Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na temat wychowania do życia w rodzinie i religii w szkołach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10304
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 17:45, 02 Kwi 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:
Tja. Bierzmowanie jako kolejny papierek, który należy mieć.
Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze w ogóle pamięta, że oficjalna nazwa tegoż to "sakrament DOJRZAŁOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ". Tymczasem chłopaczek, który światopoglądowo jest na całkiem przeciwnym biegunie, ale idzie do bierzmowania, bo matka mu każe, a on nie ma odwagi się przeciwstawić - no to przepraszam, ale ani z chrześcijaństwem, ani z dojrzałością nie ma nic wspólnego.


Przypomniałaś mi, Kuro, pewną sytuację. W zeszłym tygodniu były rekolekcje, na które odprowadzałam uczniów do kościoła. (Całe szczęście podejście szkoły jest normalne: chcą to idą, nie chcą, nikt nie ciągnie na siłę. Lepiej żeby w ogóle nie szli niż poszli i robili oborę.) I mało mnie szlag nie ubił. Stało tam sobie trzech młodzieńców, gimnazjalistów. Rozmawiali sobie raczej grzecznie i pewnie nie zwróciłabym na nich większej uwagi (w końcu z własnymi opiekunami przyleźli) gdyby jeden nie splunął sobie, prawie pod nogi koleżance D. Objechałam go i dowiedziałam się, że on MUSI być na rekolekcjach, bo ma bierzmowanie. No gdzie tu dojrzałość chrześcijańska? Ba, gdzie tu jakakolwiek dojrzałość?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tinwerina Miriel dnia Pią 17:46, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Carmen Gold
Punkrockgirl



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 670
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:41, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Ja siebię sama uważam za coś, co Wikipedia mądrze określa jako teizm agnostyczny: [link widoczny dla zalogowanych]

Na religię w szkole nie chodzę od dwóch lat, bo po pierwszej gimnazjum wreszcie uznałam, że mam serdecznie w rzyci co sobie myślą inni i określiłam swoją przynależność religijną. Moim rodzicom jest obojętne w co wierzę, dopóki nie jest to sekta. Sami są niewierzący, ale nie mają typowo ateistycznego podejścia. I wszystko byłoby pięknie, gdzyby nie jedna, zasadnicza rzecz...

W tym roku moja klasa szła do bierzmowania. Ja nie szłam, z przyczyn oczywistych. Jako jedyna. Nikt nigdy mnie nie wypytywał dlaczego nie chodzę na religię, więc nie przejmowałam się tym. Ale w tym roku moim kolegom, z kótrych dwoje to ministranci, odwaliło. Non-stop słyszałam jakieś głupie docinki, kretyńskie żarty a hitem na lekcjach było śpiewanie "Pan Jezus już się zbliża" i innych pieśni.
Nie jestem przewrażliwiona na punkcie moich poglądów, ale po tekście jednego z głupszych kolegów "Każdy Polak jest chrześcijaninem!" poczułam, że nie wytrzymam. Odpowiedziałam mu, że w takim razie rezygnuję z przynależności do narodu, skoro są w nim tacy kretyni, oraz dodałam proste słowo na S. Spodziewałam się różnych reakcji dorosłych, moze co starszych nauczycielek, ale przysięgam wam, od nich nie usłyszałam złego słowa.

W życiu nie przypuszczałam że najgorsi będą rówieśnicy. Tak, tak, wiem, miedzyklasowe docinki i różne kretyńskie teksty są zawsze, ale jak mało trzeba miec rozumu, żeby dokuczać dosć lubianej (poza tym, nasza klasa liczy 13 osób, wiecie, integracja) koleżance z klasy na temat jej religii. A co by było, gdybym była na przykład, muzułmanką? Albo żydówką?

A co do WdŻWR, lekcje powinny byc, za zgodą rodzica, regularnie. (u nas jest pół roku WOS a drugie pół na tej godzinie Wychowanie) Rzeczowe, ale prowadzone przystępnym jezykiem. przez nauczyciela o neutralnych poglądach. Skupiające się głównie na zdrowiu, ciąży, budowie organów, wieku dojrzewania. Absolutnie żadnego zachaczania o jakąkolwiek religię, ani tym bardziej zbyt luźnego uczenia o seksie. Coś w rodzaju odrobinę bardziej szczegółówej biologii. I wtedy byłoby świetnie.

Religia, dopóki nie jest przymusowa, absolutnie mi nie przeszkadza. Mogę mieć okienko, mogę zaczynać później. Co innego oczena z niej na świadectwie. Bo to, moim zdaniem, nie powinno mieć żądnego wpływu na oceny i średnią.

Rzekłam. I to sporo. xD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Carmen Gold dnia Pią 18:45, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:58, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Nam ostatnio została zaserwowana... uwaga uwaga... chwila napięcia...
PRELEKCJA O TEMATYCE WDŻ ZAMIAST RELIGII!!!

Przyszła sobie pani, która to zaczęła opowiadać, jaka to antykoncepcja jest zła, że szkodzi depresją, że kobieta biorąca pigułki przestaje być kobietą, współżycie w dni płodne w innym celu niż spłodzenie dziecka zabija miłość i więź, a używanie prezerwatywy jest dla mężczyzny wręcz uwłaczające itp, itd. W klasie było niemiłosiernie duszno, co w połączeniu z oparami absurdu dało taki efekt, że zaczęło robić mi się słabo. Kiedy doszła do zdania "...bo gdyby boga nie było...", zrobiło mi się biało przed oczami i wypełzłam z klasy, by zawisnąć między umywalką a oknem w łazience. Przynajmniej miałam czyste sumienie i mogłam spokojnie wyjść, bo takie głupie gadanie doprowadza mnie do pasji.
I dlatego właśnie uważam, że religii w szkole być nie powinno, a WDŻ jak już jest, to niech będzie prowadzone z sensem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
tess
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 5654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:02, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Ja cholernie żałuję, że religia została wprowadzona tak, jak została. Była sobie przy kościele - chodził kto chciał i pięknie. Mogła tam zostać. Ale jeśli już musiała trafić do szkół...

Wymienna z religią powinna być etyka (oficjalnie jest). Gdyby etykę wprowadzono najpierw, a następnie dano możliwość przepisania się na religię, też poszliby ci, którzy chcą. A teraz niektóre szkoły stawiają ultimatum - nie utworzą grupy z etyki, dopóki tyle i tyle osób nie wypisze się z religii. Kilka osób się wypisuje - otrzymują komunikat, że grupa jest za mała. Kolejne już się nie wypisują, bo rodziców szlag trafia, że dzieci włóczą się po okolicy albo siedzą na korytarzu, więc grupa nie rośnie i mamy błędne koło.

W dodatku w wielu szkołach etyki uczą katecheci i księża, bo nie ma kadry.

Za absolutną paranoję uważam za to, że religii ma się dwie (chyba że coś się zmieniło w programie przez ostatnie dwa lata) godziny tygodniowo. Litości! Miałam mniej biologii, fizyki, chemii, geografii, WOS-u... A to chyba [b]w szkole[b] ważniejsze?

Wychowanie do życia w rodzinie powinny prowadzić osoby kompetentne - z wiedzą biologiczną i psychologiczną. Takie, które nie powiedzą, że seks przedmałżeński to zło, tylko przekonają, że seks w za młodym wieku może źle wpłynąć na psychikę czy choćby na udane pożycie przez resztę życia. Takie, które przekonają trzynastolatki, że seks jako dowód miłości do dwudziestoletniego chłopaka wcale dowodem nie jest. Takie, które podadzą adresy ginekologów albo zorganizują pogadankę w gabinecie (ja taką miałam, osobno dziewczyny, osobno chłopcy oczywiście). Takie, które opowiedzą o chorobach przenoszonych drogą płciową i przekonają, że lepiej nie wstydzić się kupowania prezerwatyw niż testów ciążowych. Takie, które wyjaśnią budowę organizmu, zmiany fizyczne i psychiczne w okresie dojrzewania. Marzenia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10304
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pią 19:25, 02 Kwi 2010    Temat postu:

tess napisał:
Za absolutną paranoję uważam za to, że religii ma się dwie (chyba że coś się zmieniło w programie przez ostatnie dwa lata) godziny tygodniowo. Litości! Miałam mniej biologii, fizyki, chemii, geografii, WOS-u... A to chyba [b]w szkole[b] ważniejsze?

Nie zmieniło się, Tess, niestety. I tego nie rozumiem. Uczę w szkole zawodowej i tu jest dopiero paranoja. Klasa trzecia - 2 godziny religii, JEDNA godzina polskiego, matematyki (historię i WOS, geografię mieli tylko przez 2 lata), 6 godzin przedmiotów zawodowych (gdzie bez znajomości matematyki się nie obejdzie). A na religię i tak połowa nie chodzi, bo im się nie chce. Szczerze mówiąc, specjalnie im się nie dziwię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:48, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Ja w ogóle nie widzę sensu lekcji religii w szkołach ponadgimnazjalnych, od tego zacznijmy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 20:23, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Laura Absinth napisał:
Ja w ogóle nie widzę sensu lekcji religii w szkołach ponadgimnazjalnych, od tego zacznijmy.


A tego to już nie rozumiem. Czemu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:28, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Ponieważ jest wtedy dużo więcej ważniejszych rzeczy do nauki, a komu by zależało na religii i dojrzał do takich zajęć, mógłby chodzić na spotkania w parafii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 20:32, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Laura Absinth napisał:
Ponieważ jest wtedy dużo więcej ważniejszych rzeczy do nauki, a komu by zależało na religii i dojrzał do takich zajęć, mógłby chodzić na spotkania w parafii.


Przecież wychodzi na jedno. Religia jest dobrowolna, kto nie chce nie chodzi, a ci co chcą czy w szkole, czy w parafii mieliby więcej nauki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:46, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Jakby religia była taka dobrowolna, to bym na nią nie chodziła. Jest w środku lekcji, zajmuje mój czas, a połowa chodzi tylko dlatego, że ich potrzebna jest zgoda rodziców, żeby się odpisać. Nikt nie ma ochoty się użerać z rodzicami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:51, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Tak naprawdę dopiero w klasie maturalnej dostrzega się, że w momencie, kiedy ma się (tak jak ja miałam w technikum) jedną historię a dwie religie, to coś jest nie tak. Szczególnie, że u nas ksiądz wymagał jedynie prowadzenia zeszytu. Nie chcę was okłamywać, bo już nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało, ale miałam chyba tylko dwie godziny angielskiego (a pisałam z niego maturę) i trzy albo cztery polskiego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:58, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Program nauczania w technikum to jest już osobny i bardzo obszerny temat, bo ja bym tu dużo mogła psioczyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Furia
Królowa Szwecji



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:02, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Tylko, że ja chodziłam do pięcioletniego więc też inna bajka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Pią 21:04, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Laura Absinth napisał:
Jakby religia była taka dobrowolna, to bym na nią nie chodziła. Jest w środku lekcji, zajmuje mój czas, a połowa chodzi tylko dlatego, że ich potrzebna jest zgoda rodziców, żeby się odpisać. Nikt nie ma ochoty się użerać z rodzicami.


No nie wiem... W sumie dziwię się, że w takiej sytuacji jednak chodzisz. Mam koleżankę, która po roku z religii zrezygnowała, bo jak mówiła za bardzo wierząca nie jest, a w dodatku ksiądz ją dobijał. Od drugiej klasy nie chodzi, a ponieważ nie ma etyki, to wypada jej od czasu do czasu okienko (z czego jest zresztą bardzo zadowolona, bo zawsze się czegoś pouczy albo odrobi). Z tego, co się orientuję takich osób jest w szkole kilka, może kilkanaście. Reszta mojej klasy chodzi, bo naprawdę chce - no może kilka przypadków zaliczyłabym do takich, którzy chodzą, bo tak wypada, ale i im zależy, żeby dostać papier.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:10, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Pisałam wcześniej, dlaczego chodzę.
Odpisuję się w przyszłym roku.
A co do osób, które chodzą, bo naprawdę chcą - u mnie prawie wszyscy w klasie są wierzący, a chodzi bo naprawdę chce może 5 osób. Wychodzą z założenia, że już lepiej przecierpieć tą religię (notabene zachowując się na lekcji jak prosięta), niż wkurwiać rodziców.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:43, 03 Kwi 2010    Temat postu:

Dzieki, Szprota.

Wg mnie w ogole kwestia wspolnoty jest wazna, zwlaszcza ze zarowno w judaizmie liberalnym, jak i reformowanym wiara w Boga nie jest wymagana, wymaga sie jedynie 'checi podtrzymania tradycji zydowskich'.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Croyance dnia Sob 12:50, 03 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Sob 15:24, 03 Kwi 2010    Temat postu:

Do usług, Croyance Smile

Co do tej obowiązkowości religii, to muszę przyznać, że czytam to ze zdumieniem. Moi rodzice z całą pewnością nie należeli do zbyt liberalnych i mieli tendencję do trzymania mnie pod kloszem, ale kwestia niechodzenia na religię nie była przesadnie dyskusyjna. Mama trochę lamentowała, że lata jej wychowania idą na marne, przypomniałam jej, że jest coś takiego jak nawrócenie i od pierwszej klasy liceum na religię chodziłam tylko wtedy, gdy chciałam, a katechecie nie przeszkadzało (z tego, co pamiętam, nauczali jacyś bracia zakonni, młodzi, konserwatywni, ale sympatyczni). Większość klasy chodziła, ale na pewno nikt nie wytykał palcami niechodzących. No ale to był okres, w którym religia nie była na świadectwach (jej wpływ na średnie to kompletna bzdura). Do bierzmowania przystąpiłam w ostatniej klasie podstawówki (nie było wówczas gimnazjów, które również uważam za bzdurę) i też z przekonania, a nie dlatego, że tak chcieli rodzice czy była presja społeczna...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:25, 03 Kwi 2010    Temat postu:

Croyance napisał:

zarowno w judaizmie liberalnym, jak i reformowanym wiara w Boga nie jest wymagana, wymaga sie jedynie 'checi podtrzymania tradycji zydowskich'.


Hm, czyli to jest raczej taka wspólnota kulturowa niż religijna?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:59, 03 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
Hm, czyli to jest raczej taka wspólnota kulturowa niż religijna?
[/quote]

Tak, chociaz oczywiscie sa modlitwy, czytanie Tory etc., ale traktowane jest to dosc symbolicznie, i wg uznania: jesli ktos wierzy, to fajnie, jesli nie, tez fajnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Pon 19:37, 21 Cze 2010
PRZENIESIONY
Pon 19:54, 21 Cze 2010    Temat postu: Wychowanie seksualne

Zwane też eufemistycznie Wychowaniem Do Zycia w rodzinie.

Praktykowane w wielu polskich szkołach. Poziom i program tychże zajęć zależy w gruncie rzeczy od nauczyciela, którego akurat przydzielą. A przydzielają zwykle tego, który nie ma nic innego do roboty. Wykształconych seksuologów u nas z latarką z bateriami Duracel szukać, wobec tego w wielu przypadkach otrzymujemy:

- stricte katolicki zestaw postępowania, w skrajnych przypadkach można się dowiedzieć, że seks to zło, masturbacja to zło, geje i lesbijki to zło itp.
- bardzo popularny model: "chłopak chce seksu, dziewczyna mu ulega, bo go kocha". W tym przypadku mężczyzna przedstawiany jest jako myślące jedynie o seksie, nieczułe zwierze, a kobieta zostaje pozbawiona lub niemalże pozbawiona popędu seksualnego
- omijanie tematu jak się da, ganienie uczniów za zadawanie pytań związanych z seksem

I inne, ciekawe poglądy. Zastanawia mnie, czy jest w ogóle możliwe przeprowadzenie lekcji traktujących w sposób fachowy na temat seksualności człowieka, bo to, z czym się spotkałam, rzadko nadawało się do czegokolwiek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Pon 20:43, 21 Cze 2010    Temat postu:

Nasza pedagog fajnie prowadziła WDŻWR, bo traktowała seksualność jako naturalną rzecz, ważny element w związku między dwojgiem ludzi. Ja miło wspominam te zajęcia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pon 22:12, 21 Cze 2010    Temat postu:

u nas to było w gimnazjum i muszę przyznać, że kobita miała ciężką robotę. wyobraźcie sobie, gadać o seksie ze stadem nabuzowanych matołów którzy chichrają się z każdego zdania. masakra. ale mimo wszystko jest to jedna z niewielu lekcji jakie pamiętam, więc chyba nie było tak źle, choć tak czy siak nie przypominam sobie by wspominała o wielu ważnych sprawach. do większości doszłam sama.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4289
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:20, 04 Kwi 2012    Temat postu:

Dopinam do tego tematu, bo chyba pasuje najbardziej, w razie czego tnijcie.

[link widoczny dla zalogowanych]

Kiedy u nas? Dlaczego tam się da, a tu nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Śro 8:46, 04 Kwi 2012    Temat postu:

Hmmm, może dlatego, że tam nie dominuje KK?

Ostatnio pisałam w komentarzu pod jakimś artykułem, powtórzę więc tutaj. Oto plan lekcji w przykładowej szkole podstawowej:
zerówka - 1 godz. religii tygodniowo (W przedszkolu też jest religia. Indoktrynacji poddawane są już trzylatki, "lekcje" prowadzą osoby bez właściwego przygotowania do pracy z małymi dziećmi, efekty bywają przerażające, temat na osobne opracowanie.)
klasa 1 - 2 godz. religii tygodniowo, 2 godz. angielskiego, tylko jedna informatyka;
klasa 2 - j.w.
klasa 3 - j.w.
klasa 4 - zaczynają się prawdziwe szkolne przedmioty, religia nadal trzyma się mocno, 2 godz tygodniowo. A historii tylko jedna.
klasa 5 - Sukces, historia dogania religię jeśli chodzi o wymiar godzin! Szkoda, że informatyce odmówiono tego szczęścia.
klasa 6 - Historia wraca tam, gdzie jej miejsce, religia trzyma się mocno.

Przez sześć lat dzieci mają dwie godziny religii tygodniowo. Dwie godziny tygodniowo na omówienie JEDNEJ książki. (Dobra, celowo przeginam pałę, no ale.)
Patrząc na taki wymiar godzin, absolwent podstawówki powinien znać Biblię na wyrywki, prawdaż? Byłaby to przynajmniej jakaś korzyść, w końcu Biblia to podstawa do zrozumienia kultury na niej opartej. I na polskim się przyda, i ikonografię człowiek zrozumie....
Tylko dlaczego uczniowie nie wynoszą z tych lekcji nawet tego???

P.S. IMHO religia powinna wrócić do salek przykościelnych. To było idealne rozwiązanie. Dla wszystkich... prócz KK.

P.S. 2 - Pisząc KK mam na myśli organizację biznesową, nie ogół wiernych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Śro 8:51, 04 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 9:41, 04 Kwi 2012    Temat postu:

Sineira napisał:
P.S. 2 - Pisząc KK mam na myśli organizację biznesową, nie ogół wiernych.


Tłucz śmiało, naprawdę nie znam ani jednego sensownego katolika, który nie miałby mnóstwa zastrzeżeń pod adresem mafii.

"Mafia è un termine diffuso con cui ci si riferisce ad una particolare tipologia di organizzazioni criminali." Wink

Aaa, jako że nie lubię flejmów, to napiszę jeszcze dwa słowa, Banco Ambrosiano. Prześladowanie kościoła w Polsce, srsly.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16858
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 90 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:50, 04 Kwi 2012    Temat postu:

Też uważam, że powinna wrócić do sal katechetycznych; to rozwiąże przynajmniej jeden z problemów - co zrobić z dziećmi, które chodzić na religię nie chcą, a nie mają wyjścia, bo jest ona w środku lekcji, a szkoła w zamian nie oferuje nic. Niestety, innych problemów, jak np. odpowiednie przygotowanie kadry, samo przeniesienie religii z powrotem do salek nie rozwiąże.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Ananke
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 460
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:40, 06 Kwi 2012    Temat postu:

Ogólnie rzecz biorąc uważam, że jak ktoś ma odrobinę rozumu, to dowie się, czego trzeba. Źródeł jest dość. Jeśli sama w epoce przedinternetowej potrafiłam się dowiedzieć, to znaczy, że każdy może. Ale ponieważ świat obfituje w matołów, nie od rzeczy jest im tę wiedzę przekazać i jako tako usystematyzować, bo mam wrażenie, że wiedza o ludzkiej płodności, złożona głównie z przypuszczeń, mitów i bzdur oraz lekcje biologii u niektórych funkcjonują zupełnie niezależnie.

Ad rem - religię wyrzuciłabym ze szkoły bezapelacyjnie. Jej miejsce jest w salach katechetycznych. W szkole funkcjonuje jako pseudoprzedmiot o skandalicznie niskim poziomie. Natomiast WdŻwR obskoczyłabym cyklem przejrzystych wykładów z opcją dopytania przez słuchaczy i zakończonych sprawdzianami na "zal."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 23:04, 06 Kwi 2012    Temat postu:

Religię w gimnazjum nawet lubiłam, bo chodziło się na nią hobbystycznie i padały nieraz niezłe teksty, np. o kolejności stwarzania świata: "nie ulega wątpliwości, że sałata była przed łososiem".

Ale miałam też kilkumiesięczny epizod w zwykłej publicznej szkole i wtedy przeżyłam szok - na ścianie wisiał orzeł i krzyż, na religii były zeszyty, sprawdzana obecność, chóralne śpiewy Arki Noego oraz głupie pytania zadawane jedynej osobie, która się wyoutowała jako ateistka. I to nie ze strony katechetki, tylko chłopców z klasy, laboga, pojęcia nie miałam, że polska młodzież jest taka pobożna (no, może coś się zmieniło, stara już jestem, to był 2000 rok).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pon 22:37, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Nie, no oczywiście, że pobożna, JPII na 100% i [*][*][*][*] a w ogóle, to Smoleńsk, kurwa!

Ja miałam mądrą kuzynkę (zgupło się jej od religii na starość) i ona mi podrzuciła parę dobrych książek. Dzięki nim zostałam kilka razy wyrzucona z zajęć WDŻ-u (yay!) za niewygodne pytania i uściślenia. Taka byłam harda, że o seksie potrafiłam mówić (dalej potrafię, co wpędza w rumieńce znajome z grupy, chociaż teraz to już nie tylko mówięWink) bardzo otwarcie i jasno. Nieskromnie powiem, że to ja byłam seksualną edukatorką w gimnazjum.

Ananke - jasne, że da radę znaleźć wszystko. Ale trzeba też potrafić oddzielić ziarna od plew, a tego bez drobnej pomocy czasem się nie da - bo jak poznać, kto mówi mądre rzeczy, a kto nie? Dlaczego jedna książka jest dobra, a inna nie?

A co do religii... Ja już w trzeciej klasie zażądałam od matki kartki zwalniającej, i od czwartej klasy mnie nie widzieli. Ksiądz rzucał kluczami (pękiem jak jego łapa) i raz mi się ledwie ledwie udało się schować. Jak kolega miał mniej szczęścia, to mu kawałek ucha urwało (zrobiła mu się taka wyrwa na płatku). wychowawczyni stwierdziła: "należało się wam, za darmo byście nie dostali".
A w liceum raz zostałam przymuszona do uczestnictwa, to się okazało, ze jako jedyna wiedziałam, że "ojcze nasz" to modlitwa pańska - wtedy też ksiądz mnie wyrzucił (ale trzeba mu oddać, że bardzo manifestowałam swoją niechęć do bycia w klasie).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 22:56, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Na religię nie chodze od 2 klasy liceum, w pierwszej chodziłam bo katecheta posiadał mózg i umiał go używac i był sensownym człowiekiem. Potem dostaliśmy starego dziada z poglądami betonowomoherowymi, a jako że wtedy przechodziłam etap akceptacji samej siebie uznałam, że dziad może mi tylko zaszkodzić, a ojciec podpisał papierek(matka omal mnie nie wyklęła).

WDŻ to był najdurniejszy przedmiot ever(bije się o palmę pierszeństwa z religią właśnie), na którym dowiedziałam się, że bycie homo to choroba (a bi, to już w ogóle!), gwałt w małżeństwie nie istnieje, a embriony wrzeszczą z bólu. Traumatyczne przeżycie.

Nie kwestionuję przydatności WDŻ, ale przeszkolona kadra jest konieczna, a tego w Polsce deficyt. Etyki zamiast religii nie uświadczyłam (a chciałam)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pon 22:59, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Nie mów mi o gwałcie w małżeństwie, bo żałosnego facecika od psychologii małżeństwa bym chyba rozpierdzieliła na atomy. Ma fagas szczęście, że nie chodzę na jego wykłady.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon 23:07, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Z przyjemnością bym to odsłyszala. Niestety takich bredni uczy się w liceum...brrr do dziś mam dreszcze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
rekin dziewicojad
Saint Peter S. Rock



Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 2327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z prostej przyczyny

PostWysłany: Pon 23:15, 09 Kwi 2012    Temat postu:

Etyki uświadczyłem na studiach. Niestety, facet wciąż się odnosił do etyki chrześcijańskiej i faktycznie mieliśmy coś w rodzaju religii.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Pon 23:20, 09 Kwi 2012    Temat postu:

O to to. Jak etyka, to tylko chrześcijańska. Bo żadna inna nie istnieje, reszta ludzi to pogańscy mordercy i w ogóle, tfu tfu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 1:22, 10 Kwi 2012    Temat postu:

no i najlepiej prowadzona przez katechetę/księdza.

z ciekawostek z wdr znajomy gej przypomniał ze jescze pani Genialna Pedagog wspominala ze facet zawsze chce, a zgwałcić faceta się nie da. Generalnie gdybyśmy nie byli tak leniwi to z treściami przekazywanymi przez ta babe można by iść do kuratorium, ale wtedy nam się nie chciało. Teraz mi za to wstyd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
le-vo
Bezo grudek



Dołączył: 21 Lis 2009
Posty: 4433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 7:16, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Ja na etykę chodziłam przez rok w drugiej liceum, facet był w porządku, wykładał nam filozofię i można było podyskutować, ale zajęcia były koło 17-18, kiedy ja lekcje kończyłam max. 15... Miałam wuchtę nieobecności a i tak skończyłam z piątką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Anneke
Kryształowa Różyczka



Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 239
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ŚKF

PostWysłany: Wto 11:03, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Heh, ja na religię chodziłam uczciwie przez całą podstawówkę (na początku do salki katechetycznej, a potem, w ósmej klasie, załapałam się już na lekcje w szkole). W liceum przestałam i, z tego, co pamiętam, żadnego papierka od rodziców nie potrzebowałam, wystarczyła moja prywatna niechęć.

To moje niechodzenie też zresztą wyglądało trochę dziwnie, bo religia, oczywiście, była w środku lekcji, więc na początku jednak przychodziłam do klasy i siadałam sobie z tyłu, a ksiądz był uprzedzony, że tak naprawdę to mnie tam nie ma Smile Czytałam sobie albo odrabiałam lekcje, ale siłą rzeczy też słyszałam, co oni tam na tej religii mówią. Raz, pamiętam, ksiądz zdumiał mnie stwierdzeniem, że do rządzenia państwem najlepiej nadaje się mafia bo "dba o rodzinę". Do dziś nie wiem, czy facet się wygłupiał czy nie...

Poza tym lekcje były raczej nudne i jakieś takie... właściwie o niczym konkretnym, w każdym bądź razie nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek wyniósł z nich coś sensownego czy to pod względem znajomości religii czy pogłębienia wiary. Choć z drugiej strony, nie mnie to oceniać.

Potem z jakiegoś powodu się na księdza wkurzyłam (nie pamiętam już, z jakiego) wyszłam z klasy w środku lekcji i już nie wróciłam, od tej pory, gdy była religia, ja siedziałąm na korytarzu pod ścianą i czytałam. A w drugim liceum, do którego chodziłam, na szczęście była już etyka, choć bardzo dziwna, tzn straszne zamieszanie z nią było, ciągle ktoś dochodził do grupy albo z niej odchodził, w rezultacie czego przerabialiśmy po kilka razy to samo, ale i tak było fajnie, poszłam nawet na olimpiadę filozoficzną i coś nawet z tego wyniosłam.

Aha, chyba w trzeciej klasie liceum rozeszła się w pewnym momencie plotka, że prowadząca religię siostra zakonna martwi się tą jedyną ateistką w klasie i że ma zamiar ze mną porozmawiać i mnie nawrócić. Strasznie byłam ciekawa, jak takie "nawracanie" będzie wyglądać i czekałam z niecierpliwością, ale albo siostra się rozmyśliła albo plotka była nieprawdziwa Smile

Religii ze szkoły bym się najchętniej pozbyła, zwłaszcza z młodszych klas. Ja w liceum jako jedyna niewierząca czerpałam, przyznaję, nawet przyjemność z faktu bycia "inną", czułam się taka... zbuntowana i oryginalna Smile Fakt, nie było to może zbyt dojrzałe, ale dzięki temu to siedzenie na korytarzu znosiłam lajtowo. Niemniej, dziecko z pierwszych klas podstawówki raczej tak reagować nie będzie. A religia w przedszkolu? Przecież to paranoja, wyobrażam sobie nieszczęście tego nic nie rozumiejącego kilkulatka, którego nagle zabiera się z grupy, bo teraz wszyscy mają religię a on ma siedzieć w kącie.

Temu, który wymyślił religię w przedszkolu, naprawdę zrobiłabym krzywdę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Sileana
Bezo grudek



Dołączył: 06 Gru 2011
Posty: 4450
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: LV-426

PostWysłany: Wto 12:51, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Mnie ksiądz w podstawówce przez całe trzy lata nachodził. To był zdaje się proboszcz w najbliższym kościele i nie mógł ścierpieć, że ktoś mu się urwał. Cały czas mnie przekonywał, że powinnam się ochrzić i w ogóle, że to nie moja wina, że mam rodziców, co to nie chcą mnie wychowywać dobrze (to znaczy w jedynej i słusznej wierze)... Nie zraziło go nawet to, jak mu w końcu powiedziałam, że to ja nie chcę i już. Raz za mną lazł jak wracałam do domu, a ja zawsze miałam bzika na punkcie zboczeńców (szkoła w lesie), więc zwiałam, aż się kurzyło. Moja matka potem pierwszy raz nieprzymuszona poszła do szkoły. Dało to tyle, że nagabywał dalej, ale już tylko na terenie szkoły. Taki był z niego męczennik.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sileana dnia Wto 12:52, 10 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 13:17, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Sileana napisał:
O to to. Jak etyka, to tylko chrześcijańska. Bo żadna inna nie istnieje, reszta ludzi to pogańscy mordercy i w ogóle, tfu tfu.


Szczerze mówiąc, prędzej samą siebie uznałabym za coś w stylu pogańskiego mordercy, jako że nie mam, laboga, trudne słowo, zinternalizowanej etyki? Mój ojciec twierdzi, że w momencie, kiedy przestanę być człowiekiem religijnym, to on schowa w domu wszystkie noże, ponieważ zasadniczo jestem niewierząca w etykę i moralność (tzn. znam wielu miłych etycznych i moralnych ludzi, ale nie rozumiem, po co to sobie robią, to tylko utrudnia życie).

Etyka chrześcijańska to jakiś oksymoron, krzyżowcy, stosy, pogromy żydów, siedem grzechów głównych i Kaczmarski. Zatem etyka plus wiara równa się krzesło elektryczne, albo jedno, albo drugie. Jak zwykle wszystko już było, czyli wszystko napisał Terry, w tym przypadku w odcinku o wampirach w Lancre. Serio, nie znam mądrzejszego i bardziej prawdziwego kawałka prozy mówiącego o tym, czym jest właściwie religia. I czemu ten biedny omniański proboszcz musiał rozwiązywać teologiczne problemy siekierą.

...Prawdę mówiąc, sama widzę, że z moich jak zwykle niezmiernie odkrywczych refleksji wychodzi jakiś bełkot, ale nie mam siły tego przerabiać na poprawny styl wypowiedzi pisemnej. Będę się usprawiedliwiać radomskim dramatem. Albo tym, że (z wyjątkiem prawa) nie ma mniej humanistycznego kierunku studiów humanistycznych. U nas to co drugi bełkocze, co trzeci nie umie pisać, taki lajf.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11329
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:20, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Tak z ciekawości, czemu Kaczmarski? Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 13:21, 10 Kwi 2012    Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=FztLUkzVVzI

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Dora
Tokio Oyajoj



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1311
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:29, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Anneke napisał:
A religia w przedszkolu? Przecież to paranoja, wyobrażam sobie nieszczęście tego nic nie rozumiejącego kilkulatka, którego nagle zabiera się z grupy, bo teraz wszyscy mają religię a on ma siedzieć w kącie.

Temu, który wymyślił religię w przedszkolu, naprawdę zrobiłabym krzywdę.

Ano właśnie, miałam w zerówce i początkach podstawówki kolegę, którego rodzice nie posyłali na religię. Co prawda lekcje te (2h tygodniowo) były pierwsze/ostatnie, ale i tak reszta dzieci uważała go z tego powodu za nieco innego. Jak ktoś chciał być wredny i trochę poobmawiać kumpla, to w jego przypadku wjeżdżał mu na wiarę. Nieraz można było usłyszeć "on nie jest taki jak my, nie chodzi na katechezę".

Co do katechetów, miałam ich od zerówki do końca liceum gdzieś tak dziesięcioro/jedenaścioro (sama się już gubię) i chyba tylko trojgu nie dałoby się nic zarzucić: siostrze, która uczyła mnie w zerówce i miała genialne podejście do dzieci, księdzu, który przygotowywał mnie do komunii oraz kolejnemu księdzu, który uczył mnie pod koniec gimnazjum (potwornie przynudzał, ale przynajmniej nie opowiadał durnot).
Pozostali byli dziwni: między innymi totalny fanatyk, katechetki puszczające nam przeróżne filmy o aborcji, osoby, które sobie zupełnie nie radziły z dziećmi oraz ksiądz, który opowiadał na lekcji dość obleśne dowcipy (to nam się akurat podobało, jak to w gimnazjum), rzucał zboczone uwagi i w końcu został przeniesiony do innej parafii w samym środku semestru z powodu, jak on to określił "pewnej nieprzyjemniej sytuacji z jednym z uczniów".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 22:41, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Jedna z moich przyjaciółek jest prześliczna, a nigdy nie miała szczęścia do facetów, za wysoki poziom sarkazmu, oni to czują, skubańcy. W związku z tym cytowała nam w liceum wierszyk: "z miłym panem miałam romans, lecz się kontakt urwał, kiedy pod Białystok go przeniosła kuria".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Tinwerina Miriel
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10304
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 22:50, 10 Kwi 2012    Temat postu:

Do katechetów ja sama akurat miałam szczęście spore. Nie licząc jednego księdza w podstawówce, który wyleciał zresztą dość szybko, po tym jak próbował obłapiać jedną z dziewczyn z mojej klasy. Baśka narobiła wrzasku, afera była jak sto pięćdziesiąt i księżula od razu gdzieś zabrali.
Koledzy z pracy też właściwie ok. O dziwo, większość nawet jest zadowolona, że na lekcje chodzi tylko część klasy, bo wtedy daje się pracować w przyzwoitych warunkach. Nagabująca była jedna. Chociaż ona nie uczniów męczyła, a (wspierana przez panią pedagog) żądała ode mnie wpłynięcia na klasę i nakazania im chodzenia na religię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Purpurat
Harry Forrester



Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:03, 11 Kwi 2012    Temat postu:

A ja dobrze wspominam religię w szkole.
Zajęcia miałem z trójką katechetów, pierwsza była dziewczyna świeżo po ATK, miła, kompetentna i do pogadania (przykład - z kumplem mieliśmy wtedy fazę na marksizm, a że to sezon przygotowań do bierzmowania był, to odpytywała nas z takiej czerwonej książeczki z pytaniami i odpowiedziami; jak doszła do nas, podłożyliśmy jej "Manifest komunistyczny"; long story short - jestem chyba jedynym katechizowanym, który dostał 5- z Marksa). Potem było dwu księży, bardzo fajnych gości, którzy starali się oprócz przekazania dość ubogiego programu opowiedzieć coś więcej. Rechot historii - między innymi ich starania, żeby nas jak najwięcej o chrześcijaństwie nauczyć, doprowadziły mnie w końcu do teologii protestanckiej.

Jeśli chodzi o naukę religii w szkole, to problemem jest bardziej to, że wylądowała jako "zwykły przedmiot" (albo i mniej), natomiast nie jest zintegrowana z duszpasterstwem młodzieży. Szkoła ponadgimnazjalna to ciężki moment z punktu widzenia pedagogiki religii, młody człowiek nie jest jeszcze na etapie dojrzałej religijności człowieka dorosłego, dopiero szuka własnej drogi po wykrotach. Jeżeli nie ma zaplecza w postaci środowiska domowego i wspólnoty kościelnej, to nauczanie szkolne w takiej formie, jaka obecnie panuje, nie ma szans powodzenia. Tutaj dochodzimy do kwestii, którą ruszyła Spokokolarz: etyki chrześcijańskiej. Trzeba pamiętać o tym, że katolicka teologia moralna (w opozycji do reformowanej etyki teologicznej, jakkolwiek to pewne uproszczenie) jest normatywna i kazuistyczna. Nie tłumaczy się (jeśli nie trafi się na naprawdę dobrego katechetę), skąd biorą się nakazy i zakazy. Dzieci, które wchodzą w etap poszukiwań i indywidualizowania potrzeb, nie są skłonne przyjąć jako prawdy objawionej stwierdzenia "gumki to zło". I to jest oczywiste.

Mnie bardziej zaskakuje, do jakiego stopnia młodzież nie jest zainteresowana możliwością nauczenia się czegoś, co się przyczynia do ogólnej... hmm... ogłady? Chrześcijaństwo jest bardzo mocno obecne w kulturze i nie da się od niego uciec, jak sądzę.

Ulało mi się. Sorry.

PS. @Croyance - po prawdzie, cały judaizm poświątynny opiera się na tradycji i rytuale. W końcu potrzebował dopiero Rambama, żeby pojawiła się jakakolwiek podstawa "dogmatyczna", mówiąca o wierze jako takiej (13 zasad). W sumie, w jakimś stopniu przypomina to stanowisko KRK a propos sakramentów. Takie żydowskie ex opere operato. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11329
Przeczytał: 103 tematy

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:46, 11 Kwi 2012    Temat postu:

Tylko, że na tych lekcjach nie uczą o chrześcijaństwie w kulturze, no, może niewielki ułamek, jak się trafi na dobrego katechetę. Znacznie więcej o tym dowiedziałam się choćby z polskiego. Jestem za religią w szkółkach parafialnych - kto będzie chciał, to pójdzie, zmuszanie - bo tak, tak to odbieram w obecnej formie - to żadna opcja. Miejsce na sprawy duszpasterskie i przekazywanie jedynej słusznej Wink w naszym pięknym państwie ideologii nie jest w szkole, na litość. Chętnie za to zamieniłabym to na religioznawstwo.
Zresztą, młodzież z taką niechęcią odnosi się do religii z powodu właśnie podejścia Kościoła do różnych kwestii, no, ale to inna sprawa, i każdego indywidualna.

E. doprecyzowanie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Leleth dnia Śro 15:59, 11 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Purpurat
Harry Forrester



Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:54, 11 Kwi 2012    Temat postu:

No, żeby nie było: też jestem za religią w kościołach, a nie w szkole. Szkoła ma funkcję dydaktyczną i pedagogiczną, kościół (jako instytucja w pewnym sensie "reprezentująca" Kościół) - pedagogiczną i kerygmatyczną. Inna sprawa, że rozumiem też instytucje kościelne. Pomijając już sprawy administracyjne, utrzymanie katechezy szkolnej łączy się, poniekąd, z tą ostatnią funkcją.
A to, że młodzi mają wątpliwości co do nauczania kościelnego... Jak dla mnie, problem polega tylko na tym, że podaje się to nauczanie w wyjątkowo głupiej formie. Ludzie nie garną się do czegoś, co ich straszy. Ale to już chyba naprawdę na inną dyskusję. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
jasza
gen. Kolonas Waazon



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 2432
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:11, 11 Kwi 2012    Temat postu:

>Ludzie nie garną się do czegoś, co ich straszy. Ale to już chyba naprawdę na inną dyskusję.

Zwłaszcza, jeśli straszy w rozkładzie lekcji między matmą a chemią. I tak samo jest traktowane - jako kolejna, durna lekcja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
spokokolarz
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 1413
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 17:21, 11 Kwi 2012    Temat postu:

Purpurat napisał:
A ja dobrze wspominam religię w szkole.
Zajęcia miałem z trójką katechetów, pierwsza była dziewczyna świeżo po ATK, miła, kompetentna i do pogadania (przykład - z kumplem mieliśmy wtedy fazę na marksizm, a że to sezon przygotowań do bierzmowania był, to odpytywała nas z takiej czerwonej książeczki z pytaniami i odpowiedziami; jak doszła do nas, podłożyliśmy jej "Manifest komunistyczny"; long story short - jestem chyba jedynym katechizowanym, który dostał 5- z Marksa).


Ooo, jak się naciął w liceum na mnie filozof-marksista (no i gej, se żył w stałym związku z jednym z naszych historyków, na szczęście nie moim, nie lubię lewaków).

On nam zasuwa, że Marks był zajebisty, na co ja spokojnie z ławki "Sebastian, przepraszam, ale co ty pierdolisz?".

On lekki oburz, na co ja się zdenerwowałam, wstałam i wyrecytowałam z pamki kilka co bardziej debilnych cytatów z Manifestu. Pamięć cyborga bywa zgubna dla niedokształconych marksistów. Wink

Edit, wybaczcie, ale ja już jestem po ośmiu piwach chyba.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez spokokolarz dnia Śro 17:24, 11 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Lekcje religii i Wychowania do życia w rodzinie...
Nie powinno być takich lekcji w szkołach
28%
 28%  [ 23 ]
Jedna z lekcji powinna być na prośbę ucznia
40%
 40%  [ 32 ]
Nie przeszkadzają mi te lekcje
31%
 31%  [ 25 ]
Wszystkich Głosów : 80

Autor Wiadomość
Purpurat
Harry Forrester



Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:37, 11 Kwi 2012    Temat postu:

@Jasza
Oooo, powitać. Wink Ano, tak to jest...

@Spokokolarz
Wiesz, mnie akurat zainteresowanie marksizmem szybko minęło (chyba skutecznie, Jasza okresowo wspomina coś o "konserwie"), ale od socjalizmów utopijnych i innych takich chyba jeszcze lepsi są anarchiści. Znałem kilku. Niezła jazda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin