Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wojny a dzialania humanitarne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9081
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 11:23, 25 Wrz 2014    Temat postu: Wojny a dzialania humanitarne

Uwaga, bedzie ponuro.

W 1945 uwolniono wiezniow oswiecimskich. Niemcy zostaly pokonane. Europa odetchnela z ulga. Swiat obiecal sobie "Never forget".

Ocaleni czytali medaliony Nalkowskiej. Czytali o setkach zamordowanych Zydow, homoseksualistow, osob chorych psychicznie. Czytali o fabrykach mydla, o gestapo, o UPA, o zbrodniach radzieckich. Czytali i zadawali sobie pytanie "Jak to w ogole jest mozliwe? Jak do tego doszlo? Jak mozna byc tak wypranym z czlowieczenstwa?"

Pytali, a na wschodzie rosly łagry, gulagi. Pol Pot mordował własny naród w Kambodży. W Korei Północnej do dziś dzieje się to samo.

Zjawisko zwane Drugą Wojną Światową się skończyło, ale masowe mordy mają się świetnie i nigdzie nie odeszły. Wbrew deklaracjom, ktore skladali sobie nie tylko politycy, ale tez zwykli, normalni ludzie.

Zastanawiam sie, ile osob, czytając o tym, co się działo wtedy w Polsce myslało sobie "To, ze ta rodzina ukrywala Zydow, to bylo jedyne słuszne postepowanie. Sam bym tak robil, gdybym mial okazje, bo uwazam sie za porzadnego czlowieka, bohatera, ktory w dzisiejszych czasach nie ma sie jak wykazac". Zastanawiam sie, ilu z takich osob jest gotowych otworzyc swoj dom dla ukrainskich lub kurdyjskich uchodzcow i zaoferowac im azyl.

Zastanawiam sie, ilu myslalo "Zachod nas zawiodl! Francja wyslala jedynie ulotki, Anglia ruszyla sie za pozno i dopiero, gdy Niemcy tez im zaczely zagrazac, Amerykanie przyszli na gotowe, a o Ruskich to w ogole szkoda gadac, bo byli gorsi niz Niemcy". Zastanawiam sie, co mysla o braku polskich oddzialow w Ukrainie, o czekaniu az problem sam sie rozwiaze, o liczeniu na to, ze Ukraina poradzi sobie sama.

Zastanawiam sie, dlaczego ludzie placzacy nad relacjami o zamordowanych z tamtych lat nie tworza teraz aktywnych siatek pomocy uchodzcom z krajow ogarnietych wojna.

*Za wszystkie potkniecia historyczne przepraszam, mimo najszczerszych checi nie jest to temat, w ktorym poruszam sie plynnie.

** Post nie ma w zamierzeniu wytykania palcami, rzucania kamieniem, wywyzszania sie moralnego, czy czego tam jeszcze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:44, 25 Wrz 2014    Temat postu:

Gay, słowa są tanie, czyny drogie. Najłatwiej jest kozaczyć przed kompem. A tego, że polityka to chronienie własnej dupy nie rozumieją nawet nasi politycy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 14:21, 25 Wrz 2014    Temat postu:

Bo tak naprawdę nikt nie chce być bohaterem, bo bohaterowie mają w 99% przerąbane i nawet większości sława nie dosięga.

Ja wiem, że jakby ktoś mnie poprosił o pomoc to nie odmówiłabym - tak mam zakodowane, zresztą nie mam instynktu samozachowawczego i nie martwiłabym się o swój los. Ale naprawdę nie dziwię się ludziom że nie chcą brać udziału w działaniach wojennych, bo zwyczajnie boją się odwetu. Czy komuś się uśmiecha kierowanie wojskowej agresji na siebie i swoje rodziny?

To samo dotyczy krajów, tyle że na większą skalę. Korea Północna powinna być zaorana, ale wywołałoby to III wojnę światową i obsypało cały glob atomówkami. Tak samo Rosja, jeśli którekolwiek z państw zdecydowałoby się wejść na Ukrainę, w stronę ich krajów poleciałyby pociski. Smutne to, ale jest to jedynie wybór między złym a gorszym. Ktoś musi przekroczyć granicę i jak widać masowe morderstwo 200 Holendrów nie było wystarczającym powodem do kontrataku*.


* Co nie zmienia faktu, że Holandia się zbroi... ostatnio ulice wyglądają mocno upiornie, jakieś 50km pod Nijmegen mamy dużą bazę wojskową i non stop widuję jak jeżdżą tam wojskowe Jeepy i ciężarówki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9081
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 20:12, 26 Wrz 2014    Temat postu:

Dopiero co skończyłam czytać Dom na Kresach, teraz przedzieram się przez Powstanie 44 Daviesa. To ostatnie będę jeszcze cytować w wątku o tłumaczeniach i tym o powstaniu.

Obie książki pokazują w przerażająco "po prostu" sposób to, jak zwykle, codzienne życie może zostać w losowym momencie obrócone w perzyne. Możesz mieć dom,ogród,rodzinę,samochód,dorozki, a któregoś dnia jacyś kompletnie obcy ludzie przyjdą i zabiorą ci to wszystko, tylko dlatego, że mogą. To mnie... no,może nie przeraża, bo bym nie mogła sypiać po nocach, ale martwi.

No a kiedy czytam o doniesieniach wojennych z innych krajów, czuję się winna, gdy kupuję sobie jakąś przyjemność, jak akwarium czy cebulki, zamiast wysłać wszystko na pomoc humanitarną, skoro mam świadomość, jaka ci ludzie mają sytuację. Norweskie społeczeństwo jest ogólnie mocno zaangażowane w pomaganie, mnóstwo kobiet robi na drutach czapeczki dla noworodków, ratując tym samym życie setek noworodków. W czasie wojny/komuny norwegowie wysłali Polakom paczki z ubraniami i żywnością.Teraz budują z wielkim zaangażowaniem studnie i szkoły w Afryce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierra
Kolonas Waazon



Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 616
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Stąd do wieczności

PostWysłany: Pią 21:07, 26 Wrz 2014    Temat postu:

mangusta napisał:


Ja wiem, że jakby ktoś mnie poprosił o pomoc to nie odmówiłabym - tak mam zakodowane, zresztą nie mam instynktu samozachowawczego i nie martwiłabym się o swój los.

Ale jest jeszcze rodzina, która może ponieść koszty tej pomocy - za pomoc Żydom rozwalano całe rodziny, często sąsiadów "spalonej" posesji, za działania sabotażowe pacyfikacja całej wsi też nie była niczym niezwykłym. Dlatego mając bliskich unikałabym jakiegokolwiek zaangażowania się w konflikt. I trudno winić ludzi, że unikali pomagania innym - mieli prawo się bać o swoje rodziny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 23:14, 26 Wrz 2014    Temat postu:

Jest kilka takich osób, dla których gotowa byłabym zrobić wszystko, żeby tylko ich chronić. Co do reszty... nie wiem, łatwo jest i wygodnie gdybać w wynajmowanym domku w zachodnich Niemczech. Gdyby sytuacja tego wymagała raczej zmieniłabym wygląd i nazwisko i dumnie pojechała na front siedząc na czołgu. Biernemu pomaganiu nie ufam za bardzo i mnie ono nie kręci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:10, 28 Wrz 2014    Temat postu:

W kwestii pomocy humanitarnej - tak, jak najbardziej się zgadzam.

Ale jeśli chodzi o wsparcie militarne... To, co napisała mangusta. To już nie te czasy, że jak silniejszy kopie słabszego, to reszta się zbiera do kupy i może się z tym silniejszym zmierzyć. Musimy się teraz, jako ludzkość, mierzyć z tym, że każdy większy konflikt militarny może zakończyć się całkowitą atomową zagładą cywilizacji. Wobec takiej wizji żadna ilość ofiar nie wydaje się powodem wartym ryzyka. Wiem, że to strasznie brzmi, ale to prawda.

Putin już nawet się nie kryje i beztrosko pozwala się fotografować z towarzyszącą mu wszędzie walizeczką - walizeczką, w której jest guzik. Guzik, który uruchamia atomowy proces decyzyjny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:29, 30 Wrz 2014    Temat postu:

Cytat:
Ale jest jeszcze rodzina, która może ponieść koszty tej pomocy - za pomoc Żydom rozwalano całe rodziny, często sąsiadów "spalonej" posesji, za działania sabotażowe pacyfikacja całej wsi też nie była niczym niezwykłym. Dlatego mając bliskich unikałabym jakiegokolwiek zaangażowania się w konflikt. I trudno winić ludzi, że unikali pomagania innym - mieli prawo się bać o swoje rodziny.


Dokladnie na tym utrzymuje sie rezim w Polnocnej Korei - swoim zyciem ludzie gotowi sa ryzkowac, ale zyciem rodzin nie. A w NK za byle co dostaje sie pieczatke, ze 'skazona krew' i nie dosc, ze cala rodzina trafia do obozu, to jeszcze kara objete jest nastepne pokolenie (albo i dwa). Sa cale pokolenia dzieci, ktore rodza sie w obozach, i tam spedzaja swoje cale zycie. Na tym polega niestety sila tego rezimu, na wykorzystaniu tego wlasnie strachu - bo swoje zycie ludzie z reguly chetnie poswieca.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Wto 20:30, 30 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9081
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:54, 10 Gru 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Brak slow na metody opisane w artykule, brak slow na slowa komentarza pani Kopacz, brak slow na to, co sie dzieje w sekcji komentarzy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2280
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:15, 10 Gru 2014    Temat postu:

Że tak górnolotnie zacznę, "tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono". No i osoby myślące "przecież od razu było widać, że będzie wojna, jak można było nie reagować/jak ludzie mogli nie zrobić tego a tamtego", mają o tyle dobrze, że przyszli już na gotowe - historia już wszystko pięknie udokumentowała, oceniła i z całego morza informacji wyciągnęła najważniejsze fakty. Łatwo oceniać przodków, mając w ręce podręcznik do historii z rozrysowanymi mapkami i kalendarium.

To straszne, ale mam świadomość, że gdybym znalazła się w wojennej rzeczywistości, byłabym w oczach historii nic nie wartym śmieciem - jestem przekonana, że w większości przypadków wymagających bohaterstwa po prostu bym stchórzyła. Jeszcze gdyby człowiek był sam, zdany tylko na siebie, to dobrze - ale z rodziną? Gdy sobie to hipotetycznie wyobrażam, to po prostu mnie skręca. Nie podzielę się z innym, choćbym nie wiem, jak potrzebował, bo rodzina. Nie ukryję niewinnego człowieka, bo rodzina. Popełnię najgorsze świństwo, bo rodzina. Nie popełnię samobójstwa, bo rodzina. Nie mogę znieść myśli, jak zmieniliby się moi bliscy w obliczu wojny. A jak jeszcze myślę o moim dziadku, to w ogóle mnie skręca - to jest typ, który by ciągle powtarzał, żeby go zostawić, bo on już jest stary i na nic się nie przyda. Już mi się oczy szklą.

Szczerze mówiąc, już nie przeglądam wiadomości - mam okresy, że czytając o wszelkiej niesprawiedliwości i konfliktach na świecie po prostu prawie pękam psychicznie z bezsilności. Ludzie cierpią, niewinni giną, a ja co? Jak mogę pomóc? Jakim prawem żyję w takim niezasłużonym luksusie?
Słowem, odcinam się od informacji. Jest w tym bezduszność, ale po prostu nie mogę, są momenty, w którym tak zaczynam mieć katastroficzny, zaburzony obraz rzeczywistości pełnej zagrożeń, że po prostu mi ryje banię. I ciągle mam na uwadze mojego ojca, któremu śledzenie wiadomości bardzo pogłębiło depresję, i po prostu przez pół roku mieliśmy wyłączony telewizor i radio wyciągnięte z samochodu, bo dochodził do myśli samobójczych.

gayaruthiel, na tumblrze widziałam posty na ten temat. Myślałam, że znowu ktoś histeryzuje, dopóki nie zobaczyłam skanów raportu. To przecież jakaś totalna abstrakcja, fabuła na polityczny thriller...

Miło się czyta, że społeczeństwo norweskie jest tak zaangażowane w pomoc.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1671
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:16, 10 Gru 2014    Temat postu:

Im dalej są potrzebujący, tym bardziej ich tragedia staje się materią polityki.
Moim zdaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin