Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

GMO - Grzeszna Marchew z Ośmiornicy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1986
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:50, 22 Lis 2016    Temat postu: GMO - Grzeszna Marchew z Ośmiornicy

Wiem, że chętnych na rozmowy o GMO jest całkiem sporo i bujamy się z pytaniami i newsami po obcych tematach, to postanowiłam wbić flagę na osobny wątek.

Na dzień dobry podrzucam link do starego, ale dobrego [link widoczny dla zalogowanych], bohaterze antyfrankenwarzyw. Polecam też zajrzeć do komentarzy, można tam znaleźć ciekawe linki dotyczące samej rozprawy sądowej z Monsato.
Tego samego autor podrzucam notkę o [link widoczny dla zalogowanych] z opisem, jak to wpitalane codziennie rośliny powstały w wyniku drastyczniejszych metod + linki do grafik pokazujących, jak to drzewiej owoce wyglądały.

Skończę zrzędzeniem: coraz częściej widzę hasła pod artykułami o GMO, że argument o walce z głodem jest bez sensu, bo matka natura tak to wymyśliła, żeby jedzenia nie było nadmiar, bo by ludzi było za dużo i taka zabawa w Pana Boga źle się skończy.
Napisali ludzie z pełnymi lodówkami. Nóż się w kieszeni otwiera.

Z wyrazami szacunku
Kazik

PS Tytuł wątku nawiązuje do ludzi, którzy upierają się, że przy GMO do pomidorów wstrzykiwane jest DNA pingwinów, co ma zapobiegać zamarzaniu Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:03, 23 Lis 2016    Temat postu:

Taak... O tym, że nie można przyswoić obcych genów drogą pokarmową, miałam w szkole (chociaż, może to jakaś dziwna szkoła była?), ale w kontekście grzechu jeszcze o tym nie słyszałam Very Happy Nawet, jeśli to całkiem logiczne, to księża z jakiegoś powodu wolą grzmieć o tym, jak/czy się rozmnażamy niż co jemy i z czego wytwarzamy przedmioty takiego i innego użytku. Może to od czasu stwierdzenia, że zakaz noszenia ubrań z tkanin różnego pochodzenia to jednak nieżyciowy jest...

I o pszenżycie też każdy miał w szkole, tylko to jest przecież tradycyjne i taakie naturalne, bez żadnych laboratoriów i jakiegoś Monsanto, no to musi dobre być Wink Tak samo lekarzy i weterynarzy tyle tysiącleci nie było i co, ludzie (ci co przeżyli) jakoś żyli, po co było to zmieniać jakimiś lekami i badaniami, jak wszystko to natura! Naprawdę, wspaniale by im było pokazać, jak wielką jest to hipokryzją...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:11, 23 Lis 2016    Temat postu:

Nie wiedziałam, że w przypadku "zwykłych" nasion też trzeba wykupować licencje.

Słuchajcie, o co chodzi z tymi genami pingwinów? Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1242
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Śro 18:29, 23 Lis 2016    Temat postu:

Jeśli są to nasiona kwalifikowane to tak. A prawa do odmian (w tym do wysiewu nasion z własnej hodowli) ma w Polsce kilkadziesiąt małych firm i zakładów hodowlanych.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1986
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:21, 23 Lis 2016    Temat postu:

Cytat:
Taak... O tym, że nie można przyswoić obcych genów drogą pokarmową, miałam w szkole (chociaż, może to jakaś dziwna szkoła była?), ale w kontekście grzechu jeszcze o tym nie słyszałam Very Happy

"Grzeszna", bo jak na złość "GMO" zaczyna się na "G", a nie "B", żebym mogła wpisać "bluźniercza" Wink To be fair, nigdy w dyskusjach się nie natknęłam, by ktoś mieszał Kościół do tej sprawy (a i nie słyszałam, żeby Kościół interesował się szczególne tym zagadnieniem), ale nie brakuje dyskutantów wpadających w uniesienia o charakterze religijnym (że naukowcy bawią się w bogów, niepokorni za swą zuchwałość runą jak ten Ikar, itp.).
Cytat:

Słuchajcie, o co chodzi z tymi genami pingwinów? Laughing

Wszystko zaczęło się od rybiego pomidora, a tak konkretniej swego czasu próbowano wepchnąć do pomidora gen flądry, co miało zwiększyć jego odporność na zimno. Eksperyment nie wyszedł, pomidory dalej sobie w najlepsze nie wytrzymywały niskich temperatur, temat porzucono, ale podchwycili go przeciwnicy GMO, którzy zaczęli puszczać w Internet [link widoczny dla zalogowanych]. Do tego blade pojęcie, jak w sumie działają geny i proszę, nie brakuje ludzi przekonanych, że GMO polega na wyszarpaniu byle czego z jednego organizmu i chluśnięciu go do drugiego i tadaaaaam!, mamy pająkomarchwie czy żółwiodynie. Naprawdę nie brakuje ludzi piszących rzeczy w stylu "to se żryjcie te plastikowe pseudowarzywa, ja wolę normalną, wiejską marchewkę z pola, bez chemii i genów skorpiona". Cytat ze strony Związku Zawodowcy Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu:
Cytat:
Organizmy transgeniczne to genetycznie zmienione organizmy, do których wstawiono geny pochodzące od innych gatunków. W organizmy takie wbudowano fragmenty obcego dla nich DNA. Pomidory z genami ryby, ziemniaki z genami meduzy, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, soja i kukurydza z genami bakterii, kozy z genami pająka, świnie z krowią skórą itp.


EDIT: Nie wiem, czemu ludzie tak straszą tymi obrazkami "zdjęcie normalnego warzywa, które zgniło po dwóch dniach vs sesja zdjęciowa warzywa GMO, które przez 100 dni trzyma się jak zerwane tego ranka". Co ja bym dała, żeby ukrojone przeze mnie pomidory tak szybko nie marniały!...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Śro 19:25, 23 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:53, 23 Lis 2016    Temat postu:

[quote="Kazik]Nie wiem, czemu ludzie tak straszą tymi obrazkami "zdjęcie normalnego warzywa, które zgniło po dwóch dniach vs sesja zdjęciowa warzywa GMO, które przez 100 dni trzyma się jak zerwane tego ranka". Co ja bym dała, żeby ukrojone przeze mnie pomidory tak szybko nie marniały!...[/quote]

Piękne, dorodne i wytrzymałe owoce i warzywa generalnie mają kiepską prasę, bo jak nie GMO, to chemia. A te 100 dni kojarzy mi się z eksperymentem pt. "Po X miesiącach cheesburger i frytki z McDonalda praktycznie się nie zmieniły, piekłoszatanplastik!!!(!!)", może to pójście tym tropem. Coś takiego niektórych potrafiłoby zniechęcić, chociaż takich studentów pewnie nie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Satoru dnia Śro 20:54, 23 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 10:42, 24 Lis 2016    Temat postu:

Mnie jeszcze oslabia powolywanie sie na guzy u szczurow, ktore u tej konkretnej rasy pojawiaja sie niezaleznie od tego, co zwierzatka jedza.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Czw 11:09, 24 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1762
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:06, 24 Lis 2016    Temat postu:

W sumie dziwaczny jest argument, że skoro owoc/warzywo może długo przetrwać bez uszczerbków, to na pewno jest to niezdrowe (bo naturalne to powinno gnić w te pędy?). Tak jakby w naturze nie istniały żadne konserwanty, więc wszystkie muszą być wymysłem podłej cywilizacji.

A propos GMO, przyznam się bez bicia, uwielbiam makaron z pszenicy durum. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 18:34, 30 Sty 2017    Temat postu:

Mam bardzo mocno mieszane uczucia. [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Rozpaćkany wampir



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1910
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 19:05, 30 Sty 2017    Temat postu:

Huh, rzeczywiście trudna sprawa, nie bardzo wiem, co o tym myśleć. Ciekawe jak dalej się rozwinie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 9:05, 31 Sty 2017    Temat postu:

Po przespaniu sie z tematem, chyba jednak jestem na nie. Nie wiem, czy podejscie ze kazde zycie trzeba ratowac za wszelka cene jest sluszne, moze jednak czasem lepiej jest odpuscic.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:19, 31 Sty 2017    Temat postu:

Najlepiej byłoby, gdyby hodowano same organy (o mięsie z probówki nie wspominając) Razz Mnie zastanawia, na ile życie takiej transgenicznej świni różniłoby się od życia zwykłej świni rzeźnej, i czy na plus czy na minus*. W ogóle śmieszne jest nazywanie świnki "inkubatorem" na narządy, skoro to są jej narządy i ona z nich korzysta i ich potrzebuje, a nie tylko tymczasowo przechowuje z dobrego serca Sad Gdyby udało się jakimś sposobem zrobić tak, żeby ludzkie narządy rozwijały się w zwierzaku DODATKOWO i w razie potrzeby mogły być bez szkody usunięte, byłoby zupełnie inaczej. Taka wdzięczna rodzina pacjenta mogłaby takiego wieprzka zaadoptować Wink

I również pytanie, co jest bardziej etyczne: zafundować choremu dziecku taką świnkę do przeszczepu nerki czy wujwieczego czy, jak się teraz robi, braciszka lub siostrzyczkę...

*podejrzewam, że chyba musiałaby być trzymana w dobrych warunkach, bo stres i cierpienie przecież źle wpływa na narządy. Wtedy raczej byłabym na tak


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Serce VampCore



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1816
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:27, 31 Sty 2017    Temat postu:

A ja nie widzę w tym aż takiej kontrowersji, raczej szansę dla transplantologii. Gayu, chodzi Ci o fakt hodowania świń specjalnie w tym celu czy o manipulacje genetyczne? Bo świńskie zastawki nie są niczym nowym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 14:49, 31 Sty 2017    Temat postu:

Wszystko po trochu, zarowno o hodowle swinek na narzady (no bo co, ktos potrzebuje trzustki, to sie ja swince wytnie, ale przy tym cala swinka umiera, I co - na kielbasy nie pojdzie, bo to bylaby ludzina), co jesli ktos dzis potrzebuje trzustki, za piec lat pluc, za dziesiec lat nerek - to ile by tych swinek w jego imieniu musialo biegac? No I to, ze nie sa w stanie kontrolowac ktore konkretnie organy beda ludzkie a ktore swinskie - swinki sa juz same z siebie inteligentne, wyobrazacie sobie trzymanie swinki z ludzkim mozgiem na narzady? To jaka roznica w trzymaniu ludzkich klonow w tymze celu? Widze tu cala mase etycznych kontrowersji.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Słodki Bieberek



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1242
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 16:03, 31 Sty 2017    Temat postu:

Jeśli świnkom wszczepiono by tylko zalążki organów a nie zalążki mózgu, to świnka nie była by ani o krztynę bardziej ludzka i inteligentna. Tym bardziej że organy wewnętrzne i mózg formują się z innych warstw komórek zarodka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Serce VampCore



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1816
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:05, 31 Sty 2017    Temat postu:

Nie, ludzina nie - wg artykułu chodzi tylko o geny odpowiadające za konkretne narządy. Ale rozumiem Twoje wątpliwości. Mimo wszystko pozostaję przy swoim zdaniu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2105
Przeczytał: 46 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:57, 31 Sty 2017    Temat postu:

Gayu, z tym mózgiem to już pojechałaś po bandzie. To zbyt skomplikowany narząd, wątpię, żebyśmy kiedykolwiek byli w stanie go przeszczepić. Już prędzej będziemy przenosić świadomość do rzeczywistości wirtualnej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:00, 31 Sty 2017    Temat postu:

Hej, ale przecież... Jest coś takiego jak pamięć komórkowa występująca w (nie tylko przeszczepianych) narządach. Ktoś dostał serce muzyka i zaczął grać, ktoś miał coś od samobójcy, popadł w depresję i się zabił... A co może się na człowieka przenieść po takiej śwince? Laughing

Pewnie raczej nie półgodzinny orgazm... Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:28, 31 Sty 2017    Temat postu:

Te opowieści to raczej jedna pani drugiej pani.

Tu chodzi o układ zgodności tkankowej MHC- świńskie narządy są wielkością i układem dość podobne do ludzkich i chodzi tylko o to, żeby legitymujące je komórki uznały je za własne.

I jestem na tak. Pan współczujący świnkom pewnie zapomniał, że od żywego dawcy da się pobrać jedynie parzyste organy plus szpil a taka operacja jest dla dawcy olbrzymim poświęceniem (zwłaszcza jak jest kobietą i chce mieć dzieci). Taki przeszczep to również życie na lekach poważnie upośledzających odporność. Last but not least- KAŻDY przeszczep nerki czy serca zostanie odrzucony, to tylko kwestia czasu. I co, szukać kolejnego dawcy, czy może wyhodować tą świnię?

Gay, czy ja naprawdę dobrze rozumiem- uważasz, że cierpienie świni to wystarczający argument, żeby "odpuścić" leczenie ludzi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Boski Ronaldo



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 638
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Wto 22:12, 31 Sty 2017    Temat postu:

A gdyby przeszczep był od świni już nie musieliby brać leków?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:03, 31 Sty 2017    Temat postu:

Eliminacja odrzucenia narządów to jeden z głównych celów całego procesu.

W dużym uproszczeniu i skrócie limfocyty rozpoznają nieprawidłowe komórki w organizmie odczytując białka prezentowane im przez cząsteczki MHC. Jeśli wzór nie przystaje do "biblioteki" (obca komórka ale i własna zakażona wirusem) jest ona niszczona. Na tym polega immunologiczne odrzucenie przeszczepu. MHC różnią się między ludźmi (zawsze, nawet w pasujących parach) stąd taki problem w przeszczepach- trzeba brać leki obniżające odporność a i tak reakcja zapalna rozwinie się prędzej czy później.

Przy szpiku ma się nadzieję, że nie dojdzie do odwrotnej reakcji- namnażające się limfocyty z przeszczepionego szpiku rozpoznają ciało biorcy jako obce komórki i przypuszczają atak niszcząc co się da.

W hodowli transgenicznej świniny chodzi o to, by miały ludzkie MHC, najlepiej konkretnej osoby, dzięki czemu nie doszłoby do opisanych powyżej reakcji. W takiej sytuacji przeszczep byłby operacją kończącą leczenie, a nie kupowaniem czasu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Eire dnia Wto 23:13, 31 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 9:58, 01 Lut 2017    Temat postu:

Nie no, nie mowie o celowym hodowaniu mozgu, bo w takie cuda nie wierze, ale artykul wspomina o tym, ze mozliwe sa przypadkowe, um, punkty rozwoju u swini. Nieplanowane skutki uboczne. Bo jesli tak jak Zaciekawiony mowi, wybiera sie faktycznie tylko konkretne organy a nie modyfikuje cale swinskie cialo, to takiego ryzyka w ogole nie powinno byc - wiec dlaczego wspominaja o tym w artykule?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1762
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:22, 01 Lut 2017    Temat postu:

Też szczerze mówiąc, nie rozumiem tej niechęci. Jeżeli przyzwyczailiśmy się do hodowania świń na mięso, to czym się różni to od hodowania w innym celu? Można nawet argumentować, że z takiego typu hodowli pożytki są większe, bo znajduje to bezpośrednie przełożenie na ratowanie życia, a nie pośrednie poprzez ochronę przed głodem. Nie rozumiem też tej "ludziny", przecież poprzez wyhodowanie ludzkich organów świnia nie stanie się człowiekiem. Mogą być aspekty etyczne typu - czy hodowany żołądek, przy braku potrzeby przeszczepu, może zostać zjedzony - wtedy z tą ludziną faktycznie mógłby być problem (choć, z tego co zrozumiałem, też nie do końca, bo tu chodzi o zgodność na poziomie komórkowym, a sam żołądek nie staje się przecież ludzki).

No sądzę, że tutaj chodziło o ubarwienie artykułu, bo przecież to nie jest tak, że w jednej świni nagle będzie się hodowało wszystkie narządy ludzkie. (Pytanie - co wtedy? moim zdaniem nadal nic, bo wydaje mi się, że dopóki nie ma możliwości wyhodować ludzkiego mózgu, to nadal pozostanie ona zwykłą świnią; w uproszczeniu - przecież to mózg odróżnia człowieka od zwierząt, a nie trzustka czy serce.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 828
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:46, 01 Lut 2017    Temat postu:

Duslawa napisał:
A gdyby przeszczep był od świni już nie musieliby brać leków?

W artykule piszą, że komórki macierzyste wszczepione śwince "pochodziły od dorosłego dawcy i zostały zmodyfikowane tak, aby były w stanie rozwinąć się w konkretny organ."

Normalnie po przeszczepie bierze się immunosupresanty, żeby hamować wytwarzanie przeciwciał, które rozpoznają przeszczep jako ciało obce. W tym przypadku przeszczepiana tkanka byłaby identyczna z tkanką pacjenta, więc organizm uznałby ją za "własną" i nie atakował.

Jak dla mnie, świetna wiadomość. Niestety, chyba już widzę, w jakim kierunku pójdzie dyskusja, skoro nawet Polityka tytułuje artykuł "Naukowcy stworzyli chimerę (kontrowersja!!1)", zamiast "Fanastyczny przełom w transplantologii".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 11:47, 01 Lut 2017    Temat postu:

Cytat:
No sądzę, że tutaj chodziło o ubarwienie artykułu, bo przecież to nie jest tak, że w jednej świni nagle będzie się hodowało wszystkie narządy ludzkie.


Szczerze mowiac, to tak to sobie wlasnie zwizualizowalam, ze w skorze swini beda ludzkie wnetrznosci - bo skad wiedziec z gory, ze bedzie potrzebna akurat trzustka a nie nerka albo watroba...? Szczegolnie, ze jesli parujemy konkretna swinke pod konkretnego czlowieka, to nie da sie tych organow potem podsunac komus innemu - tzn da sie, ale wtedy nie uniknie sie wszystkich tych lekow jak przy normalnym transplancie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ML
Anioł w toalecie



Dołączył: 02 Mar 2014
Posty: 828
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:57, 01 Lut 2017    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
bo skad wiedziec z gory, ze bedzie potrzebna akurat trzustka a nie nerka albo watroba...?

Bo ma się pacjenta z konkretnym zapotrzebowaniem, więc zamawia się w labie spłodzenie świnki z określonym narządem i z jego materiałem genetycznym? A jak inaczej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Nastoletnia kierowniczka budowy



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1762
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:00, 01 Lut 2017    Temat postu:

Teraz każdy będzie miał swoją "świnkę zastępczą na wszelki wypadek". (Chyba nawet Lem by się tego nie powstydził!)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Archibalt we fraku



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2322
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:49, 01 Lut 2017    Temat postu:

Ja się na transplantologii nie znam, ale pod tym się mogę podpisać:
Cytat:
Jak dla mnie, świetna wiadomość. Niestety, chyba już widzę, w jakim kierunku pójdzie dyskusja, skoro nawet Polityka tytułuje artykuł "Naukowcy stworzyli chimerę (kontrowersja!!1)", zamiast "Fanastyczny przełom w transplantologii".

Co też w sumie odpowiada na pytanie Gai, dlaczego wspominają w tym artykule o czymś, co nijak się ma do samego eksperymentu, ale wzbudza sensację. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:42, 01 Lut 2017    Temat postu:

Świnia rośnie szybko, więc docelowo po paru miesiącach dostaniemy konkretny narząd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8537
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 14:50, 01 Lut 2017    Temat postu:

Ach, w takim razie wyobraznia mnie poniosla Smile Zalozylam, ze taka pelna ludzkich czesci swinke sie kupuje np dziecku albo malzonkowi nie w przypadku konkretnych problemow, a "na wszelki wypadek". Cos jak komorki macierzyste, ktore leza w banku I dwadziescia lat, I albo bedzie potrzeba ich uzycia, albo nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin