Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gwałt w grze

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 10:35, 27 Mar 2014    Temat postu:

Kultura gwałtu nie istnieje: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8392
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 13:16, 27 Mar 2014    Temat postu:

Wiesz, jak dla mnie to jest to latwy i przyjemny sposob zweryfikowania znajomych. Jesli koles zabiera cie do osobnego pokoju i roi swoje fantazje z wyrazna satysfakcja, to coz, gra czy nie gra, nie ma powodu by sie ze zgnilkiem dalej zadawac.

A jesli z jakiegos powodu fabula naprawde wymaga gwaltu, jest miliard sposobow na przeprowadzenie tego w sposob, ktory nie odcisnie sie trauma na graczu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Winky
Królowa Szwecji



Dołączył: 21 Wrz 2012
Posty: 1744
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: over the hills and far away

PostWysłany: Czw 13:43, 27 Mar 2014    Temat postu:

Może jestem nie w temacie, bo ja to jak ognia unikam MG i graczy, którzy RPG traktują jako byznes niemal tak syrius jak prawdziwe życie. Wiecie, tak że na sesjach jest totalna powaga i za najmniejszy komentarz off-character można wylecieć za drzwi, bo MY TU ODGRYWAMY. Na sesjach, na których mistrzuje mój chłopak, atmosfera jest tak luźna i sympatyczna, że nawet gdyby zaistniałaby sytuacja, w której ktoś kogoś gwałci (w co szczerze wątpię), to dla nikogo nie byłoby to traumatyczne, ba, wszyscy ze mną włącznie stroiliby żarty tak głupie, że lepiej nie powtarzać przy postronnych. ;P Ale gdybym się znalazła w sytuacji takiej, jak tam ktoś opisywał w artykule, że powaga, mrok i mi postać gwałcą, zagłębiając się w detale, to bym po prostu wyszła i trzasnęła drzwiami.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 13:53, 27 Mar 2014    Temat postu:

Grałam z różnymi drużynami i różnymi MG, naszym postaciom nie żałowaliśmy traum wszelakich, ale nikt nigdy - ani na sesjach domowych, ani na LARP-ach - nie wpadł na tak zryty pomysł, żeby rzeczy kontrowersyjne odgrywać realistycznie (a nie dajcie Bogowie kontaktowo!). A już na pewno nie wbrew woli gracza. "Solówki" w osobnych pomieszczeniach to normalne, ale takie coś? Nie mieści mi się w głowie, a grałam w różnych składach, jako jedyna dziewczyna też. Nieraz po sesji spałam z współgraczami na jednym tapczanie czy materacu i nigdy nikomu nic głupiego do głowy nie wpadło. Sasanko Włochata, ileż potencjalnych "atrakcji" mnie ominęło przez ostatnie dwadzieścia lat!
Mam niestety wrażenie, że coś tu śmierdzi. Owszem, jeden zboczeniec mógł się trafić, ale nie wierzę w całe stada zboczeńców grających w RPG. Oraz gwałcących harpie. Obawiam się, że ktoś tu - być może w dobrej wierze - puścił wodze fantazji.

EDIT: Wygłoszona przez komentatora teza, jakoby RPG służyło do legalnego i bezkarnego gwałcenia, jest tak głupia, że włos się na głowie jeży. Jako graczka czuję się wręcz obrażona, że robi się ze mnie zboka.

EDIT2: Oraz kto gra z ludźmi, z którymi nie można ustalić podstawowych rzeczy w stylu "żadnych pająków" albo "żadnych gwałtów"? Z idiotami się nie gra!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Czw 14:17, 27 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:39, 27 Mar 2014    Temat postu:

Przeczytałem i podskoczył mi poziom oburzenia, a wskaźnik obrzydzenia zaczął aż pikać. Jednak im dalej w tekst tym miałem coraz większe wrażenie, że coś tu śmierdzi. Pomijając to, że artykuł jest kiepsko napisany, ma głupią tezę, to jeszcze najprawdopodobniej jest wyssany z palca. Ktoś po aferze z pyrkonowymi kostkami wywęszył nową kopalnie kontrowersyjnych tematów (przebierają się za dziwne postacie, ZBOCZEŃCY, DZIWACY, zaraz im wszystkim dokopiemy, ho, ho!).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 16:30, 27 Mar 2014    Temat postu:

Jeśli zaś chodzi o problem kultury gwałtu, to uważam ten materiał za strzał w stopę. Albo krecią robotę. Albo wyraz bezbrzeżnej głupoty.
Jak potem oczekiwać poważnego traktowania tematu, jeśli produkuje się takie bzdury? Jak potem rozmawiać, skoro druga strona może przytoczyć ten denny materiał i powiedzieć "aha, to ty jesteś z tych, co chcą zakazać przemocy w RPG"?

BTW graczka, równie bezkarnie jak gracz, może "gwałciciela" zabić lub wykastrować - o tym starannie nie wspominamy, prawda? A zapewniam, że dobrze opowiedziana scena kastrowania może zafundować współgraczom kawał niezłej traumy. ;>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3492
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:13, 27 Mar 2014    Temat postu:

Generalnie większość znanych mi GM wyznawała zasadę, że nie włączamy do gry przemocy seksualnej i sama podążam tą drogą. Zwłaszcza, że zazwyczaj gram z ludźmi młodszymi od siebie w kółku, któremu patronuje moje byłe liceum Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 978
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:06, 27 Mar 2014    Temat postu:

Winky napisał:
Na sesjach, na których mistrzuje mój chłopak, atmosfera jest tak luźna i sympatyczna, że nawet gdyby zaistniałaby sytuacja, w której ktoś kogoś gwałci (w co szczerze wątpię), to dla nikogo nie byłoby to traumatyczne, ba, wszyscy ze mną włącznie stroiliby żarty tak głupie, że lepiej nie powtarzać przy postronnych. ;P


No, znam takie sesje gdzie lecą Bracia Figo Fagot a atmosfera jest tak luźna że gwałcenie byłoby raczej gwauceniem (coś jak nachalny pies gwaucący nogę i próby odganiania go i zajęcia czymś innym).

[link widoczny dla zalogowanych]

Kuba Ćwiek napisał list otwarty w odpowiedzi na ten debilny tekst, dostał nawet odpowiedź "I już, szybko poszło. Właśnie odpowiedział pan redaktor Szczygieł i zaproponował, że prześle treść listu dalej do redaktorów DF. Dzięki za wsparcie" - zobaczymy co dalej :3


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2587
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:10, 27 Mar 2014    Temat postu:

Tak sobie myślałem, że gdybym był Gm prowadzącym fabułe z tymi dwoma kolesiami, którzy zaciukali rycerza-geja (to było w artykule albo mignęło mi gdzieś na fejsie) to zrobiłbym coś takiego, że duch rycerza opętuje jednego z zabójców, który odtąd musi sobie radzić z wzwodem na widok każdego faceta.
Niech ma! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Pokaźna Wimperga



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 403
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:43, 27 Mar 2014    Temat postu:

Vaherem napisał:
Tak sobie myślałem, że gdybym był Gm prowadzącym fabułe z tymi dwoma kolesiami, którzy zaciukali rycerza-geja (to było w artykule albo mignęło mi gdzieś na fejsie) to zrobiłbym coś takiego, że duch rycerza opętuje jednego z zabójców, który odtąd musi sobie radzić z wzwodem na widok każdego faceta.
Niech ma! Very Happy


It's the evilest think I can imagine.Very Happy

e: literka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Moreni dnia Czw 18:48, 27 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 978
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:11, 27 Mar 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Jakby kto Ryjbuka nie miał, odpowiedź Kuby trafiła do Wyborczej. Oczywiście z jakże chwytliwym tytułem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Sob 17:11, 29 Mar 2014    Temat postu:

Czy tylko mnie się wydaje, że dla niego ważniejsze od bezpieczeństwa uczestników sesji jest dobre imię fandomu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 978
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:45, 29 Mar 2014    Temat postu:

Ja wiem czy ważniejsze? Imho równie ważne, z tego co go znam. Przed Pyrkonem dawał też do zrozumienia że jakby któraś z dziewczyn miała jakiś problem z zachowaniem samców to ma do niego podbijać i pomoże, bo ma doświadczenie w załatwianiu tego typu spraw.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:59, 29 Mar 2014    Temat postu:

"Równie ważne" też wcale nie przemawia na jego korzyść. Generalnie wolałabym się czuć w fandomie bezpiecznie i bez obstawy pana Ćwieka. Tu raczej potrzeba rozwiązań - że tak powiem - systemowych i poszerzania świadomości członków fandomu, a nie pięści pana Ćwieka, obrońcy niewiast i lodowych fortów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3492
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:19, 29 Mar 2014    Temat postu:

A ja jeszcze w sprawie głosów, że zabijania nikt się nie czepia.
Z zabójstwem, kradzieżą nikt nie ma problemów moralnych- poza naprawdę nielicznymi wyjątkami jest to złe i koniec. Nikt nie uderzy na sesji drugiego gracza czy nie podprowadzi akcesoriów- takie coś byłoby jednoznacznie potępiane.

Natomiast seks będzie uprawiał prawie każdy- i tu granica dozwolonego i niedozwolonego jest rozmyta. Ofierze mordu nikt nie mówi, że sam się prosił, nikt nie mówi bitemu, żeby nie strzelał focha.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 18:22, 29 Mar 2014    Temat postu:

Mi się też tak wydaje. Ja co prawda nigdy nie grałam w RPG więc może nie powinnam się wypowiadać ale wydaję mi się, że argument odnośnie tego, że takie przypadki zdarzają się rzadko jest beznadziejny. Gwałt w realu to też margines a jednak się nim zajmujemy bo to jest problem. Jeżeli gwałt zdarza się w grze to również należy się tym zająć. Może to o czym pisała tamta dziennikarka jest mało wiarygodne- (pojawił się taki zarzut, że to niemożliwe aby ciągle spotykała na swojej drodze samych zboczeńców) ale jeżeli to co pisze jest chociaż w najmniejszym stopniu prawdą to nie należy tego ukrywać tylko się tym zająć.
A wracając do listu to nie rozumiem tego dlaczego Ćwiek napisał do Strzygła a nie do autorki. Wiem, że na początku się usprawiedliwia ale te argumenty do mnie nie trafiają. Może jestem nawiedzoną feministką ale ten list brzmi jakby autor chciał się poskarżyć innemu facetowi na głupią babę, która taki beznadziejny artykuł spłodziła. I Strzygieł ma ją doprowadzić do porządku


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 20:26, 29 Mar 2014    Temat postu:

Dekadencjo, proponowałabym jednak rozróżnić gwałt w grze od gwałtu podczas gry, przy czym jako gwałt podczas gry rozumiem każde działanie, którego gracz sobie nie życzy. Gwałt w grze - czyli coś, co spotkało postać, nie dotykając gracza - może być zupełnie nieszkodliwym elementem rozgrywki. Kwestia ustaleń, doświadczenia graczy, ich dojrzałości i stopnia zgrania.

Sęk w tym problem nie leży w RPG jako takim, ani w fandomie jako takim, tylko w głowach konkretnych osób. Gdyby te osoby nie grały w RPG, zabawiałyby się dyszeniem w telefon albo łapaniem za tyłek w tramwaju.
Równie dobrze można by postawić tezę, że obozy harcerskie służą do molestowania, albo że parki są zakładane po to, żeby w nich gwałcić.
Żeby usłyszeć plastyczne opisy tego, co ktoś ma ochotę z tobą zrobić, nie trzeba iść na sesję RPG. Wystarczy przejść obok dużej budowy, mając na sobie letnią sukienkę. Ale jakoś nikt nie pisze artykułów pt. "Gwałt na budowie". Może dlatego, że na "Budmie", która była przed Pyrkonem, żadnej awantury nie było, więc i nie było się pod co podczepić?

Poszerzanie świadomości fandomu jest potrzebne, jasne. I gdyby ten artykuł ukazał się np. w "Nowej Fantastyce", miałby zupełnie inny wydźwięk. Ale ukazał się w GW, w kolorowym dodatku, który bynajmniej nie jest skierowany do miłośników fantastyki. Jakie wnioski wysnuje z niego laik? Co pomyśli rodzic, którego dziecko interesuje się RPG?
Reakcja Ćwieka wynika z kontekstu i trudno się dziwić, że w tym kontekście większy nacisk kładzie na dobre imię fandomu. IMHO w tym przypadku pani Łojkowska zrobiła więcej złego niż dobrego.

Eire, twojej ostatniej wypowiedzi nie rozumiem kompletnie, chyba że z racji młodego wieku graczy uprawiasz wyłącznie "waniliowe" RPG. Na naszych sesjach zdarzało się, że gracze się nawzajem mordowali, okradali, poświęcali Pradawnym Bogom, robili wiwisekcje itp., itd. Koledze, któremu się wbiło sztylet pod żebra, mówiło się "nie fochaj" albo "sam się prosiłeś". Osobiście prowadziłam sesję, podczas której trzech kolegów zostało zgwałconych i wyssanych z sił życiowych. Koleżanka została rozcięta, wszczepiono jej mechanizm, zrobiono z niej monstrum. Kolega przeżył potworne upokorzenie, kiedy został wyrzucony z zakonu. Ogólnie znęcanie się kwitło na całego i wszyscy byli z tego powodu przeszczęśliwi.
I tylko jedno ale.
Jeśli ktoś sobie czegoś nie życzył, mówił to wyraźnie. Jeśli jakiś gracz naruszał ustalenia, siadał na nim smok (albo spotykało go inne nieszczęście).
Jeśli mieliśmy ochotę na totalny odjazd, robiliśmy tzw. "jednostrzałówki", żeby nie psuć ukochanych, wychuchanych postaci. Pamiętam szaloną sesję, podczas której dopuściliśmy do głosu nasze najmroczniejsze demony - tyle że używając postaci stworzonych na potrzeby tej sesji, żeby nie fundować sobie traumy. Idealne katharsis!

Więc, kurde, to nie w RPG jest problem, tylko w konkretnych ludziach. Fandom należy uświadamiać - ale to trzeba robić z głową. Tak, żeby fandom chciał sobie przyswoić pewne rzeczy, a nie żeby się czuł obrażony.

Że trochę syndrom oblężonej twierdzy? Ano tak, przyznaję. Przypomniały mi się czasy, gdy na wieść, że gram w RPG, ludzie pytali, czy to jakaś sekta, a matka kumpla zabroniła mu grać, bo sąsiadka powiedziała, że pewnie odprawiamy czarne msze. Serio-serio.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Sob 20:51, 29 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Don Kaleson



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3492
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:35, 29 Mar 2014    Temat postu:

Chodzi mi o pewne rozdzielenie- nikomu nie przyjdzie do głowy, że skoro zamordowaliśmy komuś postać, to jemu wsadzimy nóż pod żebra czy skoro postacie biją się w karczmie to idziemy na bok na solówkę dać sobie po pysku. Tymczasem w zachowaniach seksualnych to wszystko się rozmywa, a jak powiesz, że sobie nie życzysz obleśnych słówek to foch, że psujesz zabawę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:37, 29 Mar 2014    Temat postu:

No ale w artykule nie ma chyba wniosku, że przypadki gwałtów, molestowania i upokorzeń wynikają z całego fandomu czy z samej istoty RPG?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 21:23, 29 Mar 2014    Temat postu:

Kiciputku, jest chwytliwy tytuł, jest skandaliczna zajawka w wykonaniu Szczygła (i myślę, że właśnie z tego powodu Ćwiek pisał do niego). Kto przeczyta całość? Jaki procent ludzi płaci za Piano? Jaki procent kupuje papierowe wydanie?
Sieć zobaczyła tytuł i wypowiedź Szczygła. Reszta zainteresuje tylko nielicznych.

Eire, różnie bywa. Zaczynałam grać mając szesnaście lat. Jak już obczaiłam, o co w tym chodzi, oświadczyłam kolegom, że nie życzę sobie żadnych gwałtów i seksów. Nikt focha nie strzelił. Za to kiedy do drużyny doszła dziewczyna MG i jako magiczka-złodziejka ukradła najemnikowi (jeden z graczy) jakąś magiczną pierdółkę, skończyło się to straszną awanturą w rzeczywistości, obrazą majestatu i szukaniem nowego MG.
Z kolei pewna kipiąca seksem i dziką namiętnością sesja zakończyła się tym, że połowa drużyny zasnęła w trakcie. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:27, 29 Mar 2014    Temat postu:

Ech, no ale to już jest generalnie problem z ludźmi, którzy wypowiadają się czy wyrabiają sobie opinię na podstawie rzeczy, których nawet nie przeczytali. Gdybyśmy mieli się z nimi liczyć za każdym razem, kiedy chcemy poruszyć jakiś problem, to chyba niewiele problemów byłoby w ogóle poruszanych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 21:32, 29 Mar 2014    Temat postu:

Sineira napisał:
Dekadencjo, proponowałabym jednak rozróżnić gwałt w grze od gwałtu podczas gry, przy czym jako gwałt podczas gry rozumiem każde działanie, którego gracz sobie nie życzy. Gwałt w grze - czyli coś, co spotkało postać, nie dotykając gracza - może być zupełnie nieszkodliwym elementem rozgrywki. Kwestia ustaleń, doświadczenia graczy, ich dojrzałości i stopnia zgrania.

Ale bohaterka artykułu zdaje się nie wyrażała zgody na gwałt więc można to klasyfikować jako gwałt podczas gry. Zresztą gwałt jest nieco innego rodzaju przestępstwem niż morderstwo. Gwałt to upokorzenie, coś co wciąż jakoś napiętnuje jednostkę. Zabić, pobić kogoś może oznaczać po prostu zwykłe pokonanie przeciwnika. Gwałt deprecjonuje przeciwnika i naznacza go jako słabego. Zresztą nie wyobrażam aby ktoś w grze gwałcił równego siebie mężczyznę. Gwałcony z gwałcicielem pewnie w realu by się o to pobili.
Aha, zgadzam się z tobą, że to nie wina fandomu tylko konkretnych ludzi. Jak czytałam ten artykuł to miałam wrażenie, że traktuje on raczej o omawianej przez nas tutaj "kulturze gwałtu" a nie o tym jakie te RPG są złe i niedobre. Choć z drugiej strony artykuł mógł powstać na fali afery pyrkonowej. Ale ja go tak nie traktuje


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 21:49, 29 Mar 2014    Temat postu:

Moim zdaniem to jednak problem pewnej kultury dziennikarskiej. Zarówno nagłówek jak i zajawka wpisują się we wszechobecny trend szczucia cycem i trupem.

Swoją szosą prelekcja o bezpiecznym i przyjemnym graniu mogłaby się znaleźć w programie każdego konwentu.

Dekadencjo, no właśnie o to chodzi, że nie. Powtarzam, to się rozbija o zgranie drużyny, o doświadczenie graczy, o ich indywidualny poziom odporności i umiejętność zdystansowania się od postaci, o wzajemne zaufanie. Jako już bardziej doświadczona graczka miałam przyjemność grać z rewelacyjnymi ludźmi. Po roku regularnego, cotygodniowego grania nie mieliśmy żadnych tabu. Żadnych. Zapewniam Cię, że podane przeze mnie przykłady tego, co robiliśmy naszym postaciom, były mocno ocenzurowane, ale nikt nigdy nikomu w mordę nie dał. Wiesz, jaka była moja największa trauma? Moment, kiedy moja postać wyrzekła się swojej bogini i przeszła na stronę Chaosu po to, żeby uratować życie przyjaciół, którzy od tego momentu mieli ją postrzegać jako zdrajczynię.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Sob 22:07, 29 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 22:43, 29 Mar 2014    Temat postu:

Jeżeli się znaliście, byliście zaprzyjaźnieni i wiedzieliście czego możecie się po sobie spodziewać to ok. Ale gdy zbiera się przypadkowa grupa ludzi to niektórzy mogliby się powstrzymać od chwytów takich jak gwałt bo w tym wypadku nie wygląda na zabawę ale na realizację swoich erotycznych fantazji. Ja mówię tylko o takiej sytuacji

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1047
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:19, 30 Mar 2014    Temat postu:

Gdyby sytuacja w grze zaczęła zmierzać w kierunku przeze mnie nieakceptowalnym, wystarczy krótkie "Screw you guys, I'm going home". Coś, na co prawdziwa ofiara pozwolić sobie nie może.
Edit: literówka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Nie 13:20, 30 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 18:22, 30 Mar 2014    Temat postu:

Dekadencjo, każda drużyna na początku jest grupą przypadkowych ludzi. Podstawa to ustalenie zasad. Jak pisze Yorika - jeśli coś jest nie tak, należy powiedzieć "stop" lub wyjść. Ofiara prawdziwego gwałtu nie ma takiej możliwości.
Realizacja erotycznych fantazji przez gracza czy MG to nie jest żaden "gwałt w grze" tylko molestowanie seksualne, które wcale nie ma miejsca w grze, bo odbywa się w rzeczywistości. Gra jest tylko pretekstem. Równie dobrze pretekstem mogłyby być znaczki albo kolekcja motyli.

Natomiast co go gwałtu w grze... Nie zgodzę się ze zdaniem, że gwałt jest czymś szczególnym. W grze jest takim samym elementem jak każdy inny. Jednym z dostępnych klocków, których można użyć w określonym celu.

Ani MG, ani gracze nie są prorokami, nie mogą przewidzieć, że ktoś ma np. ciężki przypadek jakiejś fobii, albo że nie radzi sobie z określoną tematyką - na przykład seksualną. Osoba, która podczas sesji nie potrafi powiedzieć, że jakiś element rozgrywki stanowi dla niej problem, sama robi sobie krzywdę. Nie, to nie jest żadne obwinianie ofiary, to jest proste stwierdzenie faktu: ludzie, którzy nie potrafią powiedzieć, że coś im nie pasuje, potrzebują pomocy. Nie MG, nie graczy, nie fandomu, tylko przede wszystkim psychologa. Jasne, że MG może przed rozgrywką wypytywać graczy, czy jest coś, co im nie pasuje - spotkałam się z takimi zachowaniami i to było fajne - ale to zadziała tylko wtedy, kiedy gracz/ka zadeklaruje, że ma jakiś problem. A jak nie zadeklaruje?

Na koniec cytat z Polygamii.pl:
Cytat:
Z komentarzy pod listem szczególnie celnie punktuje Joanna Szturemska: - Nie, proszę Pana. Myli się Pan. Ci ludzie [doświadczeni np. przez gwałty w sesjach RPG - wyj. red.] będą mieli problem w każdej dziedzinie życia. I nie jest winą kierowcy autobusu, że się nie zatrzymał gdy bali się o to poprosić. Nie jest winą mg, że nie zareagował, kiedy nie powiedzieli że jest to potrzebne. Tacy ludzie potrzebują pomocy specjalistów a nie mistrzów gry. A Pan, Panie Michale, i ludzie Panu podobni, utwierdzają tych ludzi w przekonaniu, że świat przyjmie na siebie odpowiedzialność za ich problemy. Nikt tego nie zrobi, i empatia nie ma tu nic do rzeczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5530
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 19:20, 30 Mar 2014    Temat postu:

Cytat:
Jasne, że MG może przed rozgrywką wypytywać graczy, czy jest coś, co im nie pasuje - spotkałam się z takimi zachowaniami i to było fajne - ale to zadziała tylko wtedy, kiedy gracz/ka zadeklaruje, że ma jakiś problem. A jak nie zadeklaruje?

Musi. Jeśli chce wprowadzać kontrowersyjne tematy, to musi, bo inaczej będzie tępym człowiekiem i chujowym MG.
A jeśli spytany gracz nie zadeklaruje, na co jest przewrażliwiony, to faktycznie przyda mu się pomoc psychologa. Ale nie oszukujmy się, jaki to procent osób skrzywdzonych w ten sposób?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 19:31, 30 Mar 2014    Temat postu:

Nie musi wprowadzać kontrowersyjnych tematów, więc nie musi wypytywać.
A jaki jest ten procent w ogóle skrzywdzonych?
EDIT: Dobra, zrobię dłuższą analizę, żebyśmy mieli jasność.
W artykule widzę jedną skrzywdzoną osobę, tę pierwszą. Której historia, nota bene, średnio się trzyma kupy, bo kto normalny po takiej traumie na pierwszej sesji nie zraziłby się do RPG i grałby dalej z tą samą drużyną?

Druga była zła, bo MG jej popsuł postać. Ot, normalne wkurzenie gracza.

Trzecia powiada: "Nie sądzę, żeby ktoś, kogo znam, chciał grać w LARP-ie postać, która biega, gwałci i morduje." No tu już mi witki mocno opadły. (Pokazałabym zdjęcie z LARP-a, na którym podrzynam kumpeli gardło, ale nie chce mi się szukać.)

Eleya gada z sensem (oprócz kawałka o feministkach). Skrzywdzona nijak nie jest.

Agata bredzi.

I wreszcie Grzesiek, który się czuje niewyraźnie, bo wie, że MA się tak czuć, bo tego oczekuje od niego pani redaktor. Tymczasem jego graczka była wyraźnie pytana, czy jest coś, czego sobie nie życzy i powiedziała, że to głupie.
Bum, wziut, przechodzimy płynnie do wanny pełnej kostek.

Nie. Nie przekonuje mnie pani Łojewska, nie pierwszy raz zresztą.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Nie 20:19, 30 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Nie 23:00, 30 Mar 2014    Temat postu:

Nie wierzę w to, co czytam, Sine. Nie po raz pierwszy zresztą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 6:52, 31 Mar 2014    Temat postu:

Co konkretnie w mojej wypowiedzi tak Cię wzburzyło? Że nie podchodzę bezkrytycznie do czegoś, co powiedziała kobieta? Bo co, bo kobieta to powiedziała?
Historia o pieprzniętym MG byłaby mocna i wiarygodna jako opis konkretnego przypadku. W zestawieniu z dalszym ciągiem zaczyna brzmieć jak wypociny Michalakowej. Mam w imię sprawy kłamać, że odbieram ją inaczej?

Skoro dostrzegasz problem budowania poczucia zagrożenia po "prawej" stronie, to dlaczego zakładasz, że "lewa" strona zawsze ma rację? Uważasz, że wizja świata, w którym biedne, bezbronne kobietki są zawsze i wszędzie prześladowane przez złych mężczyzn jest prawdziwa? Że straszne bandy zboczeńców specjalnie wymyśliły erpegi, żeby bezkarnie gwałcić i dominować? Litości...

Może Łojewskiej popsuto materiał. Może tytuł i zajawka pojawiły się bez konsultacji. Może jakiś nadredaktor coś skrócił, coś dopisał, coś spieprzył. Może. Efekt jest zły i tyle.

Zauważ, że jednocześnie nigdzie nie powiedziałam, że problemu nie ma, czy że fandom jest od niego wolny. Fandom składa się z ludzi, więc w fandomie będzie tyle samo zła, ile ogólnie w społeczeństwie. I owszem, dobrze jest wskazać obszar zagrożenia, dobrze jest uświadomić graczom, że mogą krzywdzić lub zostać skrzywdzonymi. Ale nie w duchu taniej sensacji!

Poza tym trzeba sobie jasno i brutalnie powiedzieć jedną rzecz: nie każdy może i powinien grać. Osobie, która nie potrafi oddzielić rzeczywistości od gry, potrzebna jest terapia. Pomoc specjalisty. Organizowanie dla niej sesji RPG o zbieraniu kwiatów i robieniu zakupów nie rozwiąże jej problemu. Wmawianie takiej osobie, że reaguje prawidłowo, wyrządza jej cholerną krzywdę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 7:33, 31 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pon 8:06, 31 Mar 2014    Temat postu:

Widzę, że wiesz lepiej, co chciałam powiedzieć, więc nie wiem, czy jest sens się w ogóle fatygować. Zagranie z "kobieta to powiedziała" jest poniżej pasa i zupełnie nieakceptowalne.
Mimo to odpiszę.

Artykuł w mojej ocenie nie był obliczony na tanią sensację. Służył opisowi zjawiska, w którym ludzie nieprzygotowani do RPG zaczynają grać i robią sobie krzywdę. Nie wiesz, czy RPG jest dla ciebie, póki nie spróbujesz i nie każde z nas umie całkowicie oddzielić grę od rzeczywistości - zwłaszcza grę mającą formę psychodramy, w której tworzysz postać sama i łatwo ci się z nią utożsamić. Do tego dochodzi dynamika grupy, z którą zaczynasz grać - są osoby odporne na zabieganie o akceptację grupy, są takie, które nie wyznaczą MG granic tylko po to, by grać z fajnymi ludźmi.

Tego też się o sobie nie wie, dopóki nie zacznie się grać.


Fandom składa się zarówno z doświadczonych graczy, jak i tych, którzy chcą zebrać ekipę i zacząć. Co stoi na przeszkodzie, by uznać, że dobrze byłoby zadbać o bezpieczeństwo początkujących uczestniczek i uczestników, wprowadzić karty x czy spisać przed sesją tematy, w które się nie gra? Komuś z tego powodu spadnie korona z głowy? To nie wojsko, że trzeba być twardym i przechodzić szkołę życia.

Jeden z bardziej doświadczonych MG wspominał, że na Pyrkonie podczas prelekcji miał serię pytań "co zrobić, by MG przestał się nade mną znęcać". Nikt nie twierdzi, że problem jest powszechny. Po prostu jest. Argumentacja "bo grać to trzeba umić" albo "tania sensacja" świadczy o tym, że przedkłada się tu dobro doświadczonych graczy czy szeroko rozumianego fandomu nad bezpieczeństwo początkujących. Mnie się ta postawa bardzo nie podoba.

Aha: artykuł był szerowany na facebooku, który automatycznie zdejmuje wymóg opłacenia piano. Więc nie, większość komentujących go ludzi - w tym guru Ćwiek, który arogancko pominął sensowny, wyważony artykuł KOBIETY usiłując się dogadać z podkręcającym sensację MĘŻCZYZNĄ w materiale wideo - przeczytała go. Reakcje są różne, jest jednak sporo osób, starych wyjadaczy, grających, kiedy ja czy ty mówiłyśmy na chleb bep, a na muchy tapty - którzy już opracowują zasady bezpiecznego grania.

I na tym, moim zdaniem, powinniśmy się skupić - mam zresztą wrażenie, że spotykamy się w tym punkcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 9:25, 31 Mar 2014    Temat postu:

Szpro, okej, nieporozumienie. Ja cały czas odnoszę się do do tego, JAK materiał został podany. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś teraz, prócz może tego kawałka o wypowiedzi Ćwieka - w moim odczuciu Ćwiek odpowiedział mężczyźnie, bo to mężczyzna histeryzował w zajawce.
Brakuje mi w tym artykule paru mocno i wyraźnie zaakcentowanych słów komentarza odautorskiego, utrzymanego w duchu "jak grać, żeby wszystkim było dobrze". Zobacz, że tak naprawdę temat przygotowania do gry i zasad bezpiecznego grania pojawił się wtórnie, dopiero w dyskusji na temat materiału.

Teraz uwaga, będzie ślisko.
Kpimy sobie na tym forum z aŁtoreczek (w tym Michalaq) tworzących historyjki o merysójkach, na które rzucają się wszyscy faceci wokół. Graczki też czasem bywają takimi aŁtoreczkami. Jeśli MG naczytał się Ferrinu czy innego szajsu, a graczka tworzy sobie postać jak z mokrego snu onanisty, to efekty mogą być nieciekawe. I kurczę, no nie obwiniałabym w tym momencie wyłącznie MG, bo kreacja postaci to nie to samo co założenie kusej spódniczki. Graczkom też warto uświadomić, że to, co spotyka postać, zależy w dużej mierze od osoby, która tę postać prowadzi.

Jeśli grasz chudym złodziejaszkiem, nie pluj na buty strażnikowi, który jest dwa razy większy od ciebie. Jeśli już koniecznie musisz pluć, licz się z tym, że strażnik cię zabije.
Jeśli grasz cycatą elfką, która posyła całuski każdemu facetowi w karczmie... Wiedząc w dodatku, że w okolicy szerzy się kult Slaanesha... No kurczę, nie domagaj się wtedy od MG, żeby siedzące w karczmie oprychy poszły zrywać kwiatki na bukiecik.
(W pierwszym przypadku skończyło się fochem gracza. Drugi przypadek był stuprocentowo świadomą prowokacją, mającą na celu wciągnięcie kultystów w zasadzkę.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pon 9:58, 31 Mar 2014    Temat postu:

Wiesz co, ustalmy po prostu, że trzeba dbać o bezpieczeństwo początkujących graczy, bo prócz ałtoreczkowych graczek są też, a może przede wszystkim, ałtoreczkowi MG.

Do śliskiej części się nie odniosę, bo szkoda mi na to nerwów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 10:30, 31 Mar 2014    Temat postu:

Szpro, proszę Cię, rozdziel.
Są ofiary i są Felicjańskie. Zaprzeczając istnieniu tych drugich nie pomożesz tym pierwszym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pon 10:33, 31 Mar 2014    Temat postu:

Odmawiam. Właśnie rozdzielając mogę kogoś pominąć w potrzebie pomocy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 10:56, 31 Mar 2014    Temat postu:

ej ale Felicjańska też może nie mieć w którymś momencie ochoty na seks. To, że zwykle bywa napalona nie oznacza, że można ją gwałcić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 13:12, 31 Mar 2014    Temat postu:

Ale jeśli sama opisze, że jej bohaterkę ktoś dopadł w schowku na szczotki, to byłoby co najmniej dziwne, gdyby miała do tego wymyslonego ktosia pretensje, prawda? Prowadzenie postaci w grze jest bardzo podobne do prowadzenia bohatera w książce. Wyobraź sobie, że pisarz wrzuca bohatera do przepaści. Czy czytelnik będzie zadowolony, jeśli zakochany w swoim "dziecku" pisarz nagle, bez żadnego uzasadnienia, da bohaterowi umiejętność lewitacji? Czy czytelnik to kupi? No chyba nie.

Jeśli w grze celowo narażam postać na niebezpieczeństwo, to nie mam pretensji, jeśli rzuty kośćmi wskażą, że mojej postaci się nie udało (lub do MG że moja wizja go nie przekonała, jeśli gramy bezkostkowo). Jeśli gram w jakimś ponurym, quasiśredniowiecznym albo postapokaliptycznym świcie, to nie oczekuję od bohaterów niezaleznych zachowań rodem z pięknej utopii.

Chodzi mi o to, żeby nie wylewać dziecka z kąpielą. Żeby nie mówić, że gwałty w grze są złe, "bo tak". Żaden element fabuły nie jest zły sam w sobie, on może być zły tylko w kontekście konkretnych graczy, konkretnej sytuacji. Owszem, wprowadzanie pewnych elementów z graczami niedoświadczonymi czy młodymi jest zwyczajnie głupie - i to należy podkreślać, a nie to, że mężczyźni ogólnie są źli i gwałcą.

Słowem, oczekuję skupienia się na wysyłaniu komunikatu "dbaj o siebie i współgraczy, aby wszyscy byli zadowoleni" a nie komunikatu "nie graj w erpegi, bo to rozrywka dla zboczeńców".

Co do gwałtów (także tych werbalnych) poza grą czy pod pretekstem gry chyba wszyscy jesteśmy zgodni, więc tego tematu już nawet nie poruszam.

EDIT: Nie Felicjańska jest napalona, tylko jej bohaterka. No kurczę, nie wolno zapominać o tym, że gracz nie jest postacią!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sineira dnia Pon 13:16, 31 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pon 14:01, 31 Mar 2014    Temat postu:

Sineira napisał:

Słowem, oczekuję skupienia się na wysyłaniu komunikatu "dbaj o siebie i współgraczy, aby wszyscy byli zadowoleni" a nie komunikatu "nie graj w erpegi, bo to rozrywka dla zboczeńców".

Ja też. Więc skoncentrujmy się na tym, a nie na zastanawianiu się, czy i ile złego zrobił fandomowi artykuł Łojkowskiej - OK?

Na dniach założymy subforum na forum Bezpiecznego Konwentu, dotyczące bezpieczeństwa w RPGach. Wszystkie doświadczone osoby stąd zapraszam do propozycji i działania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szprota dnia Pon 14:07, 31 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 1994
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 15:55, 31 Mar 2014    Temat postu:

Pisałam o Felicjańskiej bo wcześniej pisałaś o niej a nie o bohaterce. Ale wiem o co ci chodziło Wink
Sineira napisał:

Są ofiary i są Felicjańskie. Zaprzeczając istnieniu tych drugich nie pomożesz tym pierwszym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ktosza
Samson w stepie



Dołączył: 12 Lis 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:51, 31 Mar 2014    Temat postu:

Jestem graczką już ileśtam lat, grałam całkiem sporo sesji pod naprawdę różnymi mistrzami gry. Tematyka gwałtu jakimś sposobem nigdy się nie pojawiła, i prawdę mówiąc, mam problem z wyobrażeniem sobie takiej sytuacji. Gra się po to by było przyjemnie. Za cholerę nie jestem w stanie sobie wyobrazić żebym się dobrze bawiła słuchając jak MG opisuje jak ktoś kogoś gwałci. Ale też wiem, że na większości sesji u większości ludzi taki temat się raczej nie pojawia.
Artykuł jest beznadziejny, kiepsko napisany i nastawiony na tanią sensację. Ale, prawdę mówiąc, to w jaki sposób prowadzona jest dyskusja na jego temat w większości Internetów nie świadczy za dobrze o niektórych graczach, moim zdaniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Seba Holmes



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 799
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:44, 01 Kwi 2014    Temat postu:

Zaczęłam grać dawno, jeszcze w szkole. Temat gwałtu na postaci gracza nie wyniknął nigdy, nawet na pierwszych sesjach Warhammera, jak gracze byli nieopierzonymi szesnastolatkami, którzy do wszystkiego wokół najpierw strzelali, a zadawali pytania nigdy.

Dlatego w sumie dopiero po tym artykule zaczęłam się zastanawiać nad tematem i przyszły mi do głowy dwie rzeczy. Pierwsza prosta: 1) Trzeba trafić na strasznego, excuse le mot, przychlasta w charakterze MG, żeby nie tylko postanowił wprowadzić gwałt na postaci, ale jeszcze opisać to ze szczegółami, używając słów ty i ciebie. W przeważajacej większości przypadków to będzie okropne przeżycie i coś takiego warto natychmiast przycinać. No, chyba że wszyscy gracze są bardzo doświadczeni i dogadają się, że akurat mają ochotę na ekstremalną sesję, ale takich to już nic nie powstrzyma. Trochę na zasadzie "wszystkie drowy są złe" - potem się okazuje, że może nie wszystkie, ale na tyle dużo, że jak przypadkiem spotkasz jednego, to nie spodziewaj się, że będzie miły.

Druga rzecz, bardziej skomplikowana: 2) Większość złych rzeczy, jakie przytrafiają się naszej postaci w RPGu to coś, z czym się raczej nie zetkniemy w życiu. Czy to będzie chłosta na rynku, czy tortury, czy zabicie przez bandę orków - to wszystko egzotyka i do tego łatwo się zdystansować. Tymczasem przemoc seksualna to coś, co przydarza się większości kobiet, i wprowadzenie takiego elementu na sesji może po prostu, że tak powiem, trafić za blisko żywej tkanki. Trudno mi sobie wyobrazić, jak wprowadzić gwałt na casualowej sesji tak, żeby nie wyszło strasznie. I nie chodzi o sam sposób zakomunikowania, przecież nie ogranicza się to do oznajmienia graczowi "zostałeś/aś zgwałcony/a", ale też zmuszanie go do wczucia się w tę sytuację i opisania, co robi dalej. "Rozglądam się, czy już sobie poszli?", "Czołgam się po podłodze, szukając ubrania?". Brrrr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Wto 12:11, 01 Kwi 2014    Temat postu:

Zastanawiałam się trochę nad kwestią wprowadzania list tematów tabu, wypełnianych przed sesją. To z jednej strony niezłe rozwiązanie, ale z drugiej - wiemy o sobie tylko tyle, na ile nas sprawdzono, prawda? Nie wiemy, który motyw trafi blisko żywej tkanki (jak to ładnie ujęła ML), dopóki on się nie pojawi. Dla kogoś może to być gwałt, dla kogoś innego chociażby te "głupie" pająki. (Tak, mam problem z pająkami. Uwielbiam traumatyzowanie moich postaci na wszelkie sposoby... ale pająki są wykluczone.)
Szpro, jak wiesz, nie mam fejsa, więc jeśli pomysł Ci się spodoba, możesz go sprzedać dalej lub dowolnie zmodyfikować.
W starym, dobrym Warhammerze funkcjonowały Punkty Przeznaczenia. Było to takie coś, co się dostawało na starcie lub zarabiało, dokonując czynów chwalebnych i wspaniałych. Wykorzystywało się je głównie do ratowania życia w sytuacjach beznadziejnych - ot, taka interwencja sił wyższych, gdy siada na tobie smok. Wink
Myślę, że przydzielenie graczom PP do wykorzystania w momencie, kiedy jakiś temat okazuje się za bardzo bolesny, byłoby dobrym rozwiązaniem, osadzonym w samej mechanice gry i łatwiejszym do wykorzystania przez graczy, którzy wstydzą się powiedzieć przy wszystkich, że coś im nie pasuje, lub którzy boją się "psucia zabawy" czy posądzenia o strzelenie focha.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5530
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 12:58, 01 Kwi 2014    Temat postu:

Ja nie grałam dużo, ale zdarzyło się, że moja postać usłyszała od jednego z enpeców wulgarne, nieprzyzwoite propozycje. Cała sytuacja była elementem komicznym, poniżającym bardziej molestującego niż moją postać czy mnie (niziołek chamsko podrywający prawie dwumetrowe babsko), a skończyła się napierdalanką w rytm radosnej muzyki. Nie poczułam się poniżona czy atakowana przez MG, ale jednak odczuwałam pewien dyskomfort. I teraz mam wrażenie, że niektórzy chcą mi wmawiać, że powinnam poczuwać się do bycia ofiarą. Chyba ofiarą czyjegoś nietaktu.

Co do samego problemu - jasne, szum jest potrzebny. Ale wypadałoby zastanowić się nad jakością tego szumu.

Aha, i mam wątpliwość co do uzasadnionego fabularnie gwałtu, na który gracz wyraził zgodę. Wszyscy rozsądni ludzie skłaniają się ku wersji "bez opisu" - a co z sytuacją, kiedy ofiara nie tylko próbuje się bronić, ale wręcz ma na obronę bardzo realną szansę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Czw 8:11, 03 Kwi 2014    Temat postu:

Sineira napisał:
Zastanawiałam się trochę nad kwestią wprowadzania list tematów tabu, wypełnianych przed sesją. To z jednej strony niezłe rozwiązanie, ale z drugiej - wiemy o sobie tylko tyle, na ile nas sprawdzono, prawda?

Wiesz, no, i tak, i nie. Generalnie względnie dorosły człowiek zna już siebie na tyle, by wiedzieć, że są tematy, na które reaguje alergicznie. Jeśli nie - drugą opcją jest karta x - taki joker, którego używasz, gdy sesja wchodzi w temat, który okazuje się dla ciebie nieprzyjemny. MG jednak wrzuca twoją postać w gniazdo pająków, podnosisz kartę, MG jest zobowiązany do zmiany pomysłu. Proste, nie wymaga składania wyjaśnień i pozwala reagować nie z wyprzedzeniem (a wszystkiego faktycznie możesz nie przewidzieć), a doraźnie.

Generalnie te dwa rozwiązania są rozważane w temacie bezpiecznych RPGów.

Zaznaczam, że chodzi cały czas o sytuację, w której temat traumatyzujący pojawia się bez zgody i uprzedzenia uczestniczek i uczestników. Jeśli dzieje się to za zgodą wszystkich zainteresowanych - no kurczę, jak w BDSM, bawcie się, ile możecie przecież :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 20:29, 03 Kwi 2014    Temat postu:

O, karta x wygląda na świetne rozwiązanie.

Myślę, że warto też uświadomić zainteresowanych, że nie wszystko trzeba koniecznie odgrywać, że mają prawo odmówić brania udziału w czymś, co im się nie podoba i żądać zastąpienia danej sceny krótkim streszczeniem.

Nawet w naszym idealnie zgranym składzie - mimo wszystko! - bywały momenty, że MG pytał, czy chcemy coś odegrać, czy tylko streścić - chodziło zazwyczaj o rzeczy, które mogły być nieco niezręczne - np. scena wyznawania miłości (Boru, odegraliśmy to! Pół drużyny zwijało się ze śmiechu na podłodze.).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin