Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nadgorliwość obrońców zwierząt
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:28, 17 Gru 2013    Temat postu:

Może przypomnę?

Jak to szło?

Cytat:
Wieś to nie miasteczko czy osiedle, tam wszyscy się znają i często mają podobny sposób myślenia. Wiec owszem, problem może leżeć w ludziach ze wsi, którzy jak najbardziej mogą być bandą jełopów. A siodłany pies - najlepiej traktowanym zwierzakiem w promieniu dziesięciu kilometrów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Wto 19:29, 17 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:31, 17 Gru 2013    Temat postu:

Nefariel, mieszkałaś 8 lat, ale ostatnich, czy osiem lat dziesięć lat temu? Brak internetu, dwa kanały... Ja w mojej NAPRAWDĘ zabitej dechami wsi mieszkam od urodzenia i w telewizji, popatrz, te kilkanaście lat temu, mieliśmy całe pięć kanałów i nawet telewizor kolorowy!
Szczepienia u nas na wsi obowiązkowe też są tylko na rok. Tylko tak jakby ludzie jeżdżą ze swoimi pieskami, kotkami i innymi fretkami do wetów w mieście. Przyjezdni to tylko do krówek.
Odpchlanie u nielicznych? Serio? Przecież to już nawet ta "banda pijusów" zdaje sobie sprawę, że pchły ze zwierzęcia przenoszą się na LUDZI, a także do DOMÓW. Jeżeli nie robią tego z troski o zwierzę, to robią z troski o siebie...
Przepraszam bardzo, a czy gospodarstwo z dwudziestoma krowami zakłada od razu debilizm właścicieli? Fajnie.
Coście się tak uczepili tych gumofilców! Ja tam bym odchodów w pantoflach nie wywalała. :"D
Naprawdę dziwię się temu, co tu się mówi, bo mieszkam na wsi, takiej z krówkami, konikami, świnkami i hektarami pól. Moja babcia mieszka na wsi z jeszcze większą ilością zwierzątek i pól. Ciotka to samo. I zdecydowana większość rodziny. To może być szokujące, ale świadomości zbiorowej, czy masowego katowania zwierząt "bo tak" - brak. Większość ludzi nawet nie pracuje w rolnictwie. Nie generalizujcie tak wszystkiego, to że "człowiek ze wsi", nie znaczy od razu, że ciemnogród i idiota... Nef, sama mówisz, że nasze doświadczenia=nie jedyne, po czym sama mówisz, że na twoje wsi było tak i tak, więc to na pewno większość i wszędzie tak jest.
Cytat:
Leleth - ja na wsi mieszkam lat siedem i ciągle widzę psy na łańcuchach.

A wynika z tego to, że?
Ja widziałam w mieście jak pewna panienka ciągnęła psa na smyczy za sobą, podduszając go, szarpiąc i kopiąc. Teraz pójdę naopowiadać, że wszyscy ludzie z miast katują swoje zwierzęta. Tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:32, 17 Gru 2013    Temat postu:

Szaman(ka) - chyba pomyliłaś mnie z Nefariel.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 19:32, 17 Gru 2013    Temat postu:

Ano szło:
Cytat:
Wieś to nie miasteczko czy osiedle, tam wszyscy się znają i często mają podobny sposób myślenia. Wiec owszem, problem może leżeć w ludziach ze wsi, którzy jak najbardziej mogą być bandą jełopów. A siodłany pies - najlepiej traktowanym zwierzakiem w promieniu dziesięciu kilometrów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:33, 17 Gru 2013    Temat postu:

A ja na to- guzik prawda. Nawet z kwantyfikatorami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:34, 17 Gru 2013    Temat postu:

Wypłosz napisał:
Szaman(ka) - chyba pomyliłaś mnie z Nefariel.

Możliwe. Smile Chodzi o ostatni cytat?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1678
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:36, 17 Gru 2013    Temat postu:

Szaman(ka) - tak jest Wink. Ja z moich obserwacji nie próbuję wyciągać żadnych wniosków - a w szczególności jakichkolwiek uogólnień.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:38, 17 Gru 2013    Temat postu:

A to przepraszam. Smile W trakcie pisania posta na dole wyświetlają się wszystkie odpowiedzi i cóż, założyłam, że odnosi się do całości, nie spojrzałam na autora i tak jakoś wyszło. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 19:40, 17 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Nefariel, mieszkałaś 8 lat, ale ostatnich, czy osiem lat dziesięć lat temu?

Pięć. Ale naprawdę nie przypuszczam, żeby mentalność ludzi się jakoś strasznie zmieniła.

Cytat:
Przepraszam bardzo, a czy gospodarstwo z dwudziestoma krowami zakłada od razu debilizm właścicieli? Fajnie.

Niee, chodziło mi tylko o nakreślenie braku zurbanizowania. Jak tak patrzę, to faktycznie mogło źle zabrzmieć, zwłaszcza że właściciel ww. gospodarstwa był jednym z trzech niepijących mężczyzn we wsi.

Cytat:
Nef, sama mówisz, że nasze doświadczenia=nie jedyne, po czym sama mówisz, że na twoje wsi było tak i tak, więc to na pewno większość i wszędzie tak jest.

Hm, nie. Pozwolę sobie wrócić do źródeł dyskusji - moje słowa były reakcją na oburzenie, że jak to zła wieś mogła zdeprawować młodą osobę, skoro na wsi wcale nie jest tak strasznie jak było kiedyś. Ano mogła. A dlaczego? Bo przepełnione patologią wioseczki ISTNIEJĄ. Może rzeczywiście jest ich mniej. Ale istnieją.

Cytat:

Teraz pójdę naopowiadać, że wszyscy ludzie z miast katują swoje zwierzęta. Tak.

No bo my nic tylko przekonujemy, że na wsiach wszyscy katują zwierzęta? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:30, 17 Gru 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:


Cytat:
Nef, sama mówisz, że nasze doświadczenia=nie jedyne, po czym sama mówisz, że na twoje wsi było tak i tak, więc to na pewno większość i wszędzie tak jest.

Hm, nie. Pozwolę sobie wrócić do źródeł dyskusji - moje słowa były reakcją na oburzenie, że jak to zła wieś mogła zdeprawować młodą osobę, skoro na wsi wcale nie jest tak strasznie jak było kiedyś. Ano mogła. A dlaczego? Bo przepełnione patologią wioseczki ISTNIEJĄ. Może rzeczywiście jest ich mniej. Ale istnieją.


Ja też mieszkałam na wsi, kilkanaście lat. I niestety taka jest rzeczywistość, że dzieci powielają zachowania dorosłych. A co do warunków opieki nad zwierzętami, nie pochwalam tego, że psy nie są szczepione i odrobaczane, i że dostają do jedzenia cokolwiek ich właścicielom zostanie z obiadu ale taka jest rzeczywistość. To się zaczyna zmieniać na lepsze, ale bardzo powoli. Owszem są ludzie, którzy o psy i inne zwierzęta dbają ale to dbanie polega głownie na tym, żeby pies był najedzony i miał budę. Na szczepienie przeciw wściekliźnie stawiała się z psami jakaś połowa właścicieli. I zazwyczaj niezależnie od liczby posiadanych psów szczepili tylko jednego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:31, 17 Gru 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:
Pięć. Ale naprawdę nie przypuszczam, żeby mentalność ludzi się jakoś strasznie zmieniła.

Pięć lat to jest dużo. Teraz ludzie nawet na wsiach mają dostęp do normalnej telewizji, internetu, nie są już tak wyobcowani jak kiedyś. Mają dostęp do wielu informacji, więc nie jest to już żaden ciemnogród.

Cytat:
Niee, chodziło mi tylko o nakreślenie braku zurbanizowania. Jak tak patrzę, to faktycznie mogło źle zabrzmieć, zwłaszcza że właściciel ww. gospodarstwa był jednym z trzech niepijących mężczyzn we wsi.

A to zwracam honor. Wink

Cytat:
Hm, nie. Pozwolę sobie wrócić do źródeł dyskusji - moje słowa były reakcją na oburzenie, że jak to zła wieś mogła zdeprawować młodą osobę, skoro na wsi wcale nie jest tak strasznie jak było kiedyś. Ano mogła. A dlaczego? Bo przepełnione patologią wioseczki ISTNIEJĄ. Może rzeczywiście jest ich mniej. Ale istnieją.

Nie istnieją w takiej formie w jakiej przedstawiasz. Prędzej skłaniałabym się to stwierdzenia, że najbliżsi sąsiedzi, którzy mogli zareagować, nie widzieli w tym nic złego. Nie cała wieś. Takie czysto patologiczne wsie, gdzie ojciec po pijaku terroryzuje rodzinę i nikt nie reaguje, a na połamanego konia ciągnącego wóz nikt nie zwraca uwagi, to już przeszłość. Pamiętaj, że wsie nie stoją w miejscu - są ludzie "starej daty", którzy nie widzą zła w łańcuchu dla psa, ale są i młodzi, którzy już wiedzą co jest nie tak i dlaczego. Jasne, że to wszystko ma charakter mniej dynamiczny niż w mieście, no ale kurde, nie chodzimy w noc świętojańską na chędożenie w krzakach. Wink

Cytat:
No bo my nic tylko przekonujemy, że na wsiach wszyscy katują zwierzęta? Wink

Nie dosłownie, ale sugerujesz, że wieś to świadomość zbiorowa i że w jednej wsi absolutnie wszyscy zachowują się tak samo.

Edyta:
Cytat:
Owszem są ludzie, którzy o psy i inne zwierzęta dbają ale to dbanie polega głownie na tym, żeby pies był najedzony i miał budę. Na szczepienie przeciw wściekliźnie stawiała się z psami jakaś połowa właścicieli. I zazwyczaj niezależnie od liczby posiadanych psów szczepili tylko jednego.

Może druga połowa zaszczepiła psy wcześniej? Ja mojego psa szczepię na wściekliznę rok w rok w tym samym miesiącu, obowiązkowe wypadają trochę później i co, mam iść zaszczepić drugi raz, bo co ludzie powiedzą? Smile Aha i znowu nie głównie, ale może większość w twojej wsi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Szaman(ka) dnia Wto 20:34, 17 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 20:42, 17 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Pamiętaj, że wsie nie stoją w miejscu - są ludzie "starej daty", którzy nie widzą zła w łańcuchu dla psa, ale są i młodzi, którzy już wiedzą co jest nie tak i dlaczego.

Właśnie to chciałam podkreślić - na tamtej wsi najgorsi byli młodzi. Jak dasz takim dostęp do internetu, to prędzej wyjdzie z nich kwejkogimbaza niż młody obywatel korzystający z "okna na świat".

Cytat:
Nie dosłownie, ale sugerujesz, że wieś to świadomość zbiorowa i że w jednej wsi absolutnie wszyscy zachowują się tak samo.

To nieporozumienie. Wspólny sposób myślenia =/= świadomość zbiorowa. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Wto 20:52, 17 Gru 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:
Jak dasz takim dostęp do internetu, to prędzej wyjdzie z nich kwejkogimbaza niż młody obywatel korzystający z "okna na świat".


To akurat jest uniwersalne także dla ludzi z większych miejscowości. W pewnym wieku po prostu większość ludzi jest kwejkogimbusami i tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 20:55, 17 Gru 2013    Temat postu:

Racja, ale to nie zmienia smutnego faktu - niektórzy ludzie nie zmienią się, kiedy da się im możliwość "poznania świata".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:30, 29 Gru 2013    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] - co o tym myślicie? Nie popieram eksperymentów na zwierzętach, ale z drugiej strony jeśli to ma pomóc w odkryciu np. lekarstwa na raka... Tutaj chyba zachodzi stan wyższej konieczności. Natomiast zachowanie "obrońców" w tym przypadku jest dla mnie poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:06, 29 Gru 2013    Temat postu:

Eksperymenty na zwierzętach to w ogóle bardzo śliska sprawa.
Z jednej strony jest to okrucieństwo, bo to właśnie na nich sprawdza się czy lek jest szkodliwy, co nierzadko doprowadza do ich bolesnej śmierci. Z drugiej strony, gdyby nie eksperymentowanie na zwierzętach, to nic byśmy nie odkryli, bo żaden człowiek nie chce byś "królikiem doświadczalnym", a niesprawdzonych lekarstw nie można puszczać w obieg ot tak.
Rozumiem konieczność takich eksperymentów, oby były możliwie najmniej bolesne dla zwierząt. Mimo wszystko ciężko jest powiedzieć zdecydowane "nie" czemuś, co ratuje ludziom życie.

A zachowanie tych ludzi jest bez komentarza. Jak można życzyć komukolwiek śmierci?! Tym bardziej tej dziewczynie, która przez te wszystkie choroby pewnie już się nieźle nacierpiała w swoim życiu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 14:27, 29 Gru 2013    Temat postu:

Zdaniem "obrońców zwierząt", którzy życzą tej dziewczynie śmierci okrucieństwem jest to, że testuje się leki na zwierzętach, owszem, to okrucieństwo, ale, jak same powiedziałyście - konieczne.

Dla mnie okrucieństwem jest życzenie komuś śmierci i odbieranie mu nadziei na wyleczenie.

Nie ma jakiegoś info, czy chociaż część tych ludzi zmieniła zdanie po tym, jak udostępniła w sieci nagranie, gdzie opowiada o swoim stanie zdrowia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5467
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:29, 29 Gru 2013    Temat postu:

Ech... znam paru takich ludzi, którzy myślą, że jak oni są zdrowi, to inni też, tylko mają hipochondrię. Ciekawe ilu z tych obrońców z borskiej łaski zgodziłoby się testować lek dla dziewczyny, albo raczej dla ludzkości ogólnie.

E: litery-dezertery.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Nie 14:31, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kass
Superwoman Pogromczyni Bandytów



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 187
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:40, 29 Gru 2013    Temat postu:

Zachowanie tych ludzi jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Chyba powinno im chodzić o to, aby żadna istota nie cierpiała, a to jakiego jest gatunku, nie jest ważne.
Jestem przeciw testowaniu kosmetyków,papierosów na zwierzętach, jeśli chodzi o leki jest to ciężka sprawa, z jednej strony to okropne, że człowiek wykorzystuje stworzenia słabsze od siebie, a z drugiej czemu ludzie mają cierpieć. Jednak to nie powinno tak wyglądać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 15:08, 29 Gru 2013    Temat postu:

Nie mam zbyt wysokiego mniemania o ludziach, którzy bardzo-bardzo współczują biednym, krzywdzonym zwierzątkom, a na bliźnich tego humanitaryzmu jakoś im nie starcza. I ci ludzie jeszcze najczęściej chcieliby sami występować w roli katów-mścicieli, tak przynajmniej wynika z ich szumnych, internetowych deklaracji. IMHO - totalna hipokryzja, obłuda i podbudowywanie własnego ego kosztem "amoralnych" jednostek.

Jeszcze od biedy jestem w stanie zrozumieć życzenie długiej, paskudnej śmierci zwyrodnialcowi, który z premedytacją katuje zwierzę dla własnej uciechy (i mnie się czasem przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera), ale w sytuacji takiej jak ta, kiedy chodzi o ratowanie czyjegoś życia? Serio?

A samo wykorzystywanie zwierząt w eksperymentach jest o tyle śliskie od strony etycznej, że zakłada wartościowanie, stawianie dobrostanu człowieka nad dobrostan zwierzęcia, chociaż przecież już od jakiegoś czasu obowiązuje pogląd, że zwierzęta to nie tylko mechaniczne zabawki (Kartezjusz się kłania), lecz istoty zdolne, jeśli nie do abstrakcyjnego myślenia*, to z pewnością do odczuwania bólu.
(Osobiście uważam, że niektóre zwierzęta jak najbardziej mogą myśleć abstrakcyjnie, a różnica między ludzkim a zwierzęcym mózgiem jest ilościowa, nie jakościowa).
Niemniej jednak - nie sądzę, żebyśmy mieli od tego wartościowania uciec. Choć w gruncie rzeczy - na czym właściwie polega różnica między testowaniem leków na zwierzętach, a testowaniem ich na najuboższych mieszkańcach Indii? Jedni i drudzy (drugie) cierpią, bez możliwości wyboru i świadomości, co ich (je) spotyka. Serio można się zastanawiać, na ile słuszne są wyznaczane przez medycynę granice.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 17:43, 29 Gru 2013    Temat postu:

W kwestii testowania leków na zwierzętach - nie należy zapominać, że wiele substancji zupełnie inaczej oddziałuje na ludzi i na zwierzęta. To, co dla nas jest lekarstwem, dla psa może być trucizną, i na odwrót.


We mnie ta dziewczyna wzbudza wstręt. Oczywiście daleka jestem od życzenia jej śmierci i mam nadzieję, że wróci do zdrowia, ale... no serio - ile zwierząt musiało zginąć, żeby ona przeżyła? Wiem, że człowiek jest bardziej złożona istotą, dlatego sądzę, że człowiek > zwierzę. Ale czy życie jednego człowieka jest ważniejsze niż życie dziesięciu, stu, tysiąca zwierząt? Życie postradane w straszliwych męczarniach? I to pewnie nie królików, tylko inteligentnych i wiele rozumiejących małp?

Chyba że eksperymenty te nie były bardzo inwazyjne. Mogło się zdarzyć, że tylko kilka zwierząt zginęło, i to bezbolesną śmiercią. Mogło nie zginąć żadne - moja babcia pracowała kiedyś w zakładzie, w którym testowano jakieś środki na kotach. Koty były dokarmiane, chodziły wolno (były w zasadzie półdzikie), testowane produkty rzadko im szkodziły, a po spożyciu środka kot był oznaczany i trwale zostawiany w spokoju. Tylko jeśli tak było, ktoś powinien powiedzieć to na głos.

Na koniec refleksja: ilu ze szkalujących dziewczynę ludzi je mięso? Bo jeśli jedzą, to są od niej gorsi o tyle, że ona wspiera ten system z konieczności, a oni z łakomstwa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Nie 17:44, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 18:41, 29 Gru 2013    Temat postu:

Nef, na litość, nie przecież o tylko tę jedną dziewczynę. Nikt nie tworzy nowych leków dla jednej, jedynej osoby! Budzi w Tobie wstręt osoba, która wypowiada się w imieniu tych wszystkich ludzi, którzy żyją dzięki lekom testowanym na zwierzętach? Nef, ostrożnie z takimi deklaracjami - kto wie, może i Ty żyjesz tylko dlatego, że ktoś kiedyś przetestował jakąś substancję na zwierzęciu.

EDIT: Po najbardziej pobieżnym zajrzeniu w internety: szczepionki, hormony, środki do znieczulenia miejscowego, witaminy, antybiotyki, leki antymalaryczne, chemioterapia białaczki i raka, leki przeciw schizofrenii, uspokajające i antydepresyjne... I tak dalej, dalej, dalej.

[link widoczny dla zalogowanych]
Lata 20. - insulina dla chorych na cukrzycę.
Lata 30. - środki anestetyczne (znieczulające) dla chirurgii, szczepionka przeciwko krztuścowi.
Lata 40. - przeszczep wątroby, rozrusznik serca i sztuczna zastawka, szczepionka przeciw polio, leki na nadciśnienie.
Lata 60. - przeszczep rogówki, operacja tworzenia by-passa, przeszczep serca.
Lata 70. - leki przeciwwrzodowe i przeciwastmatyczne.
Lata 80. - leki immunopresyjne (używane przy przeszczepach organów), tomografia komputerowa, system podtrzymywania wcześniaków przy życiu, leki do terapii chorób wirusowych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Nie 18:46, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:59, 29 Gru 2013    Temat postu:

Wiele świat zawdzięcza męce kota.
Nef- dzięki, że nas oświeciłaś w kwestii działania rozmaitych substancji. Normalnie żaden lekarz nie brał tego pod uwagę.

Podążając za Twoją logiką powinnaś czuć wstręt sama do siebie. Ilekroć patrzysz w lustro pamiętaj, że cała medycyna- każdy lek, każda metoda diagnostyczna przeszła po trupach małpek, świnek i szczurków. O chirurgii nie wspomnę. Takoż o hormonach latami uzyskiwanych ze zmielonych narządów zwierząt.

Gdyby tam leżała Twoja matka czy siostra byś się jej brzydziła bo małpki? W takiej sytuacji mimo całej mojej sympatii do małpek to człowiek jest mi bliższy mentalnie i psychicznie niż cała reszta naczelnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 19:00, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 19:00, 29 Gru 2013    Temat postu:

Jestem ostrożna. Kiedy piszę, że coś mnie brzydzi, mam na myśli swoje odczucia - wiem, że to kwestia mojego odczuwania i mojej psychiki, dlatego mimo wstrętu (na który nie mam przecież wpływu) do tej dziewczyny życzę jej jak najdłuższego i jak najbardziej owocnego życia.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że postęp nauki i medycyny testy na zwierzętach zostaną wyeliminowane albo przynajmniej zredukowane do niezbędnego minimum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:14, 29 Gru 2013    Temat postu:

To po co w ogóle pisać takie rzeczy? Nigdy nie wiadomo, jakie zakątki internetu może przeczytać ta dziewczyna lub inni chorzy. Nie ma to jak dowalać śmiertelnie chorym i jeszcze budować w nich poczucie winy. Skoro wiesz, że to co piszesz jest złe, to zachowaj swój wewnętrzny wstręt dla siebie i próbuj stłumić, zamiast dołączać się do nagonki na chorą dziewczynę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 20:53, 29 Gru 2013    Temat postu:

Trochę śmiesznie się czuję z faktem, że życząc jej jak najlepszego życia dołączam do nagonki...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:56, 29 Gru 2013    Temat postu:

Wiesz, czytanie, że ktoś czuje do ciebie wstręt bo małpki wcale nie jest miłe i żadne życzenia tego nie zmienią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 21:03, 29 Gru 2013    Temat postu:

Życzę dziewczynie zdrowia i to, że czuję do niej wstręt, absolutnie tego nie zmieni. To działa w obie strony. Serio, laski, wyluzujcie. Zwłaszcza że szanse na przeczytanie moich słów przez tę dziewczynę są bliskie zeru bo, nie wiem czy zauważyłyście, jest Włoszką i raczej nie zna polskiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:11, 29 Gru 2013    Temat postu:

"Jesteś obrzydliwym, wstrętnym człowiekiem, ale żyj jak najdłużej"? To coś jak "Twój kot zdechł, ale możesz go zatrzymać"?
Jeśli nie widzisz nagonki w publicznym wyrażaniu takich epitetów względem kogoś, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że coś jest bardzo nie tak z twoją wrażliwością i empatią. Bo co, tylko życzenia śmierci/gwałtu/czegoś równie drastycznego są zaszczuwaniem i deptaniem psychiki?
Może ta dziewczyna tego nie przeczyta. Ale mogą inni ludzie, którzy są w podobnej sytuacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:14, 29 Gru 2013    Temat postu:

Nie wiem, czy zauważyłaś, ale w świetle postu mojego i Sine szanse, że Twoje obrzydzenie nie powinno objąć Ciebie samej i każdej z nas są bliskie zeru.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 21:24, 29 Gru 2013    Temat postu:

Leleth - wiesz w ogóle, co to są epitety? Nie napisałam, że jest wstrętna i obrzydliwa. Napisałam, że ja czuję do niej wstręt. Może faktycznie nie powinna była tego pisać, ale wyolbrzymianie jednego mojego słowa do nie wiadomo jakich rozmiarów uważam za groteskowe i, wybacz, śmieszne. Zwłaszcza ten dziki potok empatii do kogoś, kto jest w podobnej sytuacji - sorry, jeśli ktoś załamuje się, ponieważ jakaś obca baba w internetach użyła JEDNEGO niepochlebnego słowa wobec kogoś w podobnej sytuacji, to z psychiką tej osoby jest coś nie tak. Naprawdę.
Ale nie to jest sednem sprawy. Sednem sprawy jest to, że wstrętu nie wzbudza we mnie fakt, że dziewczyna została uratowana przez takie badania. To normalne, że sięgała po każdy dostępny środek, żeby uratować życie. Brzydzi mnie to, jak wychwala i gloryfikuje te eksperymenty. Oczywiście jest to zrozumiałe i niegodne potępienia, ale na swoje odczucia wpływu nie mam.
Edit: I myślę, że drugi akapit to najważniejsza część dyskusji. Bo jak patrzę na swój pierwszy post, to faktycznie mógł zostać zrozumiany opacznie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Nie 21:26, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:32, 29 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
sorry, jeśli ktoś załamuje się, ponieważ jakaś obca baba w internetach użyła JEDNEGO niepochlebnego słowa wobec kogoś w podobnej sytuacji, to z psychiką tej osoby jest coś nie tak

I to, że jest coś nie tak, jest powodem, że można nie zwracać na nią uwagi?
Tak, wyobraź sobie, że są ludzie, którzy mają np. depresję, i tak, załamują je takie sytuacje.
Nie wspominam już, że a) jeśli jest w trudnej sytuacji, to prawdopodobnie odbiera takie bodźce silniej b) nie jesteś jedyną osobą.
Cytat:
Nie napisałam, że jest wstrętna i obrzydliwa. Napisałam, że ja czuję do niej wstręt.

Tak, to rzeczywiście wielka różnica. W obu przypadkach wyrażałabyś swoje subiektywne zdanie (bo mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że mówiąc pierwsze, nie sprawisz, że będzie to prawda obiektywna). I czy użyjesz tu czasownika, czy przymiotnika, jest doskonale obojętne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 21:40, 29 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Tak, wyobraź sobie, że są ludzie, którzy mają np. depresję, i tak, załamują je takie sytuacje.

Tylko weź pod uwagę jedną rzecz - osobę z takimi czy innymi problemami może załamać albo zranić WSZYSTKO. Jeśli kogoś zranię, mogę przeprosić. Ale nie będę przed każdym postem zastanawiała się, czy przypadkiem nie przeczyta tego ktoś, kto mógłby poczuć się urażony.
Nie mogę się pozbyć wrażenia, że teraz kłócisz się tylko po to, żeby się pokłócić - bo jakoś nie słyszałam o Polce czy Polaku w podobnej sytuacji (mówię tu o zaszczuciu przez internautów z tej konkretnej przyczyny).

Cytat:
I czy użyjesz tu czasownika, czy przymiotnika, jest doskonale obojętne.

Naprawdę nie wyłapujesz subtelnej różnicy? Siły przekazu, sensu, czegokolwiek? Różnicy w powiedzeniu "tak jest" a "ja tak uważam"?

Cytat:

(bo mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że mówiąc pierwsze, nie sprawisz, że będzie to prawda obiektywna)

Daruj sobie, naprawdę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11716
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:48, 29 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Tylko weź pod uwagę jedną rzecz - osobę z takimi czy innymi problemami może załamać albo zranić WSZYSTKO.

Tylko że to nie było WSZYSTKO. To nie była błaha rzecz. Nie wymagam od ciebie, żebyś zastanawiała się nad każdym słowem. Ale nad mającymi taką a nie inną siłę rażenia - owszem. Coś takiego mogło dotknąć zupełnie normalną osobę, nie tylko przewrażliwioną.
Cytat:
Jeśli kogoś zranię, mogę przeprosić.

Słów i poczucia krzywdy tym nie cofniesz. Może jednak myśl, zanim zranisz.
Cytat:
Naprawdę nie wyłapujesz subtelnej różnicy? Siły przekazu, sensu, czegokolwiek? Różnicy w powiedzeniu "tak jest" a "ja tak uważam"?

Wyżej pisałam - w obu przypadkach przekazujesz swoje subiektywne uczucia i w żadnym nie sprawiasz, że tak jest. Może inni ludzie odbierają to inaczej. Dla mnie to mała semantyczna różnica.
E. Znaczy tak, po twoim tłumaczeniu rozumiem, co chciałaś przekazać. Byłoby mi jednak najdoskonalej obojętne, czy ktoś by mi powiedział "jesteś wstrętna" czy "czuję do ciebie wstręt". Wątpię, czy człowiek, któremu się dowali czymś takim, roztrząsa sobie ewentualne odcienie znaczeniowe.
Cytat:
Daruj sobie, naprawdę.

Może też sobie daruj pisanie niewnoszących niczego rzeczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Nie 21:51, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:55, 29 Gru 2013    Temat postu:

A co miała zrobić, kurchanik zwierzątkom usypać, głowę ogolić i zaszyć się w pustelni?

Naprawdę, takim ludziom życie dość dokopało, żebyś miała dorzucać swój kamyczek- zwłaszcza, że małpkom w ten sposób nie pomożesz. Taka mała, bezmyślna złośliwość- tym bardziej bezmyślna, że nie załapałaś, że sama od lat beztrosko korzystasz z efektów badań na które tak się oburzasz.
Osobiście nadal jestem ciekawa Twoich odczuć w związku z faktem, że czego się nie tknęłaś z medycyny powstało właśnie drogą eksperymentów na zwierzętach od podstaw anatomii i fizjologii zaczynając.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 22:03, 29 Gru 2013    Temat postu:

Jaka znowu złośliwość? Eire, proszę zejdź na ziemię. Małpkom nie pomogę, ale JEJ NIE ZASZKODZĘ, bo ona tego nie przeczyta...
Do reszty się nie odniosę, bo nie mogę pozbyć się wrażenia, że zignorowałaś lwią część moich poprzednich wypowiedzi. Nie będę się powtarzać, sorry.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:05, 29 Gru 2013    Temat postu:

Och, jej nie zaszkodzisz, ale nigdy nie wiesz, kto to czyta.

Ależ czytałam dokładnie- i nadal nie widzę, gdzie odnosisz się do stwierdzenia faktu, że sama jedziesz na zwierzęcych trupkach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Nie 22:06, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 22:17, 29 Gru 2013    Temat postu:

Lejdis, nie obraźcie się, ale żal me dupsko ściska, jak czytam tego typu dyskusje. Leleth, myślałam, że nauczyłaś się już, że do niektórych po prostu nie dotrze, polecam ignorować, choć doskonale rozumiem, że trudno powstrzymać się od komentarza lub fejspalmowania Wink (ale po co psuć sobie nerwy? No dajcie spokój Razz)

Jeśli zaś o temat chodzi, ktoś wcześniej wspomniał, że człowiek wykorzystuje słabszych od siebie i nie powinno to tak wyglądać - oczywiście, że nie powinno. Ale gdyby człowiek znalazł jakikolwiek inny i lepszy sposób, który nie krzywdziłby nikogo, to na pewno by z niego skorzystał. Problem w tym, że lepszego sposobu nie ma, póki co.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:01, 29 Gru 2013    Temat postu:

Lenn napisał:
Choć w gruncie rzeczy - na czym właściwie polega różnica między testowaniem leków na zwierzętach, a testowaniem ich na najuboższych mieszkańcach Indii? Jedni i drudzy (drugie) cierpią, bez możliwości wyboru i świadomości, co ich (je) spotyka. Serio można się zastanawiać, na ile słuszne są wyznaczane przez medycynę granice.

Z ludźmi jest jeszcze ta sprawa, że się boją. W sensie, mają świadomość, że to co im wstrzykną może doprowadzić do ich bolesnej śmierci. Zwierzę tak na dobrą sprawę nie wie do końca co się dzieje, nie zna się na lekach i nie myśli przyszłościowo: "przeżyję, umrę spokojnie czy w straszliwych męczarniach?".


Nefariel napisał:
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że postęp nauki i medycyny testy na zwierzętach zostaną wyeliminowane albo przynajmniej zredukowane do niezbędnego minimum.

Na to na razie nie mamy na co liczyć, chyba że nauczymy się hodować klony, które nic nie czują. W przeciwnym razie zawsze będzie potrzebne coś, na czym można wypróbować daną substancję zanim poda się ją ludziom, niestety.

Cytat:
W kwestii testowania leków na zwierzętach - nie należy zapominać, że wiele substancji zupełnie inaczej oddziałuje na ludzi i na zwierzęta. To, co dla nas jest lekarstwem, dla psa może być trucizną, i na odwrót.

O to nie musisz się martwić, naukowcy zajmujący się tym doskonale o tym wiedzą i pamiętają. Dlatego czasami zdarzają się babole i lek teoretycznie nieszkodliwy, w praktyce zaczyna dawać jakieś skutki uboczne. Tego nigdy nie wyeliminujemy do zera, ale jednak eksperymenty na zwierzętach zmniejszają to ryzyko do obecnie osiągalnego minimum.

Na temat mięsożerców nie chcę zbytnio się rozwodzić. Sama jem mięso i nie czuję do siebie obrzydzenia. Tak, wiem, co się dzieje w rzeźniach. Nie uważam aby moje nie jedzenie mięsa miało tu cokolwiek zmienić, tym bardziej, że moje mięso pochodzi w większości od znajomych gospodarzy i jest zabijane możliwie humanitarnie. Problemem jest brak porządnych praw, które by zapobiegały okrucieństwu w ubojniach.

Wiesz co Nef, wydaje mi się, że nie próbujesz zrozumieć tej dziewczyny. "Czuję do niej wstręt, bo gloryfikuje eksperymenty na zwierzętach". Jakkolwiek nie byłby to okrutny proceder, nie wiem czy sama nie gloryfikowałabym czegoś, dzięki czemu jestem w stanie żyć. Prawdopodobnie bardzo ciężko (wszelkie choroby układu oddechowego to tragedia), ale jednak żyć. Nie dożyłaby nawet wieku nastoletniego, gdyby nie te eksperymenty. Nie dziwię się, że to wychwala.

I tak, ludzi, którzy walczą o życie każdego dnia, bardzo łatwo jest przybić. Choćby przez głupie stwierdzenie, że czujesz do nich wstręt. To potrafi zabić w nich całą radość z tego, co osiągnęli, z tego, że dalej żyją. Bo pomimo ich walki są ludzie, którzy czują do nich wstręt. Dlatego, że są chorzy i cieszą się, że jest coś, co ratuje im życie...

E: nielogiczny skrót myślowy Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Szaman(ka) dnia Nie 23:13, 29 Gru 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 23:22, 29 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Sama jem mięso i nie czuję do siebie obrzydzenia.

Ale Ty nie wypisujesz obraźliwych komentarzy na profilu laski, która okrucieństwu wobec zwierząt zawdzięcza życie. Wink

Cytat:

Wiesz co Nef, wydaje mi się, że nie próbujesz zrozumieć tej dziewczyny.

Ależ ja ją doskonale rozumiem. Dlatego piszę (a raczej napisałam raz, z czego wynikła kosmiczna drama) o swoich odczuciach. Po prostu oddzieliłam uczucia od rozumu - czuję wstręt, ale nie potępiam, bo ma sporo racji.

Cytat:
I tak, ludzi, którzy walczą o życie każdego dnia, bardzo łatwo jest przybić. Choćby przez głupie stwierdzenie, że czujesz do nich wstręt.

Dlatego nie napisałabym tego na jej profilu.

Cytat:
To potrafi zabić w nich całą radość z tego, co osiągnęli, z tego, że dalej żyją. Bo pomimo ich walki są ludzie, którzy czują do nich wstręt.

Nie wyobrażam sobie człowieka, który osiągnął tak dużo i załamuje się przez komcie w internecie. Ale jeśli Ty masz jakieś doświadczenia z chorymi osobami - zwracam honor.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 23:46, 29 Gru 2013    Temat postu:

Szaman(ka) napisał:
Z ludźmi jest jeszcze ta sprawa, że się boją. W sensie, mają świadomość, że to co im wstrzykną może doprowadzić do ich bolesnej śmierci. Zwierzę tak na dobrą sprawę nie wie do końca co się dzieje, nie zna się na lekach i nie myśli przyszłościowo: "przeżyję, umrę spokojnie czy w straszliwych męczarniach?".

Ogólnie rzecz biorąc, oczywiście masz rację. Zwierzę nie zadręcza się myślami, że bierze udział w eksperymencie, że jest zdane na czyjąś łaskę i czeka je ból albo śmierć, jeśli coś pójdzie nie tak.

Aczkolwiek, z tego co pamiętam z artykułów na temat tamtych ludzi w Indiach - oni też nie mieli się czego bać (poza chorobami, na które już cierpieli), bo nikt im nie tłumaczył, w jakich dokładnie eksperymentach biorą udział i jakie mogą ich czekać efekty uboczne. Zaproponowano im po prostu alternatywną, pionierską terapię po bardzo przystępnych cenach (albo za darmo, tego już nie pamiętam) - i ta biedota, która nie mogła sobie pozwolić na normalne leczenie, oczywiście się na to zgodziła, bez wnikania w szczegóły. Innymi słowy, zachodnie koncerny farmaceutyczne żerowały na ubóstwie, braku wykształcenia i ogromnej desperacji tamtych ludzi.

Jasne, można argumentować, że przy odrobinie szczęścia biedni dostaliby skuteczne leczenie za bezcen, ale przecież wiadomo, że działania koncernów nie były podyktowane żadnym altruizmem - to była tylko kolejna odsłona wyzysku w epoce globalizacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 0:02, 30 Gru 2013    Temat postu:

Just sayin, ale w obozach za drugiej wojny tez robiono eksperymenty medyczne i paramedyczne na ludziach, ktore costam medycynie daly. Ale to przeciez nie oznacza, ze eksperymenty te byly dobre i sluszne.

Co do linkowanej kwesti: nie mam zdania. Moze tylko luzny pomysl, ze moznaby probowac robic czesc testow na ludzkich ochotnikach, swiadomych ryzyka, zyskow i strat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 0:24, 30 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
Nie wyobrażam sobie człowieka, który osiągnął tak dużo i załamuje się przez komcie w internecie.
Znam chłopaka, który naprawdę osiągnął wiele. Jest genialnym, przystojnym gościem. Kumpel mu zmarł na raka, zostawiła dziewczyna, dobiły komcie pod filmikami na jutubie. Jedzie na antydepresantach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 0:38, 30 Gru 2013    Temat postu:

Rozumiem (i współczuję), ale jednak mnie chodziło o coś innego. W Twoim przypadku komcie w internetach były kroplą, która przepełniła czarę goryczy. Ja mówiłam o kimś, kto osiągnął wiele w walce z chorobą i miałby się załamać przez jeden nieprzyjazny (nawet nie obraźliwy) komentarz, w dodatku nie skierowany do niego.
(Rany, ale offtop przez to jedno złe słowo...)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ylla
Nimfa Błotna



Dołączył: 28 Lis 2013
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:56, 30 Gru 2013    Temat postu:

Temat jest trudny. Mnie wkurza to, że ludzie na ogół luźno do tego podchodzą, na zasadzie: "A, na czymś musi być testowane". I zakładanie z góry, że człowiek > zwierzę. Jest wiele kryteriów, którymi można się kierować, co nie zmienia faktu, że jako gatunek jesteśmy cholernie zadufani w sobie i przeświadczeni o tym, że wszystko, co okiem sięgnąć, podlega nam i nam się należy.
Z lekami sprawa jest ciężka, bo są potrzebne, a nie oszukujmy się, każdy przedkłada dobro własne lub swoich bliskich nad cudze, nieważne, zwierzęce czy ludzkie, co jest w sumie naturalne. Inna sprawa to na przykład kosmetyki - ludzie z głupoty, lenistwa i wygodnictwa przeważnie mają gdzieś to, czy koncern testuje, ważne, że ulubiony odcień szminki produkuje tylko jedna firma (oczywista nieprawda, po prostu nie chce się poszukać podobnego gdzieś indziej).
Ogółem słyszałam jakiś czas temu od znajomego, który brał kiedyś w czymś takim udział, że niektóre firmy płacą u nas ochotnikom za testowanie, ale szczegółów nie znam. W sumie zaraz się pewnie rozpęta burza, ale powiem szczerze, że byłabym zwolenniczką testowania na zwyrolach. Dwa najważniejsze problemy (cierpienie niewinnych stworzeń i fakt, że nie wszystko działa tak samo na zwierzęta i na ludzi) nie byłyby już aktualne, a gwałcicieli i zatwardziałych pedofili nie byłoby mi żal absolutnie w żadnej sytuacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:57, 30 Gru 2013    Temat postu:

Testowanie na ludziach to kolejny etap- po in vitro i zwierzętach. Zdrowym się płaci (choć nazywa się to "zwrotem kosztów"), chorym proponuje alternatywną terapię. W mojej klinice aktualnie szukają alergików mieszkających z kotem.

I jeszcze raz powtórzę człowiek>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> zwierzę. Może i jestem zadufana, a może trudniej patrzeć mi na cierpienie ludzi niż innych istot. Nawet "zwyroli" jak ich tu nazwano- zresztą abstrahując od oceny moralnej, gdzie znajdziesz tylu skazanych?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 10:32, 30 Gru 2013    Temat postu:

Cytat:
W mojej klinice aktualnie szukają alergików mieszkających z kotem.


Wyslesz wiecej info? Byc moze moge im podeslac jedna zainteresowana.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Broz-Tito
Tygrys-w-razie-czego



Dołączył: 29 Lis 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Urwała się z sonetu Franceta Prešerna

PostWysłany: Pon 15:19, 30 Gru 2013    Temat postu:

Ylla napisał:
. W sumie zaraz się pewnie rozpęta burza, ale powiem szczerze, że byłabym zwolenniczką testowania na zwyrolach. Dwa najważniejsze problemy (cierpienie niewinnych stworzeń i fakt, że nie wszystko działa tak samo na zwierzęta i na ludzi) nie byłyby już aktualne, a gwałcicieli i zatwardziałych pedofili nie byłoby mi żal absolutnie w żadnej sytuacji.


No błagam, Ylla. Błagam. Pomyślcie czasem, ludzie drodzy, zanim zaczniecie pisać takie rzeczy, bo już mi się zrobiło słabo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6067
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 16:00, 30 Gru 2013    Temat postu:

Co do problemów ilościowych - wydaje mi się, że o żywotność ludzi dbano by bardziej niż o żywotność zwierząt, nawet gdyby byli to zwyrodnialcy (których też jest mi żal mniej niż zwierząt). Poza tym zrodził mi się w głowie pomysł testowania leków na chętnych więźniach odsiadujących wysokie wyroki - na przykład w zamian za dodatkowe swobody czy przywileje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 17:21, 30 Gru 2013    Temat postu:

Nefariel napisał:
Co do problemów ilościowych - wydaje mi się, że o żywotność ludzi dbano by bardziej niż o żywotność zwierząt, nawet gdyby byli to zwyrodnialcy (których też jest mi żal mniej niż zwierząt).

Ok, wszystko pięknie, ale jak chciałabyś ze stuprocentową skutecznością ustalać, kto jest "zwyrodnialcem" i zasługuje na potencjalne tortury oraz zero współczucia, a kogo, mimo popełnionych przestępstw, można potraktować łaskawie i humanitarnie?
Czy "zwyrole" byliby poddawani eksperymentom jak leci? Czy może brałoby się tylko niektórych - i dlaczego właściwie tych, a nie innych? A co, gdyby zabrakło "odpowiednich" ludzi, należałoby rozszerzyć potencjalną pulę?

Chyba nie muszę dodawać, że tu wracamy m.in. do klasycznego problemu typu: "kara śmierci a nieomylność i niezawisłość sądów". Oraz "granice stanowienia o drugim człowieku".

Nefariel napisał:
Poza tym zrodził mi się w głowie pomysł testowania leków na chętnych więźniach odsiadujących wysokie wyroki - na przykład w zamian za dodatkowe swobody czy przywileje.

Nie podoba mi się to, bo w sytuacji zależności i ograniczenia wolności trudno mówić o prawdziwie wolnym wyborze. A moim zdaniem, ochotnicy w tego typu eksperymentach powinni być właśnie ochotnikami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin