Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Starzenie sie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 10:54, 27 Sty 2015    Temat postu: Starzenie sie

To raczej glownie pytanie do uzytkowniczek powyzej trzydziestki, ale co ja tam wiem, moze ten lek dotyczy tez mlodszych osob?

Podchodzicie na luzie to objawow starzenia sie czy z obawa? Kwitujecie zmarszczki wzruszeniem ramion czy codziennie pod lupa sprawdzacie czy sie nie poglebiaja? Lapiecie sie na tym, ze uwazacie, ze pewne zachowania juz wam nie przystoja? Ze pewne ciuchy nie powinny znajdowac sie w waszej szafie? Identyfikujecie sie z rownolatkami, mlodzieza czy osobami starszymi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RudyKrólik
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 292
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto 11:03, 27 Sty 2015    Temat postu:

Mam 33 lata i jestem z tego dumna Smile

Serio, czuję się tak, jakbym była w najlepszym okresie życia. Przestałam się martwić "co ludzie powiedzą", a jednocześnie zaczęłam widzieć, że niektóre zachowania zaczynają mi przeszkadzać, np.: głośne zachowanie "młodzieży" czy za krótka spódnica.
Po trzydziestce zrobiłam pierwszy tatuaż, zrozumiałam, że nie muszę się odchudzać żeby się podobać swojemu facetowi i nabrałam pewności siebie.
Nadal noszę trampki i plecak, nie lubię torebek i cienkich rajstop, ale to nie kwestia wieku, a moich upodobań.

W moim przypadku dużo zmieniło też zostanie matką, ale akurat syn jest plastrem na bolączki inne niż wiek.

Właściwie, to nawet nie zastanawiam się czy coś "przystoi" trzydziestce. Ja wiem, że mogę to zrobić, bo mam 30 lat. Jak nie teraz, to kiedy?

edit: Pierwszego "doła urodzinowego" załapałam, jak kończyłam 15 lat. Potem co roku płakałam, że jestem stara. Jak miałam 25 urodziny, to z żalu, za utraconą młodością, nie wychodziłam z domu przez tydzień. Po trzydziestych urodzinach wszystko zaczęło mi zwisać Razz (w sensie odczuć, a nie cycków Wink )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RudyKrólik dnia Wto 11:05, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
IHime
Super Ninja



Dołączył: 22 Sty 2014
Posty: 325
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z piwnicy

PostWysłany: Wto 11:25, 27 Sty 2015    Temat postu:

Uważam, że moje kurze łapki są urocze. Siwe włosy mnie wkurzają, bo lubię swój naturalny kolor i nie znoszę farbować, ale jest ich na tyle niewiele, że mogę udawać, że nie widzę. Ubieram się odważniej niż kiedyś, co nie znaczy, że kuso. Eksperymentuję z ekstrawaganckimi fryzurami. Czuję się w swoim ciele lepiej, niż kiedykolwiek. "Co ludzie powiedzą" też najczęściej mi zwisa. Mogę iść, wytarzać się w śniegu, oglądać bajki i kupić sobie lalkę, a jak ktoś ma z tym problem, to współczuję mu, że sam się tak ogranicza.
Czuję się staro tylko wtedy, kiedy myślę, że nie mam dzieci i coraz mniej czasu, żeby to zrealizować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:42, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ja mam prawie 31 lat. Nie czuję, żebym się starzała, zresztą, takie myśli to chyba raczej za następne 30 lat. Ale odczuwam niejaką presję zegara biologicznego, konkretnie czuję, ze już powinnam mieć dzieci. Odczucie tym silniejsze, że chcę je mieć, ale możliwości finansowych brak. Czasami bym chciała być mniej rozsądna i po prostu mieć te dzieci bez zastanawiania się co dalej. A co do stroju to też zrobiłam się bardziej odważna. Ubieram się bardziej kolorowo i zaczęłam nosić sukienki, czy krótkie spodenki, co jeszcze 5 lat temu było dla mnie nie do pomyślenia. I jest mi z tym dobrze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1268
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 13:47, 27 Sty 2015    Temat postu:

Czuję się staro, ale to nie z powodu czwórki na początku liczby lat, tylko na skutek kilkuletniego zmęczenia i anhedonii. Jak jeszcze byłam zdrowa, to absolutnie się nie zastanawiałam, czy trzydziestoparolatce przystoi publiczne paradowanie w stroju elfa albo rycerza Jedi, naparzanie się drewnianymi mieczami w miejscu publicznym i inne takie. Po prostu robiłam to i miałam z tego kupę frajdy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:40, 27 Sty 2015    Temat postu:

A ja się czuję staro i jest mi z tym źle Sad
Mam 28 lat i odbieram dość wyraźne bodźce od znajomych (chyba, że moje urojenia ksobne rozwijają się w tempie ekspresowym), że jestem nieudana. Nie skończyłam jeszcze studiów (no... mam nadzieję, że je jednak ukończę), nie mam mieszkania, samochodu, o- partnera i dziecka nie mam. I kit, że sobie tłumaczę, że wszyscy ci, co mają dostali ww. od rodziców, czyli chociaż nie wstyd, to jednak powód do dumy żaden. Że wolałabym przeciąć sobie gardło łyżką do butów, niż budzić się (o sytuacjach wymagających większej interakcji litościwie nie wspomnę) obok na przykład męża mojej przyjaciółki, prawaka-homofoba, czy innej znajomej- po prostu idioty.
Kit. Ich współczucie chwieje i tak dość kruchą samooceną. Siwe włosy mnie wkurzają, zmarszczki na razie nieliczne. Zdołowałam się a nawet czekolady nie mogę zeżreć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RudyKrólik
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 292
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto 14:53, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ja pracuję u ojca i mieszkanie też mi kupili rodzice i mam się czuć gorzej? Wink
Cała reszta życia, to jaka jestem, co lubię i z czego jestem zadowolona, to akurat moja zasługa :>
I też nie skończyłam studiów, ale dopiero teraz wiem, co chciałaby, ewentualnie studiować. I pójdę na studia, nie w tym roku, może w przyszłym. I zrobię to dla siebie.
Nie żeby było, że chcę się kłócić. Nie chcę. Nie lubię.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RudyKrólik dnia Wto 15:04, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:06, 27 Sty 2015    Temat postu:

Króliku, choćbyś dostawała od ojca codziennie pieniądze na wszystko, od biletów autobusowych po pampersy dla Maslaka- to nie znaczy, ze masz się czuć gorzej.
Ale jeśli moja znajoma, która oprócz sensownej pensji dostaje jeszcze drugą, od rodziców wydziwia, że jestem wciąż niesamodzielna... no to tutaj jest jakiś taki zonk. Bo od dwóch lat utrzymuję się sama, nie prostytuuję się, jakoś sobie radzę i wydawało mi się, że jakoś się usamodzielniłam- i dostaję prosto w twarz, że skoro mieszkam w akademiku, to nadal jestem dzieciakiem.
Też nie chcę się kłócić. Byłoby mi miło dostać mieszkanie, ale na to się na razie nie zanosi, a do tego czasu chciałabym się czuć jakoś znośnie wśród znajomych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RudyKrólik
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 292
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Elbląg

PostWysłany: Wto 15:15, 27 Sty 2015    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
Króliku, choćbyś dostawała od ojca codziennie pieniądze na wszystko, od biletów autobusowych po pampersy dla Maslaka- to nie znaczy, ze masz się czuć gorzej.
Ale jeśli moja znajoma, która oprócz sensownej pensji dostaje jeszcze drugą, od rodziców wydziwia, że jestem wciąż niesamodzielna... no to tutaj jest jakiś taki zonk. Bo od dwóch lat utrzymuję się sama, nie prostytuuję się, jakoś sobie radzę i wydawało mi się, że jakoś się usamodzielniłam- i dostaję prosto w twarz, że skoro mieszkam w akademiku, to nadal jestem dzieciakiem.


Aha.

Sorki, nie zrozumiałam na początku, teraz rozumiem i jest mi trochę głupio.
No dobra, trochę bardziej, jak "trochę".

Może z "magiczną trzydziestką", dostaniesz dodatkowe punkty do siły, by kopnąć taką znajomą w dę?

Maślak już od dwóch lat nie pieluchuje...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez RudyKrólik dnia Wto 15:15, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2608
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 15:16, 27 Sty 2015    Temat postu:

W tym roku kończę trzydzieści lat i niespecjalnie to odczuwam. Mam chwile załamania, że: nie mam pracy, de facto pozostaję na utrzymaniu rodziców, bo te grosze z tłumaczeń to są, no właśnie, grosze. Niby mamy gospodarstwo, zapisane na mnie, ale jakoś nie czuję, że to jest naprawdę moje. Z drugiej strony, jak wracam schetana po całodziennej robocie w ogrodzie, w polu i przy zwierzakach... a tak, wtedy to czuję się "posiadaczką" Very Happy

Partnera nie mam i czasem mnie to dołuje. Natomiast staro czuję się tylko w momentach presji społecznej, że "kiedy ty w końcu dorośniesz i urodzisz dziecko! Już najwyższy czas!" Problem w tym, że ja nie chcę mieć dzieci. Ich posiadanie nie jest dla mnie wyznacznikiem dorosłości, ale przecież innym tego nie wytłumaczysz.

Jeśli chodzi o strój, to nie ma czegoś takiego, że mi nie wypada, bo mam 30 lat. Nie wypada, owszem, założyć szortów i kusej bluzeczki na rozmowę z potencjalnym zleceniodawcą. Zmarszczki? Jakie zmarszczki? Wink Siwe włosy? Nie słyszałam... Ogólnie dobrze się czuję w swoim ciele, powoli też udaje mi się nie myśleć w kategoriach "co ludzie powiedzą".

Ulepiłam w tym roku bałwana, bo śnieg pozwolił. Szaleję z psem na spacerze. Fangirluję Richarda Armitage'a. Mam bzika na punkcie Odblasków Eterny. Słucham Bon Jovi i Wilków. Gdybym mogła, wytapetowałabym sobie pokój plakatami (a nie mogę, bo ściany zawalone półkami z książkami). I mówię o tym, z entuzjazmem, z zapałem. Nie zastanawiam się, czy to "wypada". To po prostu jest.

Paradoksalnie, jedno z moich hobby jest odbierane przez bliższych i dalszych znajomych jako "postarzanie się". Bo przecież na drutach robią tylko babcie i stare panny, prawda? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:17, 27 Sty 2015    Temat postu:

Woops, to popełniłam fopę. No to... nie pieluchy. Coś, co tam Maślak potrzebuje do szczęścia i prawidłowego psychorozwoju Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Big Bad Wolf
Sierotka Julia Mniszkowata



Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 539
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z lasu

PostWysłany: Wto 15:35, 27 Sty 2015    Temat postu:

No dobra, licbaza to zdecydowanie nie czas na takie rozmyślania, ale... ja się boję starości. Boję się strasznie, że będę miała problemy ze zdrowiem, że nie będę mogła robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność, że jednak na starość będę żałować nieposiadania dzieci (ok, byłabym tak beznadziejną matką, że dziecko i tak pewnie zerwałoby ze mną kontakt).
Z drugiej strony, za czterdzieści lat moje ciało wreszcie będzie pasowało do mojego zgrzybiałego umysłu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17232
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:40, 27 Sty 2015    Temat postu:

Nienawidzę starzenia się, przeraża mnie ono i doskonale rozumiem powody, dla których ludzie robią sobie botoksy i operacje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 15:56, 27 Sty 2015    Temat postu:

No, ja mam wlasnie wrazenie, ze wszystko jest ladnie, pieknie, dopoki pewnego dnia rzeczywistosc nie postanawia cie spoliczkowac. Ja mam lat dwadziescia osiem, ale ostatnio mialam taka uderzajaca wizje, ze zamieniam sie w babke z TvTropes - po czterdziestce, z biustem na wierzchu, w panterce i ciezkim makijazu, balamucaca osiemnastolatkow, zeby udowadniac sobie wlasna wartosc. Troche mna ta wizja wstrzasnela (moze dlatego, ze na razie nie nosze ani makijazu, ani panterki, ani nawet biustu na wierzchu Razz ), a wziela sie stad, ze gmina organizuje lan-party i rozwazalam pojscie, (tematem przewodnim LOL i CS, wiec nie moja bajka), newsa przyniosl ledwie dorosly syn kolezanki z pracy. Uswiadomilam sobie, ze gdybym nie byla w stalym zwiazku, to pewnie jakos odruchowo, na bazie wspolnych zainteresowan, probowalabym go poderwac, po czym jak obuchem dotarlo do mnie, ze to SYN KOLEZANKI Z PRACY. Ze ja jestem dla niego potencjalna matka, a nie dziewczyna. I ze to, ze ja sie w srodku czuje jak nastolatka nie przeklada sie na to, ze swiat mnie postrzega jako nastolatke. Uswiadomilam sobie, ze w zasadzie niedlugo skoncze przyciagac meskie spojrzenia tylko tym, ze mam odpowiedni chromosom, bo panowie zazwyczaj jednak wola mlodsze laski a nie dojrzale baby. Cos mi mowi, ze ciezko bedzie mi z tego zrezygnowac, pogodzic sie z tym, ze wzrok bedzie sie przeslizgiwac juz nie tylko bez zainteresowania, ale moze wrecz z obrzydzeniem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2935
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:55, 27 Sty 2015    Temat postu:

Gaya - znasz pojęcie MILF? Wink Masz dopiero 28 lat! I jeszcze graaasz! Wiesz ilu młodych chłopaków/facetów będzie na to lecieć? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:11, 27 Sty 2015    Temat postu:

Też się wypowiem, a co... Mimo że lat mam stosunkowo mało jak na ten temat (bo 22 i to ledwie co, bo tylko rocznikiem), czuję się wciąż na 16, zresztą tak samo wyglądam i myślę, że się to prędko nie zmieni Razz
O starzeniu się nie myślę - może za młoda jeszcze na to jestem - zbyt często, najczęściej to w kategoriach braku sprawności fizycznej (kiedy się takie hobby jak taniec irlandzki odkrywa, kończąc dziewiętnaście lat, człowiek zastanawia się, jak długo w tym pociągnie), raczej nie wyglądu, choć pewnie to dlatego, że serio mało kto mnie bierze z wyglądu za pełnoletnią.
Jedyne, w czym mój wiek mnie dołuje, to w świadomości, że już dawno zaczęłam drugą dekadę życia, a faceta jak nie mogłam znaleźć tak wciąż nie mogę i powoli kończą mi się pomysły, czym to może być spowodowane. I to nie presja społeczna (dzieci mieć nie chcę, w ogóle jestem raczej anty-rodzinna), a zwyczajna wewnętrzna potrzeba. No i czasem też już wstyd, że mogę już robić za starą pannę...

Gaya - 28? Toż to przecież super atrakcyjny wiek xP No dobra, może nie dla gimnazjalistów, ale myślę, że faceci tak od dwudziestki w górę jeszcze długo nie będą cię omijać z obrzydzeniem Wink

Edit, bo mi urwało od sensu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez daszkass dnia Wto 17:12, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 17:18, 27 Sty 2015    Temat postu:

Cytat:
znasz pojęcie MILF?
Tak, i trochę mnie odstręcza Razz Nie dogodzisz Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2935
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:16, 27 Sty 2015    Temat postu:

Cytat:
Nie dogodzisz


I znowu dostałem kosza Wink

Ale faktycznie, milf to trochę odstręczające pojęcie. Ale serio - ciągle jesteś młoda. To przecież nie jest tak, że przekraczasz 30 i nagle masz już menopauzę Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 19:32, 27 Sty 2015    Temat postu:

(w milf odstrecza mnie fetyszyzacja, to, ze kogos nie podnieca dana osoba, ale fakt, ze ta osoba jest czyjas matka. Weird fetish is wierd Razz)

Dzieki:D To nie jest tak, ze skladam sie do grobu, ale raczej, ze zauwazam, ze na niektore rzeczy jest juz za pozno. Nie zrobie juz drugich studiow, bo nie ma takiej opcji zebym dala rade rzucic prace na piec lat. Nie pofarbuje sobie wlosow na niebiesko po to, zeby potem obciac je na lyso ze spokojna swiadomoscia, ze to co odrosnie, to bedzie moj naturalny kolor (bo zanim odrosnie, to juz bedzie siwizna. Don't judge me Razz). Jak ktos jest przyzwyczajony do mysli, ze moze wszystko i nie ma zadnych ograniczen, to akceptacja takich ograniczen jest, coz, trudna. Jasne, ze sa to poki co bzdety, ale z czasem zrobia sie powazniejsze. Jasne, ze przychodza w zamian za cos - mam wlasny dom, nie mam pryszczy, nikt mi nie mowi, co mam robic - ale jest to pewna zmiana zasad gry na ktora nie mam zadnego wplywu. Moze po prostu jestem control freakiem Razz

Kiepskie jest tez obserwowanie wlasnego ciala, ktore powoli zaczyna doslownie wiednac. Skora robi sie coraz bardziej obwisla, na powieke nie da sie nalozyc eylinera bez wprawy, bo zmarszczona zmienia sie w gazyliard pofaldowan... drobiazgi, niby nic nie znaczace, ale ciezko jest je znowu tak do konca zignorowac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hermiona z tygrysem



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2065
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:03, 27 Sty 2015    Temat postu:

Siwe włosy mogą być piękne. Moja mama ma srebrne włosy, są po prostu wspaniałe i nie mogę się na nie napatrzeć. Mam nadzieję, że odziedziczę to po niej.

Cytat:
To nie jest tak, ze skladam sie do grobu, ale raczej, ze zauwazam, ze na niektore rzeczy jest juz za pozno.

Ale to przecież całe życie tak jest, prawda? Nowy etap życia, nowe zmiany, nowe ograniczenia, nowe możliwości. Lęk jest zrozumiały, ale wierzę, że szybko minie. Smile
~Cazikelho

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Wto 20:14, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ja pamiętam, że pewnego razu, mając lat bodajże dwadzieścia, stanęłam przed lustrem i spostrzegłam, że wyglądam i czuję się staro. Może to brzmi głupio, ale rzeczywiście tak było - czułam się wypalona, zupełnie bez radości z życia, przytłoczona.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5296
Przeczytał: 53 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:22, 27 Sty 2015    Temat postu:

Ja tylko przyszłam powiedzieć, że zmarszczki są nieskończenie piękne.

gayaruthiel napisał:
Nie pofarbuje sobie wlosow na niebiesko po to, zeby potem obciac je na lyso ze spokojna swiadomoscia, ze to co odrosnie, to bedzie moj naturalny kolor (bo zanim odrosnie, to juz bedzie siwizna. Don't judge me Razz).

To jak już będziesz siwa, to będzie ci wszystko jedno i wtedy machniesz sobie niebieski. Very Happy
Poza tym, ej, to się spiera! Ja już raz wróciłam do naturalnego koloru i nic nie obcinałam, to nie jest tak trudne z twoim odcieniem, jak ci się może wydawać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:34, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Starzenie sie

Ja w tym roku skoncze 38, i czuje sie bardzo mloda, wlasciwie mlodsza, niz np. 10 lat temu. Faktem jest, ze mam genetyczny defekt syntezy kolagenu, ktory - paradoksalnie - moze sprawic, ze bede bardzo dlugo wygladac bardzo mlodo Razz wiaze sie z roznymi innymi chorobami, ale akurat dobrze wplywa na wyglad. Ale generalnie uwazam, ze to 30-40 to w ogole zaden wiek. Moj maz ma 51 lat, i jest dla mnie mlodziencem Smile Popatrz na Sarumana, ktory ma 92 lata, a wciaz daje czadu w Srodziemiu Smile

Generalnie zas lubie ten cytat: 'Do not regret growing older. It is a privilege denied to many'

EDIT: co do identyfikacji. Trudne pytanie Smile Ja sie nie identyfikuje z zadna grupa wiekowa wlasciwie. Po pierwsze, mam codzienny kontakt z ludzmi w roznych grupach wiekowych: znajomi meza 50-60 lat, moi znajomi z uniwerku 20-30 lat, wiec rozpietosc jest wielka. Jesli chodzi o lifestyle, tez trudno powiedziec, bo przez to, ze moj maz jest starszy, naturalnie wskoczylam w nieco inny etap zyciowy, niz moje rowiesniczki, ale tez i jakie rowiesniczki? Inne Polki w Polsce w moim wieku nie sa do mnie podobne, bo etapy zycia emigrantki jednak sa inne, pewne rzeczy sa przedluzone w czasie przez koniecznosc przestawienia sie na inny system, a z kolei moje rowiesniczki Angielki sa kulturowo inne, i w ogole przechodza przez inne etapy, niz ja. To, ze mam klopoty ze zdrowiem, rowniez stawia mnie na nieco innej pozycji. Takze jedyna grupa, z ktora ewentualnie bym sie identyfikowala, to grupa miedzynarodowa/emigrancka, bo mamy ze soba najwiecej wspolnego, bez wzgledu na wiek.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Wto 20:39, 27 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alla
Szpieg z Krainy Dreszczowców



Dołączył: 08 Sie 2014
Posty: 2608
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto 20:39, 27 Sty 2015    Temat postu:

Mojej mamie zawsze powtarzam, cytując za Chmielewską: "Kadłub przywiędły, ale dusza młoda" Smile Jak na 65-latkę, mama duchowo trzyma się świetnie i, cholera, chciałabym w takim wieku mieć bodaj połowę jej energii Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:01, 27 Sty 2015    Temat postu: Re: Starzenie sie

Croyance napisał:
Ja w tym roku skoncze 38

Serio? Nigdy sie nad tym nie zastanawialam ale w realu dalabym ci max. 30. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17232
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:16, 27 Sty 2015    Temat postu:

Mnie wskoczyła czwórka z przodu i czuję się z tym cokolwiek dziwnie. Po trzydziestce zyskałam bardzo fajną pewność siebie - zresztą w ogóle trzydziestka to jest świetny wiek, człowiek może wszystko, na nic nie jest za młody ani za stary. A teraz... jeszcze sama nie wiem, co o tym myśleć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10573
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 23:54, 27 Sty 2015    Temat postu:

Nie wiem, czy coś się zmieni z czwórką z przodu, ale na razie, mając 36 lat na karku, stwierdzam, że to najlepszy czas w życiu. Nastoletnie angsty dawno za mną, dylematy wczesnej dorosłości - jakie studia, jaka praca, co z mieszkaniem, podobnie. Osiągnęłam pewną stabilizację zawodowo i uczuciowo, czuję się o wiele atrakcyjniejszą kobietą, niż, powiedzmy te dziesięć lat temu, nie przejmuję się tak bardzo zdaniem innych i w ogóle czuję jakiś taki ogromny luz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Kowal Armani



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:23, 28 Sty 2015    Temat postu:

IMHO to, co nas najbardziej postarza, to opinia otoczenia. W wieku lat 20 przez pół roku mieszkałam z gimnazjalistką i pod koniec miałam ochotę kupić sobie balkonik od ciągłego słuchania o tym, jaka to jestem stara, jaka jestem na swój poważny wiek dziecinna, jak to mi wiele rzeczy już nie wypada itd.

Paniom i panom z większymi liczbami z przodu gratuluję luzu i dobrego samopoczucia. Tak trzymać! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 1007
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 1:12, 28 Sty 2015    Temat postu:

Oooo, nie wiedziałam że tu taka średnia wieku Very Happy Myślałam że jesteście młodsze. Gdzieś tak w moim wieku Wink
Ja mam 26 lat, ale w ostatnim miesiącu i tak dwa razy pani w sklepie poprosiła mnie o dowód... Cóż, efekt tego, że się nie maluję.
Niestety zaczęło dotyczyć mnie to, że pewne zachowania i ciuchy już nie przystoją... Chociaż jest to bardziej związane z pracą niż z wiekiem (ale jedno wynika z drugiego przecież). Nie wypada mi już śmigać w obdrapanych glanach, głupich koszulkach albo sczochranych koszulach w kratę z lumpeksu. No chyba że poza pracą, ale /żal mode: on/ praca to jedyne miejsce gdzie ostatnio wychodzę :C /żal mode:off/
Za to mój partner ma kryzys wieku, trzy dychy na karku, bez studiów, kiepska praca, nie sprzedaje swoich obrazów, przepieprzył życie, boi się że się zestarzeje i umrze szybciej i mnie zostawi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sakurako
Zakrzywiona Czasoprzestrzeń



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 2:27, 28 Sty 2015    Temat postu:

@Firrea, wątek wydobył na światło dzienne skrzętnie skrywane dowody osobiste 30-40+Wink) Jak myślisz - kto wchodzi i pisze w takim temacie?Wink

A poważnie, czas mija, a ja na szczęście coraz mniejszą ilością rzeczy się przejmuję. O ileż mniej się oglądam na opinie innych niż w wieku lat nastu! O ile więcej mogę!
To... ożywcze - tak, to dobre słowo. Poszerzył mi się katalog dostępnych zachowań i wyborów.
Ubrania - coś nie wypada? A kogo to obchodzi, skoro mnie się podoba i dobrze w tym wyglądam? Książki dla młodzieży? A kto mi zabroni? Eksplorowanie fandomu? Kto powiedział, że tylko nastolatki mogą być fangirl! Oglądając animacje śmieję się często w innych momentach niż siedzące na sali dzieciaki, ale czasem w tych samych - i wtedy spotykamy się w świecie, w którym dzielimy wspólną radość. A to niech będzie przykładem dla kolejnego pokolenia - można być dorosłym i nawet starym (o matko i córko, gdy miałam 10 lat osoby po 30tce to byli staruszkowie, chylący się nad grobem!) i zachować radość życia. A to przecież ich przyszłość, nawet jeśli o tym teraz nie myślą. Hmm.. Dydaktyzmem mi się ulało, ale co zrobić - misja życiowa zobowiązuje:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 3:35, 28 Sty 2015    Temat postu:

34. I jednak "starzenie" to wciąż trochę za mocne słowo. Ciało specjalnym problemem nie jest, ludzie dają mi średnio 6-7 lat mniej. Siwieć zaczęłam koło dwudziestki (geny), więc kompletnie mi się to ze starością nie skojarzyło (zresztą i tak od liceum się farbuję). Parę lat temu zaczęłam regularnie ćwiczyć i zbudowałam sobie taką muskulaturę, jaka w wieku nastu lat wydawała mi się nieosiągalnym kosmosem (no dobra, trochę to ostatnio spaprałam, ale to wina lenistwa, nie wieku). Właściwie jedyne, co mnie wkurza, to kwestia zegara biologicznego. To cholernie niesprawiedliwe, że 60-letni facet może sobie strzelić dziecko, a mnie zostało raptem jakieś 5 lat na rozmnażanie. Ciągle czuję się za młoda na dzieci, a z drugiej strony - chcę je mieć. Kiedyś.
Bo chwilowo bawię się świetnie, budując domki dla lalek, pisząc fanfiki i w ogóle robiąc mnóstwo niepoważnych, sprawiających frajdę rzeczy, których nie robiłam jako tzw. młoda dziewczyna.
Nigdy też nie czułam się lepiej w swoim ciele, a luz, jakiego nabiera się po trzydziestce w kwestiach fizyczności i seksualności, to już w ogóle bajka.
Żeby nie było tak różowo - lęk też jest. Długo miałam to podręcznikowe młodzieńcze poczucie omnipotencji, ale... dups, skończyło się. Parę lat temu śmierć była abstrakcyjna i teoretyczna, teraz czuję, że mnie realnie dotyczy. Może dlatego, że ostatnio odeszło w mojej rodzinie całe pokolenie. Trochę trudno czuć się młodo, kiedy się już nie ma Babci (a zawsze się miało). Kiedyś czułam, że mogę w każdej chwili rzucić wszystko, wyjechać na drugi koniec świata i zacząć życie od nowa. Teraz też teoretycznie mogę (i czasem, czasem bym chciała) - ale tego nie zrobię. Bo już mnie tak nie gna, bo rodzice mnie potrzebują, bo z partnerem zbudowałam coś fajnego... Zakorzeniłam się i zaczęłam podejmować bardziej długofalowe decyzje. Taki etap. Ale żeby zaraz starość... Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 11:41, 28 Sty 2015    Temat postu:

Ja dopiero w czerwcu skończę 25 ale przeraża mnie to niesamowicie. Nie mam pracy, chłopaka ani żadnej stabilizacji życiowej. Mam nadzieję, że chociaż uda mi się w tym roku skończyć studia. Ale jak patrzę na znajomych w moim wieku to im zazdroszczę. Więc to nie chodzi o wiek ale o to co się osiągnęło. Ja nie osiągnęłam praktycznie nic, moje doświadczenie życiowe równa się zero. No i na dodatek te ciągłe wypytywania rodziny kiedy sobie kogoś znajdę. Gdy byłam młodsza to ciągle czytałam o tych biednych 20-30latkach wypytywanych przez otoczenia o chłopaka. No i teraz na mnie przyszedł ten moment. Unikam wszelkich spotkań rodzinnych bo nie mam się czym pochwalić- ani dziecka, męża, pracy czy magistra w kieszeni (choć jestem tylko rok do tyłu).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 13:31, 28 Sty 2015    Temat postu:

Dwa tygodnie temu skończyłam cztery dychy, a czuję się bardziej żywa niż 10 lat temu. Tak jak Królik, dopiero po trzydziestce przestałam się przejmować całą kupą rzeczy.
Zmarszczki? Lubię je. Siwe włosy? No są, i co z tego. Ciuchy? Pfff, jak się komuś coś nie podoba, to niech nie patrzy (na szczęście dla otoczenia mam w miarę dobry gust Wink ). Zachowania? Boru... Ostatnio usłyszałam, że jestem jak Pinkie Pie, więc tego, no, nie rozmawiajmy o zachowaniach. Identyfikacja? To już w ogóle jest z czapy. Wiek metrykalny ma się nijak do duchowego. Jak się mam identyfikować z równolatką lub osobą młodszą, która zachowuje się jak skwaszona skamielina w occie? A niech idzie w pyry.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Śro 13:32, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 14:08, 28 Sty 2015    Temat postu:

Nie sadzicie, ze to interesujace, ze malo kto sie czuje "na swoj wiek" ? Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:01, 28 Sty 2015    Temat postu:

Hmm... Owszem, ale ja np. mam problem z określeniem tego jak bym się miała czuć, żeby było to odpowiednie do mojego wieku. Serio, zastanawiałam się nad tym już kilka razy i nie wiem... Może to głupie, ale tak właśnie uważam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 844
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:05, 28 Sty 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
Nie wypada mi już śmigać w obdrapanych glanach, głupich koszulkach albo sczochranych koszulach w kratę z lumpeksu.

Heh, u mnie w pracy (jednej i drugiej) wszyscy się tak ubierają - oprócz szefa sekcji, dyrektora do spraw naukowych i jednego kolegi, którego wypychamy do robienia prezentacji. Jeden ze starszych współpracowników dumnie paraduje w koszulce z maską Dartha Vadera i napisem "Najlepszy tata świata" (prezent od córki). Zamiast glanów czasem są tenisówki albo buty turystyczne, jedna koleżanka ma zwyczaj zdejmować buty i opierać na biurku stopy w pasiastych skarpetkach, a inny kolega - chodzić po biurze boso i w japonkach, nawet w zimie.

Uwielbiam swoje prace ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:22, 28 Sty 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Nie sadzicie, ze to interesujace, ze malo kto sie czuje "na swoj wiek" ? Smile

Bo generalnie poglądy na to, co wypada są przestarzałe- popatrzcie na "40 latka"- sztruks, wąs i dostojeństwo. Jego żona- kostiumik i trwała. Która babcia dzisiaj się tak ubiera, nie mówiąc o współczesnych odpowiednikach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:51, 28 Sty 2015    Temat postu:

Bo kiedyś strój dużo silniej niż teraz wyznaczał rolę i pozycję społeczną. Jeszcze w XX wieku na wsi, jak dziewczyna brała ślub, to obcinała warkocze i wkładała czepiec (albo - u Żydów - perukę).
To wszystko zanika dopiero od kilkudziesięciu ostatnich lat - chociaż i tak nie wszędzie. Np. jak idę ulicą w Poznaniu, widzę bardzo dużo dziewczyn - na oko dwudziestoparoletnich - w uniformach w stylu: kostiumik w beżach albo pastelach, czółenka, grzeczna, zachowawcza fryzura i filigranowa biżuteria (zwykle złota). Jak zwróciłam na to uwagę znajomemu poznaniakowi, usłyszałam: "No ale przecież to normalne, że w pewnym wieku człowiek zaczyna się ubierać bardziej formalnie". Ę?

A co do czucia się "na swój wiek"... Mam wrażenie, że im człowiek młodszy, tym bardziej się czuje doświadczonym przez los starcem Wink. A im starszy, tym częściej patrzy na rówieśników ze zdumionym: "kto są ci łysi faceci i te baby, co wyglądają jak moja ciotka?", w ogóle nie zaliczając do tej grupy siebie.

Ed. literka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Śro 18:54, 28 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Zakochana Balladyna



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1132
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:55, 28 Sty 2015    Temat postu:

To i ja się wiekowo obnażę: 32.
Przeszkadza mi brak stałej pracy i tymczasowo znów pomieszkuje u rodziców. Wkurzam się, bo miałam dobre plany, które wzięły w łeb. Do dziecka mi nie spieszno - z porywów instynktu macierzyńskiego skutecznie leczy mnie starsza siostra przyprowadzając swoje dzieciaczki. Po każdej wizycie co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nigdy nie chcę byc mamą. Nigdy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2935
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:56, 28 Sty 2015    Temat postu:

A nie dawno myślałem, że masakra, sami młodzi tutaj, zastanawiają się na jakie studia iść... a tu okazuje się, że 25 letni Vah (no, 26 na roczniki) to prawdziwy młody bóg! Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1493
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:25, 29 Sty 2015    Temat postu:

W kwietniu mi stuknie 25 i czuję się teraz przy Was jak gówniara. xD Zwłaszcza że prawie zawsze jakimś cudem jestem tą najstarszą w towarzystwie, a tym razem jakoś mi tak bliżej do tej dolnej granicy. Serio, praktycznie każdy z moich przyjaciół jest młodszy, od kilku miesięcy do kilku lat, jedyne starsze wyjątki to w najlepszym wypadku dalsi znajomi, których widuję od wielkiego dzwonu. I swego czasu miałam na tym punkcie ogromne kompleksy i czułam się strasznie staro. A potem zaczęłam się spotykać z młodszym facetem i jakoś mi przeszło. Razz No, ale poważnie, chyba wreszcie przestałam się tak bardzo przejmować tym, ile mam lat.
Zresztą, starzenie się jako proces nigdy mnie jakoś bardzo nie przerażało. Przeraża mnie starość. Boję się tego, że będę stara i... właściwie nie wiem, co dalej. Na ogóle staram się o tym nie myśleć, ale jak mnie czasem coś najdzie, to się po prostu boję. I mam tylko nadzieję, że z wiekiem mi to przejdzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Czw 0:54, 29 Sty 2015    Temat postu:

Vahu, ja 24. Na roczniki. Teraz czuję się jak dziecko. Ale żarty na bok.

Żeby dokładnie opisać, co myślę o starzeniu się, taki post z tumblerka:
"WEBSITE: You have to be over the age of 18 to enter this site.
ME: haha lol yeah sure i am *clicks*
ME:
ME: wait i'm 20 years old
Mój komentarz: 24 ;__:"

Generalnie ja się czuję i zachowuje trochę jak Jaskier i, parafrazując Dijkstrę, mam lat blisko 30, wyglądam na blisko 20, wyobrażam sobie, że mam nieco ponad 15, a postępuję, jakbym miała niecałe 10. No dobra, to ostatnie tylko czasami.

I nawet jeśli czasem wkurza mnie, że jeszcze nie skończyłam studiów, że nie wiem, co będę robić po nich i zastanawiam się, czy nie zacząć drugich i czy nie zostać na wieki wieków studentem czegośtam, że co prawda mam pracę, ale nie jest to praca długodystansowa (no kto wytrzyma latami w call center, to nie jest praca marzeń, umówmy się), że aktualnie szukam mieszkania, więc mieszkam z rodzicami, że wszyscy się pytają, czemu CIĄGLE nie mam chłopaka, a akurat ekspedientka w sklepie jakoś przestała pytać o dowód, kiedy kupuję alkohol lub papierosy... I nawet jeśli mnie to czasem wkurza, to nie mam wrażenia, że oto przekroczyłam dawno magiczną 20, zaraz będzie jakaś magiczna 30, 40 itd. Ja ciągle mam wrażenie, że będę taka, jak jestem, będę fangirlować co i kogo mam tylko ochotę, nosić infantylne koszulki, trampki i uprawiać hipsteriadę z fryzurami i oprawkami okularów, bo to jestem ja i nie widzę, żebym od jakiegoś 16-18 roku życia bardzo się wewnętrznie czy zewnętrznie zmieniła.
No, pomijając, że zmiany zewnętrzne przyjdą, bo to nieuniknione Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:48, 30 Sty 2015    Temat postu: Re: Starzenie sie

le-vo napisał:
Croyance napisał:
Ja w tym roku skoncze 38

Serio? Nigdy sie nad tym nie zastanawialam ale w realu dalabym ci max. 30. Very Happy


TAK DO MNIE MOW Very Happy Very Happy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią 18:32, 30 Sty 2015    Temat postu:

Nie czuję się jakoś staro, chociaż wiecznie jestem zmęczona, ale to akurat wina trybu życia, jaki prowadzę. Strasznie denerwuje mnie to, że rodzina/znajomi/wszyscy, którzy wiedzą lepiej, mówią mi, że X lat po dwudziestce, to już "pewnych rzeczy nie wypada" - pewnie, biorę łopatę i już przyzwyczajam się do piachu.

Natomiast moją bolączką jest to, że chwilę po dwudziestce osiwiała mi połowa włosów. Wink

I mam podobnie jak Rewa. Boję się starości. Wiem, że kiedyś nadejdzie i umrę. Boli mnie to, że kiedyś nie będę już mogła jeździć na wykopaliska (albo robić wielu rzeczy, które lubię), bo wysiądą mi plecy, stawy i mózg. Niekoniecznie w tej kolejności. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Japoński Mafiozo



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1267
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:13, 31 Sty 2015    Temat postu:

Mnie najbardziej przeraża perspektywa starości moich bliskich - to znaczy np. sytuacja, w której moi rodzice nie będą mnie poznawać, na ten przykład.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:01, 31 Sty 2015    Temat postu:

Heh, ja w sierpniu będę mieć dopiero 21 lat, a to niesamowite dla mnie jak wiele rzeczy wydaje mi się "dawnych". Przede wszystkim, jak sobie przypomne jakąś bajkę, którą kiedyś tam oglądałam, czy czytane książki/czasopisma. Tak dobrze to pamiętam, to sobie myślę, no nie może być stare. A to było 13 lat temu Very Happy . Też tak macie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Fanka Kupichy



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1493
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:21, 31 Sty 2015    Temat postu:

Tak! Tym bardziej, że wzięło nas ostatnio z przyjaciółką na wspominki, przy których się dopiero okazało, ile czasu naprawdę już minęło. A wydaje się, jakby to było góra dwa, trzy lata temu. A już zwłaszcza rzeczy, które się działy w okresie 1997-2004, na co dzień to sobie nawet sprawy nie zdaję z tego, że już ponad dziesięć lat od tego czasu minęło. Dla przykładu cały czas mi się wydaje, że pierwszego "Shreka" nakręcili nie dalej jak pięć lat temu. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:36, 31 Sty 2015    Temat postu:

Tak rozmyślając o mojej starości przypomniałam sobie to:

https://www.youtube.com/watch?v=3Y5SAM91oG4


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8636
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:45, 11 Lut 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
O tym, że aktorki, także te starsze od Danuty Stenki, to kobiety z ogromnym potencjałem, świadczą choćby poczynania Krystyny Jandy. Dyrektorka teatru Polonia, choć ma 62 lata, jest aktywna zawodowo.


Mozliwe, ze tak dlugo mieszkam w Norwegii, ze stracilam pespektywe, ale czy 62-letnie pracujace kobiety to takie kuriozum, ze trzeba dodawac "choc" ? Szczegolnie w kontekscie wczorajszego artykulu na Pudelku o aktorce, ktora obchodzila setne urodziny, a wciaz grywa w polskich teatrach. Zakladajac, ze czlowiek tej setki dozywa, majac 62 lata jest nieomal w polowie swojego zycia, to troche za wczesnie, zeby sie klasc do grobu.

I tak sobie mysle, ze nasze postrzeganie tego, kto jest stary a kto mlody, mogla zaburzyc wojna. Ludzie, ktorzy ja przezyli, jak i nastepujace po niej ciezkie lata stalinizmu, nie wygladaja tak rzesko i sprawnie, jak moj osiemdziesiecioletni norweski sasiad, ktory rabie drzewo w lesie na opal z nudow. Moje babcie, bedac w tym wieku, ledwo sie poruszaly.

Swoja droga, moja lokatorka, jak i narzeczony, uwazaja, ze pomysl podniesienia wieku emerytalnego to spisek rzadu, ktory ma na celu wybicie starszych ludzi - bo im mniej ich dozyje do emerytury tym taniej dla kraju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 12:23, 11 Lut 2015    Temat postu:

Coś w tym może być, ja np. zauważyłam że marokańskie baby już po 50tce są bardzo zniedołężniałe i schorowane - większość jest bardzo otyła i ma problemy z chodzeniem. Tutaj 85letnia babcia z dołu lata sobie z koleżankami samolotem do Turcji na bingo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin