie usłyszałyby w domu lub od kolegów, etc., etc. Z niektórymi ludźmi z drugiej strony barykady da się porozmawiać w miarę spokojnie. Jeśli nie, ja osobiście wolę faktycznie uciąć dyskusję, niż wdawać się w regularną kłótnię, zwłaszcza jeśli jestem w większej grupie, a już tym bardziej kiedy widzę, że to zmierza w kierunku wojny na słowa, a nie na argumenty. Generalnie zauważyłam, że stosunkowo często tej drugiej stronie nie chodzi o żadną merytoryczną dyskusję, ale o to, żeby się pokłócić, żeby mi przygadać, żeby zrobić mi na złość. Wtedy rozmowa nie ma większego sensu.
W ogóle wydaje mi się, że niezależnie od sytuacji najlepiej zachować spokój, wyrażać się jasno, pełnymi zdaniami, spokojnie, nie podnosząc głosu. Przede wszystkim: zadawać pytania.
Jasne, że taka strategia nie sprawdzi się w każdym przypadku, ale mnie póki co służyła całkiem znośnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 914
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Nie 10:12, 28 Maj 2017    Temat postu:

retsma napisał:
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale się pod pytanie podepnę, bo mam to samo... Nawet jak się w końcu wdam w jakąś taką dyskusję, to i tak:
- w końcu mam wrażenie, że zaczyna brakować mi argumentów
- myślę, że zaczyna się mnie traktować niepoważnie, jako histeryczkę, szukającą problemów tam gdzie ich nie ma itd.
- strasznie mnie takie sytuacje stresują i przez to ciężej mi się dyskutuje.
Najczęściej wszystkie powyższe naraz.


Oooo tak, tez tak mialam. Na studiach byl znajomy, ktory nie wstydzil sie bycia hmofobem i non stop chcial ze mna dyskutowac, zwlaszcza jak w barze bylismy albo cos. W koncu zaczelam go ignorowac :/ Ogolnie z dyskusji nigdy sie nie wycofuje, ale ostatnio jakos czesciej staram sie byc delikatniejsza w wyrazaniu swych pogladow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Nie 11:48, 28 Maj 2017    Temat postu:

Rewa napisał:
To pewnie raczej nie pomoże, ale kiedy ostatnio kumpela powiedziała, że w zasadzie popiera związki homoseksualne, byle nie adoptowały dzieci

O, to ja kilka lat temu. Potem coś mi zaiskrzyło, że to po prostu zakładanie, że geje/etc są złymi ludźmi.

Też mam problem z takimi dyskusjami, ech, a mój osobisty brat jest rasistowskim prawakiem :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:04, 28 Maj 2017    Temat postu:

Może masz rację, Rewo. Niepotrzebnie o tym myślę jak o walce z homofobią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 13:21, 28 Maj 2017    Temat postu:

Podoba mi się podejscie Rewy. Spróbuję praktykować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Nie 18:49, 28 Maj 2017    Temat postu:

Rewa napisał:

W sumie wypracowałam sobie chyba taką technikę, żeby zamiast prowadzenia wojen światopoglądowych po prostu wyrażać spokojne opinie. (...)
W ogóle wydaje mi się, że niezależnie od sytuacji najlepiej zachować spokój, wyrażać się jasno, pełnymi zdaniami, spokojnie, nie podnosząc głosu. Przede wszystkim: zadawać pytania.


Ale ja właśnie tak robię, a mimo to problem istnieje...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:05, 28 Maj 2017    Temat postu:

No, wiadomo, że istnieje i będzie istnieć jeszcze długo na podobną skalę. Nie zmienimy tego w pojedynkę. Sad Ale ja chciałabym się czuć w porządku i chciałabym, że osoby LGBT czuły się w porządku w mojej obecności. Bo mnie osobiście smutno patrzeć na zupełny brak reakcji ze strony większości ludzi. A ja nie jestem dyskryminowana, ani bezpośrednio obrażana, jestem co najwyżej literką A (i jak Allies, i jak Asexual.)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:13, 28 Maj 2017    Temat postu:

retsma napisał:
Rewa napisał:

W sumie wypracowałam sobie chyba taką technikę, żeby zamiast prowadzenia wojen światopoglądowych po prostu wyrażać spokojne opinie. (...)
W ogóle wydaje mi się, że niezależnie od sytuacji najlepiej zachować spokój, wyrażać się jasno, pełnymi zdaniami, spokojnie, nie podnosząc głosu. Przede wszystkim: zadawać pytania.


Ale ja właśnie tak robię, a mimo to problem istnieje...

Wiecie, ja przepraszam, jeśli to zabrzmi obcesowo, nie to jest moim celem, ale... zmienić znajomych.

Jeśli przebywając ze znajomymi zaczynamy odczuwać zmęczenie brakiem zrozumienia, czy mamy wrażenie, że ktoś zaczyna pewne tematy, tylko po to, żeby nas zirytować czy wyśmiać, to może faktycznie warto popatrzeć, jak wygląda nasz towarzyski bilans zysków i strat? Jeśli na pięć poglądów osoby X bliski nam jest tylko jeden, a reszta to albo zaciskanie zębów, albo jałowe dyskusje, to MOIM ZDANIEM, tak naprawdę nic nas nie łączy. Więc po co?

Edit: tak w ramach przykładu, to powiem jeszcze, że dla jednej mojej bliskiej koleżanki pojęcie deal breaker najwyraźniej nie istnieje. Jest w stanie o najtępszym-Sebie narodowcu powiedzieć "spoko koleś, tak na piwo". Na moje "ty, ale on na tym piwie to mówi, że araby do gazu i takie inne fajne rzeczy" odpowiada "NO ALE WIESZ ŻE MNIE POLITYKA NIE INTERESUJE!!!". dafuck...? Shocked Nie wiem co trzeba by było zrobić, żeby stwierdziła ona, że, nie, temu panu/tej pani podziękujemy. I zawsze budziło to moje głębokie niezrozumienie, bo ja do tych spraw podchodzę zupełnie inaczej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 20:18, 28 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1408
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Nie 22:16, 28 Maj 2017    Temat postu:

No nie, nie o zmienianie znajomych tu chodzi, bo nie są to osoby, z którymi się totalnie rozmijam w poglądach, tylko takie które na przykład na jedną albo dwie kwestie mają inne zdanie (i nie jest to coś w typie, że Seby-narodowcy są spoko, tylko lżejszy kaliber). Albo o ludzi, których powiedzmy spotykam na jakimś wyjściu, znajomi znajomych czy przypadkowi rozmówcy, i chciałabym z nimi podyskutować ale się nie da. Nie tylko dlatego, że ktoś jest niereformowalny (przecież nie zawsze chodzi o to, żeby kogoś nawracać), tylko po prostu czuję się niepewnie i nie wiem czy sobie w tej dyskusji poradzę, nawet jeśli temat znam i argumenty mam dobre. (A już w ogóle jak ktoś ma od razu TEN TON ty się nie znasz lewaku haha propaganda, ja wiem jak jest naprawdę, bo przeglądam prawackie internety a tam sama prawda. Ale to na marginesie). Najprościej mówiąc: chcę dyskutować, ale nie jestem w tym zaprawiona i często wolę przemilczeć niż próbować.
Co do wrzaskliwych jeszcze, to nigdy nie wrzeszczę czy coś, tylko spokojnie się wstrzelam kiedy ktoś bierze oddech i mówię, że sorry, ale w takim klimacie rozmawiać nie będę niezależnie od tego czy ktoś jest gwałtowny i głośny bo jest agresywny czy po prostu temat go ekscytuje. I reakcje bywały różne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:05, 29 Maj 2017    Temat postu:

Lizard napisał:


Edit: tak w ramach przykładu, to powiem jeszcze, że dla jednej mojej bliskiej koleżanki pojęcie deal breaker najwyraźniej nie istnieje. Jest w stanie o najtępszym-Sebie narodowcu powiedzieć "spoko koleś, tak na piwo". Na moje "ty, ale on na tym piwie to mówi, że araby do gazu i takie inne fajne rzeczy" odpowiada "NO ALE WIESZ ŻE MNIE POLITYKA NIE INTERESUJE!!!". dafuck...? Shocked Nie wiem co trzeba by było zrobić, żeby stwierdziła ona, że, nie, temu panu/tej pani podziękujemy. I zawsze budziło to moje głębokie niezrozumienie, bo ja do tych spraw podchodzę zupełnie inaczej.

Ja tak postrzegam połowę swoich znajomych. Na ich tle wychodzę na przewrażliwioną. Very Happy
U mnie sytuacja też była nieco inna - to byli znajomi z zajęć sportowych, na które przychodzą ciągle te same osoby, siłą rzeczy się znają. I wymagana jest interakcja i współpraca z drugą osobą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:56, 29 Maj 2017    Temat postu:

Cytat:
(A już w ogóle jak ktoś ma od razu TEN TON ty się nie znasz lewaku haha propaganda, ja wiem jak jest naprawdę, bo przeglądam prawackie internety a tam sama prawda. Ale to na marginesie). Najprościej mówiąc: chcę dyskutować, ale nie jestem w tym zaprawiona i często wolę przemilczeć niż próbować.


No to tu nie ma innej rady niż ćwiczyć. Smile Na przykład obczaić wszelkie kluby debatanckie, dyskusyjne, itp., albo samemu stworzyć taką grupę nieformalną dobrych znajomych w podobnej sytuacji, zadać sobie temat, podzielić się na "obozy" i próbować się wzajemnie przekonać. Na początek im głupszy temat, tym lepiej, bo eliminujemy emocje, np. "Jabłka czy pomarańcze?". I starać się wymyślić poważne, logiczne argumenty. Zabawa milion, a jeszcze z pożytkiem. Razz

No i lepiej nie trenować od razu na ludziach typu "hłehłehłe LEWAKI, c'nie?" bo to trochę jakby się uczyć pływać na pełnym oceanie w czasie tajfunu. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Tillchen w opałach



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1866
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:15, 29 Maj 2017    Temat postu:

Hersychia napisał:
Rewa napisał:
To pewnie raczej nie pomoże, ale kiedy ostatnio kumpela powiedziała, że w zasadzie popiera związki homoseksualne, byle nie adoptowały dzieci

O, to ja kilka lat temu. Potem coś mi zaiskrzyło, że to po prostu zakładanie, że geje/etc są złymi ludźmi.

Ale to w sumie całkiem normalne, jeśli tak jak ja nie miałaś w życiu nikogo, kto od najmłodszych lat uczyłby cię, że to wszystko jest zupełnie normalne. Moi rodzicie nie byli może zupełnie nietolerancyjną bandą homofobów, ale nie zawracali też sobie głowy moją edukacją w tych tematach, więc w gruncie rzeczy mój dzisiejszy światopogląd musiałam sobie wypracować sama. Nastolatką będąc wyszłam od "geje są obleśni", przez "geje są okej, dopóki się afiszują(TM)", potem "geje są okej, byle nie adoptowali dzieci", aż do punktu, w którym uważam, że zasługują na te same prawa i możliwości, co osoby hetero. Hej, nikt przecież nie stwierdza nagle, siódmego kwietnia dwa tysiące piętnastego roku o godzinie trzynastej siedemnaście sekund dwadzieścia sześć, że zmieni swój cały światopogląd. To jest proces, długotrwały i stopniowy, tym bardziej, jeśli jesteś z tym sama i sama musisz się uczyć i obserwować. Z jednej strony trochę mi wstyd za to, jaką kiedyś byłam osobą, ale z drugiej jestem trochę dumna, kiedy pomyślę, jak bardzo dojrzałam i jak bardzo zmieniłam się pod tym względem na lepsze. :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:04, 29 Maj 2017    Temat postu:

Cytat:
Z jednej strony trochę mi wstyd za to, jaką kiedyś byłam osobą, ale z drugiej jestem trochę dumna, kiedy pomyślę, jak bardzo dojrzałam i jak bardzo zmieniłam się pod tym względem na lepsze. Smile

This.

Moim zdaniem powinniśmy się jako społeczeństwo nauczyć się bardziej doceniać dojrzałość. To, że ktoś przeszedł jakąś drogę, wyewoluowały mu poglądy, i zobaczył, jaki był w pewnych kwestiach głupi. I też więcej uczyć, szczególnie młodzież, że dorosłość to nie "praca, mieszkanie, i Ford Fiesta", ale właśnie wysoka samoświadomość i umiejętność rozwoju. I że nie ma nic złego w tym, że kiedyś byliśmy gorsi, ponieważ skoro to widzimy, to właśnie oznacza że teraz jesteśmy mądrzejsi. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:21, 29 Maj 2017    Temat postu:

Ja się bardzo zgadzam, ja też byłam kiedyś inna i miałam inne poglądy. Tylko ja w zasadzie jakoś naturalnie przeszłam Przemianę Wewnętrzną, nikt mnie osobiście nie ukształtował ani nie nawrócił. I nie wiem, z jednej strony: tak dla edukacji, tak dla promowania równości; a z drugiej - meh, naprawdę nie mam siły i ochoty, żeby otaczać się takimi ludźmi; a z trzeciej - dać -fobom odczuć, że takie poglądy nie są akceptowane, walczyć, wykluczyć, zakrzyczeć dyskryminację. To mój stały dylemat moralny. Wiem, że nic nie jest zero-jedynkowe i homofob homofobowi nierówny, że czasem reaguję niewspółmiernie, ale czasem emocje ponoszą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17740
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:05, 29 Maj 2017    Temat postu:

Mnie zmienił internet Smile W tak zwanym realu większość moich znajomych (i rodziny ofkoz) to środowisko kościelno-prawicowe. Przeszłam przez katolickie harcerstwo, oazę i KUL, no więc wyobrażacie sobie, jak był tam poruszany temat homoseksualizmu, o ile był (jeszcze najlepsza wersja, to "biedni, nieszczęśliwi ludzie, którym trzeba pomóc wrócić na dobrą drogę"). Siłą rzeczy w takim środowisku jeśli nawet ktoś coś, to prędzej umrze niż wyjdzie z szafy. Dopiero w internetach miałam okazję zetknąć się z punktem widzenia drugiej strony oraz z konkretnymi indywidualnymi ludźmi, którzy wcale nie byli takimi straszliwymi zboczuchami, jak ich przedstawiano (tu podziękowania dla Raya Granta).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2439
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:06, 29 Maj 2017    Temat postu:

Ale przecież dawanie znać, że pewne poglądy nie są akceptowalne, a przyznawanie prawa do błędów i pomyłek się nie wyklucza. Wink

Ja tu widzę trzy oddzielne problemy:

1. Niektórzy dochodzą do dobrych wniosków sami, innych trzeba "popchnąć". Tu odeślę bezczelnie do własnego posta w którym napisałam, jak moim zdaniem to "popychanie" powinno wyglądać.

2. Czasami nie mamy siły być edukatorami i zbawicielami świata, i to też jest w porządku. Nie ma co robić czegoś kosztem własnego dobrego samopoczucia. W takich chwilach warto pomyśleć sobie, że na tej planecie jest jakieś 7 miliardów ludzi i nie ma siły, żeby wszyscy się z nami zgadzali, czy ślepo wierzyli w naszą wiedzę czy, o zgrozo!, mityczne DOŚWIADCZENIE. Wink I, czy nam się to podoba czy nie, mają do tego prawo. Taka lajfa. Z resztą działa to też w obie strony... Myślicie, że takiego "przekonanego" że islamizacja i prawo szariatu tuż-tuż za progiem
nie frustruje, że głupie lewaki mu nie wierzą i narażają Europę na upadek...? Razz


3.
Cytat:
dać -fobom odczuć, że takie poglądy nie są akceptowane, walczyć, wykluczyć, zakrzyczeć dyskryminację

To się w sumie łączy z dwoma poprzednimi punktami. No owszem - trzeba reagować, ale a) odpowiedni do sytuacji, b) nie kosztem własnego zdrowia, oraz c) czasem nie warto, niestety. Ewolucja, nie rewolucja. Wiem, że czasami ślimacze tempo zmian frustruje, a już SZCZEGÓLNIE w obecnej sytuacji geopolitycznej. Tyle że naprawdę - my szarzy malutcy najczęściej nic nie możemy z tym zrobić. Więc nie wylewajmy bez sensu krwi na barykadzie aktywizmu, pick your battles wisely, itd. I tym bardziej doceniajmy tych, którzy przeszli wewnętrzną przemianę. Smile


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 16:53, 29 Maj 2017    Temat postu:

Doceńmy, aczkolwiek nie jest to łatwe w dobie "internet nie zapomina"...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 914
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Pon 17:58, 29 Maj 2017    Temat postu:

Kuro, ja mialam podobnie: to internet mnie zmienil ( a w sumie najbardziej to jrock i yaoi).
W moim przypadku jednak bylo ciut inaczej, bo u mnie w rodzinie o seksie nie mowi sie wcale. Nie wiedzialam nawet, ze cos takiego jak homoseksualizm istnieje do pewnego momentu w zyciu.
Na chwile obecna uwazam, ze nie powinno sie rozrozniac osob hetero od homoseksualnych (i wszystkich innych), bo wszyscy jestesmy takimi samymi ludzmi, a sprawy lozkowe innych mnie nie interesuja. Kompletnie nie rozumiem podejsca "jestem lepszy od ciebie, bo ja to z dziewczyna w lozku jestem, ha!". No sorry, bezsens.
W sumie niedawno spotkalam sie pierwszy raz w zyciu z otwarta para lesbijek (sa malzenstwem od jakichs dwoch lat) i... Spoko babki, jakos mnie na homoseksualizm nie nawracaja ani nic. Chociaz teraz mi ciut glupio spiewac pod nosem w ich obecnosci "it's okay to be gay", a piosenka ma fajna melodie i czesto sobie nuce.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Pon 17:59, 29 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackie
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 528
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 6:47, 30 Maj 2017    Temat postu:

Moi rodzice (a szczególnie mama) są generalnie bardzo tolerancyjni i właściwie już na etapie późnej podstawówki nie miałam problemu z homoseksualizmem itd. Później, wiadomo, na własną rękę się jakoś rozwijałam i dojrzewałam (poznając kwestie bardziej skomplikowane, jak problemy osób trans, aseksualizm). Ale wstyd mi dziś przyznać, że kiedyś się zżymałam, że Bill z Tokio Hotel chodzi wymalowany i że #olaboga, #onmabłyszczyk! Potem wsysnęłam w jrocka i sobie uświadomiłam, że to głupoty, a makijaż może nosić każdy, kto się w nim dobrze czuje Very Happy
Moja mama za to na tle swoich koleżanek z pracy i części znajomych ze studiów wypada na turboaktywistkę i przedstawicielkę lewackiej cywilizacji śmierci, jestem z niej bardzo dumna i podziwiam, że w takim środowisku chce się jej czasem stawać w opozycji do tego, co mówią inni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 14:40, 03 Cze 2017    Temat postu:

Aleksander Rybak, ten od piosenki Fairytale z Eurowizji, przyjechał do mojej gminy na festyn Very Happy Nie wiem, czego się spodziewałam, ale nie tego, że będzie tak bardzo... festynowo Very Happy (sama nie byłam, fejs mi donosi) [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:56, 03 Cze 2017    Temat postu:

Oj-la oj-la la-pa-pa, oj-la oj-la la-pa-pa...
Dzięki, teraz nie mogę się tego pozbyć z mózgu. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9080
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Sob 10:00, 10 Cze 2017    Temat postu:

Jak się zazwyczaj czujecie po przebudzeniu, kontra jak się czujecie przez resztę dnia (jeśli nie zdarzy się nic super złego ani super miłego)?

Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze oprócz mnie budzi się z wszechogarniającym poczuciem braku sensu i beznadziei, ale resztę dnia ma normalną i raczej pozytywną. Tylko to uczucie między otworzeniem oczu a wyjściem z łóżka jest takie ssące, po drodze do łazienki już przechodzi Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackie
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 528
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:08, 10 Cze 2017    Temat postu:

Ja najczęściej po przebudzeniu nie mam ochoty się do nikogo odzywać przez pierwsze pół godziny, wszystko mnie drażni i jeśli ktoś do mnie zagada w tym czasie, to wyjdę na strasznego burkliwego chama - chociaż nie chcę. Wstaję najczęściej przed siódmą, ostatnio o 6:30, i milcząco robię sobie śniadanie w nadziei, że nikt nic ode mnie nie będzie chciał do czasu aż je zjem i dojdę do siebie Very Happy Ale nie gniecie mnie rzeczywistość czy coś w tym stylu, zwykle jestem dość optymistyczna od rana.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:29, 10 Cze 2017    Temat postu:

Tak, ja często tak mam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Sob 12:42, 10 Cze 2017    Temat postu:

Też zazwyczaj jestem dość optymistyczna, jeśli nie jestem mocno niewyspana czy coś. Natomiast co do rozmawiania przed śniadaniem - jestem tym człowiekiem, który rano (czyt: zawsze) ma mnóstwo do powiedzenia, zdarza mi się (staram się pilnować) inicjować kontakt z domownikami, a potem czasem irytować, że jak to tak, jak mogą mieć to gdzieś, przecież uwielbiają to, o czym gadamy Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:48, 10 Cze 2017    Temat postu:

Gayu, ja mam podobnie, tylko to poczucie bezsensu nie zawsze mi przechodzi Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2902
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob 19:12, 10 Cze 2017    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
budzi się z wszechogarniającym poczuciem braku sensu i beznadziei,


Och, jeszcze jak! Pierwsza myśl po obudzeniu to "kolejny bezsensownie przewegetowany dzień, na cholerę wstawać, może wreszcie pójść się utopić i po sprawie". Do tego podobnie jak Blackie rano jestem absolutnie niekomunikatywna (przy czym "rano" to jest jakaś godzina po otwarciu oczu, nieważne, czy będzie to szósta czy dziesiąta), życzę sobie, by mnie zostawiono w spokoju - niestety, moi rodzice uważają, że jeśli człowiek rano jest ponury, to znaczy, że albo się nie wyspał, albo jest chory, i w związku z tym trzeba go koniecznie wypytać, co mu dolega :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tuga
Ochocki z cyckamy



Dołączył: 31 Sty 2015
Posty: 238
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:31, 10 Cze 2017    Temat postu:

Jeśli obudził mnie budzik, to zasadniczo zawsze gryzę - no chyba, że jest to wstawanie na kolejną z moich wypraw, to insza inszość Wink Jeśli obudzę się sama z siebie, to wtedy jest OK (o ile oczywiście nie czeka mnie tego dnia coś niemiłego/stresującego, bo wtedy gryzę i tak).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11712
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:02, 15 Cze 2017    Temat postu:

Miałam właśnie jedne z dziwniejszych rozmów o pracę w moim życiu. Na jednej facet gadał przez godzinę, prawie nie dając mi dojść do słowa, po czym powiedział, że jest bardzo pozytywnie nastawiony, na drugiej z kolei lasia w ogóle nie bardzo wiedziała, co mi powiedzieć. Ogólnie obfitowały w mnóstwo dziwnych rzeczy i wtf, ale pierwsza miała na tyle pozytywów, że o ile ją dostanę i nie trafi się niedługo nic lepszego, to ją pewnie wezmę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pon 22:02, 26 Cze 2017    Temat postu:

Nie wiem, może moje cyniczne serduszko jest przeżarte do cna nienawiścią, ale czy nie sądzicie, że sprowadzanie sarkazmu do wcielonego zła w każdej sytuacji to przesada? Nie zaprzeczam, że niekiedy jest nie na miejscu i rani, ale czy serio zawsze?
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Potworny Przeciąg Pisaka



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:52, 27 Cze 2017    Temat postu:

Hym... wydaje mi się, że to przesada. Owszem, czasem podczas kłótni potrafię używać "przesadnego" sarkazmu zacierającego nawet o irracjonalizm, ale zwykle używa się go w żartach i wymianie "przyjacielskich" uszczypliwości.
Nie sądzę, że ktokolwiek kto doświadczył sarkazmu w swoją stronę czuje się tak jakby został słownie zmieszany z błotem lub poniżony. Przynajmniej ja nigdy tak tego nie odbierałam, a jeśli wierzyć ludziom jestem osobą przewrażliwioną na swoim punkcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 19:36, 28 Cze 2017    Temat postu:

Leleth napisał:
Na jednej facet gadał przez godzinę, prawie nie dając mi dojść do słowa, po czym powiedział, że jest bardzo pozytywnie nastawiony

No co, poczuł, że dobrze się z Tobą rozmawia. Znaczy, do Ciebie przemawia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 2334
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa [*] / Poznań

PostWysłany: Pią 22:58, 30 Cze 2017    Temat postu:

Natknęłam się ostatnio na artykuł o przewinieniach Moffata względem "Doktora Who", jedno z nich mnie zastanowiło. Zanim przejdziemy do rzeczy, zaznaczę, że nie oglądam DW i nie wiem, co dokładnie leży w gestii Moffata; a poza tym moja wiedza o kinie jest znikoma.

Autor był oburzony tym, że pracując nad którąś serią Moffat doszedł do wniosku, że idealnym Doktorem byłby Matt Smith, więc zaprosił go na rozmowę, Smith okazał się być niezły i rolę dostał. Natomiast według autora powinien się odbyć otwarty dla wszystkich casting. Tylko czy to, co zrobił Moffat to naprawdę taki grzech? Twórca nie ma prawa pisać roli z myślą o konkretnym aktorze? Myślałam, że tak się czasem robi i jest to po prostu sprawa twórcy. Ale może właśnie to przejaw mocno zaściankowego podejścia? Jakie macie zdanie na ten temat? Przyznam, że bardziej od oceny Moffata interesują mnie wnioski ogólne Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 21:41, 02 Lip 2017    Temat postu:

Odpowiedź bardzo subiektywna: nawet Jared Leto byłby lepszy od Matta Smitha. Boru, nawet krzesło byłoby lepsze! Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 22 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin