Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kultura a chamstwo - stereotypy i inne

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Nie 17:11, 29 Gru 2013    Temat postu: Kultura a chamstwo - stereotypy i inne

Zakładam temat, bo jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń co do innych kultur/narodowości/whatever. Zacznę od siebie Razz

Generalnie jestem raczej tolerancyjna i staram się być otwarta na drugiego człowieka, dlatego w młodości niespecjalnie chciałam wierzyć w mit kradnącego Roma itp. i nie wierzyłam, dopóki nie wprowadzili się do mieszkania obok.

Myślicie, że kradnący Rom to mit? Nic bardziej mylnego. Moja mama jakiś czas temu prowadziła bar i od czasu do czasu wynajmowała go na jakieś imprezy, czy to komunia, czy święta ktoś chciał organizować, no różnie było. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jacy są nasi "nowi sąsiedzi"... Już na wejściu powiedzieli, że mama ma uważać, bo dzieci są SZKOLONE do kradzieży i na pewno będą próbowały kraść piwo z zaplecza.

Żeby było zabawniej - potrafią okradać się nawet we własnym gronie. Ostatnio zrobili u siebie imprezę (w mieszkaniu) i ktoś z "ich kręgu" ukradł im buty o wartości w sumie ponad 3000 zł, więc ich głowa rodziny chodziła po sąsiadach i pytała o zgubę, bo może ktoś coś widział...

Ponadto Romowie mają "ciekawy zwyczaj" palenia papierosów. Mimo popielniczek stojących na stołach (wszystko działo się jeszcze wtedy, gdy można było palić w lokalach publicznych), rzucali niedopałki na podłogę, często nawet ich nie przydeptując. Ponadto mają też w zwyczaju pluć w lokalu na podłogę i tłuc szklanki (nie, nie na zasadzie Thora i "I LIKE IT, ANOTHER!").

Mają kupę hajsów z opieki społecznej (w domu jacuzzi, meble pod zabudowę, złote łańcuchy, długo by wymieniać...), bo otrzymują ją chyba jako mniejszość narodowa. Zapomogę dostają ogromną, kiedy dla zwykłych, szarych ludzi pomocy brakuje. Dodatkowo akurat ci mieszkający obok mnie robią jakieś przekręty w Anglii (jakieś lewe dowody osobiste, nie chcę skłamać, bo słyszałam to dawno), na których też sporo zarabiają. W dodatku jedna z ich córek ma chyba obywatelstwo niemieckie i stamtąd też ciągnie zapomogę socjalną.

Jeśli chodzi o mieszkanie obok nich, to jeśli ktoś jest fanem mocnych wrażeń - polecam. Ciągłe zjazdy rodzinne, wrzaski i latające po domu meble 24/7 - szczególnie w nocy. Lubią też wysypywać na klatkę śmieci (nie wystawiać je w worku, po prostu wysypywać z kubła na podłogę na klatce) lub wyrzucać zużyte pampersy dziecka.

Groźby z ich strony w stylu "zabiję cię, potnę ci twarz, zgwałcę ci córkę" są na porządku dziennym. Póki co - na szczęście bez pokrycia (policja nie zrobi nic, dopóki faktycznie komuś nie stanie się krzywda).

Mówi się o krzywdzących stereotypach, ja zauważyłam, że często (choć nie zawsze) jest w nich dużo prawdy. Dlatego ciekawi mnie to, czy ktoś miał styczność z np. jakimś Muzułmaninem i na ile prawdziwe są stereotypy o tym, że są tak strasznie (jeśli mogę to tak nazwać) "ortodoksyjni".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 17:24, 29 Gru 2013    Temat postu:

Ja uczę na co dzień Czeczenów i niekiedy innych muzułman. Są czyści, kulturalni, pełni szacunku, wręcz uprzedzającego, do kobiet i miłości do dzieci. Zdarza im się rozwiązywac konflikty między sobą metoda siłową, ale sporadycznie (przynajmniej przy niemuzułmanskich świadkach) i nie wykraczając poza n ormę typową równiez dla naszej młodzieży. Uwielbiają życie rodzinne i niezwykle szanują wszystkie związane z rodziną wartości. Nigdy nie potwierdzili ani grama dowolnego stereotypu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anka aka Eowyn
Superwikariuszka



Dołączył: 22 Gru 2009
Posty: 2740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:27, 29 Gru 2013    Temat postu:

Ja również staram się być tolerancyjna. Ale generealnie jestem też zdania, że no cóż, te stereotypy jednak nie wzięły się znikąd. Tutaj podam przykład naradowościowy. Mam na roku Niemca. O Niemcach mówi się, że są obsesyjnie wręcz dokładni i precyzyjni. I on właśnie taki jest. Na wszystko jest zawsze przygotowany, o wszystkim pamięta.

Inna sprawa, że nie powinno się oceniać całej narodowości na podstawie tak niewielkiej grupy. Bo i ci twoi Romowie i mój Niemiec to mogą być wyjątki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lenn
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 22 Kwi 2013
Posty: 2165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 18:39, 29 Gru 2013    Temat postu: Re: Kultura a chamstwo - stereotypy i inne

Deneve napisał:
Ponadto Romowie mają "ciekawy zwyczaj" palenia papierosów. Mimo popielniczek stojących na stołach (wszystko działo się jeszcze wtedy, gdy można było palić w lokalach publicznych), rzucali niedopałki na podłogę, często nawet ich nie przydeptując. Ponadto mają też w zwyczaju pluć w lokalu na podłogę i tłuc szklanki (nie, nie na zasadzie Thora i "I LIKE IT, ANOTHER!").

W kilku knajpach w Madrycie widziałam facetów robiących prawie to samo: szkła nie tłukli, ale spluwali pod nogi i rzucali pety na podłogę, a na Romów jakoś nie wyglądali. Inna rzecz, że to były specyficzne knajpy, właściwie bardziej speluny niż knajpy, i ogólnie siedzieli tam chyba sami mężczyźni.

Do Romów, przyznaję, jestem uprzedzona. Kiedy byłam małą dziewczynką, dla żartu straszył mnie nimi wujek ("bo przyjdzie Cygan i cię porwie"), później starałam się wznieść ponad głupie lęki i uprzedzenia z dzieciństwa, ale z obserwacji paru romskich osiedli w mojej okolicy (i Cyganek, które kręcą się koło bazaru, na którym robię zakupy), widzę, że raczej nie chciałbym mieć z tymi ludźmi wiele do czynienia. Z przemocą i kradzieżami osobiście się nie zetknęłam, ale z dewastowaniem przestrzeni publicznej, hałasem i napastliwym żebractwem już tak.
Fakt, Polacy też puszczają głośną muzykę, żebrzą i dewastują, tylko że widuję/znam też masę "porządnych" Polaków, a Cygana idealnie wtopionego w społeczeństwo nie widziałam jeszcze nigdy. Pytanie, czy ci wtopieni są po prostu niewidzialni, bo nie przyciągają uwagi, czy naprawdę ich nie ma?

Generalnie też uważam, że w stereotypach znajduje się ziarno prawdy, ale warto brać poprawkę nasze własne zniekształcone postrzeganie rzeczywistości. Często łatwiej dostrzegamy i zapamiętujemy to, co pasuje do naszych wyobrażeń o świecie, a pomijamy to, co nie pasuje. I tak, w Niemcu możemy dopatrywać się zamiłowania do porządku, wyolbrzymiać to zamiłowanie, a przy okazji nie zwracać uwagi na dziesięciu innych Niemców, którzy mają tę cechę na całkiem przeciętnym poziomie. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Śpiąca Królewna na sianie



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1580
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:19, 29 Gru 2013    Temat postu:

Znam paru Muzułmanów - zwyczajni, ogarnięci, zasymilowani, od paru lat z polskim obywatelstwem. Zarabiają, odprowadzają podatki, posyłają dzieci do szkoły – żyją jak każdy.
Chrześcijanka z Muzułmaninem pod jednym dachem – też w porządku. On obchodzi Ramadan, ona Boże Narodzenie i Wielkanoc, on idzie się modlić do meczetu, ona do kościoła. Jakoś nie widać, żeby mieli problemy z dogadaniem się. No, ale wiadomo – trzeba brać poprawkę, że znam tylko kilka takich osób, a to, co widzę, nie musi być regułą.

Romowie natomiast kojarzą mi się głównie z żebraniną i złorzeczeniami pod kościołem, a także z graniem po autobusach na akordeonach – prawdziwy koszmar dla uszu. Koleżanka pochodząca z jakiegoś miasta/miasteczka, w którym sporą część ludności stanowią Romowie, opowiadała, że tam się zwyczajnie żyć nie dało: bezczelne, kradnące dzieciaki, akty wandalizmu, z raz czy dwa widziała nawet kopulujące pary.
Jedna z moich cioć mieszka po sąsiedzku z Cyganami. Co prawda idealnie nie jest, ale można wytrzymać – na pewno nie ma takich jazd jak u Deneve.
(Tak przy okazji: strasznie Ci współczuję, bo też miałam podobne bydło za sąsiadów. Zaśmiecone i zaszczane schody, rzyganie przez okno, imprezy 24/7, latające meble i wszetecznice - czyli panowie studenci poczuli wolność.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 18:57, 30 Gru 2013    Temat postu:

W Piotrkowie cyganie mieszkają w okolicach Starowarszawskiej, gdzie jakieś 90% mieszkańców to patologia, raczej nigdzie dalej się nie zapuszczali i z tego powodu nie rzucali się w oczy. Jak polazłeś na Starowarszawską i cię dzieciaki okradły, to sam się prosiłeś, bo po co szedłeś. Była też jedna cyganka wędrująca między ławkami na skwerku przed kinem i proponująca wróżby, nie była nachalna i nikomu raczej nie przeszkadzała.

Dopiero od przeprowadzki zapałałam do cyganów gwałtowną niechęcią. To nie oni są dyskryminowani rasowo przeze mnie, tylko ja przez nich. W każdym rejonie miasta dorwie mnie baba z grupką dzieci, najpierw ona jakże grzecznie prosi "Daj pieniądza! Daj!", potem nazywa mnie głupią kurwą, a na koniec dzieci mi wygrażają, kilka razy nawet mnie uderzyły, na szczęście nie opluły, bo tego bym już nie przepuściła im płazem i wtedy dopiero spuściłyby mi łomot. Czasem mam wrażenie, że moja jasna karnacja wzbudza jakąś szczególną agresję, grupkę nachalnie żebrzących cyganek spotkaliśmy też w Chile i tylko do mnie jedna z nich podeszła i dostałam lekko pięścią w ramię.

Normą jest rodzina cyganów wygrzewająca się na słonku przed dworcem PKS i posyłająca na żebry na peronach kolejne dzieciaki. Niestety zawsze znajdzie się ktoś, kto daje im pieniądze i pewnie sądzi, że robi dobry uczynek...

Oczywiście znam też nie-romów, którzy zachowują się podobnie. W Piotrkowie mieliśmy sąsiada - pijaka, który po śmierci matki przestał opłacać rachunki i całą swoją rentę przepijał. Zrobił z mieszkania melinę, co rusz przychodzili do niego inni alkoholicy, a że jemu odłączono prąd, to wydzwaniali domofonem do nas. I tak na przykład moja mama przeprowadzała takie rozmowy:
- Słucham?
- Józeczek jest?
- Nie, tu nie mieszka żaden Józeczek, pomyliła pani mieszkania.
- To zawołaj mi tu Józeczka!
Czasem Józeczek pokłócił się z jakąś kobietą, ta waliła pięścią najpierw w jego drzwi, potem w nasze, a w końcu siadała na schodach i je obsikiwała.

Tyle że Józeczka w końcu eksmitowano i po żmudnym doprowadzaniu mieszkania do stanu używalności naprzeciwko rodziców wprowadziło się spokojne młode małżeństwo z dzieckiem. I Józeczek nie podnosił lamentu, że dyskryminują jego kulturę. Cyganów nikt z nielegalnie zajmowanych terenów nie ruszy, bo to by było niepoprawne politycznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cristak
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 28 Sie 2012
Posty: 77
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:25, 30 Gru 2013    Temat postu:

Po toruńskiej starówce ma zwyczaj chodzić dość młoda cyganka z różami. Znienacka wciska je ludziom, a jak taki zdziwiony człowiek odruchowo weźmie, to od razu dopomina się o pięć złotych. Nie widziałam jeszcze, żeby ktokolwiek jej dawał, za to gdy ja grzecznie próbowałam odmówić, to przerwała mi w pół zdania, (prawdopodobnie) zwyzywała w swoim języku i obrażona odeszła. Strach pomyśleć, co by było, gdyby miała gorszy dzień. I próbuj tu człowieku być kulturalny... Takim ludziom to chyba trzeba dosadnie powiedzieć "spierdalaj!", żeby zrozumieli, ale obawiam się, że z mojej niespełna sto sześćdziesięciocentymetrowej strony mogłoby to nie mieć wystarczającego efektu Confused
Chodzi tamtędy też jakiś młodszy cygan. Schemat ten sam, "daj pieniądza", a jak nie, to opluje. Jak mnie kiedyś przydybał, powiedziałam mu "nie" i się odwróciłam, na co usłyszałam za plecami dziwny dźwięk. Gówniarz stał za mną z rękoma ułożonymi w pistolet i powiedział "zastrzeliłem". Skąd się w takich ludziach bierze przekonanie, że im się wszystko należy??

Ale i menele nie-Romowie są strasznie roszczeniowi, nagabują z wyciągniętą łapą jakby święcie przekonani, że pieniądze to wszyscy przechodnie są im winni. Wrr...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:36, 02 Sty 2014    Temat postu:

Z Cyganami/Romami dużo do czynienia miały moje babcie. Jedna na wsi, 50 lat temu, gdzie tamci rozkładali tabory w polach i najpierw kobiety chodziły i kradły kury, potem, jak się zaczęła era samochodów, jeździli mężczyźni, niby dywany sprzedawali, jeden rozciągał "parawan", drugi za nim pędzlował komody. To tak w wielkim skrócie. Druga babcia, w mieście, co rusz ktoś przychodzi po drobne, nie ma czapki czy butów w zimie i niby na to zbiera, ale jak się daje coś materialnego, to jutro można to znaleźć na śmietnisku.

Z drugiej zaś strony, kiedy byłam z babcią u lekarza i wszystkie miejsca w poczekalni były zajęte, tylko Cyganka odstąpiła krzesło. Reszta, wcale nie stara, ze swoich siedzisk tylko upominała swoje wrzeszczące kilkuletnie dzieci.

No i pilnowanie się/dobytku tylko, gdy na horyzoncie pojawi się stereotypowe zagrożenie, jest imho średnio dobrym pomysłem. Jasne, nie można mieć wzmożonej czujności 24/7, ale jak ktoś mi wyskakuje z tekstem, że "po tym targowisku chodzą Cygony i kradną", to na pewno, w tłumie, w ścisku, bez "brudasa" w zasięgu wzroku można być bezpiecznym, bo biali nie kradną. Oh wait.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rufus dnia Czw 14:44, 02 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Czw 16:14, 02 Sty 2014    Temat postu:

Nigdzie nie pisałam, że nie-cyganie nie kradną, ale jednak jest to nacja/mniejszość narodowa/whatever (jedno chyba nie wyklucza drugiego Razz), która bardzo głośno krzyczy, żądając godnego traktowania, a robi wszystkim dookoła wręcz odwrotnie.

Cytat:
Po toruńskiej starówce ma zwyczaj chodzić dość młoda cyganka z różami.

Mieszkam prawie że na starówce, często tam jestem - nigdy jej nie widziałam. Za to pod biedronką często stoją sobie co ubożsi panowie i proszą o kupno czegoś do jedzenia. Sama mam niewiele, ale kupić kilka bułek mogę, tym bardziej, jak widzę, że faktycznie są głodni i jedzą to, co kupiłam i wcale nie żebrzą na jabola, czy coś.

Na sadisticu (wiem, mało wiarygodne źródło) widziałam filmik nakręcony przez jakiegoś reportera pomniejszej miejskiej telewizji, gdzie przeprowadza z cyganami wywiad. Czego się z niego dowiadujemy? Że przed cyganami czuje się respekt i szacunek, bo mają styl ubioru i klasę samą w sobie.

Opowiadają też, jak to się czują lepsi od "innych ludzi" i przez to, że są mniejszością, to są uberwyjątkowi i oh oh.

Nie mogą też np. pracować jako policjant, bo to gwarantuje bycie wzgardzonym przez całą społeczność romską.

http://www.youtube.com/watch?v=q4y3W-MDx9Q - tutaj wyżej wspomniany filmik, jakby ktoś chciał obejrzeć.

Widziałam też filmik, jak to na Słowacji mieszkają cyganie, którzy z mieszkań zrobili totalne meliny i rudery, pojawiła się tam telewizja i pytają o to, dlaczego nie kupią sobie nowego mieszkania albo nie wyremontują obecnych, czy coś. Na to cyganka odpowiada: "bo to burmistrz ma robić, burmistrz ma dać!" Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5466
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:00, 02 Sty 2014    Temat postu:

Deneve napisał:
Nigdzie nie pisałam, że nie-cyganie nie kradną, ale jednak jest to nacja/mniejszość narodowa/whatever (jedno chyba nie wyklucza drugiego Razz), która bardzo głośno krzyczy, żądając godnego traktowania, a robi wszystkim dookoła wręcz odwrotnie.

To nie był żaden przytyk w twoją stronę, takie rzeczy wmawiała mi osoba z outernetu. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 20:03, 02 Sty 2014    Temat postu:

A'propos Słowacji, gdybyście się kiedyś wybierały z namiotem na łazęgę, to starannie unikajcie okolic osiedli Romskich. Nie lubią obcych i dają to bardzo wyraźnie do zrozumienia. A namiot pocięty nożem to kiepski interes.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 23:16, 02 Sty 2014    Temat postu:

A propos:

[link widoczny dla zalogowanych]

To, że Romów spróbowano wreszcie eksmitować z nielegalnie zajmowanego terenu, jest według wrocławskiej Wyborczej najgorszym wydarzeniem minionego roku. I weź tu tłumacz Żukowicz i Harłukowiczowi pod każdym ich labidzącym artykułem, co mamy do zarzucenia koczującym Romom, jak grochem o ścianę.

Choć i tak dobrze, że tym razem w wątku o Baumanie nie zasugerowano, że każdy czytelnik o zdaniu odmiennym od redakcyjnego to faszysta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2015
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 23:30, 02 Sty 2014    Temat postu:

Melomanka napisał:
A propos:

[link widoczny dla zalogowanych]

To, że Romów spróbowano wreszcie eksmitować z nielegalnie zajmowanego terenu, jest według wrocławskiej Wyborczej najgorszym wydarzeniem minionego roku. I weź tu tłumacz Żukowicz i Harłukowiczowi pod każdym ich labidzącym artykułem, co mamy do zarzucenia koczującym Romom, jak grochem o ścianę.

Choć i tak dobrze, że tym razem w wątku o Baumanie nie zasugerowano, że każdy czytelnik o zdaniu odmiennym od redakcyjnego to faszysta.


Jak się robi taki ranking to trudno aby umieścić tam coś naprawdę przerażającego. W końcu to było dosyć ważne i głośne wydarzenie.
Co do Romów to opinii nie mam bo nie miałam z nimi nigdy bliskiej styczności. W Krakowie w czwartki jak wracam z rannych zajęć to co tydzień ten sam chłopiec wchodzi do tramwaju i gra na akordeonie. Nie jest przesadnie natrętny ale denerwujący. Kiedy byłam mała to u mnie w miejscowości raz na czas pojawiała się żebrząca cyganka. W niedalekiej miejscowości za to co roku w wakacje przyjeżdżają cyganie ale robią za lokalny folklor, są organizowane z nimi spotkania, grają na festynach itp.
Ci są ok ale za to inni jak wynika z opowieści moich znajomych potwierdzają wszystkie najgorsze stereotypy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9085
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Nie 15:13, 05 Sty 2014    Temat postu:

Co jakis czas poznaje muzulman, jak dotad sa to znajomosci dosc powierzchowne, ale jeszcze nie trafilam na nikogo, kto metaforycznie czy doslownie naplulby mi do oka, wrecz przeciwnie.

Pracowalam w Szczecinie, w firmie przewozacej aluminium z Rosji. Okazalo sie, ze zatrudniaja ludzie na umowe probna, po czym ich zwalniaja i zatrudniaja nowych, zeby ni musiec im placic pelnych stawek. No, ale dowiedzialam sie o tym dopiero, jak zwolniono mnie wraz z reszta ekipy. Wsrod tych ludzi byl muzulmanin, Fued, dwudziestoparolatek z polnocnej Afryki, ktoregos z francuskojezycznych krajow. Zdazalo nam sie razem jezdzic do portu i pogadac, mial polska zone, dwie corki, wyrazal sie o nich z miloscia. Widac bylo, ze frustruje go klepanie biedy (duzo na tym okresie probnym nie dostawalismy), ze chcialby zapewnic swojej rodzinie jakis normalny poziom zycia. Rozmawialismy troche o religii, bo wiadomo, ze egzotyka ciekawi - byl wierzacy, ale uwazal, ze nawracanie to zlo. Powiedzial, ze ekstremisci to jakis marny ulamek procenta wszyskich muzulman, ze wcale sie z nimi nie zgadza, ale tez, ze jego nikt nie pyta o zdanie. Ogolnie byl bardzo sympatyczny.

W przeciwienstwie do szefa, polskiego katolika, ktory nie kryl, ze traktuje go jak podczlowieka. Szef lubil opowiadac o swoim wyjezdzie do Egiptu, gdzie na jednym pokladzie samolotu smial leciec czlowiek w turbanie (do kraju muzulman? no niemozliwe :/) i ze szef caly lot wpatrywal sie w niego z przerazeniem, ze zaraz wyciagnie bombe. I ze w ogole wpuszczanie ludzi w turbanach do samolotu powinno byc zakazane. Od nazwania ich strojow "szmatami" tez sie nie powstrzymal. Ot, kontrast.

Na kursie norweskiego poznalam Laylę, nauczycielkę z Iraku. Okazalo sie, ze jest Kurdką. Że Husein mordowal Kurdów, jak Hitler Żydów, do czego zresztą przyznawał się z dumą otwartym tekstem w telewizji. Chciał ich zabić wszystkich. Całe wioski znikały z powierchni ziemi, wywozone ciezarowkami w niewiadomym kierunku. Dopiero po latach kierowcy zaczeli cos przebakiwac o zbiorowych grobach, ale bez wskazania konkretnego miejsca. Teraz Layla oglada tv i widzi jak zamachowcy wysadzaja centra handlowe. Mowi, ze w 90% wypadkach to imigranci z innych krajow, z Syrii, z Pakistanu. Czterech wystarczylo by zabic setke ludzi. Oglada tv i zastanawia sie, czy teraz tez jej rodzinie udalo sie przezyc.

Palestynczyk prowadzi sklep z egoztycznymi roznosciami, jedyny, w ktorym da sie kupic polski majonez i rosyjskie ogorki, obok chałwy i baklawy. Nie rozmawiamy duzo, ale zawsze zyczliwie sie usmiecha i dba o klientow.

Osobiscie nie znam zadnego groznego muzulmanina.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Nie 15:13, 05 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Nie 15:36, 05 Sty 2014    Temat postu:

Kurdowie są super, bardzo kolorowy i sympatyczny naród, nie znam nikogo tutaj, kto by na nich narzekał - wręcz przeciwnie, szybko się asymilują, socjalizują z tutejszą społecznością. Leciałam z grupą tradycyjnie ubranych Kurdów kiedyś i śmiechu było co nie miara Smile

Natomiast ci muzułmanie, o których piszecie to pojedyncze, zasymilowane osobniki i zupełnie inaczej sprawa się miewa, jeśli mówimy o zamkniętych społecznościach osiedlających się w Niemczech i Holandii.

Don't get me wrong - w większości to są naprawdę niesamowicie sympatyczni ludzie. Mają bardzo urocze dzieciaki, młode kobiety w pełnych burkach często okazywały się świetnie wyedukowane, faceci są w większości uprzejmi. Ale... niestety, poziom higieny tych ludzi jest katastrofalny. Ponadto potrafią cwaniaczyć, by tylko obniżyć cenę o 50 centów (a w portfelach papiery po 100, 200 euro) i stawiają wygodę ponad bezpieczeństwo (z czego zawsze wychodzą awantury). Myślą, że mając piątkę dzieci wszystko im się należy. Samodzielnie tworzą getta a później krzyczą, że są izolowani, żerują na socjalu. A obrywa się Polakom, bo ich religia nie chroni.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Nie 15:42, 05 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin