Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

o przekleństwach - ogólnie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:32, 12 Maj 2010    Temat postu: o przekleństwach - ogólnie

Z pewnością domyślacie się, co jest motywem tego wpisu.

Czytając tamte wynurzenia, dotarło do mnie, że wyjątkowo rzadko używam słów uznawanych za wulgarne. Nie dlatego, że życie głaszcze mnie po główce i nie mam okazji. Mam i to aż nazbyt często.

Ale dlatego, że wolę półgłosem stwierdzić, że "nie będę takiego zachowania tolerować", że "przemyśl to jeszcze raz", że "uważam to za niestosowne".

Na tych, dla których Cztery Słowa Podstawowe są sposobem wyrażania ekspresji, i są nieomal znakami interpunkcyjnymi, robi to większe wrażenie niż "spierdalaj chuju", do jakiego przywykli.

I tak na marginesie. Kiedyś minęła mnie grupka nastolatek, zwierzających się (głośno, bardzo głośno) z uczuć do szkolnych kolegów.

Tekst brzmiał mniej-więcej tak:
- "Bo kurwa, on jest tak zajebisty, że ja pierdolę!".

I to był zgrzyt.


Czy naprawdę wulgaryzmy są wyrazem ekspresji, kiedy brakuje słów na wyrażenie uczuć?
Czy naprawdę nie można splantować rozmówcy mówiąc do niego inaczej?

***

Nie miejcie mnie za dziwaka chowanego pod kloszem.
Robiąc na studiach "zarys podręcznika do odmian koniugacyjnych i deklinacyjnych, czasów, trybów i sufiksów oraz wyjątków", wzięliśmy z fumflem słowo "pierdolić", które okazało się najbardziej "lepkie" gramatycznie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jasza dnia Śro 18:36, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margotka
Bella Wiecznie Zamyślona



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 18:37, 12 Maj 2010    Temat postu:

Szczerze mówiąc, najczęściej używam tylko "zajebiście", bo uważam, że pół mojej szkoły szczelnie wypełnia misję szerzenia przekleństw.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1887
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:46, 12 Maj 2010    Temat postu:

Margotka napisał:
Szczerze mówiąc, najczęściej używam tylko "zajebiście",

To jest jedno słowo, którego ja w życiu nie użyję (chyba, że w ironicznym kontekście). Nienawidzę go z pasją i kojarzy mi się ze wszystkim, co najgorsze w moim pokoleniu.

Zdarza mi się przeklinać, owszem. Z tym, że raczej rzadko. Jeśli wyrwie mi się jakaś pani lekkich obyczajów, to znaczy, że jestem naprawdę mocno wkurzona.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ktosza dnia Czw 14:38, 05 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:47, 12 Maj 2010    Temat postu:

Ja używam przekleństw głównie żeby się wyładować. Jak zakrzyknę "kurwa mać" to czuję się nieco lepiej, nie muszę już rozbijać wazonów ani talerzy.
Aczkolwiek przyłapuję się na ciągach rzeźniczych - czasami mimowolnie wpadam w tryb wtykania wszetecznic zamiast przecinków i generalnego rzucania mięsem, często zupełnie bez potrzeby. Nie wiem, dlaczego tak mi się dzieje, może z powodu częstych kontaktów z budowlańcami Wink W każdym razie staram się to opanować.

Ustosunkuję się też do mięsa w kontekście Analizy Specjalnej:
Wszetecznica w opowiadaniu nie boli, bo wiadomo, że czasami trzeba zabawić się w stylizację, albo po prostu będzie pasowała do stylu wypowiedzi bohatera. Ale jeśli ktoś rzuca mięsem w notce "odautorskiej" i do tego jeszcze wciska, że to jedynie ekspresja, to uważam, że albo ma coś z głową, albo nie za dobre wychowanie odebrał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Śro 18:52, 12 Maj 2010    Temat postu:

Nie przeklinam (tzn. czasem mi się coś pojedynczego wyrwie, ale to już raczej niekontrolowanie) i nie lubię ludzi, którzy przeklinają sposobem używania kurew jak przecinków (szczęściem i dziwnym zbiegiem okoliczności, jest więcej powód do ich nielubienia).

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Insomnia dnia Śro 18:54, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aelfarran
Boski Ronaldo



Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 18:53, 12 Maj 2010    Temat postu:

Ja, niestety, tak przywykłam do przekleństw, że nawet ich nie dostrzegam.
Margotka napisał:
pół mojej szkoły szczelnie wypełnia misję szerzenia przekleństw

W mojej jest tak samo. Ale jeszcze gorzej było (i pewnie nadal jest) w gimnazjum.

Dzisiaj podczas przerwy koledzy zastanawiali się, jak wyglądałaby Polska, gdyby nie używano nieśmiertelnego "kurwa mać". Cóż, podejrzewam, że nie byłaby tym samym krajem. Co najlepsze, jeden z dyskutujących rzucił tekst w stylu (chyba, nie pamiętam zbyt dokładnie) "co właściwie oznaczają te słowa". Fajnie, że gada, nie wiedząc nawet, co. Po prostu super.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:54, 12 Maj 2010    Temat postu:

@Sierżant

No widzisz! I tak, pisząc tutaj, używasz ślicznego słowa "wszetecznice" a nie prostackich kurew.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jasza dnia Śro 18:56, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:56, 12 Maj 2010    Temat postu:

Przeklinam dość często, ale tylko wśród ludzi, co do których mam pewność, że im to nie przeszkadza. Nie rzucam mięchem na uczelni, nie rzucam nim, gdy poznaję kogoś nowego. Nie mam też tendencji do "przecinkowania" prostytutkami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Śro 18:59, 12 Maj 2010    Temat postu:

Lubie w realu porzucac mieskiem i robie to czasem bezwiednie, a czasem uzywam swiadomie dla podkreslenia opisu. Ale nie punktuje kazdego zdania, znam na szczescie tez inne slowa. Najbardziej lubie miesiscie rozmawiac z osobami, którym to nie przeszkadza i tak samo dra pape jak ja.
Z grubsza zazwyczaj sie orientuje, gdzie nie wypada a gdzie wolno.. W internecie zazwyczaj sie hamuje, coby nie wyjsc na chamidlo i analizatorke specjalna ;> Kiedy sie wsciekne, to przed ekranem powrzeszcze albo pobulgocze, ale w klawiature klepie juz spokojnie, za to z perfidia i zlosliwoscia :>

A gdy sie wsciekne na przedmiot martwy, a zlosliwy, to juz nie ma sily, musze okrzyczec go wszetecznicami na cala piiii..., bo inaczej pozostaje mi tylko go roztrzaskac. Po zepsuciu sobie kolejnej myszki naprawde wole poprzestac na wcuervie werbalnym.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady_Zgaga dnia Śro 19:02, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirveka
Wiera Ściera de Fafkulec



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:04, 12 Maj 2010    Temat postu:

Rzadko kiedy przeklinam - zwykle jak się boleśnie uderzę w jakąś część ciała albo coś stłukę. Czasem używam słowa "zajebiście" i to chyba wszystko.
Za to mam kolegę co potrafi cudownie przeklinać. np.: "Urwał nać!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sierżant
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 6480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:04, 12 Maj 2010    Temat postu:

Jaszu, to głównie Twoja zasługa :>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Margotka
Bella Wiecznie Zamyślona



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1373
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 19:05, 12 Maj 2010    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:
Najbardziej lubie miesiscie rozmawiac z osobami, którym to nie przeszkadza i tak samo dra pape jak ja.


Ja też.

Po za tym, jak rzucam bluzg za bluzgiem, to znaczy, że jestem a) wściekła b) naprawdę zdenerwowana. A że zwykle takie sytuacje zdarzają mi się albo w samotności, albo z ludźmi, którzy wiedzą, co i jak, więc nie ma problemu, żebym sobie mogła na spokojnie porzucać panienką na lewo i prawo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 19:34, 12 Maj 2010    Temat postu:

Przeklinam dość często. Zwłaszcza, kiedy jestem zdenerwowana albo zaskoczona. Umiem się hamować, kiedy trzeba, ale kiedy nie trzeba, nie ograniczam się zbytnio - co nie znaczy, że używam przekleństw jako przecinków.
Nadmiar przekleństw mnie razi. Poza tym uważam, że bluzgać trza umieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:37, 12 Maj 2010    Temat postu:

Oj mam jak Zgaga.
Całe szczęście należę do osób, które potrafią różnicować zasób słownictwa w zależności od okazji, ale kiedy mogę i nikogo to nie razi zbytnio, to od czasu do czasu lubię być wulgarną dziewuchą i mięchem porzucać. Nie mam więc nic przeciwko, dopóki ktoś wysławiający się tak a nie inaczej nie ma problemów z normalną, kulturalną komunikacją, bo wtedy jest dramat i ubogi słownik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raven
Muza siatkarzy



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 2613
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Pyrlandii

PostWysłany: Śro 19:43, 12 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Ja używam przekleństw głównie żeby się wyładować. Jak zakrzyknę "kurwa mać" to czuję się nieco lepiej, nie muszę już rozbijać wazonów ani talerzy.
Aczkolwiek przyłapuję się na ciągach rzeźniczych - czasami mimowolnie wpadam w tryb wtykania wszetecznic zamiast przecinków i generalnego rzucania mięsem, często zupełnie bez potrzeby. Nie wiem, dlaczego tak mi się dzieje, może z powodu częstych kontaktów z budowlańcami Wink W każdym razie staram się to opanować.


Oj, znam to, znam.

A teraz inna para kaloszy: strzał niecelny na bramkę. Spróbuj się powstrzymać i nie naśladować odgłosu z 12 tysięcy gardeł. To są EMOCJE.

W ogóle to strasznie prymitywna jestem i jak się zdenerwuję, z moich ust płyną przekleństwa, aż miło. Powinnam urodzić się facetem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerve C. Engine
Seba Holmes



Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 791
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gotham

PostWysłany: Śro 19:58, 12 Maj 2010    Temat postu:

Zazwyczaj staram się nie przeklinać, ale czasem trzeba. Żeby przystosować się do poziomu rozmówcy lub gdy nic innego nie pasuje do sytuacji...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10693
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 20:37, 12 Maj 2010    Temat postu:

Nin napisał:
Przeklinam dość często. Zwłaszcza, kiedy jestem zdenerwowana albo zaskoczona. Umiem się hamować, kiedy trzeba, ale kiedy nie trzeba, nie ograniczam się zbytnio - co nie znaczy, że używam przekleństw jako przecinków.
Nadmiar przekleństw mnie razi. Poza tym uważam, że bluzgać trza umieć.

Mam podobnie jak Nin. Jak się zdenerwuję, potrafię wiązankę puścić. Od razu człowiekowi ulży i nie musi np. rzucać rzeczą irytację wywołującą. Potrafię się opanować całkowicie w towarzystwie, które przekleństw nie znosi. Ladacznic w charakterze przecinka też nie używam.
W pracy wiadomo, nie klnę, chociaż mam do czynienia z przyszłymi budowlańcami Very Happy
Zresztą, ostatnio częściej niż po polsku, rzucam wiązankami po portugalsku. Uszu postronnych raczej nie razi, a mnie od razu lepiej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Śro 20:38, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:48, 12 Maj 2010    Temat postu:

Mi przekląć zdarza się bardzo rzadko i najczęściej jest to coś w stylu "Taa, teraz to faktycznie zajebiście będzie.", gdy jakaś decyzja wydaje mi się wyjątkowo żenująca. Natomiast towarzystwo z mojego pięknego gimnazjum ideę szerzenia przekleństw wzięło sobie do serca. Czasami zastanawiam się, co tą młodzież tak przekleństwa podniecają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Śro 21:22, 12 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Przeklinam dość często. Zwłaszcza, kiedy jestem zdenerwowana albo zaskoczona. Umiem się hamować, kiedy trzeba, ale kiedy nie trzeba, nie ograniczam się zbytnio - co nie znaczy, że używam przekleństw jako przecinków.
Nadmiar przekleństw mnie razi. Poza tym uważam, że bluzgać trza umieć.


Podpisuję się pod Nin obiema mackami. Hamuję się, jak muszę, jak nie muszę, to przykro mi bardzo, wrażliwym uszy mogą więdnąć, choć też nie przecinkuję wszetecznicami. Nie jest aż tak źle Razz. Ale dobrze też nie jest i jednak cudowne "urwał nać" mi nie wychodzi. Potrafię też puścić wiązankę i jeśli czymś się mocno emocjonuję, to też mocno to podkreślam, być może niestety.

Ale fakt faktem- bluzgać trza umieć. (ABS tego nie potrafią, żeby uściślić)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pandora dnia Śro 21:23, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 22:06, 12 Maj 2010    Temat postu: Re: o przekleństwach - ogólnie

jasza napisał:


Nie miejcie mnie za dziwaka chowanego pod kloszem.


Nie mamy. ja też wulgaryzmów nie używam. Wychowałam się w domu, w którym najgorszym przekleństwem było "cholerny świat" i "psiakrew". Mój tata jest człowiekiem tak dobrze wychowanym, że - jak pewnemu znajomemu Stefanii Grodzieńskiej - (tu cytuję tego znajomego) "dupa nie przechodzi mu przez gardło". Mnie też nie, chociaż dżentelmenem nie jestem, a on podobno tak.
Bluzgów nienawidzę.
A mnie osobiście hamulce językowe puszczają wyłącznie przy koniach, ale to pewnie dlatego, żem na wyścigach chowana...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:59, 12 Maj 2010    Temat postu: Re: o przekleństwach - ogólnie

Po polsku nie przeklinam. Za to po angielsku, ho ho, juz nieraz zwracano mi uwage, i nawet maz moj biedny apelowal, ze nie w kazdym zdaniu musi byc 'fucking', 'bloody', czy tez 'bastard'. Staralam sie juz ograniczac, ale tak mi to weszlo w nawyk Sad ze od rana tylko WTF i takie tam ...

Nie wiem, z czego to wynika. W dodatku, tylko w mowie, w pismie raczej tych slow nie uzywam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Śro 23:03, 12 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ariah
Kolega Krasula



Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z tond do tamtond

PostWysłany: Czw 9:54, 13 Maj 2010    Temat postu:

nie mówię wulagryzmów, w zasadzie w ogóle. mam cały tabun zamienników.
rzecz jasna, jeśli ktoś w towarzystwie rzucać mięskiem lubi, proszę bardzo, ale mnie [jesli kogoś urażę - przepraszam] przekleństwa śmieszą. na piśmie jeszcze bardziej niż te wypowiedziane. ja na serio nie wiem jak zareagować na takie coś ja to -.- :
"k***** p***** z (...) h*****, c***** p***** j***** k***** !"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Czw 10:04, 13 Maj 2010    Temat postu:

Ariah, a to coś w ogóle znaczy XD? Bo dla mnie niezbyt...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ariah
Kolega Krasula



Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 441
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z tond do tamtond

PostWysłany: Czw 10:09, 13 Maj 2010    Temat postu:

hmmm znaczy: "odwal się!", "wynoś się!", tak przynajmniej przypuszczam... z autorem tych słów trudno było się dogadać. >.<

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17371
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:10, 13 Maj 2010    Temat postu:

Mnie nader często puszczają hamulce w obecności Małża, który z kolei nie przeklina wcale. Co jest o tyle ciekawe, że ja jestem grzeczna dziewczynka z dobrego domu, a on - prosty chłopak ze złej dzielnicy. Może to taki sposób odreagowania za błędy młodości Wink
Pamiętam za to dzień, kiedy po raz pierwszy w życiu użyłam słowa "kurwa" - i to, jak cudowną ulgę wtedy poczułam, jak skutecznie upuściłam sobie parę. Teraz to już niestety aż tak dobrze nie działa (dziś prawdziwych wszetecznic już nie maaaaa...).
W opowiadaniach staram się przekleństw nie nadużywać, wychodząc z założenia, że jedno we właściwym miejscu sprawia większe wrażenie, niż dziesięć tysięcy, rozsianych po tekście jak przecinki.
Ach, i stwierdzam z niejakim zażenowaniem, że przyzwyczaiłam się, a nawet sama zaczęłam używać "zajebiście", choć pamiętam, że kiedyś mnie na to słówko otrząsało. Co to uzus robi z człowiekiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Miss Joanne
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:33, 13 Maj 2010    Temat postu:

Ja raczej nie przeklinam, rzadko mi się zdarza, w przypływie złości czy emocji. Tak jak kura sądzę, że jedno brzydkie słowo w odpowiednim miejscu robi większe wrażenie niż używanie tego słowa jako przecinka. Prowadzone w ten sposób dialogi mnie drażnią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
raku
Dyktatorka Natalia I



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zewsząd

PostWysłany: Czw 14:01, 13 Maj 2010    Temat postu:

Lady_Zgaga napisał:
Lubie w realu porzucac mieskiem i robie to czasem bezwiednie, a czasem uzywam swiadomie dla podkreslenia opisu. Ale nie punktuje kazdego zdania, znam na szczescie tez inne slowa. Najbardziej lubie miesiscie rozmawiac z osobami, którym to nie przeszkadza i tak samo dra pape jak ja.
A gdy sie wsciekne na przedmiot martwy, a zlosliwy, to juz nie ma sily, musze okrzyczec go wszetecznicami na cala piiii..., bo inaczej pozostaje mi tylko go roztrzaskac.


Tak jak ja.
Czasem muszę się wyładować, po prostu, czasem po prostu jest to "nosz kurwrlbll...", czasem jest to wiązanka. Przy ludziach staram się nie przeklinać, chociaż owszem, czasem mi się wymknie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Czw 16:11, 13 Maj 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:

W opowiadaniach staram się przekleństw nie nadużywać, wychodząc z założenia, że jedno we właściwym miejscu sprawia większe wrażenie, niż dziesięć tysięcy, rozsianych po tekście jak przecinki.


Swiete slowa dobrodziko, oto skapuje Ci z usciech patoka czystej prawdy Smile Wlasciwe miejsce i sytuacje okrasic wlasciwym przeklenstwem to jest sztuka!


Zreszta co do pisarstwa, wydaje mi sie ze przeklenstwa w literaturze zaleza od osoby opisywanej (czy to ktos wychowany ale krewki i popedliwy, czy tez to opowiadanie o ludziach ulicy i musza wyslawiac sie potocznie Smile

Cytat:

Ach, i stwierdzam z niejakim zażenowaniem, że przyzwyczaiłam się, a nawet sama zaczęłam używać "zajebiście", choć pamiętam, że kiedyś mnie na to słówko otrząsało. Co to uzus robi z człowiekiem


Oj kuchana, tak samo mialam z "zajebistym"! Kiedy to powstalo i zaczelo byc modne, nie bylo dla mnie ohydniejszego slowa. Tak samo ze slowem "spoko". A z biegiem czasu zobojetnialam na obydwa i nawet sama uzywam od czasu do czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Czw 21:03, 13 Maj 2010    Temat postu:

W prywatnych rozmowach zdarza mi się przeklinać.
W chwilach irytacji miotam wiąchy i to nawet dość piętrowe, z obowiązkowym po wiadomej maci przymiotnikiem "faszystowska".
Nie klnę przy mamie, która jest językowo wytworna i ledwo cholera przez gardło jej przechodzi. Nie klnę przy wyższym szefostwie w pracy (przy bezpośrednim kierowniku już tak, ale on sam jest popędliwiec, więc rozumie).
Staram się sporadycznie kląć na forach. Przy publicznej pisaninie generalnie więcej się troszczę o formę wypowiedzi. Na blogu czy w update'ach statusu na fb też raczej unikam wulgaryzmów.
I nigdy nie wyzywam kogoś; jeśli bluzgam, to bezosobowo.

Pochlebiam sobie, że słownik mam dość rozwinięty i umiem wyrazić irytację bez sięgania po środki uważane powszechnie za pięcioliterowe. Niemniej w życiu każdego żółwia następuje moment, gdy musi komuś dać w mordę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 8:03, 14 Maj 2010    Temat postu:

ja uważam że kląć to trzeba umieć i że to wcale nie jest taka łatwa sprawa do nauczenia. Dresy używające przekleństw jak przecinków mnie zwyczajnie śmieszą - oni nie widzą jak bardzo idiotycznie to wygląda i jak wielkich debili z siebie tym robią?

sama przeklinam rzadko, głównie jak się porządnie wkurzę. Nie trawię gdy ktoś przeklina na jakieś kompletne bzdury - w ten sposób oduczam mojego faceta głupich wyskoków, bo on potrafi puścić półminutową wiązankę tylko dlatego że mu łyżka spadła na podłogę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin