Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Niepełnosprawność
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3512
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:44, 31 Mar 2014    Temat postu: Niepełnosprawność

Zauważyliście, że ilekroć pojawia się jakiś artykuł dotyczących osób niepełnosprawnych zawsze pojawia się ten sam typ komentarzy? Obojętnie czy sprawa dotyczy osoby po amputacji czy ciężkiego ZD zawsze, ale to zawsze pojawi się komentarz o tym jak takie osoby uczą nas humanizmu i postrzegania świata. Bonus za napisanie, że widuje się niepełnosprawnego i zawsze jest taki miły i wesoły.

Co mnie boli w takiej sprawie
-Wrzucanie wszelkiej niepełnosprawności do jednego worka. Obojętnie czy ruchowa czy intelektualna czy kule, wózek czy łóżko niepełnosprawni to masa
-Pokutujący obraz jakoby ów mityczny Niepełnosprawny był takim dodatkiem, jak nie przymierzając rybki mające nauczyć pełnosprawne państwo pojmowania świata i poprawić im samopoczucie. Nie może być kimś z wadami, zaletami, zły, sfrustrowany, bojący się matury czy fan fantastyki- ma być uśmiechnięty, nienarzucający się i wdzięczny za uwagę.

Żeby nie być gołosłowną- od paru dni śledzę pewną mamusię, której dziecię trafiło na oddział, gdzie "miało szczęście się zintegrować", bo mieszają się tutaj zarówno dzieci dążące do zdrowia jak i takie, dla których to przystanek w wędrówce. Mamusia za cel postawiła sobie "uwrażliwienie" dziecka- pierwszy kandydat okazał się nieuśmiechnięty i niewdzięczny, w dodatku ludzi się boi, drugi za mało kontaktowy, trzeci jest starszy jakieś 10 lat i od paru dni spławia dziecko, które ma uwrażliwić.

Dzisiaj pani wpadła na pomysł zabrania dziecięcia do dziecięcego hospicjum i była niemile zaskoczona, że zasugerowano jej, że to nie dobry pomysł.
Jutro zobaczę co dalej wymyśliła, bo zdeterminowana jest wyjątkowo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 18:13, 31 Mar 2014    Temat postu:

Zgadzam się, że jest taka kategoria ludzi, dla których "niepełnosprawny" to tez wystarczająca kategoria. Więcej nie potrzeba.
Czy to nie w "Tajemniczym opiekunie" Agata wściekała się, że w jakims kazaniu mówiono o ubogich tak, jakby zostali stworzeni po to, żeby Ci zamożni mogli się wykazywac szlachetnością? To chyba jest podobny przypadek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 18:23, 31 Mar 2014    Temat postu:

Mnie w ogóle bardzo, bardzo wkurza mit "tylko ludzie doświadczeni przez los są naprawdę szczęśliwi, bo potrafią docenić to, co mają i mało im do szczęścia potrzeba". Zwłaszcza w rozszerzeniu "kiedy los im się odmieni". Tak, jakby człowiek wracając do zdrowia po tymczasowej niepełnosprawności/walce z rakiem/trudnej sytuacji finansowej/rodzinnej miał do końca życia promieniować szczęściem, że już nie jest niepełnosprawny/chory/ubogi/skłócony z rodziną itp. A jak nie promieniuje i np. ma jakieś kłopoty psychiczne z powodu minionej ciężkiej sytuacji, to niewdzięczny i głupi.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 999
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:23, 31 Mar 2014    Temat postu:

O to to, jak pisze Szczerek w "Przyjdzie Mordor i nas zje",

Cytat:
Tutaj można się było jarać lokalnym hardkorem, jak jaramy się my, biedni, pijani durnie z kalekiego kraju, którzy cieszyli się, że udało im się znaleźć jeszcze większą kalekę od siebie.


Zamienić kraje na ludzi i jest podejście wielu osób do niepełnosprawności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2164
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 2:10, 01 Kwi 2014    Temat postu:

Mnie zastanawia jeszcze coś, mianowicie automatyczne traktowanie wszystkich niepełnosprawnych jak... niepełnosprawnych. Chodzi mi o to, że niepełnosprawność od strony formalnej niekoniecznie pokrywa się z niepełnosprawnością w sensie psychologicznym. Czy osoba, która, owszem, nie ma na przykład ręki, w związku z czym nigdy nie zostanie pianistą czy chirurgiem (jak cała masa pełnosprawnych ludzi...), ale poza tym wiedzie całkowicie samodzielne, szczęśliwe życie, faktycznie jest "niepełnosprawna"?

Pomijając powyższe, wydaje mi się, że specyficzne podejście do niepełnosprawnych - tj. wrzucanie wszystkich do jednego wora, oczekiwanie, że każdy z nich myśli/czuje to samo etc. - wynika niekoniecznie ze złej woli i chęci dowartościowania się cudzym kosztem, tylko z tego, że niepełnosprawność dalej bywa tematem tabu, a przede wszystkim z braku bliższych kontaktów z niepełnosprawnymi. Przeciętnego Kowalskiemu chyba trudno wpaść na to, że jeden facet na wózku może diametralnie różnić się od drugiego, skoro żadnego z nich nie zna i tylko ten wózek rzuca mu się w oczy (nic zresztą dziwnego). To działa trochę jak stereotypy narodowe, gdzie grupa obca zawsze będzie postrzegana jako mniej zróżnicowana od grupy własnej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 11:43, 01 Kwi 2014    Temat postu:

A bo to taka maniera w stylu głodnych dzieci z Afryki, "pacz synuś jak ten pan nie ma nóżek, to już ty nie możesz być smutny bo masz nóżki". Straszną mam na to alergię, bo to tak jakbyśmy nie mieli prawa do niezadowolenia z życia, ponieważ gdzieś tam w klatce B pan Zbyszek ma syna z downem.

Ja mam zasadę, by wszystkich niepełnosprawnych traktować jak pełnosprawnych z wyłączeniem elementu, który mają akurat niepełnosprawny. Do niewidomego nie trzeba mówić głośno i wyraźnie, a człowiekowi na wózku nie należy się zniżka na kawę, bo liczyć pieniądze to on umie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krakatoa
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 28 Maj 2013
Posty: 1091
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:43, 04 Kwi 2014    Temat postu:

mangusta napisał:
A bo to taka maniera w stylu głodnych dzieci z Afryki, "pacz synuś jak ten pan nie ma nóżek, to już ty nie możesz być smutny bo masz nóżki". Straszną mam na to alergię, bo to tak jakbyśmy nie mieli prawa do niezadowolenia z życia, ponieważ gdzieś tam w klatce B pan Zbyszek ma syna z downem. .

Już w podstawówce tego nie cierpiałam. Ta cała gadka "co się użalasz nad sobą, inni mają gorzej" zawsze brzmiała dla mnie jak pocieszanie się czyimś nieszczęściem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Sob 12:41, 05 Kwi 2014    Temat postu:

O, ja też tego argumentu nie cierpiałam od dziecka i nie cierpię do tej pory, mimo pewnej jego słuszności, a może właśnie dlatego - jako "biedne dziecko" skądkolwiek sama byłabym niepełnosprawna.
Chociaż mnie bardziej w nim wkurzało granie na moich uczuciach: po pierwsze, przecież to nie była moja wina, że biedne i głodne dzieci były biedne i głodne, po drugie, biedne i głodne dzieci wcale by się nie stały mniej biedne i głodne, gdybym zrobiła to, czego w danym momencie ode mnie chciano.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Wto 20:03, 29 Gru 2015    Temat postu:

Berek napisał:
żeby Ci zamożni mogli się wykazywac szlachetnością
Przepraszam za odświeżanie starego tematu, ale nic mnie tak nie irytuje, jak pisanie "Ci" z wielkiej litery w nieuzasadnionych miejscach. Sad Nie rób mi tego.

A żeby było na temat. Też nie lubię wrzucania wszystkich niepełnosprawności do jednego worka. Niedawno gdzieś wyczytałam, że niepełnosprawne dzieci nigdy nie nauczą się poprawnie czytać. Jestem niepełnosprawna od urodzenia, a pochłaniam książki od czwartego roku życia. I co teraz? Normalnie zachwiałam równowagą i porządkiem wszechświata. Very Happy (I nie, nie jeżdżę na wózku. I tak, mam wszystkie rączki i nóżki. Szok.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 21:03, 29 Gru 2015    Temat postu:

no jakiś wyjątkowo durny musiał to być artykuł.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1254
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 21:41, 29 Gru 2015    Temat postu:

Brzmi trochę jak wynurzenia Korwina

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 22:20, 29 Gru 2015    Temat postu:

Ooo, to jest temat, na który ja mogę dużo, głośno i niekoniecznie cenzuralnie.

Dorzucę takie coś… Widzi taki jeden z drugim np. kolesia z amputowaną ręką i otyłą kobietę. Reakcja na widok kolesia: „Ojej, jakie nieszczęście go spotkało!”. Na widok otyłej: „Sama sobie winna, za dużo żre, za mało się rusza”. I wuj z tym, że ta otyła choruje na coś, co wymaga końskich dawek sterydów albo innych rozpieprzających funkcjonowanie organizmu leków, a ten bez ręki nawalił się w trzy dupy, po czym wpadł na pomysł zaimponowania kolegom tym, jak mu dobrze idzie cięcie desek na krajzedze podczas stania na jednej nodze i z zawiązanymi oczami.

No i z tego, co już zostało wspomniane: jakość życia, samodzielność etc. w przypadku kogoś, kto jest obarczony jakąś niepełnosprawnością, ale świetnie sobie z nią radzi, realizuje się w pracy i prywatnie, ma stalową psychikę, zajebistą rodzinę i kupę kasy. A z drugiej strony – osoba całkiem sprawna fizycznie i intelektualnie, ale złamana psychicznie jakąś traumą, odrzucona przez rodzinę, bez pracy, domu i kasy. I co, mam się poużalać nad pierwszym, a tej drugiej powiedzieć, że przecież tamten ma gorzej, więc ona niech się bierze w garść i nie narzeka?

Powiem Wam, że mnie drastycznie wręcz wkurwia sranie się nad tym facetem: [link widoczny dla zalogowanych]

Tzn. oczywiście, miał pecha, że urodził się z takim strasznym kalectwem. I brawa dla niego, że umie sobie tak pięknie radzić. I dla niego jak najbardziej wyrazy podziwu etc. Ale tych, którzy byli tak mądrzy, żeby wyskakiwać z nim jako argumentem na forum dla osób z problemami psychicznymi typu depresje i nerwice (w przypadku tamtego forum w znakomitej większości mające swoje podstawowe źródło w byciu gnojonymi od urodzenia przez niezrównoważonych rodziców itp.), prałabym, prała, patrzyła, czy równo puchną, i dalej prała. Bo w swoich wykładach etc. facet ten podkreśla, że największym, podstawowym źródłem jego siły była ogromna miłość rodziców i ich nieustanna, niezachwiana wiara w to, że jest cudem przez sam fakt, iż istnieje, oraz ich wyrażane zawsze przekonanie, że osiągnie, co tylko zechce, bo jest wyjątkowy.

Argh…


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 1:01, 30 Gru 2015    Temat postu:

Brawa dla niego, owszem. Ale "Cyrk motyli" to najbardziej kiczowaty film, jaki istnieje (i nie leczy depresji). Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1254
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Śro 1:55, 30 Gru 2015    Temat postu:

"Na widok otyłej: „Sama sobie winna, za dużo żre, za mało się rusza”. I wuj z tym, że ta otyła choruje na coś, co wymaga końskich dawek sterydów albo innych rozpieprzających funkcjonowanie organizmu leków" - gadałem kiedyś z bardzo otyłą dziewczyną którą inni tak traktowali. Że na pewno za dużo jadła i się nie ruszała i to jej wina. Tylko że akurat ona miała chorą tarczycę i tyła mimo diety.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 10:26, 30 Gru 2015    Temat postu:

Azu napisał:
Brawa dla niego, owszem. Ale "Cyrk motyli" to najbardziej kiczowaty film, jaki istnieje (i nie leczy depresji). Wink


Nie no, brawa za radzenie sobie, a nie za każde działanie, jakiego się podejmuje Laughing A depresję to moim zdaniem leczą: leki, terapia i wsparcie najbliższych, a nie filmy, więc zgadzam się, że na pewno „Cyrk motyli” też tego nie robi Wink

zaciekawiony napisał:
"Na widok otyłej: „Sama sobie winna, za dużo żre, za mało się rusza”. I wuj z tym, że ta otyła choruje na coś, co wymaga końskich dawek sterydów albo innych rozpieprzających funkcjonowanie organizmu leków" - gadałem kiedyś z bardzo otyłą dziewczyną którą inni tak traktowali. Że na pewno za dużo jadła i się nie ruszała i to jej wina. Tylko że akurat ona miała chorą tarczycę i tyła mimo diety.

Ano właśnie. Może być tarczyca, mogą być nadnercza, mogą być wspomniane choroby wymagające zażywania dużych ilości sterydów, ba, zdaniem niektórych „hydraulików duszy” można tyć na tle psychicznym (i nie, nie z powodu zażerania problemów czy innych ED, tylko stymulując podświadomie organizm do „obudowywania się tarczą”). A można też siedzieć na wózku, bo jest się kretynem skaczącym na główkę do płytkiej wody. Ale podział jest dla większości prosty: otyłość = wina, a brak kończyny, chodzenie o kulach czy wózek = niezawinione nieszczęście. (Oczywiście absolutnie nie zaprzeczam temu, że są ludzie, którzy są otyli z powodu lenistwa i obżarstwa. Zdaję sobie sprawę, że takich jest zdecydowana większość. Tak samo też wiem, że ogromna część ludzi na wózkach itp. to osoby, które nie zawiniły swojemu stanowi. Ba, jestem w stanie nawet pojąć, że w pierwszym odruchu tak się kategoryzuje wszystkie przypadki. Ale do szału doprowadza mnie zamykanie oczu, uszu i umysłu na jakiekolwiek argumenty naruszające ten „święty podział”).

Kolejne sprawy: wrzucanie wszystkiego, co jest „problemem z głową”, do jednego wora i traktowanie w identyczny sposób np. upośledzenia intelektualnego, schizofrenii i nerwicy lękowej. Albo zakładanie, że jak ktoś nie jest „debilem” albo „wariatem” według durnych stereotypów, to na cokolwiek cierpi – z pewnością jest to wyłącznie fanaberia, wymysł, zła wola, lenistwo (niepotrzebne skreślić, niezbędne dopisać).

Sorry za rozpisywanie się na te tematy, ale kwestia postrzegania niepełnosprawności różnego typu jest mi bardzo bliska z kilku powodów. I jak widać – podnosi mi ciśnienie lepiej niż najmocniejsze espresso Wink

Edit: Ujednolicenie wyróżnień.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Śro 10:28, 30 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1256
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Pon 14:27, 04 Sty 2016    Temat postu:

Z tego, co czytałam w wywiadach itp. dodatkową nieprzyjemnością dla ludzi z niepełnosprawnością fizyczną bywa traktowanie ich przez urzędy i inne instytucje jak dorosłe dzieci, np. młoda kobieta przyjeżdża na wózku pchanym przez mamę, urzędnik rozmawia tylko z mamą: "A czy córka to, a czy córka tamto". Parę artykułów otworzyło mi oczy - bodajże w Obcasach był jakoś z rok temu taki, w którym dziewczyna z niewładnymi nogami opisywała szok otoczenia, że chce na wózku jeździć w miniówie i z makijażem. Dało mi to do myślenia, bo niestety wychowywana byłam właśnie w narracji "o, jakie nieszczęście, jak on/ona sobie radzi". I że niepełnosprawny właściwie powinien wyglądać na męczennika (to nie było powiedziane wprost, tylko właśnie w komentarzach w rodzaju "na wózku, a jak ładnie ubrana").

Edit: doprecyzowanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Achika dnia Pon 14:31, 04 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 14:45, 04 Sty 2016    Temat postu:

Nie wiem czy już to pisałam ale osobom niepełnosprawnym staram się pomagać tylko w zakresie ich niepełnosprawności. Chociaż w samolocie to oni właściwie nie chcą by im pomagano, do Rzymu często lata taki gość bez nóg i już drugi raz mi mówił że my zmęczone jesteśmy to nie będziemy mu jeszcze tobołów nosić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZonaMysi
Hermiona Riddle-Pavlocić



Dołączył: 07 Gru 2013
Posty: 143
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:23, 04 Sty 2016    Temat postu:

Z drugiej strony: znam też niepełnosprawną, jeżdżącą osobę, która gra na litości innych i czuje się z tym bardzo dobrze.
Generalizowanie i wrzucanie niepełnosprawnych do jednego worka opatrzonego etykietą "niesamodzielne bidulki" może być szkodliwe zarówno dla samych niepełnosprawnych, jak i dla nas Wink

Bardzo podobają mi się filmy/książki, w których pokazywani są niepełnosprawni irytujący się na takie "upupianie" ich. Chociażby Reeba w "Czerwonym Smoku" Harrisa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Superwoman Pogromczyni Bandytów



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 184
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:10, 04 Sty 2016    Temat postu:

Osobiście pomagam dopiero wtedy, kiedy ktoś mnie poprosi/wyraźnie widzę, że potrzebuje pomocy. Osobie na wózku podam coś, co jest położone za wysoko dla niej - ale gdyby była po prostu niska to też bym jej to sięgnęła. Osobie bez ręki potrzymam plecak, żeby mogła coś z niego wyciągnąć - ale gdyby miała obie ręce (ale jedną zajętą) to również bym tak postąpiła. Staram się nie być upierdliwa i nie zaprzyjaźniać się na siłę - osoba z jakąkolwiek niepełnosprawnością to też OSOBA. Tyle, że z niepełnosprawnością. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Pon 21:11, 04 Sty 2016    Temat postu:

Ja mam na studiach koleżankę z widoczną niepełnosprawnością i nie dość, że nikt jej nie pomaga, to jeszcze ludzie całkowicie jej unikają i traktują ją jak powietrze (słyszałam też naprawdę niesympatyczne i krzywdzące plotki na jej temat). Nie zarzucam jej pytaniami, co jej pomóc. Zamiast tego sporo z nią rozmawiam i poświęcam jej dużo czasu, bo nie znoszę, kiedy ktokolwiek jest pomijany i samotny. Ona z kolei wie, że zawsze może mnie wysłać na niższe piętro po kawę i że w każdej chwili jestem gotowa jej coś ponieść albo popchać wózek. Nie robię tego z litości, tylko z naturalnej potrzeby działania.

A poza tym sama jestem niepełnosprawna, tyle że moja niepełnosprawność nie jest taka widoczna. I powiem Wam, że czasem chciałabym, żeby ktoś mi pomógł albo choć trochę inaczej mnie traktował. Czasem jest mi naprawdę trudno, że muszę sobie ze wszystkim radzić zupełnie sama. To nie jest tak, że niepełnosprawni nie chcą pomocy albo nie chcą uwagi czy wsparcia. A już na pewno nie jest tak, że dobrze im z byciem olewanym, niezauważanym i wyśmiewanym.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:15, 04 Sty 2016    Temat postu:

Azu, nie wiem, jak jest u Was na studiach - zresztą, tutaj mamy do czynienia z dorosłymi już (przynajmniej w teorii) ludźmi, więc to nie jest analogiczna sytuacja. Natomiast w ramach anecdaty o unikaniu czy wręcz jawnej niechęci grupy w środowisku szkolnym, nie bez wstydu muszę wspomnieć, że moja własna klasa (w tym i ja) pałała sporą niechęcią do niepełnosprawnej koleżanki - nie od samego początku, ale w miarę upływu czasu się to zaogniało. Nikt jej nie okazywał jawnej wrogości, nie obrażał ani nic, ale był dystans, była niechęć w grupie, jakieś heheszki między sobą z powodu zainteresowań tej dziewczyny (była dość egzaltowana i pisała opka utrzymane w mocno Coehlopodobnej konwencji, więc łatwo było sobie kpić)... W tym przypadku brało się to z poczucia dużej niesprawiedliwości - dziewczyna miała SM, poruszała się o kulach i miała parę innych fizycznych dolegliwości (słaby wzrok i takie tam), ale intelektualnie wszystko było z nią w porządku; mimo to nauczyciele traktowali ją bardzo ulgowo, stawiali jej mniejsze wymagania i dawali lepsze oceny - teraz jestem w stanie zrozumieć ich motywy i podejście, ale jak mieliśmy te szesnaście, siedemnaście lat, to myśleliśmy raczej o tym, że my musimy uczyć się dwa razy więcej, przy tablicy trzeba było uważać na słowa, bo niektórzy nauczyciele mieli cięte języki, a jej to nie dotyczyło (z perspektywy czasu nie jestem zresztą pewna, na ile to rzeczywiście było aż tak wyraźne, a na ile sami to wyolbrzymiliśmy). I w sumie nie wiem, czy nie cofnąć moich słów z początku tego posta, bo niby studenci, niby dorośli, niby powinni wiedzieć lepiej, ale czytałam przecież komentarze w sprawie uchodźców, że "tamtym chcą dawać mieszkania, a dla Polaków nie ma" - pisane przez ludzi w każdym wieku i też powodowane poczuciem niesprawiedliwości - to może nie powinnam tak łatwo wykluczać opcji, że i Twoi wykładowcy (nieświadomie) podsycają konflikt, kreując "nierówności" (nawet jeżeli zdrowi studenci wyolbrzymiają ich znaczenie). W każdym razie wolę taką wersję niż tę, że cały (no, prawie cały) rok to buce, którzy źle traktują osobę niepełnosprawną tak zupełnie bez powodu (jakkolwiek nie twierdzę, że przytoczona wyżej sytuacja to powód usprawiedliwiający takie zachowania) Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Pon 22:49, 04 Sty 2016    Temat postu:

Powód jest. Dziewczyna, o której piszę, ma ciężki charakter i zwyczajnie nie potrafi być sympatyczna. Obrała sobie taką strategię przetrwania po prostu. Mało kto jest w stanie coś takiego znieść.

Swoją drogą, widziałam taki film "W jego oczach". Trochę mnie zirytował, bo jest dość naiwny i kierowany raczej do nastolatków. Ale fajnie pokazuje, jak traktowana jest osoba niepełnosprawna w klasie (szczególnie polecam scenę z imprezą i grą w butelkę, sama prawda).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Azu dnia Pon 22:51, 04 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:29, 04 Sty 2016    Temat postu:

No, to jednak trochę zmienia postać rzeczy - jakkolwiek rozumiem, skąd u dziewczyny mógł się wziąć taki sposób bycia, to jednak nie winię nikogo, że nie chce spędzać czasu z osobą, która zachowuje się niesympatycznie (choć wymyślanie plotek i złośliwości jest oczywiście poniżej wszelkiej krytyki).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Pon 23:35, 04 Sty 2016    Temat postu:

No właśnie bezsensowną strategię przyjęła moim zdaniem, dlatego nie przejmuję się jej charakterem. Ale co się dziwić, jeżeli od zawsze była traktowana gorzej (np. w podstawówce w czasie wycieczki szkolnej musiała kilka godzin czekać na resztę dzieci przed budynkiem jakiegoś muzeum, bo nikomu nie chciało się wnosić wózka po schodach...).

Ja przyjęłam podobną strategię w liceum (tzn. totalnie unikałam ludzi) i nic miłego mi z tego nie przyszło. Ale po prostu nie miałam wtedy innej metody na radzenie sobie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Azu dnia Pon 23:37, 04 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:16, 05 Sty 2016    Temat postu:

Hm, to choroby psychiczne można uznać za niepełnosprawność? Np. depresję? Ale miejsce parkingowe to chyba nie przysługuje Very Happy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Steppenfuchs dnia Wto 16:21, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:31, 05 Sty 2016    Temat postu:

Zależy, co masz na myśli. Pojęcie niepełnosprawności odnosi się do konkretnych rzeczy - albo do różnych deficytów fizycznych (tu chyba nie trzeba wyjaśniać), albo umysłowych (a konkretnie - poznawczych), dlatego choroby psychiczne takie jak, na przykład, depresja czy schizofrenia (choć, gwoli ścisłości, obie w pewnym zakresie odbijają się także na zdolnościach poznawczych chorego, ale w inny sposób niż "upośledzenie") nie są, z perspektywy nozologicznej, niepełnosprawnością. Niemniej jednak, w zależności od tego, jak "głębokie" jest zaburzenie, zarówno depresja, jak i schizofrenia (oraz wszystkie inne zaburzenia psychiczne) mogą znacznie upośledzić zdolność jednostki do codziennego funkcjonowania. Jak wygląda przydzielanie prawa do korzystania ze specjalnych miejsc parkingowych - nie wiem, ale już rentę z tytułu takich chorób jak najbardziej można dostać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 17:12, 05 Sty 2016    Temat postu:

Mal napisał:
Niemniej jednak, w zależności od tego, jak "głębokie" jest zaburzenie, zarówno depresja, jak i schizofrenia (oraz wszystkie inne zaburzenia psychiczne) mogą znacznie upośledzić zdolność jednostki do codziennego funkcjonowania. Jak wygląda przydzielanie prawa do korzystania ze specjalnych miejsc parkingowych - nie wiem, ale już rentę z tytułu takich chorób jak najbardziej można dostać.

Miejsca przysługują tym, którzy mają orzeczoną niepełnosprawność fizyczną związaną z narządami ruchu (czyli rozmaite braki kończyn dolnych, problemy z kręgosłupem etc.).

Przy okazji: orzeczenie o niepełnosprawności nie jest jednoznaczne z przyznaniem i otrzymywaniem renty.

Edit: Uzupełnienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Wto 17:12, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:52, 05 Sty 2016    Temat postu:

Dzięki za odpowiedź. Niepełnosprawność zawsze kojarzyła mi się z ubytkami fizycznymi, bo choroby psychiczne są takie niemierzalne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2118
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:14, 05 Sty 2016    Temat postu:

I tak, i nie. Do oceny funkcji poznawczych są różne skale (o których Mal na pewno wie dużo więcej, niż ja) i na podstawie wyników ocenia się np. głębokość otępienia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:20, 05 Sty 2016    Temat postu:

Serio? Aż chciałabym zmierzyć swoją głębokość otępienia Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 22:25, 05 Sty 2016    Temat postu:

Steppenfuchs napisał:
Serio? Aż chciałabym zmierzyć swoją głębokość otępienia Very Happy

Narysuj kółko, z pamięci rozpisz na nim cyfry tarczy zegarowej i zaznacz, jak mniej więcej powinny być ułożone wskazówki np. o 18:35. Jeśli wykonasz zadanie prawidłowo – otępienie jest nieznaczne lub żadne Wink

Powyższe wygląda jak żart, ale to jest serio element jednego z często używanych testów. Jakiś czas temu przez rok utrzymywałam dość bliskie kontakty z kobietą, która jest psychologiem specjalizującym się właśnie w otępieniu starczym, alzheimerze itp., a że ciekawska jestem, to ją trochę wypytywałam o te kwestie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2330
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:31, 05 Sty 2016    Temat postu:

floxanna napisał:
Steppenfuchs napisał:
Serio? Aż chciałabym zmierzyć swoją głębokość otępienia Very Happy

Narysuj kółko, z pamięci rozpisz na nim cyfry tarczy zegarowej i zaznacz, jak mniej więcej powinny być ułożone wskazówki np. o 18:35. Jeśli wykonasz zadanie prawidłowo – otępienie jest nieznaczne lub żadne Wink


Przepraszam, że się wtrącam z niepoważnym pytaniem w poważną dyskusję, ale czy powyższe ma coś wspólnego z krążącymi po internetach obrazkami z Hannibalem-Mikkelsem, Willem (?) i jakimś gryzgołem z cyferkami?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:33, 05 Sty 2016    Temat postu:

floxanna napisał:
Narysuj kółko, z pamięci rozpisz na nim cyfry tarczy zegarowej i zaznacz, jak mniej więcej powinny być ułożone wskazówki np. o 18:35. Jeśli wykonasz zadanie prawidłowo – otępienie jest nieznaczne lub żadne Wink

Dość prosty test. Myślę że nawet moja babcia z chorobą Alzheimera by go dobrze zrobiła. Co innego z pamiętaniem innych rzeczy niż układ tarczy zegara.

Edit: Nie lubię błędów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Steppenfuchs dnia Wto 23:07, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2001
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:44, 05 Sty 2016    Temat postu:

Zrobiłam ten test mojej siostrze, która cierpi na depresję i niewielką, ale jednak nerwicę natręctw. Końcem końców wykonała prawidłowo, ale długo się zastanawiała i próbowała skupić...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Steppenfuchs
Ogolony Narrator



Dołączył: 15 Gru 2015
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:46, 05 Sty 2016    Temat postu:

Bo się na nią patrzyłaś i ją to dekoncentrowało Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 22:49, 05 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
Przepraszam, że się wtrącam z niepoważnym pytaniem w poważną dyskusję, ale czy powyższe ma coś wspólnego z krążącymi po internetach obrazkami z Hannibalem-Mikkelsem, Willem (?) i jakimś gryzgołem z cyferkami?
Hah, wiedziałam że skądś kojarzę ten test Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2118
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:56, 05 Sty 2016    Temat postu:

To się nazywa Test Rysowania Zegara. Niby prosty, ale zdziwiłabyś się, ile problemów może sprawić, nawet u osób z otępieniem lekkim. Drugi taki popularny test, to np. MMSE, czyli tzw. mini-mental. Przy czym też otępienia są różne rodzaje, w zależności od choroby (inaczej w alzheimerze, inaczej w otępieniu czołowo-skroniowym itp.). A, jak wspomniała Mal, również choroby typu CHAD czy schizofrenia mogą powadzić do otępienia (z widocznymi ubytkami w mózgu w TK i MRI). Psychoza jest neurotoksyczna - dlatego tak ważne jest regularne przyjmowanie leków w celu zapobiegania nawrotom.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Galnea dnia Wto 23:03, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2001
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:57, 05 Sty 2016    Temat postu:

Nie sądzę. Po pierwsze, znam ją dobrze i wiem, kiedy się denerwuje. Po drugie, w naszej rodzinie często robimy sobie nawzajem takie teściki i rysuneczki, i nikt nie czuje przy tym żadnej presji.
Tak wrzucam w ramach ciekawostki, nie mam kwalifikacji na psychologa, mojej siostrze ten test sprawił problem i ani trochę bym się nie zdziwiła, gdyby to faktycznie miało związek z jej chorobą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto 22:57, 05 Sty 2016    Temat postu:

Lizard napisał:
floxanna napisał:

Narysuj kółko, z pamięci rozpisz na nim cyfry tarczy zegarowej i zaznacz, jak mniej więcej powinny być ułożone wskazówki np. o 18:35. Jeśli wykonasz zadanie prawidłowo – otępienie jest nieznaczne lub żadne Wink

Przepraszam, że się wtrącam z niepoważnym pytaniem w poważną dyskusję, ale czy powyższe ma coś wspólnego z krążącymi po internetach obrazkami z Hannibalem-Mikkelsem, Willem (?) i jakimś gryzgołem z cyferkami?


Nie mam pojęcia, nie oglądam tego serialu Smile

Steppenfuchs napisał:

Dość prosty test. Myślę że nawet moja babcia z Alzheimerem by go dobrze zrobiła. Co innego z pamiętaniem innych rzeczy niż układ tarczy zegara.

To jest tylko jeden z elementów testu, a moja sugestia była opatrzona takim charakterystycznym znaczkiem złożonym ze średnika i nawiasu zamykającego Laughing Nie wiem, jak głębokie są zmiany u Twojej babci (babcia zaś ma alzheimera albo chorobę Alzheimera, nie Alzheimera), ale mogłabyś się zdziwić, gdybyś jednak ten element testu spróbowała z nią przeprowadzić. Miewają z nim problem osoby, które wydają się jeszcze niemal zupełnie sprawne intelektualnie. Inna sprawa, że z kolei osoby bardzo młode mogą mieć problem z takim zadaniem, nawet jeśli nic im nie dolega, bo po prostu nie nawykły do używania zegarów z tarczą i wskazówkami.

Kazik napisał:
Zrobiłam ten test mojej siostrze, która cierpi na depresję i niewielką, ale jednak nerwicę natręctw. Końcem końców wykonała prawidłowo, ale długo się zastanawiała i próbowała skupić...

Bo w depresji też występuje otępienie, tyle że zwykle nieznaczne i odwracalne (w przeciwieństwie do starczego czy tego w alzheimerze, które można tylko hamować – farmakoterapią i ćwiczeniami).

Edit: Dziki przecinek.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Wto 22:58, 05 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8563
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 12:02, 06 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
osoby bardzo młode mogą mieć problem z takim zadaniem, nawet jeśli nic im nie dolega, bo po prostu nie nawykły do używania zegarów z tarczą i wskazówkami.
o, to o mnie Very Happy

Czy to powinno wygladac tak...?

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11660
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:08, 06 Sty 2016    Temat postu:

Nie, nie ma na nim cyfr Razz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 12:45, 06 Sty 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Cytat:
osoby bardzo młode mogą mieć problem z takim zadaniem, nawet jeśli nic im nie dolega, bo po prostu nie nawykły do używania zegarów z tarczą i wskazówkami.
o, to o mnie Very Happy

Czy to powinno wygladac tak...?

[link widoczny dla zalogowanych]

Ekhm, jak słusznie napisała Leleth: a cyferki gdzie? Laughing Ale wskazówki ustawione dobrze, więc jest dla Ciebie nadzieja Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8563
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 13:56, 06 Sty 2016    Temat postu:

Razz Tam na dole powinna byc szostka wobec tego Razz Ale troche nad tym musialam posiedziec,zeby sobie przypomniec ktora wskazowka co oznacza, gdzie idzie i co z tego wynika Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 14:44, 06 Sty 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Razz Tam na dole powinna byc szostka wobec tego Razz Ale troche nad tym musialam posiedziec,zeby sobie przypomniec ktora wskazowka co oznacza, gdzie idzie i co z tego wynika Razz

Wszystkie cyferki powinny być! Laughing

Tak serio: widziałam test zrobiony przez osobę z otępieniem. To, co zrobiła w ramach tego polecenia, byłoby zabawne, gdyby nie było tragiczne :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2118
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:57, 06 Sty 2016    Temat postu:

Po wpisaniu w google Clock Drawing Test są przykłady nieprawidłowych wyników testów, np. [link widoczny dla zalogowanych] . Oczywiście, czasami testu nie da się przeprowadzić, bo otępienie jest tak głębokie, że pacjent jest bez kontaktu logicznego, próbuje zjeść kartkę itp.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azu
Boski Ronaldo



Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: znienacka

PostWysłany: Śro 15:10, 06 Sty 2016    Temat postu:

Steppenfuchs napisał:
Hm, to choroby psychiczne można uznać za niepełnosprawność? Np. depresję? Ale miejsce parkingowe to chyba nie przysługuje Very Happy
Wśród symboli niepełnosprawności jest 02-P, czyli choroby psychiczne:
Cytat:
1) 01-U – upo
śledzenie umysłowe;
2) 02-P – choroby psychiczne;
3) 03-L – zaburzenia głosu, mowy i choroby słuchu;
4) 04-O – choroby narz
ądu wzroku;
5) 05-R – upo
śledzenie narz
ądu ruchu;
6) 06-E – epilepsja;
7) 07-S – choroby układu oddechowego i krążenia;
8 ) 08-T – choroby układu pokarmowego;
9) 09-M – choroby układu moczowo-płciowego;
10) 10-N – choroby neurologiczne;
11) 11-I – inne, w tym schorzenia: endokrynologiczne, metaboliczne,
zaburzenia enzymatyczne, choroby zaka
źne i odzwierz
ęce, zeszpecenia,
choroby układu krwiotwórczego;
12) 12-C - cało
ściowe zaburzenia rozwojowe.
(Znalezione na [link widoczny dla zalogowanych] .)
Ale nie wiem, jakich konkretnie chorób to dotyczy. Nie znam się na zaburzeniach psychicznych. Miejsca parkingowe to raczej dla inwalidów albo niedowidzących, tak mi się wydaje...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Azu dnia Śro 15:11, 06 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:14, 06 Sty 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Razz Tam na dole powinna byc szostka wobec tego Razz Ale troche nad tym musialam posiedziec,zeby sobie przypomniec ktora wskazowka co oznacza, gdzie idzie i co z tego wynika Razz



Nie żebym się przyczepiała do Ciebie konkretnie- ale na czym polega problem z młodymi? Rozumiem, że może na komórce nie mają zegara z tarczą, ale właściwie dookoła jest ich nadal sporo. Na wielu dworcach jest sporo zegarów starego typu, w sklepach, w szkole- czy tylko u mnie w każdej klasie nad orełkiem wisiał Przyjaciel Ucznia?



Moja mama swego czasu pracowała z pacjentami z zespołami otępiennymi (głównie choroba Alzheimera) i pomagałam jej sortować rysunki z zegarami do pracy badawczej. Ludzie ze zdiagnozowaną chorobą robili ogromne błędy, ale sporo całkiem sprawnych pacjentów ten test zawalało. Teraz w tym już nie siedzę, ale kilka innych testów było opisanych w "Oskar. Kot, który przewidywał śmierć". Tytuł marny, ale książka przystępnie przybliżała problem i skalę chorób przebiegających z otępieniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 15:32, 06 Sty 2016    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:

Nie żebym się przyczepiała do Ciebie konkretnie- ale na czym polega problem z młodymi?

To akurat ja z tym tekstem o problemie wyskoczyłam, trochę kpiarsko i z zaznaczeniem, że ci młodzi mogą mieć problem, bo nie nawykli, a nie – że na pewno mają Smile

Bez zarzutu napisał:
Rozumiem, że może na komórce nie mają zegara z tarczą, ale właściwie dookoła jest ich nadal sporo. Na wielu dworcach jest sporo zegarów starego typu, w sklepach, w szkole- czy tylko u mnie w każdej klasie nad orełkiem wisiał Przyjaciel Ucznia?

Być to one sobie są (te zegary), ale mam wrażenie, że mając do dyspozycji własne zegarki (najczęściej w komórkach właśnie) i wyświetlacze, które podają godzinę cyfrowo, mało kto patrzy na te ze wskazówkami. Jak jest w szkołach, to nie wiem.

Azu napisał:
Cytat:

2) 02-P – choroby psychiczne;


Ale nie wiem, jakich konkretnie chorób to dotyczy. Nie znam się na zaburzeniach psychicznych.

Wszystkich występujących w ICD-10.

Azu napisał:
Miejsca parkingowe to raczej dla inwalidów albo niedowidzących, tak mi się wydaje...

Osoba z orzeczoną niepełnosprawnością związaną z chorobą psychiczną to też inwalida Smile A miejsca parkingowe, jak już pisałam, przysługują osobom, których niepełnosprawność ma wpływ na ich zdolność do przemieszczania się.

Niepełnosprawność określa się nie na podstawie tego, że występuje jakieś schorzenie, tylko na podstawie jego wpływu na zdolność do pracy i samodzielnego funkcjonowania. Np. krótkowzroczność: moje -8 dioptrii nie kwalifikuje mnie do żadnej grupy inwalidzkiej, bo wystarczą okulary czy soczewki kontaktowe i mogę pracować i funkcjonować tak jak osoba bez wady wzroku. Osoba, która ma tych dioptrii na minusie np. 20 – już ma zwykle życie poważnie utrudnione tą wadą i ma szansę na otrzymanie orzeczenia o niepełnosprawności.

Edit: Uzupełnienie.

Edit 2: Lit(e)rówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Śro 15:43, 06 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8563
Przeczytał: 67 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 16:05, 06 Sty 2016    Temat postu:

Cytat:
Być to one sobie są (te zegary), ale mam wrażenie, że mając do dyspozycji własne zegarki (najczęściej w komórkach właśnie) i wyświetlacze, które podają godzinę cyfrowo, mało kto patrzy na te ze wskazówkami. Jak jest w szkołach, to nie wiem.


O to to. Pierwszy zegarek, ktory dostalam byl cyfrowy, potem weszly komorki, budziki elektroniczne, wyswietlacze czasu na kuchenkach, mikrofalach, wideach czy wiezach i tak jakos wyszlo. Dlatego koszmarem jest dla mnie ten etap nauki jezyka, w ktorym poznaje sie godziny, bo wszystkie te cwiczenia za rozrysowane na tarczach. A dla mnie to strasznie mozolne, jakbym za kazdym razem musiala rozwiazac krzyzowke. Dluga wskazuje godzine... nie, duga, krotka. Wiec kiedy krotka jest ustawiona w lewym dolnym rogu to bedzie siodma... a teraz ta druga... jesli liczymy do szescdziesieciu dzielonych na dwanascie, to bedzie... ummm... trzydziesci plus dwanascie... mmmm.... czterdziesci dwa... zaraz, zdazylam zapomniec juz, gdzie byla pierwsza wskazowka, na piatej? Nie, siodmej. Wiec jest siodma... i... yyy.... czerdziesci dwie minuty. To teraz jeszcze tylko sobie przypomniec, jak to sie mowi w jezyku, ktorego probuje sie nauczyc - kiedy z potem na czole koncze pierwszy zegar, pierwszaczki maja rozpykane wszystkich dziesiec przykladow Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
floxanna
Wałdca Dziewięciu Żywiołów



Dołączył: 29 Paź 2015
Posty: 570
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Śro 16:14, 06 Sty 2016    Temat postu:

Gayu, chyba wyjdę w Twoich oczach na dewiantkę: noszę zegarek na ręce (głównie ze względu na jazdę konną, żeby nie musieć gmerać po kieszeniach, jak chcę sprawdzić godzinę). I on ma zarówno wskazówki, jak i wyświetlacz cyfrowy. Korzystam ze wskazówek, na cyfrowym mam ustawione pokazywanie daty (mimo że można mieć tam ustawioną godzinę, a poza tym w ogóle mogłam sobie kupić taki tylko z wyświetlaczem). Jaka ja stara i staroświecka jestem… Embarassed

Edit: Lit(e)rówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez floxanna dnia Śro 16:15, 06 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin