Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gender
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:51, 22 Cze 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:

Czemu nie pójdą do samoobsługowego?
To nie jest tak, że prezerwatywy powinny być odpowiednio przechowywane? Sklepy niekoniecznie się do tego stosują. Może panowie, pomimo wstydu, chcą mieć jeszcze pewność, że kupią towar naprawdę nadający się do użytku. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 4433
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:02, 22 Cze 2015    Temat postu:

W samoobsługowym jakieś moher komando może igiełką wszystkie poprzekłuwać. W sumie, jak patrzę na znajomego, który pisze, że muzułmanie nas zaleją, bo nie używają prezerwatyw, to dochodzę do wniosku, że nie tylko moher komando może je przekłuwać Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Pon 20:13, 22 Cze 2015    Temat postu:

W aptece to chwila konsternacji i wstyd tylko przed farmaceutą, bo kolejkowicze raczej nie nasłuchują, a i przyczaić się na moment, kiedy nikogo nie ma łatwiej. W takim supermarkecie bardziej człowiek na widoku, a to kasjerka krzywo spojrzy, a to jakaś babcia z kolejki, a to jakieś gimbusy się pochichrają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 20:31, 22 Cze 2015    Temat postu:

Siostra usłyszała od mamy, że jej to dobrze w tym Chile, bo pozna na USG płeć dziecka, podczas gdy w Polsce niedługo kobiety nie będą mogły się tego dowiedzieć, a po urodzeniu dziecku nie wolno będzie mówić, jakiej jest płci, bo będzie musiało samo ją sobie wybrać.

Zrobię sobie listę neutralnych tematów do poruszania w czasie mojej następnej wizyty u rodziców Razz

E: literówka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Melomanka dnia Pon 20:32, 22 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:34, 22 Cze 2015    Temat postu:

Ach, moje czasy szkolne byłyby znacznie mniej stresujące, gdybym wpadła na to, że prezerwatywy można kupić też w drogeriach Very Happy

Co do tego wstydu, to wydaje mi się, by po prostu nie przeginać w żadną stronę, bo jakbyśmy się niczego nie wstydzili, to byśmy srali pod siebie na ulicach. Chodzi o to, żeby nie przesadzać i np. nie śmiać się z dziewczyny, bo kupuje podpaski albo papier toaletowy, bo to są normalne produkty higieniczne. Nikt nie wymachuje tymi zakupami na lewo i prawo. Odczuwanie wstydu, gdy się kupuje takie rzeczy dla mnie świadczy o pewnej niedojrzałości emocjonalnej, tak samo jak naśmiewanie się z innych, bo kupują coś "wstydliwego".

Tak samo jak mam gości i słychać, że ktoś w łazience wydala albo zmienia podpaskę, bo akustyka jest jaka jest, nie czerwienię się, nie chichoczę i nie robię głupich komentarzy. Ot, głupio mi (czyli się wstydzę), że naruszam czyjąś prywatność, ale nie robię z tego wielkiej rzeczy, bo gdybym zrobiła, nie mogłabym ludziom w oczy patrzeć. Po prostu zdrowo trzeba do tego podejść - jak kupuję podpaski, to się nie wstydzę, a jak mi w publicznej toalecie używana podpaska na podłogę upadnie to się zawstydzę, ale przepraszać specjalnie nie będę, bo każdemu mogło upaść.

O fobiach nawet nie zaczynajmy, ja mam całkowicie racjonalne powody do pałania nienawiścią do pająka za oknem (a Małż mówi, że to jego nowy przyjaciel, bo mu muchy łapie i odmawia usunięcia… chlip, chlip…). Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 20:51, 22 Cze 2015    Temat postu:

Cóż, najśmieszniejsze jest to, od jakiego postu zaczęła się ta dyskusja Razz.

A podejście całkowicie popieram.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Wto 7:53, 23 Cze 2015    Temat postu:

Ag napisał:
Ale z takich rzeczy się na szczęście w którymś momencie wyrasta. Ot, połowa świata co miesiąc krwawi, normalny proces biologiczny, trzeba z tym żyć.

Po kolejnej wizycie na "babskim" forum mam jednak pewne wątpliwośc, co do tego wyrastania. Niby same kobity rozmawiające o sprawach, które dotyczą każdej, a "menstruacja" czy "okres" przez usta, tfu, palce na klawiaturze znacznej części z nich nie przejdzie. Zamiast tego mamy "te dni", "@" czy nawet prostacką dla mnie "ciotkę". Ale my chyba w ogóle o sprawach intymności czy seksualności nie bardzo potrafimy rozmawiać - albo prymitywnie i wulgarnie, albo jakimiś dziwacznymi eufemizmami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:17, 23 Cze 2015    Temat postu:

Dora napisał:
Melomanka napisał:

Czemu nie pójdą do samoobsługowego?
To nie jest tak, że prezerwatywy powinny być odpowiednio przechowywane? Sklepy niekoniecznie się do tego stosują. Może panowie, pomimo wstydu, chcą mieć jeszcze pewność, że kupią towar naprawdę nadający się do użytku. Smile

Też tak obstawiamy, chociaż żona nie pytała, bo i tak już byli dostatecznie speszeni. Smile Nie ma jakichś szczególnych zasad przy przechowywaniu prezerwatyw, tylko długoterminowo (jak jest np. zamówienie na 3-6 miesięcy) to wtedy powinny być przechowywane w chłodnym pomieszczeniu, ale to tylko dlatego, że to lateks, więc aby nie stracił swoich właściwości.

Ag napisał:
Co do tego wstydu, to wydaje mi się, by po prostu nie przeginać w żadną stronę, bo jakbyśmy się niczego nie wstydzili, to byśmy srali pod siebie na ulicach.

No właśnie o to chodzi. Imo jest taka dawka wstydu, która jest zdrowa. Oczywiście jak ze wszystkim - trudno powiedzieć, jak duża/mała jest to dawka, ale nie lubię też osób, które na prawo i lewo uwielbiają chwalić się, a z kim, a gdzie, a kiedy to robiły, czy że "zaraz się poszczają" (i tu akurat myślę o rozmowach ludzi w autobusach czy tramwajach i też bym był zdania, że z tego się nie wyrasta, bo nie widzę jakichś ograniczeń wiekowych).

Edit: cytat był zepsuty.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Wto 10:21, 23 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:08, 23 Cze 2015    Temat postu:

Ok, z tego POWINNO się wyrosnąć. O to mi w sumie chodziło. A że ludzie nie wyrastają, to bardzo smutne jest.


Tinwerina Miriel Nawet jak byłam w gimnazjum to teksty o tym, że do kogoś "ciotka przyjechała w odwiedziny" rzucało się tylko jako głupi dowcip, bo nawet wtedy zdawałyśmy sobie z koleżankami sprawę, jak żałośnie to brzmi… Takie są efekty słabej edukacji, że ludzie nie potrafią o najprostszych sprawach rozmawiać Sad

Shir Myślę, że po prostu chodzi o różnicę między wstydem a intymnością. Jasne, pewne rzeczy chcemy załatwiać na osobności, bo należą one do sfery intymnej. Można się wstydzić, jeśli ta strefa zostanie jakoś naruszona. Natomiast nigdy nie zrozumiem jakiegoś ogólnego wstydu, że ojej, ludzie czasem miesiączkują albo sikają, jakie to brzydkie i straszne. Kupowanie podpasek czy papieru to nie jest czynność intymna, żeby się jej wstydzić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Wto 11:41, 23 Cze 2015    Temat postu:

kura z biura napisał:
Aaahahahaha, wyobraziłam sobie jaki film o biednym, prześladowanym katoliku nakręciłby na tej podstawie Zanussi!

Totalnie to widzę!
Nieszczęsny, upokorzony bohater wysłany przez złą feminazistyczną szefową do sklepu po TE RZECZY, smagany pogardliwymi spojrzeniami prawdziwych samców kupujących piwo i smar do motocykla.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2304
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:49, 23 Cze 2015    Temat postu:

Ag napisał:

Tinwerina Miriel Nawet jak byłam w gimnazjum to teksty o tym, że do kogoś "ciotka przyjechała w odwiedziny" rzucało się tylko jako głupi dowcip, bo nawet wtedy zdawałyśmy sobie z koleżankami sprawę, jak żałośnie to brzmi… Takie są efekty słabej edukacji, że ludzie nie potrafią o najprostszych sprawach rozmawiać


Na ile jest to kwestia edukacji, a ile wychowania. Kilka razy miałam podobną sytuację na studiach (kierunek, na którym, jakby nie patrzeć, człowiek powinien się oswoić z fizjologią) - koleżanki stoją w kółku zaczerwienione i szepczą coś ze wstydem. Myślałam, że stało się coś złego, ale ostatecznie okazywało się, że jedna z nich chciała właśnie pożyczyć podpaskę.

Luźne przemyślenie numer dwa - zastanawiam się, czy ten wstyd z przyznaniem, że ma się okres nie wynika po części z tego, że w niektórych kręgach kobieta miesiączkująca nie jest brana na poważnie. Wiecie, wszystkie te wkurzające teksty "Coś ty taka drażliwa, okres masz?"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:46, 23 Cze 2015    Temat postu:

Galnea napisał:


Luźne przemyślenie numer dwa - zastanawiam się, czy ten wstyd z przyznaniem, że ma się okres nie wynika po części z tego, że w niektórych kręgach kobieta miesiączkująca nie jest brana na poważnie. Wiecie, wszystkie te wkurzające teksty "Coś ty taka drażliwa, okres masz?"

Mój współlokator, wyżej wspomniany w wątku jako troskliwy i współczujący wobec mnie i moich bóli menstruacyjnych, bywa jednocześnie szalenie wkurzający. Za każdy razem, kiedy podczas okresu podniosę głos, krzywo spojrzę albo okażę najmniejszą oznakę zdenerwowania, rzuca uwagę na temat hormonów i PMS, bo to na pewno to! Grrrrr, nie znoszę tego. Nie cierpię być traktowana lekceważąco, tym bardziej, że hormony naprawdę nie mają wpływu na moje zachowanie. Ale każdy widzi co chce. Dziwnym trafem moje rzekome "wahania nastrojów" i "rozdrażnienie" podczas okresu widzą jedynie mężczyźni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:23, 23 Cze 2015    Temat postu:

I nikt tym panom nie powiedział, ze PMS to chyba, jak sama nazwa wskazuje, PRZED okresem, nie w trakcie? Wink Btw, Gal, przypomniałaś mi o tym okropnym "dowcipie", czyli "Jak ufać czemuś, co krwawi kilka dni w miesiącu i nie umiera?". Ugh.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 20:46, 23 Cze 2015    Temat postu:

Przepraszam, nie umiem się powstrzymać przed anegdotą.
Zdarzyła nam się kiedyś z moim gachem katastrofa, której skutkiem była recepta na pigułkę the day after. Udałam się po nią do apteki, w której pracowała bardzo sympatyczna farmaceutka, która mnie dość dobrze kojarzyła z widzenia (bywałam tam regularnie z racji dwójki małych dzieci). Ze trzy dni później, w towarzystwie gacha, byłam w tejże aptece i u tej samej pani magister kupowałam prezerwatywy. W momencie, kiedy o nie poprosiłam, ewidentnie skojarzyła to z poprzednim zakupem, spojrzała na mnie mimowolnie, po czym obie dostałyśmy straszliwego ataku śmiechu, którego gach ni diabła nie mógł zrozumieć.

Bardziej ad rem - też mnie zawsze zdumiewało, dlaczego podpaski mają byc czyjmś wstydliwym. pamiętam dyskusje na dzieciowym forum, w której nie wiem, co mnie bardziej osłupiło - dylemat jednej z mam, co ona ma odpowiedzieć kilkuletniemu synowi na pytanie o tampon, czy bezpośredni atak na mnie ze strony innej mamy, w którym zarzucała mi, że wiedza moich córek (trzy- i sześcioletniej wówczas) o tym, czym jest tampon i podpaska, jest czymś zdrożnym i nienormalnym.
Pamiętam tez straszliwe zgorszenie mojej cioci, kiedy w rok później przyłapała moje córki na oglądaniu anime (Powrót do marzeń), w którym była mowa o MIESIĄCZCE! Bo jak ja mogę dzieciom takie filmy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3527
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:56, 23 Cze 2015    Temat postu:

Powinnyście widzieć miny moich koleżanek, kiedy tata zadzwonił co trzeba do domu, a ja wymieniłam jednym tchem ziemniaki, masło i podpaski. Miałyśmy po 16 lat, a niektóre nawet matce nie powiedziały, że miesiączkują, tylko podpaski kupowały z własnej kasy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Tillchen w opałach



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1874
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:07, 23 Cze 2015    Temat postu:

Hmm, ja mogę nie być reprezentatywnym przypadkiem, pochodzę z rodziny lekarskiej, tata nawet podobież chciał być ginekologiem, także trudno, żeby takie rzeczy stanowiły tabu. Poza tym, mam starszą siostrę, więc przed pierwszym okresem miałam w domu cały zapas tamponów i podpasek, nie był to dla mnie widok zaskakujący ani gorszący. Najbliższa paczka przyjaciół była mieszana, ale żadna z koleżanek nie miała oporów, żeby mówić o tym, ze na basen to nie w tym tygodniu, że brzuch ja za bardzo boli na rower, że się kiepsko czuje, że PMS, że podpaska potrzebna, że musi do łazienki itp. itd.
Shiren, porównałeś krew miesięczną do moczu czy kału, a moim zdaniem to nietrafne, bo w normalnych warunkach dorosły człowiek kontroluje zwieracze, o ile nie jest chory. Miesiączkowania się zatrzymać nie da, a czasem (np. w nocy) da się je nawet przeoczyć. Może kogoś to obrzydzi, ale mnie tam się zdarzyło. Co prawda zazwyczaj budzę się szybko, ale i tak, plama na majtkach i honorze pozostała.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol dnia Wto 21:08, 23 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Wto 21:17, 23 Cze 2015    Temat postu:

Karol, mnie się zdarzyło, jak mialam jakieś 12 lat i bylam z babcią w gorach. Babcia darła się na całe gardło, kto ubrudził łóżko, aż mieszkająca obok kumpela słyszała. Potem jej zmyslałam, że wylałam herbatę. Do dzisiaj mnie telepie ze złości na bezpośredniość babci.
Będąc już we wczesnej podstawówce, mama wtajemniczyła mnie we wszystko, żebym potem nie spanikowała Wink Nosilam też zawsze jedną, czy dwie podpaski w plecaku. Raz, jakoś w czwartej klasie, koleżanki jedną zauważyły, więc im wytłumaczyłam, po co takie dziwo. Tekst jednej z nich: " Ale moja mama tego nie ma!" Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Duslawa dnia Pon 17:35, 29 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto 21:32, 23 Cze 2015    Temat postu:

Duslawa napisał:

Będąc już we wczesnej pedałówie


Eee...w czym?


Pracowałam jakiś czas z dziewczyną, która wyjść z podziwu nie mogła, że dziewczyna podpaski kupowała przy swoim facecie. Totalnie nie ogarniam.

A w kwestii porównania zgadzam się z Karol.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 6064
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 21:39, 23 Cze 2015    Temat postu:

U nas to też nigdy nie było tabu. Matka to cholernie konkretny i rzeczowy człowiek, a kiedy ja weszłam w okres dojrzewania, to środkowe małe (wtedy najmniejsze) weszło w okres wzmożonej ciekawości. Jakoś trzeba mu było wyjaśnić, że wcale nie chowamy w łazience amunicji, a to, że siostra od kilku godzin dosłownie wyje z bólu, wcale nie oznacza, że umrze. I że nie, jego to w przyszłości nie czeka. Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Wto 21:47, 23 Cze 2015    Temat postu:

Merr, w podstawówce Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Śro 0:26, 24 Cze 2015    Temat postu:

Karol napisał:
Shiren, porównałeś krew miesięczną do moczu czy kału, a moim zdaniem to nietrafne, bo w normalnych warunkach dorosły człowiek kontroluje zwieracze, o ile nie jest chory.

Jednak czasami bywa.
Zwłaszcza jak ktoś ma moje szczęście i często biegunkę/wymioty w pakiecie do menstruacji. Nie zapomnę, jak mnie kiedyś dopadło na ulicy,brr.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 1:36, 24 Cze 2015    Temat postu:

To ja się czuję całkiem bezwstydna. Kiedy w wieku 12 lat dostała pierwszego okresu, po prostu poszłam do ojca i poprosiłam, aby mi kupił podpaski.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Śro 1:40, 24 Cze 2015    Temat postu:

U mnie już podpaski były w domu - mam starszą siostrę Very Happy.

Ale krzyczałam z kibelka "mam okres! mam okres!".
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:39, 24 Cze 2015    Temat postu:

Karol napisał:
Shiren, porównałeś krew miesięczną do moczu czy kału, a moim zdaniem to nietrafne, bo w normalnych warunkach dorosły człowiek kontroluje zwieracze, o ile nie jest chory. Miesiączkowania się zatrzymać nie da, a czasem (np. w nocy) da się je nawet przeoczyć.

Porównałem w tamtym aspekcie. Nie twierdzę, że to jest to samo, ale jest trochę podobieństw. A zatrzymywanie/niezatrzymywanie nie ma tutaj znaczenia, bo była mowa o zdjęciu. Wink

PS. Czemu "pedałówa" na podstawówkę? W życiu bym na to nie wpadł. Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Śro 14:45, 24 Cze 2015    Temat postu:

Dusławo - z kontekstu wyszło, ale um, słowo jest dla mnie mocno...em, niespecjalne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Śro 17:37, 24 Cze 2015    Temat postu:

Tak a propos...

Mam jakieś metr siedemdziesiąt sześć wzrostu, włosy noszę krótko ścięte. Byłam ubrana w wiatrówkę i dżinsy, na ramieniu miałam płócienną torbę w zgniłobrązowym kolorze. Weszłam do sklepu. Ekspedientka spojrzała na mnie:
- Co dla Pan-... - no, WYRAŹNIE dało się słyszeć w jej głosie zakłopotanie. Jeszcze na odchodnym odezwała się przepraszającym tonem "Człowiek taki zamyślony, nie zauważy..."
Nie, nie poczułam się przez to jakoś niekobieco Smile, raczej mnie to rozbawiło.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bruxa.paradoxa
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 54
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:48, 24 Cze 2015    Temat postu:

Galnea napisał:
Ag napisał:

Tinwerina Miriel Nawet jak byłam w gimnazjum to teksty o tym, że do kogoś "ciotka przyjechała w odwiedziny" rzucało się tylko jako głupi dowcip, bo nawet wtedy zdawałyśmy sobie z koleżankami sprawę, jak żałośnie to brzmi… Takie są efekty słabej edukacji, że ludzie nie potrafią o najprostszych sprawach rozmawiać


Na ile jest to kwestia edukacji, a ile wychowania. Kilka razy miałam podobną sytuację na studiach (kierunek, na którym, jakby nie patrzeć, człowiek powinien się oswoić z fizjologią) - koleżanki stoją w kółku zaczerwienione i szepczą coś ze wstydem. Myślałam, że stało się coś złego, ale ostatecznie okazywało się, że jedna z nich chciała właśnie pożyczyć podpaskę.

Luźne przemyślenie numer dwa - zastanawiam się, czy ten wstyd z przyznaniem, że ma się okres nie wynika po części z tego, że w niektórych kręgach kobieta miesiączkująca nie jest brana na poważnie. Wiecie, wszystkie te wkurzające teksty "Coś ty taka drażliwa, okres masz?"


Ja też uważam, że to raczej kwestia wychowania, bo jednak coś się w tych szkołach o miesiączkowaniu mówi, za to w domach bywa różnie. Wiem to zresztą z własnego doświadczenia, po lekcjach na ten temat w szkole chciałam też porozmawiać z mamą, czym tylko ją speszyłam. Podejrzewam, że gdybym kiedykolwiek chciała poruszyć temat seksu, to mogłaby uciec z krzykiem Wink. Niestety te jej speszenie w jakiś sposób pokazało mi, że nie powinno się o miesiączkowaniu mówić głośno, ba, takie jego zewnętrzne przejawy jak samo kupowanie podpasek też powinno się kryć (w moim domu podpaski były zawsze schowane głęboko między ubraniami mamy) i skutek był taki, że wstydziłam się podejść do kasy z podpaskami kiedy jakiś mężczyzna stał w kolejce Wink. Oczywiście już mi to przeszło, także dzięki mojemu chłopakowi, który nie ma problemu z kupowaniem mi podpasek i rozmawianiem ze mną o okresie.
Nie brzydzi się także mojej krwi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:33, 29 Cze 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Proponuje się, by rodzice dzieci w wieku od 7 do 16 lat mogli występować z wnioskami o prawną zmianę płci, z wszelkimi konsekwencjami - od numeru ubezpieczenia społecznego po dane w paszporcie. Każdy, kto ukończył 16 lat, mógłby złożyć taki wniosek samodzielnie. Natomiast fizyczna, operacyjna zmiana płci jest w Norwegii dozwolona u osób, które ukończyły 18 lat.


Wracając do tematu gender. Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 10:54, 29 Cze 2015    Temat postu:

No i po co rzucilam okiem na komentarze, po co...

Cytat:
Rządowy plan będzie teraz przedmiotem debaty ekspertów, zanim ewentualne projekty ustaw trafią do parlamentu.


Co oznacza, ze nad ustawa pochyla sie biolodzy, lekarze i psychologowie i okresla, czy ma ona sens w takiej formie. Nie jestem na tyle poinformowana, zeby wiedziec, czy siedmiolatek jest w stanie okreslic swoja transplciowosc z cala stanowczoscia, ale zakladam, ze eksperci nie daliby zielonego swiatla, gdyby bylo inaczej.
Nie mowiac juz o tym, ze chodzi o strone prawna, czyli co jest na papierze, a nie o chirurgiczne ingerencje. Co oznacza, ze proces przypisania sie do danej pplci jest odwracalny, jesli dzieciak zmieni zdanie przed osiagnieciem pelnoletnosci. Nie rozumiem oburzu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berek
Mątwa Jęta Na Wieki Szałem



Dołączył: 08 Gru 2009
Posty: 1025
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 11:56, 29 Cze 2015    Temat postu:

To ja na wszelki wypadek nie będę czytać komentarzy. A za podrzucenie linka dziękuję, bo dało mi temat do przemyśleń.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:12, 29 Cze 2015    Temat postu:

Berek napisał:
To ja na wszelki wypadek nie będę czytać komentarzy. A za podrzucenie linka dziękuję, bo dało mi temat do przemyśleń.

Właśnie też mam temat do przemyśleń, bo prima facie wydaje się to co najmniej nienaturalne (tak, właśnie mam na myśli niezgodność z naturą, nie człowieka, ale generalnie przyrodą), ale z drugiej strony... mamy wolność, tyle że wydaje mi się, że takie dzieci mogą mieć spory problem z korzystaniem z tej wolności.

Cytat:
Nie jestem na tyle poinformowana, zeby wiedziec, czy siedmiolatek jest w stanie okreslic swoja transplciowosc z cala stanowczoscia, ale zakladam, ze eksperci nie daliby zielonego swiatla, gdyby bylo inaczej.

Właśnie z tym mamm problem, bo jeżeli mówimy o płci kulturowej to pytanie, czy takie dzieci znają tę płeć, aby podejmowały takie decyzje. Poza tym - zastanawiam się, jaki jest cel? Bo jeśli mamy nie dyskryminować ze względu na płeć, to można iść w stronę, żeby usunąć po prostu płeć z aktu urodzenia/dokumentu, a nie zmieniać w zależności od upodobania. Po prostu mam problem ze znalezieniem celu, jaki przyświeca tej propozycji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 13:08, 29 Cze 2015    Temat postu:

Z gory ostrzegam, ze moj tekst opiera sie na gdybaniu a nie na twardych faktach Smile Prosze, poprawcie mnie jesli gdzies zaczne plesc bzdury.

Sa osoby, ktore od najmlodszych lat wiedzialy, ze sa homoseksualne. Sa osoby, ktore uswiadomily to sobie dopiero po kilkudziesieciu latach. Zakladam wiec, ze sa osoby, ktore od najmlodszych lat wiedza, ze sa plci innej niz fizyczna, tak jak i osoby, ktore dojrzewaja do tego wniosku pozniej. Nie wiem, jak to jest byc osoba transplciowa, ale wydaje mi sie, ze takie prawo sprawi, ze ich codzienne zycie bedzie bardziej przyjazne. Jesli fizyczny chlopiec czuje sie dziewczynka, chodzi w sukienkach, robi sobie makijaz, musi liczyc na waskie grono zyczliwych mu osob, ze beda te jego tozsamosc uznawac. Ale za kazdym razem, gdy pojdzie do urzedu czy zalatwiac jakakolwiek publiczna sprawe, bedzie musial stawac twarza w twarz z urzednikiem, ktory bedzie do niej mowic "John", lustrowac z uniesiona brwia, albo wrecz prosic, zeby sie przestal wydurniac, bo przeciez widac na dokumencie ze mial byc chlopak a przylazla dziewczyna. Z nauczycielami drwiazymi sobie z ich "widzimisie". Wszyscy wiemy, jak wazna dla poczucia bezpieczenstwa jest akceptacja, kazdy z nas w jakis tam sposob o nia zabiega i odczuwa jej brak, mimo ze wiekszosc z nas jednak spelnia standardy co-ludzie-powiedzonizmu. Imho dobrze, ze panstwo chce, by te osoby poczuly sie zaopiekowane.

Warto tez zaznaczyc, ze osobom, ktore rodzily sie z dwoma plciami na raz lekarz albo rodzice odgornie ustatali plec korygowana tuz po urodzeniu. Przy takiej ustawie takie dziecko bedzie moglo sie okreslic zanim zostanie nieodrwacalnie skrzywdzone.

No i pamietaj, ze wiekszosc osob nie jest transplciowa, wiec to nie jest tak, ze nagle kazdy siedmiolatek, albo chociaz wiekszosc rzuci sie na zmiany plci jak szczerbaty na suchary - bo i czemu mialyby to robic? To jak z aborcja czy malzenstwami jednoplciowymi - to mozliwosc, nie obowiazek. Nikt mnie nie zmusi do aborcji, ale fajnie byloby miec taka opcje. Nikt mnie nie zmusi do poslubienia kolezanki, ale fajnie byloby miec taka opcje. To przepis skierowany do konkretnej grupy osob, ktore maja potrzebe z tej opcji korzystac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:33, 29 Cze 2015    Temat postu:

Jeżeli chodzi o cel, myślę, że Gaya ma rację i przede wszystkim ma to dać tym osobom możliwość prawnego egzekwowania bycia traktowanym zgodnie z ich płcią. Ten problem w pierwszej chwili może kojarzyć się głównie z czymś dotykającym osoby dorosłe — dowód osobisty, prawo jazdy, konto w banku, w ogóle wszystkie „dorosłe” formalności wymagające odpowiednich dokumentów, to jest duży problem dla osób, które zmieniają płeć i w związku z tym komplet dokumentów. Niemniej jednak dotyczy to również trans nastolatków i to chyba ma uregulować omawiany zapis prawny: żeby mały Jaś musiał być w szkole nazywany Jasią i jak Jasia traktowany, żeby mógł bez przeszkód korzystać z toalety dla dziewczynek i tak dalej.

Argument o całkowitym usunięciu płci z dokumentów jest imho bez sensu, bo obecnie wygląda to tak, że większość ludzi z jakąś płcią się jednak identyfikuje, po prostu nie wszyscy zgodnie z płcią biologiczną (coraz więcej wspomina się ostatnio o osobach całkowicie gender fluid, ale to nadal dużo mniejszy odsetek niż osoby transpłciowe) — brak określonej płci wpisanej w dokumenty niczemu nie posłuży.

Nie podejmuję się stuprocentowego rozstrzygnięcia, czy z naukowego punktu widzenia ten projekt jest "dobry", czy może nie do końca, jednak wedle mojej wiedzy siedem lat to (u większości dzieci) już odpowiedni wiek, by dziecko z jakąś tam pewnością określiło, czy czuje się chłopcem, czy dziewczynką. Zdają się to zresztą potwierdzać wszelkie świadectwa osób transpłciowych, które niejednokrotnie opowiadają, że już jako małe dzieci czuły się nieswojo w skórze chłopca/dziewczynki. Ustalenie granicy 18 lat, by móc biologicznie zmienić płeć to efekt wielu czynników, nie tylko obawy, że może dana osoba zmieni nagle zdanie (zresztą osoby chcące zmienić płeć biologiczną przechodzą bardzo szczegółową psychologiczną ewaluację zanim w ogóle zacznie się ingerować w ich fizyczność).

Mi ten projekt się podoba i podobnie jak Gaya nie rozumiem argumentów, że teraz wszystkie dzieci/nastolatkowie dla kaprysu rzucą się zmieniać płeć. Po pierwsze, to tak nie działa, po drugie, nawet gdyby jakiś nastolatek chciał zrobić coś takiego "dla jaj", to jestem pewna, że w koniec końców (jeżeli do tego dojdzie) by to nie przeszło — mimo wszystko mamy do czynienia z procesem biurokratycznym, to nie jest takie hop-siup jak zaznaczenie opcji „transgender” na jakimś portalu internetowym Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:38, 29 Cze 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
No i pamietaj, ze wiekszosc osob nie jest transplciowa, wiec to nie jest tak, ze nagle kazdy siedmiolatek, albo chociaz wiekszosc rzuci sie na zmiany plci jak szczerbaty na suchary - bo i czemu mialyby to robic? To jak z aborcja czy malzenstwami jednoplciowymi - to mozliwosc, nie obowiazek.

Tak, akurat nie obawiam się, że nagle wszystkie dzieci będą sobie płeć zmieniały jak leci, bo to oczywiście niedorzeczne myślenie, ale chodzi mi o to:

Cytat:
Sa osoby, ktore od najmlodszych lat wiedzialy, ze sa homoseksualne. Sa osoby, ktore uswiadomily to sobie dopiero po kilkudziesieciu latach.

Czy to jest prawda? Zdawało mi się właśnie, że generalnie człowiek odkrywa swoją seksualność z czasem, nie słyszałem, żeby np. taki 7-latek już wiedział, że jest homoseksualny [czy heteroseksualny, bo chyba na tym etapie jest po prostu aseksualny zarówno dla innych (pedofilów nie biorę pod uwagę), jak i sam dla siebie]. Nie jestem przeciwnikiem takiego rozwiązania, tylko zastanawiam się, czy to decydowanie o takich kwestiach np. w wieku 16 lat nie jest w zupełności wystarczające, kiedy człowiek już jest w stanie odkryć i zaakceptować (pogodzić się?) płciowość i seksualność.

Inna kwestia, która poniekąd dotyczy gender rozumianego jako postrzeganie odgórnie przypisanych ról społecznych (źródło kiepskie, ale spostrzeżenie dobrze zobrazowane):
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:09, 29 Cze 2015    Temat postu:

Shiren, kwestia seksualności (upraszczając - tego, kto Cię pociąga) i kwestia tożsamości płciowej (tego, z jaką płcią się identyfikujesz) to są dwie sprawy. Oczywiście związane ze sobą, ale ich kształtowanie się nie zachodzi dokładnie w tym samym czasie. "Płciowość" nie wiąże się wyłącznie z fizycznością i seksualnością, to nie jest tylko świadomość, że (na przykład) "jestem dziewczynką i chciałabym przytulać się do chłopców", a coś bardziej skomplikowanego, w dużej mierze odwołującego się do kulturowego postrzegania męskości i kobiecości oraz ról męskich i kobiecych - i tak siedmiolatek jak najbardziej jest już w stanie określić, że wolałby chodzić w sukienkach, bo bardziej identyfikuje się z obowiązującym w jego kulturze kobiecym modelem (w tym przypadku ubierania się). W tym wieku obecna jeszcze jest pewna skłonność do separowania się dziewczynek od chłopców, właśnie jako element kształtowania się tożsamości płciowej - na pewnym etapie wolimy przebywać we własnej, homogenicznej grupie "swoich", i tak np. zdarzają się siedmiolatkowie, którzy mimo tego lepiej czuliby się w towarzystwie dziewczynek niż innych chłopców. Seksualne czy romantyczne zainteresowanie (lub jego brak) rówieśnikami rozwija się trochę później, chociaż to też nie jest tak, że dzieci do jakiejś magicznej granicy X lat są "aseksualne". To znaczy, oczywiście nie są i nie powinny być seksualne w sensie fizycznych pieszczot i/lub zbliżeń (penetracji), natomiast pierwsze, niewinne zauroczenia kolegami czy koleżankami dosyć standardowo zdarzają się już dziewięcio- czy dziesięciolatkom, co także jest elementem kreującej się seksualności. No i pierwsze rozbudzenie "seksualne" (używam cudzysłowu, bo jednak mówimy o dzieciach) przypada na okres 3 do 5 lat, kiedy większość dzieci zaczyna przywiązywać się do rodzica czy opiekuna reprezentującego wzór zachowań typowych dla płci przeciwnej do płci dziecka, pojawia się zainteresowanie płcią (najczęściej) przeciwną - te wszystkie dziecięce deklaracje "jak będę duży, to wezmę ślub z mamą!" są właśnie tego przejawem. Dopiero po przejściu tego okresu dziecko wchodzi w etap latencji seksualnej i, już w sposób bardziej dojrzały, odkrywa ją na nowo jako nastolatek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1214
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:26, 29 Cze 2015    Temat postu:

A ja zmienię temat.
Najpierw dyskusja i ogromny oburz na ten Fiołek:

[link widoczny dla zalogowanych]

A potem równie ogromny na ten:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dla mnie oba Fiołki to mistrzostwo i muszę dokonywać niebanalnej gimnastyki umysłowej by zrozumieć o co można mieć żal, szczególnie wobec tego pierwszego, gdyż drugi jest prześmiewczą reakcją na nagły wysyp "uczuć religijnych".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Yorika dnia Pon 15:26, 29 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Histeria Zmutowanych Mdłości



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 694
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Pon 17:34, 29 Cze 2015    Temat postu:

Kurczę, sorry za użycie takiego słowa. Czasem odruchowo używam niektórych wyrażeń, nie myśląc przy tym. Idę poprawić Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5456
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:50, 29 Cze 2015    Temat postu:

A mnie bardzo podoba się pomysł, by legalnie i bez spiny pobyć "po drugiej stronie barykady", nim się człowiek zoperuje. To nie jest przecież kwestia chcenia biustu lub penisa. To również, o ile nie przede wszystkim, kwestia bycia nieszczęśliwym w roli narzuconej przez społeczeństwo.

Shiren napisał:
zastanawiam się, czy to decydowanie o takich kwestiach np. w wieku 16 lat nie jest w zupełności wystarczające, kiedy człowiek już jest w stanie odkryć i zaakceptować (pogodzić się?) płciowość i seksualność.

Nie, nie jest w zupełności wystarczające. Znaczy, nie zawsze. To nie jest czarno-białe chcę być kobietą lub mężczyzną. I nikt się nie rzuca na zmiany dla kaprysu, mając przed sobą perspektywę szykany ze strony rówieśników, zwykle właśnie młodych osób, które jak i sam zainteresowany, poszukują własnej tożsamości i nierzadko lgną do tych najjaskrawszych wzorców, zwanych "prawdziwą kobietą" i "prawdziwym mężczyzną".
To też milion rozterek na tle "czy będzie się dość męskim/kobiecym w nowym wcieleniu". Czy ewentualny/a nowy/a partner/ka mnie zaakceptuje? Czy obecny/a udźwignie ten ciężar czy czeka nas rozstanie? Czy jestem skazana/y na ukrywanie przeszłości, jeśli chcę mieć rodzinę? Lub zupełnie na odwrót, "czy mogę sobie pozwolić na balansowanie na granicy, a mimo to identyfikować się z którąś płcią", zwłaszcza nie tą z dnia narodzin? Czy będąc facetem po zamianie w kobietę mogę nie chcieć chodzić w sukienkach? Czy będąc kobietą po zamianie w mężczyznę mogę nadal chodzić w sukienkach? Czy mogę nie chcieć się identyfikować z żadną płcią? Czy i grono trans mnie nie odrzuci, bo nie jestem dość trÓ? Czy znajdę pracę, w której będą mnie normalnie traktować? Czy w ogóle znajdę pracę? Czy jestem gotowa/y na ewentualne odrzucenie ze strony rodziny i znajomych?

Starałam się zarysować problem, z uproszczeniami, ale jednak pokazać parę innych odcieni pomiędzy czernią i bielą. Być może powiedzieliście już tyle, że w sumie mój post jest niepotrzebny, ale i tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 18:52, 29 Cze 2015    Temat postu:

This!

Przy okazji, wyguglalam cos takiego: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:57, 30 Cze 2015    Temat postu:

Rufus napisał:
To nie jest czarno-białe chcę być kobietą lub mężczyzną. I nikt się nie rzuca na zmiany dla kaprysu, mając przed sobą perspektywę szykany ze strony rówieśników, zwykle właśnie młodych osób, które jak i sam zainteresowany, poszukują własnej tożsamości i nierzadko lgną do tych najjaskrawszych wzorców, zwanych "prawdziwą kobietą" i "prawdziwym mężczyzną".

To prawda, nic nie jest czarno-białe, ale właśnie o to mi chodzi. Bo to jest realizowanie podejścia K. Makuszyńskiego do dzieci jako do "małych dorosłych", co bardzo szanuję, ale z drugiej strony - nie oszukujmy się, dzieci ulegają kaprysom. Dorośli oczywiście też, ale raczej potrafią odróżnić detal, w przypadku którego można mieć kaprys, a decyzję, która może wpłynąć w sposób głębszy na dalsze życie. Chodzi mi o te sytuacje np. w Szwecji, gdzie dziewczynka oskarżyła swojego ojca o gwałt, bo się na niego obraziła, jedynie na podstawie jej zeznań gościa skazano, a kiedy ona chciała odwołać swoje zeznania, to uznano, że to syndrom sztokholmski. Nie wiadomo, czy gwałt faktycznie miał miejsce, czy nie (choć nic tego nie potwierdza, obecnie nawet dziewczynka), ale... no właśnie. Może przykład skrajny, ale zmierzam do wskazania, że - choć sam staram się podchodzić do dzieci jako do małych dorosłych i nie lekceważyć ich potrzeb "bo to w końcu dzieciak, który nie wie czego chce" - to jednak nie zostawiłbym 7-latkowi decyzji o zakupie mieszkania czy przeniesieniu do innej szkoły (choć oczywiście należałoby jego zdania wysłuchać). A decyzja o płciowości raczej jest bliższa decyzji o zakupie mieszkania, niż decyzji o tym, jaki smak lizaka kupić. Pytanie czy dziecko potrafi odróżnić, że i jedno, i drugie jest decyzją, ale skala konsekwencji jest dość różna.

Mal, właśnie clue programu dla mnie jest to, że dzieci odkrywają i sami nie do końca rozumieją, co odkrywają. Chodzi mi właśnie o to, że mogą zmienić prawnie płeć, potem trwać w tej decyzji siłą konsekwencji i... spaść z deszczu pod rynnę. A przecież biurokracja nie pozwoli na zmienianie płci na zasadzie "a spróbuję", bo też lubi być konsekwentna.

Gaya, właśnie o tę konsekwencję mi chodzi. Tam ludzie się wypowiadają, że "ha, od dziecka czułem, że coś było nie tak itp.", tylko... tak jak jedna osoba to stwierdziła - po dokonanym wyborze człowiek poszukuje argumentów utwierdzających go w tym wyborze. I tak podświadomie wolimy, kiedy przypominają nam się sytuację potwierdzające nasz wybór, niż sytuacje, które zaprzeczają, dlatego niezależnie od nas mózg może bardzo selektywnie do takich wspomnień podchodzić.

Yorika napisał:
Dla mnie oba Fiołki to mistrzostwo i muszę dokonywać niebanalnej gimnastyki umysłowej by zrozumieć o co można mieć żal, szczególnie wobec tego pierwszego, gdyż drugi jest prześmiewczą reakcją na nagły wysyp "uczuć religijnych".

Chyba można mieć żal, jak się dokonuje prywatnej interpretacji reglii, co w Polsce akurat jest bardzo częste. Chociaż nie powiem, mi się akurat podoba Matka Boska Tęczowa, ale generalnie nie znoszę tego zawłaszczania symboli, że tęcza jest niby symbolem LGBT, podczas gdy dla mnie tęcza to po prostu tęcza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:08, 30 Cze 2015    Temat postu:

Przepraszam, że się wcinam w dyskusję, ale mam pytanie:
Cytat:
Chodzi mi o te sytuacje np. w Szwecji, gdzie dziewczynka oskarżyła swojego ojca o gwałt, bo się na niego obraziła, jedynie na podstawie jej zeznań gościa skazano, a kiedy ona chciała odwołać swoje zeznania, to uznano, że to syndrom sztokholmski. Nie wiadomo, czy gwałt faktycznie miał miejsce, czy nie (choć nic tego nie potwierdza, obecnie nawet dziewczynka), ale...

Czy mogę prosić źródło? Jestem baaaardzo sceptyczna wobec wszelkich opowiastek o Krajach Skandynawskich, Gdzie Za Klapsa Odcinają Ręce, próbowałam bez skutku na podstawie podanych przez Ciebie danych coś wyszukać, tak więc byłabym wdzięczna za konkretny odsyłacz.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 9:37, 30 Cze 2015    Temat postu:

Cytat:
jednak nie zostawiłbym 7-latkowi decyzji o zakupie mieszkania czy przeniesieniu do innej szkoły (choć oczywiście należałoby jego zdania wysłuchać).


I dlatego miedzy 7 a 16 rokiem zycia te decyzje podejmuje dziecko wspolnie z rodzicami, ktorzy slepi nie sa i sa w stanie odroznic zachcianke od czegos glebszego. Samodzielnie wnioski mozna skladac dopiero od 16 roku zycia.

Cytat:
A przecież biurokracja nie pozwoli na zmienianie płci na zasadzie "a spróbuję", bo też lubi być konsekwentna.


Nie rozumiem. To nie jest tak, ze jesli sie te decyzje podejmie z bzdurnych pobudek to nie da sie tego potem odkrecic, mowimy o zapisie w dokumentach, a nie interwencji chirurgicznej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:08, 30 Cze 2015    Temat postu:

Kazik napisał:

Czy mogę prosić źródło? Jestem baaaardzo sceptyczna wobec wszelkich opowiastek o Krajach Skandynawskich, Gdzie Za Klapsa Odcinają Ręce, próbowałam bez skutku na podstawie podanych przez Ciebie danych coś wyszukać, tak więc byłabym wdzięczna za konkretny odsyłacz.

[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego, co pamiętam, sprawa Bo Larssona nie była odosobniona, ale była jedną z pierwszych. Najbardziej autentyczne źródło - po szwedzku, ale jeśli ktoś nie zna szwedzkiego, to kojarzę, że po polsku też wyczytałem to w jakiejś publikacji opisującej najciekawsze pomyłki wymiaru sprawiedliwości, ale musiałbym dokładniej poszukać autora i tytułu, ale teraz nie mam czasu. Zresztą ta sprawa była przyczynkiem do dyskusji w Szwecji na szerszą skalę o oskarżeniach o gwałt, które swego czasu były nagminne.

Gayaruthiel, te kwestie muszę sobie jeszcze przemyśleć, bo widzę, że już cały czas krążymy wokół tych samych argumentów. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5456
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:12, 30 Cze 2015    Temat postu:

No właśnie dlatego nie zostawia się tej decyzji na barkach dziecka, nie wyobrażam sobie nawet, że nie ma przy tym rodziców i psychologa. Jednak 16 lat to już jako tako odkryte 'ja', w dodatku nadal nie wyobrażam sobie, że wejdzie jeden z drugim do urzędu płci takiej, a wyjdzie innej i że prócz biurokracji czeka go przynajmniej rozmowa ze specjalistą, który wyłapie, czy to żart, faktyczna potrzeba zmiany, czy też problem leży zupełnie gdzie indziej i inne jest na niego lekarstwo. To jednak jest coming out stygmatyzowany dużo bardziej niż, dajmy na to, homoseksualizm i nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić robienia tego dla hecy czy rozgłosu.
Zmierzam jedynie do tego, że możliwość sprawdzenia się w tym wieku a podjęcie takiej decyzji nijak się do siebie nie mają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 13:12, 30 Cze 2015    Temat postu:

Shiren, ja wiem, ze nasza pierwsza dyskusja byla dosc, hm, niefortunna, ale ja naprawde nie gryze i dobrze ci zycze Very Happy Mysl sobie spokojnie, jak cos to zawsze jestem otwarta na dyskusje Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:20, 01 Lip 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Shiren, ja wiem, ze nasza pierwsza dyskusja byla dosc, hm, niefortunna, ale ja naprawde nie gryze i dobrze ci zycze Very Happy Mysl sobie spokojnie, jak cos to zawsze jestem otwarta na dyskusje Smile

To prawda, choć nie o to chodzi. Smile

Po prostu widzę, że mamy całkiem odmienne poglądy na wiele spraw i tutaj, przy poglądach większości, czuję się mocno prawicowy. Very Happy

Generalnie gdy jest temat dzieci, to mam spory problem, bo mamy teraz tendencje do dawania bardzo dużej wolności dzieciom i traktowania ich jako bardzo samodzielne jednostki, odbierając rodzicom prawo do kontroli itp. Z drugiej strony, jeśli dzieci robią coś źle, to jest zawsze wina rodziców. Dlatego jako młody rodzic trochę się obawiam tego, że z jednej strony, powinienem pozwolić dziecku samodzielnie się kształtować, a z drugiej strony, brać za to odpowiedzialność.
[To kolejne myśli nieuczesane, już nieodnoszące się wprost do tematu zmiany płci, bo po przemyśleniu się zgadzam, choć nadal pozostaje problem - czy rodzice nie są napiętnowani? za coś, na co nie mają żadnego wpływu?]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:56, 01 Lip 2015    Temat postu:

Rzuc w wolnej chwili okiem na to, bardzo fajnie ukazanych kilka faktow o osobach transgender: https://www.youtube.com/watch?v=hmoAX9f6MOc&feature=youtu.be

Zas co do dzieci, mysle, ze przydalby sie osobny watek o ich wychowywaniu, bo to ciekawe sprawy, jak sprawdzaja sie rozne metody postepowania z malym czlowiekiem. Osobiscie sadze, ze takie dziecko to troche plastelinowa kulka z twarda pestka - czyli poprzez wychowanie, srodowisko, wplywy z zewnatrz, jestes w stanie modelowac charakter takiego, ale tylko do pewnego stopnia, bo co bys nie robil, sama pestka pozostanie odporna na ugniatanie.
Ale ja nie mam dzieci, wiec mozliwe, ze sie nie znam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Grzechotnik w klepsydrze cierpliwości



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1987
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:12, 01 Lip 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Zas co do dzieci, mysle, ze przydalby sie osobny watek o ich wychowywaniu, bo to ciekawe sprawy, jak sprawdzaja sie rozne metody postepowania z malym czlowiekiem. Osobiscie sadze, ze takie dziecko to troche plastelinowa kulka z twarda pestka - czyli poprzez wychowanie, srodowisko, wplywy z zewnatrz, jestes w stanie modelowac charakter takiego, ale tylko do pewnego stopnia, bo co bys nie robil, sama pestka pozostanie odporna na ugniatanie.
Ale ja nie mam dzieci, wiec mozliwe, ze sie nie znam Smile

Akurat w tym się z Tobą zgadzam, co do tej plastelinowej kulki z pestką w środku. Temat chyba jest ten o dzieciach w przestrzeni publicznej, bo to się w sumie bardzo mocno wiąże (bo chyba chodzi nam o rozkminę "na ile to rodzice wychowują dziecko, a na ile społeczeństwo").
Nie wiem, czy trzeba mieć dzieci, żeby się wypowiadać o wychowaniu dziecka. Chociaż z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że dzieci uczą elastyczności i takiej pokory.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Shiren dnia Śro 15:13, 01 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 16:47, 01 Lip 2015    Temat postu:

Z tego co czytalam, nic tak nie irytuje rodzicow jak dobre rady bezdzietnych znajomych Very Happy No i moje teorie mogą się mieć nijak to praktyki dotyczącej jakiegoś konkretnego dziecka. Dzieci to też ludzie, a co za tym idzie mają swoje indywidualne charaktery, a wiec nie bedzie jednej, uswieconej, niezmiennej idealnej drogi wychowawczej Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 123 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 13:22, 04 Lip 2015    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
Osobiscie sadze, ze takie dziecko to troche plastelinowa kulka z twarda pestka - czyli poprzez wychowanie, srodowisko, wplywy z zewnatrz, jestes w stanie modelowac charakter takiego, ale tylko do pewnego stopnia, bo co bys nie robil, sama pestka pozostanie odporna na ugniatanie.


Bardzo ładnie powiedziane. Dodam tylko, że dziecko nie przebywa cały czas z rodzicami, więc w różnym stopniu ugniatają również rówieśnicy, nauczyciele, obcy ludzie, media itd. itp.
W dodatku rodzic absolutnie nie powinien oczekiwać, że tę plastelinę ulepi na własną modłę, bo dziecko jest jednak osobnym bytem i ma prawo do bycia sobą. Każdy chyba słyszał smutne historie o niespełnionych rodzicielskich ambicjach, o niszczeniu psychiki w imię jakichś swoich wyobrażeń.
Jestem za dawaniem dziecku jak największego wyboru, przy jednoczesnym uświadamianiu mu ewentualnych konsekwencji oraz... przy pozwoleniu mu na odczucie tych konsekwencji na własnym zadku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin