Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Savoir vivre w komunikacji publicznej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 14:51, 19 Lis 2015    Temat postu:

Nie, zakupy się przewracają, zgniatają itd, a na torebkę już w ogóle nie mam miejsca. Tak robię dopiero, jeśli w tramwaju się zagęszcza.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Czw 14:52, 19 Lis 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1410
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:58, 19 Lis 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
U mnie doszedłby do tego Piwosz Smrodliwy/Niecierpliwy, co to nie jest w stanie wytrzymać z otwarciem piwska do momentu, gdy znajdzie się w miejscu mniej publicznym.
Cytat:
NIENAWIDZĘ, ale to NIENAWIDZĘ, jak są wolne miejsca siedzące, a ludzie nie siadają. No posadzałabym siłą, aczkolwiek awantura o to jeszcze we mnie dojrzewa.

Najlepsza sytuacja, gdy są jakieś dwa wolne siedzenia, ludzie ściśnięci jak sardynki, ale każdy unosi się honorem i nie siądzie. I tak paczą na te siedzenia, intensywnie paczą. Siedliby, ale nope, przecież nie wypada.
Mnie z kolei największy szlag trafia, gdy ludzie robią zbity tłum w pobliżu drzwi. Próbuje człowiek wejść, oburzeni stłoczeni protestują, bo przecież miejsca nie ma, zapałki nawet nie wciśniesz. A że w środku luźno? Chrzanić. Nie ma miejsca. Nie wpuszczą i już! Zdarzało mi się z tego powodu zostać na przystanku.

Skoro już się wywiązała dyskusja o jedzonku, to takie mam pytanie: często trafiacie na ludzi, którzy w pociągach dalekobieżnych jedzą smrodliwe rzeczy? Ciągle słyszę, że takie jedzenie w małym przedziale to przesada. I nie wiem, czy Polacy w pociągach zazwyczaj odżywiają się kiełbą (zabójczo czosnkową), jajkiem i ogórkami kiszonymi, czy to po prostu takie moje szczęście? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:02, 19 Lis 2015    Temat postu:

Z tym siadaniem na wolnych siedzeniach to jest tak: mnie też wkurza, jak uparcie nikt nie usiądzie, ale z drugiej strony i mi zdarza się nie siadać. Z bardzo prostej przyczyny: jeżeli jest naprawdę duży tłok, a siedzenie, choćby i zaraz obok mnie, zwalnia się jeden przystanek przed moim docelowym, to wolę postać - po prostu nie opłaca mi się siadać i za trzy, cztery minuty przeciskać przez tłum (a opuszczanie miejsca siedzącego w godzinach szczytu nie jest niczym przyjemnym). Dlatego staram się zachować wyrozumiałość, jak widzę takie sytuacje.

Dora, ja może dużo pociągami nie jeżdżę, ale raczej nie trafiam na takich smakoszy. Oczywiście parę razy mi się zdarzyło, bywało też tak, że ludzie wieźli jakieś wyjątkowo aromatyczne jedzenie typu kiełbasa z czosnkiem właśnie (tak, że aż sobie życzyłam, żeby jednak to zjedli raz a dobrze Razz) i zgadzam się, że to wyjątkowo uciążliwe. Znacznie częściej jednak spotykałam takie osoby jeżdżąc na krótkich trasach - przez całe liceum dojeżdżałam do szkoły pociągiem z mojego niedużego miasta do miasta wojewódzkiego (około 50 km), po drodze były (znaczy, no, nadal są) cztery stacje: trzy powiedzmy-że-wioski i jedno chyba już miasto, pociąg zawsze był zapchany, bo ludzie dojeżdżali i do szkół, i do pracy, no i nieraz bywało, że (raczej ci w wieku 35+ niż młodzież) zajadali się po drodze różnymi smakołykami albo je przewozili. A na moim mazurskim zadupiu jeszcze wtedy na tej trasie jeździły normalne pociągi, z przedziałami, dopiero jak byłam w klasie maturalnej wprowadzili tzw. szynobusy (w każdym razie u nas tak się na to mówi) - więc jak się miało pecha trafić do przedziału z takim delikwentem, to było kiepsko.

E: sens


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 16:03, 19 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 16:06, 19 Lis 2015    Temat postu:

Dora napisał:

Najlepsza sytuacja, gdy są jakieś dwa wolne siedzenia, ludzie ściśnięci jak sardynki, ale każdy unosi się honorem i nie siądzie. I tak paczą na te siedzenia, intensywnie paczą. Siedliby, ale nope, przecież nie wypada.

Ja prawie zawsze siadam, jak widzę takie miejsca. Jestem zbyt leniwa, żeby stać. Huehuehue Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZonaMysi
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 07 Gru 2013
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:20, 19 Lis 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Cytat:
Szybko zlokalizowałam źródło zapachu-słoiki. Dla mnie to było niezwykłe, bo zawsze ten stereotyp o słoikach uważałam za mocno przerysowany i sam w sobie mnie śmieszył, a tu takie zderzenie z rzeczywistością.

Nie wiem, ile było tych słoików, zresztą - niektórzy ludzie faktycznie wożą te obiady między miastami, więc może było tak, jak podejrzewasz - ale jest mnóstwo powodów, dla których ktoś może wieźć obiad w słoikach środkami komunikacji miejskiej Very Happy Są ludzie, którzy w ten sposób przewożą do domu np. obiady kupione w stołówce (co prawda jestem w stanie sobie wyobrazić bardziej wygodne opakowania, no ale co kto lubi), można wieźć obiad komuś z rodziny/znajomemu... No, niekoniecznie od razu taka osoba jest "słoikiem" Wink


Akurat nie mam nic do wożenia słoików,sama kiedyś tak obiady dla dziadka transportowałam.
Raczej chodziło mi o to, że stereotyp o "słoikach" traktowałam jako miejską legendę Wink

Zupa w torebce foliowej? Very Happy Nie wpadłabym na to.

Dora napisał:

Mnie z kolei największy szlag trafia, gdy ludzie robią zbity tłum w pobliżu drzwi. Próbuje człowiek wejść, oburzeni stłoczeni protestują, bo przecież miejsca nie ma, zapałki nawet nie wciśniesz. A że w środku luźno? Chrzanić. Nie ma miejsca. Nie wpuszczą i już! Zdarzało mi się z tego powodu zostać na przystanku.


Dokładnie tak samo jest w zatłoczonych pociągach rano-ludzie w Ursusie zostają na stacji, bo niby nie ma miejsca,a na następnej, we Włochach, jeszcze trochę się wciśnie. Po prostu ludzie jakoś przesuwają się bardziej do środka, szkoda że dopiero po zamknięciu drzwi.
Niby może boją się, że nie wysiądą i dlatego stoją bliżej wyjścia, tyle że na Zachodniej mało kto wsiada, a na następnych dwóch stacjach, Ochocie i Śródmieściu, pociąg praktycznie pustoszeje, więc nie ma mowy żeby ci wszyscy ludzie spod drzwi nie mogli wysiąść na swojej stacji. Może lubią przewiew?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ZonaMysi dnia Czw 20:21, 19 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 22:33, 19 Lis 2015    Temat postu:

Kobalamina napisał:
Ja prawie zawsze siadam, jak widzę takie miejsca. Jestem zbyt leniwa, żeby stać. Huehuehue Very Happy

To jak ja. Very Happy Po to są siedzenia.
Cytat:
Zwykle tak robię, jeśli już jadę tramwajem (bo zwykle wracam z zakupów na piechotę). Nie mam jak trzymać jednocześnie reklamówek i jakiegoś uchwytu, a na brudnej podłodze nie chcę tych zakupów kłaść.

Jeśli się przy tym nie blokuje przejścia i kilku wolnych miejsc, to spoko. Very Happy No ale jak mamy panią bądż pana gabarytów trzydrzwiowej gdańskiej to i 4 miejsca się zablokują - dwa częścią zadnią osobnika, dwa przez siateczki. Och, jak raz na mnie taka damessa, grzecznie przeproszona, albowiem gdyż przez pół miasta w telepiącym sie jelczu stać nie miałam najmniejszego zamiaru, fukała! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Czw 22:34, 19 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Pią 0:02, 20 Lis 2015    Temat postu:

Ja nie mam węchu, nie mam pojęcia, jak mocno woni mcdonald, jak mocno kebab. Myślałam raczej pod "ktoś je, A JA NIE".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 10:50, 20 Lis 2015    Temat postu:

Wiecie co, tutaj na zgniłym zachodzie nie ma normalnego mięsa (tzn idzie znaleźć, ale jest potwornie drogie) i jak mamy loty do Polski albo na Litwę czy Estonię to jak nam tak zapachnie kiełbaską i ogórkiem kiszonym to mamy ochotę wyrywać ludziom kanapki z rąk, takie to dobre...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 14:01, 20 Lis 2015    Temat postu:

A co masz na myśli pod postacią normalnego mięsa? Inny proces hodowli, przetwarzania?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 14:15, 20 Lis 2015    Temat postu:

Jest albo koszmarnie przetworzone, albo niedosolone, a w ogóle praktycznie nie znajdziesz wędzonego, ewentualnie wszystko w/w naraz. Kupiłam sobie właśnie szynkę szwarcwaldzką to jak bonie dydy, omal się nie porzygałam, bo to było po prostu surowe mięso. Nie wiem co z resztą tego mam zrobić, może jak to upiekę to nie będzie aż tak obrzydliwe.

Edyta: a w ogóle to szynka niemiecka w ogóle nie pachnie jak szynka. Pachnie jak mokry karton albo jak plastik w który jest zapakowana.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Pią 14:18, 20 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pią 22:05, 20 Lis 2015    Temat postu:

Komunikacja miejska, mój ulubiony temat do narzekań!
Odkąd się przeprowadziłam (parę miesięcy temu), dosłownie wszędzie dojeżdżam metrem, bo tak najszybciej i najłatwiej. Horror wszystkich podróży komunikacją miejską to jest metro między 7-9 rano i potem 16-17 po południu. Trafia się oczywiście sama klasyka, taka jak stanie w drzwiach, zbijanie się w duże grupy tuż przy drzwiach (bo ktoś zaraz wychodzi! Ja wiem, że meterko ze Słodowca do centrum jedzie niecałe 15 minut, ale to jest jednak parę stacji, gdzie po drodze zawsze zapieprzone ludźmi po sufit Dworzec Gdański i Arsenał, na miłość borską!), nie siadanie na wolnych miejscach, bo a nuż na którejś stacji wsiądzie ktoś starszy, to akurat miejsce będzie czekać, wuj z tym, że ten ktoś starszy nijak się do tego miejsca nie dopcha, bo wszyscy stoją w drzwiach, ktoś coś wpierdziela, gada przez telefon, a i to często wylewając jakieś swoje gorzkie żale i intymne szczegóły, bo chyba myśli, że przez turkot metra nie słychać (hint: słychać)... Aha. I notoryczne trzymanie plecaków na plecach. Dostać czymś takim w twarz w tym największym ścisku to sama przyjemność, naprawdę. No i notorycznie zarabiam łokciami po gębie, bo ktoś truchta do wyjścia i taki jest rozkojarzony!
Ale i tak nic mnie bardziej nie wkurza niż wysiadanie z takiego pociągu. Stoją te ludzie w drzwiach jak kołki, na centymetr się nie przesuną, nie wysiądą, oni KONIECZNIE muszą stać w przejściu, bo jak wysiądą na te kilka sekund, to niechybnie pociąg odjedzie bez nich. NO PRZECIEŻ TO METRO NIE ODJEŻDŻA TAK ZNOWU SZYBKO ZE STACJI... I odwrotna sytuacja: ludzie wpierdzielający się do metra nim wszyscy wysiądą, zapewne również w strachu o to, że to metro im odjedzie. Ostatnio wpieniła mnie taka sytuacja: chcę wyjść sobie z metra na Świętokrzyskiej, coby wskoczyć szybko w drugą linię, bo już i tak byłam spóźniona do pracy, ale nie chciałam spóźniać się bardziej, a tu nagle wsiada facet z, lekko licząc, dziesiątką dzieciaków, coś tam gadając do swoich znajomych, wpycha ci on te bachorzyska jak bagaże do tego pociągu, ja robię miedzy kręcącymi się pod nogami dzieciakami slalom i rzucam do faceta, który wespół w zespół ze swoim kumplem blokuje wyjście "przepraszam, chciałabym wysiąść!", na co sfukany facet zaczyna do mnie sapać "co to za brak kultury, ja z dziećmi jadę!". Przecisnęłam się między facetami na chama, nawet nie miałam siły odpowiadać, bo wszystko mi opadło.
Boże, jak ja nie lubię komunikacji miejskiej czasem...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pią 22:21, 20 Lis 2015    Temat postu:

Wszystko to nic w porównaniu z menelami - smrodylami. Dzisiaj rano najpierw wsiadł do tramwaju jeden. Uciekłam czym prędzej na drugi koniec wagonu (bo naprawdę mało brakowało, a puściłabym pawia), a dwa przystanki dalej wsiadł następny. Ja pierniczę, jak można tak przeraźliwie cuchnąć?!?

Za to w drodze powrotnej zmuszona zostałam do wysłuchania trzech długich rozmów telefonicznych pewnej pani, która w niewybredny sposób obrabiała tyłek swojej siostrzenicy, przy czym było bardzo mocno widoczne, że żółć babę z zazdrości zalewa. Gdyby ta siostrzenica usłyszałaby chociaż 1/5 tego, co ta wredna prukwa gadała, to chyba zabiłaby babsko na miejscu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1410
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:53, 20 Lis 2015    Temat postu:

Cytat:
Wszystko to nic w porównaniu z menelami - smrodylami. Dzisiaj rano najpierw wsiadł do tramwaju jeden. Uciekłam czym prędzej na drugi koniec wagonu (bo naprawdę mało brakowało, a puściłabym pawia), a dwa przystanki dalej wsiadł następny. Ja pierniczę, jak można tak przeraźliwie cuchnąć?!?

W moim obecnym miejscu zamieszkania menele zimują sobie w tramwajach i autobusach. Niech tylko temaperatura spadnie, a nie znajdzie człowiek wolnego od smrodu pojazdu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Floréal
Kolega Krasula



Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 440
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:45, 21 Lis 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dzisiejszy odcinek podcastu Zombie vs Zwierz o dobrym wychowaniu, jest też trochę o komunikacji miejskiej. Może kogoś zainteresuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:32, 21 Lis 2015    Temat postu:

Broz, I know this pain. Ostatnio jechałam autobusem, ledwo wsiadłam, bo tłok niesamowity, po czym przecisnęłam się nieco dalej i nagle okazało się, że jest całkiem luźno. Po prostu wszyscy uznali, że trzeba stać tuż przy drzwiach, bo na dworcu centralnym mało kto wysiada, pewnie się autobus nawet nie zatrzyma, co nie? Nie cierpię tłoku, czasem specjalnie czekam na kolejny tramwaj albo wybieram inną trasę, żeby tego uniknąć. Mnie czasem naprawdę przeraża przejechanie kilku przystanków w autobusie tak zatłoczonym, że drzwi się nie otwierają. o.O Wtedy faktycznie staram się wcisnąć jak najbliżej wyjścia, bo inaczej się niemal duszę. Ale na litość, jak mnie wkurzają takie zachowania! Dopisałabym jeszcze nieznajomość złotej zasady ruchomych schodów: lewa wolna! Grrrrrrrr.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Sob 15:41, 21 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzabcia
Super Roksana w czapce z daszkiem



Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 861
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szkocja

PostWysłany: Sob 16:48, 21 Lis 2015    Temat postu:

Smierdzacy menele w autobusach to zmora :/ Wiem, jestem jakas dziwna, ale jak taki wsiadal i ludzie sie przesiadali, zeby jak najdalej od niego siedziec, ja zazwyczaj staralam sie twardo zostac na miejscu. Nie chcialam, zeby menel sie zle poczul, lol. Z jednej strony smrod straszny, a z drugiej - a co, jesli bedzie mu przykro?


[link widoczny dla zalogowanych] - to tak na ten temat.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rzabcia dnia Sob 17:05, 21 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZonaMysi
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 07 Gru 2013
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:05, 21 Lis 2015    Temat postu:

No, też mam tak samo. Kiedy był ten cały orkan Xavery, jakieś 2 lata temu, wracałam do domu praktycznie ze Starówki. Normalnie jedzie się autobusem koło 40 minut, wtedy przez pogodę jechałam 2 godziny. Klapnęłam sobie, jadę autobusem, ogólnie pusto było w miarę. Chyba czytałam książkę, a na pewno miałam słuchawki na uszach. Jakoś po 1,5 godziny jazdy zorientowałam się, że dziewczyna siedząca kawałek dalej, przodem do mnie, zasłania twarz szalikiem. Myślałam, że może ma chore gardło czy coś. Niedługo usłyszałam podniesione głosy (na tyle, że wybiły się ponad muzykę). Zdjęłam słuchawki, spojrzałam w stronę źródła hałasu i okazało się, że to 3 babcie awanturują się, że tutaj jedzie menel i że jak tak można, że kierowca ma natychmiast go wyrzucić, bo nie da się oddychać. Kierowca chyba odpowiedział, że nie może tego zrobić. Ostatecznie bezdomny wysiadł na następnym przystanku. Dodam jeszcze, że sama niczego nie czułam z powodu mocnego przeziębienia.
Z jednej strony ok, taki zapach jest okropny, jeszcze w ogrzewanym autobusie, na dodatek jeśli dystans od jednego przystanku do drugiego pokonuje się co najmniej kilkanaście minut z powodu korków i nie da rady wpuścić świeżego powietrza. Z drugiej strony smutno mi się zrobiło, gdy usłyszałam tę awanturę. Faktycznie, w taką pogodę nie życzyłabym najgorszemu wrogowi włóczenia się na zewnątrz. W takim wypadku myślę raczej o źle działającym systemie pomocy społecznej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 19:14, 21 Lis 2015    Temat postu:

Ależ w każdym większym mieście są miejsca, w których bezdomni mogą się umyć i wyprać ubrania, trzeba tylko chcieć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niofomune
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:13, 21 Lis 2015    Temat postu:

Że tak pojadę na chwilę prywatą - żyję w domu z człowiekiem, który jest w stanie się kilka dni nie myć, bo nie, odpieprzcie się, jestem zajęty. I na początku też próbowaliśmy rozwiązywać tę sprawę spokojnie i dyplomatycznie, ale tak się po prostu nie dało i trzeba było po prostu stawiać ultimatum, że nie, nie jesz razem z nami obiadu, jeśli będziesz śmierdział kilkoma ostatnimi nocami. Wbrew pozorom to niekoniecznie jest tak, że taka osoba nie ma się gdzie wykąpać, ale może po prostu być, nomen omen, śmierdzącym leniem, któremu jest wszystko jedno, czy ludzie w jego otoczeniu mają czym oddychać, bo skoro on już tego nie czuje, to w czym problem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Sob 20:40, 21 Lis 2015    Temat postu:

Bezdomnego to ja jeszcze rozumiem, że jak na dworze zawierucha gdzieś się chce chociaż na chwilę w ciepłym schować. Nie żeby śmierdział od tej wyrozumiałości mniej, ale chyba więcej złości budzą we mnie osobniki pokroju pana wspomnianego przez Niofo jak i wyperfumione oraz na wszelkie inne sposoby woniejące nadmiernie.
Z niezbiorkomowych rzeczy - do szału i, niestety, mdłości doprowadzają mnie perfumopodobne odświeżacze w samochodach i innych miejscach publicznych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1410
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:07, 21 Lis 2015    Temat postu:

Cytat:
Z jednej strony ok, taki zapach jest okropny, jeszcze w ogrzewanym autobusie, na dodatek jeśli dystans od jednego przystanku do drugiego pokonuje się co najmniej kilkanaście minut z powodu korków i nie da rady wpuścić świeżego powietrza. Z drugiej strony smutno mi się zrobiło, gdy usłyszałam tę awanturę. Faktycznie, w taką pogodę nie życzyłabym najgorszemu wrogowi włóczenia się na zewnątrz. W takim wypadku myślę raczej o źle działającym systemie pomocy społecznej.

Pragnę wyjaśnić: nie mam serca z kamienia. Absolutnie nie pogardzam ludźmi tylko dlatego, że piją i są bezdomni. Nie mnie to oceniać. Przykro mi, że skopali sobie życie lub życie ich tak skopało, że znaleźli się w takiej sytuacji.
Tyle że smutne koleje losu nie usprawiedliwiają w moich oczach kompletnie naprutego człowieka, który wsiada w zasikanym i zarzyganym ubraniu do zbior-komu i nierzadko jeszcze spożywa tam alkohol, bo tramwaj to przecież taka cieplutka melina na szynach, paręnaście kursów od końcowego do końcowego i kolejny dzień przezimowany.
Jestem przekonana, że da się być bezdomnym, a jednocześnie nie być cuchnącym menelem. I jeśli ktoś wybiera (lub nałóg za niego wybiera) opcję "jestem wiecznie napruty i cuchnący" to bardzo mi przykro, ale niech robi to gdzie indziej. Jego prawo się nawalić, moje - nie słuchać jego pijackiego bełkotu i nie wąchać odchodów. I uważam, że to nie jest jakieś widzimisię przewrażliwionej damessy, bo polskie prawo zabrania spożycia alkoholu w miejscach publicznych, a regulaminy najróżniejszych przewoźników zabraniają przewozić rzeczy cuchące i brudne.
Jak pisałam: co kto wybiera - jego sprawa, ale innym w miejscu publicznym ma prawo to przeszkadzać.

E: doprecyzowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dora dnia Sob 21:16, 21 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 10:44, 01 Gru 2015    Temat postu:

Tak mi sie przypomniało kolejne zbiorkomowe zełko, bo akurat tam siedziałam: babony (bo najczęściej są to panie, lat około 60-70, dość obfite, acz żywotne i chyże) dosiadające się do człeka na "póltoraosobowym" siedzeniu. Człowiek by chętnie ustąpił, ale zanim wstanie zasiada taka i przydusza do okna, bo "ja się tu koło pani zmieszczę".

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Wto 10:46, 01 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:52, 01 Gru 2015    Temat postu:

Ja w ogóle nie rozumiem, kto i po co wymyślił te "półtoraosobowe" miejsca. No wtf, nawet jak siądzie dwoje ludzi szczuplejszych ode mnie, to jest to dość... niekomfortowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 12:19, 01 Gru 2015    Temat postu:

Mal napisał:
Ja w ogóle nie rozumiem, kto i po co wymyślił te "półtoraosobowe" miejsca. No wtf, nawet jak siądzie dwoje ludzi szczuplejszych ode mnie, to jest to dość... niekomfortowe.

Też nie bardzo wiem na kij od mietły toto. Chociaż na przykład matka z dziecięciem się zmieści, dwie chude osoby od biedy też. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5785
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 15:03, 01 Gru 2015    Temat postu:

Raz jakaś babka mi się wcisnęła na takie półtoraoosobowe. I jeszcze miała pretensje, że nie trzymam łokci przed sobą (z reguły tego nie robię, chyba że osoba koło mnie jest przy kości albo zajmuje >1,0 miejsce z innej przyczyny niezależnej od siebie). Sama też jakaś bardzo szczupła nie jestem, więc nie wiem, jakim cudem uznała to pół miejsca obok mnie za odpowiednią miejscówkę dla siebie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 19:39, 01 Gru 2015    Temat postu:

Idealne, jak się ma dzieciaka. Albo dużo pakunków.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Japoński Mafiozo



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1279
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Śro 12:12, 02 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Mnie z kolei największy szlag trafia, gdy ludzie robią zbity tłum w pobliżu drzwi. Próbuje człowiek wejść, oburzeni stłoczeni protestują, bo przecież miejsca nie ma, zapałki nawet nie wciśniesz. A że w środku luźno? Chrzanić. Nie ma miejsca. Nie wpuszczą i już! Zdarzało mi się z tego powodu zostać na przystanku.

O, to to. Wczoraj nie wsiadłem do autobusu przez to, dziś wpychałem się prawie na chama bo mi drzwi tyłek przycinały, a w przejściu prawie nikt nie stał, wszyscy koło wejścia

A co powiecie na taki typ: starszy pan który musi się wygadać? Z reguły jest to pan. Nie patrzy czy ktoś słucha, zwraca się w stronę najbliższej osoby i zaczyna. Jedziemy ulicą Bitwy Warszawskiej, starszy pan rzuca: "Bitwa Warszawska, a nie cud. No tak. Genialne okrążenie pod Raszynem..." I tak dalej przez następnych parę minut o tym co tam pamięta. Albo przejeżdżamy koło fabryki i och kurcze starszy pan musi powiedzieć, że tam pracował i że jaka to szkoda, że zamknęli, a to taki dobry zakład był... Albo ktoś obok wyjmuje komórkę, więc musi opowiedzieć o tym jak to dawniej takie komórki mieli tylko milicjanci, i się na to smycz mówiło, bo pies na smyczy he he, jemu znajomy milicjant opowiadał, że jak się szło ulicą...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5785
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 13:29, 02 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
A co powiecie na taki typ: starszy pan który musi się wygadać? Z reguły jest to pan. Nie patrzy czy ktoś słucha, zwraca się w stronę najbliższej osoby i zaczyna.

Dziadek tramwajowy! Albo babcia. Normalnie traktuję ich jak nieszkodliwy folklor, ale jak w Krakowie jeden dziad zaczął drzeć dupę, że bohaterowie getta to żadni bohaterowie, to się nasłuchał i gdyby stał bliżej, pewnie dostałby w mordę (nie żebym teraz uważała takie rozwiązanie za najlepsze możliwe, ale to było już jakiś czas temu).
Przy czym nie rozpatrywałabym tego w kategoriach dobrego wychowania, bo to są ludzie ewidentnie chorzy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3555
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 13:48, 02 Gru 2015    Temat postu:

W krakowskim autobusie to ja kiedyś widziałem faceta w średnim wieku, który w ożywiony sposób dyskutował ze swoim odbiciem w szybie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 20:12, 07 Gru 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
W nowszych wrocławskich tramwajach wyświetlają teraz taką reklamę: stoi sobie w samym środku wagonu chłopak z otwartą książką i posyła posępne spojrzenia współpasażerom - dziewczynie rozmawiającej przez komórkę, chłopakowi robiącemu to samo i dwóm kolegom prowadzącym ze sobą ożywioną konwersację. Na koniec wyświetla się hasło "Nie przeszkadzaj". Ale dlaczego to czytanie książki ma być lepszym sposobem spędzania czasu w tramwaju niż rozmowy? I czemu cztery osoby mają się dostosowywać do upodobań jednej?

Zmieniam zdanie, tamta reklama nie była taka zła. W porównaniu z ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 22:51, 07 Gru 2015    Temat postu:

Pusty tramwaj, kupa wolnych miejsc, nie ogarniam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:01, 07 Gru 2015    Temat postu:

Nawet jakby był pełny, to ten szok&niedowierzanie na twarzy faceta... Poważnie zastanawiałam się, czy nie myśli "OMG, ona próbuje mi zasugerować, że zaliczyliśmy wpadkę!!!1111".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 23:09, 07 Gru 2015    Temat postu:

To ja jeszcze lepiej, w ogóle nie załapałam, że oni są parą, i przy przedłużającej się scenie konsternacji faceta niemal słyszałam głos Krystyny Czubówny mówiącej "Samiec zorientował się, że poświęcał czas samicy, którą zapłodnił już inny szympans".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 23:11, 07 Gru 2015    Temat postu:

Dla mnie on wygląda, jakby ona mu właśnie matkę zciukała mokrym chomikiem Razz

A ludzi drących dzioby w tramwaju nie lubię niezależnie od tego czy czytam, czy nie. Darcie dzioba do telefonu/kolegi to NIE JEST kulturalna rozmowa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2117
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:32, 07 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Poważnie zastanawiałam się, czy nie myśli "OMG, ona próbuje mi zasugerować, że zaliczyliśmy wpadkę!!!1111".

...A chodzi o coś innego? ._.
Nie bardzo ogarniam tę reklamę. Widzę, że jakiś tam pomysł był, ale polazł w kompletnie niewiadomą stronę, głównie przez tę rozlazłość czasową - nie wiem, kto odpowiadał za montaż, ale ma kiepskie wyczucie czasu. Albo go zmusili, że ma to trwać tyle a tyle, więc nic nie wycinamy.

Cytat:
To ja jeszcze lepiej, w ogóle nie załapałam, że oni są parą, i przy przedłużającej się scenie konsternacji faceta niemal słyszałam głos Krystyny Czubówny mówiącej "Samiec zorientował się, że poświęcał czas samicy, którą zapłodnił już inny szympans".

Very Happy

Cytat:
Jak pisałam: co kto wybiera - jego sprawa, ale innym w miejscu publicznym ma prawo to przeszkadzać.

Już litościwie pomińmy, że towarzystwo jeździ na gapę, no bo co im kto zrobi.
Generalnie, zgadzam się 100% z tym, co napisała Dora. Miękkie serce miękkim sercem, ale... czasem wolę już wyskoczyć z tramwaju, bo od smrodu mało nie zwracam śniadania.
Cytat:

Faktycznie, w taką pogodę nie życzyłabym najgorszemu wrogowi włóczenia się na zewnątrz. W takim wypadku myślę raczej o źle działającym systemie pomocy społecznej.

Jeżeli człowiek sam z siebie nie chce, to nawet najfantastyczniej działający system pomocy społecznej nie poratuje. Wolontariusze ze streetwork mogą informować, ulotki informujące o miejscówkach dla bezdomnych mogą krążyć, listy z adresami przy kościołach mogą wisieć, siłą się nikogo tam nie zaciągnie. Jeżeli komuś w takim układzie bardziej pasuje sępienie od turystów czy jechanie naprutym od zajezdni do zajezdni, cóż - mam do niego raczej chłodne uczucia.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Pon 23:33, 07 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 1:14, 08 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli człowiek sam z siebie nie chce, to nawet najfantastyczniej działający system pomocy społecznej nie poratuje.
Czytałam kilka takich artykułów właśnie, że miejsca w schroniskach się znajdą ALE warunkiem jest abstynencja. Sporo bezdomnych nie godzi się na taką opcję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:36, 08 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
...A chodzi o coś innego? ._.

No właśnie nie mam pojęcia, o co chodzi, czy laska mu sugeruje, że jest w ciąży (ale, yyy, po co robić o tym reklamę?), czy obraził się, że śmiała usiąść na takim miejscu (kiedy jest w cholerę wolnych, na których ciężarne mogłoby sobie usiąść, ale ok). Ogólnie wtf.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 9:36, 08 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Serce VampCore



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1834
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:01, 08 Gru 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
Nawet jakby był pełny, to ten szok&niedowierzanie na twarzy faceta... Poważnie zastanawiałam się, czy nie myśli "OMG, ona próbuje mi zasugerować, że zaliczyliśmy wpadkę!!!1111".

Też tak to odebrałem. Mogłaby to być reklama prezerwatyw albo innego rodzaju antykoncepcji.

Generalnie nie podobają mi się te akcje, że konkretne miejsca są tylko dla konkretnych ludzi, np. niepełnosprawnych czy ciężarnych. Jak się pojawią tacy na horyzoncie, to oczywiście należy ustąpić, ale takie rezerwowanie miejsc powoduje dziwne odsunięcie, jakby można się było zarazić ciążą czy niepełnosprawnością przez zajmowanie nieodpowiedniego miejsca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1410
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:16, 08 Gru 2015    Temat postu:

No weźcie, miało być z jajem, a Wy hejcicie. Razz
Ona uwala się na pierwszym z brzegu miejscu, on zauważa znaczek i najwyraźniej uznaje, że będzie ojcem. Gdzieś od 0:25 powinien lecieć śmiech z playbacku, żeby podkreślić do jakiego przezabawnego nieporozumienia doszło.
A, jeszcze morał. Morał jest taki, że trzeba paczeć na naklejki, bo można niechcący przyprawić partnera o zawał. Ewentualnie chodzi o to, że te oznaczone miejsca mają jechać puste do czasu, aż pojawi się osoba uprawniona do korzystania?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1706
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 19:49, 08 Gru 2015    Temat postu:

Po filmie wyświetla się plansza z napisem "ustępuj miejsca", więc chyba nie.
Ja w ogóle uważam, że z ich dwojga to on jest w ciąży - i gapi się na laskę z wyrzutem, bo go podsiadła Wink


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:57, 08 Gru 2015    Temat postu:

W ogóle nie wiem, jak wy, ale ja absolutnie nigdy nie widziałam w przedziale tylu niepełnosprawnych i ciężarnych na raz, żeby zajęli wszystkie te miejsca.
Osobiście mam to w dupie i siadam. Jakby mnie ktoś poprosił, to bym ustąpiła, ale jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło.
Aha, nazwijcie mnie chamką, ale nie ustępuję miejsca ludziom tylko dlatego, że są starzy. Ponownie, po prośbie albo zobaczeniu ewidentnie słabowitego staruszka zrobiłabym to bez problemu, ale w innym przypadku nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:06, 08 Gru 2015    Temat postu:

Zauważyłam, ze ci naprawdę potrzebujący miejsca siedzącego zazwyczaj nic nie mówią. Jak widzę, ze ktoś naprawdę się męczy to ustępuję. Te wszystkie starsze panie głośno narzekające na "tę dzisiejsza młodzież", raczej nie wyglądają na potrzebujące pomocy. A często się też zdarza, ze po ustąpieniu im miejsca sadzają na nim swoje wnuki. Nigdy nie potępiam ludzi, którzy nie ustępują miejsca innym, bo wiem po sobie, że nie trzeba wyglądać na chorego czy niepełnosprawnego, żeby nim być.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:11, 08 Gru 2015    Temat postu:

Leleth napisał:
nie ustępuję miejsca ludziom tylko dlatego, że są starzy. Ponownie, po prośbie albo zobaczeniu ewidentnie słabowitego staruszka zrobiłabym to bez problemu, ale w innym przypadku nie.


Same here. Ja w ogóle wychodzę z założenia, że jak ktoś chce, to poprosi. Na sapanie, znaczące spojrzenia, szturchnięcia - nie reaguję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5853
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 21:32, 08 Gru 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
Na sapanie, znaczące spojrzenia, szturchnięcia - nie reaguję.

O, mój ulubiony typ - dwie osoby głośno trajkoczące "Jaka ta młodzież niewychowana". Kiedyś słyszałam kątem ucha taką rozmowę, a dopiero przy wysiadaniu zorientowałam się, że wyglądająca na w pełni sprawną, acz otyła kobieta mówiła cały czas o mnie. A wystarczyło po prostu spytać, czy nie ustąpiłabym jej miejsca.

Raz jeszcze stałam koło mojej nadpobudliwej bratanicy, która powinna siedzieć, żeby się nie poobijać przy mocniejszym skręcie, kulturalne panie głośno narzekały, że dziecko miejsca starszym nie ustąpi, a "mamusia" stoi sobie obok, zadowolona Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Szpieg z Krainy Zmierzchowców



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2117
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:50, 08 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Jakby mnie ktoś poprosił, to bym ustąpiła, ale jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło.

Cytat:
Zauważyłam, ze ci naprawdę potrzebujący miejsca siedzącego zazwyczaj nic nie mówią.

Cytat:
Same here. Ja w ogóle wychodzę z założenia, że jak ktoś chce, to poprosi.

Sama nie mam problemu z ustępowaniem miejsca i wolę to zrobić "na zaś", jednak chciałabym, żebyśmy przeszli do systemu "potrzebuję usiąść -> grzecznie o to proszę", bo to po prostu najlepsze rozwiązanie, oszczędzające nieporozumień i tych cyrków z chrząkaniem.

Cytat:
Raz jeszcze stałam koło mojej nadpobudliwej bratanicy, która powinna siedzieć, żeby się nie poobijać przy mocniejszym skręcie, kulturalne panie głośno narzekały, że dziecko miejsca starszym nie ustąpi, a "mamusia" stoi sobie obok, zadowolona Very Happy

Nie wiem, w jakim wieku jest Twoja bratanica, ale panie kulturalne ewidentnie są pozbawione wyobraźni (doświadczeń w przewożeniu dzieciaków komunikacją miejską?), skoro mają wąty do tego, że ktoś sadza dziecko -_-

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10631
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 22:00, 08 Gru 2015    Temat postu:

Same here - istota jęcząca, sapiąca, fukajaca czy stękająca na ustąpienie miejsca nie ma co liczyć. Mając prawie 4 dychy na karku mogę się do niewychowanej młodzieży nie poczuwać, nieprawdaż? Ktoś spyta, poprosi - nie ma sprawy. Jeśli widzę, że stać nie może sama ustępuję. Zdarzyło mi się poprosić jakieś dziewczątko (sama stałam) o ustąpienie miejsca staruszce.
W ogóle te oznaczenia czasem niefajne sytuacje wywołują. Wolne miejsca są, ale uprze się taki czy taka, że na "swoim" musi koniecznie siedział i zgania, nie zawsze grzecznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5785
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 22:16, 08 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Aha, nazwijcie mnie chamką, ale nie ustępuję miejsca ludziom tylko dlatego, że są starzy. Ponownie, po prośbie albo zobaczeniu ewidentnie słabowitego staruszka zrobiłabym to bez problemu, ale w innym przypadku nie.

Same here.

Chyba największym przejawem chamstwa, z jakim zdarzyło mi się spotkać w komunikacji miejskiej, był wielki oburz staruszka, któremu ustąpiłam miejsce. Bo ustąpiłam za późno, i śmiałam odpyskować babie, która zaczęła na mnie z tego powodu wrzeszczeć (wstałam jak dziadek się zachwiał na zakręcie, siedziałam tyłem do niego). Ogólnie produkowała się głównie baba, z której przez pół drogi się potem nabijałam (nosiłam wtedy steampunkowe gogle, które określiła jako "nazistowskie"), ale on stanął po jej stronie i to było naprawdę niefajne.
I mój ulubieniec, który zaczął mnie wyklinać (po polsku) za noszenie kurtki z niemiecką flagą. Kiedy mu odpyskowałam, również po polsku, grzecznie przeprosił.

Był jeszcze facet na wózku, który się oburzył, kiedy zaproponowałam mu pomoc. Ale to był cholernie dumny, twardy typ, który doskonale sobie bez mojej pomocy poradził, i jakoś ciężko mi źle o nim myśleć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Harry Lamir



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2392
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:25, 08 Gru 2015    Temat postu:

Kazik napisał:


Cytat:
Raz jeszcze stałam koło mojej nadpobudliwej bratanicy, która powinna siedzieć, żeby się nie poobijać przy mocniejszym skręcie, kulturalne panie głośno narzekały, że dziecko miejsca starszym nie ustąpi, a "mamusia" stoi sobie obok, zadowolona Very Happy

Nie wiem, w jakim wieku jest Twoja bratanica, ale panie kulturalne ewidentnie są pozbawione wyobraźni (doświadczeń w przewożeniu dzieciaków komunikacją miejską?), skoro mają wąty do tego, że ktoś sadza dziecko -_-


Hehehe, aż mi się przypominało. Od sytuacji "chce to poprosi" wyjątek robię zawsze kiedy widzę że ktoś nie ma gdzie posadzić dziecka - autobus mknący przez skrzyżowania jest dla takiego pytla lat 7 waga mocnopiórkowa po prostu niebezpieczny. I zawsze głośno do zrozumienia daję, dla kogo to miejsce przeznaczam.

Widzę kiedyś że pewnej pani potomek się miota na zakrętach jak szatan, to podnoszę pośladki i oznajmiam "Proszę, pani sobie..." - tu na miejsce ładuje mi się jedną nogą jakaś damessa w wieku ponad średnim - "...dziecko posadzi." dokańczam w stronę kobiety docelowej. Dama kanaliowa zeszła powarkując, a przez resztę podróży myślałam że mnie wzrokiem przepali. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Wto 22:27, 08 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:27, 08 Gru 2015    Temat postu:

Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego po całym dniu na uczelni, początkach okresu (dzisiaj akurat trafiła mi się kumulacja, we wtorki jak wychodzę o 9, to wracam o 20 + pierwszy dzień miesiączki Razz) czy czymkolwiek innym mam być mniej zmęczona niż niektórzy z tych staruszków, których jedyną aktywnością jest jeżdżenie do kościoła albo lekarza.
A nawet jak nie jestem, to za bilety płacę i mam takie samo prawo siedzieć jak każdy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Wto 22:28, 08 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 22:45, 08 Gru 2015    Temat postu:

O to to. Teraz mam ten komfort że mam auto, ale jak sobie przypomnę jak potrafię być zmęczona po całym dniu pracy to stanie w autobusie mi się najzwyczajniej nie uśmiecha, bo prawdopodobnie bym zemdlała albo zwymiotowała.

Ale ja po 3 latach w tym kołchozie mam zerową empatię dla ludzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin