Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Szkoła - samo zło?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 20:09, 02 Kwi 2012    Temat postu:

Najgorzej, jak to widzą i wykorzystują NAUCZYCIELE do swoich własnych celów - sama miałam tego typu problem z babą, która potrafiła podburzyć całą klasę przeciwko mnie, bo jej prywatnie czymś podpadłam. Żeby jeszcze było zabawniej, byłam dość dobra z jej przedmiotu, tak że byłam "czarnym koniem" we wszystkich szkolnych konkursach, etc., do tego stopnia, że była w stanie robić mi wymówki, że nie wzięłam w jakimś udziału, bo akurat nic o nim nie wiedziałam...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 07 Gru 2011
Posty: 4464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pon 21:25, 02 Kwi 2012    Temat postu:

Ja byłam w podstawówce klasową ofiarą. Taką totalną. Bo i biedna, i rodzice "na kocią łapę" (słowa pani wychowawczyni w klasach 1-3, starej kurtwy, które podchwyciły wszystkie bachory), i bękart, i nieochrzczona... Stare suczydło mnie nienawidziło, bo jej do światopoglądu nie pasowałam, dzięki czemu wszyscy bezkarnie się na mnie wyżywali. W czwartej klasie na szczęście poszliśmy pod inne skrzydła, ale tez nie miałam lekko - bo jak już zaczęli, to tylko doskonalili techniki.

Wyszłam z tego dopiero w gimnazjum, bo poszłam do innego niż wszyscy, i wtedy zostałam tez jedną z popularniejszych osób O_o


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sileana dnia Pon 21:27, 02 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17325
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:13, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Kuffa, dorosłych, którzy odgrywają na dziecku swoje kompleksy i uprzedzenia, kopałabym w dupsko, póki mi noga nie odpadnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Wto 9:50, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Szkoda by było Twoich nóg.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Milka
Wstrząśnięty Szejk



Dołączył: 09 Lip 2010
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kielce

PostWysłany: Wto 10:38, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Aż mi się przypomniała moja nauczycielka wf-u z gimnazjum. Z siatkówki byłam mówiąc łagodnie "totalnym beztalenciem" (między innym dlatego, że mam dość sporą wadę wzroku), a że siatkówkę mieliśmy praktycznie na każdej lekcji, to zajęcia te były dla mnie prawdziwą katorgą. I to że koleżanki się trochę naśmiewały byłam w stanie jakoś przeżyć, choć było mi przykro.Ale gdy tamto babsko zaczęło komentować, że nie potrafię odbić najprostszej piłki, że mam dziurawe ręce i tego typu drobne złośliwości miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Żałuję, że nie pomyślałam o zwolnieniu lekarskim z tych zajęć, oszczędziłabym sobie trzy lata upokorzeń.

Co do zmiany szkoły, to miałam podobną sytuację co Sileana, choć w liceum może nie byłam zbytnio popularna, ale lubiana jak najbardziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 11:06, 03 Kwi 2012    Temat postu:

też byłam ofiarą w podstawówce i gimnazjum i potwornie żałuję, że nie zmieniłam szkoły bo mieliśmy jako jedyni klasy łączone i 9 lat siedzieliśmy w jednej grupie. Zresztą bardzo wiele osób z naszej klasy zmieniło szkołę jak tylko usłyszeli, że po przejściu do gimnazjum zostaniemy w takim samym składzie. W liceum początkowo przeżyłam szok, że ludzie są tacy mili i normalni.

Co do mieszania grup to moim zdaniem nie ma to sensu, bo zazwyczaj popularniejsze dzieciaki zdążą przekazać wszystkie newsy popularnym dzieciakom z innych klas. Niekoniecznie prawdziwe nawet - do tej pory nie mam pojęcia czemu nienawidziła mnie jedna koleżanka kumpla, bo nigdy w życiu nawet z nią słowa nie zamieniłam, ale wystarczyło żebyśmy były w jednej szkole. Także myślę że takie mieszanie to powinna być decyzja konkretnego ucznia i rodziców. I nie ograniczać się do klas, ale najlepiej zamienić szkołę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:25, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Zmiana szkoły jak najbardziej. Klasy-niekoniecznie. Ci sami nauczyciele, prawie ci sami ludzie...

To ja po cichutku dopisze moją traumę. W drugiej klasie byłam zagrożona w polskiego (jedyny raz kiedy byłam zagrożona z czegokolwiek i jedyny, kiedy z polskiego dostałam coś niższego niż 4,5). Moja wychowawczyni zapałała do mnie niechęcią i stwierdziła, że mam paskudne pismo. Fakt, rzeczywiście pisałam dość szpetnie, ale metody wychowawcze miała specyficzne.
Prowadziliśmy specjalne zeszyty do kaligrafii-takie gotowe ćwiczenia, które należało poniżej przepisywać. Jak bardzo bym się nie starała, zawsze kończyło się moją klęską-stała nade mną i wrzeszczała, a potem obchodziła moich kolegów i pytała się jak jest to napisane. Do dzisiaj pamiętam kto mówił, że brzydko Wink
Miałam w ocenach same dwóje (nie zorientowała się, że jest też ocena niżej) i w sumie sprowadziła mnie na złą drogę. Pierwszego fałszerstwa (sfałszowałam jej podpis i ocenę) dokonałam w wieku ośmiu lat. Stworzyła potwora!

Przejście do gimnazjum wspominam jak wybawienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bez zarzutu dnia Wto 11:26, 03 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:15, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Trafiłam wczoraj na fragment jakiegoś programu tvn24, w którym pewien profesor bodajże wypowiadał się na temat planowanej reformy edukacji. I wiecie co, dziennikarz, który z nim rozmawiał wydawał się oburzony, ale według mnie mówił całkiem sensownie. Powiedział między innymi, że historia powinna zmienić się z bezmyślnego uczenia dat przesączonego nacjonalizmem, martyrologią i sarmacką mitologią w lekcje historii jako idei, dotyczącej całego świata. Mówił, że społeczeństwa się rozwinęły i są już zbyt dojrzałe, by utrzymywać swoją jedność poprzez dość infantylne idee narodów. Że są już gotowe na inny, dojrzalszy rodzaj identyfikacji. I że należy zerwać z mitem ogólnej edukacji na poziomie inteligenckim, bo nie jest biologicznie możliwe, żeby wszyscy byli na tym poziomie wykształceni. Że matura zdana przez 80% młodzieży to mit, że większość została "poprzepychana", a nauka takich przedmiotów jak historia czy biologia nie jest im potrzebna na poziomie, jaki się ich obecnie każe nauczać.

Zastanawiam się, co na ten temat myślicie, bo ja po części się zgadzam, a po części mam wątpliwości i jestem ciekawa waszych opinii.

EDIT: jak zły temat, to proszę o przeniesienie, nie mogłam znaleźć właściwego a wiem, że temat reformy już gdzieś był poruszany


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Nie 18:15, 22 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1886
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:37, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Pomysł fajny, ale nawet w innych krajach tak jeszcze historii nie uczą, więc do realizacji tej idei jeszcze długa droga. Musiałby się zmienić nie tylko program, ale i też mentalność ludzi, którzy go układają i realizują. A z tym trudno byłoby nie tylko u nas, ale absolutnie wszędzie.

Cytat:
Że matura zdana przez 80% młodzieży to mit, że większość została "poprzepychana", a nauka takich przedmiotów jak historia czy biologia nie jest im potrzebna na poziomie, jaki się ich obecnie każe nauczać.

To prawda, ale mam nadzieję, że rozwiązaniem tego nie będzie obniżenie poziomu i wymagań w liceach. Lepsze byłoby po prostu to, by więcej ludzi decydowało się na zawodówkę albo technikum.
Podstawowy program z biologii i historii naprawdę nie jest skomplikowany i nie ma tam za dużo materiału.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 20:46, 22 Kwi 2012    Temat postu:

No ja się nie zgadzam z tą maturą. Może ustny tak, ale ustna jest do niczego niepotrzebna, przynajmniej w tej chwili. Pisemnej nie da się naciągnąć bo zadania nie dość, że w większości to prosty test wyboru, to jeszcze sprawdzają je osoby nie związane z daną szkołą, więc nie ma mowy o litości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maladie
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:53, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Nie ma mowy o litości? Egzamin jest w tej chwili tak prosty, że bez problemu zda go inteligentny gimnazjalista. To w pewien sposób metoda przepychania: obniżanie poziomu testu.

Szyszka, a kojarzysz jakieś dane, np. nazwisko tego profesora? Chętnie bym to zobaczyła, może jest gdzieś w necie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:04, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Właśnie widziałam ten wywiad tylko przez chwilę, nawet nie jestem pewna czy to był profesor. Próbowałam znaleźć to w internecie, jak mi się uda to puszczę linka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 22:16, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Szyszka, czyżby chodziło o prof. Hartmana z UJ? Wypowiedzi tego pana, niektóre bardzo wyważone i sensowne, np. [link widoczny dla zalogowanych], czy [link widoczny dla zalogowanych].

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 22:49, 22 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 22:25, 22 Kwi 2012    Temat postu:

maladie napisał:
Nie ma mowy o litości? Egzamin jest w tej chwili tak prosty, że bez problemu zda go inteligentny gimnazjalista. To w pewien sposób metoda przepychania: obniżanie poziomu testu.
Niski poziom edukacji to w tej chwili efekt wdrożenia gimnazjów, nic dziwnego że równają w dół - muszą, inaczej statystyki wyglądałyby tragicznie. Choć z drugiej strony można by też pomyśleć o konkretnej ewaluacji nauczania w ogóle. Teraz przyjęło się, że matura+studia to obowiązek każdego, inaczej wstyd i kiła, podczas gdy na zachodzie edukacja podstawowa jest wystarczająca do znośnej egzystencji. Po prostu magister nie bierze się za zmywak, a osoba po podstawówce nie bierze się za kierownictwo kadr księgowych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:36, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Tin, facet gada z sensem. Miło od czasu do czasu przeczytać coś nt. edukacji od czego nie mam ochotę bić głową w biurko. Znaczy... mam, ale przez poruszany problem, a nie jego przedstawienie.

Cytat:
Niski poziom edukacji to w tej chwili efekt wdrożenia gimnazjów, nic dziwnego że równają w dół - muszą, inaczej statystyki wyglądałyby tragicznie.

Czy ja wiem. Mam wrażenie, że szkoły średnie równają w dół, podczas gdy gimnazja podnoszą poziom. jeszcze trochę i gimnazjaliści teoretycznie wiedzę będą mieć większą niż licealiści.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 23:05, 22 Kwi 2012    Temat postu:

daszkass napisał:
Tin, facet gada z sensem. Miło od czasu do czasu przeczytać coś nt. edukacji od czego nie mam ochotę bić głową w biurko. Znaczy... mam, ale przez poruszany problem, a nie jego przedstawienie.

Ano z sensem i na trzeźwo, a tego ogromnie brakuje w dyskusji o edukacji.
mangusta napisał:
Teraz przyjęło się, że matura+studia to obowiązek każdego, inaczej wstyd i kiła, podczas gdy na zachodzie edukacja podstawowa jest wystarczająca do znośnej egzystencji.

O tego też nie jestem w stanie pojąć. Od jakiegoś czasu panuje dziwny trend, że wszyscy, nawet ci najmniej zdolni, muszą iść do liceum, a potem na studia - jakiekolwiek, nawet na słabej, prywatnej uczelni. A ja się pytam, po kij? Żeby kolejnych bezrobotnych z mgr przed nazwiskiem wypuścić?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 23:07, 22 Kwi 2012    Temat postu:

no nie wiem jak teraz, ale ja nadal uważam gimnazja za kompletną porażkę edukacyjną. Głównie przez to, że po sześcioletniej podstawówce w gimnazjum masz materiał powtórkowy z ostatnich trzech klas, a później masz materiał powtórkowy jeszcze raz, w liceum, tyle że ściśnięty w 3 lata. Nic dziwnego że licea równają w dół, jak już na wstępie mają gorzej wyedukowane dzieciaki plus mniej czasu. Zauważ, że drastyczny spadek w ogarnięciu młodzieży zaczął się wraz z wdrożeniem reformy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:15, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Dokładnie, profesor Hartman. Bardzo sensowny gość. Też żałuję, że tak mało osób wybiera technikum lub zawodówkę. Wszystko przez to, że uważa się je za "szkoły dla tych, którzy są zbyt tępi na ogólniak".

EDIT: a jeszcze co do mitu matury zdawalnej w 80% - wydaje mi się, że nie chodziło o oszukiwanie, ale o to, że z tej wiedzy przyswojonej na maturę nic tak naprawdę w głowach nie zostaje. Materiał wykuwa się tuż przed maturą kompletnie bez zrozumienia i natychmiast wypiera z głowy tuż po niej, idąc na studia bez realnego przygotowania. A później profesorowie załamują ręce, bo nie mogą zrealizować programu przez fatalne luki w wykształceniu studentów.

Jest też jednak coś, co przekonuje mnie w kontrargumentacji profesora Nowaka - licealiści zbyt wcześnie będą musieli zdecydować o wybraniu ścisłej kwalifikacji - humanistycznej lub nauk ścisłych. Niewielu piętnastolatków jest już na tym etapie gotowych podjąć taką ważną decyzję. A gdyby zmienili zdanie, czekałoby ich mozolne nadrabianie różnic programowych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kiciputek dnia Pon 12:24, 23 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Purpurat
Harry Forrester



Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:11, 23 Kwi 2012    Temat postu:

@Szyszka

Nie do końca się z Tobą zgadzam. Po pierwsze, do nwej matury i tak nie trzeba niczego szczególnie wkuwać, przynajmniej jeśli o przedmioty humanistyczne chodzi. Natomiast jeśli chodzi o przedmioty ścisłe, to też nie jest tak źle - nie da się zakuć na chybcika matematyki, fizyki czy chemii. Przez trzy lata tłucze się materiał ułożony tak, że trzeba wykorzystywać wcześniej poznane zagadnienia do rozpracowania nowych. Nie da się, powiedzmy, ruszyć analizy funkcji bez wiedzy o wielomianach, funkcjach jako takich, działaniach i podstawach geometrii analitycznej.

A co do specjalizacji... Liceum zaczynałem, marząc o chemii fizycznej. Na to konto poszedłem do mat-fizu. Przeszedłem cały program matmy, fizyki i okolic, maturę zdawałem humanistyczną i dostałem się na humanistyczne studia. Czyli da się przebranżowić. Ludzie ode mnie z klasy potrafiali na medycynę, geodezję, psychologię, anglistykę... No, w skrócie - nie przekonałaś mnie. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:15, 23 Kwi 2012    Temat postu:

A widzisz, jestem świeżo po maturze, a wiedzę z matematyki wyparłam już kompletnie do poziomu podstawowych wzorów. Do przedmiotów humanistycznych masz rację, nie uczyłam się w ogóle, za to znam wiele osób, które w taki właśnie sposób do tego podchodziły. Po prostu wykuwały. I zdały. I zapomniały.

I masz rację, że teraz nie jest trudno się przebranżować, bo i tak uczymy się wszystkich przedmiotów nawet na ścisłych czy humanistycznych kierunkach. Ale co będzie, gdy już po pierwszej liceum niektóre przedmioty, których uczeń nie wybierze, zostaną mu ograniczone do absolutnego minimum?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:37, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Ja się wypowiem subiektywnie - do matury uczyłam się tylko do wosu, do którego i tak w końcu nie podeszłam, bo tam akurat wymagali konkretnych informacji. Całą resztę przejrzałam dzień przed i radośnie olewałam panikę części znajomych. Polski to jaka taka znajomość lektur i klecenia zdań, zresztą, z tym nigdy nie miałam problemu, podobnie jak z angielskim - wkuwanie nie bardzo do mnie przemawia, ale po obejrzeniu tylu seriali i filmów w oryginale czy z przyzwoitymi napisami oraz mówieniu na lekcjach, po prostu "czuje się" język. A matematyki wkuwanie na pamięć sensu nie ma - wzory i tak się dostaje, a reszta to umiejętność logicznego myślenia, ciężko coś wykuć na pamięć. Nie sądzę, żeby matura była taka trudna, skoro ja, u której pod koniec liceum matematyczny debilizm postępował w zastraszającym tempie, zdałam na grubo ponad połowę, a ponoć ludzie lamentowali, że trudne w tym roku było. Co prawda, ja miałam świetnego nauczyciela, niemniej jestem zdania, że żeby nie zdać obecnie matury, trzeba się postarać. Ale, i tu się zgodzę z Szyszką, mnie z tej matmy czy multum innych przedmiotów, które tłukłam przez trzy lata, a nawet i wcześniej, doliczając inne szkoły, bardzo mało w głowie zostało - no, ale to wina programu tudzież prowadzenia zajęć, a nie matury.

Znalazłam coś takiego:
Cytat:
No właśnie teraz wybór profilu w liceum ma ogromne znaczenie przez tę reformę w liceum. Jeśli ktoś wybierze np. pol-hist-wos, to nie będzie mógł zdawać matury rozszerzonej z innych przedmiotów jak polski, wos i historia. Poza tym dużo przedmiotów odpadnie po pierwszej klasie i np. zamiast 150h fizyki podstawowej w liceum, będzie tylko 30.

Nie wiem, na ile to o maturze prawda, ale jeśli tak, to szczerze współczuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4699
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:47, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Purpurat napisał:

A co do specjalizacji... Liceum zaczynałem, marząc o chemii fizycznej. Na to konto poszedłem do mat-fizu. Przeszedłem cały program matmy, fizyki i okolic, maturę zdawałem humanistyczną i dostałem się na humanistyczne studia. Czyli da się przebranżowić. Ludzie ode mnie z klasy potrafiali na medycynę, geodezję, psychologię, anglistykę... No, w skrócie - nie przekonałaś mnie. Smile
Tylko że każda kolejna zmiana powoduje, że taka zmiana planów (przeszłam zresztą podobną drogę, tylko chodziło na początku raczej o biologię) jest coraz trudniejsza. Owszem, nie jest niemożliwa, ale jeżeli kolejne reformy będą szły w tym samym kierunku, co do tej pory, może się za parę tak taka stać.

EDIT: cytowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Procella dnia Pon 13:48, 23 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2612
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Pon 15:08, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Czy ja wiem, czy z ograniczenie liczby godzin przedmiotu zamyka drzwi do zdawania go na rozszerzeniu?

Biologia to kwestia ogarnięcia nazw. Chemia to w dużej mierze obliczenia i podstawowe prawa. Nie mówię, że ktoś taki z palcem w nosie napisze maturę z tych przedmiotów na 96%, ale zdać można przyzwoicie.

Jestem po mat-fizie. Zdawałam rozszerzoną maturę z języka polskiego. Miałam 60%, na więcej nie liczyłam. Pod koniec pierwszego semestru trzeciej klasy stwierdziłam, że fizyka nigdzie mi się nie przyda, poza tym nie jestem w stanie się jej nauczyć (niechęć i nauczyciel, ot co) i wybrałam geografię. Zszokowanej miny nauczycielki nie zapomnę do dzisiaj. Udało się nieźle - 75%. Można? Można.

Mimo wszystko wiem, że podane przeze mnie przykłady nie są równomierne - zarówno geografia jak i polski są o wiele łatwiejsze niż fizyka i biologia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:14, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Ale widzisz, znów - podajesz przykład "przekwalifikowania" się w obecnym systemie. Nie wiadomo jak by się to udało, gdybyś geografii w liceum nie uczyła się w ogóle, albo prawie w ogóle. Twierdzisz z resztą, że to tylko ogarnięcie nazw i podstawowych praw, które uczeń może przyswoić sam. Ale skoro tak, to po co w ogóle uczyć tych przedmiotów?

I nie zgodzę się co do biologii. W moim liceum wiązała się z bardzo dokładnym rozumieniem bardzo skomplikowanych procesów, a nie nauczeniem się kilku nazw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Purpurat
Harry Forrester



Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:08, 23 Kwi 2012    Temat postu:

No, wszystko prawda. Biologia to logiczne myślenie + trochę pamięciówki. Tak samo chemia. I ok, ale naprawdę wydaje mi się, że jak się w tym siedzi non-stop przez jakiś czas, to raczej nie trzeba się jakoś radykalnie douczać.

Poza wszystkim: uzupełnianie programu na poziomie liceum to naprawdę nie problem. Materiału nie ma dużo. Jeśli się komu odwidzi, to zawsze może zmienić klasę albo (o zgrozo!) samemu się pouczyć. To jest wykonalne, serio. U nas, na przykład, najwięcej olimpijczyków i maturzystów z łaciny i filozofii było z klas mat-fiz i biol-chem, pomimo, że tych przedmiotów w ogóle nie mieliśmy (ok, biol-chemy miały szczątkową łacinę, ale i tak nic z nią nie robili - w zamian wypuścili kilku ludzi, którzy nieźle sobie radzili z filozofią).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2612
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Pon 17:56, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Nie wiem, Szyszko, nie chcę zrzucać wszystkiego na karb skłonności ku tym czy innym profilom, ale naprawdę, żaden z moich licealnych przedmiotów na dłuższą metę nie okazywał się być kompletną chińszczyzną. Dla kogoś, kto interesuje się czymkolwiek więcej, niż zdaniem z klasy do klasy nauka żadnej z dziedzin nie powinna sprawiać trudności. Wiem, że odnosimy się do jeszcze obecnego systemu, aczkolwiek masz rację w jednym stwierdzeniu - nauczyciel i duża liczba zajęć z przedmiotu nie jest konieczna do opanowania materiału. Wiele jest książek przygotowujących do matury, gdzie wiedza niezbędna jest w pigułce - jeżeli chcesz wiedzieć na jakiś temat więcej - są książki, jest Internet, pozostaje tylko oddzielenie wiedzy porządnej od śmieciowej. Nauczyciel powinien być osobą, która powinna pomóc właśnie uporządkować wiedzę, ewentualnie jego rolą powinno być poszerzenie tematu czy wyjaśnienie. Ktoś przerabiający wyłącznie podręcznik jest nieprzydatny - nie po to uczono nas czytać w podstawówce.
Właśnie takie podejście do nauki - konsultacje i samodzielne uczenie się jest dobrym sposobem na oddzielenie ludzi nadających się na wyżej wykształconych, od magistrów - bezrobotnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:40, 23 Kwi 2012    Temat postu:

A przecież i tak wiadomo, że TO SPISEK TUSKA!11!!! GŁUPIM NARODEM ŁATWIEJ MANIPULOWAĆ, TUSK CHE USUNĄĆ Z NASZEJ PAMIĘCI CHWALEBNĄ HISTORIĘ NASZEGO KRAJU!!!111!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 19:30, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszelkie reformy wprowadza się szybko i niemalźe znienacka. Nie przypominam sobie, żeby były jakiekolwiek konsultacje z nauczycielami czy to odnośnie najnowszej reformy liceów, czy też np. nowej matury ustnej z języka, którą też wprowadzono WTEM! Dopiero potem zabrano się za szkolenie nauczycieli czy wydawanie podręczników pod kątem tejże.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:40, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Ale nad tą reformą, o której właśnie rozmawiamy, właśnie trwają debaty. I nie zapowiada się, żeby ja wprowadzili szybko. A teraz już na pewno nie znienacka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 19:51, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Szyszka, ta reforma wchodzi w życie po wakacjach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:48, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Kurde, to mnie ominęło coś w takim razie. Sorrki Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 21:56, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Spoks, spoks. Pewnie nie ciebie jedną. Ja siłą rzeczy jestem na bieżąco z tym, co w oświacie piszczy.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Pon 21:57, 23 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:08, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Odkąd przeprowadziłam się na stancję telewizję oglądam raz na tydzień u rodziców, a internet zbyt przytłacza mnie ilością lolcontentu by tracić czas na serwisy informacyjne Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 0:31, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Ta reforma to jeden wielki burdel na kółkach. Dwóch maturzystów których do ustnego angielskiego przygotowuję dostało zawału, jak się dowiedziało o radosnych zmianach - ja zresztą też, bo zobaczyłam przed nimi ciemność. Zaczynali angielski w pierwszej liceum i chcieli zdać go na podstawie, gdy WTEM... nadeszła reforma. Co będzie, zobaczy się niebawem.

W kwestii liceum, to reforma byłaby niezła, gdyby pomyśleli o zmianie całej podstawy programowej od a, do z, prawdaż, a nie tylko majstrowanie przy LO. No ale się pewnie nie dało, bo o zgrozo trzeba by użyć mózgu, a obecna minister edukacji dzieli go z całą resztą partii przecież i pewnie jak wymyślali ustawę, to akurat kto inny miał go na wyposażeniu.

Generalnie boli mnie edukacja w PL, to co odpierdzialają nauczyciele w podstawówce...brrr


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maladie
Dziewica Kał-lica



Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 404
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:59, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Merrik, co masz na myśli mówiąc o podstawówce?

A w ogóle jak ta reforma wygląda z punktu widzenia nauczyciela? Macie jakieś szkolenia czy cuś?

(Po cichu się cieszę, że w tym roku mam maturę i chociaż jedna "przyjemność" edukacyjna mnie ominie)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 9:09, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Merrik, pretty please, ty mi nawet o nowej maturze z angielskiego nie mów! Very Happy Sama forma nie jest taka do końca zła, ale te wyśrubowane limity czasowe na każde zadanie to jakiś koszmar. Dla ucznia i dla nauczyciela egzaminującego też. Dla słabych uczniów trzecie zadanie, na poziomie rozszerzonym w zasadzie, będzie nie do przeskoczenia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 12:36, 24 Kwi 2012    Temat postu:

@maladie: znaczy albo mam sklerozę, albo teraz w podstawówce na angielskim NIC się nie robi. 4 klasa, uczennica z 5(!), a nie jest w stanie złożyć zdania typu On ma kota. Odmiana to be przyszła z trudem.

@Tin, no ja bym chętnie nic nie mówiła... siedze z nosem w repetytoriach i modlę sie o cud. Dla jednego to może i wymodlę, bo jak się nie zatnie to da radę, drugi tak generalnie nie ma za dużo szans. Kiedy w ogóle ludzie się o tym dowiedzieli? W styczniu? Czy ja mam zwidy, czy to powinno być wiadome rok wcześniej?

Edit: to znaczy jednym repetytorium; moim a reszte szukam w internecie, bo oni nic do nowej formy egzaminu nie maja...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Wto 12:38, 24 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10658
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 12:57, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Merrik, ja na szkoleniu byłam w listopadzie, koleżanka, ktòra w kkasie maturalnej uczy bodajże w grudniu. Wcześniej było wiadom,o, że zmiany są, ale jak konkretnie miałaby ta matur wyglądać i według jakich kryteriów miałaby być oceniana to już niekoniecznie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 16:16, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Czyli w sumie uczniowie mogli się dowiedzieć w styczniu, co dokładnie się zmienia. Serio, niech mi ktoś wyjaśni po co to? Tak na szybko? Nie lepiej, jesli juz musiała byc zmiana to dla tego rocznika, co teraz zaczyna..?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:22, 24 Kwi 2012    Temat postu:

W styczniu? Ja zdawałam maturę rok temu, a kilka miesięcy przed moją wiedziałam, jak to będzie wyglądać w kolejnych latach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 18:40, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Może zależy od szkoły? Wiem że moi dowiedzieli się dokładnie w styczniu co i jak - w sumie mnie to nie dziwi, ja o strukturze rozszerzonego polskiego dowiedziałam się w lutym, bo przypadkiem sie zmieniła i zapomnieli poinformowac...cóz, bywa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:07, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Na bardzo prawicowym forum znalazłam kilka kwiatuszków na temat homeschooling.

Cytat:
Była zgoda małżeńska.
Wytłumacz mężowi, że teraz szkoła nie jest w ogóle tradycyjna, że to pranie mózgów, że problemy z rówieśnikami itp.


I wszystko ślicznie, gdyby nie następne posty tej samej pani:

Cytat:
Na współpracę ze szkołą szkoda tracić czas. My nie mamy z nia kontaktu i żyjemy , to do niczego nie jest potrzebne.


Cytat:
A kontakt z rówieśnikami w tym wieku i w obecnych czasach przynosi więcej szkody niż pożytku.


Dzieci wychowywane z dala od szkoły, tylko w towarzystwie rodzeństwa z pewnością problemów z rówieśnikami mieć nie będą.
Od razu zaznaczę, że w wątku mowa jest o izolacji dziecka, nie tylko o uczeniu w domu.
Ja się tylko zastanawiam, jak takie dziecko zareaguje kiedy wychynie z domu np. na studia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17325
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:24, 03 Wrz 2012    Temat postu:

>My nie mamy z nia kontaktu i żyjemy , to do niczego nie jest potrzebne.


Bzdura, jeśli uczą dziecko w domu, to musi ono zdawać w szkole egzaminy, więc kontakt tak czy inaczej musi być.
A taka totalna izolacja od wszystkiego, bo świat jest zły, to najlepsza droga do zrobienia z dziecka kaleki. Szczerze wątpię, by wyszło ono potem z domu na studia czy do pracy.

Zastanawiam się, czy to może być ta sama niewiasta, która udzielała się kiedyś mocno w wątku o domowym nauczaniu na jakimś forum Wyborczej. Tamta była zdania, że ona sama jest w stanie nauczyć dziecko wszystkiego, czego wymaga program do gimnazjum włącznie i ewentualnie w liceum może będą mu potrzebni jacyś zewnętrzni korepetytorzy. I nie reagowała na żadne argumenty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:36, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Kuro, niewiast takich jest cały wątek, można się bawić w identyfikację-ale czy warto?
Pani jest też zwolenniczką izolacji od internetu do piętnastego roku życia. Cytowałam ją chyba raz-bała się, że rozmawiając przez telefon komórkowy jej syn może zarazić się onanizmem.
Mnie na tym forum poraża pycha tych rodziców. Jakie trzeba mieć mniemanie o sobie, żeby wierzyć, że jest się w stanie zastąpić cały świat swoim dzieciom. Że można kontrolować co czytają, z kim się spotykają, jakie będą ich poglądy. Że można je ulepić jak tylko się chce.
Nie jestem zwolenniczką róbta co chceta, ale wiadomo, że nie o to chodzi.
Mam takiego w najbliższej rodzinie, i jak słyszę czasem jego marzenia o moim życiu, to dostaję dreszczy. Oj, pozwolenie na rodzicielstwo powinno być wystawiane, i to po długich i dokładnych testach psychologicznych...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17325
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:42, 03 Wrz 2012    Temat postu:

A nie, to tamta nie była aż tak odleciana... Chyba.

Znałam kiedyś jedno dziecko, które rodzice próbowali izolować od złego, złego świata. Zrobili mu tym bardzo dużą krzywdę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3514
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:48, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Generalnie wśród nie-nauczycieli panuje przekonanie, że uczyć każdy może, bo przecież każdy umie pisać i liczyć, a do historii starczy dać książkę i dziecko samo się nauczy.
Socjalizacja? To coś co się ma i tyla, chowanie pod kloszem kojarzy się z XIX wiekiem.
Z drugiej ciągle słyszy się jaka to szkoła zła, pełna zagrożeń, czasem niczym patron tego wątku hoduje się mniej lub bardziej wymyśle "traumy" a stąd tylko krok do bycia jedynym słusznym wychowawcą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:49, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:

Pani jest też zwolenniczką izolacji od internetu do piętnastego roku życia.

A to akurat nie jest takie głupie. Chociaż przesadzone, owszem.

Cytat:
Cytowałam ją chyba raz-bała się, że rozmawiając przez telefon komórkowy jej syn może zarazić się onanizmem.

Yyy?

Cytat:
Oj, pozwolenie na rodzicielstwo powinno być wystawiane, i to po długich i dokładnych testach psychologicznych...

Powinno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:57, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Leleth, nie wiem czy izolacja. Oglądałam ostatnio super nianię i pięciolatek uzależniony od strzelanek dał mi trochę do myślenia. Małym dzieciom komputer jest moim zdaniem zupełnie niepotrzebny, ale piętanostolatka bym nie izolowała. Sama nie miałam komputera ale były to ZUPEŁNIE (choć znowu nie tak odległe) czasy.

Pani tłumaczyła, że jej dzieci nie mają telefonów komórkowych, bo UWAGA UWAGA-kolega może zadzwonić do jej syna i opowiedzieć mu o masturbacji. I to mniej więcej tłumaczy, jakie umiejętności wychowawcze posiada.

Dobra, nie lubię jej, bo mnie na wątku o ciekawych książkach zwyzywali od tolerancyjnej GW hołoty. Może i jest cudowną matką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:07, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Mam 14-letniego brata i 11-letnią siostrę. Jego bym nie izolowała, ją tak, i nie wiem, po co jako ośmiolatka dostała własny laptop, teraz to dziecko jest uzależnione (ok, ja też jestem, ale ja zdążyłam mieć dzieciństwo Wink). Wiek to granica płynna, to jest kwestia też osobowości, bo np. mój brat ma poza tym mnóstwo innych zajęć, towarzystwo i życie, oraz wychowania i tego, czy potrafi się zainteresować dziecko też innymi rzeczami. Nie zakładam zupełnej izolacji, ale u młodszych dzieci popieram kontrolę i ograniczenie czasu korzystania do minimum. Wiadomo, internet się przydaje, chociażby w szkole, ale dzieciom, już pomijając oczywiste zagrożenia, może być później zwyczajnie wstyd za to, co z nim zdziałały.
Nie wiem, mnie trochę głupio byłoby opowiadać innym o masturbacji, może niedzisiejsza jestem Smile mam ciekawsze tematy do rozmowy przez telefon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 14:14, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Mnie zastanawia, kto zadzwonił do małp w zoo, w którym wczoraj byłam, aby im opowiedzieć o masturbacji... Smile
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 4 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin