Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szkoła - samo zło?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:36, 23 Sty 2013    Temat postu:

A co ma prezentacja do dostania się na studia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Urgon
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 18:44, 23 Sty 2013    Temat postu:

Ona sama w sobie niewiele, ale ocena z niej już tak...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:48, 23 Sty 2013    Temat postu:

Prawie nigdzie nie biorą prezentacji pod uwagę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:53, 23 Sty 2013    Temat postu:

A gdzieś biorą?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:59, 23 Sty 2013    Temat postu:

Na niektórych uczelniach na językowe np.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 19:03, 23 Sty 2013    Temat postu:

Ewentualnie na filologie jak pisze Leleth, ale chyba też nie wszystkie i nie wszędzie. Ale nie w tym rzecz. Problem w tym, o czym pisała Eśka. Gruntowne zmiany wprowadza się znienacka, podręczników niet, z przygotowaniem nauczycieli też się zdąży. Normalnie czeski film.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:05, 23 Sty 2013    Temat postu:

No mnie na polonistykę nie brali i wielu moim znajomym na filologie też nie, ale wiem, że np. na Uniwersytecie Rzeszowskim na polonistykę i anglistykę ustna się wlicza do średniej ważonej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 16:29, 11 Lut 2013    Temat postu:

Pani minister o [link widoczny dla zalogowanych].
Cytat:
Egzamin maturalny w nowej formule powinien spełniać dwa najważniejsze kryteria: rozstrzygać, czy maturzysta zdał maturę oraz służyć pomiarowi jego umiejętności dla celów rekrutacyjnych do szkół wyższych. I ten ostatni czynnik powinien motywować ucznia do świadomego planowania swojej drogi edukacyjnej już na poziomie gimnazjum lub na początku szkoły ponadgimnazjalnej.

Tyle dużo głupot w jednym zdaniu!
Primo:Tak, pszepaństwa, egzamin ma rozstrzygać o tym, czy uczeń zdał egzamin. No excrement, Sherlock!
Secundo: Czy ktoś naprawdę wierzy, że przeciętny dwunastolatek-trzynastolatek myśli aż tak perspektywicznie? W czasach kiedy zdawało się egzaminy na studia, więc dostanie się na nie nie było takim hop-siup zmiana dup, na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które w klasie trzeciej liceum były zdecydowane co chcą studiować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:57, 11 Lut 2013    Temat postu:

Spoko, równamy do Japonii. Tam są testy rekrutacyjne do przedszkola.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
katrei
Parchaty dywan z Peru



Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 1457
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:11, 11 Lut 2013    Temat postu:

O, mam koleżankę, która jest oburzona faktem, że nie ma testów do podstawówki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Usagi
Obrońca Honoru Beli



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1631
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:47, 11 Lut 2013    Temat postu:

Niech "najgłupsze" dzieci siedzą w domu - dziewczynki będą uczyć się prac domowych i macierzyństwa, a chłopcy rzemiosła.

No co, w końcu jest moda na retro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 14:15, 03 Mar 2013    Temat postu:

Taka oto [link widoczny dla zalogowanych] powstała sobie w Gdańsku.
Primo widzę tu zdjęcia li i jedynie chłopców. Dziewczynki nie zasłużyły czy co?
Secundo:
Cytat:
- Jesteśmy inni pod względem budowy, ale też pod względem sposobu myślenia. W przypadku chłopców sprawdza się nauka połączona z wysiłkiem fizycznym - mówi Grzegorz Meck. W szkole dla chłopców między lekcjami jest np. godzinna przerwa, tak aby mogli się wybiegać. Na zewnątrz wychodzą każdego dnia, o ile pogoda na to pozwala.Dodatkowo szkoła zamontowała w ławkach uczniów specjalne bujaki na nogi, w ten sposób chłopcy, którzy cały czas są w ruchu, mogą równocześnie pisać i bujać nogami

Czyli co? Chłopcy mają godzinę przerwy, dziewczynki już nie, bo one biegania i ruchu na świeżym powietrzu nie potrzebują? One same z siebie siedzą grzecznie, nóżka przy nóżce, buzia w ciup, rączki w małdrzyk? Z własnego doświadczenia oraz obserwacji późniejszych mogę stwierdzić, dzieciątka w wieku wczesnopodstawówkowym wściekają sie i wrzeszczą po równo, bez względu na płeć.
Tertio:
Cytat:
Wszystkie placówki funkcjonują w oparciu o zasadę ścisłej współpracy rodziny i szkoły. W modelu tym najważniejsi są rodzice, nauczyciele mają rolę drugoplanową.

Aha, powtórzę tylko za Alic. Po co w takim razie szkoła, skoro nauczyciel ma się dostosować do woli rodzica? Znajoma uczyła kiedyś w takiej ekskluzywnej podstawówce. Po roku zwiała, bo miała dość wymagań z kosmosu i obwiniania o każde niepowodzenie dzieciaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 14:31, 03 Mar 2013    Temat postu:

Swoją drogą, w podstawówce nie znosiłam lekcji z praktykantami, którzy prezentowali supernowoczesne metody i w połowie lekcji nagle kazali wstawać i się ruszać, podobnie było na zbiórkach zuchów. Jak już siadłam i zaczęłam czytać/pisać/liczyć, to mogłam tak siedzieć 2 godziny i nie lubiłam, kiedy mi ktoś przerywał. Powinnam się uczyć w szkole przedwojennej Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5800
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 14:45, 03 Mar 2013    Temat postu:

W dwudziestym. Pierwszym. Wieku.
W dwudziestym pierwszym wieku nadal istnieją ludzie, którzy w tak obrzydliwy sposób poniżają DZIEWCZYNKI. Już nawet nie kobiety, które mogłyby się w taki czy inny sposób obronić! Małe, niewinne dziewczynki, które przez tę obrzydliwą pseudoszkołę będą miały psychikę spaczoną do końca życia. Zresztą chłopcy są tu w niewiele lepszej sytuacji - wyrosną z nich jednostki zupełnie niezdolne do życia w nowoczesnym społeczeństwie. Masakra.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1108
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:57, 03 Mar 2013    Temat postu:

No dobra, ale tu nic nie piszą o tym jak wygląda nauka dziewczynek. Owszem, cały ten pomysł wydaje mi się koszmarnie głupi, ale chciałabym wiedzieć jak to wygląda z drugiej strony.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5800
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 15:46, 03 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Tutaj to wygląda nieco lepiej. Argument o tym, że dziewczynki szybciej się rozwijają ma sporo sensu, ale nadal twierdzę, że izolowanie dziecka od płci przeciwnej to robienie mu krzywdy

Za to artykuł jest przeraźliwie ohydny.
Cytat:
Nie kształtujemy też stereotypów. Rozmawiamy z rodzicami i tłumaczymy, żeby ojciec z synem raz w tygodniu posprzątał łazienkę, bo nie jest to zajęcie tylko dla kobiet.

RAZ W TYGODNIU. Czy to wymaga komentarza?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Folg
Harry Forrester



Dołączył: 07 Wrz 2012
Posty: 136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:20, 03 Mar 2013    Temat postu:

Rozwala mnie też dysproporcja samych stron internetowych szkół, o których mowa.
Szkoła dla chłopców: [link widoczny dla zalogowanych]
Dziewcząt: [link widoczny dla zalogowanych]

Nefariel, nieco lepiej? Może tak, ale niech mi ktoś wyjaśni różnicę między tym opisem ze strony szkoły dla chłopców:
Cytat:
Program Szkoły obejmuje:
Uczestnictwo dziecka w zorganizowanych codzienne zajęciach w godz. 8:15 – 15:00.
Codzienną naukę j. angielskiego, w tym zajęcia z matematyki w tym języku.
Naukę języka hiszpańskiego.
Naukę retoryki w "szkole mówców".
Opiekę nauczycieli w świetlicy w godz. 7:30 – 8:15 i 15:00 – 17:00.
Różnorodną ofertę kółek zainteresowań – perkusja, piłka nożna, lego konstruktor, szachy, łucznictwo, judo.
Uczestnictwo syna w męskich wyprawach w teren, sanki itp..
Aktywizację ojców i uczestnictwo w wyprawach ojców z synami.

A z tym zamieszczonym na stronie szkoły dla dziewcząt:
Cytat:
Program Szkoły obejmuje:
Uczestnictwo dziecka w zorganizowanych codzienne zajęciach w godz. 8:15 – 15:00.
Opiekę nauczycielek w świetlicy w godz. 7:30 – 8:15 i 15:00 – 17:00.
Różnorodną ofertę kółek zainteresowań.


Edit: wredna literówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Folg dnia Nie 16:20, 03 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1416
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:09, 03 Mar 2013    Temat postu:

Nie to, że się czepiam, ale... Czemu chłopcom przysługują fajniejsze kółka zainteresowań? (A przynajmniej fajniejsze z mojego punktu widzenia. Serio, wolałabym sobie pochodzić na basen albo nauczyć się grać na perkusji, niż iść na kółko ekologiczne. Confused )
I czy mi się wydaje, czy w radio też mogą się bawić tylko chłopcy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ore
Człowiek z Wtyczką



Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 3055
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:21, 03 Mar 2013    Temat postu:

Ojtam, ojtam, przecież w przyszłości dziewczynki będą siedzieć w domu i lulać dzieci, po co im zanteresowania? Evil or Very Mad
Z tego samego powodu nie trzeba aktywizować matek, przecież i tak się zajmą, nie?

Wiem, że koloryzuję, ale jestem w fazie wkurwu na świat, więc pozwólcie, że wyleję z siebie trochę złości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5800
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 18:02, 03 Mar 2013    Temat postu:

"Nieco" jest słowem kluczowym. A na program i kółka zainteresowań u chłopców, przyznaję, nie patrzyłam.
Dodam jeszcze - przy rozważaniach teoretycznych można dochodzić do różnych wniosków, ale ja wiem jedno. Gdybym jako dziecko (a jestem, oczywiście, dziewczynką) mogła się codziennie wybiegać w czasie przerwy między zajęciami, trzy czwarte moich problemów z zachowaniem zniknęłoby jak ręką odjął...
Męskie wyprawy na sanki... Niech ktoś zabije to gówno. Jest złe, szkodliwe i obrzydliwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 18:04, 03 Mar 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:

Za to artykuł jest przeraźliwie ohydny.
Cytat:
żeby ojciec z synem raz w tygodniu posprzątał łazienkę, bo nie jest to zajęcie tylko dla kobiet.

RAZ W TYGODNIU. Czy to wymaga komentarza?


Nef, ale jak czesto ty sprzatasz lazienke...? Raz w tygodniu to chyba zupelnie wystarczy? Albo jak ktos ma duza rodzine to dwa razy, a wtedy sie rozklada akurat po rowno, wiec w czym problem? Naprawde sprzatasz lazienke codziennie...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5800
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 18:09, 03 Mar 2013    Temat postu:

Ja sprzątam łazienkę, jak zaczyna się w niej robić brudno, ale nigdy nie przyjmowałam swoich standardów sprzątania jako normy. Dla mnie w ogóle nadawanie jakiejkolwiek regularności sprzątaniu w łazience jest osobliwe, więc "raz w tygodniu" zabrzmiało mi jak jakiś wyjątek.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Nie 18:10, 03 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 18:12, 03 Mar 2013    Temat postu:

No to chyba nie ma co siac paniki i wyrywac wlosow?Smile Ludzie pracujacy chyba dosc czesto wyznaczaja jeden dzien w tygodniu (np sobote) na sprzatanie. Nie ma co hejtowac dla samego hejtu Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cristak
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 28 Sie 2012
Posty: 77
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:43, 03 Mar 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:
Ja sprzątam łazienkę, jak zaczyna się w niej robić brudno, ale nigdy nie przyjmowałam swoich standardów sprzątania jako normy. Dla mnie w ogóle nadawanie jakiejkolwiek regularności sprzątaniu w łazience jest osobliwe, więc "raz w tygodniu" zabrzmiało mi jak jakiś wyjątek.


Odebrałam to tak samo, jak facet raz na jakiś czas się ruszy i posprząta, to bardzo dobrze i trzeba go za to pochwalić. Tak samo sformułowanie "bo nie jest to zajęcie tylko dla kobiet" brzydko pachnie, jak takie zawoalowane "w 100% nie, ale w 90% to już owszem, odbębnij dziesiątą część obowiązków i jesteście kwita".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 20:10, 07 Mar 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] w skrocie - dziewczyna aby uzyskac edukacje musiala zawrzec uklad z ojcem, ze podda sie obrzezaniu, a potem jeszcze przekonac do swojego pomyslu cala wies.

Innym razem prezentacje prowadzila dziewczyna z Afganistanu, ktorej rodzicom podkladano bomby za to, ze wysylali ja do szkoly. - [link widoczny dla zalogowanych]

Autentycznie zrobilo mi sie glupio za te wszystkie przypadki, kiedy narzekalam na matme i bucowatych nauczycieli...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Czw 20:17, 07 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 11:55, 18 Maj 2013    Temat postu:

Zuo, bo nauczyciele wybierając [link widoczny dla zalogowanych] kierują się nie ich jakością, ale gratisami od wydawnictw. Tja, jasne! Co roku jeździmy na zagramaniczne wycieczki z laptopami (otrzymanymi w prezencie, a jakże) pod pachą oraz obżeramy się krewetkami na bankietach. Tyle dużo bezedur w jednym artykule, że strach.
O tym, że Nowa Podstawa Programowa, Jeszcze Nowsza Podstawa Programowa oraz Najnowsza i Najlepsiejsza Podstawa Programowa oznaczają, że podręczniki z poprzedniego roku można sobie w sławojce na haczyku zawiesić wspomnieć nie łaska, prawdaż?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Sob 12:04, 18 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:51, 20 Maj 2013    Temat postu:

I oczywiście NIKOGO nie obchodzą koszty niemal corocznej zmiany podręczników. A nie, nieprawda, obchodzi to rodziców, którzy muszą na to zarobić, a jeśli nie są w stanie to muszą użerać się z najrozmaitszymi urzędami udowadniając, że rzeczywiście ich na to nie stać. koszt zakupu podręczników dla pierwszaka to ponad 200zł, w gimnazjum cena rośnie ponad trzykrotnie. A jeszcze trzeba kupić inne artykuły szkolne. Kiedyś jeden podręcznik mógł być używany przez kilka lub kilkanaście lat... A teraz po jednym roku większość książek można oddać na makulaturę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tqr
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Pon 18:59, 20 Maj 2013    Temat postu:

Serio komplet podręczników gimnazjalnych kosztuje 600 zł? O_o

Za moich czasów rodzice wydawali na to ok. 200 zł, i to kupowali nowe podręczniki. Brat kupuje używane podręczniki do liceum i wydaje 100-200 zł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:08, 20 Maj 2013    Temat postu:

Serio, serio. Mam brata ciotecznego kończącego gimnazjum. Co roku 500 do 600 złotych szło na jego książki, których nie mógł kupić używanych, bo albo zmieniła się podstawa programowa, albo zmienia się nauczyciel przedmiotu, który wybiera inny podręcznik, z tych kilku, które ma do wyboru dla danej klasy. A wystarczyłoby, żeby np. wszyscy nauczyciele danego przedmiotu w konkretnej szkole zdecydowali się na jeden rodzaj podręczników, i nie zmieniali go przynajmniej tak długo jak długo obowiązuje podstawa programowa do której były tworzone. Ale po co? Rodzice i tak zapłacą, kto by się tam przejmował czy mają z czego...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lawina
Samotne Kruczątko



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 4065
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 19:26, 20 Maj 2013    Temat postu:

Jest jeszcze lepiej - na początku roku wywala się jakieś 600 zł a niektóre podręczniki mają kilka części i później i tak trzeba dokupić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lovissa
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 29 Kwi 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:38, 20 Maj 2013    Temat postu:

Co do podręczników, najbardziej mnie irytuje jak są ćwiczenia np. z polskiego, a na większość zadań po prostu nie ma miejsca i trzeba w zeszycie.
I druga kwestia, mianowicie śliski papier podręczników. Po pierwsze źle się pisze, po drugie jest o wiele cięższy, a nierzadko też droższy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1416
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:49, 20 Maj 2013    Temat postu:

Madlena napisał:
Serio, serio. Mam brata ciotecznego kończącego gimnazjum. Co roku 500 do 600 złotych szło na jego książki, których nie mógł kupić używanych, bo albo zmieniła się podstawa programowa

O kurczę... To mój "wtf dnia". Chyba nigdy nie wydałam na książki więcej niż 200 złotych w jednym roku szkolnym. Kupowało się używane, sprzedawało się, kiedy nie były już potrzebne.
Cytat:
obchodzi to rodziców, którzy muszą na to zarobić, a jeśli nie są w stanie to muszą użerać się z najrozmaitszymi urzędami udowadniając, że rzeczywiście ich na to nie stać.

W zeszłym roku miałam praktyki w podstawówce. Według jednej z nauczycielek, zwrot kosztów można było uzyskać, jeśli w rodzinie dziecka miesięczny dochód na osobę nie przekraczał bodajże 370 złotych (nie pamiętam dokładnej kwoty, ale to było coś w około tego). Z powodu przegenialnej organizacji, na załatwienie wszystkich potrzebnych papierków rodzice mieli jeden dzień.

O, prosz, [link widoczny dla zalogowanych]:
Cytat:
1. Kryteria otrzymania pomocy:

- ze względu na kryterium dochodowe – jeśli dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 351 zł netto* (czyli poniżej minimum egzystencji), lub dla rodziców uczniów klasy 1 szkoły podstawowej 504 zł* (próg uprawniający do świadczeń rodzinnych, pozostający poniżej poziomu minimum socjalnego)
*od 1 października br. kryteria zostaną zweryfikowane odpowiednio z 351 na 456 zł i z 504 zł na 539 zł. MEN zaleca, żeby samorządy objęły programem uczniow według nowych progów

Bo przecież takie 400 zł na miesiąc to już opływanie w luksusy. D:
I jeszcze te zmiany od października...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 21:31, 20 Maj 2013    Temat postu:

I pomyśleć, że kiedy byłam w podstawówce, książki były "państwowe" i przechodziły z rocznika na rocznik...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3513
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:37, 20 Maj 2013    Temat postu:

Ja miałam o ile dobrze pamiętam dwa, w porywach trzy podręczniki, również sztafetowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:44, 20 Maj 2013    Temat postu:

Ja w podstawówce kupowałam używane za grosze, w gimnazjum dostałam pozwolenie na korzystanie z tych w bibliotece, a w LO stwierdziłam, że mam to gdzieś i nie kupiłam żadnego - na dobrą sprawę doskonale się bez nich obeszłam. I zgadzam się, że to kompletny absurd te zmiany programowe (że o progach pieniężnych na jakiekolwiek dofinansowania nie wspomnę).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Urgon
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 24 Gru 2012
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 21:59, 20 Maj 2013    Temat postu:

AVE...

Byłem pierwszym rocznikiem tych durnych reform. Podręczniki nie dość, że kosztowne, to jeszcze były przeciętne w porywach do kiepskich. Jedyny plus to to, że podstawa programowa nam się nie zmieniała tak często. Głównie dlatego, że to była szkoła dla słabowidzących i niewidomych, i w tym wypadku państwo musiało zapewnić komplety podręczników dostosowanych dla tych z największymi wadami wzroku. Ja miałem normalne, ale kolega miał brajlowskie z biblioteki. Książka do polskiego liczyła około 300 stron dla mnie, dla niego to było kilka opasłych kodeksów rozmiaru A4...

Moja pierwsza ex była przedszkolanką. Raz z nią poszedłem na wielkie polowanie po księgarniach za nowym zestawem podręczników do przedszkola. Z podstawą programową. Cały zestaw dla niej to było lekko licząc 200 złotych. Stówkę kosztowały same książeczki, które dostawały dzieci. A wiecie, jaka była różnica w podstawie dla przedszkola? Wywalono jedną zabawę i zmieniono kolejność dwóch czy trzech "lekcji". Na INORze miałem też kupić sobie podstawę do WdŻ by przygotować konspekt. Olałem temat totalnie, choć PFRON by mi zapłacił za książkę o cenie 60PLN. Niektóre osoby z roku kupiły...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:32, 20 Maj 2013    Temat postu:

Ja tam od roku już nie kupuję nowych książek, tylko do przedmiotów prowadzących, języków i matematyki. Poza tym jestem ostatnim rocznikiem starej podstawy, która pojawiła się, jak byłam w drugiej gimnazjum i przez to nie mogę sprzedawać już swoich książek, bo tak czy inaczej są nieaktualne. Zresztą mam dwa lata starszego brata - podczas całej naszej edukacji w roku mogłam używać po nim jednej, góra dwóch książek - wszystkie inne się różniły, bo tu inne wydawnictwo, tu autor, tu rozszerzenie. No a jak chcesz książki do starej podstawy kupić w środku roku, to już w ogóle zapomnij - większość zdobywałam ze stoiska z używanymi podręcznikami po nachodzeniu się po wszystkich księgarniach w Gdańsku, a i tak z mniej ważnymi przedmiotami dałam sobie spokój, jak i na stoisku nie było podręczników.
Strasznie dużo wydaje się na książki, a najwięcej te od języków - tym bardziej, że to zawsze (a przynajmniej w pierwszych 5-10 latach nauki) podręcznik + ćwiczenia. 100-200 złotych na taki zestaw idzie spokojnie. Moja anglistka dwa miesiące wcześniej zapowiada, że potrzebne będą nowe książki, żeby ludzie mogli sobie jakoś rozłożyć wydatki. Z książkami z niemieckiego jest trochę lepiej, bo to zazwyczaj podręcznik i ćwiczenia w jednym, przynajmniej z tym się zawsze spotykałam. Nie wiem jak z innymi językami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Api Apicka
Willie E. Coyote



Dołączył: 04 Lis 2015
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Nothingtown

PostWysłany: Czw 14:26, 05 Lis 2015    Temat postu:

Zawsze wiedziałam, że klucz oceniania to jedna wielka pomyłka - ale teraz zobaczyłam to na własne oczy.

Pewna pani, którą znam, ma córkę w pierwszej klasie liceum. Ta córka jest jakimś humanistycznym geniuszem - 97 % z języka polskiego na teście gimnazjalnym, konkursy, świetne oceny... No i teraz poszła do tego liceum, i już na wstępie dostała dwóję z wypracowania o mitach - mimo że w czasie swojej edukacji przeczytała je w sumie trzy razy. Czemu? Klucz jest tak ustawiony, że najmniejsze odstępstwo od z góry narzuconej KOLEJNOŚCI faktów to już mnóstwo punktów w dół. No cholera, to może przejdzie w matematyce, a nie na polskim. W końcu wiele dzieł jest wielkich dlatego, że można je interpretować na wiele sposobów. To jest maszyna do produkowania bezmózgich idiotów, a nie szkoła. Nic dziwnego, że potem w temacie Specyfika Studiów forumowicze - wykładowcy dzielą się takimi kwiatkami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margo
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 215
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 18:15, 08 Lis 2015    Temat postu:

Ha, to mi przypomniało nasz "test diagnozujący" na początku liceum Laughing
Dostaliśmy jakiś randomowy wiersz Kochanowskiego (ale nie tren, nie ma tak łatwo) i musieliśmy napisać interpretację (nie żeby ktokolwiek kiedykolwiek uczył się ją pisać). Najwyższą oceną, jaką udało się osiągnąć w całej klasie, było 3-. Klucz, który pokazała nam nasza polonistka, liczył 28 punktów i zakładał między innymi wspomnienie głównych prądów filozoficznych renesansu i inne pierdoły... Przy czym większość z tych informacji nie miała bezpośredniego związku z tekstem.
Nie żebym cokolwiek zapamiętała z tego klucza, bo mózg mi się wyłączył w momencie, jak zobaczyłam, że w ogóle istnieje i zajmuje stronę A4 Very Happy
A potem się okazało, że matura 2015 będzie jednak zupełnie inna, ale w sumie to nie wiadomo jaka i w sumie nie wiadomo, czego i jak się mamy uczyć, więc #yolo i #carpediem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 18:43, 14 Gru 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] ciekawy tekst.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Żółwik na parapeciku



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2808
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:09, 26 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Klucz, który pokazała nam nasza polonistka, liczył 28 punktów i zakładał między innymi wspomnienie głównych prądów filozoficznych renesansu i inne pierdoły... Przy czym większość z tych informacji nie miała bezpośredniego związku z tekstem.

O, tak się właśnie omawia Kochanowskiego na polonistyce. Ale też my zostaliśmy gruntownie przeczołgani przez tło utworów, zanim kazano nam siadać do interpretacji. W liceum na pewno bym oblała, bo...
Wiecie co? Właśnie przejrzałam moje notatki z historii literatury z pierwszego roku (jestem na czwartym) i teraz widzę, jak ujowy mamy system edukacji. To, co mam w zeszytach, to jedno wielkie streszczenie. Zamiast opisać historię takiej Boskiej komedii, tło polityczne, Dantego, etc., mam dokładną listę tortur i grzeszników. Zero myślenia i łączenia faktów.
A to wszystko jest, cholera, pokłosiem sprawdzianów z pytaniami "Jaką suknię miała Izabela w rozdziale szóstym".

Inna rzecz: na polonistyce często wytykano nam problemy z interpretowaniem tekstów, tzn. oczekiwanie, że wykładowca powie nam, czy dobrze interpretujemy. Same here. Odwykliśmy od myślenia o tekście jako takim, zamiast tego skupiamy się na odgadywaniu, co myśli profesor, komisja, autor klucza. Masakiera.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob 13:57, 26 Gru 2015    Temat postu:

Bardzo się cieszę, że udało mi się zdążyć pokończyć szkoły przed wejściem tego obłędu z kluczami itp. Zwłaszcza ze względu na to, że często punktowałam właśnie niestandardowymi odpowiedziami (na przykład w ósmej klasie na polskim stwierdzeniem, że przy niektórych wierszach Białoszewskiego mam wrażenie, iż pisał totalne bzdury, żeby potem mieć ubaw z tego, jak ludzie usiłują znaleźć w tym sens, w drugiej klasie liceum na biologii opisem planów wakacyjnych… na wakacje po maturze Laughing, a na maturze ustnej z angielskiego przy tekściku o początku I wojny światowej – opowieścią o tym, że właśnie czytałam książkę, w której sugerowano, że auto, którym jechał Ferdynand, było przeklęte). Myślę, że poprzedni system nauczania, mimo że też daleko mu było do ideału, miał jedną zaletę: nie mordował tak brutalnie samodzielnego myślenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 15:07, 26 Gru 2015    Temat postu:

floxanna napisał:
Myślę, że poprzedni system nauczania, mimo że też daleko mu było do ideału, miał jedną zaletę: nie mordował tak brutalnie samodzielnego myślenia.

Cóż, głupot nie brakowało i wtedy, ale tu masz rację. Dziś mamy tak naprawdę uczenie pod egzaminy - matury, gimnazjalne, szóstoklasisty, a nie nauczanie, przekazywanie wiedzy praktycznej, przydatnej. Z mojego własnego poletka - zamiast uczyć języka tak, by człowiek był w stanie się dogadać tłucze się te nieszczęsne opisy obrazka, relacjonowanie, strategie-sregie itp. itd. bo na maturze będzie. Na dawnej maturze, pomijając nieludzką ilość zadań gramatycznych, przynajmiej rozmowa była w miarę swobodna, a nie według 4 punktów, których ominąć nie można, bo choćby człowiek nienaganną RP się posługiwał, to za nieodniesienie się do tychże punkty straci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Sob 15:08, 26 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 13:03, 25 Sty 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Nie chodzi mi o to jedno, konkretne zdjecie, a o caly album. Mam zerowa wiedze wzgledem tego, co szesciolatki "powinny", wiec ciekawa jestem, co wy myslicie o tym, czego i jak sa w szkole uczone.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 13:28, 25 Sty 2016    Temat postu:

Kurrropatwa w tylne piórka kopana! Jakim cudem TO COŚ – nie napiszę „nauczyciel(ka)”, bo to mi się po prostu w pale nie mieści – dostało prawa do nauczania, skoro samo nie umie pisać po polsku?! [link widoczny dla zalogowanych] są trzy błędy interpunkcyjne! Do tego szemrana składnia i mieszanie form oficjalnych i familiarnych. Bogowie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 14:18, 25 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
Każdy wyraz, w którym dziecko zrobiło błąd lub błędy pisze pod dyktandem 3 razy.

Upojne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 14:33, 25 Sty 2016    Temat postu:

Melomanka napisał:
Cytat:
Każdy wyraz, w którym dziecko zrobiło błąd lub błędy pisze pod dyktandem 3 razy.

Upojne.

To jest dla mnie kolejny punkt na długiej liście argumentów przemawiających za nieposiadaniem potomstwa. Przecież takiemu „nauczycielowi” (tfu!) poderżnęłabym gardło tępą drewnianą łyżką i dziecko odwiedzałoby mamusię w kiciu albo na jakimś zamkniętym oddziale psychiatrycznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 15:18, 25 Sty 2016    Temat postu:

W sensie ze przepisywanie nie pomaga w zapamietaniu (wiem bardzo malo o tym, co jest skuteczne w procesie nauki a co nie, zwlaszcza u dzieci)?

E: Przestawilam pytajnik za nawias, zeby Flox nie krzyczala Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Pon 15:19, 25 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:19, 25 Sty 2016    Temat postu:

Nie, w sensie poprawności tego zdania.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Pon 15:21, 25 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 571
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon 15:25, 25 Sty 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
W sensie ze przepisywanie nie pomaga w zapamietaniu (wiem bardzo malo o tym, co jest skuteczne w procesie nauki a co nie, zwlaszcza u dzieci)?

W sensie, że osoba nauczająca m.in. polskiego nie jest w stanie napisać poprawnego składniowo zdania dotyczącego uczenia.

gayaruthiel napisał:

E: Przestawilam pytajnik za nawias, zeby Flox nie krzyczala Razz

I kto tu jest postrachem (czegokolwiek)? Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin