Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Żłobki to zło!
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:10, 21 Sty 2011    Temat postu: Żłobki to zło!

Kolejny artykuł omawiany na ematce.

Jak czytam takie rzeczy to zastanawiam się, czy kiedykolwiek zdecyduję się na dziecko, bo jeśli nie będę z nim siedzieć na doopie 3 lata to skrzywdzę je psychicznie. Sama zaś wiem, ze jeśli będę miała te 3 lata w domu siedzieć to pozabijam wszystkich dookoła a na końcu siebie.
Cytat:

- W pierwszych trzech latach życia dziecko potrzebuje matki, która jest biologicznie dostrojona do odczytywania i zaspokajania jego potrzeb. Z nią powinno zbudować bezpieczną więź, to podstawa jego zdrowego rozwoju i nie powinna być zakłócana.


A teraz pytanie za 100 pkt. Jak ma się do tego stała obecność matki w domu? Moja pracowała odkąd pamiętam, a więź mam lepszą niż większość rówieśników. Mogę wskazać rodziny, gdzie mimo siedzenia z dziećmi maluszki kłamały, oszukiwały, a na koniec zwiały przy pierwszej okazji.
Cytat:

Matkę może ewentualnie zastąpić niania, która będzie jedna, niezmienna, skupiona na dziecku i która nauczy się rozumieć jego sygnały i właściwie na nie reagować.


W tej chwili doliczyłam 15 nianiek, które pamiętam. Fajnie było, jedna miała papużki, druga kotki, trzecia straszyła mnie teledyskami Turnau.

Cytat:
Grozi nam więc, że tworząc na masową skalę żłobki, wychowamy pokolenie z problemami - żyjące w lęku, pozbawione empatii, podatne na uzależnienia, manipulujące, pozbawione zaufania do siebie i innych.

Very Happy Very Happy Very Happy
Cytat:

Postęp cywilizacyjny nie służy dzieciom. W Wielkiej Brytanii autyzm rozpoznaje się dziś u jednego na 100 dzieci, a kiedyś był rzadkością.

Tak, fajne to były czasy, jak autystyk który przeżył dzieciństwo był diagnozowany jako "wsiowy głupek". Wad wrodzonych tez nie diagnozowano, żadne tam fenyloketonurie, choroby syropu klonowego, zespół Downa- zmarło się dzieciakowi to trudno.

Idę diagnozować u siebie inne zaburzenia, które mimo przedszkola i parady nianiek jak na złość nie chcą się pokazać.

Edit:

I tak po namyśle- kiedy i gdzie to dzieci były wychowywane tylko przez matki? Arystokracja od niepamiętnych czasów zwalała ten obowiązek na niańki, mamki i guwernantki (szczytem tego były angielskie "farmy dziecięce" czy wysyłanie do szkół dzieci ledwie umiejące chodzić). Biedniejsze warstwy nie mogły sobie pozwolić na przerwę w robocie, dzieci wychowywały się po trochę same, po trochę rodzeństwo, po trochę kto mógł popatrzył, gdzie biegają. Bogate mieszczaństwo? To u nas nigdy nie było zbyt liczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Pią 14:15, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:22, 21 Sty 2011    Temat postu:

Ze mną mama siedziała przez pięć lat (w tym czasie urodziła jeszcze drugie dziecko) i o ile wspominamy to wszyscy jako bardzo fajny okres, to finansowo było dosyć ciężko. Denerwujące są takie artykuły, napisane w tonie "oto Jedyna Słuszna Droga", kiedy spora część matek na coś takiego zwyczajnie nie może sobie pozwolić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:06, 21 Sty 2011    Temat postu:

Dosłownie przed chwilą na innym forum podpowiedziałam pewnemu młodemu tatusiowi, by jak najwcześniej zaczął podrzucać malca krewnym, bo to wszystkim wyjdzie na dobre.
Po własnych chrzcinach zostałam zapakowana do pociągu i wysłana przez pół Polski bez rodziców, bo mama stwierdziła, że jak ciocie tak strasznie nade mną cmokają i wzdychają, to niech mnie biorą w diabły i widzą, jaka to słodycz mieć mnie całą dobę ^^ Nic mi się nie stało, zachowywałam się normalnie, nie zanotowałam żadnego urazu psychicznego po tym incydencie. Za to o wiele później, gdy w szkole dziesięcioletnie koleżanki wpadały w histerię na pierwszej dwudniowej wycieczce szkolnej, że nie potrafią zasnąć bez mamy, ja pukałam się w czoło, po czym obracałam się na drugi bok i zasypiałam w najlepsze.
Fakt, do żłobka ani przedszkola nie chodziłam, bo na wsi było więcej zachodu z dowożeniem do tych placówek dzieci, niż z trzymaniem ich w domu, ale mama nie skakała nade mną całą dobę. W mojej rodzinie od zawsze praktykowane było wzajemne podsyłanie sobie dzieciaków na kilka dni, a nawet dwa tygodnie. Efekt: wśród mojego kuzynostwa histeryków nie stwierdzono.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:47, 21 Sty 2011    Temat postu:

U mnie podrzucania nie było, bo żadna z moich babci i cioci nie była postacią z czytanek dla małych dzieci i o ile pobawić chwilę się ze mną mogły to dłuższa opieka była raczej ponad ich siły. Czynny udział w wychowaniu brał- uwaga- tata. Tak, tata, ta osoba, której trzeba tłumaczyć, że dziecko nie gryzie, brawo bić za to, gdy łaskawie przewinęła pieluchę i która powinna przy dziecku POMAGAĆ. Mój na szczęście mądrych podręczników nie czytał i nie przyszło mu do głowy, że powinien umierać ze strachu kąpiąc mnie, karmiąc i usypiając.
W ogóle to wesoło miałam, bo mamusie koleżanek ręce załamywały nad moimi wyrodnymi Rodzicami- przecież Mama mogła nie iść do pracy i zostać ze mną, zamiast słać mnie do przedszkola.
Cytat:

Za to o wiele później, gdy w szkole dziesięcioletnie koleżanki wpadały w histerię na pierwszej dwudniowej wycieczce szkolnej, że nie potrafią zasnąć bez mamy, ja pukałam się w czoło, po czym obracałam się na drugi bok i zasypiałam w najlepsze.


U nas był straszny jazz w pierwszych dniach szkoły, kiedy wychuchane dzieciątka tęskniły za mamusiami, a wychowawczyni musiała uspokajać rozhisteryzowaną smarkaterię. Kpiny tych, co do przedszkola chodzili raczej jej nie pomagały Very Happy Na drugi dzień zapisałam się do biblioteki i rozpoczęłam czytanie fajnych książek pod ławką. Kolegów mamusie niepracujące odprowadzały do i ze szkoły, mnie zaprowadzono raz, żeby mieć pewność, że się nie zgubię. Za to rodziców do szkoły wezwano już pierwszego dnia Very Happy Rekord do dziś niepobity.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10988
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 16:07, 21 Sty 2011    Temat postu:

Ja do przedszkola nie chodziłam, bo takowego w mojej miejscowości nie było. Dzieciakami zajmowali się rodzice, dziadkowie, ale też dalsza rodzina, a nawet sąsiedzi. Wiadomo, trzeba było mieć na dzieciaki oko. Do szkoły większość chodziła sama, bo blisko. Po przeprowadzce do miasta też nikt mnie do szkoły nie odprowadzał (też miałam blisko, choć trzeba było przejść przez ulicę, a o "przeprowadzaczach" nikt jeszcze nawet nie słyszał). Żyję i mam się dobrze, na histeryczkę, ani nic takiego, nie wyrosłam, jak zresztą spora część moich rówieśników chowanych w podobny sposób. Papiery do liceum składałam sama, na maturze nikt mi nie towarzyszył, tak samo przed egzaminami na studia. Ba, mieliśmy ubaw z tych wszystkich, na których rozhisteryzowane mamusie czekały pod szkołą w czasie matur.
No ale wtedy to jeszcze emamy nie było Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 16:23, 21 Sty 2011    Temat postu:

Ktosza napisał:
Ze mną mama siedziała przez pięć lat (w tym czasie urodziła jeszcze drugie dziecko) i o ile wspominamy to wszyscy jako bardzo fajny okres, to finansowo było dosyć ciężko. Denerwujące są takie artykuły, napisane w tonie "oto Jedyna Słuszna Droga", kiedy spora część matek na coś takiego zwyczajnie nie może sobie pozwolić.

Albo zwyczajnie nie ma ochoty rezygnować. Matka ma święte prawo decydować o tym, co będzie robić, jeśli tylko zapewni dziecku opiekę. Żłobki taką opieką są, więc nic złego w nich nie widzę. Bo co? Jak urodzi dziecko, to już ma rezygnować ze swojego życia? Starczy być odpowiedzialnym - to też forma miłości.


Gorzej, że jest pełno mamusiek bezrobotnych, które i tak dzieciakiem się nie zajmują. Ale to już offtop Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryboo
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 819
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:01, 21 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
U nas był straszny jazz w pierwszych dniach szkoły, kiedy wychuchane dzieciątka tęskniły za mamusiami, a wychowawczyni musiała uspokajać rozhisteryzowaną smarkaterię. Kpiny tych, co do przedszkola chodzili raczej jej nie pomagały


Cóż, moja mama - z wykształcenia pedagog szkolny - przez pewien czas pracowała w przedszkolu. Traf chciał, że zdarzyło się to akurat w okresie, kiedy sama zaczęłam uczęszczać do tej placówki...
Efekt? Zero stresu w wieku 4-6 lat (byłam w innej grupie, ale w razie czego zawsze mogłam pobiec po coś do mum). Za to w pierwszej klasie podstawówki, gdy inne dziewczynki siedziały przestraszone na korytarzu, ja spacerowałam po szkole zachwycona faktem, że nikt nie sprawdza, czy zjadłam drugie śniadanie Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maryboo dnia Pią 17:03, 21 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 15:50, 22 Sty 2011    Temat postu:

Nie pojmuję, dlaczego wciąż pokutuje przekonanie, że każda kobieta ma instynkt macierzyński i uwielbia spędzać cały swój czas z potomstwem.
Gdybym miała siedzieć ze swoim dziecięciem w domu przez 3 lata, to dziecię już by nie żyło, a ja siedziałabym w Tworkach w gustownym kaftaniku z przydługimi rękawami. Fakt, trochę posiedziałam - macierzyński + pół roku wychowawczego. Dłużej nie wytrzymałam. Niania była super i wszyscy byli zadowoleni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 16:39, 23 Sty 2011    Temat postu:

Bo tak naprawdę to nie chodzi do końca o matkę - matkę. Oczywiście ona jest bardzo ważna przez pierwsze trzy miesiące, pół roku, kiedy dziecko jest karmione piersią itp. Później dziecko ma się czuć bezpieczne i kochane, nie ważne, czy całe dnie spędza z mamą, tatą, babcią, dziadkiem, nianią itp.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:48, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ale pokutuje durne podejście, że to matka powinna odstawić życie na parę lat, bo dziecko. A tatuś wychodzący na piwo z kumplami tydzień po porodzie nikogo nie gorszy.

Moja mama wróciła do pracy, jak miałam niespełna roczek. Chodziłam do złego przedszkola. A kontakt z rodzicielką mam świetny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:51, 23 Sty 2011    Temat postu:

A jak niemowlę się rozbestwi i z piersi pić nie chce to dopiero jest problem.
Mam kolejny fajny wątek
[link widoczny dla zalogowanych]

Tak się znowu zastanawiam- czemu ojcowie są traktowani jako rodzice drugiej kategorii? Mój Tata swego czasu nasłuchał się ochów i achów jak to pięknie sobie radził, w sytuacji rodem z Kwiatu Kalafiora- nie otruł mnie, nie zaziębiłam się śmiertelnie, dom nasz brudem nie zarósł i w ogóle jaki to wspaniały mężczyzna, co przedszkolaka się nie boi. Biedny, nie wiedział, że powinien:P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 16:51, 23 Sty 2011    Temat postu:

No bo siłą rzeczy to matka jest najbliższa dziecku. Co do tatusiów to nie oczekujmy od samców za wiele, naprawdę. Bo to się nigdy nie zmieni, a stracimy tylko na tym nasze cenne nerwy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:54, 23 Sty 2011    Temat postu:

Przeczytaj mój post i nie chrzań, proszę, głupot.

Edit: Jakie to kuźwa fajne i wygodne: tatuś to debil, co dzieckiem i tak się nie zajmie, więc dajmy mu spokój, niech się zrelaksuje biedaczysko.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 16:59, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10988
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:05, 23 Sty 2011    Temat postu:

Przy takim podejściu faktycznie się nie zmieni. Samiec, samcem, ale dwie ręce ma, mózg też. Poza karmieniem piersią, to raczej wszystko jest w stanie przy dziecku zrobić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Nie 17:11, 23 Sty 2011    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
Poza karmieniem piersią, to raczej wszystko jest w stanie przy dziecku zrobić.


Otóż to. Przecież chyba wszyscy jesteśmy przeciwnikami dyskryminacji.

E: Przypomniały mi się moje zajęcia z liceum, gdzie pani opowiadając nam o dorosłym życiu w kółko mówiła, że faceta trzeba tylko sposobem, bo facet to facet. I o ile mówiła żartobliwie, było fajnie, ale kiedy zaczynała na poważnie udzielać rad: że jak wam się kiedyś dziecko urodzi, to nie oczekujcie od faceta za wiele, bo dla niego dziecko zrobi się atrakcyjne dopiero jak zacznie chodzić itd. I najlepiej niech do tego czasu dziecka nie dotyka. To drażniło mnie to obrzydliwie Confused


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Insomnia dnia Nie 17:36, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 17:12, 23 Sty 2011    Temat postu:

Moje drogie. Oczywiście istnieją mężczyźni zacni, ale jeżeli tatuś się wypina i idzie na piwo, to nie powinnyśmy mieć pretensji do niego tylko do siebie, że sobie na ojca naszego dziecka takiego palanta wybrałyśmy, czyż nie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 17:15, 23 Sty 2011    Temat postu:

Dlaczego? Jakby nie patrzeć, udział w zrobieniu dziecka miał co najmniej porównywalny, więc i odpowiedzialność za dziecko powinien odczuwać w równym stopniu. Dlaczego mam mieć pretensje do siebie, że facet, z którym zaszłam w ciąże okazał się palantem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 17:19, 23 Sty 2011    Temat postu:

szprota napisał:
Dlaczego? Jakby nie patrzeć, udział w zrobieniu dziecka miał co najmniej porównywalny, więc i odpowiedzialność za dziecko powinien odczuwać w równym stopniu. Dlaczego mam mieć pretensje do siebie, że facet, z którym zaszłam w ciąże okazał się palantem?


A do kogo innego jak nie do siebie?! oO Chyba "widziały gały co brały", prawda? I dlaczego ma się poczuwać do bycia rodzicem?? Niektóre matki nie chcą być matkami więc nie oczekujmy tego od wszystkich ojców.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:26, 23 Sty 2011    Temat postu:

Dobra, tylko, żebyś za jakiś czas nie pisała na emamie wątków takich, jak wkleiłam powyżej.
Skoro dziecko już jest na świecie to należy do obojga rodziców i to ich cholerny obowiązek się nim zająć. Jak nie chciał być tatusiem to se plemnikociąg trzeba było zakręcić, albo gumę naciągnąć.
Nie ma przeproś, do tanga trzeba dwojga, a mamy jakieś durne przyzwolenie, na to, że niektórych "ojcostwo przerasta" wobec czego należy nad nimi się użalić, bo biedactwa z dzieckiem nie dają sobie rady. I tym sposobem mamusie kończą z dodatkowym, niechcianym dzieckiem na karku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2615
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Nie 17:29, 23 Sty 2011    Temat postu:

Czyli jak wpadnę, a nie chcę być matką, to mam prawo wyrzucić noworodka na śmietnik, bo "Większość mężczyzn nie chce opiekować się dzieckiem, więc nie oczekujcie tego ode mnie"?


BTW, nie oczekuję od ojca mojego dziecka, by był matką Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 17:33, 23 Sty 2011    Temat postu:

Czekaj, ja to sobie muszę rozrysować, ja jestem prosta kobieta i lubię proste historie.

Mamy kobietę i faceta. Idą do łóżka. Kobieta zachodzi w ciążę i rodzi. Jakby nie patrzeć, nie zachodzi przez pączkowanie, tylko poprzez seks z rzeczonym facetem. Dlaczego miałby nie brać części odpowiedzialności za to dziecko?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cyn
Siódma z Szafy



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 3220
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:40, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
A do kogo innego jak nie do siebie?! oO Chyba "widziały gały co brały", prawda?

Niestety, niektóre złe cechy (zarówno u kobiet, jak i mężczyzn) ujawniają się po wielu latach lub pod wpływem jakiegoś czynnika, na przykład, po urodzeniu się dziecka. Ostatnio słyszałam o przypadku faceta-alkoholika, który razem z całą swoją rodziną ukrywali ten fakt przed jego przyszłą żoną. Jakiś czas po ślubie zaczął ją bić, wyzywać, nie dał rady dalej się chować z piciem. Oczywiście, mogła się zorientować przed ślubem, można zwalić na nią winę, że ślepa nie zauważyła, jednak to zależy od sytuacji, okoliczności, nie należy wszystkiego zamykać w stwierdzeniu "widziały gały co brały".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:42, 23 Sty 2011    Temat postu:

Widziały gały co brały - równie dobrze można powiedzieć, że facet widział, że bierze kobietę, która wymaga, żeby to on się zajmował potomkiem, bo ona właśnie jest zajęta karierą, swoje dziewięć miesięcy odcierpi, a potem niech on się martwi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 17:51, 23 Sty 2011    Temat postu:

Kurde, flejm o frazie "widziały gały co brały" jest taki daremny...
Primo: nie, nie zawsze widziały. Ludzie się zmieniają, ludzie nie pokazują wszystkich cech, ludzie mają nadzieję, że pewne wady u partnera się zniwelują po ślubie / wspólnem zamieszkaniu etc.
Secundo: nawet jeśli widziały, to nie jest to usprawiedliwienie. Serio: let's say hipotetycznie urodziłam dziecko sobie i swojemu stałemu partnerowi, nie cechującemu się odpowiedzialnością, bez stałej roboty etc. Nie widzę powodu, dla którego mam wychodzić z założenia, że "on już tak ma" i nie oczekiwać, że w obliczu powiększenia się, nieprawda, rodziny, koleś nie zewrze pośladów i nie zacznie rozglądać się za stałą robotą. To tak przykładowo. Dlaczego mam usprawiedliwiać jego rozmemłanie i sama zasuwać przy dziecku? No ej, robił tego dzieciaka z równym zaangażowaniem, co ja!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:53, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ta obrona niezdarności mężczyzn kojarzy mi się z Magdaleną Żuraw, piszącą, że kobiety nie powinny pisać, bo robią to z natury źle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 17:53, 23 Sty 2011    Temat postu:

Eire napisał:
Dobra, tylko, żebyś za jakiś czas nie pisała na emamie wątków takich, jak wkleiłam powyżej.
Skoro dziecko już jest na świecie to należy do obojga rodziców i to ich cholerny obowiązek się nim zająć. Jak nie chciał być tatusiem to se plemnikociąg trzeba było zakręcić, albo gumę naciągnąć.
Nie ma przeproś, do tanga trzeba dwojga, a mamy jakieś durne przyzwolenie, na to, że niektórych "ojcostwo przerasta" wobec czego należy nad nimi się użalić, bo biedactwa z dzieckiem nie dają sobie rady. I tym sposobem mamusie kończą z dodatkowym, niechcianym dzieckiem na karku.


Tak w ogóle to nie wiem o co się złościsz... O to, że panuje przekonanie, że matka powinna siedzieć z dzieckiem 24 na dobę przez trzy lata, czy o to, że niektórzy tatusie nie chcę się nimi zajmować? Przecież nikt Cię nie zmusi do siedzenia z własnym dzieckiem i zrobisz co zechcesz mając w głębokim poważaniu statystyki i opinie, to jest normalne. Jak również nie zmusisz faceta do siedzenia z tym dzieckiem jeżeli nie będzie chciał, dlatego zanim dasz dostęp "plemnikociągowi" do siebie wypadałoby się, choć przez chwile zastanowić co by było gdyby Smile

Raven
"Czyli jak wpadnę, a nie chcę być matką, to mam prawo wyrzucić noworodka na śmietnik, bo "Większość mężczyzn nie chce opiekować się dzieckiem, więc nie oczekujcie tego ode mnie"? "

Nie, nie masz prawa wyrzucać noworodka na śmietnik, nikt nie ma takiego prawa. A jak wpadniesz i nie chcesz być matką to cóż mogę powiedzieć... masz problem. I tu wracamy do tego co napisałam Eire, że może przed aktem wypadałoby się choć odrobinę zastanowić nad konsekwencjami.

szprota
"Mamy kobietę i faceta. Idą do łóżka. Kobieta zachodzi w ciążę i rodzi. Jakby nie patrzeć, nie zachodzi przez pączkowanie, tylko poprzez seks z rzeczonym facetem. Dlaczego miałby nie brać części odpowiedzialności za to dziecko?"

Ale ja nie mówię, że każdy facet powinien być od razu traktowany jako ten co nie chce i powinnyśmy dawać im święty spokój już na wstępie. Mówię tylko, że nie zmusimy go do tacierzyństwa jak matki do macierzyństwa. To od nas zależy czy zajdziemy w ciążę czy nie. I od wieków wiadomo, że jak facet napalony to nie myśli i obieca wszystko byle tylko dać upust swojemu materiałowi genetycznemu. Dlatego powinnyśmy pilnować, żeby zaciągnął chociaż gumkę, by potem nie było wielkich łez i żali, że on nie chce być tatusiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10988
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:53, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
oO Chyba "widziały gały co brały", prawda?

Prawda, tylko bywa tak, że pewne rzeczy wychodzą po dość długim czasie bycia w związku. Poza tym, jaka wina kobiety w tym, że facet okazał się być idiotą?
Cytat:
I dlaczego ma się poczuwać do bycia rodzicem?? Niektóre matki nie chcą być matkami więc nie oczekujmy tego od wszystkich ojców.

Po pierwsze, przez zwykłą, ludzką przyzwoitość i odpowiedzialność za swoje czyny. Po drugie, istnieją przepisy prawne regulujące tę kwestię.

Edytka: przecinek


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 18:05, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:55, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
Jak również nie zmusisz faceta do siedzenia z tym dzieckiem jeżeli nie będzie chciał, dlatego zanim dasz dostęp "plemnikociągowi" do siebie wypadałoby się, choć przez chwile zastanowić co by było gdyby Smile

Co kontakty jednej kobiety z drugą kobietą lubiącą seks oralny mają do wychowywania dziecka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:04, 23 Sty 2011    Temat postu:

Plemnikociąg to nowa nazwa nasieniowodu:) Kolega mocno się zestresował na kolokwium z histologii, że zapomniał jak się toto nazywa:) Cały rok miał polewkę i nikt już nie mówi inaczej.

Ferhora, gubisz się w zeznaniach. Najpierw stwierdzasz, że
Cytat:

No bo siłą rzeczy to matka jest najbliższa dziecku. Co do tatusiów to nie oczekujmy od samców za wiele, naprawdę. Bo to się nigdy nie zmieni, a stracimy tylko na tym nasze cenne nerwy.

Teraz twierdzisz, że sprawę można omówić. Tylko, co da omawianie z osobą, której nie traktujemy jak równej sobie?


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 18:09, 23 Sty 2011    Temat postu:

Kurcze, dziewczyny, oczywiście, że są wyjątki, nie wszystko da się przewidzieć itp. Ale jak świat światem to kobiety wychowywały swoje dzieci, ponieważ mężczyzna wychodził na polowanie, na wojnę, do pracy i utrzymywał dom. Ja wiem, wiem, równouprawnienie, feministki, "jak robił to powinien się zajmować" i inne argumenty są dobre, ale nie oczekujmy od faceta czegoś do czego on nie jest naturalnie stworzony! Facet ma zarabiać, być miły i nie bić żony, a jeżeli okaże się również opiekuńczym ojcem to już szczyt szczęścia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1892
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:12, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
ale nie oczekujmy od faceta czegoś do czego on nie jest naturalnie stworzony

Nie nośmy ubrań - byliśmy w końcu naturalnie stworzeni be nich!

EDIT: A, należy też zaznaczyć, że człowiek (a przynajmniej ludzki samiec) z tego co wiem z natury jest poligamiczny.
Wybaczmy zdrady, w końcu to naturalne!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Erka dnia Nie 18:15, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:13, 23 Sty 2011    Temat postu:

Jak można być stworzonym naturalnie do zarabiania pieniędzy, skoro pieniądze to wymysł człowieka, nie natury?

I jaka jest zależność między cechami "ma zarabiać", "ma być miły" i "ma nie bić"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 18:15, 23 Sty 2011    Temat postu:

tess napisał:

Co kontakty jednej kobiety z drugą kobietą lubiącą seks oralny mają do wychowywania dziecka?

Ej, całkiem sporo, sama znam co najmniej jedną taką parę dziewczyn wychowującą córkę (nie wierzę, że nie lubią oralnego, nie ma takich ludzi :P). Biologiczny tatuś jest weekendowy i się całkiem poczuwa do ojcostwa, to tak na marginesie. Wiem, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne to megaofftop i kolejny materiał na flejma, ale nie mogłam nie dopowiedzieć: że par homoseksualnych wychowujących dzieci jest wcale nie tak mało.

Aha, a wracając do kwestii zajścia w ciążę, to znów nie chcę przesadnie epatować swoim doświadczeniem, ale trochę, jak to się mówi, rozglądałam się po ludziach: ci panowie, którzy faktycznie nie chcą mieć dzieci i mają trochę oleju w głowie, nawet w najbardziej szalejącej jak pożar na stepie eskalacji pożądania sięgają do portfela po gumkę i wracają do przerwanej czynności. Pilnują się sami. Nie rozumiem, na jakiej podstawie mam usprawiedliwiać tych bez oleju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:15, 23 Sty 2011    Temat postu:

Zwłaszcza na wojnę i polowania chodzili ochoczo.
jak świat światem starych rodziców odpędzano od michy, bo tylko zawadzali, a chore i słabe noworodki wyrzucano, coby czasu na nie nie marnować.
Nie jesteśmy naturalnie stworzeni nie tylko do ubrań. Do przetwarzania żywności. Do murowanych domów. Do tworzenia cywilizacji. Do etyki. Pisania i czytania. Do kultury. Do pracy w obecnej formie. Do używania energii elektrycznej. Coś przegapiłam, czy przez ostatnie kilka tysięcy lat jednak zeszliśmy z drzewa?


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 18:17, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 18:18, 23 Sty 2011    Temat postu:

Dobra. Po pierwsze primo to miał być temat o żłobkach ;p Po drugie primo nie będę Was przekonywać to czegoś co prawdopodobnie odkryjecie kiedyś same. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:19, 23 Sty 2011    Temat postu:

Szproto, jeśli dobrze kojarzę, w Polsce 60 tys. dzieci jest wychowywanych przez pary homo Wink Ale mowa była o wychowaniu dzieci przez faceta, więc związek lesbijek jakoś mi do tego nie pasował Wink

Eire - do Internetu i prezerwatyw też nie jesteśmy stworzeni, łolaboga!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:20, 23 Sty 2011    Temat postu:

Eeee... już brakuje argumentów? A tak się cieszyłam na flejmika:(

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:20, 23 Sty 2011    Temat postu:

W braku argumentów najsmutniejsze jest to, że szybko się kończą Sad

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 18:22, 23 Sty 2011    Temat postu:

Hm, argument w stylu "nie będę Was przekonywać do czegoś, do czego jesteście za głupie/ za mało doświadczone" jest mocno trollowy. Radzę się ogarnąć i napisać jeszcze raz, dla odmiany z użyciem argumentów racjonalnych. Ciekawa jestem na przykład tego naturalnego pochodzenia niemożności zajęcia się dzieckiem przez faceta, to może być bardzo ciekawa historia, a ja lubię ciekawe historie.

A gdybyś się dobrze rozejrzała po forum, zanim zaczęłaś tu pisać, zorientowałabyś się, że offtopy tu nie są tępione, lecz wydzielane.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1892
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:25, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Po drugie primo nie będę Was przekonywać to czegoś co prawdopodobnie odkryjecie kiedyś same.

A, ja mogę powiedzieć jeszcze tyle: moja siostra akurat ma młode, jej mąż bardzo ochoczo się nim zajmuje. Nie wydaje się być w żaden sposób upośledzony pod tym względem.
Może to słaby argument - ale skoro jeden facet potrafi, to dlaczego reszta miałaby nie umieć?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:03, 23 Sty 2011    Temat postu:

Argumenty, że "nigdy nie będzie (albo zawsze będzie) tak i tak, bo to wynika z uwarunkowań biologicznych" nie przekonują mnie w najmniejszym stopniu - bo biologia biologią ale mamy też rozum, dzięki któremu wpływamy zarówno na świat wokół siebie, jak i na nas samych. Istnieją różne takie popularne teorie o facetach stworzonych do niewierności (bo materiał genetyczny trzeba rozsiać), o tym, że związki tak naprawdę powinny trwać około 3-4 lat (bo w tym wieku dziecko jest już na tyle odchowane, że nie trzeba mu ciągłej opieki) itp. Tymczasem człowiek to przecież nie maszyna, która raz zaprogramowana, działa cały czas w identyczny sposób. Ludzie się zmieniają, dostosowują do siebie, także w związkach (o czym przekonałam się sama, żeby nie było, że teoretyzuję z głębin własnego niedoświadczenia). Nie jesteśmy biologicznymi mechanizmami, które w momencie zagrożenia muszą dać komuś w mordę, a gdy poczują pożądanie - iść do łóżka, bo tak im akurat nakazują hormony. Nakazują, owszem, ale czy posłuchamy - to już kwestia rozumu i woli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Nie 19:07, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ja znam kilku tatuśków, którym nieobce jest przewijanie, karmienie dziecka i inne czynności uznawane za domenę kobiet i z czystym sumieniem mogę stwierdzić że świetnie wywiązywali się z obowiązków. Przecież czasem bywa tak, że to kobieta jest główną żywicielką rodziny i musi w jak najszybciej wrócić do pracy, a mężczyzna nie pracuje. I wtedy chyba każdy rozsądny i odpowiedzialny rodzic płci męskiej zaopiekowałby się potomkiem.

Edit: no dobra, może za bardzo uogólniam że każdy powinien, ale po prostu to wydaje mi się właściwe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Milka dnia Nie 19:13, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 19:08, 23 Sty 2011    Temat postu:

No dobra. Nie przytoczę Wam naukowych argumentów, ale mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie.
1. Facet jaki jest każdy widzi. Jeżeli spłodzimy potomka z idiotą możemy mieć pretensję jedynie do siebie. Jeżeli nic wcześniej nie zapowiadało jego zidiocenia, a jednak tak się stało no to w tym wypadku sprawa jest dość trudna.
2. Kobieta nie zmieni faceta, ponieważ ludzie, tak naprawdę się nie zmieniają. Jeśli facet leniem jest to leniem pozostanie i żadne kwilące, różowe niemowlę nie zmieni jego charakteru.
3. Właściwie to nie wiem po co ta dyskusja, bo siłą rzeczy większość facetów zajmuje się swoimi dziećmi...
4. Jeżeli tego nie robią to jedyne do czego można ich zmusić to płacenie alimentów.
5. Z własnych obserwacji wiem, że facet do szóstego roku życia się rozwija, a potem już tylko rośnie. Zaobserwowałam również, że kierują nimi w dużej mierze instynkty, a nie rozum. Poza tym u wielu ojców moich znajomych zauważyłam pewną tendencję: facet rozwodzi się z żoną i zostawia z nią dzieci. Żeni się ponownie i ma "nowe" dzieci, którymi się zajmuje w pewnym sensie zapominając o tych "starych" i jeżeli była żona nie zadba o dobre kontakty to ich po prostu nie będzie. Facet naturalnie opiekuje się nowym "stadem" i nie myśli o tym poprzednim.
6. Wychodzę z założenia, że facet jest dość prosty w obsłudze i nie należy od niego za wiele wymagać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:13, 23 Sty 2011    Temat postu:

Czyli, że facet nie człowiek?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 19:16, 23 Sty 2011    Temat postu:

Eire napisał:
Czyli, że facet nie człowiek?


Czasem mu się zdarza być ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 19:19, 23 Sty 2011    Temat postu:

Podczłowiek. W dzidę, na blipie tego typu poglądy określamy mianem "siusiakizm". Zaraz wracam, tylko przebiorę się w czyste pantalony Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 19:23, 23 Sty 2011    Temat postu:

Inaczej. Za co właściwie jestem atakowana? Za to, że uważam, że nie można za dużo wymagać od faceta? Czy, że mimo wszystko uważam, że wychowanie dziecka w głównej mierze i tak leży na barkach kobiety?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:25, 23 Sty 2011    Temat postu:

Eh, ja jakimś niedowiarkiem jestem, znowu nie wierzę że ktoś może wierzyć w coś takiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Nie 19:27, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:


2. Kobieta nie zmieni faceta, ponieważ ludzie, tak naprawdę się nie zmieniają. Jeśli facet leniem jest to leniem pozostanie i żadne kwilące, różowe niemowlę nie zmieni jego charakteru.

5. Z własnych obserwacji wiem, że facet do szóstego roku życia się rozwija, a potem już tylko rośnie. Zaobserwowałam również, że kierują nimi w dużej mierze instynkty, a nie rozum. Poza tym u wielu ojców moich znajomych zauważyłam pewną tendencję: facet rozwodzi się z żoną i zostawia z nią dzieci. Żeni się ponownie i ma "nowe" dzieci, którymi się zajmuje w pewnym sensie zapominając o tych "starych" i jeżeli była żona nie zadba o dobre kontakty to ich po prostu nie będzie. Facet naturalnie opiekuje się nowym "stadem" i nie myśli o tym poprzednim.


Mnie osobiście nie chodzi o zlinczowanie ciebie, ani nikogo, kto ma podobne poglądy, ale moim zdaniem za bardzo uogólniasz. Jest wielu mężczyzn, którzy tak jak napisałaś "rozwijają się do szóstego roku życia, a potem tylko rosną", ale jest też wielu, którzy wiedzą co to znaczy odpowiedzialność za siebie i rodzinę. Zdaję sobie sprawę, że mówisz to na podstawie swoich obserwacji i nie neguje tego. Tylko, że postawa "nie oczekujmy zbyt wiele od facetów, bo są z natury nieodpowiedzialni" nie pomoże nikomu, a jedynie da przyzwolenie na dalsze powielanie tego błędu. Uogólnienie "każdy facet" jest krzywdzące, ponieważ wszystko zależy od wychowania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Milka dnia Nie 20:01, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:32, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhoro, powołujesz się na własne doświadczenia, więc ja też odpowiem Ci z własnych, że mężczyzna może się zmienić i to nawet bardzo, właśnie pod wpływem kobiety w związku.
BTW, ilu facetów miałaś okazję obserwować od urodzenia do szóstego roku życia i dalej? Bo ja nie odważyłabym się na postawienie takiej tezy na podstawie własnych obserwacji. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin