Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rodzaje 1000 i jednej seksualności
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:49, 01 Gru 2014    Temat postu:

Jamniorra napisał:

Chodziło mi bardziej o to, że generalnie rzecz ujmując, przyjął się podział binarny -- wagina - kobieta i penis - mężczyzna, i że jedno jest zależne od drugiego.

Bo jest. Cechy płciowe + chromosomy = płeć biologiczna.

Jamniorra napisał:
Dlatego np. ludzie dziwią się, że jakie dziwne te transgendery, ma pędzel, to jest facetem!


Bo biologicznie jest. Silikonowy biust nie zmienia funkcji jego organizmu. Płeć kulturowa takiego człowieka może być niejasna, tożsamość dowolna, ale płeć biologiczna nie podlega dyskusji.

Jamniorra napisał:
Ja bym się posunęła do stwierdzenia, że człowiek na starcie płci nie ma; ma natomiast narządy, na podstawie których tę płeć się "ustala" i w dany sposób wychowuje.

Tu mylisz płeć z tożsamością płciową. Jej człowiek faktycznie na starcie nie ma. I gdyby nie wychowanie zgodnie z (owszem, zdeterminowanym genitaliami) kulturowym wzorcem płci, prawdopodobnie nie miałby jej aż do okresu dojrzewania. Natomiast sex - płeć biologiczną - mieć będzie zawsze. (Poza naprawdę nielicznymi przypadkami drastycznego obojnactwa.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:50, 01 Gru 2014    Temat postu:

Cytat:
załóżmy, że jest sobie szesnastolatek, który się nigdy nie zakochał.


Z tego co ja tu czytam o aseksualnosci, to osoby aseksualne jak najbardziej sie zakochuja i chca tworzyc romantyczne zwiazki, tylko nie sa zainteresowane seksem.

(Albo - edit! - sa zainteresowane w sensie, ze moga sie masturbowac, ale nie sa w stanie sie podniecic seksualnie myslac o innej osobie. Co nie znaczy, ze nie moga miec udanego zycia seksualnego i orgazmow np. Ale masz racje, wazne jst wiedziec, kim sie jest, i jakos siebie zrozumiec, a najwazniejsze zobaczyc, ze sa inni podobni)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Pon 23:53, 01 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:06, 02 Gru 2014    Temat postu:

Rety, jak szybko ta dyskusja leci! Smile

Croyance napisał:
jesli - dajmy na to - urodzilabym sie w kulturze, w ktorej rola kobiety bardzo wysrubowana (powiedzmy, bardzo tradycyjna rola, kobiety nie maja dostepu do edukacji, albo musza wszystkie nosic obcasy etc.) to moglabym pomyslec, ze jednak nope, nie jestem wlasciwie do konca kobieta, i mogloby to wplynac na to, w jaki sposob siebie klasyfikuje (jako np. kobieta nietypowa, albo meska, albo wrecz mezczyzna).


Tu mi przyszły do głowy wszystkie pisarki, które pisały pod męskim pseudonimem. Bo to przecież właśnie ten schemat - tworzę sobie męskie alter ego, w jakimś sensie wręcz staję się mężczyzną - żeby zyskać prawo uczestniczenia w kulturze. Większość z nich z ciałem nic nie robiła, ale... no właśnie, większość. George Sand działała na płaszczyźnie przebieranek i gadżetów, ale już Maria Komornicka vel Piotr Odmieniec Włast... zupełnie inna historia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:06, 02 Gru 2014    Temat postu:

Nagualini napisał:
Jamniorra napisał:
Ja bym się posunęła do stwierdzenia, że człowiek na starcie płci nie ma; ma natomiast narządy, na podstawie których tę płeć się "ustala" i w dany sposób wychowuje.

Tu mylisz płeć z tożsamością płciową. Jej człowiek faktycznie na starcie nie ma. I gdyby nie wychowanie zgodnie z (owszem, zdeterminowanym genitaliami) kulturowym wzorcem płci, prawdopodobnie nie miałby jej aż do okresu dojrzewania. Natomiast sex - płeć biologiczną - mieć będzie zawsze. (Poza naprawdę nielicznymi przypadkami drastycznego obojnactwa.)

Też nie do końca - płeć zespół cech odróżniający osobniki męskie i żeńskie. Na tożsamość płciową (czyli samookreślanie i stosunek do własnej płciowości - definicja wcześniej) nie wpływa wychowanie - gdyby było inaczej, nie byłoby transseksualistów. Wychowanie i wzorce kulturowe wpływają na rolę płciową, czyli ekspresję płci na zewnątrz.

Widzę, że temat się rozwija. Podyskutowałabym dalej, ale jutro mam dyżur i muszę się zbierać:(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:13, 02 Gru 2014    Temat postu:

Cytat:
Tu mi przyszły do głowy wszystkie pisarki, które pisały pod męskim pseudonimem. Bo to przecież właśnie ten schemat - tworzę sobie męskie alter ego, w jakimś sensie wręcz staję się mężczyzną - żeby zyskać prawo uczestniczenia w kulturze. Większość z nich z ciałem nic nie robiła, ale... no właśnie, większość. George Sand działała na płaszczyźnie przebieranek i gadżetów, ale już Maria Komornicka vel Piotr Odmieniec Włast... zupełnie inna historia.


Bo sfera publiczna jest - do tej pory zreszta poniekad - meska. Strefa kobieca to strefa prywatna; kuchnia, te sprawy. Bardzo to widac jak sie wsiada do tramwaju i facet siedzi rozwalony na dwoch siedzeniach, a kobieta obok kuca na jednym poldupku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jamniorra
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 25 Lis 2012
Posty: 209
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:15, 02 Gru 2014    Temat postu:

Croyance napisał:
Cytat:
załóżmy, że jest sobie szesnastolatek, który się nigdy nie zakochał.


Z tego co ja tu czytam o aseksualnosci, to osoby aseksualne jak najbardziej sie zakochuja i chca tworzyc romantyczne zwiazki, tylko nie sa zainteresowane seksem.

(Albo - edit! - sa zainteresowane w sensie, ze moga sie masturbowac, ale nie sa w stanie sie podniecic seksualnie myslac o innej osobie. Co nie znaczy, ze nie moga miec udanego zycia seksualnego i orgazmow np. Ale masz racje, wazne jst wiedziec, kim sie jest, i jakos siebie zrozumiec, a najwazniejsze zobaczyc, ze sa inni podobni)

A, bo wtedy mialam na myśli takie..... młodzieńcze zakochanie. Zobaczył ją raz na korytarzu i bam, przepadło i tak dalej. Trzęsące się łapki, czerwienienie się, te sprawy. A że zakochanie platoniczne (po angielsku to było... no nie, nie pamiętam) to oczywiście, tego aseksom nie odmawiam :>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 0:17, 02 Gru 2014    Temat postu:

Też muszę iść spać, więc tak na szybko - jasne, ważne jest, żeby umieć się zdefiniować, dla wielu osób również żeby poczuć przynależność do grupy, ale komplikowanie definicji w tym nie pomaga, tylko tworzy mętlik w głowie. I tak podklasy aseksualizmu mnie śmieszą, bo wszystko to brzmi na zasadzie "osoby, który generalnie mają tak, ale czasem jednak trochę inaczej, choć zdarzają się też wyjątki, jak również wyjątki od wyjątków".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jamniorra
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 25 Lis 2012
Posty: 209
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:26, 02 Gru 2014    Temat postu:

Czy ja wiem? Te podziały nie są tak szczegółowe, że tylko w drugie czwartki miesięcy z literą C w nazwie przy absolutnej pełni księżyca na równiku, tylko coś, co występuje dość często, skoro tyle osób się pod tym podpisuje. No, ale z drugiej strony ani ja twojej opinii nie zmienię, ani ty mojej, więc -- dobranoc :>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:28, 02 Gru 2014    Temat postu:

Tyle osób czyli kto? SJW z tumblr?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jamniorra
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 25 Lis 2012
Posty: 209
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:16, 02 Gru 2014    Temat postu:

Ee... ok, to głównie na tumblrze widziałam osoby o tej orientacji (bo gdzie indziej się nie udzielam) ale co ma do tego sj?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:23, 02 Gru 2014    Temat postu:

No właśnie też się zastanawiam, czy "tyle osób". Wiem, że to żaden argument, ale - ja, chociaż funkcjonuję w niezbyt konserwatywnym środowisku, nie znam żadnej. Mam kilkoro biseksualnych przyjaciół - jedno spokojnie mieści się w definicji panseksualizmu, drugie to teoretycznie niemal grey, trzecie ma naprzemienne fazy homo i hetero... Ale wszyscy określają się jako bi, nie mnożąc bytów i nie dzieląc włosa na czworo. Tak samo ja określam się jako hetero, chociaż miałam np. w życiu długą fazę, kiedy strasznie podobali mi się faceci androgyniczni/"kobiecy"/homoseksualni. I na pewno znalazłaby się na to jakaś nazwa. Tylko to by była raczej nazwa preferencji w ramach orientacji - bo jednak wciąż chodziło o biologicznych mężczyzn.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:30, 02 Gru 2014    Temat postu:

Też nie znam - albo o tym nie wiem - ani jednej, a jestem otwarta jak stodoła. Ale nie bywam na tumblrze. No i nie wypytuję ludzi o łóżkowe preferencje, znam je tylko w przypadku bliższych znajomych.
Cytat:
strasznie podobali mi się faceci androgyniczni/"kobiecy"/homoseksualni

Przyznam, że nie rozumiem. Znaczy androgynicznych tak, ale przecież faceci homoseksualni wyglądają... no, najróżniej i nie mają orientacji wymalowanej na twarzy. Dowiadywałaś się, że jest homoseksualny i wtedy zaczynał ci się podobać? Wink Chyba że miałaś na myśli takiego stereotypowego geja, ale to jest krzywdzące podejście.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:52, 02 Gru 2014    Temat postu:

Leleth napisał:

przecież faceci homoseksualni wyglądają... no, najróżniej i nie mają orientacji wymalowanej na twarzy. Dowiadywałaś się, że jest homoseksualny i wtedy zaczynał ci się podobać? Wink Chyba że miałaś na myśli takiego stereotypowego geja, ale to jest krzywdzące podejście.


Jak dziwnie by to nie brzmiało - miałam gejdar (który zresztą utraciłam razem z cnotą Very Happy).
I nie, nie chodziło o stereotypowe przegięcie. Nawet u tych "nieobnoszących się" wyczuwałam coś - coś, co niesamowicie mi się podobało - w ruchach, w głosie, także w sposobie, w jaki facet się do mnie zwracał... Nie jestem teraz w stanie lepiej Ci tego wytłumaczyć - to było dawno. Pewnie zresztą stanowiło jakiś etap dojrzewania - ostatecznie, zakochanie w geju, choć nieco autodestrukcyjne, to bardzo bezpieczna opcja na początek Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:57, 02 Gru 2014    Temat postu:

Ciekawe, gdzie leży granica. To znaczy, ile osób potrzeba, żeby utworzyć grupę, z którą się można identyfikować i czuć przynależność. Czy jeśli w swoich preferencjach okazałabym się osamotniona, to też mam prawo wymyślić sobie na to termin? To idzie właśnie w tym kierunku. Chociaż rozumiem potrzebę takich osób, nasze społeczeństwo jest nadal dość heteronormatywne, że tak powiem. Nawet na osoby homo- , bi- czy aseksualne, wpisujące się w ten najbardziej podstawowy podział, patrzy się często przez pryzmat stereotypów. Ale cóż, dla mnie sprawa jest dość płynna, więc jakiekolwiek wyznaczanie terminów i definicji się mija z celem i jest trochę ... nienaturalne.
Chciałabym w sumie, żeby takie sprawy były jednak wyraźnie rozdzielone od osobowości danej osoby, bo to wszystko kojarzy mi się z jakimś strasznym zakompleksieniem, zagubieniem, próbą zdefiniowania samego siebie przez seksualność...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Honorowy Łowca



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 988
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 2:07, 02 Gru 2014    Temat postu:

Karol napisał:
to wszystko kojarzy mi się z jakimś strasznym zakompleksieniem, zagubieniem, próbą zdefiniowania samego siebie przez seksualność...

Hmm, a mnie się kojarzy przede wszystkim z młodością. Bo to jest chyba moment, kiedy najbardziej próbujemy określić się wobec świata, nazwać siebie w każdym aspekcie. Nie chcę generalizować, ale człowiek młody może bardzo rozkminiać swoją orientację, rozważać ją teoretycznie, bawić się w niuanse... podczas gdy człowiek z większym doświadczeniem raczej swoją seksualność przeżywa, niż nazywa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1268
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 9:35, 02 Gru 2014    Temat postu:

Sida__ napisał:
gray - odczuwanie pociągu seksualnego tylko czasami, do niektórych osób.


W swej naiwności byłam przekonana, że tak właśnie wygląda ludzka seksualność...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Wto 9:36, 02 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 11:15, 02 Gru 2014    Temat postu:

Nie Ty jedna Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 845
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:29, 02 Gru 2014    Temat postu:

Achika napisał:
Sida__ napisał:
gray - odczuwanie pociągu seksualnego tylko czasami, do niektórych osób.

W swej naiwności byłam przekonana, że tak właśnie wygląda ludzka seksualność...

Przecież wiadomo, że chodzi o ujęcie ilościowe. Przeciętny człowiek dość regularnie - w szkole, na studiach, w pracy - spotyka ludzi, którzy pociągają go na tyle, że byłby gotów z nimi jeśli nie sypiać, to przynajmniej porandkować. Ale jeśli komuś podobała się w życiu dokładnie jedna osoba, a ma lat nie siedemnaście, tylko trzydzieści siedem, to może coś jest na rzeczy z tą szarą aseksualnością.

Jeśli chodzi o bardzo niestandardowe orientacje, to spotkałam przynajmniej jedną osobę, która mogłaby podpadać pod asexual/romantic - kiedyś zwierzyła mi się, że ona w seksie lubi tylko to "co jest przed" i "to co jest po", ale wie, że jej mąż potrzebuje tego "co jest w trakcie", więc się na to zgadza, chociaż jej to zupełnie niepotrzebne. Druga z kolei nigdy w życiu nie myślała o żadnym związku z kimkolwiek, w okolicach trzydziestki spróbowała seksu, żeby zobaczyć, czy dużo ją omija, doszła do wniosku, że nie i odpuściła go sobie z westchnieniem ulgi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 12:23, 02 Gru 2014    Temat postu:

ML napisał:
Przecież wiadomo, że chodzi o ujęcie ilościowe.

No właśnie nie wiadomo. "Czasem" czy "niektórzy" to pojęcia względne, przy odpowiedniej interpretacji każdy nieaseksualny może się nazwać grayem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:14, 02 Gru 2014    Temat postu:

Cytat:
Jeśli chodzi o bardzo niestandardowe orientacje, to spotkałam przynajmniej jedną osobę, która mogłaby podpadać pod asexual/romantic - kiedyś zwierzyła mi się, że ona w seksie lubi tylko to "co jest przed" i "to co jest po"


To ja mam tak samo z aktywnoscia fizyczna generalnie Razz
Lubie idee cwiczen, i lubie uczucie po, ale za to co w trakcie serdecznie dziekuje ;-D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Japoński Mafiozo



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1272
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:59, 02 Gru 2014    Temat postu:

Aszdziennik donosi: [link widoczny dla zalogowanych]

Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wypłosz dnia Wto 18:02, 02 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:04, 02 Gru 2014    Temat postu:

Moze chodzi o typy i podtypy: powiedzmy hetero, z podtypem - nie wiem - gerontofilia ..?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:11, 02 Gru 2014    Temat postu:

Czy gerontofilię można nazwać "podtypem" orientacji? Z tego, co się orientuję, klasyfikuję się ją jako zaburzenie. Ale psychiatrą nie jestem, dlatego aż głupio mi się wypowiadać, bo to dość delikatne kwestie i stereotypy i brak wiedzy mogą być bardzo krzywdzące...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 12 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 1:26, 04 Gru 2014    Temat postu:

Karol napisał:
Czy gerontofilię można nazwać "podtypem" orientacji? Z tego, co się orientuję, klasyfikuję się ją jako zaburzenie. Ale psychiatrą nie jestem, dlatego aż głupio mi się wypowiadać, bo to dość delikatne kwestie i stereotypy i brak wiedzy mogą być bardzo krzywdzące...
[img]

Nie mam pojecia, to moze nie jest dobry przyklad ... powiedzmy nie gerontofilia ekstremalna, ale - dajmy na to - jest chlopak, ktory okresla sie jako hetero (typ glowny), ale podobaja mu sie tylko kobiety 25-30 lat starsze. Inne go nie interesuja, taka preferencja, koniec. Wiec to jakby byl podtyp ..?

Nie wiem :-/[/img]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hermiona z tygrysem



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:24, 14 Cze 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]. Ze swoją flagą i w ogóle.
Szczerze mówiąc, mnie to już męczy. Staram się rozumieć tych ludzi, czytam ich posty i generalnie robię wiele, żeby nie osądzać zbyt szybko, ale coraz bardziej wydaje mi się, że te podtypy to dążenie do bycia rodzynkiem w społeczności LGBT+. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że to wszystko jest AŻ TAK skomplikowane... Niedługo skończą nam się kolory do kombinacji flagowych, bo pewnikiem wkrótce powstanie osobna kategoria dla tych, którzy lubią sobie wyobrażać okazywanie uczuć partnerowi w miejscu publicznym, ale jak już wyjdą do parku, to czują się niezręcznie przy trzymaniu za ręce.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Nie 11:25, 14 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5824
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 11:42, 14 Cze 2015    Temat postu:

Mam podobne odczucia od dawna. To znaczy jeśli kogoś takie szczegółowe kategoryzowanie siebie uszczęśliwia, niech mu będzie na zdrowie, ale wkurza mnie na przykład u aseksualnych najeżdżanie na dziennikarkę, która chciała zrobić reportaż o aseksualności i och, z czym do ludzi, jeśli na wstępie nie wykuła na pamięć wszystkich nazw pod-pod-pod-podtypów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:47, 14 Cze 2015    Temat postu:

Za czasów naszych babć to się temperament i usposobienie nazywało.
Bo właśnie rozmawiałam o temacie z babcią i była diablo zdziwiona tymi podziałami- przecież zawsze tak było, że każdy miał nieco inne granice tego co lubił w związku. Zaczęła mi nawet wymieniać koleżanki co jedna mogła z każdym, inna tylko trzymać się za rączką, a była taka co specjalnie szukała marynarza żeby kochać się listownie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5739
Przeczytał: 97 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 11:54, 14 Cze 2015    Temat postu:

Ja naprawdę rozumiem, że wszystkie te typy istnieją. Nie jestem w stanie natomiast pojąć, po co robić z nich osobne orientacje, z których można być "dumnym" (mówię tu o dumie powstałej jako przeciwwaga do narzucanego przez społeczeństwo "wstydu", nie poczuciu wyższości). Znaczy okej, rozumiem, że ktoś może twierdzić, że jest "grey-aro", bo gdyby uważał siebie za zwykłego "aro" i nagle się zakochał, mógłby czuć się skonfudowany czy nawet nieuczciwy wobec siebie samego, i że "panseksualizm" jako zjawisko ma racje bytu o tyle, że biseksualista nie musi czuć pociągu do np. hermafrodytów, ale robienie podorientacji ze skłonności do platonicznego zakochiwania się jest strasznie wtfne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:08, 14 Cze 2015    Temat postu:

Wydaje mi się, że to po części wynika z potrzeby przynależności do jakiejś konkretnej grupy połączone z potrzebą wyróżniania się. Takie "nie jestem po prostu hetero- tylko heterocośtam, ale sobie tego nie wymyślam, bo jest cała taka grupa i ma nawet własną flagę". Mam wrażenie, że to wynika z jakiejś odwiecznej potrzeby, żeby się jednak zaszufladkować, być gdzieś przypisanym… Ale to są tylko moje domysły, więc bez jakiegoś prawdziwego zrozumienia "czemu" wolałabym nikogo nie krytykować.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:56, 14 Cze 2015    Temat postu:

Ciekawe, do ilu grup należę. o.O Hmm, najbardziej mnie dziwi to, że to są ludzie sprawiający wrażenie "zdefiniowanych", jeśli chodzi o orientację i preferencje. Już są w pewnym "podtypie", po co jeszcze się rozdrabniać? Rozumiałabym to w przypadku ludzi np. takich jak ja, którzy się w wieku 20 lat nie potrafią określić jednoznacznie, noale, otwarcie mówię, że u mnie to raczej nie jest stuprocentowo normalne. Chociaż bynajmniej nie musi stanowić problemu. Ale nie odbieram ludziom praw do niczego, szanuję, wszystko szanuję, niech mnie tylko nikt nie oskarża o nietolerancję, ignorancję czy bór-wie-jaką-fobię.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 15:27, 14 Cze 2015    Temat postu:

Ten temat przypomniał mi jedną sytuację, gdy koleżanka pytała, czemu nie spotykam się z kolegą Zdzisiem. Na odpowiedź, że nie iskrzy, zrobiła wielkie oczy, jak ja to mogę wiedzieć, skoro nie znam dobrze Zdzisia, ani w ogóle z nim na randce nie byłam... Była szczerze zdziwiona, gdy jej powiedziałam, że potrzebuję mniej niż minuty, aby stwierdzić, czy facet mnie w ogóle fizycznie pociąga, bo jak nie, to to w ogóle nie ma sensu, równie dobrze mogłabym się umawiać z nią i mieć nadzieję, że po czwartej randce mi się orientacja przestawi...

Myślicie, że zasługuję na własną flagę? Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:56, 14 Cze 2015    Temat postu:

Ja uważam, ze jakkolwiek takie określanie wszelkich podtypów i podciąganie ich pod orientację może się wydawać sporym przewrażliwieniem, to jednak ma to swoje uzasadnienie. Przede wszystkim działa to trochę na zasadzie dystansowania do problemu. Jak w psychologii - gdy nauczymy się nazywać swoje emocje jesteśmy się w stanie z nimi uporać. Tutaj jest moim zdaniem podobnie. Fakt, ze wiąże się to z uproszczeniami, a czasami z wpadaniem w pułapkę pewnej poprawności politycznej, ale jednak mimo wszystko zapewne służy sporej liczbie osób jako swoista "kotwica" w procesie samookreślenia. Takie nazewnictwo nie jest też związane ze społecznym napiętnowaniem jak homoseksualizm czy biseksualizm.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10574
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:03, 14 Cze 2015    Temat postu:

Jeśli są ludzie potrzebujący takiego precyzyjnego zakwalifikowania się do jakiejś grupy, daj im Borze zdrowie, niech się definiują. Z drugiej strony jakieś takie na siłę mi się wydaje to dzielenie na dziesiątki podpodgruperk - czyżby chodziło o to, że jestę hiperduperchrupercośtam, i jestę bardziej cool niż ty będąc tylko hiperduper?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Nie 17:04, 14 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1268
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Nie 17:23, 14 Cze 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]. Ze swoją flagą i w ogóle.

Mnie te podkategorie przypominają tworzone dla zabawy nazwy fobii w rodzaju [link widoczny dla zalogowanych].


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Nie 17:24, 14 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10574
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Nie 17:33, 14 Cze 2015    Temat postu:

Achika napisał:
Mnie te podkategorie przypominają tworzone dla zabawy nazwy fobii w rodzaju [link widoczny dla zalogowanych].

O to, to! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Czw 22:52, 27 Sie 2015    Temat postu:

Ja wiem, że temat jest w sumie zakończony i chyba wszystko zostało już powiedziane, ale właśnie trafiłam na [link widoczny dla zalogowanych] oraz, próbując znaleźć wyjaśnienie, na [link widoczny dla zalogowanych] i po prostu musiałam się tym podzielić. Szczególnie po przeczytaniu: "Stargender- An otherworldly gender that is beyond comprehension in earthly terms, as if it originated from beyond the earth. OR a gender that cannot be defined no matter how many other terms are coined OR simply the gender of a star." i uświadomieniu sobie, że kilkakrotnie widziałam na tumblrze ludzi określający się jako, um, stargender.
Wrzucam to tylko jako taką ciekawostkę, mi osobiście zrobiło to spore wtf.

E: zepsułam kod.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sida__ dnia Czw 22:54, 27 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 23:14, 27 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

O boru, właśnie się zorientowałam, że w sumie to już sama nie wiem, jakie mam te gendery. Pewnie kilka.

EDIT: O raju.

Cytat:
Q. Is there a hetero-, alloromantic, allosexual, or cisgender flag?
We do not accept inquiries about these flags alone or in combination with other flags. There is no such thing as these flags in our eyes and if you see them around we did not create them.


Cytat:
Q. “Sorry is this stupid/dumb”
A. Please don’t use terms like stupid, dumb, idiot, or the like in asks or in general. These terms are ableist because they are used to belittle based on intelligence, which is a terrible construct that affects people with learning disabilities, ADHD, and other neurodivergencies. Also, you are not being ridiculous, it’s fine! You are valid and amazing, don’t feel like your ask is weird.


Cytat:
Q. “I’m biologically male..” “I was born a female..”
A. Please don’t say stuff like this. if you need to mention your designated gender at birth say you’re amab/afab (assigned male/female at birth) dmab/dfab (designated male/female at birth) or camab/cafab (coercively assigned male/female at birth). Saying you’re biologically your assigned gender at birth is transphobic and cissexist. Biological Sex is a social construct just like gender.


(podkreślenie moje)

Cytat:
Q. “I’m attracted to both genders/sexes…”
A. Please don’t phrase it like that. There are far more than two genders, this is a non-binary blog, and it’s cissexist to say “both genders” as though there are only two.


Ostatnio zmieniony przez Irena Adlerowa dnia Czw 23:22, 27 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:49, 27 Sie 2015    Temat postu:

O ile rozumiem potrzebę zwracania uwagi osobom spoza grupy (np. cisseksualnym w kwestii osób transseksualnych), że jakiegoś tam słowa/wyrażenia/języka nie powinno się używać, o tyle mówienie samym członkom grupy (np. osobom transseksualnym), że nie mają prawa się określać/opisywać w jakiś tam sposób to jest trochę... no... widzę tu pewien absurd.

Generalnie ja w stu procentach zgadzam się z tym, że rodzaj (to niesławne gender) jest konstruktem społecznym, no i biorąc pod uwagę moją własną orientację romantyczno-seksualną jestem ostatnią osobą, która postulowałaby ograniczenie "dostępnych" orientacji do hetero/homo/bi, ale jak patrzę na niektóre z tych labels, to mam wrażenie, że przesadzamy w drugą stronę Neutral Zwłaszcza niektóre z nich, chociażby te wszystkie "odczuwa pociąg do ludzi, ale nie chce, żeby był odwzajemniony" albo "odczuwa pociąg tylko do momentu, kiedy obiekt zainteresowania go odwzajemni" brzmią dla mnie bardziej jak opis problemów z kształtowaniem relacji międzyludzkich, niż czegoś, co powinno zostać uznane za "orientację". D:

E: Ireno, akurat w przypadku tego ostatniego ("nie używaj zwrotu obie płcie, bo płci jest więcej") zgadzam się z autorem, chociaż z tego co widzę stosunek twórców tego tumblra do innych jest trochę... no. Nie za bardzo. I wording też kiepski.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mal dnia Czw 23:51, 27 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Benzyna
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 05 Lut 2015
Posty: 256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:17, 28 Sie 2015    Temat postu:

Ja w sumie rozumiem wymyślanie tych wszystkich nazw i flag; tak jak niektórzy uważają, że takie etykietki są niepotrzebne, tak niektórzy ich potrzebują. W społeczności tak dużej jak Tumblr na pewno znajdzie się parę osób, które mają takie samo podejście do seksu czy miłości, więc i oni przyklasną fladze i w sumie nikomu to krzywdy nie robi. Wiele z tych nazw to po prostu krótsze wersje pojęć, które już istniały w środowisku (sex-repulsed) albo doprecyzowanie czegoś, co przedtem trzeba było długo tłumaczyć (abro- na "ja to niby jestem x, ale czasem to się czuję jak z, a w inne dni zupełnie jak y"). Z jednej strony może to być wygodne, ale z drugiej, jak widać może przytłoczyć kogoś, kto spotyka się z tymi nazwami pierwszy raz. Tylko autochoris mnie tam dziwi, bo to w gruncie rzeczy nie jest orientacja - można być cokolwiek-seksualnym i wciąż doświadczać autochoris.

Quoi- mnie trochę bawi jako "etykietka na nieposiadanie etykietki" Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1794
Przeczytał: 54 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:46, 28 Sie 2015    Temat postu:

OMG, większości tych słów nigdy wcześniej nie spotkałem. Embarassed

Rozumiem, dlaczego zwykłe hetero- mają najnudniejszą flagę ever. Generalnie w tej "klasyfikacji" jest pomieszane wiele różnych pojęć, ale znajdowanie jakiejś szczególnej nazwy dla określenia, że ktoś "wykazuje zainteresowanie tylko po stworzeniu więzi/do stworzenia więzi" imho jest wskazówką, że jesteśmy w jakimś cudacznym okresie przejściowym, kiedy dowiedzieliśmy się, że można rozmawiać o seksie, ale nie wiemy jeszcze, jak to robić. A idiotyczne jest to z jednej strony wskazywanie, żeby nie oceniać ludzi przez pryzmat seksualności i z drugiej, konieczna potrzeba jak najprecyzyjniejszego zdefiniowania tej seksualności, przez pryzmat której mamy nie patrzeć.
Jeżeli ktoś chodzi i krzyczy wszem i wobec, jakiej to on nie jest orientacji, to chyba powinien być oceniony, bez względu na treść okrzyków, negatywnie ze względu braku inteligencji i społecznego obycia.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5296
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:31, 28 Sie 2015    Temat postu:

Swoją drogą wow, nie wiem jakim cudem można się tak precyzyjnie określić. I... Po co? Żeby fapać nad swoją rzekomą samoswiadomością? I co, kiedy życie zweryfikuje, że to jednak nie ta ściśle określona podgrupa, odbierają legitymację? Very Happy
Mal napisał:
biorąc pod uwagę moją własną orientację romantyczno-seksualną jestem ostatnią osobą, która postulowałaby ograniczenie "dostępnych" orientacji do hetero/homo/bi, ale jak patrzę na niektóre z tych labels, to mam wrażenie, że przesadzamy w drugą stronę Neutral Zwłaszcza niektóre z nich, chociażby te wszystkie "odczuwa pociąg do ludzi, ale nie chce, żeby był odwzajemniony" albo "odczuwa pociąg tylko do momentu, kiedy obiekt zainteresowania go odwzajemni" brzmią dla mnie bardziej jak opis problemów z kształtowaniem relacji międzyludzkich, niż czegoś, co powinno zostać uznane za "orientację".

+1
Shiren napisał:
imho jest wskazówką, że jesteśmy w jakimś cudacznym okresie przejściowym, kiedy dowiedzieliśmy się, że można rozmawiać o seksie, ale nie wiemy jeszcze, jak to robić.

Mam podobne odczucia co do tych podziałów.

I chyba to, co miało pomóc, jednoczyć ludzi w ich inności, dzieli jeszcze bardziej ("nie jesteś dość tró!"). A może to wcale nie miało temu służyć?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Głowa w szafie



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2360
Przeczytał: 129 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:15, 28 Sie 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
A idiotyczne jest to z jednej strony wskazywanie, żeby nie oceniać ludzi przez pryzmat seksualności i z drugiej, konieczna potrzeba jak najprecyzyjniejszego zdefiniowania tej seksualności, przez pryzmat której mamy nie patrzeć.


Zgadzam się. I jakkolwiek rozumiem że ktoś, kto z pewnych przyczyn czuje się odrzucony, może mieć potrzebę przynależenia do jakiejś, choćby i niszowej "podgrupy", to mnie samej czyjeś etykietki wiszą kalafiorem. Zwyczajnie, jeśli ktoś mi się wyzewnętrzni i opisze swoją orientację seksualno-romantyczną ze szczegółami, to luz, ale zasadniczo nic to nie zmienia w moim życiu, Krzysio-Inżynier wciąż jest dla mnie Krzysiem-Inżynierem, a nie Krzysiem-Abroseksualym-Inżynierem. I mnie też trochę bawi "etykietka na brak etykietki". Noale, jak ktoś czuje potrzebę...

Swoją szosą, to ja tam widzę braki! No bo jest kategoria dla tych którzy nie wiedzą gdzie i kim są. A dla tych którzy (jak ja) wiedzą, ale walą etykietki bo a) nie czują potrzeby identyfikacji, b) wychodzą z założenia że człowiek zmiennym jest i wszystko się może zdarzyć? Very Happy

Rufus napisał:
I chyba to, co miało pomóc, jednoczyć ludzi w ich inności, dzieli jeszcze bardziej ("nie jesteś dość tró!"). A może to wcale nie miało temu służyć?


A to mnie w sumie nie dziwi, bo nie jest to trochę (psychologów na sali proszę o uciszenie mnie, gdybym bredziła) na zasadzie: grupka dzieciaków odrzuconych ze szkolnej kliki tworzy własną klikę zamkniętą dla pozostałych "mainstreamowych frajerów"? Im mniejsza grupa, tym elitarniejsza, a im elitarniejsza tym bardziej świadczy o niezwykłości jej członków...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4580
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:42, 28 Sie 2015    Temat postu:

Lizard napisał:
A dla tych którzy (jak ja) wiedzą, ale walą etykietki bo a) nie czują potrzeby identyfikacji, b) wychodzą z założenia że człowiek zmiennym jest i wszystko się może zdarzyć? Very Happy

c) usiłuje im się dopiąć etykietkę, z którą wcale się nie identyfikują


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 17:33, 30 Sie 2015    Temat postu:

Ba, ale na jakiej podstawie dopina się etykietkę? Czy "being attracted" rozumieć należy w kategorii "rwałabym jak Reksio szynkę", czy jednak dalej i głębiej, jako "poszłabym do łóżka"?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 17:45, 30 Sie 2015    Temat postu:

Moim zdaniem ten blog jest o tyle szkodliwy, że spora część tych opisów może świadczyć o jakichś poważnych problemach, nawet niekoniecznie związanych ze sferą seksualną. Chociaż np. jak ktoś pisze, że masturbuje się, ma normalne libido i nie chce uprawiać seksu, to nie szukałabym jakiejś specjalnej orientacji dla niego, tylko zaczęła się zastanawiać, z czego to wynika...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:26, 30 Sie 2015    Temat postu:

Akurat w tym wypadku nie do końca - na seksuologii mówili nam, że w literaturze już pojawia się określenie "autoseksualizm" (dla osób, które się masturbują, ale nie czują potrzeby uprawiania seksu z drugą osobą - i są z tego powodu zadowolone z życia i szczęśliwe) i nie wykluczone, że będzie to wkrótce uznane za kolejną orientację (obok homo, hetero, bi i a). Szacuje się, że osób autoseksualnych jest ok. 1% populacji (niestety, nie mam innych źródeł niż notatki z wykładu).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 18:40, 30 Sie 2015    Temat postu:

Galnea napisał:
Akurat w tym wypadku nie do końca - na seksuologii mówili nam, że w literaturze już pojawia się określenie "autoseksualizm" (dla osób, które się masturbują, ale nie czują potrzeby uprawiania seksu z drugą osobą - i są z tego powodu zadowolone z życia i szczęśliwe) i nie wykluczone, że będzie to wkrótce uznane za kolejną orientację (obok homo, hetero, bi i a). Szacuje się, że osób autoseksualnych jest ok. 1% populacji (niestety, nie mam innych źródeł niż notatki z wykładu).


Okej, nie mówię, że we wszystkich przypadkach to wynik jakichś zaburzeń, ale takie podejście może wynikać także z wielu problemów czy lęków. Kłopot w tym, że na blogasku to zupełnie ignorują, część tych pytań wygląda po prostu, jakby osoby je zadające miały jakiś problem i próbowały same siebie przekonać, że nie, to tylko jakiś rzadki dżęder.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:49, 30 Sie 2015    Temat postu:

Jakoś nie trafia do mnie takie rozdrabnianie się. Orientacja seksualna jest pojęciem naukowym, mimo wszystko. Wiadomo, to płynny temat, poznajemy go dopiero od kilku dziesięcioleci, nasza wiedza jest niekompletna i tak dalej; ale traktowanie wymyślonych przez jedną osobę definicji na równi z tymi uznanymi przez środowisko naukowe wydaje mi się niewłaściwe. Zresztą, to stwarza tylko pozory otwartości, bo co, lesbijka, która pocałuje raz w życiu mężczyznę musi sobie przyklejać na czole odpowiednią flagę? Wiem, że nie to jest intencją twórców, ale kilka podstawowych typów orientacji zdecydowanie wystarcza, by wysyłać jasne komunikaty. Cóż, każdy człowiek ma prawo określać swoją orientację jak chce, ale orientacja seksualna nie powinna określać człowieka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2146
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:50, 30 Sie 2015    Temat postu:

Zgoda. Dlatego zaznaczyłam, że chodzi o osoby, które są szczęśliwe, zadowolone i całkowicie zaspokojone w zakresie swoich potrzeb.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Nie 19:04, 30 Sie 2015    Temat postu:

I dodam jeszcze, że zadziwiająco często w tych dżęderach pojawia się coś w stylu "trochę czuje się kobietą, a trochę nie wie, czym", albo "I feel like im female, but at the same time I feel like im not? I'm not sure if there's a thing for this or..?" Dla mnie większość z tego to po prostu poczucie wyobcowania/niedostosowania do sztywno pojętych ram społecznych. IMO to żaden osobny dżęder, tylko usilna próba traktowania tego wszystkiego zbyt sztywno, typu "jestem kobietą, ale lubię transformersy, wtf, na pewno nie jestem kobietą do końca..."
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin