Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kiedy prawda miesza się z fikcją
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:49, 26 Maj 2010    Temat postu: Kiedy prawda miesza się z fikcją

Każdy z obecnych tutaj chyba słyszał o fankach "Zmierzchu" nazywających siebie wampirami. Adminom anglojęzycznego forum "Avatara" opadają witki, kiedy kolejna osoba marudzi, jak mu to źle na ziemi. Ja sama spotkałam się z fanką mang yaoi, która zupełnie na serio twierdziła, że chce by jej ewentualne dziecko było gejem.
Zastanawiam się, co sprawia, że niektórzy nie chcą przyjąć do świadomości, że świat wykreowany w książce czy filmie to fikcja. Wbrew pozorom nie jest to problem naszych czasów - Dostojewski każe jednej z postaci przełożyć romantyczne samobójstwo na wzór Ofelii nad szczęśliwe małżeństwo. Po publikacji "Wertera" przez Europe przeszła fala samobójstw. Można powygłupiać się w gronie znajomych, przebierać, robić różne rzeczy, ale większość nawet hardkorowych fanów zdaje sobie sprawę, że to tylko zabawa. Czy w wypadku, kiedy traci się z oczu granice winne jest samo dzieło, czy może jest tylko katalizatorem czegoś, co siedzi od dawna w człowieku?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Śro 12:03, 26 Maj 2010    Temat postu:

Wprawdzie nie mam pojęcia, co jest przyczyną tego typu "przegięć", ale myślę, że raczej na pewno nie jest to kwestia tego, na ile kto w czymś (np. wykreowanym świecie) się zakochał. Bo są fani zagorzali i psychofani. Tych pierwszych cechuje rozsądek, dzięki któremu jakieś granice widzą.
Nie wiem, może do takich zachowań skłania aktualna sytuacja życiowa, stan psychiki? Tak sobie gdybam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 13:00, 26 Maj 2010    Temat postu:

Znam dziewczynę, która na co dzień chodzi w mangowych koronkowych strojach i nosi kocie uszka, a swoje hipotetyczne dziecko ma zamiar nazwać imionami (dwoma) swoich ulubionych mangowych postaci. I, oczywiście, też chciałaby syna geja. Jest w moim wieku i robi to wszystko na serio.
Nie sięgając za daleko - mój szanowny były miał ambitny plan chodzić po mieście w kimonie, z zaplecionym warkoczem, taszcząc pod pachą święty samurajski miecz. Wybiłam mu to z głowy.

Mam wrażenie, że ci ludzie nie potrafią dostrzec niczego ciekawego w normalnym życiu, więc wolą sobie żyć w świecie dla nich doskonałym. Są po prostu znudzeni, a fikcja jest dla nich bardziej podniecająca. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie paradującej po mieście w stroju Catwoman i Fridą w diamentowej obróżce na ramieniu, ale są ludzie, którzy właśnie tak postępują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:10, 26 Maj 2010    Temat postu:

W sumie fandom anime wydaje się być miejscem podwyższonego ryzyka:D Łagodną formą są ludzie mający Japonię za Ziemię Obiecaną i kreujący sobie na podstawie anime obraz tego kraju - przy czym nie przyjmują do wiadomości tamtejszych problemów, nawet opisanych i sfilmowanych takich jak presja społeczna, otaku czy zjawisko hikkomori.
Naprawdę ciężki przypadek... Kevin z ANN ma na ten temat coś do powiedzenia.
[link widoczny dla zalogowanych]
Polecam całą historię i komiks w ogóle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 13:28, 26 Maj 2010    Temat postu:

Mam mangowca na roku, takiego mocno wkręconego. Facet żyje w świecie wirtualnych kobitek z wielkim cycem, nieustannie opowiada nieśmieszne kawaly sprowadzające się do tego, że komuś podwiało spódniczkę, rysuje jakieś brzydkie mordy po cudzych zeszytach i sprawia, że na hasło 'manga' mam mdłości. Nie mówiąc już o recytowanym przez niego w kółko kilometrowym tekście o biczowaniu porem. W ogóle ten mangowy fandom jakoś mnie odrzuca, argh.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nin dnia Śro 13:29, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:34, 26 Maj 2010    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Nie zaprzeczę, że spotkałam się z tym typem fana, ale zaręczam, że nie każdy fan M&A automatycznie bazgrze po cudzych zeszytach i podnieca się tanim erotyzmem. Fandom to zbiór różnych osób o zróżnicowanym podejściu do życia. M&A to pojęcie dość szerokie i zaręczam Ci, że wielu fanów a takimi zachowaniami nie ma nic wspólnego. Niestety, nie mają oni swojego hobby wypisanego na czołach, więc najbardziej rozsądnych i ciekawych fanów znajduje się przez przypadek.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Śro 13:37, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 13:53, 26 Maj 2010    Temat postu:

Niestety, większość, o ile nie wszyscy fani M&A, których spotkałam, byli w jakiś sposób pokręceni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Insomnia
Upiór w bibliotece



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 2182
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka

PostWysłany: Śro 14:06, 26 Maj 2010    Temat postu:

Ja znam jedną fankę M&A, całkiem normalną. Wszystko zależy gdzie ustalimy granice normalności Very Happy Ale jej przejawy fanowskiego zachowania (np. zrobienie sobie króliczych uszu na opasce) niekiedy dziwne wynikają raczej z jej charakteru, nie z "przemieszania światów". Rok wcześniej miała manię na punkcie Pottera i dumnie nosiła na piersi wisiorek Slytherina. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Insomnia dnia Śro 14:06, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 14:11, 26 Maj 2010    Temat postu:

Oho, przypomniał mi się inny ciekawy człowiek, fan RPG, trzydziestodwuletni facet, który autentycznie wierzy, że jego matka jest elfką z pradawnego lasu zgwałconą przez demony, w wyniku czego on sam, bastard, jest istotą o niesamowitej mocy, która jednak jeszcze się nie ujawniła. Będzie żył milion lat. I on naprawdę jest o tym święcie przekonany.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1887
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:15, 26 Maj 2010    Temat postu:

Ja znam trochę fanów mangi i anime, większość jest dość... nietypowa, ale tylko pojedyncze sztuki są zupełnie szurnięte. Sama lubię sobie czasem mangę poczytać, choć pewnie to za mało, żeby mnie do grupy "fani m&a" zaliczyć.

Co do koleżanek Rzepichy i Eire - ja miałam kiedyś taką, która chciała, żeby jej facet był gejem. Nie do końca rozumiem, jak to sobie wyobrażała, a nie potrafiła wytłumaczyć. Może myślała o bi? Też fanka yaoi, oczywiście.

Nie sądzę, żeby w takim wypadku można było winić dzieło. Jeśli ktoś jest nieprzystosowany do rzeczywistości aż do tego stopnia to w byle czym znalazłby sobie niezdrową obsesję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 14:18, 26 Maj 2010    Temat postu:

ej, a czy absolutne uwielbienie dla studia Ghibli, Ghost in the Shell czy Evangeliona nie robi ze mnie już fanki M&A? No bo jest różnica - fanka a "otaku". Otaku mają nawalone w łepetynkach i się do tego jawnie przyznają, i o ile w Polsce to jeszcze jest w jakichś granicach dobrego smaku, to w Japonii mają już totalnie nasrane, faceci chodzą spać z postaciami z kiczowatych anime wydrukowanymi na wielkich poduchach, wydają miliony jenów na idealne seks-lalki i czasami nawet się z nimi żenią. Kobitki robią z siebie gothic lolity za to i mają tą potworną manierę zachowywania się jak pokemon.

bycie fanką m&a nie jest od razu z definicji byciem człowiekiem który jest oderwany od rzeczywistości. wbrew pozorom część (niewielka, większość to jednak kicz) mang i anime jest naprawdę sztuką pierwszej klasy, Hayao Miyazaki zarobił trzy Oskary i mnóstwo innych międzynarodowych nagród.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Śro 14:19, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 14:32, 26 Maj 2010    Temat postu:

Eire, mnie nie chodziło o to, że każdy mangowiec jak leci to psychol, tylko że po kontakcie z tym gościem i jego znajomymi jakoś odechciało mi się wgłębiać w temat. Też oglądam Ghibli, też lubię Evangeliona, Macrossa, jakieś starsze produkcje chętnie obejrzę, ale fanką nie czuję się w najmniejszym stopniu i nie przekładam niczego z obejrzanych filmów czy przeczytanych mang na własne życie.
Rzepicha napisał:
Oho, przypomniał mi się inny ciekawy człowiek, fan RPG, trzydziestodwuletni facet, który autentycznie wierzy, że jego matka jest elfką z pradawnego lasu zgwałconą przez demony, w wyniku czego on sam, bastard, jest istotą o niesamowitej mocy, która jednak jeszcze się nie ujawniła. Będzie żył milion lat. I on naprawdę jest o tym święcie przekonany.
Ahahaaa, skąd go maaaaasz? ;D

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nin dnia Śro 14:33, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:56, 26 Maj 2010    Temat postu:

Mangusto, ja w tym ponad 10 lat siedzę i wiem czego po M&A można się spodziewać. (Absolutnie wszystkiego!). Czarodziejkę z Księżyca oglądałam, kiedy duża cześć obecnego fandomu była dopiero w planach rodzicówSmile

Cytat:
faceci chodzą spać z postaciami z kiczowatych anime wydrukowanymi na wielkich poduchach

Życie na kocią łapę jest passe- ostatni taki jeden wziął się i "o! żenił" z poduszeczką. To czy jesteś fanem zależy od Ciebie samej. Zazwyczaj samookreślenie wystarczy, choć czasem mam wątpliwości- ostatnio nie-fanem nawał mnie pewien kolega, gdyż

-Nie oglądam wszystkiego jak leci
-Nie rysuję (pani od plastyki mi zabroniła)
-Popełniłam jeden fanfik
-Egzamin przekładam nad konwent
-Nie przebieram się
-"Nie biorę tego poważnie" ( Nabijam się z otaku i stereotypów M&A ile wlezie)
Było to o tyle śmieszne, że gościu przez 10 lat nie wydał na swoje hobby ani grosza. Żadnego filmu, choćby z gazety, tomiku mangi, numeru Kawaii, NIC. Jest z tego dumny. Sama nie jestem purystką w tym względzie, ale to już przesada.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Śro 15:06, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 15:13, 26 Maj 2010    Temat postu:

Nin napisał:
Ahahaaa, skąd go maaaaasz? ;D


Znajomy Eksia z wolontariatu Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hagath
Słodki Bieberek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1237
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:32, 26 Maj 2010    Temat postu:

Wśród gotów trafiają się nie mniejsze psychole niż wśród fanów mangi. Znam ludzi w moim wieku lub starszych ode mnie, z wyższym wykształceniem, którzy są święcie przekonani o swym wampiryzmie czy byciu medium.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:43, 26 Maj 2010    Temat postu:

A ja lubie mangowe gadzety ( mam maske Anbu na scianie i pluszowego Totoro na lozku) i zazdroszcze ludziom luzu ktory pozwala im sie wlasnie przebraz co goth-lolite czy zalozyc pluszowe uszy. Nie mowie rzecz jasna o osobach ktore robia to na serio, i mimo luzackiego looku maja jeszcze bardziej sztywna szczotke w d. (jak ladnie mowia Francuzi).
Ostatnio widzialam sklep z ubrankami do cosplayu, niektore sa bardzo fajne Smile Marzy mi sie tez USB w ksztalcie shurikenu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:50, 26 Maj 2010    Temat postu:

Moja siostra ma zegarek alchemika z Fullmetal Alchemist- ciężkie to, niewygodne, ale jakie fajne! W sumie osoba nie znająca serii nie skojarzy co to.
W Austrii trafiłam do sklepiku dla fanów. Siłą mnie z stamtąd wyciągnęli - było akurat mnóstwo gadżetów z Uteny- pierścionki, papeteria, wałeczki do fryzur. Soczewki a'la Code Geass, biżuteria z Czarodziejki z Księżyca, poradniki do cosplayu , plakaty, figurki, notatniki, cudne zeszyty w grubych oprawkach. Drogie jak diabli, ale musiałam mieć niebieski z Sesshoumaru i czerwony z Vegetą (on sam, za nim ojciec, przed nim Trunks, w tle Freezer- jakby dla mnie projektowane!). Poleciałam do bankomatu, a jak wróciłam właśnie ktoś je oba unosił w siatce:(


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Śro 15:52, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nerve C. Engine
Seba Holmes



Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 791
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gotham

PostWysłany: Śro 16:31, 26 Maj 2010    Temat postu:

Hm, ja rzadko obracam się w jakichkolwiek fandomach. Muzyki słucham, książki, komiksy i mangi czytam... Czasem wyrwę się na jakiś koncert (taki dzień jest dla mnie wtedy święty). Miałam iść na Piratkon, ale mi odwołali.

Powiem tyle, że szykowałam cosplay. O tak! Miałam zamiar się przebrać za Piramidogłowego ([link widoczny dla zalogowanych] ), ale cóż... Konwent odwołany, z cosplayu nici.

I przyznam się też, że zdarza mi się piszczeć z uciechy jak wyłapię jakąś wzmiankę o Nine Inch Nails, ale żoną Trenta Reznora być nie chcę...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nerve C. Engine dnia Śro 16:32, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 16:35, 26 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
-Nie oglądam wszystkiego jak leci
-Nie rysuję (pani od plastyki mi zabroniła)
-Popełniłam jeden fanfik
-Egzamin przekładam nad konwent
-Nie przebieram się
-"Nie biorę tego poważnie"


no to jeśli brać takie zasady to ja też nie jestem fanem Razz gadżetów nie kupuję, nie mam chyba żadnych bo ja raczej wolę sobie kupić coś co pochodzi z folku japońskiego niż jakąś pierdółką z anime.

edyta: co do cosplayów to prędzej się przebiorę za coś ze Starwarsów. Kumpel jest Darth Vaderem, faceta przebiorę za Qui Gona, drugiego kumpla wkręcimy w Darth Maula a ja... no cóż, najwyżej będzie ze mnie Wookie ;P


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mangusta dnia Śro 16:37, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17370
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:06, 26 Maj 2010    Temat postu:

Moi koledzy z forum fanów Indiany Jonesa kupują (lub sami robią) sobie gadżety, kompletują strój, kilku ma autentyczne fedory (kapelusze), z czego co najmniej jeden chodzi w niej na co dzień. Jakie dyskusje potrafią się rozwinąć na temat, czy buty/chlebak/nóż są odpowiednie! Jeden plecie bicze i je sprzedaje... Ale to wszystko fajne jest, zakręcone, ale bez przesady.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 17:38, 26 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Jeden plecie bicze i je sprzedaje
*_* ja chce!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:53, 26 Maj 2010    Temat postu:

O, ja też chcę bicza!
Kuźwa, a ja myślałam, że to mi rzeczywistość miesza się z fikcją, bo po obejrzeniu filmu lub przeczytania książki, która do mnie naprawdę trafi, zaczynam przejmować pewne cechy bohatera, wpadam w dziwne nastroje, po obejrzeniu Draculi chodziłam w cylindrze i pelerynie... Ale po przeczytaniu tego, co tu wypisujecie, to mały pikuś ze mnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 18:29, 26 Maj 2010    Temat postu:

Eire napisał:
Moja siostra ma zegarek alchemika z Fullmetal Alchemist- ciężkie to, niewygodne, ale jakie fajne! W sumie osoba nie znająca serii nie skojarzy co to.


Ja też taki miałam, ale dałam koleżance na mikołajki. I mam bluzę z króliczymi uszami. Nie czuję się z tego powodu jakąś psychofanką.

Za to mam kolegę, fana RPG, który twierdzi, że jest martwy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:40, 26 Maj 2010    Temat postu:

Dawca Organów napisał:


Za to mam kolegę, fana RPG, który twierdzi, że jest martwy.


Uwzglednil cie w testamencie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:49, 26 Maj 2010    Temat postu:

Testament nieumarłego to żaden interes.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 19:02, 26 Maj 2010    Temat postu:

melmire napisał:
Dawca Organów napisał:


Za to mam kolegę, fana RPG, który twierdzi, że jest martwy.


Uwzglednil cie w testamencie?


O ile wiem, żadnego nie spisał. Mi tam ta kwestia nie przeszkadza, bo to najładniejszy trup, jakiego widziałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 26 Maj 2010    Temat postu:

Czy ja wiem jak to prawnie wyglada? Mysle ze mozna by sie procesowac Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:17, 26 Maj 2010    Temat postu:

Chyba w Lichtensteinie prawo dopuszcza posiadanie majątku przez zmarłego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 19:20, 26 Maj 2010    Temat postu:

On jeszcze niepełnoletni jest, więc raczej majątek należy do jego absolutnie żywych rodziców.

Swoją drogą - trudno takiego typa poderwać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 19:27, 26 Maj 2010    Temat postu:

Nie ma krążenia, nie ma krążeniaaa!! Nie warto ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 19:29, 26 Maj 2010    Temat postu:

Edward sobie poradził...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:31, 26 Maj 2010    Temat postu:

I nie pamiętasz co z tego wyszło? Ja bym nie ryzykowała.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:41, 26 Maj 2010    Temat postu:

Edward sobie poradził????? Naprawdę????? Shocked

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawca Organów
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 2/5

PostWysłany: Śro 19:43, 26 Maj 2010    Temat postu:

Laura Absinth napisał:
Edward sobie poradził????? Naprawdę????? Shocked


No, dziecko sobie zrobił...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ophelia
Opadające Ucho



Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno

PostWysłany: Śro 19:58, 26 Maj 2010    Temat postu:

Hmm... Sama jestem fanką M&A, ale jakoś nigdy mnie przebieranki i tego typu sprawy nie ciągnęły. Co prawda mam tendencję do piszczenia na widok narysowanego bishonena i paplania jaki to dany bohater jest cudowny, ale nie widzę w tym nic gorszego od robienia maślanych oczu do zdjęcia aktora/piosenkarza. Drugim widocznym dosyć u mnie "zboczeniem" jest prowadzenie notatek z historii. Jako że historyk zeszytów nie sprawdza, w tym względzie panuje "wolna amerykanka", o ile wszyscy grzecznie notują, gdy on dyktuję. A ja jako wielka fanka mangi "Hetalia Axis Powers" nie umiem sobie odmówić zamieniania nazw państw na imiona bohaterów. I tak "Walcząca Polska" zmienia się w "Walczącego Feliksa", a "wojska niemieckie" na "siły zbrojne Ludwiga".

Do tego dochodzi czasem paplanie o wróżkach lub trollach. Wychodzę z założenia, że skoro niektórzy ludzie wierzą w duchy, to ja mogę wierzyć we wróżki. Jakkolwiek dziwaczne by się to nie wydawało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Laura Absinth
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:04, 26 Maj 2010    Temat postu:

Dawca Organów napisał:
Laura Absinth napisał:
Edward sobie poradził????? Naprawdę????? Shocked


No, dziecko sobie zrobił...


Jestem kompletnie nie na bieżąco...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lady_Zgaga
Oberwoźny



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 3079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Carstwo Korali

PostWysłany: Śro 20:11, 26 Maj 2010    Temat postu:

kura z biura napisał:
Moi koledzy z forum fanów Indiany Jonesa kupują (lub sami robią) sobie gadżety, kompletują strój, kilku ma autentyczne fedory (kapelusze), z czego co najmniej jeden chodzi w niej na co dzień. Jakie dyskusje potrafią się rozwinąć na temat, czy buty/chlebak/nóż są odpowiednie! Jeden plecie bicze i je sprzedaje... Ale to wszystko fajne jest, zakręcone, ale bez przesady.


Mam kolege, który natrzasa sie z filmów o Indym, ale je chyba jednoczesnie kocha za rozrywke. I z radoscia chodzi w fedorze oraz z torba na pasie.
Nalezy tenze kolega równiez do fandomu Starych Warów.. i tutaj moge dodac, ze znam sporo ilosc facetów w rozmaitym wieku z czyms w rodzaju obsesji na temat SW, co nakreca tez sam Lucas produkujac gigantyczne masy merchandise, bo wie, ze fani SW kupia wszystko w ciemno.
Tacy fanowie potrafia godzinami sie spierac o odwzorowanie jakiegos malutkiego kawalka metalu na jakims pojezdzie, jakby od tego zalezalo ich zycie. Oczywiscie posiadaja tez wszystko mozliwe z logo SW itd.
Ale póki nie usiluja mnie wlaczyc w swoja obsesje, to moge na szczescie ignorowac ich hobby.
I to czuje przy wszystkich innych fandomach zachwyconych czyms lub kims po granice obsesji - czy to przy fandomie tolkienowskim, czy georgelucasowskim czy Beli z Die Arzte czy sportowym czy anime czy dowolnym innym. Nie rozumiem oczywiscie, co kto w czym widzi, ale póki mnie tym nie zanudza, to niech kazdy sobie robi dobrze Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lady_Zgaga dnia Śro 20:34, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
An-Nah
Kolega Krasula



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: mHroczne miasto Kraków

PostWysłany: Śro 20:22, 26 Maj 2010    Temat postu:

Hmmmm...

Interpretuję to co się dzieje wokół mnie przez pryzmat mojego erpegowo-opowiadaniowego metaplota. Moje postaci mówią do mnie. Oglądam się na ulicy za ludźmi przypominającymi moje postaci... Jakoś mi to w życiu codziennym nie przeszkadza... czasem pomaga nawet XD
Przykład? Jakiś czas temu grzebię sobie w second-handzie i widzę sukienkę z czarnego aksamitu - jakaś taka bezkształtna ona... Pewnie będę źle wyglądać... I wtedy słyszę w głowie głos pewnej mojej wampirzycy: "Przymierz koniecznie". Zmierzyłam. Szok - sukienka wygląda wręcz obłędnie!
Morał? Czasem warto słuchać tych dodatkowych podzespołów które sobie w głowie wypączkowały...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
daszkass
Bezo grudek



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 4248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:11, 26 Maj 2010    Temat postu:

E tam, przesadzacie.
Jeżdżę na konwenty, gdzie mam okazję natknąć się na wielu... dziwnych ludzi. I uważam, że jest to fajne, naprawdę. Jasne, bez przegięć, ale jak widzę dziewuszkę, która minie mnie na ulicy w stroju ghotic lolity, to od razu mi się oczka świecą - 'Jakie to fajne!'.
A kumpel natomiast wył w parku o czwartej rano. O ile pamięć mnie nie myli, to składał hołd czy tam ofiarę lykanom, czy coś w tym stylu, nie jestem pewna xD
A już faceci paradujący w zbrojach, z mieczami etc. wzbudzają we mnie autentyczny zachwyt xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:17, 26 Maj 2010    Temat postu:

Wszystko zależy od podejścia- jeśli cały czas masz świadomość, że to zabawa, jest OK, ale kiedy zaczynasz wmawiać otoczeniu i sobie, że jesteś zombie krwiożerczą ryjówką z kosmosu to coś tu nie gra.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
An-Nah
Kolega Krasula



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: mHroczne miasto Kraków

PostWysłany: Śro 21:20, 26 Maj 2010    Temat postu:

Ja bym powiedziała, że póki nie przeszkadza to tobie i twojemu najbliższemu w funkcjonowaniu, to sobie możesz być i krwiożerczą ryjówką.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nin
Wnuczka Dumbledore'a



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1783
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nigdziebądź

PostWysłany: Śro 21:22, 26 Maj 2010    Temat postu:

Bo to jest fajne, dopóki ktoś w twoim bliskim otoczeniu nie nadaje o tym non stop i nie ma nic innego do powiedzenia. Przyjaciólka zohydziła mi w ten sposób elektro - do tego stopnia, że nie mogę słuchać, a kiedyś lubiłam. Nie mówiła po prostu o niczym innym i interesowało ją tylko to. Duszę się w takich monotematycznych klimatach.

Do facetów w zbrojach sama się ślinię jak pies Pawłowa, ale ja byłam długi czas w bractwie rycerskim i siłą rzeczy wolę się ślinić do facetów w historycznych zbrojach, którzy potrafią młócić mieczami jak na rycerza przystało, niż do gości na larpie, odzianych w płaszcz z kawałka oberżniętego bawełnianego aksamitu i z wyrąbanymi mieczami jak z Final Fantasy. A już młócka na larpie to śmichy chichy, zwłaszcza, jak wylecą na siebie tacy niezorientowani zapaleńcy i robią jednoczesne młynki nad głowami ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
An-Nah
Kolega Krasula



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: mHroczne miasto Kraków

PostWysłany: Śro 21:30, 26 Maj 2010    Temat postu:

Cóż, ja pamiętam tylko z ostatniego LARPa próbę poderżnięcia gardła demonologowi*, ucięta przez MG, ale za to wiece klimatyczną...
LARPy są fajne, nie mogę się doczekać najbliższego ^^


*demonolog to uproszczenie, ale w niuanse świata wdawać się nie będę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:33, 26 Maj 2010    Temat postu:

Jak raz zamachniesz mieczem lub naciągniesz łuk już nigdy nie spojrzysz na LARP tak samo. Rolling Eyes

Co do monotematycznych fanów- miałam takich dwóch- Starłers i Naruto. Obaj "wielcy fani" wiedzieli o swoim hobby tyle co kot napłakał i nieustannie nawracali otoczenie. Nie wiem skąd takie podejście- zamknąć się w paru filmach i krążyć jak w klatce. Ja z tych co obejrzawszy Dragon Ball czytali "Podróż na Zachód", czytam opracowania o społeczeństwie i kulturze Japonii, by wiedzieć co i jak, ale widać nie wszyscy mają taką potrzebę.
W III klasie na dniach szkoły zniosłam na wystawkę swoje kolekcje- na jednym stole elegancko wydane Gwiezdne Wojny, książki, gry, komiksy, przewodniki, modele, plakaty na drugim najlepsze okazy mang, anime, import z Niemiec, UK i zza Wody, pierwsze wydanie "Aż do Nieba", Tezuka, Ikeda, Takahashi, soundtracki, magazyny, DVD, VHS, normalnie pełny serwis. Nie mogłam się odpędzić od pytających się o moje hobby, a jedna osoba całkiem bezinteresownie zaoferowała mi "parę tomików, których już nie ma ochoty trzymać, a szkoda oddać nie fanowi". Kilka tomików- cały Dragon Ball, Czarodziejka z Księżyca, Doktor Slump, pudło amerykańskich kaset i DVD. Uczciwie powiedziałam, ile mógłby za to dostać, ale zgodził się przyjąć jedynie szarlotkę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Śro 21:36, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rzepicha
Bezo grudek



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 4647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Znienacka!

PostWysłany: Śro 21:42, 26 Maj 2010    Temat postu:

Ale wiecie, inaczej to wygląda, kiedy się coś uwielbia, kolekcjonuje, czy wie o danej tematyce wszystko i tym zamęcza ludzi, chociaż mnie samą to wkurza i wiele rzeczy mi obrzydzono. Problemem jest, kiedy ktoś próbuje nanieść na swoje otoczenie świat, w którym żyje i kieruje się jego zasadami, bo to mocno mi podpada pod fanatyzm. Nie ma nic złego w przebieraniu się za rycerzy na zlotach - co innego, kiedy taki "rycerz" idąc ulicą wymachuje mieczem. To głupi przykład, ale ilustrujący to, co mam na myli. Dopóki fani czegoś żyją swoją pasją w swoim towarzystwie, jest ok, ale w momencie, w którym przenosza to do "realnego" świata, coś jest nie w porządku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:47, 26 Maj 2010    Temat postu:

Żeby nie było- nie atakuję ludzi na przystanku, a tamtego dnia wszyscy, co mogli się czymś pochwalić robili wystawki.
Przykład, który podałaś dobrze opisuje też moje odczucia.
Ale wyobrażasz sobie, że ktoś np. twierdzi, że jest wielkim fanem Star Wars i tylko w kółko ogląda trzy filmy? Nie wie co to bastion i holonet, czy theforce.net, a jeśli chesz pogadać o jego hobby to zwyczajnie nie ma o czym?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
An-Nah
Kolega Krasula



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: mHroczne miasto Kraków

PostWysłany: Śro 21:48, 26 Maj 2010    Temat postu:

Jeśli ten rycerz raz się przejdzie po mieście w stroju, z okazji jakiegoś zlotu, pokazów, larpa - to naprawdę nic w tym złego. Jeśli chodzi tak na co dzień - cóż, współczuję odparzeń Razz Jeśli grozi ludziom mieczem - wtedy jest źle.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Śro 22:22, 26 Maj 2010    Temat postu:

Przypomniało mi się jak kumpel podleciał kiedyś do mnie i "jak ci sie podobam w stroju Vaderaaaa? no jaaaak? fajnieeeee?"... jesu ;P

ja sie tam cieszę że wymachuję prawdziwymi mieczami, czasami ostrymi jak żyletki ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pandora
Agentka do zadań specjalnych



Dołączył: 24 Lis 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z nie twój za*rany interes

PostWysłany: Śro 22:49, 26 Maj 2010    Temat postu:

Cytat:
Jak raz zamachniesz mieczem lub naciągniesz łuk już nigdy nie spojrzysz na LARP tak samo. Rolling Eyes


Bzdura, wciąż się dobrze bawię na LARPach, choć w systemach dalekich od D&D czy młotka.

Ogólnie, czytam temat i zacieszam, bo normalnie poczułam się zobligowana do bycia bardziej nienormalną, niż jestem- wszak jestem w sumie może byłym, ale jednak, fanem M&A, a do tego eRPGowcem i gothem- wcielenia zła, czy co Very Happy? Jak RPGowiec, to pewnie ma jakieś mocne nierówności pod sufitem i tak dalej. No, nie powiem, za wzór normalności to nie mogę uchodzić, a moje dostosowanie do świata realnego też budzi zastrzeżenia (wszak nie posiadam gigantycznego majątku i zbić go nie potrafię, znaczy się, niedostosowana). Ale nie uważam się za trupa, prawdziwego wampira i nie próbuję uciekać przed policją w Butach Ucieczki Razz. Co nie zmienia faktu, że nie mam nic do cosplayu, grywam w RPGi i czasem w LARPy, czasem prowadzę, gdy nie mam pracy, ubieram się często w stylu gotyckim (lub punkowym, lub cukierkowym i ogólnie niemoralnie i nienormalnie, alleluja), miewam odwały, czy jak to się tam nazywa i jestem do tego ponadprzeciętnie szczęśliwa.

Reasumując, dopóki człowieka ześwirowanie nie krzywdzi otoczenia, jest dobrze. Oczywiście, mogę porozmawiać z Normalnymi Osobami na poważne tematy, w stylu O Pogodzie, Co Tam Panie Dzieju w Polityce, Jaki Jestem Biedny, ale to wcale nie musi u mnie powodować orgazmu z radości. Naprawdę. To, że mogę, nie oznacza, że lubię.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
melmire
Nimfa Błotna



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 517
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:54, 26 Maj 2010    Temat postu:

Padnij w objecia me, Pandoro!
A co do Larpow i sztuki fechtunku - nie o machanie mieczem tam chodzi, wiec niech machaja czym chca i jak chca, byle sobie oczu nie powydziubywali Smile Co nie znaczy ze nie chcialabym nauczyc sie robic prawdziwym mieczem, ehhh. Moze uda mi sie kiedys, mimo podeszlego wieku, wkrecic do jakiegos bractwa?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez melmire dnia Śro 22:56, 26 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin