Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Fałszowanie historii
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 11:55, 30 Mar 2015    Temat postu: Fałszowanie historii

... zwlaszcza tej wspolczesnej. Natykacie sie czasem na artykuly, z ktorych wynika, ze autor albo przespal lekcje historii albo jest oplacany przez wrazych propagandzistow? Jesli tak, to podzielcie sie.

Dzis wpadlo mi w oko to: [link widoczny dla zalogowanych]

Tak sie sklada, ze pracuje z Lotyszem, wiec poszlam go zapytac o co kaman - trudno bylo mi uwierzyc, ze gdzies w Europie ot tak sobie biegaja nazistowskie pochody uznawane przez panstwo. Mowi, ze nie mozna rozmawiac o tych obchodach bez kontekstu historycznego. W czasie wojny czesc Lotyszy walczyla przeciw Niemcom a czesc przeciw Rosjanom - ci drudzy uznali ze latwiej im bedzie, jesli wykorzystaja Niemcow do pomocy. Nie byli pro-hitlerowcami a pro-lotyszami, ktorzy wykorzystali latwy dostep do niemieckiego uzbrojenia by pozbyc sie z kraju czerwonej zarazy. Jednak Rosja, ktora nigdy nie przyznala sie do napasci na Lotwe, mowiac raczejo wyzwoleniu (skad my to znamy...) lubi pisac o lotyszach czczacych nazistow, bo stawia to ich w zlym swietle.

W kontekscie powyzszych informacji zastanawiam sie, co taki artykul robi w polskiej prasie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3515
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:03, 30 Mar 2015    Temat postu:

A co powiesz na współczesnych obrońców niewolnictwa?

[link widoczny dla zalogowanych]
Komentarze pod koniec. Widywałam takie na [link widoczny dla zalogowanych] ale w polskim necie to nowość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pon 12:53, 30 Mar 2015    Temat postu: Re: Fałszowanie historii

gayaruthiel napisał:
W kontekscie powyzszych informacji zastanawiam sie, co taki artykul robi w polskiej prasie...

A co z nim nie tak? Przecież ten artykuł, a raczej pokaz slajdów, nie zawiera żadnych informacji, które byłyby sprzeczne z tym, co napisałaś powyżej...
No, może tylko to:
Cytat:
chcieli walczyć z Armią Czerwoną, widząc w niej zagrożenie dla suwerenności Łotwy...

Trudno bowiem mówić o "zagrożeniu dla suwerenności" w sytuacji, kiedy Łotwa już suwerenna nie była.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 17:26, 30 Mar 2015    Temat postu:

Well, wydawalo mi sie, ze Polacy powinni miec bardziej zbiezną z Lotyszami ocenę działań ochronnych przeciw armii czerwonej, zrozumiec, ze po prostu probowali ratowac swoj kraj w dostepne dla siebie sposoby. A w moim odbiorze narracja tego pokazu slajdow ma raczej wydzwiek "patrzcie, a na Lotwie gloryfikuja nazistow!", kiedy zupelnie nie o to tam chodzi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Pon 17:43, 30 Mar 2015    Temat postu:

Ja tam nie widzę oburzu na gloryfikację nazistów. Jest powiedziane wprost, z jakich pobudek Łotysze wstępowali do Waffen-SS i że uroczystości ku czci weteranów są kontrowersyjne i napotykają protesty; natomiast autor tekstu w żadnym miejscu nie nazywa ich nazistami, a jedynie "weteranami niesławnej nazistowskiej jednostki" - które to określenie w odniesieniu całościowo do SS trudno nazywać nieprawdziwym. W sumie materiał jest czysto informacyjny, bez elementów ocennych.

Zauważyłem przy okazji pewien jakby paradoks. W czasie wojny wielu Łotyszów wstępowało także do batalionów policji pomocniczej, które rzeczywiście miały na sumieniu zbrodnie przeciw ludności cywilnej, zwłaszcza żydowskiej. Niepodległa Łotwa oddaje hołd przecież nie im, tylko weteranom Legionu Łotewskiego, czyli żołnierzom frontowym, jednak prorosyjska propaganda czepia się właśnie Legionu, bo SS budzi bardziej jednoznaczne skojarzenia (trupia główka itd.), a kogo obchodzą jacyś tam policaje.
Nawiasem mówiąc, łotewscy żołnierze Waffen-SS stacjonujący na Wileńszczyźnie tolerowali obecność oddziałów AK (podobnie jak oddziały węgierskie pod Warszawą w czasie Powstania), a nawet czasem z nimi handlowali.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 17:46, 30 Mar 2015    Temat postu:

Hm, moze wobec tego to moja wina, ze dopowiedzialam sobie zla wole autora. Moze czas wziac krok do tylu i nabrac dystansu Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17405
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:35, 30 Mar 2015    Temat postu:

Abstrahując od Łotyszy, widziałam swego czasu podręczniki do historii, które były żywym przykładem fałszowania tejże - nawet nie za pomocą jakichś szczególnych kłamstw, ale po prostu nagłaśniania jednych faktów a przemilczania innych. Albo ubierania tych faktów w słowa, które... no, niby nie były kłamstwem, ale prawdą też niekoniecznie.

Ot, z kogo formowała się polska armia w Związku Radzieckim? - "Z Polaków, którzy w wyniku działań wojennych znaleźli się na terytorium Związku Radzieckiego".
No, niby prawda, nie...?

Kwestia partyzantki walczącej z okupantem. AL poświęcono cały rozdział, wymienione zostały akcje, potyczki, dowódcy itd. AK - no, była, no, walczyła, dwa zdania na jej temat i zero jakichkolwiek konkretów.

Metoda tzw. "kłamania prawdą" Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1333
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Wto 22:03, 31 Mar 2015    Temat postu:

Zawsze dziwił mnie sposób określania narodowości który zmieniał się od wydarzenia do wydarzenia - w powstaniu styczniowym i listopadowym czynny udział brali "polscy chłopi" na terenach trzech zaborów. W rzezi galicyjskiej brali udział "galicyjscy chłopi". Chodzi w zasadzie o to samo chłopstwo ale różne teksty na ten temat nie chcą nazywać uczestników rabacji chłopami polskimi.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez zaciekawiony dnia Wto 22:04, 31 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 7:43, 01 Kwi 2015    Temat postu:

... a przez to mieszaja ludziom w glowach. Teraz czytam sobie ksiazke Normana Daviesa o wojnie polsko rosyjskiej z miedzywojnia, zdaniem Daviesa ludzie mieszkajacy na Kresach nie uwazali sie ani za Rosjan ani za Polakow, tylko po prostu za "ludzi z Kresow. Mnie od zawsze uczono, ze Kresy to Polska, ktora zabrano nam po wojnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 10:08, 01 Kwi 2015    Temat postu:

To jeszcze zależy, którzy ludzie. Z pewnością byli wśród nich tacy, którzy uważali się za Polaków, ruch ukraiński kształtował się już od drugiej połowy XIX w., Litwini także mieli rozwiniętą świadomość narodową, a przynajmniej odrębności od "polskich panów", ale na dzisiejszej Białorusi zdecydowanie dominowali "tutejsi", a głównym wyznacznikiem tożsamości była religia (katolik czy prawosławny), a nie narodowość.

Miałem kiedyś zajęcia z prof. Andrzejem Romanowskim, znanym polonistą z UJ, który w ogóle nie używał słowa "Kresy" jako polonocentrycznego, podkreślając, że ta ziemia była tak samo nasza, jak i ich. Przedmiot nazywał się "Literatura polska na ziemiach litewsko-ruskich".

Faktem jest, że mit Kresów jako "raju utraconego" trzyma się w Polsce mocno; co niektórym nacjonalistom do dziś się marzy odzyskanie Kresów przy równoczesnym zachowaniu "piastowskich" ziem zachodnich, wyrzucenie Ukraińców za Don (do którego Rzeczpospolita nigdy nie sięgała) i przerobienie Białorusinów na Białopolaków, bo skoro i tak nie mają kultury, to trzeba ich nauczyć polskiej.

Za taki stan rzeczy odpowiada fakt, że notorycznie utożsamia się "Polaka" w sensie etnicznym z "Polakiem" w sensie "mieszkańca Rzeczypospolitej". Koroniarz i Litwin byli Polakami w rozumieniu politycznym, ale Litwin nie był Polakiem w sensie etnicznym. Rzeczpospolita Obojga Narodów nie wytworzyła pojęcia będącego odpowiednikiem "brytyjskości". Najbliżej było pojęcie "Sarmaty", ale oczywiście dotyczyło ono wyłącznie szlachty, chłopami i ich tożsamością nikt się nie interesował, a mieszczanie nie mieli czasu na takie rozkminy, oni mieli interes do zrobienia.

Zresztą, jeżeli weźmie się pod uwagę czynnik "litewskości" (bynajmniej nie równoznaczny z przynależnością do narodu litewskiego w dzisiejszym rozumieniu, bo na Litwie większość szlachty miała pochodzenie ruskie), to znanych z "Potopu" Janusza i Bogusława Radziwiłłów też nie tak łatwo zakwalifikować zwyczajnie jako zdrajców: oni robili to, co w ich poczuciu było korzystne dla Litwy, w sytuacji, gdy król uciekł, porzucając kraj w chwili zagrożenia (i to jego wielu spośród szlachty uznało za zdrajcę).

Z innej beczki - PRL-owska polityka historyczna o Kresach mówiła nieco mniej, za to ogromny nacisk kładła na polskość Ziem Odzyskanych, całkiem przemilczając kilkusetletnią obecność Niemców i ich wkład w kulturę tych terytoriów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 10:54, 01 Kwi 2015    Temat postu:

W "Rzeczpospolita Obojga Narodów" w ogole nie ma slowa Polska, wiec zgaduje, ze mieszkancy tych ziem mogliby myslec o sobie jako o Rzeczpospolitanach (?).

Ogromnie ci dziekuje za ten post, bardzo duzo bardzo dobrych informacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 11:04, 01 Kwi 2015    Temat postu:

Te dwa narody tworzące RP (w tym kontekście RP = Rzecz Pospolita, nie Rzeczpospolita Polska!) to oczywiście Polska i Litwa, w drugiej połowie XVII w. pojawiła się koncepcja Rzeczypospolitej Trojga Narodów (z uwzględnieniem Rusinów/Ukraińców), ale nie weszła w życie z uwagi na opór szlachty polskiej i litewskiej. Wspólna była identyfikacja sarmacka, ale, jak już wspomniałem, obejmowała tylko czynną politycznie część ludności, czyli szlachtę. Ogólnie z utożsamianiem "Rzeczypospolita = Polska" jest trochę jak z "Wielka Brytania = Anglia".
Oczywiście były też inne narody, jak choćby Tatarzy litewscy, którzy byli muzułmanami, ale z uwagi na prawa polityczne i powiązania rodzinne jak najbardziej można ich było zaliczać do "Sarmatów", a przez miejsce zamieszkania - do Litwinów.
Generalnie w tamtych czasach większe znaczenie miało, kto jest poddanym jakiego władcy, niż jaką ma "krew".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Babatunde Wolaka dnia Śro 11:05, 01 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 7:45, 15 Sie 2018    Temat postu:

Moze nie tyle falszowanie, co przerazajaca romantyzacja - te komentarze. Zdjecie z lat siedemdziesiatych dwudziestego wieku.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:19, 15 Sie 2018    Temat postu:

Najbardziej mnie rozwala to pardon, pierdolenie, jacy to ludzie żyjący w takich warunkach byli zdrowi. Raporty lekarzy pracujących na terenach wiejskich sobie poczytajcie, imbecyle. Confused Niedożywienie, urazy kręgosłupa i stawów, powikłania po źle leczonych chorobach wieku dziecięcego, nieleczone wady wzroku, choroby układu oddechowego od zawilgłych, niedogrzanych pomieszczeń...

Mam wrażenie że to w zdecydowanie większości piszą ludzie, którzy z takim prawdziwie wiejskim haziajstwem nigdy nie mieli do czynienia. Ewentualnie to agroturystyką na podwarszawskiej wsi, gdzie centralne ogrzewanie, eleganckie łazienki, i uśmiechnięte prosiaczki na pachnącym sianku. Bo ja "wieś polską" pamiętam z odwiedzin u mojej prababci, i serio - imho po zobaczeniu tej chałupy nawet najbardziej zacietrzewiony miłośnik "kiedyś" nie wyciągnąłby logicznego wniosku, że to były zdrowe warunki.

Edit: dodatkowa refleksja


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Śro 9:25, 15 Sie 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10708
Przeczytał: 57 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 10:21, 15 Sie 2018    Temat postu:

Taaaa, wsi spokojna, wsi wesoła. Kiedyś to były czasy, teraz ni ma czasów. 10 lat mieszkałam na wsi, owszem, o wiele bardziej już cywilizowanej, ale gdzież ten raj? Owszem, moje pokolenie jakoś specjalnie nie chorowało, bo szczepione, bywało, że i w szkole, coby dzieciory z pięciu okolicznych wsi w kupie zebrać, ale starsze tak jak pisze Lizard. Tyle, że po lekarzach mniej latano - ot wzięła Mańka i umarła, no kuło ją czasem w boku, ale kogo tam nie boli coś czasem? Nie było depresji? No nie było, bo nie diagnozowali. Czasem się tam ktoś powiesił, no ale na uj wnikać? Takie życie. Miło i przyjemnie? Taa, od małego dzieciska do roboty goniono, w wakacje maliny, porzeczki do zrywania, zamiast wyjazdu na wczasy (Dziś zresztą też słyszę od uczniów, że rodzicom w gospodarstwie pomagają). Sentyment sentymentem, sama mam, ale to co tam w komentarzach to są bezedury i tyle.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Śro 11:40, 15 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:23, 15 Sie 2018    Temat postu:

Ostatnio widziałem jak na fanpagu poświęconym Rzymianom ktoś się żalił, że chciałby żyć w starożytności. Bo teraz to trzeba chodzić do pracy i w ogóle, a tak on byłby chłopem z kawałkiem ziemi, którą by uprawiał, a w wolnych chwilach czytałby Wergiliusza. Oj, uśmiałem się, wyobrażając sobie jak żyje w czasach później republiki, gdzie bogaty senator zmusza go do sprzedania ziemi za grosze, więc idzie do Rzymu gdzie koczuje w świątyniach, czekajac na przydział darmowego zboża od państwa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Notre Dame de Hogwart



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1427
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:10, 15 Sie 2018    Temat postu:

Mnie absolutnie ujęło to czytanie Wergiliusza w wolnych chwilach. Laughing
Pewnie każdy rzymski chłop posiadał w swym domu taki regalik z książkami, a w nim m.in. dzieła zebrane Wergiliusza, Homera, tomiki poezji Anakreonta i Safony, no i koniecznie wszelkiego rodzaju traktaty filozoficzne. Całość niewątpliwie wydana drukiem, bo w sumie czemu nie? Razz
Wieczorami siadała sobie taka rzymska rodzina, czytała wspólnie te piękne książki i dyskutowała o ich treści - takie to były piękne czasy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5871
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Śro 17:33, 15 Sie 2018    Temat postu:

My, urodzeni w przeszłości, z nostalgią wspominamy tamten czas. Nikt nie narzekał.

Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.

Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowach. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał.

Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech. Lekarz u nas nie bywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy hamburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy coca-coli, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Nikt nie narzekał.

Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem ojciec wracał do domu, a po drodze brał sobie nowe dziecko. Dzieci wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, dzieci leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.

Latem wchodziliśmy na dachy wieżowców, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.

Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub star. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.

Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Podobnie jak wybite zęby, rozprute brzuchy, nagły brak oka czy amatorskie amputacje. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a od pomocy, to jeszcze nikt nie umarł. Ciocia Janinka powtarzała, "lepiej lanie niż śniadanie". Nikt nie narzekał.

Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu, azbestu i Ludwika. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, odchody ryb, kogel-mogel. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał.

Nikt nie latał co miesiąc do dentysty. Próchnica jest smaczna. Kiedy ktoś spuchł od bolącego zęba, graliśmy jego głową w piłkę. Mieliśmy jedną plombę na jedenaścioro. Każdy ją nosił po 2-3 dni w miesiącu. Nikt nie narzekał.

Byliśmy młodzi i twardzi. Odmawialiśmy jazdy autem. Po prostu za nim biegliśmy. Nasz pies, MURZYN, był przywiązany linką stalową do haka i biegł obok nas. I nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie narzekał.

Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia. Nikt nie skończył studiów, ale każdy zaznał zawodu. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. To przykre. Obecnie jest więcej batonów niż dzieci.

My, dzieci z naszego jeziora, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.

Nikt nie narzekał.



(A tak swoją drogą - co temu panu przeszkadza w założeniu własnego gospodarstwa i czytaniu w wolnych chwilach Wergiliusza?)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:16, 15 Sie 2018    Temat postu:

Zapomniałem dodać, że jeszcze jeździłby z zebranymi plonami do pobliskiego miasteczka i tam by je sprzedawał. Koleś nie był z Polski, ale poglądowo wydawał mi się korwinistą. Wiecie, kiedyś było lepiej, utrzymuje się sam z siebie, państwo się nie wtrącą... biedny, przeżyłby pewnie niezły szok przy zetknięciu z rzymskimi podatkami.

I choć "pax romana" naprawdę sprawił, że wiele krain żyło w pokoju (Taka Hiszpania nie widziała wojny ponad 400 lat, a przynajmniej tak mi wyszło gdy to sobie ostatnio liczyłem), to jednak zdarzały się okresy naprawdę brutalne. Spróbuj coś sprzedać, gdy dwie armie stoczą bitwę na twoim polu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2216
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 76 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:24, 15 Sie 2018    Temat postu:

Wszystko cacy, tyle że żaby nie miesiączkują. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17405
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:14, 15 Sie 2018    Temat postu:

Ach, ten cudny mit, że wszystko jest tak fajnie, kiedy państwo się nie wtrąca. Pamiętam jakiś program Cejrowskiego, kiedy ten znalazł się gdzieś w Ameryce Południowej i niemal sikał po (bosych) nogach z zachwytu, jak tam każdy może sobie wyleźć na rynek ze swoim straganikiem i handlować, nie potrzebuje żadnych urzędowych zezwoleń, żadnych sanepidów, nie odprowadza od tego podatków, no raj na ziemi.
Fajnie, tyle że w tym raju jeśli taki handlarz nie opłaca się państwu, to bardzo prawdopodobne, że płaci haracz mafii, a jeśli przyjdzie silniejszy i mu ten straganik zabierze, a jego samego skopie, to nawet nie ma do kogo zwrócić się o pomoc. A jeśli zachoruje i nie jest w stanie wyjść na rynek i handlować jak co dzień, to umrze z głodu. Ale tego biały, bogaty turysta-korwinista nie dostrzega.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 7:35, 16 Sie 2018    Temat postu:

Plus jesli taki handlarz postanawia sobie podlewac plony DDT czy innym rakotworczym cholerstwem, to nikt tego nie skontroluje. Ludzie po zjedzeniu batatow od Carlosa puchli i umierali - nikt nie narzekal. Wink

E: Vahu, Nef, wasze posty mnie zabily i przez moment przestalam przypominac czlowieka. Na szczescie kazdy siedzi z twarzami wcisnietymi we wlasne monitory, bo chocbym chciala wytlumaczyc z czego tak rze i placze, to chyba nie potrafilabym Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Czw 7:36, 16 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 448
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:27, 17 Sie 2018    Temat postu:

kura z biura napisał:
Ach, ten cudny mit, że wszystko jest tak fajnie, kiedy państwo się nie wtrąca. Pamiętam jakiś program Cejrowskiego, kiedy ten znalazł się gdzieś w Ameryce Południowej i niemal sikał po (bosych) nogach z zachwytu, jak tam każdy może sobie wyleźć na rynek ze swoim straganikiem i handlować, nie potrzebuje żadnych urzędowych zezwoleń, żadnych sanepidów, nie odprowadza od tego podatków, no raj na ziemi.


Mnie zawsze Cejro wydawał się hipokrytą, bo te dzikie, nieopodatkowane kraje to taki raj, którego zawsze pragnął, ale jakoś wyprowadzić się do nich nie chce...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:51, 17 Sie 2018    Temat postu:

Trochę się z tych ludzi śmieje, ale sam nie raz marzyłem o życiu w innych czasach. Chciałem być kapitanem statku i odkrywać nieznane lądy (nie, że od razu Kolumb), albo żyć w starożytnym Rzymie i być senatorem albo legatem. A teraz sobie myślę, że jeśli moje tendencje do zapiaszczania nerek są dziedziczne, to by mnie to po prostu zabiło. I nawet nie muszę szukać przykładu zbyt daleko, przypomniało mi się Colbert. Ten minister finansów Francji i twórca jej potęgi za czasów tego durnia Ludwika XIV zmarł w katuszach spowodowanych przez kolkę nerkową. Dziś to żaden problem.

Wpadł mi też dzisiaj w ręce wywiad z moim idolem, profesorem Krawczukiem:

Cytat:

Jak się Panu Profesorowi podoba świat?

W świecie zawsze są problemy. Ale myślę, że jest lepiej niż kiedykolwiek. Po pierwsze: nastąpił ogromny postęp w medycynie. Ja sam wielokrotnie ocierałem się o śmierć. Kiedy miałem siedem lat, byłem już prawie na tamtym świecie. Zachorowałem na zapalenie płuc, rurką spuszczali mi wodę - takie były kowalskie metody, bliznę mam do dziś. Nie było antybiotyków. Na moje pokolenie spadły wyjatkowo dramatyczne czasy. Urodziłem się w 1922 r. Pamiętam wojnę, byłem żołnierzem AK. Pamiętam nawet sprowadzenie prochów Słowackiego na Wawel. No proszę! Nie mam jeszcze stu lat, a tyle pamiętam. A dziś, tak sobie myślę, świat zmierza chyba w dobrym kierunku.

Ale ten ciągły pośpiech, stres...

Nigdy tak nie było, żeby się ludziom żyło spokojnie. Proszę popatrzeć na czasy pańszczyzyny. To dopiero okropna rzecz. Było bezrobocie, usługi medyczne poza zasięgiem finansowym zwykłego człowieka, śmiertelność dzieci była potworna. Uratowały się te najodporniejsze, dobór naturalny był już w kołysce. Nie ma idealnej epoki. Co mi się dziś nie podoba, to ciągłe nagłaśnianie, że może być wojna. To jest w interesie przemysłu zbrojeniowego i wojska. A tak naprawdę nikomu się wojny nie chce. Pamięć ostatnich potworności jest wciąż żywa. Dziwi mnie też trochę fakt, że Polsce nie przybywa ludności. Jesteśmy jednym z tych krajów Europy, gdzie przyrost naturalny jest ujemny. I jaka tego przyczyna? Dlaczego w PRL-u, kiedy było biednie, ludziom się chciało? Najważniejsze chyba było poczucie bezpieczeństwa socjalnego. Nie było strachu przed bezrobociem. A teraz każdy ma sobie sam radzić.


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Pią 20:51, 17 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17405
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:56, 17 Sie 2018    Temat postu:

O, tak, jak mnie czasem zamarzy się, żeby przenieść się w przeszłość (i oczywiście być tam księżniczką, no bo przecież nie chłopką pańszczyźnianą), to sobie szybciutko przypominam o braku kanalizacji i poziomie opieki medycznej...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Strażniczka popielnej kurtyny



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2174
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:32, 18 Sie 2018    Temat postu:

I dlatego tak boję się sięgać po książki historyczne. Bardzo lubię historię, ale chyba nie ma drugiej dziedziny nauk humanistycznych, w której tak łatwo jest stulać i dobrze z tym kryć. Sad

Cytat:
Ot, z kogo formowała się polska armia w Związku Radzieckim? - "Z Polaków, którzy w wyniku działań wojennych znaleźli się na terytorium Związku Radzieckiego".
No, niby prawda, nie...?

To mi przypomina czytane przed laty utwory Jasieńskiego w wydaniu Ossolińskich z 1972. Tradycyjnie długi komentarz na początku, w tym życiorys poety, raczej szczegółowy i zakończony enigmatycznym "Wyjechał do ZSRR i tam zmarł", kropka, jedziemy z analizą twórczości.
I do dziś nie wiem, czy autor wstępu nie chciał spekulować na temat nieznanych losów Jasieńskiego, czy znał legendę o łagrze (utrwaloną zresztą przed Kaczmarskiego) ale przemilczał ze względu na cenzurę, czy znał legendę, ale uważał ją za fejk...

Cytat:
Pewnie każdy rzymski chłop posiadał w swym domu taki regalik z książkami, a w nim m.in. dzieła zebrane Wergiliusza, Homera, tomiki poezji Anakreonta i Safony, no i koniecznie wszelkiego rodzaju traktaty filozoficzne. Całość niewątpliwie wydana drukiem, bo w sumie czemu nie? Razz

A miastowi mieli Wergiliusza na czytniku Very Happy

Cytat:
Jak się Panu Profesorowi podoba świat?

To jest generalnie super pytanie i mam nadzieję, że będę je częściej widzieć w wywiadach.

Cytat:
Mnie zawsze Cejro wydawał się hipokrytą, bo te dzikie, nieopodatkowane kraje to taki raj, którego zawsze pragnął, ale jakoś wyprowadzić się do nich nie chce...

Zgodzę się, że Cejrowski to hipokryta, ale akurat sobie w tych krajach też pomieszkuje, a nie tylko wpada jako turysta. Oczywiście nie jako biedota, tylko jak biały pan zachwycony wszechobecną korupcją: ma posiadłość w Ekwadorze i dom w Meksyku (w sensie w stolicy), ma też ziemię w Teksasie i w Arizonie.

Skoro mówimy o "panie, kiedyś to...!", nie mogę nie przypomnieć redditowego wątku "Przenosisz się w czasie nagi do średniowiecza, wrócić do współczesności po przekonaniu stu ludzi, że jesteś z przyszłości, co robisz?". A [link widoczny dla zalogowanych], który planował podbić świat przez wynalezienie makaronu.
Jak ktoś lubi takie rzeczy, to tu [link widoczny dla zalogowanych] dodatkowo rozkręcający jego genialny plan słowo po słowie, sporo fajnych rozkmin.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:18, 24 Sie 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Nienawidzę tego mema, a ostatnio bardzo często go widzę. Urgggh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rychadelko
Zakochany Horatio



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 177
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stajenki kucyponków

PostWysłany: Sob 13:35, 25 Sie 2018    Temat postu:

A ja, jak często przeglądam Tumblra, jeszcze się z tym nie spotkałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:40, 26 Sie 2018    Temat postu:

Ja widziałem go już kilka razy na 9gagu, raz na tumblrze i raz na fejsie. Robię się purpurowy jak szaty imperatora gdy go widzę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rewa
Imperator Wszystkich Stref



Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 1655
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:34, 26 Sie 2018    Temat postu:

Ja tego mema widziałam tylko w durnowatych kompilacjach memów na Buzzfeedzie czy innych żenostronach. Jak większość takich memów, szczerze mówiąc, jakoś nie trafiają mi się w środowisku naturalnym. xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1115
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:46, 28 Sie 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Wiem, że to tylko głupi komiks, ale triggeruje mnie za każdym razem kiedy go widzę. Nie chodzi mi nawet o samą edgy bluźnierczą treść, ale tę kompletnie randomową datę. Czemu akurat ta (bo śmierć Hindenburga raczej nie ma z tym nic wspólnego)? Hitler nie istniał przed tym dniem? To kto doszedł do władzy rok wcześniej? Durnota tego detalu sprawia, że ten nieśmieszny dowcip staje się jeszcze bardziej nieśmieszny. Whyyy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Voldek Samo Dobro



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1451
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:52, 29 Sie 2018    Temat postu:

Boziu, widziałem ten obrasek wiele razy i w sumie nigdy nie zwróciłem uwagi na datę. Faktycznie, bardziej by pasował styczeń 1933. Albo lepiej, listopad 1923.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:56, 29 Sie 2018    Temat postu:

To wbrew pozorom ważna data. Hindenburg był ostatnią osobą, która mogła stanąć na drodze Hitlera. Jako kanclerz Hitler nie mógł go usunąć, a na dodatek Hindenburg był przeciwnikiem narodowego socjalizmu i zwierzchnikiem sił zbrojnych. Jednak coraz bardziej upadał na zdrowiu, aż w końcu dzień przed śmiercią Hindenburga, Hitler wydał dekret w którym łączył funkcję kanclerza i prezydenta w jedną, "Fuhrera i kanclerza Rzeszy". Tym samym stał się zwierzchnikiem wojska, a jego władza praktycznie nieograniczona.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vaherem dnia Sob 5:56, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:25, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Wczoraj była rocznica urodzin dwóch rzymskich cesarzy: Kaliguli i Kommodusa, co przypomniało mi odcinek "Historii bez cenzury" o tym pierwszym.

https://www.youtube.com/watch?v=NYkiSQwz048

Co za gówno. Koleś wybrał sobie najbardziej szalone historyjki ze Swetoniusza, który miejscami jest po prostu jak nasz "Fakt". Ludzie to potem oglądają, piszą "wow tego nas nie uczą w szkole", i dodają jeszcze "a pamiętacie z demotów, że ten koleś wypowiedział wojnę Posejdonowi i wojsko musiało dzidami dźgać morze, he,he co za wariat!".

Żeby trochę wam naświetlić jak to było z tym "szaleńcem" trzeba trochę opowiedzieć o jego młodości. Jego ojciec był uwielbianym przez wojsko wodzem, umiera jednak w Syrii w roku 19, jak głosi plotka otruty przez nienawidzącego go namiestnika tej prowincji, który ponoć to miał działać z rozkazu zawsze podejrzliwego cesarza Tyberiusza. Kaligula ma wtedy siedem lat. Dziesięć lat później uwięziona w skutek politycznych intryg zostaje jego matka, a potem dwaj starsi braci. Wszyscy umierają po kilku latach, być może zagłodzeni na śmierć. Kaligula zostaje oszczędzony, bo wydaje się wszystkim zbyt młody. Przy życiu z najbliższej rodziny pozostają mu tylko trzy siostry, z którymi jest bardzo blisko, co da potem podstawy do plotek o kazirodczych związkach z nimi.

Gdy starzejący się Tyberiusz zrozumiał, że Kaligula jest jednym z jego dwóch możliwych następców, kazał przywieźć go na Capri, małą wysepkę u wybrzeży Italii, skąd rządził imperium pozostając z dala od zbyt głośnego Rzymu. W tym gnieździe intryg i spisków przetrwał kolejne sześć lat, udając, że kompletnie nie interesuje go polityka. W końcu Tyberiusz umiera (prawdopodobnie z drobną pomocą zakumplowanego z Kaligulą prefekta pretorianów Makrona).

Panowanie Kaliguli zaczęło się świetnie. Odwołano ludzi skazanych na wygnanie, spalono archiwum donosów Tyberiusza i akty procesów matki i braci, przerwano sądowe procesy polityczne będące ciągle w toku, wprowadzono liczne ulgi państwowe i wrócono do publikowania rachunków państwowych wydatków.

Po pół roku takich rządów Kaligula ciężko zachorował. Składano masowe ofiary ze zwierząt w intencji jego wyzdrowienia, tłumy gromadziły się pod pałacem. Cesarz wyzdrowiał, lecz według wielu choroba wpędziła go w szaleństwo. Jednak po dokładnym przyjrzeniu się jego szaleństwom widać, że była w tym metoda. Kaligula najprawdopodobniej uznał, że choroba była skutkiem otrucia, podobnie jak miało to miejsce w przypadku jego ojca. Pierwszym rozkazem wydanym po powrocie do sił było więc zabójstwo Gemellusa (którego to Tyberiusz brał pod uwagę jako swego następce), by "spiskowcy" nie mieli kogo wynieść na tron. Rozpoczęło to długi ciąg procesów i egzekucji. Wspaniałe igrzyska szybko wyczerpały skarbiec, a najłatwiejsza rzymska metoda jego napełnienia to konfiskata majątku bogatych i wpływowych znakomitości. Przy okazji wyszło wtedy na jaw, że Kaligula wcale nie spalił aktów procesów matki i braci, bo te posłużyły teraz jako dowody, co sugeruje, że początek jego panowania był po prostu dobrze zrobioną akcją pijarową.

Kaligula mógł być tyranem, ale nie szaleńcem.

Mianowanie konia senatorem/konsulem: prawda. Żeby zrozumieć dlaczego to zrobił, musicie wiedzieć, że większość źródeł pisanych którymi dysponujemy dla póznej republiki i wczesnego cesarstwa zostało stworzonych przez senatorów. To sprawia, że cesarze którzy dbali o utrzymanie "komedii republiki" i mieli dobre stosunki z senatem, przedstawiani są w dobrym świetle. Ci którzy mają na pieńku z senatem to krwiożerczy tyranii. Dlaczego więc Kaligula mianował konia senatorem? Bo mógł. Bo chciał pokazać, że to on rządzi, a senat może mu naskoczyć.

Wojna z Posejdonem: Kaligula toczył walki zarówno w Germanii jak i w Brytanii. A raczej próbował. Ledwo postawił stopę na prawym brzegu Renu a ogłoszono go zwycięzcą, podczas gdy prawdziwe ciężkie walki toczyły się pod dowództwem namiestnika prowincji. W tym samym czasie wykryto też spisek (prawdziwy) senatorów na życie cesarza. Potem Kaligula powziął zamiar zaatakowania i wcielenia do imperium Brytanii, ale... wojsko się zbuntowało, bo zbyt bało się przeprawy przez kanał La Manche. Minęło prawie sto lat, odkąd ostatni raz zrobił to Juliusz Cezar. Więc by ukarać wojsko, cesarz kazał zbierać im muszelki, które to miały być łupem z tej wyprawy. O żadnej wojnie z Posejdonem nie było mowy, ludzie mylą tu Kaligulę z Kserksesem. Władca Persji idąc na Grecję wybudował most pontonowy przez Hellespont, zniszczony jednak przez rozszalałe morze, za co Kserkses rozkazał wymierzyć złośliwemu akwenowi ileś tam batów.

Podsumowując: Kaligula był przewrażliwionym na swym punkcie tyranem, ale nie totalnym szaleńcem jakim go dziś widzimy.

Co do drugiego z cesarzy, którego urodziny miały miejsce wczoraj: Kommodus. Bogowie, jak "Gladiator" wypaczył zarówno jego obraz jak i Rzymu. W filmie Kommodus jest szaleńcem typu właśnie "kaligulowatego"... i w rzeczywistości takim był. To nawet całkiem zabawne, że tak wielbiony Marek Aureliusz zostawił imperium temu rozpieszczonemu bachorowi. Kommodus został władcą po śmierci ojca (oczywiście znaleźli się złośliwcy twierdzący, że bardziej niż choroba cesarzowi zaszkodzili lekarze chcący przypodobać się Kommodusowi) w wieku dziewiętnastu lat. By zabezpieczyć swoje panowanie szybko pojechał do Rzymu, nakazując wojsku opuścić świeżo co podbite tereny dzisiejszych Czech i Słowacji.

W czasie swoich rządów zmienił nazwę Rzymu na "Colonia Commodiana", a nazwy wszystkich miesięcy tak, by nawiązywały w jakimś stopniu do jego imion. W przeciwieństwie jednak do jego obrazu z "Gladiatora" Kommodus był silny i bardzo sprawny fizycznie, uwielbiał nie tylko przyglądać się walkom gladiatorów, ale i samemu prezentował na arenie swe umiejętności (no, nie stawał na piasku, wybudowano mu specjalną galerią z której popisywał się celnością w miotaniu pociskami w lwy i pantery).

No i sam Rzym w Gladiatorze. Jak zwykle pierdololo o przywróceniu republiki, dobry senator Grakchus (serio, prawie w każdym filmie o Rzymie z Hollywoodu musi być senator Grakchus), a Rzym to oczywiście wyprana z kolorów monumentalna metropolia: https://www.youtube.com/watch?v=xzYnPrarCqQ


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Całuśny Christoph z Brzytwą



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 1091
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 11:11, 01 Wrz 2018    Temat postu:

To bardzo ciekawe, co piszesz, Vah Smile Jakoś żal mi się zrobiło Kaliguli. Niby ci cesarze mieli władzę absolutną, ale cały czas musieli drżeć o swoje życie, w każdej chwili ktoś mógł zawiązać spisek, wojsko mogło obwołać swojego cesarza itp. Kto wie, może na początku chciał dobrze, ale skoro był wychowany w takiej atmosferze i od dzieciństwa nieustannie groziło mu niebezpieczeństwo, to... chyba nie da się w tych warunkach stać dobrym człowiekiem.
Wojsko zbierające muszelki brzmi uroczo Smile Takie coś to rozumiem, a nie jakieś podboje i grabieże ^^

Historii bez cenzury nie oglądałam i nie zamierzam, z tego co czytałam, to kompletnie nie w moim stylu. Gość wyłuskuje najbardziej szokujące ciekawostki, przedstawia wszystko w skrócie, a nieraz mija się z prawdą.

W ogóle to ciekawe, jak łatwo zafałszować historię i jak łatwo coś źle zrozumieć z dawnych przekazów.
Zawsze myślałam, że np. Mieszko II walczył o władzę z dwoma braćmi, nie tylko z Bezprymem, ale i z Ottonem (takie też było chyba oficjalne stanowisko wcześniejszej historiografii), a teraz przeczytałam, że wg nowych ustaleń Otton mógł cały czas stać po stronie Mieszka II właśnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Jadeitowa poetessa z charyzmatem



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2435
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:48, 01 Wrz 2018    Temat postu:

Świetny, post bardzo informacyjny, samo mięsko! Very Happy A tak na marginesie, w ogóle szokuje mnie, że istnieje w ogóle jakiś mit o wojnie z Posejdonem. Nie pamiętam już gdzie i kiedy po raz pierwszy o tym czytałam, ale było wyraźnie napisane, że chodziło tu o Persów i biczowanie morza.

W ogóle moim zdaniem te wszelkie "ciekawostki historyczne" robią bardzo dużą krzywdę historykom, albo może raczej ogólnej opinii o historykach. No bo teraz przelezie mi taki tatuś na wywiadówkę i z miną cwaniaka zapyta "A czy wiedziała pani że...?" - no nie, nie wiedziała. Bo raz, że nie jest możliwe żebym wiedziała wszystko, a dwa, najprawdopodobniej jest to bzdura wyssana z palca albo przeinaczenie faktów. No ale jak nie wiem, to nie jestem godna uczyć Boryska czy innej Wiktorii. A on przeczytał i on wie! Pojęcia nie ma o sytuacji gospodarczej, politycznej, społecznej, nie rozumie mentalności i światopoglądu ludzi danej epoki... Ale kij z tym! Ważne że zna 365 wyrwanych z kontekstu "ciekawostek". Confused

No i jeszcze to przekonanie że historyk zna się na HISTORII, więc to chyba OCZYWISTE że musi mieć tak samo dużą wiedzę na temat Imperium Rzymskiego, kolonializmu brytyjskiego, maszyn pancernych drugiej wojny, oraz prawa patrymonialnego we wczesnym średniowieczu... Ja wiem że to jest trochę temat na inną rozmowę, ale wkurza mnie takie podeście bardzo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Blackie
Wampirzyca z pierwszej ręki



Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 491
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:12, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Vah, ciekawe jest w sumie to, że Kaligula przedstawiony w książkach Ricka Riordana (z serii "Apollo i Boskie Próby"), czyli w lekkim fantasy nawiązującym do mitologii jest opisany bardziej zgodnie z prawdą historyczną niż w tym odcinku Historii bez cenzury Razz To znaczy, tam chyba też są jakieś lekkie przeinaczenia, ale z tego co pamiętam, nie jest na pewno pokazywany jako szaleniec, tylko właśnie tyran ze słusznymi podejrzeniami spisku na swoje życie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rychadelko
Zakochany Horatio



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 177
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stajenki kucyponków

PostWysłany: Nie 15:18, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Vah, kiedyś namiętnie oglądałam mnóstwo filmów dokumentalnych dotyczących historii - sporo właśnie o starożytności - i jak żywo pamiętam, że o Kaliguli mówili słowo w słowo to samo co ty. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Horrendalny Maciejewski



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1333
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Nie 21:09, 02 Wrz 2018    Temat postu:

Fajne podsumowanie.

W podobnym temacie można dorzucić ocenianie Nerona przez pryzmat tego co napisał o nim Sienkiewicz a utrwaliły filmy. W popularnym mniemaniu Neron podpalił Rzym. Tymczasem nawet starożytni nie mogli dojść do porozumienia co się właściwie stało.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 7:46, 03 Wrz 2018    Temat postu:

Vahu, nie chcialbys czesciej pisac o historii? Czytalabym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:31, 03 Wrz 2018    Temat postu:

Nie Gaya, nie miałbym czasu na regularne prowadzenie jakiegoś bloga czy fanpejdża.

Co do pożaru Rzymu... wybuchł najpewniej przypadkiem. Zaczęło się w nocy, przy Cyrku Wielkim gdzie było wiele małych sklepików. To problem każdej wielkiej metropolii, podobne pożary trawiły Stambuł czy Londyn. Tylko w tym przypadku ważna nie jest prawdziwa przyczyna, a to w co wierzą ludzie. Gdy miasto płonęło tłum wpadł w panikę, a Rzym mógł wtedy spokojnie liczyć ponad milion mieszkańców. Na tym chaosem mieli zapanować strażacy w liczbie 7 tysięcy i 9 tysięcy pretorianów, wspomaganych przez niewolników. Jak dla mnie byli bez szans. Tacyt wspomina też o ludziach świadomie roznoszących ogień, by korzystając z paniki rabować co bogatsze posiadłości.

Neron, gdy tylko przybył do płonącego Rzymu bardzo energicznie zabrał się za walkę z ogniem. Otworzono cesarskie ogrody, budynki na Polu Marsowym, obniżono cenę zboża... ale poszła plota, że Neron, kierując akcją z kilkupiętrowej wieży w jednym z ogrodów, jest tak zachwycony pożarem, że deklamuje swój poemat "Zagłada Troi".

I wiecie co? Naprawdę bym się nie zdziwił, gdyby ten artysta i wrażliwiec naprawdę to robił.

Sami pewnie wiecie, żyjąc w czasach fejk newsów, jak to działa. Trzeba było szybko odwrócić uwagę, a ohydni chrześcijanie byli idealni. Biedni, w większości ze wschodu, głoszący dziwne nauki, odprawiający tajemnicze rytuały w katakumbach, wielu z nich nie dbało o czystość i jeszcze głosili, że nadchodzi koniec świata, przybycie jakiegoś ich króla, który wszystkim niewiernym zgotuje śmierć w męczarniach. Czytałem też o przypuszczeniach, że chrześcijanie faktycznie mogli pomagać pożarowi, bo wpadli w ekstazę. Widok płonącej stolicy świata naprawdę mógł spowodować, że myśleli, że patrzą na koniec świata.

Trzeba jednak zaznaczyć, że prześladowania ograniczały się tylko do Rzymu i okolicy... a sam Neron zaliczył kolejną pijarową wpadkę. Owszem, odbudowano Rzym, wprowadzono nowe przepisy przeciwpożarowe i budowlane, poszerzono drogi... ale Neron wybudował sobie nowy pałac (poprzedni został strawiony przez ogień, a i tak przestał się podobać cesarzowi zaraz po ukończeniu). Stąd poszła kolejna plota: Neron podpalił Rzym, żeby odbudować go po swojemu. Nowy pałac, "Złoty dom" czyli Domus Aurea był po prostu pomnikiem zbytku, a Neron chlapnął, że "w końcu mogę mieszkać jak człowiek!". Na dodatek pałac był tak wielki, że praktycznie przecinał miasto na pół, zabierał popularne tereny mieszkalne i bardzo utrudniał komunikację.

Boże, wyobraźcie sobie co by się działo, gdyby rzymianie mieli internet. Popularne wtedy powiedzonko głosiło, że "Rzymianie, emigrujcie z Rzymu! Całe miasto to dom dla tylko jednego człowieka".

Żeby było śmieszniej, w roku 80, czyli szesnaście lat po wielkim pożarze, Rzym znów poszedł z dymem, a pożar mógł być nawet większy niż za Nerona. I wybuchła zaraza. A rok wcześniej Wezuwiusz pochłonął Pompeje i Herkulanum. Ale rządził wtedy uwielbiany cesarz Tytus i nikt nawet nie pisnął, że to jego wina, że zrobił coś co obraziło bogów itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17405
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:36, 03 Wrz 2018    Temat postu:

Pamiętam, czytałam kiedyś Swetoniusza i uderzył mnie taki schemat: panowanie każdego cesarza zaczynało się super, od wstrzymania procesów politycznych, nadania rozsądnych praw, uwielbienia poddanych... a potem zwykle coś dupnęło i znów zaczynał się krwawy obłęd. Natomiast jeden z cesarzy, opisywany przez niego w samych superlatywach, umarł młodo - i pomyślałam sobie, że nie zdążył po prostu przejść do drugiego etapu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8810
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 6:48, 04 Wrz 2018    Temat postu:

Vahu, mnie wystarcza i twoje wpisy w tym temacie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:51, 16 Paź 2018    Temat postu:

Słuchając na yt soundtracku z Total War: Attila dowiedziałem się, że Tureccy nacjonaliści uważają Attylę za turka. Aha. Czyżby ich wersja turbosłowian?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17405
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:22, 17 Paź 2018    Temat postu:

Ja słyszałam, że i Węgrzy się do niego przyznają...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Babatunde Wolaka
Ministrant Chaosu



Dołączył: 28 Maj 2012
Posty: 3597
Przeczytał: 58 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: City of Oftenhyde

PostWysłany: Śro 8:34, 17 Paź 2018    Temat postu:

Nie wiem, jak z Turkami, ale ta węgierska tradycja (Attila to w końcu imię u nich dość popularne) sięga parę wieków wstecz, widzę ją raczej jako analogię do polskiego sarmatyzmu. No bo HUNgaria to prawie jak Hunowie, miałem zresztą w liceum nauczyciela (dość nieudolnego), który w to wierzył, choć europejska nazwa Madziarów wzięła się nie od Hunów, a od Onogurów - jednego z plemion protobułgarskich, którym Madziarowie ongiś podlegali.
A w ogóle "wszyscy stepowi koczownicy to jedna rodzina", Turek, Hun i Węgier trzy bratanki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:34, 25 Paź 2018    Temat postu:

Ten obrazek z 9gaga... jest prawdziwy. Historia jest uproszczona, no ale tak właśnie w skrócie opisują ją źródła. Ronię łzę wzruszenia.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:18, 24 Lis 2018    Temat postu:

Trafiłem dziś na tumblrze coś takiego i nawet nie chce mi się komentować.

Cytat:
my favorite conspiracy theories about cleopatra being black:

1)She was kidnapped from Nubia and brought to Egypt
2)The Ptolemies were not Greek but originated in Egypt
3)Her sculptures (depicting her in Greek style, they fail to note) were bleached to look lighter….which is such a fucking complete misunderstanding of the history of art
Ofc all the ppl who said this regarded her as “thot icon” - further showing their complete lack of knowledge of the historical cleopatra. Who was Greek and had only 2 lovers.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Moreni
Kosmita Grzesio Hałs



Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 448
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:51, 24 Lis 2018    Temat postu:

Vaherem, a może jednak skomentuj, bo mi kompletnie ucieka kontekst i nie wiem, o co chodzi w tym cytacie? Pięknie proszę Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3613
Przeczytał: 81 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:58, 25 Lis 2018    Temat postu:

Cóż, okazuje się, że niektórzy uważają, że skoro Kleopatra była królową Egiptu, a Egipt jest w Afryce, to jednoznacznie oznacza, że była czarnoskóra. Być może dzieje się tak z powodu "hurr durr biali fałszują historię" - i nie przeczę, że fałszowali nie raz - ale mam wrażenie, że zaczynamy przeginać w drugą stronę.

Ród Ptolemeuszy który rządził Egiptem od czasów śmierci Aleksandra Wielkiego, pochodził z Macedonii i uważał się za greków, język grecki stał się jednym z "urzędowych", rosła też liczba greckich kolonistów w Egipcie. Żeby zachować czystość krwi, Ptolemeusze żenili się między sobą (Kleopatra poślubiła w ciągu życia dwóch swoich młodszych braci). Problem polega na tym, że akurat nie jesteśmy pewni, czy matką Kleopatry był ktoś z rodu, jest wysoce możliwe, że była to któraś z niższych żon, co nadal nie oznacza, że była to rodowita egipcjanka. Zachowane źródła materialne nie ułatwiają sprawy: na niektóych przedstawieniach wygląda jak typowa starożytna egipcjanka zarówno pod względem wyglądu jak i ubioru - Ptolemeusze uważali się za kolejnych faraonów i za takich chcieli być uważani przez zwykły lud. Egipt nie lubił zmian i w następnych latach w taki sam sposób przedstawiano rzymskich cesarzy. Bardziej klasyczne popiersie Kleopatry wygląda zaś [link widoczny dla zalogowanych].

Cóż, nie przeszkadza to jednak ludziom wymyślać fantastyczne teorie jak te z poprzedniego postu, byleby "udowodnić", że Kleopatra była czarna, nawet jeśli to tak fantastyczne i nie poparte żadnymi dowodami jak to, że została porwana z Nubii, czy Ptolemeusze byli Egipcjanami.

Ostatnio coś podobnego zrobił History Channel, przedstawiając nam [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin