Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kobiety i mężczyźni: różnice
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 12:35, 15 Mar 2015    Temat postu:

Inteligentnym paniom odcinającym się od feminizmu "bo niekobiece" podsyłam felietony pani Żuraw, żeby zobaczyły, jakie jest przeciwieństwo feminizmu i jakie poglądy deklarują. Pomaga.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lookatyouboy
Król Herold Potter



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:37, 15 Mar 2015    Temat postu:

Kazik napisał:
Mnie z kolei zastanawia, jak się ma feminizm a opinia publiczna na zachodzie Europy. Ktoś się orientuje?


Pewnie tez zależy od kraju, ale jeśli brać pod uwagę słynne przemówienie Emmy Watson dla ONZ to dość podobnie:
[link widoczny dla zalogowanych]
"I have realized that fighting for women's rights has too often become synonymous with man-hating. If there is one thing I know for certain, it is that this has to stop. For the record, feminism, by definition, is the belief that men and women should have equal rights and opportunities. It is the theory of the political, economic and social equality of the sexes. (...) Women are choosing not to identify as feminists. Apparently, I am among the ranks of women whose expressions are seen as too strong, 'too aggressive,' isolating and anti-men, unattractive, even. Why has the word become such an uncomfortable one?"
Ogólnie ludzie na zachodzie mylą feminizm głównie z jego bardziej agresywnymi, wcześniejszymi formami powstałymi jeszcze w latach 70. Natomiast w Polsce feministkę utożsamia się z lewicową aktywistką polityczną ( właściwie na zasadzie synonimu). Wówczas osoby, które nie mają poglądów lewicowych stawiają się automatycznie w opozycji do całego ruchu (gdyż niestety tak nam się spolaryzowała scena polityczna, że właśnie można być "tylko za albo przeciw").
Mam nadzieję, że ta nowa zachodnia , atrakcyjna twarz feminizmu przyniesie nam również w Polsce powiew świeżości w tym temacie.
To o czym mówi Emma Watson to na dobrą sprawę nie tylko świetny PR ale też bardzo przystępna wykładnia teorii feministycznych, mocno liberalna światopoglądowo aczkolwiek nieutożsamiona z żadnym ruchem politycznym.

Yorika Lekcje uświadamiające byłyby piękną sprawą, ale co bardziej konserwatywni rodzice pewnie by je oprotestowali jako "chęć zmanipulowania dzieci". Tzn. mi się w ogóle wydaje, że historia ruchów emancypacyjnych powinna być omawiana choćby na WOSie i historii. Z tym, że pewnie wszyscy wiemy jak u nas wygląda sytuacja jeśli chodzi o z przerabianie wszelkich tematów z zakresu II połowy XX wieku....

E:
Wilk napisał:
Byłem wychowywany w bardzo konserwatywnej rodzinie i - teoretycznie - nie miałem prawa do własnego zdania pod groźbą różnych rzeczy. A jednak - cud! - mam własne zdanie

No, ale to jest właśnie stawianie się w takiej egoistycznej pozycji:"Bo ja się dowiedziałem/postawiłem/nauczyłem to inni tez mogą". No nie, tak to nie działa. Poza tym jak napisałam -polaryzacja sceny politycznej sprowadza się do tego, że wymaga jednostronnej deklaracji (szczególnie widać to w internetowych dyskusjach). Kobiety w szczególności mają większe problemy z artykułowaniem swojego zdania w przestrzeni publicznej co wynika, mimo, ze to negujesz, właśnie ze sposobu ich wychowania - jako "grzecznych dziewczynek", które nie powinny "wtrącać się w dyskusję" i unikać konfliktów, bo forsowanie swojego zdania jest taki "niekobiece"
Wilk napisał:
Przepraszam bardzo, ale tu nie ma takich uwarunkowań kulturowych, przez które za chęć postawienia na swoim takie kobiety zostałyby ukamieniowane. Im się zwyczajnie nie chce.

Wiesz, jest jakiś powód dlaczego społeczeństwo częściej czyta Pudelka niż rzeczy bardziej ambitne. Ogólnie jesteśmy dość rozleniwieni współcześnie i niestety jeśli coś nam nie zostaje podane "na tacy" to niekoniecznie chcemy się wysilać aby tego szukać na własną rękę.
Ale w interesie wszystkich osób związanych z feminizmem moim zdaniem leży to aby jak najwięcej osób mogło się z tymi teoriami zapoznać. No i tak - PR jest tu kluczowy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lookatyouboy dnia Nie 12:51, 15 Mar 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Zakochana Balladyna



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1142
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:00, 15 Mar 2015    Temat postu:

Cytat:
Miałem się już wypowiedzieć na... temat przewodni dyskusji, ale widzę, że jest w takim stadium, na którym wtrącenie się będzie źle potraktowane,

Nie. Jesteśmy otwarte na dyskusję. Skąd Ci się wział pogląd, że Twoje wtrącenie sie zostanie źle potraktowane? Nie zgadzam się z absolutna większością Twojej wypowiedzi, ale to wcale nie znaczy, że jestem do Ciebie uprzedzona. Zwyczajnie mam inny pogląd.

Cytat:
bo przerwie maraton użalania się nad tym, jacy to jesteśmy uświadomieni w kwestii feminizmu, a reszta społeczeństwa nie. Demonizujecie.

Poprosze przykłady.

Cytat:
Jeśli ktoś jest inteligentny, ba, chociaż oczytany, jest w stanie odróżnić skrajności (łatwiej zapadające w, cóż, pustą głowę) od naturalnych, potrzebnych postaw. I nie, nie dociera do mnie argument "on/a został/a tak wychowany/a". Byłem wychowywany w bardzo konserwatywnej rodzinie i - teoretycznie - nie miałem prawa do własnego zdania pod groźbą różnych rzeczy. A jednak - cud! - mam własne zdanie mimo bycia zastraszanym. Nie da się ot tak po prostu wpłynąć na ludzi, którym wygodnie jest przyjąć tok myślenia rodziców, bo oni nigdy niczego więcej w życiu nie szukali i szukać nie chcą. Jeśli doświadczenia życiowe tego nie zmienią, to każda feministka próbująca im "wcisnąć" swoje wartości przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego.

A więc nasza sytuacja jest bardzo podobna. Nie mniej ja z racji bycia dziewczyną całę zycie byłam nieświadomie i bez złej woli ze strony rodziny (oni naprawde robili to dla mojego dobra) tłamszona. Miałam być tak niewidoczna i tak bardzo niesłyszalna jak to tylko możliwe. Grzecznie się uśmiechać, kiedy dorosły złośliwie mnie komentuje (nawe specjalnie nie ukrywając, że dobrze się przy tym bawi). Powodem do dumy nie był fakt, że szybciej niż inne dzieci nauczyłam się płynnie czytać, ale to czy potrafię ulepić pierogi (przy utyskiwaniu, że niby umiem, ale jakieś takie nierówne), czy dokładnie i schludnie sprzątam. Serio. Jeśli zastanawiasz się gdzie tu część, w której widze podobieństwo, to ta, że ja też po pewnym czasie wykształciłam własny, odrębny system wartości.

Cytat:
Przepraszam bardzo, ale tu nie ma takich uwarunkowań kulturowych, przez które za chęć postawienia na swoim takie kobiety zostałyby ukamieniowane. Im się zwyczajnie nie chce.

No, kurde. To co tu zostało napisane jest zwyczajnie glupie. Jest całe mnóstwo rzeczy, za które nikt nikogo wedle polskiego prawa nie może ukamienować. Ale uwarunkowania są. O, proszę, przykład: [link widoczny dla zalogowanych]
Tej pani też sie nie chciało?

Edit: Post zdublowany, skasowałam jeden. Oraz literówki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Nie 13:44, 15 Mar 2015, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wilk
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:23, 15 Mar 2015    Temat postu:

Jestem zbyt zmęczony, żeby walczyć z tym internetem, jaki mam, więc odniosę się tylko do Yoriki i bez cytowania - na pewno zauważysz, do czego się odnoszę. Co do pierwszego, to po prostu jestem już uprzedzony do takich dyskusji, czytałem ich dużo, wszystkie dochodziły do tych samych wniosków i nawet modele osób, które dyskutowały, były podobne, więc nie chcę nawet próbować robić tego samego. Proszę, z jednej strony źle odebrałaś odniesienie sytuacji do siebie, z drugiej odnosisz ją do siebie, a tu niespodzianka, byłem w identycznej, bo biologicznie byłem lub jestem (nie zamierzam poruszać tego tematu bardziej przy takiej dyskusji) kobietą. Nie wypowiadałbym się na temat, który mnie nigdy nie dotyczył. Co do pani, to nie wiem, na ile faktycznie "winę" ma tu feminizm, a na ile rzeczy niezwiązane z płcią. Czy naprawdę mężczyzna nie mógłby skończyć w taki sposób? Chodzi mi o to, że zaczynamy prowadzić walkę z wiatrakami zamiast wprowadzać feminizm tam gdzie naprawdę bardzo mocno jest potrzebny. Chwilami wręcz wykorzystuje się feminizm, nadużywa go z tego powodu, bo "pan mnie nie zatrudnił tylko dlatego, że jestem innej płci, pan jest uprzedzony". No nie, nie zawsze. Oczywiście pewne przypadki wymagają interwencji, ale mówicie to w takim tonie, jakby było strasznie źle, i dlatego ciężko się czasem dziwić utrwalonemu skrajnemu obrazowi feministek. Pomóżcie kobietom ze Wschodu, jeśli tak przejmujecie się (słusznie!) prawami kobiet. Tam faktycznie nie ma miejsca na to lenistwo.

E. Inaczej. Nie mogę brać na poważnie scen takiego kalibru, jaki wyżej przedstawiłem (nietolerancyjny pracodawca może być też uprzedzony do tego, że masz taki a nie inny akcent, pochodzenie, tatuaż - i co, będziemy to wszystko naraz z niego wypleniać? To zaczyna być POWOLI wina jednostki, nie systemu), kiedy wiem, że na świecie są miejsca, gdzie urodzenie się kobietą to skazanie się na śmierć w męczarniach. I to nie dotyczy marginalnych marginalnych przypadków, zawsze obecnych przy procesie zmiany kultury.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Wilk dnia Nie 13:34, 15 Mar 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:33, 15 Mar 2015    Temat postu:

Cytat:
Yorika Lekcje uświadamiające byłyby piękną sprawą, ale co bardziej konserwatywni rodzice pewnie by je oprotestowali jako "chęć zmanipulowania dzieci". Tzn. mi się w ogóle wydaje, że historia ruchów emancypacyjnych powinna być omawiana choćby na WOSie i historii. Z tym, że pewnie wszyscy wiemy jak u nas wygląda sytuacja jeśli chodzi o z przerabianie wszelkich tematów z zakresu II połowy XX wieku....


Jestem za tym by zacząć uświadamianie od rodziców.

Cytat:
Przepraszam bardzo, ale tu nie ma takich uwarunkowań kulturowych, przez które za chęć postawienia na swoim takie kobiety zostałyby ukamieniowane. Im się zwyczajnie nie chce.


Nie ma? To dlaczego choćby w popkulturze nie doczekaliśmy się zbyt wielu heroin?

Swoją drogą zawsze uważałam, że to mężczyźni są bardziej poszkodowani dzisiaj przez kulturę. Właśnie skończyłam okropną rozmowę na fb. Zostałam zapytana czy według mnie nasz wspólny znajomy się dostawia do każdej dziewczyny. No jak go znam te kilka lat to absolutnie bym na taki pomysł nie wpadła. No ale koleżanka, która twierdzi, że każdy kontemplujący ją mężczyzna od razu się do niej dostawia, to już tak. W sumie nawet nie musi komplementować, tylko rzucić czasem żart, czy spojrzeć. Bo przecież każdy mężczyzna który jest miły, czy szarmancki czy cokolwiek, od razu wyraża swoje zainteresowanie dziewoją prawda?
A przynajmniej w filmach tak jest.

Ciekawie problem uwarunkowań kulturowych, zwłaszcza względem mężczyzn poruszyła Kozyra w Łaźni II. Polecam.

Poza tym płeć kulturowa to temat rzeka, niemniej nie słyszałam żeby został kiedykolwiek obalony.

A co do rodziny, to cóż, też wyznaje inne systemy wartości niż mój ojciec. Część z mojego rodzeństwa go popiera część nie. Oboje żyliśmy w tej samej rodzinie i przez lata doświadczaliśmy różnych poglądów w szkole/na uczelni/w książkach/etc. a jednak każdy z nas wyniósł z tego inną lekcję i inne poglądy. I każde z nas konfrontuje je inaczej dojrzewając do umiejętności formowania własnych świadomych postaw. Nie zawsze się zgadzamy. Bo przecież ja mogę widzieć w zachowaniu kogoś nieświadomą złą wolę, a one nie widzą jeszcze jakie konsekwencje może przynieść takie zachowanie, więc to ja zostaję tą złą krytykantką. I to znaczy, że one nie chcą, czy, że po prostu nie potrafią? Albo odwrotnie, to ja mogę być uprzedzona i nie potrafić dostrzec pozytywów, w błędnym jak dla mnie rozumowaniu. Wszystko opiera się na umiejętności krytycznego spojrzenia i przełożenia go przez swoje doświadczenie. Ktoś kto spotkał się z tylko jedną opcją, choćby nie wiem jak się starał nie dostrzeże sam z siebie innej. Podejrzewam, że u ciebie było podobnie, w którymś momencie ciąg zdarzeń, może spotkań z ludźmi o innych poglądach, pozwolił ci spojrzeć krytycznie na to co znasz i spojrzeć na świat inaczej. Nie znaczy to, że wszyscy mają takie szczęście.


E: Tak walczenie z nietolerancyjnym pracodawcą a sytuacje w np. Afryce to dwa różne kalibry. Niemniej dlaczego nie mielibyśmy również porządkować swojego domu? W naszym społeczeństwie wciąż jest problemem aby kobieta mogła bez stygmatyzacji decydować o swoim ciele. Istnieje wciąż zaniżanie pensji, czy rezygnacja z zatrudniania kobiet bo mogą urodzić. Powinniśmy to zignorować? Tak samo jak mężczyzna ma problem by pracować w damskich zawodach (pielęgniarz, nauczyciel plastyki, przedszkolanek, etc.). Wciąż też dyskryminuje się u nas osoby z zaburzeniami psychicznymi obu płci (ba to może być nawet podstawą rozwodu!), nawet jeśli są one nieutrudniającymi życie codzienne. Oczywiście, że dobrze by było walczyć o kobiety wyniszczane, za sam fakt bycia dziewczynką, ale siedząc w Polsce mogę tylko wspierać je poprzez fundacje. Skuteczniej zaś mogę swoją postawą i pracą organiczną walczyć o wolność do własnych wyborów oraz edukację w Polsce.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Manon dnia Nie 13:44, 15 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wilk
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:40, 15 Mar 2015    Temat postu:

Manon napisał:
A co do rodziny, to cóż, też wyznaje inne systemy wartości niż mój ojciec. Część z mojego rodzeństwa go popiera część nie. Oboje żyliśmy w tej samej rodzinie i przez lata doświadczaliśmy różnych poglądów w szkole/na uczelni/w książkach/etc. a jednak każdy z nas wyniósł z tego inną lekcję i inne poglądy. I każde z nas konfrontuje je inaczej dojrzewając do umiejętności formowania własnych świadomych postaw. Nie zawsze się zgadzamy. Bo przecież ja mogę widzieć w zachowaniu kogoś nieświadomą złą wolę, a one nie widzą jeszcze jakie konsekwencje może przynieść takie zachowanie, więc to ja zostaję tą złą krytykantką. I to znaczy, że one nie chcą, czy, że po prostu nie potrafią? Albo odwrotnie, to ja mogę być uprzedzona i nie potrafić dostrzec pozytywów, w błędnym jak dla mnie rozumowaniu. Wszystko opiera się na umiejętności krytycznego spojrzenia i przełożenia go przez swoje doświadczenie. Ktoś kto spotkał się z tylko jedną opcją, choćby nie wiem jak się starał nie dostrzeże sam z siebie innej. Podejrzewam, że u Ciebie było podobnie, w którymś momencie ciąg zdarzeń, może spotkań z ludźmi o innych poglądach, pozwolił Ci spojrzeć krytycznie na to co znasz i spojrzeć na świat inaczej. Nie znaczy to, że wszyscy mają takie szczęście.


Dlatego napisałem o doświadczeniach życiowych. Człowiek, który uważa, że przekonał się o czymś sam, nie ma obawy przed utratą "kontroli" nad swoim życiem. Takiej jak wtedy, gdy ktoś mu coś według niego "wmawia". Nawet popartego przykładami z życia innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Manon
Mątwa Jęta Szałem



Dołączył: 23 Lis 2014
Posty: 557
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:46, 15 Mar 2015    Temat postu:

Przekonanie się samemu to czasem też rozmowa z bardziej doświadczonymi od nas, albo udział w dyskusji z ludźmi o różnych poglądach. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 13:54, 15 Mar 2015    Temat postu:

Wilku, jak mam rozumieć twoją ostatnią wypowiedź?

Apropo zw
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wilk
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:01, 15 Mar 2015    Temat postu:

Niestety zwykle taka rozmowa na siłę przyjmuje gdzieś formę ataku. A nawet jeśli nie, to tak jak napisałem, często wygodniej jest zostać przy tym, co było w domu. To nie tak, że ja nie znam takich kobiet albo nie próbowałem do nich - łagodnie - docierać (udało mi się nawet, nie twierdzę, że to bezcelowe, tylko zajmuje lata). Ale to już taki barani upór i dalej tkwią na przykład w patologicznych rodzinach, chociaż większość z nich nie musi, bo poradziłaby sobie bez wykorzystującego je męża. Najgorzej, kiedy kobieta od dziecka jest przygotowywana pod rolę "utrzymanki" i nie ma nawet wykształcenia, które pozwoliłoby jej bez niego godnie żyć. Z tym że na jakimś etapie życia trzeba sie usamodzielnić i zastanowić, jak to może wyglądać za kilka lat, że lepiej coś umieć, móc na siebie zarobić samodzielnie, a nie polegać na mężczyźnie. Ale nie zawsze o to chodzi. Zdarzają się w końcu przypadki, że te kobiety mogą się utrzymać na nieco gorszym "poziomie" same. I nie chcą. Wybierają inny problem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5865
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 14:01, 15 Mar 2015    Temat postu:

Manon napisał:
Bo przecież każdy mężczyzna który jest miły, czy szarmancki czy cokolwiek, od razu wyraża swoje zainteresowanie dziewoją prawda?

Ha, ja w liceum często dowiadywałam się po jakimś czasie, że lecę na jakiegoś chłopaka, bo jestem dla niego miła i jak go widzę na korytarzu, to do niego macham i się uśmiecham. Aż się miało ochotę przedstawiać ludziom "Cześć, jestem Basia, nie lecę na ciebie, po prostu jestem miła dla ludzi".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Nie 14:02, 15 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wilk
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:08, 15 Mar 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Manon napisał:
Bo przecież każdy mężczyzna który jest miły, czy szarmancki czy cokolwiek, od razu wyraża swoje zainteresowanie dziewoją prawda?

Ha, ja w liceum często dowiadywałam się po fakcie, że lecę na jakiegoś chłopaka, bo jestem dla niego miła i jak go widzę na korytarzu, to do niego macham i się uśmiecham. Aż się miało ochotę przedstawiać ludziom "Cześć, jestem Basia, nie lecę na ciebie, po prostu jestem miła dla ludzi".


Zawsze myślałem, że takie zachowanie to pozostałości wieku mniej więcej gimnazjalnego-licealnego, kiedy to każda dziewczyna rozmawiająca z chłopakiem na osobności musiała być z nim koniecznie parą albo jej na tym zależało, bo tak i już. To działało też na odwrót i w przypadku rzeczy typu komplementy i tak dalej, w skrajnych przypadkach nawet witanie się inaczej niż z odległości metra. Ogólnie dojście do związku przez długoletnią przyjaźń też nie wchodziło w grę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
die_Kreatur
Gość






PostWysłany: Nie 14:14, 15 Mar 2015    Temat postu:

Wilku, jak mam rozumieć twoją ostatnią wypowiedź?

Cytat:
Chwilami wręcz wykorzystuje się feminizm, nadużywa go z tego powodu, bo "pan mnie nie zatrudnił tylko dlatego, że jestem innej płci, pan jest uprzedzony". No nie, nie zawsze.

Robiłam sobie research na temat kobiet w wojsku (generalnie kobiety w wojsku to sprawa ignorowania płci podwładbych, dyscypliny i uwzględnienia różnic biologicznych w przygotowywaniu treningu + kwestie zaopatrzeniowe, a kobiety mogą być i są równie dobrymi żołnierzami) i trafiłam na hejty na Radę ds. Kobiet w Siłach Zbrojnych RP, hejtowaną przez płcie obie po równo. Organizacja obecnie po prostu bezrefleksyjnie promuje kobiety oraz, na ile udało mi się prześledzić jej działania, organizuje w jednostkach różne ładne spotkania dla kobiet i o kobietach w wojsku. Yhm, no fajnie, ale jak się to do cholery ma do równouprawnienia?

Jak ktoś chce sobie podnieść ciśnienie, polecam poguglać komcie o służbie zbrojnej kobiet w Polsce. Mój ulubiony:
Cytat:
faceci nie sa wcale słabsi fizycznie od kobiet,udowodniły to ostatnie tragiczne wydarzenia pod Smoleńskiem,przy identyfikacji zwłok bliskich,okazało się,że kobiety nie są w stanie tego robić i mdleją,dlatego musieli zająć się tym mężczyzni... mężczyzni świetnie radzili sobie od zawsze w wojsku bez kobiet,a kobiety tam potrzebne jak piąte koło u wozu...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wilk
Siostra Jakiegoś Anioła



Dołączył: 02 Lut 2015
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:36, 15 Mar 2015    Temat postu:

Którą dokładnie? Nie będzie mi się jej chciało bronić, bo dyskutuję tylko póki nie uznam, że wyciągnąłem z drugiej strony jej sposób obrony (na tym zwykle kończy się moje zainteresowanie, chociaż mógłbym się odgryźć. Taki człowiek), ale jeśli faktycznie chodzi o samo wytłumaczenie, co mój zaspany mózg miał na myśli, to się postaram.

A jak właśnie to wygląda w wojsku? Naprawdę ignorowanie płci po całości, tak jakby były tylko dwa bieguny - to i dyskryminacja? Do wojska niestety nie dotarłem przez pewien defekt, a naprawdę byłem (i nadal jestem ciekawy), jak to wygląda, więc jeśli ktoś się na własnej (względnie znajomej) skórze dowiedział, to chętnie bym o tym przeczytał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2434
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:16, 15 Mar 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Manon napisał:
Bo przecież każdy mężczyzna który jest miły, czy szarmancki czy cokolwiek, od razu wyraża swoje zainteresowanie dziewoją prawda?

Ha, ja w liceum często dowiadywałam się po jakimś czasie, że lecę na jakiegoś chłopaka, bo jestem dla niego miła i jak go widzę na korytarzu, to do niego macham i się uśmiecham. Aż się miało ochotę przedstawiać ludziom "Cześć, jestem Basia, nie lecę na ciebie, po prostu jestem miła dla ludzi".


Melomanko, liceum jak liceum, ja i teraz co jakiś czas otrzymuję takie niusy. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:17, 12 Wrz 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych].
Jakkolwiek mną wytyfywnęło, tak dobrze wiedzieć, że kursy podrywu dla pań są tak samo żenujące, cyniczne i podłe, co kursy podrywu dla panów. Tyle że te pierwsze mają niewielką domieszkę zaklinania sił nadprzyrodzonych w klimatach Michalak.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17399
Przeczytał: 93 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:56, 12 Wrz 2016    Temat postu:

Obraz wiszącej nad kominkiem dupy, z której sypią się dolary, ómar mnie na śmierć Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin