Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Żłobki to zło!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Usagi
Obrońca Honoru Beli



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1631
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:32, 23 Sty 2011    Temat postu:

Moja mama zostawiła mnie, gdy miałam pół roku, nadal widać u mnie skutki tych przeżyć... Chociaż nie uważam, żeby zostawianie dzieci w żłobku było tak samo drastyczne, aczkolwiek uważam, że obecność matki jest bardzo potrzebna w życiu małego dziecka, bo pomaga to z nią nawiązać więź.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 19:47, 23 Sty 2011    Temat postu:

Kuro, szczerze mówiąc to kilku miałam okazje obserwować Smile Oczywiście nie zawsze mogłam analizować na bieżąco i dopiero później przyszło olśnienie Smile Poza tym nie zawsze trzeba obserwować cały cykl dorastania, wystarczy mieć porównanie. Przykład? Trzech bardzo bliskich mi facetów plus mały siostrzeniec. Wierzcie mi, że oni naprawdę nie wiele różnią się od tego dzieciaka. Jak są głodni to są źli, jak coś chcą to nie ma zmiłuj, co ich to świętość i nie ważne, że nie "bawili" się tym od kilku lat Smile

@Milka
Nie mówię, że wszyscy są nie zdolni do wychowywania dzieci. Nie zgadzam się jednak z twierdzeniem, że "jak robił to niech się teraz zajmuje". Wychodzę z założenia, że mimo obecności facetów w naszym życiu musimy sobie radzić same. Więc jeżeli przykładowo sama nie zadbam o to, żeby się zabezpieczyć przed stosunkiem to pretensję mogę mieć tylko i wyłącznie do siebie. Nie mówię tutaj o nałogowym wciąganiu tabletek, ale chociaż o przypilnowaniu, żeby miał gumkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dulce
Gnijąca Spojówka



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1626
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:49, 23 Sty 2011    Temat postu:

Nie jesteś atakowana, tylko wiele osób naraz próbuje się dowiedzieć, o co Ci chodzi i prosi Cię o uargumentowanie Twojej wypowiedzi.

BTW, czy te opinie nie są sprzeczne?
Cytat:
No bo siłą rzeczy to matka jest najbliższa dziecku. Co do tatusiów to nie oczekujmy od samców za wiele, naprawdę. Bo to się nigdy nie zmieni, a stracimy tylko na tym nasze cenne nerwy.


Cytat:
3. Właściwie to nie wiem po co ta dyskusja, bo siłą rzeczy większość facetów zajmuje się swoimi dziećmi...


E: naprawiłam cytaty


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dulce dnia Nie 20:06, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gotan
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 23 Sty 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:56, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
No dobra. Nie przytoczę Wam naukowych argumentów, ale mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie.
1. Facet jaki jest każdy widzi. Jeżeli spłodzimy potomka z idiotą możemy mieć pretensję jedynie do siebie. Jeżeli nic wcześniej nie zapowiadało jego zidiocenia, a jednak tak się stało no to w tym wypadku sprawa jest dość trudna.
2. Kobieta nie zmieni faceta, ponieważ ludzie, tak naprawdę się nie zmieniają. Jeśli facet leniem jest to leniem pozostanie i żadne kwilące, różowe niemowlę nie zmieni jego charakteru.
3. Właściwie to nie wiem po co ta dyskusja, bo siłą rzeczy większość facetów zajmuje się swoimi dziećmi...
4. Jeżeli tego nie robią to jedyne do czego można ich zmusić to płacenie alimentów.
5. Z własnych obserwacji wiem, że facet do szóstego roku życia się rozwija, a potem już tylko rośnie. Zaobserwowałam również, że kierują nimi w dużej mierze instynkty, a nie rozum. Poza tym u wielu ojców moich znajomych zauważyłam pewną tendencję: facet rozwodzi się z żoną i zostawia z nią dzieci. Żeni się ponownie i ma "nowe" dzieci, którymi się zajmuje w pewnym sensie zapominając o tych "starych" i jeżeli była żona nie zadba o dobre kontakty to ich po prostu nie będzie. Facet naturalnie opiekuje się nowym "stadem" i nie myśli o tym poprzednim.
6. Wychodzę z założenia, że facet jest dość prosty w obsłudze i nie należy od niego za wiele wymagać.


No to ja Ci powiem, że wymienione przez Ciebie przykładny równie dobrze można zastosować do kobiet, jak i mężczyzn, bo jednak w obecnych czasach niektóre sprawy można wsadzić między bajki.

1. Piszesz: "Facet jaki jest każdy widzi". Odpowiedz mi proszę na jedno pytanie, skoro dziewczyna widziała, że facet będzie beznadziejnym ojcem, a mimo to zdecydowała się na dziecko, to sama jest odpowiedzialną osobą? W końcu całkowicie świadomie zgotowała swojemu dziecku życie w niepełnej rodzinie. Prawda jest taka, że ludzie jednak się ZMIENIAJĄ.

2. Jak wyżej.

3. Nie zmienia to faktu, iż stwierdzenie, że taki ojciec nie ma obowiązku zajmować się dzieckiem jest wielce niesprawiedliwe i krzywdzące dla matki. Brał udział w spłodzeniu dziecka, powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Nie pomyślał? To niech płaci (choćby alimenty). Twierdzenie, że może sobie iść na piwo "bo to facet" jest po prostu niedorzeczne.

4. Tu się zgodzę, ale od razu zapytam, czy uważasz, że to wina matki?

5. Tutaj się nie zgodzę i bynajmniej nie dlatego, że sam jestem facetem. Znam dokładnie przynajmniej dwa przypadki odwrotnej sytuacji, gdzie to matka zostawiła rodzinę, założyła nową i o swoich pierwszych dzieciach zapomniała. (Jedna przypomniała sobie o swoim dorosłym synu w momencie, gdy ten postanowił ją wyciągnąć z długów, w jakie się wpakowała). Znam także przypadek mężczyzny, który walczy o kontakt ze swoimi dziećmi, jednak to matka "robi laskę" pozwalając mu je widywać raz na dwa tygodnie.

6. I tu się mylisz. Jeśli coś zrobił, to należy wymagać, aby ponosił tego konsekwencje. Stwierdzenie, że jest "prosty w obsłudze" tak naprawdę można odnieść do każdego przewinienia, jakiego dopuści się mężczyzna. Pobije kogoś? Dopuści się kradzieży? Doprowadzi do czyjejś śmierci? Nie wymagajmy by się kontrolował, w końcu jest prosty w obsłudze...

Zarówno matka, jak i ojciec mają obowiązek opiekować się dzieckiem. Gdy jedno tego nie czyni, nie wolno przymykać na to oka bo wierz mi do niczego dobrego to nie doprowadzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1893
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:58, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Nie mówię tutaj o nałogowym wciąganiu tabletek, ale chociaż o przypilnowaniu, żeby miał gumkę

Uhhh... Ale faceta to chyba powinno interesować w równym stopniu, prawda? Jak żadne z pary spółkującej nie przypilnowało, to nie jest to tylko problem kobiety, ani tylko faceta, ale obydwojga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 19:58, 23 Sty 2011    Temat postu:

My Ci po prostu nie potakujemy, gdyż to, co piszesz, niekoniecznie się zgadza z tym, co wiemy. Nie oceniam tego jako atak.

Po kolei:
Cytat:
1. Facet jaki jest każdy widzi.

To znaczy: jaki? Mam około 200 znajomych na fejsie, z czego mniej więcej połowa to faceci, wszyscy zdolni do spłodzenia potomka. Przedział wiekowy 17 - 42. Jedni odpowiedzialni, inni nie, jedni żonaci, drudzy wieczni wolni strzelcy, rozwodnicy, dzieciaci, zupełnie wolni. Ich stosunek do ojcostwa jest od "nigdy nie chcę mieć dzieci" przez "Jaskier, nie teraz, chędożę akuratnie" do "mam dwoje dzieci i jestem z nich cholernie dumny". Więc: jaki jest ten facet?

Cytat:
Jeżeli spłodzimy potomka z idiotą możemy mieć pretensję jedynie do siebie.


Not true. Idiota się zakamufluje, okaże się być idiotą li jedynie w jednym aspekcie, względnie zidiocieje w toku rozwoju znajomości. Nie rozpoznasz. Jedyny wniosek, jaki z tego płynie, to taki, by się zabezpieczać tudzież seksić się z ludźmi dobrze sobie znanymi, nie zaś - że za zidiocenie idioty odpowiadają inni.

Cytat:
Jeżeli nic wcześniej nie zapowiadało jego zidiocenia, a jednak tak się stało no to w tym wypadku sprawa jest dość trudna.


No shit, Sherlock.

Cytat:
2. Kobieta nie zmieni faceta, ponieważ ludzie, tak naprawdę się nie zmieniają. Jeśli facet leniem jest to leniem pozostanie i żadne kwilące, różowe niemowlę nie zmieni jego charakteru.

Whoa, prawda objawiona z rozhasanym przecinkiem w formie wisienki na torcie. Mam dla Ciebie niespodziankę: ludzie się zmieniają. Całe życie. Mają dość stałe usposobienia, stałą skłonność do pewnych przywar i naturalnie wbudowane skille, ale w obliczu sprzyjających okoliczności mogą zmienić w sobie całe mnóstwo. Pisze Ci to osoba, której wiedza, że można zmienić tryb życia, krąg przyjaciół i nawyki w pewnym sensie uratowała życie, a na pewno ładny kawałek zdrowia.

Cytat:
3. Właściwie to nie wiem po co ta dyskusja, bo siłą rzeczy większość facetów zajmuje się swoimi dziećmi...

Na mnie nie patrz, nie ja zaczynałam!

Cytat:
4. Jeżeli tego nie robią to jedyne do czego można ich zmusić to płacenie alimentów.

Fakt. Chociaż nadal zmuszanie i tresura jakoś mi się nie widzi w odniesieniu do przedstawiciela tego samego gatunku.
Cytat:

5. Z własnych obserwacji wiem, że facet do szóstego roku życia się rozwija, a potem już tylko rośnie.

Tak, jak obserwuję ośmiolatków, też czasem mam takie wrażenie. Na szczęście zadaję się raczej z nieco starszymi.

Cytat:
Zaobserwowałam również, że kierują nimi w dużej mierze instynkty, a nie rozum.

Znaczy ale które instynkty? Instynkt śmierci? Współzawodnictwa? Popęd płciowy? Bo wiesz: nami wszystkimi kierują instynkty. Niezależnie od tego, czy mamy waginę, czy penisa. Ba, wszyscy też mamy mózgi wyposażone w umiejętność abstrakcyjnego myślenia oraz przewidywania skutków swoich poczynań. Uogólnienie, że facet myśli fiutem (bo tak to interpretuję) jest równie uzasadnione jak to, że baba myśli kalkulatorem opłacalności i leci tylko na furę i komórę. To znaczy: wszyscy znamy takie przypadki, ale, na bora, nie przesądzają one o wszystkich.

Cytat:
Poza tym u wielu ojców moich znajomych zauważyłam pewną tendencję: facet rozwodzi się z żoną i zostawia z nią dzieci. Żeni się ponownie i ma "nowe" dzieci, którymi się zajmuje w pewnym sensie zapominając o tych "starych" i jeżeli była żona nie zadba o dobre kontakty to ich po prostu nie będzie. Facet naturalnie opiekuje się nowym "stadem" i nie myśli o tym poprzednim.


Argument anegdotyczny. Pani wyniesie to do śmieci, bo nic nie wnosi. Znam zarówno ojców tkwiących przy swoich dzieciach, ojców, którzy faktycznie bardziej koncentrują się na nowej rodzinie (bo są z nią na co dzień, więc logistycznie im łatwiej o bliskość), jak i tych, którzy mają w odwłoku dzieci z jakichkolwiek związków.

Cytat:
6. Wychodzę z założenia, że facet jest dość prosty w obsłudze i nie należy od niego za wiele wymagać.

Wychodzę z założenia, że takie założenie to czystej wody szowinizm, dogłębne przekonanie, że mężczyzna jest podczłowiekiem i właśnie za to Ci się ode mnie obrywa. Bo poza tym, że jest to prześmieszne i rozczulająco niedorzeczne, jest to także szkodliwe, tu czasem zaglądają dzieci i jeszcze wezmą to poważnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 19:59, 23 Sty 2011    Temat postu:

Dulce napisał:
Nie jesteś atakowana, tylko wiele osób naraz próbuje się dowiedzieć, o co Ci chodzi i prosi Cię o uargumentowanie Twojej wypowiedzi.

BTW, czy te opinie nie są sprzeczne?
[quote=Ferhora]No bo siłą rzeczy to matka jest najbliższa dziecku. Co do tatusiów to nie oczekujmy od samców za wiele, naprawdę. Bo to się nigdy nie zmieni, a stracimy tylko na tym nasze cenne nerwy.


[quote=Ferhora]3. Właściwie to nie wiem po co ta dyskusja, bo siłą rzeczy większość facetów zajmuje się swoimi dziećmi... [/quote][/quote]

Pierwsza wypowiedź tyczy się argumentu, że "jak tatuś nie chce to trzeba go zmusić".

Weźmy taki przykład: Kobieta ma dobrego męża i dziecko. Mąż pracuje, dobrze zarabia, jest zorganizowany i zaradny. Kobieta jeżeli nie chce nie musi pracować, może się zajmować dzieckiem. I jej mąż mówi, że on się tym dzieckiem zajmował nie będzie, bo np po pracy jest zmęczony i zasługuje na piwo z kolegami.
I teraz pytanie: Czy będąc na miejscu tej kobiety rozwiedziesz się z mężem, będziesz musiała szukać mieszkania, pracy i na nic nie będziesz miała czasu tylko dlatego, że on nie chciał opiekować się dzieckiem? Czy znajdziesz opiekunkę/babcie/zastępstwo, żeby wyjść z domu i nie zawracać mężowi głowy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:04, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
Jak są głodni to są źli, jak coś chcą to nie ma zmiłuj, co ich to świętość i nie ważne, że nie "bawili" się tym od kilku lat

Do mnie można to odnieść, zwłaszcza pierwszą część. Jak ostatnio sprawdzałam, byłam kobietą.

A na serio: opisujesz facetów jako jakieś podistoty, niezdolne do myślenia, nierozwijające się, targane popędami. czterech facetów to światna próba statystyczna- zwłaszcza, że jak sama twierdzisz
Cytat:
Poza tym nie zawsze trzeba obserwować cały cykl dorastania, wystarczy mieć porównanie

Wybacz, ale to jakby oceniać kogoś znając go tylko z paru wybiórczych sytuacji. Ja przykładowo lubię się wygłupiać, szaleć na imprezach, kocham jeść i nałogowo oglądam kreskówki. Czy ktoś, kto zna mie tylko na płaszczyźnie luźno-towarzyskiej będzie w stanie powiedzieć jak zachowam się w naprawdę poważnej sytuacji?

@up: Na miejscu tej pary siadłabym i przemyślała sens utrzymywania takiego układu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:13, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ja to przeniosę do Mrocznego Podwieczorku, bo się dyskusja bardzo serio zrobiła, nieprawdaż?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dulce
Gnijąca Spojówka



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1626
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:14, 23 Sty 2011    Temat postu:

Jeśli pytanie było do mnie, to odpowiadam (co prawda czysto teoretycznie):
Jeśli bym miała dobry humor zapytałabym się go o jego motywy. Jeśli zły, nadarłabym i zażądała wytłumaczenia mi o co mu chodzi.

Sytuacja z życia: mój tata pracuje, do późna. Jeśli może, wozi nas (mnie i siostrę) wszędzie, a weekendy stara się spędzać z nami i mamą, bo mu tego brakuje. Chadza też na piwo z kolegami, mniej więcej raz na tydzień wraca do domu po 21 z tenisa, tak zmęczony, że zasypia na kanapie. Moja mama nie chce się z nim z tego powodu rozwodzić, tylko go budzi i zmusza do przeniesienia się do łóżka.

Poza tym, nie uważasz, że zmęczenie po pracy (bo chyba nikt by nie chciał dzień w dzień chodzić na piwo?) jest kiepskim powodem do rozwodu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:17, 23 Sty 2011    Temat postu:

Mnie ciekawi, czy Ferhora w ferworze pokazywania światu, jak myślą i czują mężczyźni odniesie się do jedynego jak do tej pory w tym kawałku dyskusji posta faceta... Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 20:19, 23 Sty 2011    Temat postu:

@ szprota

"My Ci po prostu nie potakujemy, gdyż to, co piszesz, niekoniecznie się zgadza z tym, co wiemy. Nie oceniam tego jako atak."

Czyli sugerujesz, że ja nie wiem nic i nie powinnam się na ten temat wypowiadać? Mnie się np. nie zgadza z tym co wiem to, co piszecie Wy.


"
Cytat:
Jeżeli spłodzimy potomka z idiotą możemy mieć pretensję jedynie do siebie.


Not true. Idiota się zakamufluje, okaże się być idiotą li jedynie w jednym aspekcie, względnie zidiocieje w toku rozwoju znajomości. Nie rozpoznasz. Jedyny wniosek, jaki z tego płynie, to taki, by się zabezpieczać tudzież seksić się z ludźmi dobrze sobie znanymi, nie zaś - że za zidiocenie idioty odpowiadają inni.

Cytat:
Jeżeli nic wcześniej nie zapowiadało jego zidiocenia, a jednak tak się stało no to w tym wypadku sprawa jest dość trudna.


No shit, Sherlock."

Ok, skomentowałaś coś co ja wytłumaczyłam krócej poniżej. Natomiast moje wytłumaczenie, które zgadza się z Twoim skomentowałaś jak widać wyżej...

"2. Kobieta nie zmieni faceta, ponieważ ludzie, tak naprawdę się nie zmieniają. Jeśli facet leniem jest to leniem pozostanie i żadne kwilące, różowe niemowlę nie zmieni jego charakteru."
Whoa, prawda objawiona z rozhasanym przecinkiem w formie wisienki na torcie. Mam dla Ciebie niespodziankę: ludzie się zmieniają. Całe życie. Mają dość stałe usposobienia, stałą skłonność do pewnych przywar i naturalnie wbudowane skille, ale w obliczu sprzyjających okoliczności mogą zmienić w sobie całe mnóstwo. Pisze Ci to osoba, której wiedza, że można zmienić tryb życia, krąg przyjaciół i nawyki w pewnym sensie uratowała życie, a na pewno ładny kawałek zdrowia.

Przecinek... taaak. Cieszę się, że udało Ci się zmienić na lepsze, ale z mojego doświadczenia wiem, że jednak ludzie się nie zmieniają.


Cytat:
6. Wychodzę z założenia, że facet jest dość prosty w obsłudze i nie należy od niego za wiele wymagać.

Wychodzę z założenia, że takie założenie to czystej wody szowinizm, dogłębne przekonanie, że mężczyzna jest podczłowiekiem i właśnie za to Ci się ode mnie obrywa. Bo poza tym, że jest to prześmieszne i rozczulająco niedorzeczne, jest to także szkodliwe, tu czasem zaglądają dzieci i jeszcze wezmą to poważnie.[/quote]

Tak, założenie jest bardzo szowinistyczne, ale doszłam do wniosku, że skoro część facetów podchodzi szowinistycznie do kobiet to i ja mogę się odnosić do nich w ten sposób.

EDIT:

Kurcze, dziołchy i facecie Smile
Ja mam swoje zdanie, a Wy macie swoje. Powtarzam już nie wiem, który raz, że nie twierdzę, że nie ma porządnych facetów na tym świecie. Mam swoje doświadczenia, a Wy swoje. Osobiście uważam, że kobieta powinna być samowystarczalna i jeżeli nie ma przy jej boku mężczyzny, który może jej pomóc, to nie powinna żadnego zmuszać, żeby był. Tyle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ferhora dnia Nie 20:26, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erka
Samson w stepie



Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1893
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:23, 23 Sty 2011    Temat postu:

Cytat:
skoro część facetów podchodzi szowinistycznie do kobiet to i ja mogę się odnosić do nich w ten sposób.

Uhhh... Skoro ci się to nie podoba, to czemu ich w tym naśladujesz? Oo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:44, 23 Sty 2011    Temat postu:

Dobrze, słoneczko Smile My mamy zdanie, że dwa plus dwa równa się cztery, Ty uważasz, że dwa plus dwa może wynosić pięć, choć nie wykluczasz sześciu. Nikt nie odbiera Ci prawda do tego zdania Smile Natomiast nie zdziw się, kiedy osoby przekonane o wyniku działania nie dadzą sobie wcisnąć Twoich nietrzymających się kupy tez jako prawdy objawionej Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 20:45, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
@ szprota

"My Ci po prostu nie potakujemy, gdyż to, co piszesz, niekoniecznie się zgadza z tym, co wiemy. Nie oceniam tego jako atak."

Czyli sugerujesz, że ja nie wiem nic i nie powinnam się na ten temat wypowiadać? Mi się np. nie zgadza z tym co wiem to, co piszecie Wy.


Sugeruję, że wiemy coś innego niż Ty. Bardzo jest prawdopodobne, że wiemy więcej. A zarzut, że skoro się nie zgadzam, to automatycznie zabraniam się wypowiadać brzmi mi jakoś dziwnie znajomo.



Cytat:
Ok, skomentowałaś coś co ja wytłumaczyłam krócej poniżej. Natomiast moje wytłumaczenie, które zgadza się z Twoim skomentowałaś jak widać wyżej...

Albo wykazałam, jak bardzo idem per idem jest Twoja argumentacja.



Cytat:
Przecinek... taaak. Cieszę się, że udało Ci się zmienić na lepsze, ale z mojego doświadczenia wiem, że jednak ludzie się nie zmieniają.

Dobra, zostawmy doświadczenie, bo licytowanie się, kto ma bogatsze, jest słabe. U podstawy każdej terapii uzależnień leży wiedza, że w określonych okolicznościach, przy dobrze dobranym wsparciu, człowiek jest w stanie zaplanować i przeprowadzić w sobie zmiany. I to nie jest opinia "na podstawie doświadczenia", tylko fakt naukowy.

Cytat:

Tak, założenie jest bardzo szowinistyczne, ale doszłam do wniosku, że skoro część facetów podchodzi szowinistycznie do kobiet to i ja mogę się odnosić do nich w ten sposób.

Gwałt niech się gwałtem odciska, rzekła dupa do mrowiska. Nie będę się powtarzać: po prostu wiedz, że nie akceptuję takiego podejścia.

Cytat:
EDIT:

Kurcze, dziołchy i facecie :)
Ja mam swoje zdanie, a Wy macie swoje. Powtarzam już nie wiem, który raz, że nie twierdzę, że nie ma porządnych facetów na tym świecie. Mam swoje doświadczenia, a Wy swoje. Osobiście uważam, że kobieta powinna być samowystarczalna i jeżeli nie ma przy jej boku mężczyzny, który może jej pomóc, to nie powinna żadnego zmuszać, żeby był. Tyle.

I naprawdę nie widzisz różnicy między tak przedstawioną opinią a "nie ma co od facetów wymagać opieki nad dziećmi, bo nie do tego są stworzeni"?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szprota dnia Nie 20:50, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 21:00, 23 Sty 2011    Temat postu:

@ szprota
"Bardzo jest prawdopodobne, że wiemy więcej."

Czemu tak myślisz?


"Dobra, zostawmy doświadczenie, bo licytowanie się, kto ma bogatsze, jest słabe. U podstawy każdej terapii uzależnień leży wiedza, że w określonych okolicznościach, przy dobrze dobranym wsparciu, człowiek jest w stanie zaplanować i przeprowadzić w sobie zmiany. I to nie jest opinia "na podstawie doświadczenia", tylko fakt naukowy. "

Przecież nie mówimy o uzależnieniach tylko o przeciętnym charakterze człowieka nieuzależnionego i względnie normalnego.

"Gwałt niech się gwałtem odciska, rzekła dupa do mrowiska. Nie będę się powtarzać: po prostu wiedz, że nie akceptuję takiego podejścia."

Przyjęłam do wiadomości.

"Kurcze, dziołchy i facecie Smile
Ja mam swoje zdanie, a Wy macie swoje. Powtarzam już nie wiem, który raz, że nie twierdzę, że nie ma porządnych facetów na tym świecie. Mam swoje doświadczenia, a Wy swoje. Osobiście uważam, że kobieta powinna być samowystarczalna i jeżeli nie ma przy jej boku mężczyzny, który może jej pomóc, to nie powinna żadnego zmuszać, żeby był. Tyle.

I naprawdę nie widzisz różnicy między tak przedstawioną opinią a "nie ma co od facetów wymagać opieki nad dziećmi, bo nie do tego są stworzeni"?"

Różnica jest, ale to nie zmienia faktu, że nadal uważam, że nie ma co od facetów za wiele wymagać Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:08, 23 Sty 2011    Temat postu:

Mały kursik korzystania z cytowania?

Cytat:
Przecież nie mówimy o uzależnieniach tylko o przeciętnym charakterze człowieka nieuzależnionego i względnie normalnego.

Nie ma czegoś takiego jak normalny charakter.

I teraz napiszę ze szczerego serca- ludzie są cholernie wygodni. Jeśli będziesz ewentualnemu facetowi dawać do zrozumienia, że
Cytat:

nie ma co od facetów za wiele wymagać

to będzie samospełniająca się przepowiednia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 21:19, 23 Sty 2011    Temat postu:

@ Eire

Tak, kursik by się przydał, szczerze mówiąc Smile

Oczywiście, że nie ma czegoś takiego jak normalny charakter, ale napisałam "względnie". Poza tym nie łap za słówka, bo już kiedyś prowadziłam dyskusję nad "normalnością" i chyba do tej pory się jeszcze nie skończył ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:21, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
Różnica jest, ale to nie zmienia faktu, że nadal uważam, że nie ma co od facetów za wiele wymagać

Z własnego (i rodzinnego) doświadczenia Ci powiem, że z takim podejściem masz duże szanse na zapieprzanie jak mały robocik na dwa etaty (domowy i pracowy) i skakania wokół kanapowca, co palcem nie kiwnie, by Ci pomóc, bo przecież do wyższych celów jest stworzony.
Bo przecież skoro facet np. nie dostrzega, że wkoło niego jest bałagan, to po co mu palcem pokazywać i domagać się sprzątnięcia? Przecież on nie umie, położy rzeczy nie tam, gdzie trzeba i nie domyśli się, że brudne koszule wrzuca się do kosza w łazience, a nie odwiesza do szafy, nie? No więc po co wymagać, by się jednak nauczył?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Namaria
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 525
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:21, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
Poza tym nie łap za słówka, bo już kiedyś prowadziłam dyskusję nad "normalnością" i chyba do tej pory się jeszcze nie skończył ;]


To forum analizatorskie, lubimy łapać za słówka. Twisted Evil

e: poprawa cytatu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Namaria dnia Nie 21:22, 23 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 21:27, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:
@ szprota
"Bardzo jest prawdopodobne, że wiemy więcej."

Czemu tak myślisz?


Bo odnosisz się wyłącznie do swoich doświadczeń. Nie do naszych, nie do przykładów z biografii innych ludzi. Na przykład: w latach 60-tych żył w Kopenhadze pewien człowiek, który parał się m.in. przemytem narkotyków i, jak mówią niektórzy, handlem bronią. Nadużywał substancji psychoaktywnych, uprawiał boks i generalnie był jednym z wielu duńskich studentów, którzy w tych hipisowskich latach rozćpywali się i wpadali w kłopoty.
Forumowi krwiożerczy buddyści pewnie już się domyślają, o kim piszę. Człowiek ten kiedyś wyjechał do Nepalu i w kilkanaście lat później świat usłyszał o nim jako o lamie Ole Nydahlu.


Cytat:
Przecież nie mówimy o uzależnieniach tylko o przeciętnym charakterze człowieka nieuzależnionego i względnie normalnego.


Ale chyba nie chcesz mi powiedzieć, że tylko człowiek uzależniony może się zmienić? Odniosłam się do terapii, bo jest to dziedzina naukowa, którą znam - celem wydobycia się z argumentacji na podstawie doświadczeń. Natomiast to, co jest podstawą w terapii jak najbardziej daje się przenieść na niezneurotyzowanych, zdrowszych psychicznie ludzi: oni mogą się zmienić. Wystarczy motywacja i wsparcie.


Cytat:
Różnica jest, ale to nie zmienia faktu, że nadal uważam, że nie ma co od facetów za wiele wymagać Smile

Myślę, że czas przenieść to podejście i na Ciebie: ponieważ nie przyjmujesz do wiadomości innych doświadczeń niż swoje, nie ma co od Ciebie za wiele wymagać Smile Miło było pogadać, ja się wyłączam z tej rozmowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 21:27, 23 Sty 2011    Temat postu:

kura z biura napisał:
Z własnego (i rodzinnego) doświadczenia Ci powiem, że z takim podejściem masz duże szanse na zapieprzanie jak mały robocik na dwa etaty (domowy i pracowy) i skakania wokół kanapowca, co palcem nie kiwnie, by Ci pomóc, bo przecież do wyższych celów jest stworzony.
Bo przecież skoro facet np. nie dostrzega, że wkoło niego jest bałagan, to po co mu palcem pokazywać i domagać się sprzątnięcia? Przecież on nie umie, położy rzeczy nie tam, gdzie trzeba i nie domyśli się, że brudne koszule wrzuca się do kosza w łazience, a nie odwiesza do szafy, nie? No więc po co wymagać, by się jednak nauczył?


Masz rację, ale na szczęście nie zadaje się z kanapowcem, który palcem nie kiwnie Smile Z niechlujem też nie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:31, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ale przecież "nie możesz od niego wiele wymagać"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ferhora
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stolica

PostWysłany: Nie 21:33, 23 Sty 2011    Temat postu:

szprota napisał:
Myślę, że czas przenieść to podejście i na Ciebie: ponieważ nie przyjmujesz do wiadomości innych doświadczeń niż swoje, nie ma co od Ciebie za wiele wymagać Smile Miło było pogadać, ja się wyłączam z tej rozmowy.


Ależ je przyjmuję! Gdzie jest napisane, że nie przyjmuję? Powinnam Wam potakiwać i to oznaczałoby, że przyjmuję Wasze argumenty? oO Ty masz doświadczenia, że ludzie się zmieniają, a ja nie. Dlaczego więc to ja powinnam przyjąć Twoje argumenty, a nie ty moje? Albo czy w ogóle należy brać czyjąś stronę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 21:46, 23 Sty 2011    Temat postu:

Ferhora napisał:


Ależ je przyjmuję! Gdzie jest napisane, że nie przyjmuję? Powinnam Wam potakiwać i to oznaczałoby, że przyjmuję Wasze argumenty? oO Ty masz doświadczenia, że ludzie się zmieniają, a ja nie. Dlaczego więc to ja powinnam przyjąć Twoje argumenty, a nie ty moje? Albo czy w ogóle należy brać czyjąś stronę?


"to nie zmienia faktu, że nadal uważam, że nie ma co od facetów za wiele wymagać"

Dlaczego uważam, że nasze argumenty mają większą wagę? Bo są oparte nie tylko na doświadczeniach z całymi czterema znajomymi mężczyznami. Pokazałam Ci biografię znanego człowieka oraz zastosowanie wiedzy o zmienności ludzkich charakterów w praktyce, nie bardzo widzę, byś to przyjęła. Trudno, dyskusje na forum prowadzi się nie tylko dla adwersarza. Nie przekonam, nie potnę się z tego powodu. Natomiast, tak na podsumowanie, czytam z Twoich postów dwie rzeczy:
- ludzie się nie zmieniają i nie ma co z tym walczyć - sielska bajęda i łeż to dla mnie, co, uważam, udowodniłam
- faceci to słabszy gatunek i nie ma co od nich oczekiwać sprostania czemukolwiek - że tak to oralnie ujmę, siusiakizm pełną gębą i pogląd będący powodem do wstydu, a nie trwania w stupornym "ale ja nadal tak uważam".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:55, 23 Sty 2011    Temat postu:

No i Szpro ujęła właściwie to, co sama chciałam napisać.
Osobistymi doświadczeniami możemy wymieniać się do uśmiechniętej śmierci - każdy ma własne, często całkowicie sprzeczne z doświadczeniami innych. Nie chodzi o przyklaskiwanie Jedynie Słusznemu Zdaniu Forumowemu, lecz o to, że jeśli stawiasz jakąś tezę, zwłaszcza tak ryzykowną, umiej ją poprzeć czymś więcej, niż tylko "a mnie się tak zdarzyło".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:38, 24 Sty 2011    Temat postu:

Zwłaszcza, że nawet jeśli opieramy się TYLKO na doświadczeniach - to automatycznie, idąc tą logiką, powinnaś przyjąć za fakt obiektywny doświadczenia większej grupy przypadkowych ludzi. Bo skoro ileś osób osób ma inne doświadczenia, to znaczy, że Ty jesteś mniejszością.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 9:26, 24 Sty 2011    Temat postu:

Każdy człowiek się zmienia. Czasami tak bardzo, że sam jest w szoku.
A podejście "nie ma co wymagać od faceta, bo on jest, jaki jest" to prosta droga do wyhodowania na własnym łonie leniwego, rozpieszczonego i rozlazłego gówniarza. Przy czym nie zadawanie się z niechlujami i kanapowcami na wiele się nie zda, bo i księcia można swoim podejściem zamienić w żabę. Księżniczkę też. Lenistwo to cecha ogólnoludzka, nie tylko męska. BTW do hodowania żaby przyczyniają się też matki i teściowe, więc nigdy nie możesz być pewna, że Ci się wybranek nie zepsuje.

Od faceta trzeba wymagać, tak samo jak trzeba wymagać od samej siebie. Przez cały czas, przez całe życie. Partner, którego wybierasz w danym momencie, nie pozostanie na zawsze tym samym człowiekiem, Ty również nie będziesz zawsze tą samą osobą. Z upływem lat zmienia się wrażliwość, zmieniają się priorytety, kolejne doświadczenia sprawiają, że coś, co było pewne i oczywiste, okazuje się być (hehe) labilne niczym efemeryczne motyle na parchatych dywanach z Peru.

BTW zapewniam Cię, że normalny facet (abstrahując od definicji normalności) jest w stanie zajmować się dzieckiem znakomicie i to bez zaganiania batem zrobionym z drutu kolczastego. I nie pisz, do licha ciężkiego, kocopołów przeraźliwych, że posiadanie potomstwa to decyzja li i jedynie kobiety, bo kurczę, jestem żywym zaprzeczeniem tego twierdzenia, nie jedynym zresztą, o ile mi wiadomo.

Z jednym się zgodzę - że kobieta powinna być samowystarczalna na tyle, by w razie potrzeby potrafić wykopać żabę za drzwi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 9:39, 24 Sty 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caitlin
Mały Celt



Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:54, 09 Lut 2011    Temat postu:

Prawie bez związku z powyższą ognistą dyskusją o (nie)odpowiedzialności mężczyzn - a w związku ze żłobkami (i mężczyznami), jak najbardziej.

Dzisiaj w Trójce "Za i przeciw" o żłobkach właśnie. Włączyłam w trakcie. Słuchałam 20 minut. Dzwonili wyłącznie faceci. Uch, warto było posłuchać.

Pierwszy pan: oczywiście, przeciw żłobkom. Co nieco zboczył z tematu, najwyraźniej na swojego "konika", tzn. problem - czy matka jest niezbędna do wychowania dziecięcia. O, tak. Jego zdaniem, przez pierwsze 3-4-5 (dopowiadam jeszcze: 6-9-18-24) lata ojciec nie może, absolutnie nie może matki zastąpić. Domyślam się, że nikt, ale to nikt jej nie może zastąpić - o żłobku wobec tego w ogóle mowy nie ma. Dziękujemy.

Pan drugi: przeciw. Kluczowy argument - spójrzmy na Afrykę. Tam kobiety do dziś noszą ze sobą dzieci, na plecach, przez cały dzień. Domyślamy się: to jest zdrowe, porządne podejście. My też tak powinnyśmy. Chciałabym, żeby ten pan tak sobie przez cały dzień dziecko ponosił. Czy w ogóle cokolwiek - zamiast siedzieć sobie wygodnie na krzesełku w biurze, z którego dzwonił z pewnością w godzinach pracy.

Pan nr 3: przeciw. I w ogóle to jakaś bzdura, że kobiety chodzą do roboty, zamiast wychowywać dzieci. Surowo zażądał od prowadzącego - i w ogóle chyba od nas wszystkich... Nie, pewnie tylko od mężczyzn, bo w końcu oni tu rządzą - aby przestali wmawiać Polkom, że chcą pracować.

Dalej już nie słyszałam, gdyż moje własne wrzaski i szelest włosów, wyrywanych sobie przeze mnie z głowy i opadających na podłogę, zagłuszył te "dialogi na cztery nogi".
Kocham, po prostu kocham kompetentnych mężczyzn. Tych kompetentnych we wszystkich sprawach - od pielenia ogródka, przez przyprawianie obiadu, po wychowanie dzieci.
Jak do tej pory nie miałam sprecyzowanej opinii na temat, tak już wiem, że kobiety po urodzeniu dziecka jak najszybciej powinny wracać do roboty - choćby po to, żeby zabierać (czy próbować zabrać) miejsca pracy takim geniuszom (w skrócie, gieniom).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Śro 14:46, 09 Lut 2011    Temat postu:

Ciekawe czy któryś z tych panów w ogóle ma dzieci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Śro 19:12, 09 Lut 2011    Temat postu:

caitlin napisał:
Prawie bez związku z powyższą ognistą dyskusją o (nie)odpowiedzialności mężczyzn - a w związku ze żłobkami (i mężczyznami), jak najbardziej.

Dzisiaj w Trójce "Za i przeciw" o żłobkach właśnie. Włączyłam w trakcie. Słuchałam 20 minut. Dzwonili wyłącznie faceci. Uch, warto było posłuchać.

Pierwszy pan: oczywiście, przeciw żłobkom. Co nieco zboczył z tematu, najwyraźniej na swojego "konika", tzn. problem - czy matka jest niezbędna do wychowania dziecięcia. O, tak. Jego zdaniem, przez pierwsze 3-4-5 (dopowiadam jeszcze: 6-9-18-24) lata ojciec nie może, absolutnie nie może matki zastąpić. Domyślam się, że nikt, ale to nikt jej nie może zastąpić - o żłobku wobec tego w ogóle mowy nie ma. Dziękujemy.

Pan drugi: przeciw. Kluczowy argument - spójrzmy na Afrykę. Tam kobiety do dziś noszą ze sobą dzieci, na plecach, przez cały dzień. Domyślamy się: to jest zdrowe, porządne podejście. My też tak powinnyśmy. Chciałabym, żeby ten pan tak sobie przez cały dzień dziecko ponosił. Czy w ogóle cokolwiek - zamiast siedzieć sobie wygodnie na krzesełku w biurze, z którego dzwonił z pewnością w godzinach pracy.

Pan nr 3: przeciw. I w ogóle to jakaś bzdura, że kobiety chodzą do roboty, zamiast wychowywać dzieci. Surowo zażądał od prowadzącego - i w ogóle chyba od nas wszystkich... Nie, pewnie tylko od mężczyzn, bo w końcu oni tu rządzą - aby przestali wmawiać Polkom, że chcą pracować.

Dalej już nie słyszałam, gdyż moje własne wrzaski i szelest włosów, wyrywanych sobie przeze mnie z głowy i opadających na podłogę, zagłuszył te "dialogi na cztery nogi".
Kocham, po prostu kocham kompetentnych mężczyzn. Tych kompetentnych we wszystkich sprawach - od pielenia ogródka, przez przyprawianie obiadu, po wychowanie dzieci.
Jak do tej pory nie miałam sprecyzowanej opinii na temat, tak już wiem, że kobiety po urodzeniu dziecka jak najszybciej powinny wracać do roboty - choćby po to, żeby zabierać (czy próbować zabrać) miejsca pracy takim geniuszom (w skrócie, gieniom).


Aż mi się nóż w kieszeni otwiera jak coś takiego czytam/słyszę Confused Pewnie ci panowie tak samo znają się na opiekowaniu dzieckiem jak krowa na rosyjskim balecie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:48, 09 Lut 2011    Temat postu:

Równajmy do Afryki, bo tam zdrowo i naturalnie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Namaria
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 27 Sie 2010
Posty: 525
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:05, 09 Lut 2011    Temat postu:

Prawda jest taka, że niektóre kobiety wmawiają swoim mężczyznom, że ci nie potrafią wychowywać dzieci i mają iść precz. Po pewnym czasie i oni zaczynają tak twierdzić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caitlin
Mały Celt



Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:25, 09 Lut 2011    Temat postu:

"Ciekawe czy któryś z tych panów w ogóle ma dzieci."
Nie wiem - żaden, o ile pamiętam, się nie pochwalił. Ale oczywiście, będąc w szoku, mogłam co nieco przeoczyć.

"Pewnie ci panowie tak samo znają się na opiekowaniu dzieckiem jak krowa na rosyjskim balecie."
Nie, no, gdzie tam! Oni się przecie na wszystkim znają. Very Happy

Mną i tak najbardziej wstrząsnęła nie to "noszenie dzieciąt na plecach" (jasne, że temu panu przydałoby się z miesiąc popracować fizycznie w pełnym słońcu - choćby i na żniwa się udać - a zmieniłby zdanie), tylko pogląd, że nam się chęć do pracy "wmawia". Jesteśmy indoktrynowane. No, musi tak być - bo inaczej to byśmy z radością tylko siedziały w domu i obsługiwały rodzinę.

Zszokowało mnie też może to, że - bądź co bądź - te poglądy wygłoszono w Trójce, której słuchacze teoretycznie mają umysły bardziej otwarte niż, dajmy na to, panowie z Salonu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Śro 20:29, 09 Lut 2011    Temat postu:

A slyszeliscie, ze to nasze konklawe meskich, starych senatorów, co to sie wychowywaniem dzieci na pewno nie plamili, chce 2, slownie DWOCH ministrow aby OSTRZEGALI kazda matke przed oddaniem dziecka do zlobka?
Pewnie, bo jeszcze sie takiej matce w du.. poprzewraca, bedzie chciala isc do pracy, zarabiac wlasne dudki, zamiast gnic latami w pokoju dziecinnym i wisiec z rozpacza na portfelu jasniepana meza.. no z takim przedpotopowym nastawieniem do pracy kobiet i macierzynstwa to nawet Korwin-Mikke nie musi dochodzic do wladzy.

A niech ich brudna, zafajdana pielucha trzasnie, tych troskliwych panów. Zlobki i przedszkola to jest blogoslawienstwo dla kobiet pracujacych. Dzieckiem moze sie zajmowac kazda troskliwa, sprawna psychofizycznie osoba plci dowolnej, a ta stara mitomania Matki Jedynej Ponad Wszystko strasznie obciaza kobiety. Cala odpowiedzialnosc za dziecko zostaje zepchnieta na tylko jedna osobe.
A w tej przyslowiowej Afryce to jest powszechne pewno bardzo madre porzekadlo: it takes a whole village to raise one child - czyli CALA WIOCHA musi uczestniczyc w wychowywaniu JEDNEGO dziecka i odciazaniu matki. O tym panowie od naszania dzieci na plecach to nie slyszeli, co?

P.S. konklawe senatorów sciagnelam od Magdaleny Srody


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady_Zgaga dnia Śro 20:35, 09 Lut 2011, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Śro 21:49, 09 Lut 2011    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:
Zlobki i przedszkola to jest blogoslawienstwo dla kobiet pracujacych.

Otóż to. A całe twierdzenie "żłobki to zło" przy kiepskim przyroście naturalnym i "ciągłym szukaniu" sposobu, by ów przyrost podnieść jest po prostu śmieszne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:27, 10 Lut 2011    Temat postu:

Jeśli panowie uważają, że dziecku szkodzi oddanie do żłobka, to ja nie widzę problemu - niech zrezygnują z pracy i sami się nim zajmują.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 19:14, 10 Lut 2011    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:

Zlobki i przedszkola to jest blogoslawienstwo dla kobiet pracujacych. Dzieckiem moze sie zajmowac kazda troskliwa, sprawna psychofizycznie osoba plci dowolnej, a ta stara mitomania Matki Jedynej Ponad Wszystko strasznie obciaza kobiety. Cala odpowiedzialnosc za dziecko zostaje zepchnieta na tylko jedna osobe.


Dokładnie, podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Ja co prawda nie mam dziecka, ale czasem pomagam cioci opiekować się czteroletnią dziewczynką. I patrząc z punktu widzenia osoby z zewnątrz, to gdybym miała siedzieć z dzieckiem cały czas i w ogóle nie pracować, to po dwóch, maksymalnie trzech latach bym chyba w jakąś ciężką nerwice wpadła. Ja wiem, to inaczej jest jak się opiekuje własnym dzieckiem (więcej cierpliwości się mu okazuje) , a inaczej obcym, ale mimo wszystko jestem za tym, by kobiety jednak szły do pracy kiedy skończy im się urlop wychowawczy. Bo potem mnoży się mnóstwo sfrustrowanych matek, które zamiast obdarzać dziecko miłością krzyczą na nie, czasem bije i Bóg wie co jeszcze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:08, 10 Lut 2011    Temat postu:

Milka napisał:

Dokładnie, podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Ja co prawda nie mam dziecka, ale czasem pomagam cioci opiekować się czteroletnią dziewczynką. I patrząc z punktu widzenia osoby z zewnątrz, to gdybym miała siedzieć z dzieckiem cały czas i w ogóle nie pracować, to po dwóch, maksymalnie trzech latach bym chyba w jakąś ciężką nerwice wpadła. Ja wiem, to inaczej jest jak się opiekuje własnym dzieckiem (więcej cierpliwości się mu okazuje) , a inaczej obcym, ale mimo wszystko jestem za tym, by kobiety jednak szły do pracy kiedy skończy im się urlop wychowawczy. Bo potem mnoży się mnóstwo sfrustrowanych matek, które zamiast obdarzać dziecko miłością krzyczą na nie, czasem bije i Bóg wie co jeszcze.


Milko, nie chodzi o to, by wszystkie kobiety zachowywały się tak samo. Kluczem jest to, by każda miała wybór i mogła się realizować tak jak chce. Nie ma jednego słusznego modelu życia i dlatego każda powinna mieć możliwość wyboru bez obciążania jej poczuciem winy za swoje decyzje. Są kobiety, które chcą jak najszybciej wrócić do pracy, są takie które po urodzeniu nie wyobrażają sobie zostawienia dziecka z kimkolwiek, do tego na ich decyzje wpływają też nieznośne czynniki zewnętrzne, samo macierzyństwo często sprawia, że wcześniej podjęte założenie idą się kochać w krzaczory i dlatego nikt nie powinien w tak bezczelny sposób wartościować modelu życia innych i mówić im co dla nich będzie najlepsze.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
caitlin
Mały Celt



Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:47, 10 Lut 2011    Temat postu:

"A slyszeliscie, ze to nasze konklawe meskich, starych senatorów, co to sie wychowywaniem dzieci na pewno nie plamili, chce 2, slownie DWOCH ministrow aby OSTRZEGALI kazda matke przed oddaniem dziecka do zlobka?
Pewnie, bo jeszcze sie takiej matce w du.. poprzewraca"

Tak, ja o tym słyszałam - ale wkurzyło mnie to z innego powodu. Nie lubię, kiedy się ludzi - wszystkich ludzi - z założenia traktuje jak idiotów, nie umiejących zastanowić się czy nieświadomych tego, co robią. Mniejsza tu dla mnie o powody takiego postępowania (mam gdzieś poglądy panów z Senatu, tak samo jak i tych z Trójki - choć mnie irytują), ale chodzi mi o samo założenie, że bez "pomocy" szanownych władz człowiek (=kobieta) błądzi jak pijane dziecko we mgle. Z tym, że to już temat: władza a obywatele.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez caitlin dnia Czw 21:49, 10 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 22:30, 10 Lut 2011    Temat postu:

Furia napisał:
Milka napisał:

Dokładnie, podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Ja co prawda nie mam dziecka, ale czasem pomagam cioci opiekować się czteroletnią dziewczynką. I patrząc z punktu widzenia osoby z zewnątrz, to gdybym miała siedzieć z dzieckiem cały czas i w ogóle nie pracować, to po dwóch, maksymalnie trzech latach bym chyba w jakąś ciężką nerwice wpadła. Ja wiem, to inaczej jest jak się opiekuje własnym dzieckiem (więcej cierpliwości się mu okazuje) , a inaczej obcym, ale mimo wszystko jestem za tym, by kobiety jednak szły do pracy kiedy skończy im się urlop wychowawczy. Bo potem mnoży się mnóstwo sfrustrowanych matek, które zamiast obdarzać dziecko miłością krzyczą na nie, czasem bije i Bóg wie co jeszcze.


Milko, nie chodzi o to, by wszystkie kobiety zachowywały się tak samo. Kluczem jest to, by każda miała wybór i mogła się realizować tak jak chce. Nie ma jednego słusznego modelu życia i dlatego każda powinna mieć możliwość wyboru bez obciążania jej poczuciem winy za swoje decyzje. Są kobiety, które chcą jak najszybciej wrócić do pracy, są takie które po urodzeniu nie wyobrażają sobie zostawienia dziecka z kimkolwiek, do tego na ich decyzje wpływają też nieznośne czynniki zewnętrzne, samo macierzyństwo często sprawia, że wcześniej podjęte założenie idą się kochać w krzaczory i dlatego nikt nie powinien w tak bezczelny sposób wartościować modelu życia innych i mówić im co dla nich będzie najlepsze.


Może źle to ujęłam w słowa. Nie chodzi mi o to, że chcę komuś narzucić Jedyne Słuszne Zachowanie, że wszystkie bez wyjątku kobiety muszą iść do pracy, bo inaczej zwariują. Jak powiedziałaś każda kobieta jest inna i to jest jej indywidualna decyzja jak zaopiekuje się dzieckiem. Może trochę mnie emocje poniosły gdy pisałam poprzedni wpis, ale chodziło mi oto, że jeśli kobieta ma wątpliwości czy dobrze robi oddając dziecko do żłobka, to moim zdaniem nie powinna mieć wyrzutów sumienia. Taka jest moja opinia, rozumiem, że ktoś może mieć zupełnie inną. Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam poprzednim postem, po prostu mnie poniosło Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 8:35, 11 Lut 2011    Temat postu:

Konklawe zgrzybiałych dziadów chce po chamsku manipulować kobietami, wzbudzając w nich poczucie winy. Boją się kobiet jako konkurentek na rynku pracy?
Cholerny kutasizm. Panowie zdają się mówić "praca to kaprys, baby pracują, bo im się w dupach poprzewracało."
Piszecie tu o wyborach, o tym, że kobiety są różne, że niektóre chcą dłużej zostać z dzieckiem, inne nie. Okej, wszystko się zgadza. Tylko że ten luksus wyboru mają kobiety, które mają w miarę dobre zaplecze finansowe. Ja na przykład po płatnym macierzyńskim poszłam sobie radośnie na pół roku na niepłatny wychowawczy, ale też najpierw zgromadziliśmy z chłopem nieco oszczędności, żeby sobie móc na ten luksus pozwolić. Tacy jesteśmy zboczeni, że lubimy wszystko zaplanować, żeby potem w razie czego nie musieć szukać pomocy u rodziny czy obcych. I nawet gdyby w tym momencie chłop stracił robotę, to miałabym za co żyć. No ale to ja.
W tym samym czasie moja koleżanka przeżywała dramat, bo kiedy była w 8 miesiącu ciąży, splajtowała firma, w której pracował jej mąż.
A przecież w naszym pięknym kraju płace są takie, że częstokroć utrzymanie się z jednej pensji jest zwyczajnie niemożliwe. Nawet te osoby (niezależnie od płci), które wolałyby zająć się wyłącznie domem i dziećmi, pracują zawodowo, bo muszą, nie dlatego, że mają kaprys.
I tu leży przyczyna, dla której panowie z konklawe zasługują na miano zagrzybionych fiutów. Czystym skur*** jest bowiem dowalanie do pieca kobiecie, która wraca do pracy, bo MUSI, bo inaczej tę pracę straci i nie będzie miała co do garnka włożyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Pią 10:27, 11 Lut 2011    Temat postu:

Sineira napisał:
Konklawe zgrzybiałych dziadów chce po chamsku manipulować kobietami, wzbudzając w nich poczucie winy. Boją się kobiet jako konkurentek na rynku pracy?
Cholerny kutasizm. Panowie zdają się mówić "praca to kaprys, baby pracują, bo im się w dupach poprzewracało."


No bo żłobek to jak sama nazwa wskazuje, zdrobnienie od żłoba. A te kutafony chca zachowac cale koryto dla siebie. Wara kobietom od żłoba, niech gnija w ubóstwie wraz z dziecmi, których ochrona takie dziady sobie jakze ochoczo wycieraja mordy.

Cytat:
I tu leży przyczyna, dla której panowie z konklawe zasługują na miano zagrzybionych fiutów. Czystym skur*** jest bowiem dowalanie do pieca kobiecie, która wraca do pracy, bo MUSI, bo inaczej tę pracę straci i nie będzie miała co do garnka włożyć.


Zgadzam sie przepoteznie z kazdym fiutem w Twej wypowiedzi, eeee, znaczy z caloscia Twojej diagnozy Blue_Light_Colorz_PDT_07
Tak, to pierniczone konklawe samo spi na forsie i nie rozumie w ogole, ile kobiet w Polsce ma finansowy nóz na gardle, i ze bez zlobka i przedszkola moga pojsc z tymi dziecmi zebrac na ulice.
Kurrrrrna, kobita ma tylko rodzic-rodzic-rodzic, najlepiej co rok prorok, a forse na dziecko pani Buka da.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:41, 11 Lut 2011    Temat postu:

W którymś wybitnym tekście z Frondy / salonu24 / innego podobnego portalu wyczytałam, że przy watykańskiej ruletce Bóg nie pozwoli na zapłodnienie, jeśli nas na dziecko nie stać. A jeśli nie stać i pozwolił, to podwyższy zarobki... Tekst pisany w XXI wieku, kurwa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17770
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:45, 11 Lut 2011    Temat postu:

Ano, po prostu rozwinięcie myśli "Pan Bóg dał dzieci, da i na dzieci".

Ale nie mówmy o watykańskiej ruletce, ok? Prawidłowo prowadzona wieloobjawowa obserwacja, plus konsekwencja w jej przestrzeganiu - no cóż, daje efekty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:54, 11 Lut 2011    Temat postu:

Kuro, ale nie u każdej kobiety. Trzeba mieć naprawdę bardzo regularny cykl, żeby obserwacja coś dała... a i tak nie ma pewności (moja koleżanka jest dzieckiem spłodzonym w dwudziestym siódmym dniu cyklu, przy wcześniejszych regularnych). Infekcja, wyjazd, stres mogą mieć wpływ na przebieg cyklu. U mnie zdarzają się (i nie mówię o doświadczeniach z podstawówki, tylko jak najbardziej współczesnych) dwumiesięczne [sic!] poślizgi (tak, byłam u lekarza). Odpowiedz mi, Kuro, jak mam prowadzić dokładne obserwacje, kiedy nie wiem, czy liczę z trzydziestu, czy z dziewięćdziesięciu dni?

To jest metoda dla wybranych, szczęśliwych jednostek, które są pewne swojego cyklu... a i tak zawodzi. To jak mam nie mówić o ruletce? A czym jest zastanawianie się, czy to lekkie podwyższenie temperatury to owulacja, czy przeziębienie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 21:27, 11 Lut 2011    Temat postu:

Albo zgoła zastanawianie się, gdzie do cholery ma niby być to podwyższenie temperatury, skoro Twoja normalna temperatura waha się od 35 do 37 i nie ma w tym ŻADNEJ prawidłowości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:02, 11 Lut 2011    Temat postu:

Ta metoda nie jest zła, na zachodzie objawowo-termiczna lansuje się jako metody antykoncepcji ekologicznej, tylko, ze w tym przypadku w fazie płodnej i zaraz po niej stosuje się prezerwatywy. Niestety, są kobiety, u których faza niepłodności trwa na przykład 13 dni, a może być przecież rożnie i wyjdzie, ze nie dało się wcale, bo coś przeszkodziło, to powoduje poważne frustracje. Osobiście nie wyobrażam sobie zaczynać każdy dzień od mierzenia "tempki", jak to dziewczyny z for piszą, i badania innych objawów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 22:10, 11 Lut 2011    Temat postu:

Tempki w pochewce, hihihi.
Poczytałam trochę o NRP w wiki i nawet nie jest źle ze wskaźnikiem Pearla oraz regularność cyklu nie ma aż takiego znaczenia. Ale mimo wszystko wolę jednak mieć z sobą gumkę niż mierzyć rzeczoną tempkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:15, 11 Lut 2011    Temat postu:

Zaraz, czegoś nie rozumiem w kwestii regularności cyklu. Jak może nie być potrzebna? Przecież dni płodne wylicza się na podstawie długości cyklu, a jeśli komuś cykl się mocno waha, to skąd ma wiedzieć, czy tym razem to 25 czy 35 dni?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin