Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W Polsce jak w lesie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 14:40, 19 Lis 2017    Temat postu: W Polsce jak w lesie

Czyli przykłady tego, że część stereotypów odnośnie Polaków nie bierze się znikąd. Możemy pozałamywać się razem. Albo zrobić kontr temat przywracający wiarę w ludzkość, czy coś.
Nie wiem, czy było coś podobnego, nie znalazłam. :C

[link widoczny dla zalogowanych]

Nawet jeśli mieszkańcy Szczytna nie żyli w zgodzie z tą panią, nic nie usprawiedliwia (pardon my French) napieprzania kamieniami w okna i oblania elewacji niebieską farbą, bo tak. Przecież to już jest czyste zwierzactwo i brak rozumu i godności człowieka. Ręce opadają. Nikt nie chciał pomóc: spoko, nikt nie jest do tego zmuszany, ale żeby niszczyć?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Nie 15:35, 19 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10703
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 15:24, 19 Lis 2017    Temat postu:

Mnie się w takich sytuacjach modlitwa z "Dnia świra" przypomina:
Cytat:
Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
"Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę."

W sumie nie wiemy jakie relacje miała kobita z mieszkańcami, ale nic nie usprawiedliwia chamstwa i podłości. Ok, mogli pani nie darzyć sympatią, mogli nie pomagać, ale po uj niszczyć, rzucać kamieniami? To nawet nie zwierzactwo, zwierzątki rzadko krzywdzą dla samego ukrzywdzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 15:39, 19 Lis 2017    Temat postu:

Mnie zastanawia, co powoduje u takich ludzi tego typu zagrania. Jak komuś zazdroszczę, to mam takie: „kurde, ale ma fajnie, też bym chciała”, a nie „aj kurBa, kupił sobie nowe auto, wezmę gwoździa, bo moje auto jest starsze, nie mam takiego fajnego, to on niech też nie ma”.
Nawet jeśli z kimś się nie lubię albo nienawidzę. Nie mam pojęcia, skąd to się u takich ludzi bierze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:52, 19 Lis 2017    Temat postu:

W głowie mi się to nie mieści, i uważam że bardzo dobrze, że pani Dowbor się nie bawiła w słodkopierdzenie, tylko powiedziała, jak było. Kuźwa, ludzie biorący udział w tym programie, to nie jest jakaś żulerka, która przepija każdą złotówkę i dlatego nie ma na remont! To są ludzie którym życie tak dokopało, że z każdym kolejnym odcinkiem rośnie tylko mój podziw, że mieli w ogóle siły dotrwać do tego momentu, w którym ktoś im nareszcie postanowił pomóc. (Oraz mój wkurw na to, że, do cholery, to państwo powinno się tym zająć, a nie telewizja, ale to już na inną dyskusję temat...) Do tej pory widziałam tylko jeden odcinek (i tak, oglądam wszystkie) który wzbudził we mnie lekką konsternację, ale też - jakby mi się dani ludzie nie podobali, to KAŻDY zasługuje na to, żeby mieć kibel pod dachem i nie zamarznąć w zimie!

Jeśli sąsiedzi nie chcieli pomagać, bo "źle żyli" z tą panią, to droga wolna. Mogli siedzieć w domu i olać całą sytuację, a nie iść się gapić na widowisko. Z racji doświadczeń życiowych moja zaciętość wobec wszelkich zawistnych, szukających sensacji, gapiących się tłumów dochodzi do stopnia, w którym bym każde takie towarzystwo chętnie pogoniła miotłą. Won. Evil or Very Mad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 16:01, 19 Lis 2017    Temat postu:

Z tego, co nawet w artykule jest napisane, Pani Dowbor konsultuje się z MOPS-ami itp., żeby właśnie nie trafić na jakieś żulowisko, tylko ludzi faktycznie potrzebujących. Więc wydaje mi się, że to całkiem konkretna selekcja. Tylko że w Polsce nadal obowiązuje ten mit, że jak nie jesteś cierpiętnikiem i się nie użalasz nad sobą, tylko cierpisz w milczeniu, to pomoc ci się nie należy, bo nie i ch... Albo te komentarze w sieci, że po tej starszej córce nie widać, żeby potrzebowała pomocy.
JKJP. Niektórzy ludzie nie mają tak oczywistych schorzeń jak na przykład brak nogi. Czasem tego nie widać. Czasem leki poprawiają funkcjonowanie na tyle, że się tego z zewnątrz nie zauważa. Neutral


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:13, 19 Lis 2017    Temat postu:

W ogóle mi się w bani nie mieści, jak można stwierdzić, że ktoś, kto w XXI wieku nie ma dostępu do bieżącej ciepłej wody, porządnej kanalizacji, i nawet tych nędznych kilku metrów na osobę NIE POTRZEBUJE POMOCY?!

Jak. Można.

Nie interesuje mnie, czy to pijak i złodziej, nie interesuje mnie czy pani Wiśniewska go lubi, czy nie - jest człowiekiem, i z samego tego faktu mu się te "luksusy" należą. Ja się bardzo, BARDZO staram wyzbyć całkowicie podejścia "oko za oko", ale tu się budzi we mnie ta myśl jednak, żeby takim komentującym, że "a ona to nie wygląda, żeby pomocy potrzebowała!" załatwić kilka miesięcy życia w podobnych warunkach. Bez ciepłej wody, z wychodkiem na zewnątrz, w przegniłych czterech ścianach. Tak... edukacyjnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 16:13, 19 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10703
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 19:20, 19 Lis 2017    Temat postu:

W sumie ja nawet jestem w stanie zrozumieć, że ludzie są nieufni, bo roszczeniowe osobniki z gatunku "dej,mam horom curke", zbiórki na nieistniejące umierające dzieci i inne przekręty, bo niewydolny system opieki społecznej i całkiem spora grupa, która tę niewydolność wykorzystuje. Ale mało co mnie wkurza jak postawa
Cytat:
"a ona to nie wygląda, żeby pomocy potrzebowała!
i pokrewne, zwłaszcza zaś oczekiwanie, że jak biedny to ma się z byle gówna cieszyć i brać co dobrzy ludzie dają, a nie oczekiwać luksusów - ciucha w ulubionym kolorze, wymarzonej zabawki, czekolady, nie wyrobu czekoladopodobnego, nie daj boru komórki czy telewizora. Ileż to ja już razy widziałam hejt na osoby proszące o pomoc na fejsie. No bo jak taki może mieć internety? Na pewno oszust i złodziej.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 19:23, 19 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Tokio Oyajoj



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1328
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 19:33, 19 Lis 2017    Temat postu:

A jednak taka idiotyczna zawiść nadal funkcjonuje w społeczeństwie. Po trąbie powietrznej na śląsku w 2008 roku niektóre domy trzeba było wybudować od nowa. Zaangażowali się w to politycy i media, więc wiele remontów udało się skończyć już w następnym roku. I od tego momentu poszkodowani musieli się wiele razy nasłuchać uwag jak to im się polepszyło, oni tacy bogaci bo mają domek odmalowany i jak jeszcze śmią prosić o pomoc...
Jeden z gospodarzy opowiadał w wywiadzie, że gdy usłyszał coś takiego kupując krowę (bo zwierzęta zginęły z zawalonej oborze) to powiedział ludziom, że w takim razie niech im też przejdzie taka trąba, to zobaczą jak jest wtedy dobrze. Dopiero wtedy się reflektowali.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:42, 19 Lis 2017    Temat postu:

Cytat:
zwłaszcza zaś oczekiwanie, że jak biedny to ma się z byle gówna cieszyć i brać co dobrzy ludzie dają

To tak pięknie widać przy okazji jakichś zbiórek żywności, szczególnie w wielkich supermarketach, gdzie jest rozstrzał między cenowo-jakościowy towarów.
(większy znaczy, niż np. w takiej biedronce czy lidlu, gdzie raczej większość towarów trzyma się tej samej półki, nawet jeśli to "marki własne") W koszykach makarony marki krzak rozgotowujące się na papkę, "dżemy" złożone głównie z cukru i żelu, czasami najmarniejszej jakości czekolady...

Owszem, są produkty których "na zbiórkę" faktycznie lepiej czasem kupić więcej ale taniej, bo przy ciągłych ich niedoborach jakość ma bardziej drugorzędne znaczenie - np. podpaski czy papier toaletowy. Ale przecież nie żarcie! Lepiej już dać coś mniejszego, ale lepszego! Gwarantuję, że bardziej się odbiorca daru ucieszy ze słoika Nutelli, niż z 10 czekolad "z mikołajem".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 19:44, 19 Lis 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:13, 19 Lis 2017    Temat postu:

Zbiórki żywności to w porównaniu ze zbiórkami rzeczy przemysłowych małe piwo. Jak zbierałam do koszyka to ludzie dawali raczej to co sami jedli. Natomiast oddawanie większych rzeczy to dwie skrajności- z jednej strony czyste wyprasowane ciuchy, okrycia po chemicznym czyszczeniu, odpastowane ledwie założone buty, zreperowane meble, zadbana elektronika- z drugiej zrzucanie totalnego szmelcu, który dosłownie rozpadał się w palcach.

A co do zazdrości winię PRL i myślenie, że ktoś musiał mieć znajomości, załatwić sobie i najpewniej dokopać drugiemu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 20:23, 19 Lis 2017    Temat postu:

Nie wiem, jak Biedronka, ale Lidl ma całkiem spoko czekolady marki własnej akurat. Very Happy (szczególnie tanio ma czekolady mleczne i gorzkie z całymi orzechami laskowymi, nie to co Milki, gdzie za czekoladę z pokruszonymi orzeszkami trzeba zapłacić 2x tyle :v).

W każdym razie w Polsce nadal żyje i ma się dobrze ten pogląd, że biedak to ma się z byle gówna cieszyć. Jak w tym żarcie o smarowaniu chleba (pardon) gównem, bo bieda. Tylko Polak zapytał, dlaczego smarował tym gównem chleb tak grubo.
W dodatku jeszcze ten nieśmiertelny ból dupy, że ktoś ma coś więcej niż ktoś inny, więc na pewno się dorobił, nakradł, karierowicz, tfu.

W pewnym momencie z rodzicami mieliśmy dwa skutery i trzy auta (mama kupiła sobie nowszy skuter, starszy chciała sprzedać, ot, historia, prawa jazdy nie ma, a czymś do pracy musi dojeżdżać, jak tata nie może jej zawieźć). Z autami podobnie, jedno jest mojego taty, dwa były moje. Wymieniłam auto, czekałam, aż sprzedam to starsze (to nie są jakieś auta z górnej półki, no, może mój tata ma trochę lepsze, ale nie kosztują nie wiadomo jakich pieniędzy, bo nie stać nas na samochody z salonu). Sąsiad z mieszkania obok tak nie mógł tego przeżyć, że mój tata w pracy był przez ochronę sprawdzany na bramce kilkanaście razy nagle. Bo życzliwy sąsiad doniósł, że ostatnio się nam dobrze powodzi i na pewno tata musiał się nakraść.
Tak. Nakraść. Moi rodzice, którzy odkładają każdy grosz. Przez 26 lat małżeństwa raz na jedną noc byli nad polskim morzem i rok temu pierwszy pojechali na weekend za granicę w ramach wakacji (a to i tak tylko dlatego, że była to integracja większej grupy, którą dofinansowywał zakład pracy mojego taty). Żeby kupić mieszkanie, tata brał urlop w normalnej pracy i jechał za granicę dorobić. No, ale zdaniem tych jednych sąsiadów, się nakradliśmy.
Jak mnie to boli. :v


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:39, 19 Lis 2017    Temat postu:

Cytat:
Nie wiem, jak Biedronka, ale Lidl ma całkiem spoko czekolady marki własnej akurat. Very Happy

No mówię, że jeszcze w Biedrze czy Lidlu to nie ma takiego znaczenia, bo tam wszystko jest raczej podobnej jakości (i jest to raczej dobra jakość). Very Happy (W ogóle to Lidl ma zarąbiste ciasteczka ze statkiem, omnomnom.) Ale w takim Auchan produkty marki własnej są aż śmiesznie tanie, ale to szajs jakich mało. A np. w Tesco jest podział na górną i dolną półkę marki Tesco, i ta dolna też nie zachwyca (szczególnie jeśli chodzi o słodycze).

A tak w ogóle to jak o tym myślę, jak by można było wyplenić z ludzi to przekonanie, że niektórym się może "nie należeć" wygodne życie (bo Halina tak mówi...) i te teksty w stylu "a co to znaczy WYGODNE? a jak dla mi nie jest wygodnie bez telewizora nowego to co, też mi dasz? #szachmatlewaki?" to widzę pustkę. Confused Serio, nic mi do głowy nie przychodzi, jak można by to zmienić jakoś tak na dłuższą metę... Jakieś akcje społeczne? Kampanie informacyjne? Ale kurde, co mówić? "Każdy ma prawo do XYZ?" Przecież to aż zęby zgrzytają od takiego banału!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10703
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 21:32, 19 Lis 2017    Temat postu:

Tak sobie myślę, że takie dosrywanie jest zwyczajnie wygodniejsze. No ma taki osobnik gorzej niż Iksiński czy Kociubińska, ale to nie przez to, że mu nie wyszło/nie postarał się/okoliczności nie pozwoliły tylko przez to, że oni to jakimś kombinatorstwem do tego doszli, nie uczciwą pracą, więc pała, w swoim mniemaniu słusznym oburzeniem i jadem popluwa zamiast działać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17400
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:08, 19 Lis 2017    Temat postu:

Eire napisał:

A co do zazdrości winię PRL i myślenie, że ktoś musiał mieć znajomości, załatwić sobie i najpewniej dokopać drugiemu.


A tam, PRL. Jest takie, z pewnością starsze niż PRL, powiedzonko "zazdrości szewc prałatowi, że biskupem został" - czyli taka bezinteresowna zawiść, bo przecież ani szewc biskupem nie zostanie, ani od tego, że prałat awansował, niczego szewcowi nie ubędzie. Taki nasz narodowy charakter... :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Rewenge Widower



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1652
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:37, 20 Lis 2017    Temat postu:

Deneve napisał:
Bo życzliwy sąsiad doniósł, że ostatnio się nam dobrze powodzi i na pewno tata musiał się nakraść.

Kilkanaście lat temu życzliwa sąsiadka podpierdoliła moich rodziców, że kradną prąd. Skąd jej takie science fiction do głowy przyszło to do dzisiaj nikt nie wie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10703
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 13:40, 20 Lis 2017    Temat postu:

kura z biura napisał:
A tam, PRL. Jest takie, z pewnością starsze niż PRL, powiedzonko "zazdrości szewc prałatowi, że biskupem został" - czyli taka bezinteresowna zawiść, bo przecież ani szewc biskupem nie zostanie, ani od tego, że prałat awansował, niczego szewcowi nie ubędzie. Taki nasz narodowy charakter... :/

O to, to. Jeszcze się na takie egzemplarze pies ogrodnika mówi, bo sam nie zje i drugiemu nie da.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 13:40, 20 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 11:52, 09 Mar 2018    Temat postu:

Nie wiedziałam, gdzie to wstawić, przypomniało mi się, że założyłam kiedyś ten temat. Bo nadal jest i nas jak w lesie. Nawet w przypadku medycyny. To, co wrzucam, znalazłam nagrupie JBwA, ale są linki do artykułów...
Cytat:

„Mamy w Polsce super zaawansowany sprzęt do leczenia raka – akcelerator protonowy. Znajduje się w Krakowie-Bronowicach. Kosztował 300 (słownie: trzysta) milionów złotych. Umożliwia niszczenie komórek nowotworowych wewnątrz ciała praktycznie bez naruszania okolic guza. Można nim napromieniać wnętrze mózgu, kręgosłupa, wrażliwych narządów. Ale co z tego.. Krajowy konsultant zdrowia wskazał 5 (słownie pięć) typów nowotworów, które możemy nim naświetlać. I są to guzy tak egzotyczne jak struniak policzkowy – miała go 1 (słownie jedna) osoba w Polsce – już została wyleczona.

Leczymy rocznie 80-90 osób (słownie osiemdziesiąt do dziewięćdziesiąt). Mamy możliwość leczyć 400-600 osób (słownie czterysta do sześćset) a być może więcej. Ale nie możemy.. Nie możemy, ponieważ nie ma tylu chorych w Polsce ze wskazaniami które refunduje NFZ. Nie możemy też leczyć odpłatnie tych, którzy chcieliby próbować ratować się za własne pieniądze. Sprzęt jest z grantu, nie mamy na to zgody.. Sprzęt za trzysta milionów złotych jest wykorzystywany w 15-20% a ludzie umierają, dzieci umierają..

Albo zbierają po dwieście tysięcy dolarów na zabiegi na tym samym sprzęcie w USA a w Polsce taka terapia kosztuje 80-90 tysięcy złotych (pełna terapia, 35 frakcji). Mniejsze terapie są nawet tańsze. Życie kosztuje tyle, co używane auto ale nie można go ratować, po prostu nie ma na to zgody.. W prywatnej klinice w Czechach można wykonać taki zabieg prywatnie – kosztuje ok. 210 tyś. zł, ludzie z Polski tam jeżdżą, ci których na to stać i o tym wiedzą.. Czy to nie jest straszne?

Centrum Cyklotronowe Bronowice – szukajcie pod tym hasłem. Jeżeli ktoś może coś z tym zrobić – zróbcie… Nawet profesor zarządzający tym ośrodkiem trafił na mur obojętności od którego się odbił… My tylko możemy obsłużyć najlepiej jak umiemy ludzi, którzy są tam skierowani, nic więcej…''

[link widoczny dla zalogowanych] (artykuł z bieżącego roku)

Z innego artykułu:

''Profesor chciał, aby Centrum Cyklotronowe leczyło tak wielką liczbę pacjentów, jak jest to możliwe. „Zgodnie z ekspertyzą konsultanta krajowego, w naszym Centrum może się leczyć ok. 90 dorosłych i ok. 40 dzieci rocznie. Chcieliśmy, by w pół roku leczono u nas od 50 do 60 pacjentów, ale Centrum Onkologii uznało, że jest to niemożliwe i nie gwarantowało nawet liczby 13 pacjentów, na których środki przeznaczył NFZ. To był jeden z powodów naszego nieporozumienia” – wyjaśnił profesor. Centrum Onkologii tłumaczyło zaś, że terapia protonowa jest nowością w Polsce i jeśli pierwsze leczenia powiodą się, to będą kolejni pacjenci.''

Dodam, że Centrum powstało w 2015 roku. Teraz mamy rok 2018, a liczba pacjentów leczonych w Centrum nie wzrosła - Centrum nie moze przyjąć więcej pacjentów, bo takie są przepisy.

''Mogą leczyć około siedmiuset pacjentów rocznie, ale Narodowy Fundusz Zdrowia tłumaczy, że na razie stać go na zaledwie ułamek tej liczby. Agnieszka Matoga z krakowskiego oddziału NFZ wyjaśnia, że fundusz może pokryć jedynie realizację świadczeń 13 pacjentów. Pacjentów na leczenie protonami ma tu wysyłać krakowski oddział Centrum Onkologii. - Natomiast Centrum Onkologii powiedziało w czasie negocjacji, że może zagwarantować do końca roku jednego pacjenta - powiedział dyrektor Centrum Cyklotronowego. Dyrektor odpowiada, że centrum do przyjęcia pacjentów jest gotowe już niemal od roku. A każdy dzień utrzymania urządzeń i personelu jest bardzo kosztowny. - Serwis, energia elektryczna i personel kosztuje około 2,6 mln zł za pół roku - podkreślił prof. Jeżabek. Pieniądze potrzebne do utrzymania Centrum Cyklotronowego trafiają za granicę. Tylko w tym roku NFZ zrefundował w zagranicznych ośrodkach leczenie dla 27 pacjentów. (źródło: artykuł z roku 2016 [link widoczny dla zalogowanych])


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:11, 09 Mar 2018    Temat postu:

Ależ to normalka- kupienie drogiego sprzętu to jedno, utrzymanie go to drugie. Z kilku łódzkich scyntygrafów żaden nie chodzi pełną parą. Rezonans serca dwa razy w tygodniu, bo przez tyle dni jest lekarz potrafiący wykonać badanie. Skopany system poradni, której finansowanie każe przyjmować na procedury, które wykonać można spokojnie w poradni. Lepiej nie patrzeć, bo się przestraszy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Tokio Oyajoj



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1328
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Pią 19:24, 09 Mar 2018    Temat postu:

@ Den
Faktycznie, jakoś miesiąc temu widziałem zbiórkę 300 tysięcy na zabieg noża protonowego na glejaku w USA, zbierający nie wiedział, że taki zabieg jest w ogóle dostępny w kraju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2212
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:53, 11 Mar 2018    Temat postu:

Deneve napisał:
Nie wiedziałam, gdzie to wstawić, przypomniało mi się, że założyłam kiedyś ten temat. Bo nadal jest i nas jak w lesie. Nawet w przypadku medycyny. To, co wrzucam, znalazłam nagrupie JBwA, ale są linki do artykułów...

No więc, niekoniecznie.
Mateusz Spałek napisał:

Tekst jest oczywistą manipulacją, która już żyje swoim życiem w Internecie. Zaznaczyłem na kolorowo stwierdzenia, do których będę się odnosił w wyjaśnieniu. Proszę o wybaczenie mi literówek, błędów stylistycznych i niejasności - pisałem wszystko szybko.

PUNKT WIDZENIA MŁODEGO ONKOLOGA-RADIOTERAPEUTY

„Praktycznie bez naruszania okolic guza” - jest to nieprawda, autor nie ma zielonego pojęcia o tym, jak wygląda rozkład dawki przy zastosowaniu protonów. Zgadzam się, rozkład dawki jest zwykle (nie zawsze dużo) lepszy niż w przypadku szeroko wykorzystywanych fotonów. Ale takie rozwiązanie ma również wady (chociażby znacznie większą wrażliwość na błąd geograficzny lub ruchomość śródfrakcyjną). Nie znamy także odpowiednio dobrze właściwości wiązki protonowej (odsyłam do pojawiających się doniesień o niejednorodności dawki na brzegu wiązki). Nie mamy wielu danych na temat późnych powikłań. No i często nie napromieniamy samego guza, a jeszcze tzw. obszar elektywny - tkanki potencjalnie zdrowe o dużym lub średnim ryzyku mikroskopowych nacieków nowotworowych.

„5 (słownie PIĘĆ) typów nowotworów” - oczywiste kłamstwo. Wystarczy sprawdzić rozporządzenie Ministra Zdrowia (swoją drogą - nie wiem kto to jest „krajowy konsultant zdrowia”, jakaś nieznana szara eminencja?) z dnia 6 czerwca 2016 roku (Dz.U. z 2016 r. poz. 855). Zgodnie z nimi refundowane wskazania do radioterapii protonowej nowotworów poza narządem wzroku obejmują (LICZYMY):
* nowotwory podstawy czaszki i okolicy okołordzeniowej wieku dorosłego: struniak i chrzęstniakomięsak (kod ICD-10: C41) – stan po niedoszczętnym leczeniu operacyjnym lub brak możliwości leczenia operacyjnego guza pierwotnego lub wznowy, oraz mięsaki tkanek miękkich i kości wieku dziecięcego (kod ICD-10: C41 i C49) – przypadki o lokalizacji okołooponowej, podstawy czaszki i okolicy przykręgosłupowej, —> struniaki, chrzęstniakomięsaki osób dorosłych (2), mięsaki tkanek miękkich i kości wieku dziecięcego (powiedzmy, że około 30, pewnie więcej);
* nowotwory zatok obocznych nosa: czerniak złośliwy, nerwiak węchowy zarodkowy, rak gruczołowo-torbielowaty, rak śluzowo-naskórkowy, rak niezróżnicowany (kody ICD-10: C30, C31) – stan po niedoszczętnym leczeniu operacyjnym lub brak możliwości leczenia operacyjnego guza pierwotnego lub wznowy —> tutaj 5;
* nowotwory wieku dziecięcego wymagające napromieniania osi mózgowo-rdzeniowej (kod ICD-10: C71) – nowotwory zarodkowe: rdzeniak płodowy i inne prymitywne nowotwory ektodermalne (PNET), szyszyniak zarodkowy, złośliwy wyściółczak z udokumentowanym rozsiewem do płynu mózgowo-rdzeniowego, rak splotu naczyniówkowego —> 4 + inne PNET (kilka);
* wysoko zróżnicowane glejaki (WHO G1 i G2, kod ICD-10: C71) – przypadki wymagające radioterapii o przewidywanej znacznej korzyści oszczędzenia narządów krytycznych w stosunku do radioterapii fotonowej —> kilka lub kilkanaście rozpoznań.
Łącznie z medycznego punktu widzenia przynajmniej kilkadziesiąt sytuacji klinicznych.

„Struniak policzkowy” - szykuje się chyba jakiś opis przypadku do New England Journal of Medicine, autor powyższego tekstu może liczyć na nazwanie jednostki swoim nazwiskiem 🙂. Struniak (chordoma) - łopatologicznie tłumacząc, to nowotwór z powstający ze struny grzbietowej, struktury życia płodowego (należymy do typu strunowców), która jest zalążkiem szkieletu osiowego. Struniaki powstają z „resztek” struny grzbietowej, najczęściej w okolicy krzyżowej lub podstawy czaszki. I nawet pomijając fakt nieistnienia takiego rozpoznania, określanie choroby mianem „egzotycznej” jest krzywdzące dla chorego - brzmi pejoratywnie.

„NIE MA TYLU CHORYCH W POLSCE ZE WSKAZANIAMI KTÓRE REFUNDUJE NFZ” - struniaków jest rzeczywiście niewiele (raptem kilka). Ale wszystkie pozostałe wskazania dają pokaźną liczbę chorych. Odsyłam do Krajowego Rejestru Nowotworów (http://onkologia.org.pl/k/epidemiologia). Autor tekstu nie wyjaśnił także, jakie inne wskazania ONA/ON proponuje objąć taką refundacją. Czekamy na propozycję zmian. Z mojej strony mógłbym dorzucić raka nosogardła w wybranych sytuacjach klinicznych.

Stwierdzenia zaznaczone na różowo.
Wiem, że w Internecie roi się od zbiórek ogromnych kwot dla osób chorych na zaawansowane nowotwory. Najczęściej dotyczą one ekstremalnie drogich terapii (immunoterapia), ale też protonoterapii i ciężkich jonów. Niestety czytając większość historii tych chorych, widzę (czekam na lincz) nieprawdziwe stwierdzenia jakoby podanie leku X miało WYLECZYĆ de facto śmiertelnie chorą osobę. Chwytające za serce tytuły „pozwól mu żyć”, „nie daj umrzeć ojcu 3 dzieci”, itp. - nijak się mają do prawdy. Nowoczesne terapie mogą przedłużyć (zwykle o kilka miesięcy) życie, ale 95% opisywanych przypadków chorób nowotworowych to choroby w stadium rozsiewu. Z niewielkimi wyjątkami współczesna medycyna nie zna metod pozwalających na wyleczenie nowotworu w stadium uogólnienia. Ale to tylko dygresja. W Polsce dzieci NIE umierają z powodu braku dostępu do pronoterapii. Kiedy nie mieliśmy własnego sprzętu, wysyłaliśmy dzieci na REFUNDOWANĄ terapię do Niemiec i Czech. Polskie dzieci chore na nowotwory wymagające radioterapii są leczone w sposób POPRAWNY i zgodny ze światowymi standardami (miałem okazję się o tym przekonać - czasami to Niemcy wysyłają prośby o konsultację do Polski). Chęć wysłania dziecka na protonoterapię jako „leczenie ostatniej szansy” często jest zwykłym drenażem pieniędzy ze zrozpaczonych rodziców przez prywatne placówki (taki charakter ma wspomniany ośrodek w Czechach). Dla nich nie liczy się fakt, czy terapia pomoże - liczy się procedura i zysk. Brzmi to brutalnie, ale protonoterapia na świecie to wielki biznes. Stwierdzenie, że „życie kosztuje tyle co używane auto” (nota bene - mnie nie stać na używane auto za 90 tysięcy, można kupić za to samochód z wyższej klasy, autor tekstu ma trochę skrzywione spojrzenie na rzeczywistość) jest ohydną manipulacją. Tak jak wspomniałem - czasami życia nie można uratować, protonoterapia nie jest panaceum na wszystkie nowotwory. Tutaj jeszcze jedna uwaga - rzeczywiście nie napromieniono protonami wielu dzieci w Polsce, ale nie z powodu braku wskazań lub finansowania (!), a z powodu braku… wykwalifikowanych specjalistów. Sytuacja ma się zmienić w tym roku.

Kolejna manipulacja. Cena terapii protonowej w Czechach - źródła pacjenckie podają, że około 150 tysięcy złotych. W Niemczech nawet taniej - około 100-120 tysięcy.

Z jednym stwierdzeniem się zgadzam - Centrum w Bronowicach ma znacznie większy potencjał, niż obecnie wykorzystywany. Nie wynika to jednak na pewno z niewłaściwych wskazań refundacyjnych, czy też braku finansowania takiego leczenia, a raczej z błędów organizacyjno-personalnych. Tego rodzaju unikalny ośrodek powinien być „zespolony” z największymi centrami onkologii w Polsce - proces kwalifikacji mógłby się odbywać w placówce macierzystej (Wrocław, Poznań, Gliwice, Warszawa), także wyznaczanie obszarów tarczowych i planowanie (technologie zdalne), a sam proces leczenia w Krakowie.

Podsumowując, pronototerapia to jedno z wielkich osiągnięć onkologii. Ma przewagę nad konwencjonalną terapią fotonową w części wskazań (bliskość narządów krytycznych), ale posiada także wady - większą wrażliwość na błąd, mniej poznane działania niepożądane i znacznie wyższą cenę. Powinna być stosowana tam, gdzie daje wyraźne (!) korzyści.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 16:52, 11 Mar 2018    Temat postu:

Wow. I to puściły zarówno TVP, jak i TVN. Dlatego założyłam, że skoro tak różne źródła, to raczej nie ma aż takiego pierdolenia.
A jednak. Surprised


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11691
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:56, 11 Mar 2018    Temat postu:

Fajnie, że jest merytoryczne wyjaśnienie, ale czepnę się głupot Wink.
Cytat:
Proszę o wybaczenie mi literówek, błędów stylistycznych i niejasności - pisałem wszystko szybko.
To teraz zamiast prosić o wybaczenie, usiądź i nie na szybko popraw.
A po drugie próbuję zrozumieć, co jest pejoratywnego w określeniu "egzotyczne" i nie umiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin