Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Edukacja seksualna
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 22:29, 11 Kwi 2016    Temat postu:

Deneve napisał:
ale serio, katechetka to była, że hoho, wciskała, że jak się zakłada słuchawki i słucha muzyki, choćby i psalmów, to się wpuszcza szatana do duszy

Uwolnienie od słuchania przez synka/wnuczka muzyki na słuchawkach pojawia się jako intencja na mszach o uzdrowienia. Poważnie. Nieważne, czy sami zainteresowani sobie takiego uzdrowienia życzą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:39, 11 Kwi 2016    Temat postu:

Czyli jednak u ludzi się ten WDŻ pojawiał w takiej lub innej formie. Bardzo mnie po prostu dziwi, czemu nigdy nie tylko nie miałam takich zajęć, ale nawet nie zostało wspomniane o ich zorganizowaniu lub nie. Płock początku XXI wieku widać taki specjalny <3

O antykoncepcji mieliśmy w sumie na biologii, i to nawet na kartkówce trzeba było wymieć ileś tam metod zabezpieczenia przed ciążą (doskonale to pamiętam dzięki koledze wykłócającemu się o ocenę – na uwagę nauczycielki, że WHO nie uznaje stosunku przerywanego za metodę antykoncepcji stwierdził, że on ją uznaje, w związku z czym należy mu się dodatkowy punkt Very Happy ). Ba, raz nawet kolega, który dostał prezentację do zrobienia, chciał rozdawać nam prezerwatywy, ale się nauczycielka wystraszyła, że jakaś afera może z tego być. Ach, to moje pierwsze prezerwatywy były, aż mi się łezka w oku zakręciła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:33, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Ja na WDŻ poznałam wszystkie choroby przenoszone drogą płciową. Pisaliśmy o tym referaty. Suuuper Po prostu sama radość. Poza tym żadnej przydatnej w życiu młodego człowieka wiedzy. Nie, żeby ta o chorobach przydatna nie była, ale zajęcia mieliśmy przez jeden semestr, można było się z tymi chorobami na 2-3 lekcjach streścić. No chyba, że to był taki chytry plan, posłuchamy o chorobach to nie będzie nas do tego złego seksu ciągnąć. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5456
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:47, 13 Kwi 2016    Temat postu:

W podstawówce trafiliśmy na jakąś akcje promocyjną Always, dziewczyny miały pogadankę z higienistką, na koniec obładowano nas próbkami różnych podpasek. Na przyrodzie było omówienie narządów, pech chciał, że lekcja wypadła z wychowawcą w zastępstwie za panią od przyrody. Odpytywany chłopak robił wszystko, byle nie wymówić tych wstydliwych nazw. Z WDŻ w gimnazjum mieliśmy chyba godzinę rocznie. Tak, rocznie. Był ten cudowny animowany film, żeby nie ulegać "jeśli mnie kochasz...", był film z aktorami, żeby nie podążać za tłumem (i nie gzić się na imprezie, czy coś), i jedna względnie przydatna lekcja o raku piersi z materiałami do ręcznego wybadania, który krążył po klasie. Powiedziałabym, że całkiem przydatne, gdybym teraz nie wiedziała, że sprawa jest ciut bardziej skomplikowana. Oczywiście o HPV i szyjce macicy nie było ani słowa, ale boom na szczepionki to dopiero czasy mojego liceum. A co do liceum, temat poruszono dwa razy: na religii, gdzie była gadka o nadgryzionym jabłku, oraz na biologii: "jeśli współżyjesz, to znaczy, że jesteś gotów ponieść tego konsekwencje".
Kurtyna.
W domu edukacja zakończyła się na wręczeniu córkom książki Lyndy Madaras (całe szczęście).
Ot, edukacja na wsiach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:23, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Uwolnienie od słuchania przez synka/wnuczka muzyki na słuchawkach pojawia się jako intencja na mszach o uzdrowienia. Poważnie.

ಠ_ಠ

Cytat:
Ja na WDŻ poznałam wszystkie choroby przenoszone drogą płciową. Pisaliśmy o tym referaty. Suuuper Po prostu sama radość.

No nie brzmi jak Fun Time, ale gdybym miała do wyboru, to już bym poszła na WDŻ o chorobach, przynajmniej coś użytecznego, i, jak sądzę, zgadzającego się z wiedzą medyczną. U mnie były tylko jakieś enigmatyczne, straszliwe choroby dotykające dziewcząt niezachowujących się dla tego jedynego - straszak bez żadnych konkretów.

Cytat:
Był ten cudowny animowany film, żeby nie ulegać "jeśli mnie kochasz..."

Och, było, było! Very Happy Absolutnie niezapomniane doświadczenie. Daję link dla tych, co nie widzieli: KLIK!. Pikseloza straszna, ale z tego co pamiętam, szkolne video miało odrobinę lepszą jakość, a dubbing z założenia ma być taki niewyraźny i toporny. Wspomnień czar...

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rufus
Książę Ryszard na Białym Fortepianie



Dołączył: 03 Lut 2013
Posty: 5456
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:44, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Kaziku, powiem więcej: http://www.sierzantundsaper.fora.pl/posmiejmy-sie,9/jesli-mnie-kochasz-udowodnij,6078.html Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 10:46, 13 Kwi 2016    Temat postu:

OMG TERAZ TO OGLĄDAM. NIE. BŁAGAM. NIE.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:00, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Wow, to ma osobny temat? W pełni zasłużony Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Lily VooDoo Evans



Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 297
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:19, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Widziałam to u Niekrytego Krytyka, jeden z moich ulubionych odcinków. Ale wszystkie jego o szkolnych programach seksedukacyjnych są wybitne, np. ten: https://www.youtube.com/watch?v=TsuEYBuHxMs

A ten w ogóle wygrywa wszystko: https://www.youtube.com/watch?v=hr8ToNoxLwo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 12:14, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Jprdl. Serio. Oglądam teraz te odcinki i tonę w morzu żenady. Ale z drugiej strony mnie to niesamowicie smuci. Szczególnie ten "miłość i seks". Bo wiecie, mamy 2016 rok i te wszystkie gadki z tego filmiku to po prostu kopiuj-wklej teksty tego doktoranta, o którym pisałam w temacie o aborcji. ;-; Lata mijają, a taki ciemnogród wciąż chodzi po świecie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 12:16, 13 Kwi 2016    Temat postu:

Aaa, juz zapomnialam, jakie to jesty ohydne. Nadgryzione jablko, no serio, cytujac Tini, dziewanna Razz Od razu przypomnial mi sie ten oblech z wykopow Den.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:56, 14 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Czyli jednak u ludzi się ten WDŻ pojawiał w takiej lub innej formie. Bardzo mnie po prostu dziwi, czemu nigdy nie tylko nie miałam takich zajęć, ale nawet nie zostało wspomniane o ich zorganizowaniu lub nie.

Coś takiego znalazłam: "Przedmiotem, na którym w szkole kwestia homoseksualności pojawia się i jest ujęta osobnym programem jest Wychowanie do Życia w Rodzinie (WDŻ). Przedmiot ten jest nieobowiązkowy. Do roku szkolnego 2009/2010 rodzice uczniów musieli składać pisemne deklaracje: czy chcą by ich dzieci uczestniczyły w zajęciach, czy też nie chcą; od września 2009, zasady uczestnictwa w tych zajęciach zostały zmienione. Zgodnie z jedną z podpisanych nowelizacji, na zajęcia z WDŻ nie będą uczęszczać tylko ci uczniowie niepełnoletni, których rodzice zgłoszą dyrektorowi sprzeciw w formie pisemnej, oraz ci uczniowie pełnoletni, którzy sami zgłoszą dyrektorowi w formie pisemnej sprzeciw wobec udziału w zajęciach. Wprowadzone w rozporządzeniu rozwiązanie ma przyczynić się do zwiększenia frekwencji na zajęciach." Cytat [link widoczny dla zalogowanych].

Jakoś ostatnio sobie podczytuję o Centralnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli. Placówka z tradycjami, szanowana, lubiana i faktycznie przykładająca się do doskonalenia nauczycieli z dnia na dzień wzięła i została rozpędzona na cztery strony świata. Dlaczego? Bo papie Giertychowi się nie spodobało, że CODN publikuje jakieś "Kompasy" napisane przez jakieś Rady Europy (tfu) i promujące w szkole zboczeństwa (tfu!):
Cytat:
Przytaczamy z uzasadnienia pisma podpisanego przez Romana Giertycha: „Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli wydał publikację «Kompas – edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą». Publikacja ta nie może być uznana za materiały metodyczne dla nauczycieli mające doskonalić ich warsztat pracy i służyć do przygotowania własnych zajęć z młodzieżą, a zatem wydanie tej publikacji nie może być uznane za realizację zadań obowiązkowych Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli. (...) Publikacja podejmuje zagadnienie związku homoseksualnego jako równoprawnego ze związkiem małżeńskim kobiety i mężczyzny. Treści zwarte w publikacji dopuszczają tezę, że zakaz małżeńskich związków homoseksualnych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne może być przejawem dyskryminacji. Takie treści są sprzeczne z podstawami programowymi kształcenia ogólnego, a zatem w żadnym razie nie mogą być prezentowane w sposób nadający im charakter materiału metodycznego dla nauczycieli”.
Całość [link widoczny dla zalogowanych].

Plotka głosi, że kiedy na biurku Giertycha wylądował "Kompas", otworzył go na byle jakiej stronie i akurat na tej nieszczęsnej stronie było o zapraszaniu przedstawicieli LGBT do szkół na rozmowy - i tak się tym rozeźlił, że reszty nie czytał, chwycił za słuchawkę i z buta wziął się za wyrywanie zgniłego moralnie CODN z korzeniami. To plotka, ale jestem w stanie uwierzyć, że tak to właśnie wyglądało.

2006, to były czasy. Choć patrzę na podręczniki do WDŻ i czuję, jakby czas stanął w miejscu.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 14:03, 20 Kwi 2016    Temat postu:

"Bo wychowania seksualnego absolutnie nie powinno być w szkołach, bo to jest sprawa rodziców, no bo jak to tak takie rzeczy w szkole, mój borze, jakie to niepotrzebne, a w ogóle, ach jakie to straszne słowo "seksualne", no po co się ministra takimi pierdołami zajmuje"? - w telegraficznym skrócie rozmowa grona pedagogicznego. Uczennica klasy 3. w ciąży? Fajnie, jak będzie w naszym wieku, to już będzie dziecko odchowane miała. Ręce opadają.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kay
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 18 Kwi 2016
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:38, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Ja pamiętam, jak w szkole średniej cała klasa jak jeden mąż zrezygnowała z WDŻ. Dlaczego? Ano dlatego, że pani nie była na tyle śmiała, by prowadzić tematy, które powinny raczej interesować człowieka wchodzącego w dorosłe życie, czyli antykoncepcja, związki, seks, a chciała się skupić na... Przyjaźni.

Wciąż mam taki żal, że nie ma w szkołach edukacji seksualnej z prawdziwego zdarzenia. Jestem osobą, która jak chce, to będzie szukać do upadłego póki nie znajdzie odpowiedzi, ale ile jest osób, które zamiast tego wierzy w mity? Znałam osobiście dziewczynę, która uważała, że za pierwszym razem nie da się zajść w ciążę. Wszystko wynika z braku odpowiedniej edukacji, albo edukacji nacechowanej ideologią (puszczanie "Niemego krzyku" itd.).

Nie pojmę ludzi, którzy twierdzą, że to jest zło, że po co to komu. Mignęła mi kiedyś publikacja Zbigniewa Izdebskiego, w której to pisał, że wg jego własnych badań to czym większa wiedza o seksie, tym to współżycie zaczyna się później, jest świadomą i odpowiedzialną decyzją i takie osoby świadomie zakładają rodzinę, wiedzą też, jak stosować antykoncepcję. Nie rozumiem podejścia "niech czeka do ślubu" (w USA niedawno Barack Obama obciął finansowanie szkołom, które realizują właśnie taki program nauczania edukacji seksualnej... Albo to były fundacje? Nie chcę skłamać), bowiem niestety, to może dotyczyć każdego. Nawet jak osoba chce wytrwać do tego ślubu, to zawsze może się przytrafić gwałt. I co wtedy? Będzie tkwiła w nieświadomości? Nie ogarniam tego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:40, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Nie wierzę. No nie wierzę- z ciąży własnej córki też się będą tak obojętnie cieszyć? Nie mówię, że to powód do wydziedziczania czy wieszania się, ale IMHO- w wieku 17-18 lat lepiej jest robić inne rzeczy, niż zmieniać pieluchy. A na pewno lepiej, jeśli te pieluchy nie wynikają z niewiedzy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 15:11, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Tinwerina Miriel napisał:
"Bo wychowania seksualnego absolutnie nie powinno być w szkołach, bo to jest sprawa rodziców, no bo jak to tak takie rzeczy w szkole, mój borze, jakie to niepotrzebne, a w ogóle, ach jakie to straszne słowo "seksualne", no po co się ministra takimi pierdołami zajmuje"? - w telegraficznym skrócie rozmowa grona pedagogicznego. Uczennica klasy 3. w ciąży? Fajnie, jak będzie w naszym wieku, to już będzie dziecko odchowane miała. Ręce opadają.


Bez zarzutu napisał:

Nie wierzę. No nie wierzę- z ciąży własnej córki też się będą tak obojętnie cieszyć? Nie mówię, że to powód do wydziedziczania czy wieszania się, ale IMHO- w wieku 17-18 lat lepiej jest robić inne rzeczy, niż zmieniać pieluchy. A na pewno lepiej, jeśli te pieluchy nie wynikają z niewiedzy.

17-18 lat co prawda już dawno za mną, ale mam w rodzinie ciotkę sypiącą mądrościami, że powinnam sobie robić dzieciaka (nie mieć dziecko z kimś, tylko robić dzieciaka) jeszcze w liceum, bo w wieku 35 lat już bym "miała odchowane" i "bym się mogła balować" (już pomińmy jakikolwiek aspekt, no nie wiem, finansowy, żeby to dziecko utrzymać lub na przykład chęć pójścia na studia czy coś). Leciały też inne rzygteksty pokroju "z facetem nie ma co dyskutować, jak chcesz go na coś namówić, to musisz, nawet jeśli nie masz ochoty i będzie cię bolało, zacisnąć zęby i iść z nim do łóżka, bo tylko tak się da, bo kobieta to musi być strateg i polityk". Serio. Myślałam, że rzygnę. I dopóki taka "mądrość ludowa" będzie przekazywana dalej, dopóty będzie za mało ludzi, którzy umiejętnie prowadziliby wychowanie seksualne w szkołach lub w ogóle by o nim myśleli. No i ja na coś takiego podatna nie jestem, bo swój rozum mam i swoje wiem, ale jakby komuś innemu taka mądra ciotunia się trafiła, co wiedzę starszych w rodzinie chłonie jak gąbka? Ugh.

edit: formatowanie umarło


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Deneve dnia Śro 15:11, 20 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:31, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Bardzo niedyskretne pytania, nie czuj się broń borze zmuszana do pytania: czy takich porad udziela ktoś, kto jest z tobą blisko?
Bo dalekie ciotki to od dawna już śpiewają o dzieciach, za nic sobie mając to, że mieszkam w akademiku ze współlokatorką i dzieciaka bym mogła najwyżej hodować pod prysznicem, karmić dobrym słowem i podrzucać na cały dzień pani portierce. Jednym słowem są to osoby oderwane od mojego życia i w najlepszym wypadku mi obojętne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:33, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Kay napisał:
chciała się skupić na... Przyjaźni.

Wychowanie do życia w przyjaźni. Wink

Tinwerina Miriel napisał:
Uczennica klasy 3. w ciąży? Fajnie, jak będzie w naszym wieku, to już będzie dziecko odchowane miała.

Rozumiem, że taka uczennica ma ich pełne wsparcie psychologiczne i może liczyć na jakąś tam minimalną dozę wyrozumiałości ze względu na dziecko? I nikt "zatroskany" jej nie powie, że może jednak by sobie darowała przychodzenie do szkoły z widocznym brzuchem, bo kto to widział, jeszcze się uczy, a już w ciąży.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Śro 16:50, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Bez zarzutu napisał:
Bardzo niedyskretne pytania, nie czuj się broń borze zmuszana do pytania: czy takich porad udziela ktoś, kto jest z tobą blisko?
Bo dalekie ciotki to od dawna już śpiewają o dzieciach, za nic sobie mając to, że mieszkam w akademiku ze współlokatorką i dzieciaka bym mogła najwyżej hodować pod prysznicem, karmić dobrym słowem i podrzucać na cały dzień pani portierce. Jednym słowem są to osoby oderwane od mojego życia i w najlepszym wypadku mi obojętne.

Welp, trudno mi określić relacje, bo ogólnie utrzymywanie kontaktów rodzinnych w mojej rodzinie jest... no, dziwne. Ale tak, to jest moja chrzestna, jedna z dwóch ciotek (siostra matki, druga jest od strony ojca), z którymi w ogóle utrzymujemy kontakt. Ciotka mieszka co prawda na Śląsku, ale przyjeżdża na święta, bo nie chce spędzać ich sama (wdowa), w takim wypadku ja się cisnę na korytarzu w pokoju lub generalnie świąt w domu nie spędzam. Rolling Eyes Do rodziców często dzwoni na Skype albo rozmawiają przez telefon. Dla mojej mamy pewnie najbliższa rodzina, ja ją umiarkowanie toleruję, jeśli odpowiednio mocno zacisnę zęby (w porównaniu z drugą siostrą mojej matki ta ze Śląska to mimo wszystko złoto). No w każdym razie to ktoś, z kim musiałam spędzić te święta Wielkanocne, chociaż i tak wyjechałam już w niedzielę, przeryczałam trzy dni i tyleż dochodziłam psychicznie do siebie po mądrościach ciotuni i w ogóle jej zaczepkach i wszelkim pierdololo (jestem skrajnym introwertykiem, przez tych parę dni, co ją widziałam, miałam zero prywatności, bo jednak przedpokój, ale ciągle łaziła do mnie i mnie wku...rzała). Podsumowując mój długi wywód zahaczający o smutną prywatę: tak. To bliższa rodzina, choć wcale się z tego powodu nie cieszę, bo co się o sobie zawsze nasłucham i jakich wspaniałych rad życiowych mi regularnie udziela, to ohoho.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 17:24, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Dora napisał:
Rozumiem, że taka uczennica ma ich pełne wsparcie psychologiczne i może liczyć na jakąś tam minimalną dozę wyrozumiałości ze względu na dziecko? I nikt "zatroskany" jej nie powie, że może jednak by sobie darowała przychodzenie do szkoły z widocznym brzuchem, bo kto to widział, jeszcze się uczy, a już w ciąży.

Nie no, dziewczyna traktowana jest z odpowiednią wyrozumiałością i zupełnie normalnie, w sensie, że nie jak jakieś dziwo/dziwa albo, nie daj Boru, demoralizatorka jedna, co z brzuchem do szkoły łazi. Wiadomo, wpadka, chyba w pełni zaakceptowana, chłopak sensowny, wspiera, pracuje, ale tak czy siak - cieszenie się, że to trzydziestki to będzie miała odchowane bachory jest jakieś takie meh.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Wampir z kółka stolarskiego



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 2279
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:20, 20 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
I nikt "zatroskany" jej nie powie, że może jednak by sobie darowała przychodzenie do szkoły z widocznym brzuchem, bo kto to widział, jeszcze się uczy, a już w ciąży.

Ja mam niestety dwie ponure historie z mojej byłej szkoły (katolickiej). Pierwsza to taka, że dziewczyna w maturalnej zaszła w ciążę. Oh boy. Najpierw ją wywalili, potem po błaganiach rodziców przyjęto ją, żeby już do tej matury dociągnęła. ALE. Nie wolno było jej wchodzić frontowymi drzwiami, tylko bocznym wyjściem, od razu iść do pielęgniarki urzędującej w podziemiach i tam siedzieć cały dzień - i siedziała, nie wolno było jej było wychodzić na przerwy, to do niej przychodzili nauczyciele w czasie okienek i uczyli ją do matury, miała do szkoły wchodzić i z niej wychodzić, tak, żeby jej nie widzieć ani nie słyszeć, co by młodzież się nie gorszyła. Oczywiście młodzież nie jest tępa i wszyscy doskonale wiedzieli o tej supertajnej akcji i mało nie dławili się tą hipokryzją - z jednej strony świętość życia, duchowe adopcje, bycie rodzicem takie piękne macierzyństwo takie szlachetne i Matka Boska z Dzieciątkiem, a za ścianą przyszła mama traktowana jest jako obywatel którejśtam kategorii, straszliwa hańba, którą trzeba chować przed światem, bo co ludzie powiedzą. Przyszłego tatę, ucznia tej samej szkoły, nie spotkały żadne konsekwencje.
Tyle dobrego, że to była szczęśliwa para, wzięli ślub, mają dwójkę dzieci. Wiem, że miała składać pozew o to, jak ją potraktowano, ale końcem końców wyjechali za granicę i niewiele z tego wyszło.

To było chwilę temu. Tymczasem w tej samej szkole pewien młody człowiek puścił bardzo szczegółową plotkę o młodszej koleżance, że rzekomo ze sobą sypiają. Plotka ta dotarła do jednego z nauczycieli i dyrektorka zleciła przesłuchanie. Przesłuchanie-przesłuchanie, na którym nie tylko pytano, czy akt miał miejsce (chyba z góry założono, że miał), tylko trzeba było wybadać, czy oralnie, czy analnie, czy penetracja (sic!), no i wezwano rodziców. Nie wiem, czemu rodzice nie zrobili nieziemskiej awantury szkole, ale nie zrobili. Czy wezwano rodziców chłopaka? A po co. Czy w jakikolwiek sposób ukarano go, że brzydko mści się na dziewczynie? A gdzieżby.

Ja wiem tylko o dwóch takich przypadkach - teraz zastanawiam się, ile dziewczyn tak naprawdę było wywalanych z tej szlachetnej placówki, ile kończyło izolowanych w którejś części szkoły, ile wypytywano o szczegóły pożycia, ile razy surowość kary (lub w ogóle jej wymierzenie) zależało od płci. Brrrr.
W tym samym budynku - kult Kózkówny, książki w bibliotece na półce o dorastania i zbliżeń w sensie biblijnym jeno z chrześcijańskich wydawnictw (dużo dziwnych porównań i anegdotek, mało info*, mało sensu), gościnne wykłady o tym, że kobiety w sumie nie da się zgwałcić i te cudne opowiastki o kobietach równających się przeżutym gumom/podartym chusteczkom/rozdanym babeczkom/nieklejącym taśmom. Przynajmniej "Niemego krzyku" nam oszczędzono.

* - jakkolwiek miałam wyjątkowo niski popęd i temat seksu średnio mnie interesował, tak powoli zdawałam sobie sprawę, że coś mi z moją orientacją nie styka. Z perspektywy czasu kazikowe próby odnalezienia informacji o biseksualizmie w katolickiej, szkolnej bibliotece wydają mi się bardzo zabawne.

Cytat:
No w każdym razie to ktoś, z kim musiałam spędzić te święta Wielkanocne, chociaż i tak wyjechałam już w niedzielę, przeryczałam trzy dni i tyleż dochodziłam psychicznie do siebie po mądrościach ciotuni i w ogóle jej zaczepkach i wszelkim pierdololo

Matko jedyna, aż tak? Sad Brzmi faktycznie podle. Mam nadzieję, że w przyszłości kontakt będzie naprawdę sporadyczny.

Cytat:
Bo dalekie ciotki to od dawna już śpiewają o dzieciach, za nic sobie mając to, że mieszkam w akademiku ze współlokatorką i dzieciaka bym mogła najwyżej hodować pod prysznicem, karmić dobrym słowem i podrzucać na cały dzień pani portierce.

Jest taki typ ciotek, co to w ramach rozrywki chciałyby mieć bobaska w rodzinie - byłoby i o czym plotkować, i poszczebiotać do wózeczka, i sprzedawać mamusi złote rady, i w ogóle dzieci są takie fajne. Zwłaszcza, gdy nie trzeba na nie łożyć, wstawać pięć razy w nocy i można się nimi zajmować od wielkiego dzwonu.
BTW, czy sami nie znacie takich ludzi, co na wieść o tym, że chcecie zwierzaka długo debatują, jaka to odpowiedzialność, że zastanów się dobrze, bo alergia, bo miejsce, a co jak będziesz chciała wyjechać, a czy ty masz wiedzę jak z tym zwierzakiem postępować - a przy temacie dzieci ci sami ludzie wchodzą w tryb "już teraz na co ty czekasz nie zastanawiaj się nawet dzieci to największa radość jak nie teraz to kiedy kiedy zostanę chrzestnym/chrzestną"?

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17737
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 93 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:19, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Przyszłego tatę, ucznia tej samej szkoły, nie spotkały żadne konsekwencje.

Cytat:
Czy wezwano rodziców chłopaka? A po co. Czy w jakikolwiek sposób ukarano go, że brzydko mści się na dziewczynie? A gdzieżby.


Jak czytam coś takiego, to włącza mi się tryb "masowy morderca z piłą mechaniczną"...

E: z historii ciotkowych, nie moich na szczęście. Moja siostra kiedyś na jakimś rodzinnym spotkaniu (w rodzinie męża) rzuciła tekstem, że chciałaby pójść na kurs grafiki komputerowej, czy coś takiego. Na to jedna z ciotek: Po co ci jakieś kursy, ty lepiej dziecko sobie zrób!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Czw 7:21, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 9078
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 8:02, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Moja matka: Po co ci jakies koty, dziecmi sie zajmij! Ja chce wnukow!
Ja: Przeciez masz juz dwojke.
Ona: Ale od twojej siostry a chce tez od ciebie! (...) To nienormalne tak dbac o koty, dziecka ci trzeba!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kay
Machająca Brew Maskotka



Dołączył: 18 Kwi 2016
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 8:25, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Z takimi tekstami to jakbym słyszała matkę mojego faceta... Już mu nawet to mówiłam, że w życiu nie chciałabym mieszkać z jego rodzicami, dziękuję bardzo. Bo coś czuję, że jakbyśmy mieli dziecko, to miałabym nieustanne wtrącanie się kobiety, która już chce być babcią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 9:35, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Byłam w drugiej albo trzeciej liceum, gdy przyszła do nas (przeciętne LO. normalny, otwarty dyr), dziewczyna z jakiegoś ą, ę liceum, gdzie jej ciąża nie była mile widziana. Trochę gadania po kątach było, starsi nauczyciele kręcili nosem, ale to z miesiąc-dwa. Potem się wszyscy oswoili.
Tu gdzie pracuję, dziewczyny w ciąży zdarzają się raz na dwa-trzy lata. Właściwie to już żadna sensacja, do szkoły w miarę możliwości chodzą, pojawia się trochę tylko głupiej ciekawości albo cytowane wcześniej mądrości.
Ale znam szkoły gdzie dziewczyny wypycha się na nauczanie indywidualne, pod pretekstem troski, ( a tak naprawdę idzie o to, że TAKA będzie porządne dzieciątka demoralizować).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Czw 9:38, 21 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 10:36, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Fuj, jak tak was czytam to się cieszę że jestem czarną owcą w rodzinie i wiecznym singlem, bo wszyscy już poddali się jeśli chodzi o jakiekolwiek chajtanie, a już tym bardziej rozmnażanie. Właściwie ostatnio jak miałam niezłego stracha że na weselu kuzynki mnie oblezą i znowu sterroryzują, to mnie wzięły tylko na stronę i uchlały likierem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Achika
Morski szkarłupień denny



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1355
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozi Gród

PostWysłany: Czw 11:08, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Może miały nadzieję, że jakiś Ziemkiewicz się napatoczy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dora
Strzykawka Marychy



Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 1573
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:14, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Boże, Kaziku, jaki mnie ciężki szlag trafił, gdy przeczytałam o tym obrzydliwym traktowaniu dziewczyn w Twojej byłej szkole. Ja myślałam, że szczytem sukinsyństwa jest wypchnąć ciężarną uczennicę na indywidualne albo zmusić do odejścia ze szkoły, ale okazuje się, że można człowieka jeszcze bardziej upokorzyć i upewnić się, że kara będzie naprawdę długa i dotkliwa.

Cytat:
BTW, czy sami nie znacie takich ludzi, co na wieść o tym, że chcecie zwierzaka długo debatują, jaka to odpowiedzialność, że zastanów się dobrze, bo alergia, bo miejsce, a co jak będziesz chciała wyjechać, a czy ty masz wiedzę jak z tym zwierzakiem postępować - a przy temacie dzieci ci sami ludzie wchodzą w tryb "już teraz na co ty czekasz nie zastanawiaj się nawet dzieci to największa radość jak nie teraz to kiedy kiedy zostanę chrzestnym/chrzestną"?

Znamy, świetnie znamy. Very Happy Ale przecież dziecko to coś oczywistego, koniecznego, pewien etap w życiu każdego normalnego człowieka. Która kobieta nie chciałaby wypełnić swego "naturalnego powołania"? I w ogóle, jak możesz sugerować, że dziecko to kłopot? Przecież to największe błogosławieństwo, mała istotka, którą kocha się zawsze i bezwarunkowo. Wszystko co związane z dziećmi jest per-fek-cyj-ne. Wink

W temacie bab namawiających każdego na dzieciaczka: u mnie najgorsza pod tym względem ciotka ("trzeba sobie zrobić dzieci jak najwcześniej, żeby się tobą zajmowały na starość") odczepiła się, gdy zaczęłam bezczelnie jej powtarzać, jak bardzo to nie jest jej sprawa i jak niebywale niegrzeczne i niezdrowe jest jej zainteresowanie.
Reszta ciotek-wujków ma odrobinę więcej taktu i nawet jeśli ktoś wyskoczy z tematem, to wycofuje się po usłyszeniu, że jest to moja prywatna sprawa i nie będę z nimi o tym dyskutować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Diana z Dominatorium



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:43, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Moja koleżanka zaszła w ciążę w klasie maturalnej; dziecko urodziło się na dwa tygodnie przed egzaminami. Nikt nie robił z tego żadnej sensacji, chociaż po 5 miesiącu dziewczyna zaczęła uczyć się indywidualnie. Kiedy dzieciak się urodził, była zrzutka na kwiaty, jakiś prezent i kartka z życzeniami i podpisami całej klasy i nauczycieli. Nawet mi do głowy nie przyszło, że można kogoś napiętnować z takiego powodu i potraktować jak dziewczynę z twojej szkoły.

W mojej rodzinie nikt mnie nie wypytuje o dzieci, nawet o faceta pytają sporadycznie. Z jednej strony niby fajnie, z drugiej prawda jest taka, że, no cóż, ja ich po prostu zbytnio nie obchodzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 13:10, 21 Kwi 2016    Temat postu:

W rodzinie mam spokój, za to w pracy jedną taką, co to się nad każdym dzieciątkiem rozpływa i uważa, że każdy powinien sobie machnąć własne (a najlepiej kilkoro). Zeźliła mnie ostatnio - koledze się narodziło, więc dumny tatuś pokazywał fotki i filmiki. "Chodźcie, chodźcie - powiada (to było do mnie i kumpla) - napatrzycie się, może też zechcecie." Niereformowalny typ, nawet odgryzienie się, że skoro tak kocha dzieci, to czemu sama ma tylko jedno nie pomogło. Olewam zatem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 14:10, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Mieliśmy taką jedną krowę co miała dziki dzieciopisk, do tego stopnia że utrudniało to naszą pracę bo każde dziecko poniżej 2-3 roku życia musiała podnieść, obnosić, naciamkać i w ogóle najlepiej to jeszcze nakarmić. Jakbym miała dzieciaka to w życiu bym na coś takiego nie pozwoliła, szczególnie mając na uwadze ile w samolotach jest zarazków. Oraz to że zwykle tuczyła dzieciaki żelkami i czekoladą.

Ale u niej to nie była kwestia tyle charakteru, choć też, ale instynktu macierzyńskiego doprowadzonego do ekstremum. Ta babka by strzelała dzieci jedno za drugim, tak jej hormony mieszały w głowie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10957
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 14:32, 21 Kwi 2016    Temat postu:

Tu raczej niespełniony instynkt macierzyński, bo pani już w wieku niereprodukcyjnym. Zapytana czemu jedno, skoro tak te dzieci kocha wiła się, że mąż nie chciał, że praca i pierdyliard innych przyczyn. Współczuję jej córce, tej pewnie truje o wnusia, chociaż wiecznie jęczy, że niewłaściwych chłopaków wybiera, bo za mało bogatych i zaradnych. :wall: (A, z tym kolegą, co to mu się kazała przyglądać, też córunię chciała swatać, jak tylko się dowiedziała, że rozstał się z partnerką.)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 252
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:49, 21 Kwi 2016    Temat postu:

W moim gimku zdarzały się co parę lat przypadki nastoletnich ciąż i -z tego, co słyszałam od nauczycieli- uczennice w zaawansowanej ciąży nie chodziły do szkoły, ale było to podyktowane bezpieczeństwem, bo o ile upadek ze stromych schodów dla defaultowego ucznia zakończy się przeklnięciem pod nosem i otrzepaniem się, o tyle dla ciężarnej dziewczyny, no cóż...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin