Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rasistowskie przebieranki za Chińczyka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1854
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:32, 12 Paź 2015    Temat postu:

Myślę, że z przebieraniem się za ludzi z innych kultur jak z kawałami o narodowościach - granicą jest po prostu dobry smak. Można przebrać się za Araba z wyobrażeń w stylu baśni tysiąca i jednej nocy, można włożyć ręcznik na głowę i opasać się tekturową bombą zegarową. Można udawać uwodzicielskiego Francuza z obowiązkowym wąsikiem i bagietką, można i w ramach "zabawy" mówić dziewczynom świństwa, proponować miłość francuską i bardzo się dziwić, gdy się złoszczą, "bo oj tam to taka zabawa Francuzi przecież tacy są". Można opowiedzieć zabawny, choć trochę uszczypliwy żart opierający się na stereotypach i wszyscy się śmieją, można opowiedzieć i taki, że robi się mocno niezręcznie albo wręcz dostaje się drinkiem w twarz.

Cytat:
Murzyn murzynowi też nierówny, już nie ma że bambo, jest i Obama, są ludzie z Ghany, a był i Michael Jackson. Wolałabym by dziecko przebierało się za konkretną postać lub wkręciło w jakiś folklor niż by miało sie chcieć walnąć na żółto.

I to jest chyba najlepsze rozwiązanie w tej kwestii - tym bardziej, że w przypadku dzieci raczej mały procent chce się przebierać, bo rasa, tylko ukochana postać - Tiana, Mulan, Lilo, i tak dalej.
W sumie, problem z pokrywaniem ciała farbkami jest jeszcze taki, że to dość trudna sztuka - i głowa rodzica w tym, żeby mieć pewność, że będzie się umiało to zrobić, żeby po prostu dziecka nie skrzywdzić pokracznym przebraniem. Jeżeli się akurat umie to zrobić tak, żeby było dobrze, nie ma dla mnie żadnego problemu, że czarna dziewczynka będzie chciała na jedną noc być blada jak Elsa.

Szczerze mówiąc, coraz mniej rozumiem obsesję Amerykanów na punkcie blackface. Zdaję sobie sprawę, że to wyjątkowo paskudna karta w historii, kogoś celowo to robiącego miałabym w głębokiej pogardzie, ale doszukiwanie się wszędzie próby ośmieszenia czarnoskórych osób jest... Śledzę bloga Kanadyjczyków testujących dziwne, koreańskie produkty. W jednym odcinku kupili maseczkę kosmetyczną na twarz, czarną, bo zrobioną z węgla. Jedyne żarty, jakie w jej stosunku padały, dotyczyły sado-maso. Sekcja komentarzy eksplodowała oskarżeniami o rasizm. Jak można brać na poważnie ludzi, którzy i widząc górnika po zmianie postawiliby go przed sądem, bo nie dość, że blackface, to jeszcze mając go robi w kopalni, gdzie afrykańscy niewolnicy umierali z wycieńczenia?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:11, 13 Paź 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Myślę, że z przebieraniem się za ludzi z innych kultur jak z kawałami o narodowościach - granicą jest po prostu dobry smak. Można przebrać się za Araba z wyobrażeń w stylu baśni tysiąca i jednej nocy, można włożyć ręcznik na głowę i opasać się tekturową bombą zegarową. Można udawać uwodzicielskiego Francuza z obowiązkowym wąsikiem i bagietką, można i w ramach "zabawy" mówić dziewczynom świństwa, proponować miłość francuską i bardzo się dziwić, gdy się złoszczą, "bo oj tam to taka zabawa Francuzi przecież tacy są". Można opowiedzieć zabawny, choć trochę uszczypliwy żart opierający się na stereotypach i wszyscy się śmieją, można opowiedzieć i taki, że robi się mocno niezręcznie albo wręcz dostaje się drinkiem w twarz.


Miałam się już nie udzielać, ale podoba mi się ten kawałek bardzo, bo jest taki... ludzki. Dobry smak i poszanowanie kultury/religi/historii "tych drugich", to nie jest takie trudne do wykonania, naprawdę.

Oraz przypomniała mi się anegdotka, która wydaje mi się, dużo mówi o tym co nam się wydaje, że rodzice tłumaczą dzieciom (albo co byśmy chcieli, żeby tłumaczyli), a co tłumaczą naprawdę:
Mateczka moja, jak co roku, miała z dzieciakami (4/5 lat) zajęcia o świecie. Standard - ja, mój dom, mój kraj, świat, inne narody, inne języki. Z racji tego, że swoją pracę lubi i się przykłada, znalazła ładne zdjęcia przedstawicieli wybranegych narodów wszystkich kontynetów (tych najbardziej charakterystycznych oczywiście, bo takie glutki jednak mają ograniczoną percepcję ogromu świata Wink )w strojach narodowych i codziennych, domów tradycyjnych i miejskich, dań narodowych... No pitu-pitu, ogólnie cud-mniut, samo dobre, kolorowe fotografie - to co dzieci lubią najbardziej,

Po entych zajęciach z tego bloku jeden się wyrywa, więc proszę bardzo co byś chciał powiedzieć?

A no otóż to, że to się nie zgadza wcale, bo mu mama mówiła ze murzyni mają spódniczki z trawy, a dzieci to biegają z gołą pupą i oni mieszkają w chatkach z gliny!

Milutko, nieprawdaż...? Myślę że tą panią klasyczny "blackface" rozbawiłby serdecznie jako urocze przebranko dla jej małego pączusia. Oj bo to przecież wygłupy takie, dziecku pani zabroni?

Dla ciekawych, oczywiście naprostowanie wyobrażeń małego nastąpiło natychmiast, ale miał ciężki problem z uwierzeniem. W sumie nic dziwnego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Harry Lobo Potter



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 159
Przeczytał: 55 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:26, 13 Paź 2015    Temat postu:

To może ja też zarzucę anegdotką.
W mojej parafii co roku wybierano kilka osób ze starszych klas miejscowej szkoły i przebierano je za przedstawicieli innych krajów. Było jakieś afrykańskie państwo, Australia, Chiny i parę innych - już nie pamiętam. Podczas "dziecięcej" mszy przebierańcy wychodzili z zakrystii, stawali naprzeciw ławek i opowiadali o "swoich" krajach, a potem odpowiadali na pytania dzieci. Stroje i rekwizyty były dość stereotypowe (Australia - pluszowy kangur, Chiny - jakiś wazonik w smoki, niby z jakiejś dynastii, oczy uskośnione makijażem, Afryka - twarz pomalowana na ciemno, czarna peruka z kręconymi włosami, pluszowy lew - tyle pamiętam. Było stereotypowo, ale obyło się bez blackeface'ów, spódniczek z trawy i "Kali przylecieć z Afryka na wielki żelazny ptak"). Patrząc z perspektywy lat myślę, że chodziło nie tyle o aspekt edukacyjny, co o uświadomienie, że na mapie są też inne kraje niż Polska.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:50, 13 Paź 2015    Temat postu:

dekadencja napisał:
A na Buzzfeedzie taka krótka dyskusja:
[link widoczny dla zalogowanych]

Akurat hidżaby to śliski temat, bo na tumblrze ostatnio najprostszą drogą do lajków i reblogów jest bycie niepełnosprawną czarnoskórą queer fashionistką w hidżabie. Niedawno jakaś laska zaczęła łączyć swoje lolicie coordy z hidżabem (jednocześnie prezentując dekolt, odkryte ramiona i nogi) i mocno jej się za to dostało, również poza tumblrem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:51, 13 Paź 2015    Temat postu:

gumochłon napisał:
ale jeszcze pamiętam jak bawiliśmy się jako dzieciaki w Indian ogólnie czy Indian i kowbojów. Stereotypy kwitły jak cholera, tomahawk z krzywego kijka i pióropusz z ogona koguta sąsiadki musiał być, durne wrzaski też - ale jakoś ani rodzice wtedy, ani ja dzisiaj nie mogę dopatrzeć się w tych zabawach szczególnego ani nawet nieszczególnego rasizmu

Ja tak tylko zaznaczę, że argument "z dzieciństwa" to zazwyczaj nie jest żaden argument (zwłaszcza u kogoś, kto sam pisze o sobie "skamienielina" :>) Te nasze zabawy odbywały się 20-30 lat temu, czyli jakieś sześć milionów internetowych lat temu. Jasne, że robiliśmy to bez złych intencji, ale świadomość różnych rzeczy była wtedy inna.

Żeby było jasne: dziecięce przebieranki nie wydają mi się szczególnie złe, właśnie dlatego że są wyrazem fascynacji. Dziecko nie przebierze się za przedstawiciela innej nacji, żeby go wyśmiewać, raczej dlatego że go podziwia, choćby tylko estetycznie i powierzchownie, bo indiańskie pióra takie fajne, bo ponczo takie kolorowe.

Kobalamina napisał:
Ile osób widziałaś przebranych za Białego Człowieka? :P

Ja osobiście żadnego, ale było! Indianie w Ameryce Południowej w XVIII wieku wystawiali coś w rodzaju kabaretów, w których wyśmiewali się z konkwistadorów. Kluczowym elementem przebrania takiego aktora było włosie przyklejone do twarzy i skorupa żółwia z doczepioną deseczką, ponieważ podstawowymi atrybutami białego człowieka (=Hiszpana) były wąsy i gitara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:52, 13 Paź 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Myślę, że z przebieraniem się za ludzi z innych kultur jak z kawałami o narodowościach - granicą jest po prostu dobry smak.

Nadal mówimy o dzieciach? Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 10:05, 13 Paź 2015    Temat postu:

Dzieci same się nie przebierają przecież, rodzice są za to odpowiedzialni, dzieciaki to tylko nic nieświadomy efekt tych przebieranek Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 10:06, 13 Paź 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:
Niedawno jakaś laska zaczęła łączyć swoje lolicie coordy z hidżabem (jednocześnie prezentując dekolt, odkryte ramiona i nogi) i mocno jej się za to dostało, również poza tumblrem.

I dobrze! Lolita to konkretny styl, który jednoznacznie wyklucza odkrywanie ciała! Wink

Cytat:
Nadal mówimy o dzieciach?

Eee. tak? Co za różnica, czy przebierzesz za meksykańczykoosiołka siebie, czy swoje dziecko?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:09, 13 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
Kazik napisał:
Myślę, że z przebieraniem się za ludzi z innych kultur jak z kawałami o narodowościach - granicą jest po prostu dobry smak.

Nadal mówimy o dzieciach? :shock:

Przecież dzieci nie robią sobie tych przebrań same.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:20, 13 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
Kazik napisał:
Myślę, że z przebieraniem się za ludzi z innych kultur jak z kawałami o narodowościach - granicą jest po prostu dobry smak.

Nadal mówimy o dzieciach? Shocked


Dzieci nie przebierają się same. Owszem, mówią kim chciały by być, ale ostatecznie kostium komponują im dorośli. Którzy powinni kierować się rozsądkiem i dobrym smakiem. I powinni tłumaczyć, co dany strój oznacza - dziecko chce być szejkiem w turbanie z klejnotem? Najpierw mu wyjaśnić kto to jest ten szejk i że to tylko bajkowe wyobrażenie, bo teraz szejkowie mogą chodzić i w garniturach. Junior machnął sobie facjatę żółtą plakatówką i krzyczy, że jest Chińczykiem? To go poinformuj, że gada głupoty bo Azjaci nie są wcale żółci. Pokazać zdjęcia. Cokolwiek.

Złotą prawdą edukacji jest to, że dziecko samo z siebie sra i oddycha. Reszty się uczy. Jasne, ma własne rozkminy, ale to do rodziców należy prostowanie jego dziecięcych, podstawowych wyobrażeń i dostosowanie go do świata zewnętrznego. Vide moja anegdota. Kilka lekcji w szkole/przedszkolu nic nie da, skoro w domu i tak utrwalane są stereotypy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 10:22, 13 Paź 2015    Temat postu:

^dobrze gada, polać jej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:27, 13 Paź 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
I dobrze! Lolita to konkretny styl, który jednoznacznie wyklucza odkrywanie ciała! Wink

E, nie zawsze, latem dopuszczalne są eleganckie skarpetersy zamiast rajtów czy zakolanówek.

Cytat:
Ile osób widziałaś przebranych za Białego Człowieka? Razz

Jung Chang opowiadała, że w komunistycznych Chinach dzieci bawiły się w komunistów i kapitalistów (odpowiednik policjantów i złodziei/kowbojów i Indian). "Kapitaliści" byli w domyśle biali, nosili przyczepione długie nosy z papieru i mówili "hello".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Wto 10:31, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:21, 13 Paź 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
Eee. tak? Co za różnica, czy przebierzesz za meksykańczykoosiołka siebie, czy swoje dziecko?

Nie czujesz, że jednak jest pewna różnica? Shocked

Całkowicie się z wami nie zgadzam, napisałem długi komentarz, po czym zauważyłem, że rozmijamy się w założeniach podstawowych - ja z tą nieświadomością dzieci byłbym bardziej ostrożny.

Generalnie to mam wrażenie, że mocno teoretyzujecie i wychodzicie z, moim zdaniem, błędnego założenia, że dzieci mają umysły jak dorośli i jeśli się im jasno wyłoży "to może inną osobę oburzać/skrzywdzić", to jedyną dziecięcą reakcją będzie "aa, no to faktycznie, jednak nie (przebiorę się/whatever)".

Edit:
Albo przez dziecko rozumiecie tutaj jakiegoś półrocznego szkraba, który po prostu nie ma wyjścia, jak nosić to, co rodzice mu założą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Wto 12:23, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 12:34, 13 Paź 2015    Temat postu:

A co, to po pół roku życia samo już sobie dobiera stylówę? Pewnie że dzieciaki nie mają umysłu jak dorośli, o to przecież chodzi - by przekazywać im od początku pozytywne wzorce. Dzieciaki przede wszystkim chłoną wszelkie informacje jak szalone, dlatego np. w pewnym wieku znają wszystkie dinozaury albo marki samochodów na wyrywki. O ile ciekawsze jest pogadać z dzieciakiem na temat teatru kabuki, niż walnąć je na pingponga ze sklepu za dwa pięćdziesiąt?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:42, 13 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
O ile ciekawsze jest pogadać z dzieciakiem na temat teatru kabuki, niż walnąć je na pingponga ze sklepu za dwa pięćdziesiąt?

No właśnie tutaj widzę największy problem, o który imho się z wami rozbijam. Skąd pomysł, że skoro dla ciebie to jest ciekawsze, to dla dziecka też będzie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 12:45, 13 Paź 2015    Temat postu:

Bo dziecko to czysta karta i trzeba go nauczyć? Bo dzieciaki szaleją na punkcie dziwnych, kolorowych rzeczy? Ewentualnie BO TO TWOJE DZIECKO i jak nie umiesz go zainteresować czymś przez piętnaście minut to masz jakiś problem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gumochłon
Towarzyszka Opiekunka Kompów



Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 67
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:09, 13 Paź 2015    Temat postu:

...bo dziecko ma ochotę pobawić się z kolegami w Indian i kowbojów już teraz, choćby i w pióropuszu prosto z koguciego zadka i z tomahawkiem owiniętym cynfolią, a jak mu przyjdzie wysłuchiwać prelekcji o obyczajach Lakotów to zabawa ucieknie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5588
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 13:52, 13 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
Nie czujesz, że jednak jest pewna różnica? Shocked

No właśnie Shocked nie czuję Shocked Shocked zupełnie Shocked Shocked Shocked Shocked .

Cytat:
Całkowicie się z wami nie zgadzam, napisałem długi komentarz, po czym zauważyłem, że rozmijamy się w założeniach podstawowych - ja z tą nieświadomością dzieci byłbym bardziej ostrożny.

Z tym że to nie my piszemy o nieświadomości dzieci, wręcz przeciwnie - jak krowie na rowie wykładamy, że dzieciaki są ogarnięte i trzeba im tłumaczyć. Chodzi o ich niesamodzielność, różnica jest zasadnicza.
Cytat:

...bo dziecko ma ochotę pobawić się z kolegami w Indian i kowbojów już teraz, choćby i w pióropuszu prosto z koguciego zadka i z tomahawkiem owiniętym cynfolią, a jak mu przyjdzie wysłuchiwać prelekcji o obyczajach Lakotów to zabawa ucieknie?

Ale kto w ogóle mówi o zakazywaniu zabawy w Indian i kowbojów? O ile zabawa nie zawiera bzdur na zasadzie "dobrzy kowboje/źli Indianie", to nie widzę w niej nic złego.
Poza tym... oj, zdziwiłbyś się. Jeśli dzieciaka dany temat interesuje, to nie ma bata, żeby się znudził.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:45, 13 Paź 2015    Temat postu:

Nefariel napisał:
No właśnie Shocked nie czuję Shocked Shocked zupełnie Shocked Shocked Shocked Shocked .

Ale jeśli przebierasz się samemu, to deklarujesz, że uznajesz to za zabawne, jeżeli przebierasz za meksykanina-osła dziecko, to niczego nie deklarujesz. Deklarujesz, że twoje dziecko miało taką chęć, a ty z różnych, niewiadomych powodów się na to zgodziłaś. Kompletnie nie rozumiem twojej lewicowości, autentycznie. Wszyscy mają wolny wybór i swoje wolności, a więc też rodzice, ale na nich spoczywają jakieś fundamentalne obowiązki, no i oni też mają wolności, no ale ale, wychowują dzieci, więc właściwie to nie mają.

Nefariel napisał:
Z tym że to nie my piszemy o nieświadomości dzieci, wręcz przeciwnie (...)

Pozwolisz:
"Złotą prawdą edukacji jest to, że dziecko samo z siebie sra i oddycha. Reszty się uczy." Lizard;
"Przecież dzieci nie robią sobie tych przebrań same." ML;
"Dzieci same się nie przebierają przecież, rodzice są za to odpowiedzialni, dzieciaki to tylko nic nieświadomy efekt tych przebieranek Razz ", mangusta;
"Eee. tak? Co za różnica, czy przebierzesz za meksykańczykoosiołka siebie, czy swoje dziecko?" Nefariel.

Powiedz mi teraz, że z tych wszystkich wypowiedzi wynika, że dzieci mają jakikolwiek wpływ na przebranie. Może "nieświadome" to faktycznie złe określenie, raczej chodziło mi o "bezrefleksyjne przyjmowanie wzorców przekazywanych przez rodziców".

Cytat:
Ale kto w ogóle mówi o zakazywaniu zabawy w Indian i kowbojów? O ile zabawa nie zawiera bzdur na zasadzie "dobrzy kowboje/źli Indianie", to nie widzę w niej nic złego.

Rozszerzyłbym, że jeżeli raz się bawimy "dobrzy kowboje/źli Indianie", a innym razem "dobrzy Indianie/źli kowboje" to też nic złego.

Cytat:
Poza tym... oj, zdziwiłbyś się. Jeśli dzieciaka dany temat interesuje, to nie ma bata, żeby się znudził.

Jeżeli dzieciaka jakiś temat interesuje, to w pierwszej kolejności nie ma żadnych potrzeb, aby go nim zainteresować, więc taka sytuacja jest poza obszarem naszej dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 14:52, 13 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli dzieciaka jakiś temat interesuje, to w pierwszej kolejności nie ma żadnych potrzeb, aby go nim zainteresować
a widzisz, źle mówisz, bo dziecko może nie wiedzieć, że coś go interesuje, bo świat i internety są wielkie i niezbadane.

Co do ich świadomości to chodzi mi o to, że dziecko bezrefleksyjnie przyjmie to, co mu rodzic wpoi, może mu sie tylko co najwyżej nie podobać kolor ciuchów czy układ papiórków na głowie, ale to akurat jest do zrobienia bez jeżdżenia po stereotypach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:11, 13 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
Co do ich świadomości to chodzi mi o to, że dziecko bezrefleksyjnie przyjmie to, co mu rodzic wpoi, może mu sie tylko co najwyżej nie podobać kolor ciuchów czy układ papiórków na głowie, ale to akurat jest do zrobienia bez jeżdżenia po stereotypach.

No właśnie ja się z tym nie zgadzam. Z takiego rozumowania biorą się smutne dzieci realizujące smutne ambicje niezrealizowanych rodziców.

Cytat:
a widzisz, źle mówisz, bo dziecko może nie wiedzieć, że coś go interesuje, bo świat i internety są wielkie i niezbadane.

No ale to jest jakieś manipulacyjne skakanie po tematach. Ja cały czas mówię o tym, że chcesz zainteresować dziecko czymś, co go nie interesuje. To, że przebiera się za Indianina wcale nie oznacza, że interesuje/zainteresuje się kulturą Indian. Według mnie to wasze gadanie, to powtarzam, trochę tak jakby oczekiwać od dorosłego, że zanim założy bawełnianą koszulę, zapozna się z historią traktowania Murzynów w USA na plantacjach bawełny, bo jeśli tego nie zrobi, to jest ignorantem. A Ty piszesz tutaj o kompletnie innej sytuacji, kiedy dziecko może nie wiedzieć, że coś je interesuje, bo tego najnormalniej w świecie nie zna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:38, 13 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
"Przecież dzieci nie robią sobie tych przebrań same." ML;
Powiedz mi teraz, że z tych wszystkich wypowiedzi wynika, że dzieci mają jakikolwiek wpływ na przebranie.

A Tobie wynika, że nie mają żadnego? Rozpiszmy to sobie na rachunek zdań:

Jeśli ludzie robią swoje przebrania samodzielnie, to mogą się przebrać, za co chcą. P -> Q
Dzieci nie robią swoich przebrań samodzielnie. !P
Czyli nie mogą się przebrać, za co chcą. !P -> !Q

W logice taki błąd nazywa się "zanegowaniem poprzednika". Stwierdzenie, że rodzice mają JAKIŚ wpływ na wygląd przebrania (na przykład mogą dopilnować, żeby wymarzony kostium Indianina/Meksykanina/Chińczyka nie wyglądał obraźliwie), dotyczy tylko rodziców. Nie da się z tego wywnioskować niczego o dzieciach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 15:39, 13 Paź 2015    Temat postu:

Dżizas krajst, nie rozumiem czego ty tu nie rozumiesz. Dziecko jako biała karta przyjmie to co rodzic mu wpoi, ale to rodzica obowiązek zrobić to tak, by dziecko mogło później zdecydować który kierunek zainteresowań sobie wybierze. I nie wyjeżdżaj ze smutnymi dziećmi smutnych rodziców, bo to nie jest to samo. Rodzic ma pokazać możliwości i nakierować na dobry tok rozumowania, a nie róbta co chceta i w ogóle jak se chcesz grać indianina to masz tu piórko w pupke i gitary nie zawracaj, bo jest close enough.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Wto 15:40, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:30, 13 Paź 2015    Temat postu:

ML, przyznaję, że Twoja wypowiedź była akurat wątłym argumentem, ale ładnie wpisała się w kontekst, bo sugerowała przeniesienie uwagi z dzieci na rodziców, co moim zdaniem w tej dyskusji jest bardzo znaczące.

mengusto, to nie jest tak, że ja nie rozumiem. Ja rozumiem, tyle że się z tym nie zgadzam. Po prostu uważam, że upraszczacie zjawisko, co prowadzi do błędnych wniosków. Kiedy ja powiedziałem, że "dzieci róbta co chceta"? Mnie po prostu drażni podejście prezentowane często-gęsto na tym forum "zrobiłeś sobie dziecko, to teraz bujaj się z tym problemem; no ale bez przesady, wychowaj je tak, żeby na moją emeryturę sumiennie płaciło".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:01, 13 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
ML, przyznaję, że Twoja wypowiedź była akurat wątłym argumentem, ale ładnie wpisała się w kontekst, bo sugerowała przeniesienie uwagi z dzieci na rodziców, co moim zdaniem w tej dyskusji jest bardzo znaczące.

Dobra, to teraz ja nie rozumiem. Zaczęło się od posta Kazik, która napisała, że każde przebranie można zrobić dobrze, najważniejsze, żeby nie wyglądało obraźliwie. I to jest sposób postawienia sprawy, z którym, moim zdaniem, bardzo trudno się nie zgodzić. Zapytałeś wtedy: "Ale nadal mówimy o dzieciach?" i dałeś zszokowana emotę, co ja zinterpretowałam jako "ale skąd dzieci mają wiedzieć, czy dane przebranie jest obraźliwe?". No to odpowiedziałam: "Od rodziców, którzy pomogą im je dopasować / zrobić tak, żeby było dobrze".

I, oczywiście, cały czas mówimy o rodzicach, którym zależy. Jeśli komuś nie zależy i nie widzi problemu, żeby sprawić dziecku kostium, który dla innych będzie już na pograniczu rasizmu, to przecież nie ma metody, żeby mu zabronić. Ale jeśli ktoś się przejmuje, to po prostu niektórych rzeczy dziecku nie zrobi / nie kupi, nawet jeśli będzie chciało. Ja na przykład, jako ponura lewaczka, nie kupiłabym swojemu tego osiołka, kostiumu seksy wampirzycy, koszulki z napisem "Rabować Palić Gwałcić" i jeszcze paru innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:21, 13 Paź 2015    Temat postu:

Tak tylko, żeby do reszty nie offtopować: podzielam zdanie Kazik w tej materii, tzn. nie rezygnujmy z przebieranek ani nie zabraniajmy dzieciakom, tylko przebierajmy siebie/je mądrze.

Ale prawdę mówiąc, w tej dyskusji niepokoi mnie sam fakt, że zaistniała.

Cytat:
Ja tylko zauważę jedną rzecz: w ciekawy sposób, gdy jakaś kultura przejmuje zwyczaje amerykańskie czy anglosaskie (nie wiem, Halloween w Polsce), to to nie jest żadne zawłaszczanie kulturowe, wręcz przeciwnie - smutna globalizacja czy amerykanizacja.

I chciałabym postawić pytanie jeszcze inaczej: dlaczego Halloween uchodzi za smutną amerykanizację, a próba rozliczania się na własnym podwórku z amerykańskich błędów to już liberalizm? Wyjątkowo nie podoba mi się to przenoszenie obcego wzorca kulturowego, zwłaszcza tekst o tym, że jak jesteśmy biali, nosimy piętno kolonizatorów - otóż nie. Nosilibyśmy, gdybyśmy byli w Stanach. Ale jesteśmy w Europie, w kraju bez kolonialnej przeszłości, generalnie - w miejscu, gdzie biała skóra nie ma aż takiego wpływu na identyfikację kulturową. Więc nie, nie poczuwam się do brania na klatę cudzego rasizmu. Skoro nie godzimy się na mówienie o polskich obozach koncentracyjnych, chociaż te budowano w Polsce, dlaczego przez zwykłą zbieżność koloru mamy przyjmować jakieś amerykańskie piętna?
Ogólnie rzecz biorąc, mam dojmujące wrażenie, że kłócimy się i próbujemy rozliczać z czegoś, co nas w ogóle nie dotyczy. Jak napisał Gumochłon: coś, co pradziadek Johna Smitha robił pół obwodu globu stąd.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 19:31, 13 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
Mnie po prostu drażni podejście prezentowane często-gęsto na tym forum "zrobiłeś sobie dziecko, to teraz bujaj się z tym problemem; no ale bez przesady, wychowaj je tak, żeby na moją emeryturę sumiennie płaciło"
Wat, o czym ty w ogóle gadasz, co mają do tego emerytury Very Happy i tak, twoje dziecko = twój problem, nikt go za ciebie nie wychowa Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 20:48, 13 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
i tak, twoje dziecko = twój problem, nikt go za ciebie nie wychowa Very Happy

Offtopicznie: Ech, żebyś Ty wiedziała, ilu się chętnych pcha, żeby cudze dzieci wychowywać!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 20:59, 13 Paź 2015    Temat postu:

No w sumie fakt Wink, te wszystkie ciociebabcie i ich koleżanki, po prostu zdziwiło mnie że Shiren ma pretensje, że jak se zrobił dziecko tak się teraz trzeba nim zajmować i jeszcze jakąś wiedzę wpajać, o zgrozo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Haszyszymora
Rebeca w gróbce



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 2738
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:02, 13 Paź 2015    Temat postu:

Tak tylko nieśmiało zauważę, że w tym temacie pojawiło się bardzo dużo wypowiedzi na temat tego, jak należy wychowywać/jak dzieciaki powinny się zachowywać. Więc wypowiedź Shirena doskonale rozumiem. Wink

E: I żeby nie było nieporozumień - odczytuję tekst o dzieciach jako "to Twój dzieciak i Twój problem, ale wychowaj go tak, by jego zachowanie nam odpowiadało". Czy był słuszny, kto ma rację itd, dyskutować nie będę. Zwisa mi to.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Haszyszymora dnia Wto 21:17, 13 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 21:34, 13 Paź 2015    Temat postu:

Mangusto, ale właśnie o to chodzi, że nie zawsze wychowywanie, tłumaczenie i wpajanie wystarczy, by uparte małe potworzątko zechciało zrozumieć, że podsunięty przez najlepszego kupla z przedszkola pomysł przebrania się za ludożerców w spódniczkach z trawy jest niewłaściwy. Mam wrażenie, że nie doceniacie siły indywidualizmu dzieci, a zarazem nie doceniacie ich bezlitosnej, abstrakcyjnej i nieco "obcej" logiki. Dziecko się nie przebiera za "obraźliwy stereotyp Chińczyka", ono się przebiera za symbolicznego Chińczyka z książeczki z obrazkami (lub np. z baaardzo gorszących [link widoczny dla zalogowanych]).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2647
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:30, 13 Paź 2015    Temat postu:

Musiałem.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:14, 14 Paź 2015    Temat postu: Re: Rasistowskie przebieranki za Chińczyka

O dzizas, tu wchodzimy w cala apropriacje kulturowa, ktora uwazam za kompletny wymysl. Doprowadzona ona zreszta jest w tej chwili do takiej histerii, ze czytalam o gosciu, ktoremu zarzucili rasizm i blackface, bo przebral sie za butelke Coca-Coli i pomalowa twarz na czarno, zeby pasowala do dziury w kostiumie ... Nie mowie juz o przenoszeniu tych konotacji tam, gdzie jest zupelnie inna historia (hece kolo Die Antwoord np.). Zreszta jak udowodnic, ze ktos 'udaje czarnego', a nie - po prostu - ma opalenizne i trwala? Razz

W wiekszosc przypadkow jest to dosc niebezpieczne, bo proponuje segregacje kulturowa. Jesli skrytykowano swego czasu Miley Cyrus za 'afrykanski taniec' to co to znaczy? Ze kazda grupa etniczna ma swoj taniec, i jego powinna sie trzymac? Ze Europejczyk nie moze tanczyc samby, a Afrykanka w balecie? To takie, przepraszam za okreslenie, dramaty rodem z Tumblra, gdzie wszyscy boja sie byc uznanym za rasistow (to akurat dobrze), ale maja zero wiedzy i podstaw socjologiczno-historycznych do skumania, o co wlasciwie chodzi.

Juz nie mowie o samym zalozeniu, ze chodzenie w stroju innej grupy to 'przebieranki'. Dlaczego? Czy Afrykanka w kostiumie biurowym jest przebrana? Powinna przyjsc w stroju etnicznym do pracy? Czy jesli Amerykanka zaklada kimono, bo jej sie podoba, to jest w tym cos zlego?

Oczywiscie, sa przypadki, gdy ktos przywlaszcza sobie symbol (np. sakralny) jakiejs grupy bez pojecia, i to jest slabe. Ale w wiekszosci przypadkow to jednak IMO histeria: dobre intencje, ale brak zrozumienia o co chodzi, skupienie sie na formie, a nie tresci.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:20, 14 Paź 2015    Temat postu:

Miałam w tym wątku pisać super długi post, ale tak szczerze mówiąc - nie mam siły. Dlatego napiszę tylko @Croyance: kiedyś gdzieś przeczytałam takie zdanie, że o apropriacji kulturowej (czy to się serio tak tłumaczy?) mówimy wtedy, kiedy przedstawiciele grupy etnicznej np. noszący strój X są za to wyśmiewani/poniżani/dyskryminowani, a u białych ludzi uważa się to za coś fajnego i ładnego, czyli np. w Stanach te nieszczęsne dready - jak biały robi sobie taką fryzurę, to jest alternatywny, edgy i w ogóle, a czarny z dreadami ma problemy ze znalezieniem pracy (uprzedzając skojarzenia z polską rzeczywistością - nie mówię tutaj o sytuacji "co się dziwisz, że z taką fryzurą nie chcą cię przyjąć np. na prawnika" [chociaż tutaj też mam Opinie, no ale mniejsza o to], tylko pracy w stylu kasjer w markecie). I generalnie zgadzam się z tym, że takie zjawisko nie jest okej. Ale zgadzam się też, że na tumblr ciężko znaleźć ludzi, którzy nie przeginają w drugą stronę - Kazik, zdaje się, wspominała w innym wątku o tym, że ktoś na jej tablicy zastanawiał się, czy aby jedzenie pizzy nie jest apropriacją Wink Imo ma to duży związek z tym, że na tumblr duża część użytkowników zaangażowanych w sprawy social justice to jednak młodzież w wieku 15-20 lat, a w tym wieku ma się jeszcze skłonność do radykalizmu, nie mówiąc już o tym, że pewne idee i poglądy dopiero zaczynają się krystalizować i nie ma się co dziwić, że przybierają czasem skrajne formy. No, ale to już temat na inną dyskusję Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:51, 14 Paź 2015    Temat postu:

ML napisał:
Dobra, to teraz ja nie rozumiem. Zaczęło się od posta Kazik, która napisała, że każde przebranie można zrobić dobrze, najważniejsze, żeby nie wyglądało obraźliwie. I to jest sposób postawienia sprawy, z którym, moim zdaniem, bardzo trudno się nie zgodzić. Zapytałeś wtedy: "Ale nadal mówimy o dzieciach?" i dałeś zszokowana emotę, co ja zinterpretowałam jako "ale skąd dzieci mają wiedzieć, czy dane przebranie jest obraźliwe?". No to odpowiedziałam: "Od rodziców, którzy pomogą im je dopasować / zrobić tak, żeby było dobrze".

Tak, z całą wypowiedzią nie sposób się nie zgodzić. Po prostu rozbawiło mnie to postawienie "dobrego smaku" jako granicy, bo oczywistą sprawą jest, że dzieci uwielbiają kicz i jednoznaczność - po co się przebierać za Chińczyka, skoro w przebraniu mamy wykazywać, że ten Chińczyk się od nas wcale tak bardzo nie różni? Przecież dla dziecka to jest tak, jak wyjęcie elementów zabawnych z zabawy. Jak pozwolić dziecku oglądać wyłączony telewizor.

Haszyszmora napisał:
Tak tylko nieśmiało zauważę, że w tym temacie pojawiło się bardzo dużo wypowiedzi na temat tego, jak należy wychowywać/jak dzieciaki powinny się zachowywać. Więc wypowiedź Shirena doskonale rozumiem. Wink

E: I żeby nie było nieporozumień - odczytuję tekst o dzieciach jako "to Twój dzieciak i Twój problem, ale wychowaj go tak, by jego zachowanie nam odpowiadało".

No właśnie. Tak powinno zostać odczytane, właśnie chodzi mi o to, że to dziecko masz samemu wychowywać, ale jednocześnie musi ono spełniać "nasze normy". Oczywiście, że ta "emerytura" była takim elementem dodanym, żeby nie brać tego wszystkiego zbyt poważnie.

Sineira napisał:
Mangusto, ale właśnie o to chodzi, że nie zawsze wychowywanie, tłumaczenie i wpajanie wystarczy, by uparte małe potworzątko zechciało zrozumieć, że podsunięty przez najlepszego kupla z przedszkola pomysł przebrania się za ludożerców w spódniczkach z trawy jest niewłaściwy. Mam wrażenie, że nie doceniacie siły indywidualizmu dzieci, a zarazem nie doceniacie ich bezlitosnej, abstrakcyjnej i nieco "obcej" logiki. Dziecko się nie przebiera za "obraźliwy stereotyp Chińczyka", ono się przebiera za symbolicznego Chińczyka z książeczki z obrazkami (lub np. z baaardzo gorszących znaczków Unicefu).

No właśnie tak bardzo się z tym zgadzam. Bo z niektórych wypowiedzi pobrzmiewało podejście, jakby rodzic wychowywał dziecko w próżni.

mangusta napisał:
No w sumie fakt Wink, te wszystkie ciociebabcie i ich koleżanki, po prostu zdziwiło mnie że Shiren ma pretensje, że jak se zrobił dziecko tak się teraz trzeba nim zajmować i jeszcze jakąś wiedzę wpajać, o zgrozo.

Absolutnie nie. Ja mam pretensje jak już wyżej napisałem, że wszyscy mówią "to ty masz wychować swoje dziecko tak, żeby spełniało moje oczekiwania; a jak to zrobisz, to już twój problem".

Edit: Cytowanie się spsuło.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Śro 8:53, 14 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:49, 14 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
Tak, z całą wypowiedzią nie sposób się nie zgodzić. Po prostu rozbawiło mnie to postawienie "dobrego smaku" jako granicy, bo oczywistą sprawą jest, że dzieci uwielbiają kicz i jednoznaczność - po co się przebierać za Chińczyka, skoro w przebraniu mamy wykazywać, że ten Chińczyk się od nas wcale tak bardzo nie różni?

A ktoś napisał, że się nie różni i że ten brak różnic należy podkreślać? Zanim zaczniesz szukać cytatów, usłużnie podpowiem, że nikt tego nie napisał i teraz już naprawdę bijesz chochoła.

Jasne, że [link widoczny dla zalogowanych] może się specjalnie nie różnić od współczesnej małej Polki, ale kto Ci każe przebierać córkę za nią zamiast na przykład za [link widoczny dla zalogowanych]? O ile potrafię czytać, wszyscy w wątku pozytywnie wypowiadali się o poznawaniu i celebrowaniu egzotyki, byle robić to z głową, bez jechania po krzywdzących stereotypach. Można pomazać dziecku buzię żółtą farbką i "zrobić" oczy ukośnymi kreskami, a można upiąć włosy, przypiąć kwiat i włożyć quipao i o tej różnicy rozmawiamy.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:40, 14 Paź 2015    Temat postu:

Faktycznie, masz rację.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:55, 14 Paź 2015    Temat postu:

Mal, u nas nazywa się to "zawłaszczenie". I podciągnęłabym pod to używanie symboli religijnych czy np. walk powstańczych- do niedawna zwalczanych jeśli dana grupa używała je na serio, ale przez białych używane jako nieszkodliwe przebrania czyli np. nieszczęsne pióropusze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:13, 14 Paź 2015    Temat postu:

Komus chcialoby sie nakreslic mi tlo i problemy zwiazane z piuropuszem w pigulce? Jedyne informacje jakie kojarze, to ze pelny piuropusz nosil tylko wodz, a nie wszyscy i ze kazde pioro swiadczylo o jakims wbitnym osiagnieciu, totez wiekszosc mlodych latala z jednym - trzema. W tym kontekscie, jesli dziecko chce sie zalozyc pioropusz, to chce sie przebrac za indianskiego badassa, ale rozumiem, ze musi tu chodzic o cos jeszcze po tym, jak chyba w zeszlym roku jakiejs modelce sie oberwalo za pozowanie w piuropuszu? Ciemna masa jestem w tym temacie. Cos, ktos?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:28, 14 Paź 2015    Temat postu:

Gayu, pióropusz. [link widoczny dla zalogowanych] jest artykuł na ten temat (wiem, że MTV, ale w miarę krótko i przystępnie objaśniają, co oznacza pióropusz i dlaczego nie powinno się go nosić nawet jeśli jest się w jakiejś części Indianinem). Krótko mówiąc i przekładając to na nasze normy kulturowe, to jak noszenie medali, których się nie zdobyło.

Edit: dorzucam jeszcze parę linków
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sunawani dnia Śro 11:32, 14 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8423
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:32, 14 Paź 2015    Temat postu:

Matko, co za wtopa! Przepraszam! A za artykul dziekuje Smile

E: Po przeczytaniu linku mam pewne watpliwosci. Co jesli dziecko zaklada pioropusz nie dlatego, ze gra Dzielnego Zbyszka w Czapce z Pior, a dlatego ze odgrywa Siedzacego Byka? Skoro przyrownujemy Piora do medali, to gdybym chciala sie przebrac za, nie wiem, generala Sikorskiego, to pewnie tez bym sobie wpiela w klape cala mase medali i nosila te... sznureczki i gwiazdki. Bo bez tych odznaczen moj stroj jako generala bylby niepelny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Śro 11:42, 14 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5760
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 11:35, 14 Paź 2015    Temat postu:

ML napisał:
byle robić to z głową, bez jechania po krzywdzących stereotypach. Można pomazać dziecku buzię żółtą farbką i "zrobić" oczy ukośnymi kreskami

Ale w jaki sposób zauważenie, że Azjaci mają skośne oczy, jest krzywdzące?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:51, 14 Paź 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
ML napisał:
byle robić to z głową, bez jechania po krzywdzących stereotypach. Można pomazać dziecku buzię żółtą farbką i "zrobić" oczy ukośnymi kreskami

Ale w jaki sposób zauważenie, że Azjaci mają skośne oczy, jest krzywdzące?


A palce świerzbią, świerzbią no i muszę znów.

Samo w sobie nie jest. Ale jeśli połączymy takie namalowane oczy nie z przemyślanym przebraniem w dobrym guście (np. takiej damy jak podlinkowała ML), ale z "ryżowym" kapeluszem, żółtą twarzą i długimi przednimi zębami to będzie już przebranie się obraźliwy stereotyp. Znaj proporcjum mocium panie - i tyle.

Tak samo jak przebierając dzieciaka za arabskiego szejka/księżniczkę z bajki powiedziemy mu oczy kohlem. Ale jak dorzucimy do tego sztuczną brodę i pas dynamitu to już będzie obraźliwie (i głupio).

Doświadczenie personalne jeszcze do tematu "na ile rodzice wpływają na kostium": Mając lat 7/8 szalenie chciałam być przebrana za Mulan. Moja mama mogła mi machnąć twarz mąką i przebrać w byle jaki satynowy szlafrok. Ale nie - fafnaście razy obejrzała scenę "robienia" Mulan (zajeżdżając poczciwego vhsa prawie do końca Very Happy) żeby umalować mnie dokładnie tak, a sąsiadkę poprosiła o uszycie kimona, łącznie z czymś na kształt pasa obi w miniaturze. Właśnie po to żeby wyszło ładne przebranie, a nie smutna karykatura.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Śro 11:54, 14 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:56, 14 Paź 2015    Temat postu:

Kimono w starożytnych Chinach?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Wyssana wampirzyca



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 810
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:02, 14 Paź 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
Faktycznie, masz rację.

Zdanie, którego w życiu nie spodziewałam się zobaczyć w internecie. Szacun :)

Melomanka napisał:
Ale w jaki sposób zauważenie, że Azjaci mają skośne oczy, jest krzywdzące?

W taki, że te długie, czarne kreski (jak na linkowanym zdjęciu) biegnące od kącika oka do skroni tak bardzo nie przypominają prawdziwych oczu z mongolską fałdą, że zaczyna to wyglądać jak celowa parodia. A w połączeniu z żółtą farbą i kiepskim strojem to już w ogóle.

(przynajmniej ja to tak odbieram, na sam ich widok miałam jakieś takie wewnętrzne "ummm, nie")


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:04, 14 Paź 2015    Temat postu:

Eire napisał:
Kimono w starożytnych Chinach?


Przebieranie Mulan. Postaci z bajki Disneya o tym samym tytule. Która w scenie w której wydawała mi się najpiękniejsza miała taki makijaż: [link widoczny dla zalogowanych] i taki strój: [link widoczny dla zalogowanych]

Nie za prawdziwą Mulan z legendy chińskiej. Bo tej legendy nikt w mojej rodzinie dobrze nie znał, a były to czasy przedinternetowe.

To że błędy twórców Disneya imponują kilkulatkom to już nie jest wina ani moja ani niczyja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:22, 14 Paź 2015    Temat postu:

Disney nie zrobił żadnego błędu, bo to żadne kimono, a sukienka ruqun- noszona przez rdzenne Chinki (nie Mandżurki) co najmniej od czasów Trzech Królestw. Nie ten kraj, nie te czasy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2259
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:36, 14 Paź 2015    Temat postu:

Eire napisał:
Disney nie zrobił żadnego błędu, bo to żadne kimono, a sukienka ruqun- noszona przez rdzenne Chinki (nie Mandżurki) co najmniej od czasów Trzech Królestw. Nie ten kraj, nie te czasy.


No to dzięki za uzupełnienie wiedzy w takim razie. To też wyjaśnia dlaczego to, co w tym stroju brałam za obi jest takie małe - to po prostu inny element odzieży. Smile

Edit: Either way, mój punkt nadal stoi - bo gdyby moi rodzice, oprócz odwzorowywania obrazu, mieli wtedy jeszcze internet i podłubali by w nim, to może umiałabym odróżnić teraz ruqun od kimona. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Śro 13:39, 14 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3502
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:43, 14 Paź 2015    Temat postu:

Smile
Najzabawniejsze jest to, że dla ludzi "tradycyjny chiński strój" to sukienka quipao- tradycyjny strój mandżurski, który wśród Chinek upowszechnił się pod koniec XIX wieku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3453
Przeczytał: 73 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 13:59, 14 Paź 2015    Temat postu:

Podobnie jak z qipao ma się sprawa z "tradycyjnie chińskimi" warkoczami, które zostały narzucone przez najeźdźców i różni buntownicy przeciw władzy mandżurskiej chętnie się ich pozbywali.

A co do indiańskich pióropuszy, to inny problem z nimi, oprócz już wymienionego, polega na tym, że jako element kultury popularnej przyczyniają się one do "cepelizacji" rdzennych Amerykanów i wrzucania wszystkich różnorodnych grup do jednego worka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin