Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

CallCenter

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 21:08, 07 Lip 2015    Temat postu: CallCenter

Nie znalazłam tematu, ale jeśli jest, to proszę o połączenie z istniejącym. Smile

CallCenter - temat rzeka. Pracowaliście kiedyś? :C Wiem, że ogólnie dramat i to nie wina pracowników, no ale szlag mnie trafia. Potrafią dzwonić do mnie po 21 z numeru zastrzeżonego (na szczęście znalazłam program, który blokuje również prywatne numery). Przecież to jest nękanie i terror.
Prosiłam, by nie dzwonili. Oczywiście, że zadzwonią. Kolejny telefon - proszę, żeby powiedzieli mi, skąd mają mój numer, bo na pewno nie wygenerował im tego komputer: "no nie wiem, może podawała pani..." - "proszę nie robić ze mnie idiotki, numer podaję tylko znajomym, proszę skasować mój numer z bazy danych i więcej nie dzwonić, bo sprawa otrze się o GIODO".
Nie zgadniecie. Dziś znowu dzwonili. Na szczęście mam ten program, bo chyba dostałabym białej gorączki.
Co zrobić, żeby faktycznie przestali dzwonić? Nie chodzi mi o numery w stylu: "mieszkam zagranico, idzie na wasz koszt" czy "jestem na pogrzebie", tylko co zrobić, żeby serio, raz na zawsze się ich pozbyć? :c
Ja wiem, że Orange sprzedaje dane swoich klientów, ale może ktoś zna jakiś sposób, żeby mieć spokój od naciągaczy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 21:49, 07 Lip 2015    Temat postu:

Pracowałam ponad 2 tygodnie, potem mnie wywalili bo nie sprzedawałam. Pisałam zresztą kiedyś o tym. Z tego co pamiętam osoby, które po prostu bez tłumaczenia przerwały rozmowę zostawały dopisywane do listy "nie dzwonić ponownie". Praca tam to był dla mnie horror. Przez pierwsze 3 dni było ok i byłam przekonana, że ludzie przesadzają z narzekaniem na cc. Potem zaczęło być niemiło. I najgorsi nie byli ludzie do których się dzwoniło ale koordynatorzy, którzy potrafili na ciebie nawrzeszczeć jeżeli użyłaś niewłaściwego słowa podczas rozmowy (nie można było mówić "ale" oraz "oferta"). Dlatego postanowiłam, że kiedy minie okres próbny (minimum aby dostać kasę za pracę) to się zwolnię- nie musiałam bo sami mnie i wiele innych osób zwolnili 2 dni wcześniej. Aha, o okresie próbnym nie było mowy przy rekrutacji- mówili, że za każdą godzinę otrzymuje się pieniądze. Umowy też oczywiście nie było bo ponoć osoba za to odpowiedzialna była na urlopie. Na mnie bardzo krzywo patrzyli gdy się o nią dopominałam. Sprzedawałam również usługi orange, a akurat ta sieć miała wtedy najgorszą ofertę (tj. propozycję). Musiałam więc kłamać i wmawiać, że to np. w playu ich oszukują. Kłamać musiałam też do klientów wmawiając im, że mają np. w danym rejonie zasięg- niekoniecznie musieli naprawdę go mieć. Najlepsze było szkolenie, na którym uczyli nas takich kwiatków w stylu: jak dodzwonisz się do kobiety, która ma telefon z umową podpisaną na zmarłego wczoraj męża to masz co prawda złożyć jej kondolencje ale także polecić wysłanie do firmy aktu zgonu i natychmiastowe podpisanie nowej umowy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hermiona z tygrysem



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2068
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:02, 07 Lip 2015    Temat postu:

CC CC nierówny - bo są CCHorror i CCDlaLudzi.
Moja przyjaciółka była takim, hm, okresopróbnowstępnymspotkaniu - ale atmosfera była tak niemiła, a koordynatorzy tak odpychająco cyniczni, że zmyła się w mgnieniu oka. Potem dostała się do innego, podobnego przybytku, ale takiego cywilizowanego, gdzie dzwoniło się tylko do klientów (a nie zadręczało się biedne Deneve), dostawało się jakiś grosz za samo siedzenie na słuchawce i dodatkową kwotę za sprzedaż. W niczym niepodobne do poprzedniej plantacji z niewolnikami. Te budy ze zmuszającymi do okłamywania koordynatorami (mam 100% pewności, że gdyby im dawano baty do rąk, to by wymachiwali nimi do zerwania ścięgien) powinny być najeżdżane i zamykane przez policję. Podobnie jak "gabinety" wszelkich "doktorów" od leczenia raka ciecierzycą.

Jak mogę pomóc takiemu dzwoniącemu? Czy lepiej jest szybko uciąć rozmowę i się rozłączyć (żeby sobie mógł dzwonić dalej bez wizji opchnięcia mi czegoś), czy wysłuchać oferty i dopiero na końcu grzecznie spławić?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Wto 22:10, 07 Lip 2015    Temat postu:

Właśnie problem w tym jest, że przerwać się nie da, bo w CC są uczeni słowotoku po prostu.
"Nie, dziękuję"
"Ale proszę pani, musi pani posłuchać, bo wspaniała ofertablebleblebelbel"
"Nie chcę"
"Traci pani okazję..."
Zapętlić x20
"A spier*alaj"
"A CZEMU PANI TAKA WULGARNA?".

(ed: dlatego zwykle mówię głośne: NIE, DZIĘKUJĘ i po prostu się rozłączam, ale to też raczej nie pomaga)

Czasem mam ochotę, jak dzwonią, mówić im, że są życiowymi nieudacznikami, skoro pracują w CC, żeby wkurzyli się tak jak ja, kiedy dzwonią ósmy raz tego samego dnia (chociaż wiem, że to nie ich wina, bo to po prostu praca, no). Albo zapytać, czy mają jakieś niedoje*anie umysłowe, skoro nie potrafią za piątym razem przetworzyć, że we dupie mam ich fspaniało oferte specjalnie dla mnie i prośby, by skasować numer z tej pieprzonej listy. Wiem, że różne są powody, znajomi dorabiali w CC na studiach, niektórzy na wciskaniu kitu zarabiali całkiem spoko pieniądze. Ale czasem mam ochotę być niemiła, bo po prostu mam dość dzwonienia o każdej porze dnia i nocy. Szczególnie mnie to irytuje, jak czekam na ważny telefon i odbieram często bez patrzenia na wyświetlacz.
No po prostu nic nie budzi we mnie takiej agresji jak te cholerne telefoniczne spamy. Na co dzień jestem oazą spokoju, ale po takich telefonach włącza mi się tryb zabijania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Wto 22:11, 07 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5827
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 22:17, 07 Lip 2015    Temat postu:

Moja znajoma z roku bardzo sobie chwaliła pracę w call center Orange, ale trafiła się jej najlepsza chyba działka - przedłużanie umów. Ja natomiast miałam później kontakt z innymi paniami z tego call center i było to zawsze niezmiernie irytujące. Panie nigdy nie dały sobie wyjaśnić, że wcale nie jestem ich klientką i być nie zamierzam. Kiedy zadzwoniono do mnie po raz kolejny i usłyszałam, że proponują mi ubezpieczenie dostępne tylko dla najbardziej znaczących klientów, nie wytrzymałam i rzuciłam jakąś złośliwość. Pani w tym momencie zupełnie straciła rezon, jak wcześniej milutkim głosem recytowała wypisane formułki, tak teraz zmienił się jej ton i zaskrzeczała coś w stylu "Halo? Halo? Ja nie rozumię, co mnie pani rozmawia!"

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 23:11, 07 Lip 2015    Temat postu:

Deneve napisał:


Czasem mam ochotę, jak dzwonią, mówić im, że są życiowymi nieudacznikami, skoro pracują w CC, żeby wkurzyli się tak jak ja, kiedy dzwonią ósmy raz tego samego dnia (chociaż wiem, że to nie ich wina, bo to po prostu praca, no). Albo zapytać, czy mają jakieś niedoje*anie umysłowe, skoro nie potrafią za piątym razem przetworzyć, że we dupie mam ich fspaniało oferte specjalnie dla mnie i prośby, by skasować numer z tej pieprzonej listy. Wiem, że różne są powody, znajomi dorabiali w CC na studiach, niektórzy na wciskaniu kitu zarabiali całkiem spoko pieniądze. Ale czasem mam ochotę być niemiła, bo po prostu mam dość dzwonienia o każdej porze dnia i nocy. Szczególnie mnie to irytuje, jak czekam na ważny telefon i odbieram często bez patrzenia na wyświetlacz.
No po prostu nic nie budzi we mnie takiej agresji jak te cholerne telefoniczne spamy. Na co dzień jestem oazą spokoju, ale po takich telefonach włącza mi się tryb zabijania.


Tyle, że oni nie robią tego dlatego, ze chcą ale dlatego, ze koordynatorzy im każą. Ponadto gdy pracownik do kogoś dzwoni to nie zawsze wyświetla mu się numer telefonu, a jeśli już to bez danych osobowych. Trudno aby pracownicy zapamiętywali wszystkie numery niezainteresowanych klientów. Ja się starałam nie dzwonić do tych co powiedzieli nie ale zbierałam opieprz od koordynatorów (opieprz był także za zbyt mały słowotok i to, że uznawałam nie za nie)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Promienisty Tyler



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1395
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:29, 07 Lip 2015    Temat postu:

A może spróbuj mówić do nich językami? Ja na wszystkie pijackie "szefowo, poratuj złotóweczką" odpowiadam "no entiendo" - i spławiam tak najbardziej nawet namolnych gości. Może udałoby się tak spławić i telemarketera? Jeżeli tak jak u dekadencji istnieje u Twoich wydzwaniaczy lista skreślonych, to po rzuceniu paru słów w nieznanym języku trafiłabyś na tę listę od razu. (Trochę wątpię, że to by zadziałało, ale co szkodzi spróbować?)
Jedno jest pewne - nawet nie masz co prosić o usuwanie z listy, nie ma też sensu bawić się w mozolne tłumaczenie, że pani przeszkadza, że sobie nie życzysz, że nie interesuje Cię oferta. Dzwoniący i tak będzie próbował Ci wcisnąć cokolwiek tam sprzedaje, niepomny wszelkich próśb. Smile

Edit po poście wyżej: więc chyba nici z mojej propozycji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Wto 23:31, 07 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 0:13, 08 Lip 2015    Temat postu:

Zaznaczyłam już, że wiem, że to ich praca, ale ochoty do bycia niemiłą, kiedy budzą mnie o 6 rano (nie każdy numer mam na czarnej liście) nie muszę sobie odmawiać, szczególnie, jak kazalam im spadać już dwadzieścia razy (uwaga, to hiperbola). To nie zmienia faktu, że tego nie robię. Bo wiem, że taka praca, takie wymogi itp., wolę, żeby pracowali na słuchawkach, niż gdyby mieli kraść lub żebrać (chociaż telemarketing do uczciwych prac czasem trudno zaliczyć).
Osobiście wszelkie próby rozmowy z telemarketerami wprawialy mnie w stan głębokiego przekonania, że rozmawiam z osobą ciężko uposledzona, bo można sto razy powtarzać to samo, a ona swoje. A jak już czasem puściły mi nerwy i kazalam spadać, niekoniecznie od razu spier*alac, to oburz, no bo o co mi chodzi, jak ja mogę nie chcieć wspaniałej maszynki do golenia za jedyne 9,99 + potem umowy na prenumeratę jakiegoś gunwa za miliony monet. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3523
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 0:20, 08 Lip 2015    Temat postu:

Do mnie dzwoniła pani z działu windykacji jednego z banków, szukając pani X. Kiedy jej powiedziałem, że to pomyłka, zaczęła mnie wypytywać, jak to w takim razie możliwe, że pani X podała mój numer jako kontaktowy oraz czy ja albo ktoś z mojej rodziny mam z nią kontakt. Powiedziałem, że nic z tych rzeczy, pani X nie znam i nie chcę znać. Następnym razem zaczęli do mnie wydzwaniać o szóstej rano. Akurat nie mieli zastrzeżonego numeru, więc zapisałem go sobie w rejestrze jako "To nie do mnie" i konsekwentnie nie odbierałem. Po jakichś dwóch tygodniach postanowiłem odebrać, kiedy akurat dzwonił jakiś inny numer - bo a nuż to potencjalne zlecenie? A to znowu była windykacja. Tym razem szukali pani Y o nazwisku tym samym, ale imieniu innym, ale dziewczyna po drugiej stronie bez trudu dała się przekonać, że to niewłaściwy numer.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 1:32, 08 Lip 2015    Temat postu:

U mojej babci poskutkowała dopiero zmiana numeru telefonu, z absolutnym zastrzeżeniem o nie wykorzystywanie go w celach marketingowych. Na telefon, który miała od kilkudziesięciu lat potrafili dzwonić po 4-5 razy dziennie i nic nie dawało nawet rzucanie słuchawką, bo to było kilka firm na krzyż, które handlowały numerami między sobą.

To powinno być jakoś ustawowo uregulowane i już.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 2:25, 08 Lip 2015    Temat postu:

dekadencja Też kiedyś byłam zmuszona usiąść na słuchawce - największy koszmar mojego życia. Najbardziej mnie przerażało jak wszyscy traktowali te sprzedaże jak sprawę życia i śmierci, choć właściwie w tym momencie bardziej mnie to bawi, bo było w sumie bardzo groteskowe Smile
Co do koordynatorów - oni też są naciskani jeszcze z góry i muszą wypracować określone wyniki, więc to również nie jest taka sielanka. Warunki tam w ogóle sa nie ludzkie, ale zgłoszenie tego do Sądu Pracy, ze względu na masę zabezpieczeń prawnych jakie mają te firmy, jest niemal niemożliwe (wiem, bo próbowałam z kolegą to zrobić).
Jeśli chodzi o bazę numerów, to to czy mamy gdzie "odhaczyć" klienta, który nie chce by do niego dzwoniono, zależy od tego jak zażyczy sobie zleceniodawca, albo jak nam ustawi daną bazę informatyk.
Konsultanci nie są o tym standardowo informowani, ale wygląda to tak, że gdy zaznaczamy np.
*klient nie życzy sobie dalszych telefonów (czy jakkolwiek to tam jest zapisane)
To po zaznaczeniu tej opcji jeszcze np. 3 razy ten numer wyrzuci w odstępie iluś godzin (rożnym konsultantom). I dopiero, gdy klient tą określona ilość razy powie, ze sobie nie życzy, jest on usuwany z tej bazy. Oczywiście wszystko zależy od tego jakie dany zleceniodawca ma wymagania, bo to może być i 20 kolejnych telefonów.
Oczywiście, gdy w ramach jednego zlecenia zmienia się "oferta" (np. z tego samego pakietu zaczynamy sprzedawać teraz zamiast telefonu powiedzmy laptopa), ta baza w sumie wczytuje się ponownie na czysto, bo została udostępniona w końcu przez zleceniodawcę w ramach określonej, jednej, kampanii trwającej w danym okresie.
Deneve Jeśli masz telefon w Orange i dzwonią do Ciebie konsultanci Orange, to mają pełne prawo do Twojego numeru telefonu (i nie ma znaczenia, że robi to podwykonawca w postaci Call Center). Za to u mnie w Play jest tak, że na stronie internetowej na moim prywatnym profilu mogę sobie zaznaczyć blokowanie takich połączeń.
Jesli jednak te oferty nie są od Twojego operatora, to teoretycznie możesz zażądać podania adresu firmy, od której kupiono określoną bazę numerów. Z tym, że to oczywiście nic nie da, bo z reguły są one usytuowane gdzieś w Austrii lub Holandii, przy ulicach o nazwach nie do powtórzenia poprawnie dla konsultanta. A czy w ogóle istnieją, to też pewnie wątpliwe - raczej chodzi o to, że taki jest wymóg pewnej "przejrzystości" działania samego CC. Oczywiście należy zakładać, że jednocześnie jeden numer figuruje w kilku bazach należących do różnych fasadowych firm, które handlują danymi.
Tutaj pewnie będzie coś więcej w tym temacie, wydaje mi się, że było tez kiedyś na wypoku AMA z kimś wyżej postawionym w CC.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8641
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:08, 08 Lip 2015    Temat postu:

Ja mam o dziwo swiety spokoj, doiero ostatnio zaczelo sie to zmieniac, bo konczy misie umowa w Plusie i co jakis czas pracownicy probuja mnie przekonac do nowej cudownej oferty. Jeden z nih sie obrazil, jak mu powiedzialam, ze nie ma opcji bym zdecydowala sie na jakakolwiek oferte tak jak styoje, po jednej rozmowie telefonicznej. Nawet "mieszkam za granica" przestalo pomagac, bo teraz maja jakies nowe oferty roamingowe i to woda na ich mlyn Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 11:32, 08 Lip 2015    Temat postu:

Lookatyouboy, Rolling Eyes nie jestem opóźniona, więc nie musisz tłumaczyć mi tak oczywistych kwestii jak małemu dziecku. Pisałam zresztą o cudownych maszynkach. Wiem, że konsultanci z Orange mogą dzwonić. Zresztą nie dzwonią, bo telefon jest na mojego ojca i po tym, jak ze dwa razy odeslalam ich do niego, to z nim się kontaktują w sprawie umowy przypisanej do tego numeru. (W Orange opłaca się, jak jedna osoba ma wszystkie numery, bo wtedy promocje się sumują)

Mnie akurat pomaga ten program do blokowania połączeń. Potem pojawia mi się tylko malutka ikonka, że jakiś naciagacz próbował się dodzwonić. Tylko że w androidzie te apki wymagają dostępu do niemal wszystkich danych telefonu. Ale chyba wolę to niż nękanie. Chociaż straszne jest to, że w ogóle potrzebne są takie programy, żeby mieć spokój.

Swoją drogą ciekawi mnie to, że dzwonią do mnie, połączenie jest natychmiast odrzucone i jeszcze się nie kapneli, że to automat. Przecież nie siedzę przy telefonie 24/7 i nie czekam, żeby odrzucić połączenie od nich. Jak natychmiast się odrzuci, to potrafią zadzwonić jeszcze dwa razy dla pewności.

Baba - a wiesz, jak na początku studiów zmienialam numer, to babka zapewniała mnie w salonie, że od x lat jest nieaktywny. Tego samego dnia, jak mi aktywowali, miałam miliony telefonów z rożnych banków i windykacji i pytali o Pana Janickiego. W mBanku, jak powiedziałam, że to pomyłka, to więcej nie dzwonili, przy jakimś innym banku musiałam wybuchnąć ostrym wkurwem, bo dzwonili i dzwonili i nie mogli uwierzyć, ale jak się posypała wiązanka, to odpuscili. Najgorsza była jakaś windykacja, gdzie wyzywali mnie od cór Koryntu i posypały się groźby. Z tym tata interweniował w Orange, bo miałam nagrane rozmowy i już byłam gotowa składać pozew do sądu. Ale jakoś to chyba załatwili, bo krótko potem przestali dzwonić. Chociaż żałuję, że nie złożyłam ostatecznie. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Śro 13:06, 08 Lip 2015    Temat postu:

Pracowałam z oferta Orange - te numery NIGDY nie znikały z bazy, nieważne, że zdarzało się, że dwadzieścia razy dziennie wyskakiwał ten sam numer (większość była nieodebrana, ale mnóstwo było też takich, gdzie ktoś po sto razy mówił "nie"). A ja nie mogłam nie zadzwonić, przeskoczyć do następnego, musiałam zadzwonić. Pod koniec miesiąca było tak, że jak poszła plota o tym, że rzucili np. dwadzieścia nowych numerów, to niektórzy próbowali oszukać jakoś system, byle tylko cokolwiek złapać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Śro 13:24, 08 Lip 2015    Temat postu:

No to teraz tak: jako osoba pracująca w CC się wypowiem. Bo się cokolwiek znam. Przy czym od razu zaznaczam, że u mnie dzwoni się do osób, które zgodziły się na kontakt, bo zamówiły jakiś produkt, więc sprzedaż jest tu cokolwiek zawoalowana.

Z tym dzwonieniem po sto razy dziennie to jest tak, że to oczywiście losuje program komputerowy, więc nie da się tego uniknąć. U nas musimy się z klientem próbować kontaktować co najmniej 8 razy, żeby na chwilę wyleciał z listy. A na trwałe zakończenie kontaktu pomaga tylko pierdolnięcie słuchawką. Być może, jak wiecie z doświadczenia, w innych nie. Ja wiem, jak niemożebnie wkuropatwia to klientów, ale wierzcie mi - na pewno nie tak jak konsultantów, którzy mają już miliony notatek o tym, co powiedział taki klient, a i tak muszą do niego zadzwonić i rżnąć głupa po raz tysiąc pierwszy, bo taki jest system. I to, że pieprzą do słuchawki irytująco miłym głosem to też wymóg. Aha i nic tak nie, pardon my french, wkurwia jak drący się do słuchawki klient, przy okazji być może rzucający bluzgami - nie psujcie dnia sobie i tym ludziom, którzy nie są niczemu winni (zaraz powiem dlaczego). Ja rozumiem, że za tysięcznym razem każdemu (prócz konsultanta) może pęknąć żyłka. Zapewniam was, że 99,9% konsultantów powiedziałoby wam wtedy "doskonale rozumiem, nie będziemy dzwonić, zamykamy kontakt, narty! I miłego dnia życzę", ALE i tak będą do was dzwonić, bo taki jest system. No.

A co do tego powtarzania ciągle "nie, dziękuję", gdzie konsultant i tak mówi swoje - nawet tego nie próbujcie, bo się tylko spocicie, a i tak wam to nic nie da. Przy okazji spoci się też biedny konsultant, który będzie myślał o ocenie swojej rozmowy i wypłacie na koniec miesiąca. To jest technika sprzedażowa, konsultant MUSI zbijać wasze obiekcje i ciągle wracać do oferty i jej zajebistości (tak jest na przykład w Orange), więc jeśli już coś mam radzić, to lepiej jest po prostu rzucić słuchawką, a potem nie odbierać. Ewentualnie za każdym razem rzucać słuchawką, gdy dzwonią z innego numeru. Oszczędzi to wszystkim nerwów.

No, to się wypowiedziałam. Aha i nie zrozumcie mnie źle - nie bronię nękania telefonicznego przez telemarketerów, mnie też to denerwuje. Tylko że ja już wiem, jak to wygląda od środka i to nie jest tak, że ktoś to robi z własnej woli. Nawet teamliderzy stojący z batem nad konsultantami. Bo nad nimi też stoi ktoś z batem. I tak do samego prezesa. Ewentualnie zleceniodawcy. Ja wiem, że to są oczywistości, ale musiałam to wypluć. Już mi lepiej, dziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17238
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:36, 08 Lip 2015    Temat postu:

Też pracowałam, potwierdzam. System wyrzuca ci numer, a ty, biedny konsultancki żuczku, ani wiesz, skąd się wziął w bazie, ani nie możesz go stamtąd wykreślić, ani nie możesz go pominąć, choć wiesz doskonale, że to tego klienta dzwoniono już pińcet razy i ten bluzga od samego podniesienia słuchawki Wink
Muszę przyznać, że niektóre firmy odchodzą od zbijania obiekcji i np. Citibank rozumie, jak mu mówię, że nie chcę podwyższenia limitu na karcie kredytowej, i na miesiąc się odczepia Smile Ale i tak najlepszą metodą jest "nie, dziękuję" i odłożenie słuchawki. Znaczy, żeby zakończyć tę konkretną rozmowę (i nie narażać się na przekonywanie o świetności oferty), bo oczywiście nie ma gwarancji, że za jakiś czas nie zadzwoni ktoś następny z tym samym.
(o, wykrakałam, właśnie zadzwonili...)

Btw, swego czasu na jakimś forum widziałam wątek "jak spławić telemarketera" i troszku się wkurzyłam, bo proponowane sposoby przeważnie polegały na a. bluzgu, b. powiedzeniu czegoś tak mądrego i wyrafinowanego, czego ten tuman po drugiej stronie z pewnością nie zrozumie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 14:04, 08 Lip 2015    Temat postu:

Mhm, właśnie dlatego ja też, w przeciwieństwie do Den, nie myślę o telemarketerach jak o osobach "ciężko upośledzonych", które nie rozumieją pierwszego ani nawet piątego "nie", bo zdaję sobie sprawę, że to wina systemu. Ktoś tym ludziom każe klepać formułki i zachowywać się nachalnie, bo inaczej mogą pożegnać się z pracą. Oczywiście, w idealnym świecie większość osób zmuszanych do takiej roboty natychmiast sama by odeszła, ale nie żyjemy w idealnym świecie. Swoją drogą, jeśli nikt z geniuszy odpowiedzialnych za całokształt telemarketingu nie zadecydował jeszcze, że "przecież dla 99% klientów nasze techniki są skrajnie irytujące, zróbmy z tym coś", to znaczy, że te techniki muszą być mimo wszystko opłacalne dla firm.

A poza tym chyba żyję na innej planecie, bo telemarketerzy wydzwaniają do mnie stosunkowo rzadko. Choć dziś akurat telefon obudził mnie wkrótce po tym, jak udało mi się zasnąć. :< O dziwo, wymiana zdań była bardzo krótka. Powiedziałam wprost, że "jeśli to jest oferta sprzedażowa, nie jestem zainteresowana", pani grzecznie "ale może jednak?", na co ja, że zdecydowanie nie. Pani, sądząc po tonie głosu, zła, rozczarowana i niepocieszona, jednak kulturalnie sama się pożegnała. Albo brak jej doświadczenia, złamała procedury i dostanie ochrzan od szefostwa, albo szefostwo poszło po rozum do głowy i jednak można... Pytanie tylko, ile razy jeszcze zadzwonią z tym samym, ale biorąc pod uwagę dotychczasowy spokój, jestem dobrej myśli. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 14:36, 08 Lip 2015    Temat postu:

Tego właśnie nie cierpię w tym forum. Jak tu ludzie potrafią sobie dopisywać historie, pomijać pewne szczegóły, popadać w spore nadinterpretacje lub czasem nie czytać ze zrozumieniem, to chyba nigdzie indziej nie ma tego na taką skalę. Wink
Dekadencja:
Cytat:
Tyle, że oni nie robią tego dlatego, ze chcą ale dlatego, ze koordynatorzy im każą.

Rolling Eyes

To może od początku:
Cytat:
Wiem, że ogólnie dramat i to nie wina pracowników, no ale szlag mnie trafia.


Cytat:
Czasem mam ochotę, jak dzwonią, mówić im, że są życiowymi nieudacznikami, skoro pracują w CC, żeby wkurzyli się tak jak ja, kiedy dzwonią ósmy raz tego samego dnia (chociaż wiem, że to nie ich wina, bo to po prostu praca, no).


Cytat:
Zaznaczyłam już, że wiem, że to ich praca, ale ochoty do bycia niemiłą, kiedy budzą mnie o 6 rano (nie każdy numer mam na czarnej liście) nie muszę sobie odmawiać, szczególnie, jak kazalam im spadać już dwadzieścia razy (uwaga, to hiperbola). To nie zmienia faktu, że tego nie robię.

Ochota =/= drę pysk i rzucam mięsem na każdego. Czasem mam ochotę zamordować współlokatorkę, jak zapcha zlew naczyniami na 4 dni, ale jakoś tego nie robię. Jak dobrze, że za myśli nie wsadzają do pierdla.

Cytat:
Osobiście wszelkie próby rozmowy z telemarketerami wprawialy mnie w stan głębokiego przekonania, że rozmawiam z osobą ciężko uposledzona, bo można sto razy powtarzać to samo, a ona swoje.

I wróćmy na moment:
Cytat:
Zaznaczyłam już, że wiem, że to ich praca (...) Wiem, że ogólnie dramat i to nie wina pracowników, no ale szlag mnie trafia. (...) (chociaż wiem, że to nie ich wina, bo to po prostu praca, no)


Lenn:
Cytat:
w przeciwieństwie do Den, nie myślę o telemarketerach jak o osobach "ciężko upośledzonych",

<3 <3 <3 Hoł lovli. Dobrze wiedzieć, że "wprawianie w stan głębokiego przekonania, że rozmawiam z osobą ciężko upośledzoną" = "ludzie na słuchawkach są upośledzeni". Szczególnie, kiedy pisałam (kilkukrotnie, a potem nawet do tego wracałam, ale kto by się przejmował), że wiem, jaki to jest system i że pracownicy są naganiani odgórnie.

PS dajcie znać, czy mam pisać ważne rzeczy większą czcionką, może następnym razem unikniemy nieporozumień.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5827
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 14:41, 08 Lip 2015    Temat postu:

Deneve napisał:
Jak tu ludzie potrafią sobie dopisywać historie, pomijać pewne szczegóły, popadać w spore nadinterpretacje lub czasem nie czytać ze zrozumieniem, to chyba nigdzie indziej nie ma tego na taką skalę. Wink

E tam, na forum aseksualnych nie byłaś Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 14:45, 08 Lip 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Deneve napisał:
Jak tu ludzie potrafią sobie dopisywać historie, pomijać pewne szczegóły, popadać w spore nadinterpretacje lub czasem nie czytać ze zrozumieniem, to chyba nigdzie indziej nie ma tego na taką skalę. Wink

E tam, na forum aseksualnych nie byłaś Wink

No nie byłam. W takim razie zwracam honor. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Śro 14:49, 08 Lip 2015    Temat postu:

To raczej była rezygnacja "no dobra, wuj z tym, nie chce to nie, pozytywne wrażenie i do widzenia", nie będzie to przecież jedyna rozmowa, za którą po raz milionowy na spotkaniu pod koniec miesiąca będzie musiała słuchać o podciągnięciu swoich statystyk i de pałer of szkolenie motywacyjne/z technik sprzedażowych. Też tak czasem robię. Głównie rano przed pierwszą kawą i pierwszym papierosem.

BTW, zdziwilibyście się, ile potrafią zdziałać te irytujące klientów i konsultantów techniki sprzedażowe. To działa, trust me.

Cytat:
Btw, swego czasu na jakimś forum widziałam wątek "jak spławić telemarketera" i troszku się wkurzyłam, bo proponowane sposoby przeważnie polegały na a. bluzgu, b. powiedzeniu czegoś tak mądrego i wyrafinowanego, czego ten tuman po drugiej stronie z pewnością nie zrozumie.

Dlatego wszystkim przekonanym o świetności tych sposobów chce powiedzieć: nie, to nie tak, że głupiego telemarketera olśniła wasza zajebistość, to dlatego, że telemarketer ma wytyczne i nie może (chociaż, jak Bora kocham, chciałby) w takiej rozmowie powiedzieć "a wyjebać ci, durny bucu?" ani dojechać swoim krasomówstwem, bo nie chce, żeby mu obcięto z pensji albo wyrzucono z roboty.

Swoją drogą, zadziwiające, ile w CC ludzi po studiach, z tytułami, ale nie, wciąż panuje stereotyp, że ze słuchawkami na uszach w boksie siedzi na pewno jakiś głąb po podstawówce albo życiowy nieudacznik. Nie mówię, że takich nie ma, noale... no.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 14:58, 08 Lip 2015    Temat postu:

Deneve napisał:
<3 <3 <3 Hoł lovli. Dobrze wiedzieć, że "wprawianie w stan głębokiego przekonania, że rozmawiam z osobą ciężko upośledzoną" = "ludzie na słuchawkach są upośledzeni". Szczególnie, kiedy pisałam (kilkukrotnie, a potem nawet do tego wracałam, ale kto by się przejmował), że wiem, jaki to jest system i że pracownicy są naganiani odgórnie.

PS dajcie znać, czy mam pisać ważne rzeczy większą czcionką, może następnym razem unikniemy nieporozumień.

I vice versa, Den. Cieszę się, że sądzisz, że naprawdę nie widzę różnicy między wściekłymi myślami typu "kurna, debil jakiś, czemu dzwoni już dziesiąty raz" a autentycznym przekonaniem, że do telemarketingu biorą osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. I że posądzam Cię o to drugie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 15:13, 08 Lip 2015    Temat postu:

Lenn, daruj, ale cytat:
Cytat:
w przeciwieństwie do Den, nie myślę o telemarketerach jak o osobach "ciężko upośledzonych"
bardzo ciężko odebrać inaczej niż dosłownie. Ale oczywiście rozumiem, że sama potrafię nadinterpretować, szczególnie jak któryś raz z kolei muszę się tłumaczyć ze swoich słów, bo ktoś nie doczytał/chciał zabłysnąć/whatever (niech nikt nie czuje się wywołany przed szereg, mówię ogólnie, jak to czasem bywa). Razz Może dla pewności doprecyzuję jednak (możliwe, że w mojej głowie brzmiało to trochę inaczej):
Mam wrażenie, że rozmawiam (mówimy nadal o CC) z osobą ograniczoną/upośledzoną, bo normalnie człowiek rozumie, jak ktoś powie najwyżej za drugim, no, góra trzecim razem "nie". I naprawdę zdaję sobie sprawę, że to system/koordynatorzy/samo CC wymusza na pracownikach taką irytującą postawę. Ale broń boru nie uważam ich za takich, bo wiem, że czasem ma się do wyboru pracę na słuchawkach lub bezrobocie.
Anyways, Lenn, dla mnie to zabrzmiało, jakby faktycznie nie było różnicy między takimi myślami a ogólnym postrzeganiem. Razz Ale jak dla mnie jest okej, wyjaśniłyśmy sobie i dyskusja może toczyć się dalej. Z mojej strony: przepraszam.

Co do samego tematu: ciekawi mnie jeszcze jedno zagadnienie. Bo chyba w Play, Orange też, nie jestem do końca pewna, jest opcja, by zastrzec sobie numer w taki sposób, że operator nie pozwala telemarketerom dzwonić/wysyłać smsów ze spamem. Co, jeśli i tak telemarketerzy dzwonią? Bo zdarzają się przypadki, kiedy numer jest chroniony, a oni i tak dzwonią: "Dzień dobry, mam dla pani wspaniałą ofertę, w [miejsce mojego aktualnego meldunku] odbywa się bla bla bla". Z tego wynikałoby, że faktycznie operator musi sprzedawać dane klientów (co samo w sobie jest nielegalne) + łamie założenia umowy, którą zawarł z klientem, kiedy godził się zastrzec jego numer. Czy to czasem nie łamie artykułu 190 KK? (ktokolwiek, kto zna się na prawie? :c )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:19, 08 Lip 2015    Temat postu:

Deneve, myślę, że posty dziewczyn poszły już raczej w stronę ogólnego odniesienia się do call center - takich relacji własnych, "nie wyżywam się, bo wiem, że...", niekoniecznie miała to być próba polemiki z Tobą albo wsadzenia Ci w usta (w klawiaturę?) czegoś, czego nie powiedziałaś (napisałaś). Wyluzuj trochę Smile

A tak przy okazji, czy mogłabyś zdradzić nazwę tej apki, którą blokujesz połączenia? Mój obecny telefon nie posiada opcji blokowania numerów, których nie mam dodanych do kontaktów - jeżeli chcę się bronić przed telemarketerami, muszę najpierw numer zapisać i dopiero potem zablokować, a nie za bardzo chce mi się zaśmiecać listę kontaktów numerami nazwanymi "nie odbierać" Very Happy Na szczęście jak na razie musiałam w ten sposób potraktować tylko jeden numer (telemarketing mojego banku, brr), ale kto wie, czy przyszłość będzie się malowała równie różowo...

E: Co do "i tak dzwonią" - ja w pierwszej chwili próbowałabym zrobić szybki "rachunek sumienia", czy aby na pewno nie mieli okazji zdobyć numeru inną drogą (np. od banku, a może podawałam numer w sklepie internetowym i czegoś nie odznaczyłam?), ale jeżeli ktoś jest absolutnie pewien, że nawet przypadkiem sam się nie wkopał, to mam nadzieję, że rzeczywiście można by wyciągnąć jakieś konsekwencje. Ale tutaj rzeczywiście niech wypowie się ktoś, kto zna się na prawie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Śro 15:22, 08 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 15:25, 08 Lip 2015    Temat postu:

Mal, ja do tej listy też muszę dodawać ręcznie numery (chociaż są podobno takie apki, które pobierają jakąś bazę z Internetów, gdzie ludzie mówią, że numer 123456789 to spam i telemarketing i potem same sobie dodają [te apki]), więc dopiero, jak raz jakiś numer do mnie zadzwoni, to mogę go zablokować (głównie widzę to po tym, że dzwoni jakiś numer i mam przykładowo: 123456789 POZNAŃ lub WARSZAWA napisane zamiast sieci, z jakiej dzwoni numer). Ale nie muszę dodawać go do kontaktów, po prostu wybieram, żeby zablokował wszelkie połączenia z numerem X (mogę go wpisać lub wybrać z listy ostatnich połączeń) i potem mam spokój.
Aktualnie używam Calls Blacklist (po angielsku w całości), bo daje też możliwość blokowania numerów prywatnych/zastrzeżonych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 16:27, 08 Lip 2015    Temat postu:

Deneve: ja akurat zrozumiałam twoje intencje. Też bym była zdenerwowana gdyby do mnie ciągle dzwonili z głupimi ofertami. Tylko swoimi postami chciałam przekazać, że wyżywanie się na pracownikach nie jest dobrym pomysłem. Bo gdybym będąc pracowniczką call center usłyszała od klienta, że jestem nieudacznikiem bo tam pracuję to bym się załamała bo akurat wtedy tak o sobie myślałam- nie mogłam znaleźć żadnej pracy i trafiła mi się tylko ta. Nie, że cię podejrzewam o znęcanie się nad pracownikami, tylko chciałam trochę tych biednych telemarketerów usprawiedliwić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:45, 08 Lip 2015    Temat postu:

Dzięki, Deneve! Nie chodziło mi o to, żeby w ogóle nie dodawać numerów do żadnej listy, bo rozumiem, że program musi wiedzieć, co blokować Very Happy Po prostu w poprzednich telefonach miałam tak, że mogłam kliknąć na numer przychodzący i dodać do czarnej listy, i więcej nie musiałam go oglądać - a teraz, żeby w ogóle mieć opcję "zablokuj numer", muszę najpierw zapisać go w kontaktach. :<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:00, 08 Lip 2015    Temat postu:

Deneve napisał:
Lookatyouboy, Rolling Eyes nie jestem opóźniona, więc nie musisz tłumaczyć mi tak oczywistych kwestii jak małemu dziecku.

Zawsze odpowiadasz w ten sposób na chęć udzielenia pomocy?
Nie wiem jakie kwestie są dla Ciebie oczywiste, a jakie nie, napisałam więc ogólnikowo, bo myślałam, że to istotna informacja (i nie przyszłoby mi do głowy uznać, że to, że adresy firm handlującymi danymi znajdują się w Austrii, wie każdy przedszkolak).
Zajrzałaś w ogóle do tego wykopowego linka?
Otóż z komci na wypoku i pod artykułem wynika, że firmy komunikacyjne, handlują danymi na mocy podpisanej przez klienta deklaracji woli. A także mają prawo sprzedawać same numery telefonów, ponieważ nie podchodzą one pod ustawę o o ochronie danych osobowych.
Jest w komentarzach kilka wypowiedzi, gdzie ludzie skorzystali z opcji podanej w artykule:
"zgodę na wykorzystywanie swojego numeru i personaliów można wycofać w każdym momencie w salonach albo przez telefon"
I telefony od CC się w końcu skończyły (również te dotyczące garnków etc. więc cos jest na rzeczy). Może warto spróbować.

Deneve napisał:
Bo chyba w Play, Orange też, nie jestem do końca pewna, jest opcja, by zastrzec sobie numer w taki sposób, że operator nie pozwala telemarketerom dzwonić/wysyłać smsów ze spamem. Co, jeśli i tak telemarketerzy dzwonią?

Chyba nie mogą tego robić - wydaje mi się, że przy tego typu działalności muszą używać odpowiedniego prefiksu (który właśnie powyższa usługa blokuje).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5296
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:38, 08 Lip 2015    Temat postu:

Nie wiem jak i nie chcę wywoływać wilka z lasu, ale na Orange nie dzwoni mi nikt, z sieci ostatni raz próbowali... Rok-dwa temu? Za to z Plusa raz wydzwaniał namiętnie jeden numer, najśmieszniejsze jest to, że to numer oficjalnie przypisany do konsultanta, ale dzwonił o jakichś kosmicznych porach, a jak się odebrało, to nikt się nie odzywał. Wyguglałam co to za jeden, skargi leciały tonami już parę lat temu. I nic się nie zmieniło. Wow.

Do blokowania numerów polecam Kaspersky lite, jest za darmo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 17:59, 08 Lip 2015    Temat postu:

lookatyouboy napisał:
Deneve napisał:
Lookatyouboy, Rolling Eyes nie jestem opóźniona, więc nie musisz tłumaczyć mi tak oczywistych kwestii jak małemu dziecku.

Zawsze odpowiadasz w ten sposób na chęć udzielenia pomocy?

Zwykle dodatkowo gryzę, kąsam i pluję jadem, a co? Razz

Cytat:
Nie wiem jakie kwestie są dla Ciebie oczywiste, a jakie nie, napisałam więc ogólnikowo, bo myślałam, że to istotna informacja (i nie przyszłoby mi do głowy uznać, że to, że adresy firm handlującymi danymi znajdują się w Austrii, wie każdy przedszkolak).

Ale kwestia Orange - inne CC to zupełnie inna kwestia niż adres firmy w Honolulu. Razz

Cytat:
Zajrzałaś w ogóle do tego wykopowego linka?

Da. Z bazami danych bywa różnie. I telemarketerzy nie urodzili się wczoraj, ludzie pracujący na słuchawkach dokładnie wiedzą, że ich firma kupiła/ściągnęła bazę danych. To, że nie mówią o tym głośno jest oczywiste, nie mogą tego powiedzieć/przyznać, bo tak każą z góry. A co do radzenia sobie właśnie z wycofaniem zgody... welp, ojciec był, ojciec pytał, ojca odesłali z kwitkiem. To jednak nie takie proste.

Cytat:
sprzedawać same numery telefonów, ponieważ nie podchodzą one pod ustawę o o ochronie danych osobowych.

Same numery nie, ale w zestawieniu: numer + miejsce meldunku + nazwisko faktycznie jest problem. Bo to już są dane osobowe i zdecydowanie nie podoba mi się to, że jakaś zupełnie obca mi osoba wie, jak się nazywam i gdzie mieszkam (tym bardziej, że sama nikomu tego nie podawałam, ale telemarketerzy często są na tyle bezczelni, że może podawałam swój nr w jakiejś ankiecie/rozmowie/sondzie/gdziekolwiek) - a do tego jeszcze doskonale wie, że maszynka do golenia nóg jest mi niezbędnie potrzebna do życia Laughing .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Czterotysięczny Wampir



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 989
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:35, 08 Lip 2015    Temat postu:

Do mnie na komórkę jakoś nie dzwonią. Znaczy, dzwonił T-mobile, wkrótce po tym, jak zastąpił Erę. O nieludzko wczesnych porach i z superduperofertami, chociaż im tłumaczyłam, że jestem zadowolona z obecnej taryfy.
W końcu, przy którymś telefonie z rzędu, palnęłam mowę, że mam komórkę w T-mobile po to, żeby z tej komórki dzwonić, a nie po to, żeby T-mobile dzwoniło do mnie. I że jeszcze jeden taki telefon, a przyrzekam uroczyście - zmienię operatora. O dziwo, poskutkowało. Od paru lat superduperoferty przychodzą wyłącznie w esemesach.

Ale mam też telefon stacjonarny, na który namiętnie dzwonią łowcy emerytów, oferując garnki za milion zeta, gacie na wacie i bezpłatne badania lekarskie (wykonywane w hotelach). Tu już nawet nie próbuję rozmawiać. Po prostu podnosząc słuchawkę, przez chwilę nasłuchuję charakterystycznego szumu hali CC. I "halo" mówię wyłącznie wtedy, kiedy w tle jest cisza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:26, 08 Lip 2015    Temat postu:

Do mnie na komórkę dzwonią z ofertami cudownych garów i i badań na kręgosłup i pasożyty... Mówię im grzecznie że już nie mieszkam w [wstaw miejsce w którym znajduje się hotel, w którym będą wciskać ludziom gary] i dodaję do zablokowanych numerów. Co jakiś miesiąc-dwa dzwoni sobie nowy numer z nową wspaniałą ofertą i tak w kółeczko. Ale stwierdzenie "już nie mieszkam w XXX" jest bardzo skuteczne, sami się rozłączają.
Właśnie, jakie są wytyczne względem osób, które po prostu nie odbierają od nieznanych numerów? Czy po X nieodebranych telefonach numer nie wyskakuje już w bazie czy nie ma tak łatwo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 20:15, 08 Lip 2015    Temat postu:

Den, w porządku. Przepraszam i ja za niefortunny dobór słów.

Jeszcze a propos wydzwaniających do mnie sieci. Miałam z miesiąc temu taką sytuację, że akurat potrzebowałam porozmawiać z kimś z T-Mobile - chciałam skonsultować kwestię spłaty rat za tablet, przenieść numer do innej sieci, a przedtem dowiedzieć się, co T-Mobile miałoby mi ewentualnie do zaoferowania, gdybym zdecydowała się zostać. Zadzwonili raz, akurat nie mogłam gadać, poprosiłam o kontakt później... I tu nastąpiło ZERO dalszego kontaktu telefonicznego z ich strony. Smile A przy końcu poprzedniej umowy, parę lat temu, potrafili dzwonić kilka razy dziennie miesiącami (wtedy nie odbierałam). Tym razem ostatecznie załatwiłam wszystko mailowo oraz osobiście w salonie (po 1,5 czekania, też fajnie).

I jeszcze: nie miałam praktycznie w ogóle problemu z telefonicznym spamem, dopóki Google nie wymusił na mnie podania numeru telefonu, uparcie odmawiając dostępu do skrzynki mailowej. Od tamtego dnia - smsy, telefony i inne super oferty, nie w aż takiej ilości, żeby to było nie do ogarnięcia, ale mimo wszystko. Przypadek? Nie sądzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 0:20, 09 Lip 2015    Temat postu:

A w ogóle bardzo uważajcie na telefony scammingowe z dziwnymi kierunkowymi, bo można się naciąć.

Miałam na treningach takiego kumpla - księciunia, gwiazdę bollywoodu, jakby był troche bardziej napuszony to by sie unosił jak hrabia Harkonnen. Wrzucił na fejsa długą historię jaki to był z siebie dumny że zadzwonił do niego scammer z Indii i mu tak dogadał że łohohoho. Już mi sie nawet nie chciało go uświadamiać, że ci scammerzy to przede wszystkim mają za zadanie utrzymać jak najdłuższy kontakt telefoniczny, żeby wyciągnąć z połączenia jak najwięcej kasy... a międzykontynentalne typu 0-700 idą w setki eurosów za kilka minut.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Czw 0:22, 09 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mysza
Super Ninja



Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 336
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Barcin

PostWysłany: Czw 22:20, 09 Lip 2015    Temat postu:

Moja kuzynka pracowała kiedyś w CC i opowiadała często różne śmieszne historyjki, ale było widać, że ta praca to koszmar. Boję się, że kiedyś będę zmuszona pracować tam przez dłuższy czas, wolałabym pracować wiecznie na plantacjach wiśni i mieć wiecznie udar słoneczny.
Jestem ciekawa, czy pracownicy CC mają pozwolenie na wciąganie klienta w rozmowy w stylu ,,pani córka Internetu od nas potrzebuje, bo do szkoły, poza domem", bo jest szansa na profit, czy jest to bezwzględnie tępione.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mysza dnia Czw 22:21, 09 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Czw 23:33, 09 Lip 2015    Temat postu:

Do mnie rzadko dzwonią z cc, ale ostatnio dzwoni do mnie milton brown i cierpliwie biorę udział we wszystkich ankietach (no co, lubię ankiety), chyba że akurat nie mam czasu. I jak mówię, że nie-mam-czasu-ale, to się rozłączają.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Zakochana Balladyna



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1132
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:00, 10 Lip 2015    Temat postu:

mysza napisał:

Jestem ciekawa, czy pracownicy CC mają pozwolenie na wciąganie klienta w rozmowy w stylu ,,pani córka Internetu od nas potrzebuje, bo do szkoły, poza domem", bo jest szansa na profit, czy jest to bezwzględnie tępione.


Pracowałam w CC trzy lata. Niby byłam w dziale technicznym i klient dzwonił coby mu pomóc router ustawić, czy wyłączyć transfer w telefonie (choć polowa klientów źle naliczoną fakturę uznaje za problem techniczny, ale to swoją drogą Wink) i miałam bezwzględnie przykazane, by na koniec każdej rozmowy, która nie kończy się krzykiem klienta proponować usługę/nową aktywację/e-fakturę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Serenity
Boski Ronaldo



Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 20:34, 10 Lip 2015    Temat postu:

Mam trochę doświadczenia na słuchawce - przede wszystkim spędziłam dziewięć miesięcy dosprzedając coś w dwóch, kolejne dziewięć siedzę na infolinii Playa. I jakkolwiek nienawidzę tej roboty, bo ileż można, o tyle nie mam na razie gdzie uciec.

Pierwsze moje CC to była dosprzedaż dla Plusa - najpierw całkiem spoko, można było nawet jakiś fajny pieniądz zarobić, ale potem zaczęła się psuć atmosfera, szef mojego zespołu zaczął przejawiać coraz większe skur***stwo i odczłowieczone traktowanie pracownika, przez co zmyłam się przy pierwszej lepszej okazji - dzięki czemu nie byłam świadkiem zamiany tego luzackiego CC w obóz pracy. Zaczęły się nowe systemy naliczania premii za sprzedaż, zaczęły się gównoburze nie wiadomo za co i szczucie pracownika.

W drugim CC było fajnie - najpierw byłam elementem kampanii informacyjnej T-mobile, potem przerzucono mnie na sprzedaż. Też wielkiego problemu nie było, bo koordynator fajny, sympatyczny, przymykał oko na sprzedaż nie naciskał mocno, ogólnie atmosfera pracy była luzacka. Zmieniło się to w piątym/szóstym miesiącu mojej pracy tam, kiedy dostaliśmy od firmy fatalną bazę i coraz większe cele sprzedażowe mimo wszystko. Ostatecznie znów w wyniku może farta czy jakiejś wrodzonej intuicji - rozstałam się z nimi przed zmianą w kolejny obóz pracy. Generalnie przypadkiem pod moją nieobecność w pracy okazało się, że moja grupa została rozwiązana i dano ludziom do wyboru - albo odchodzicie, albo dołączacie do zespołu pani J.Z. Przetrwałam u tej kobiety jeden dzień - i mimo, że nie jestem jakoś słaba psychicznie, to jej metody "motywowania" i nakręcania sprzedaży ocierały się już o mobbing. Jak dowiedziałam się niedawno - ludzie z grupy J.Z. dwukrotnie oskarżali ją o mobbing, dwukrotnie nie udało się niczego zrobić w tej sprawie. I nagle z ludzkiego CC stało się to CC horrorem - ciągle słychać o zwolnieniach - tracą pozycję kolejni koordynatorzy, ludzie na słuchawce też nie są pewni swojej przyszłości.

Aktualnie pracuję w CC, które jeszcze w miarę ma "ludzkie" podejście do pracowników, choć już dwukrotnie starłam się z liderami zespołów w kwestiach niekoniecznie czystych zagrywek, czyli chociażby niemożności wzięcia wolnego na żądanie. Ale jest jeszcze nieźle, płacą całkiem, całkiem, pozwalają na swobodne grafikowanie się i gdyby nie zmieniające się zasady przyznawania premii byłoby całkiem na luzie, bo swobodnie można wycisnąć z tej pracy niezłą kasę. Ale po 9 miesiącach wysłuchiwania cudzych problemów (a nie zawsze jest to miłe zachowanie, zwłaszcza jak tobie personalnie obrywa się za błędy innych albo głupotę samych ludzi), mam już powoli dość. Przede wszystkim dlatego, że atmosfera zaczyna się pieprzyć i znajomych twarzy zaczyna ubywać.

I tak u nas też jest wymóg proponowania dosprzedaży. Całe szczęście, że my jako nasz dział BOK nie możemy niczego sprzedać, tak w każdej rozmowie musimy zapytać o to, czy aby na pewno nie chcą, żeby sieć się z nimi kontaktowała.

Wiecie jednak co mi w aktualnej pracy najbardziej przeszkadza? Oceny. Ocenki, które dostaję za rozmowę - niekoniecznie zależą od mojego zaangażowania - bo jak wynika z wielokrotnych ankiet poocenowych ludzie nie potrafią uzasadnić, dlaczego wystawili ocenę - czasami dają ją, bo rzeczywiście konsultant był niemiły/nie udzielił pomocy/nie był w stanie w żaden sposób odpowiedzieć na zadane pytania. Ale większość ocen wystawiona jest na zasadzie - bo nie spodobała się nam oferta/bo konsultant mnie weryfikował/bo konsultant nie był w stanie rozwiązać mojej reklamacji (akurat tego my na "pierwszej linii" robimy)/bo jestem zły na firmę albo na innego konsultanta. Albo po prostu miałem zły dzień i wyładowałem się najpierw w rozmowie z boguduchawinnym konsultantem, a potem jeszcze doje***łem mu ocenkę, byle tylko go pogrążyć. Brakuje tutaj jakiejś konkretnej akcji ze strony sieci, żeby klienta edukować, jak oceniać. A nam jadą za złe oceny po premii - bo to jest akurat główny element premiowany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Gadki szmatki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin