Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chore związki w sztuce

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 119
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:57, 16 Cze 2017    Temat postu: Chore związki w sztuce

Przeszukałam większość tematów i nie znalazłam ale strzeliło mnie to jakiś czas temu i nie dawało spokoju, a lubię czytać opinię i historie ludzi, bo to zawsze jakaś większa część doświadczenia.
Tak więc, mam do was pytanie o, zgodnie z tytułem, chore związki w sztuce. I to nie takie, które są pokazane by piętnować, ale przedstawione tak, że nie jesteśmy pewni, czy autor wie, co za potworka stworzył. Przy czym bardziej intryguje mnie to w kontekście "dobrych" książek, niż takiej AłtorKasi czy Meyer i jej sparklących wampriów.

//jeśli temat już się pojawił, to najmocniej przepraszam, ale po prostu bardzo chciałabym poznać wasze opinie //


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Satoru
Soory Vietu



Dołączył: 17 Wrz 2016
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:38, 16 Cze 2017    Temat postu:

Ha! Przypomniałaś mi o moim WTFie pod koniec "Our Lady of Darkness" Fritza Leibera, gdzie główny bohater - ewidentne alter ego autora*, natrafia na książkę pewnego niesławnego szarlatana o kontrolowaniu wielkich miast jako wielkich świadomych organizmów zwaną "Megapolisomancją". Ogólnie dużo fałszowania w biografiach okultystycznych pisarskich sław międzywojnia, szkoda, że byli to znajomi Lovecrafta bez niego samego, ale za to historia wyglądała jak negatyw nowojorskich narracji Mistrza z Providence: duże miasto (tutaj San Francisco) jest fajne, fajnie się żyje, dużo różnych ludzi z różnych krajów i w różnym stopniu władających angielskim, ale ogólnie sympatycznych, jest nowoczesność, ale jest i historia iii jakieś czające się zagrożenie. Jest też inteligencka dysputa o przymiotach XIX-wiecznych polskich panien. A Calpurnia i jej egzorcyzm to cuudo po prostu, kto jeszcze nie czytał, niech to zrobi koniecznie!

*mający dwóch bliskich sobie kumpli ewidentnie będących fafdziesiątą inkarnacją Fafryda i Szarego Kocura Very Happy Byłam tak bardzo zawiedziona, kiedy okazało się, że każdy ma narzeczoną, bo, oh my, to by dopiero było autoironiczne!

Ale jest jedna rakowa rzecz. Protagonista tę "Megapolisomancję" zanabył był w jakimś mrocznym antykwariacie, gdzie nastoletnia - albo nawet przednastoletnia - córka właściciela dyskretnie usiłowała dobrać mu się do rozporka. Otumaniony, jakoś obronił się przed gwałtem w rozumieniu polskich biskupów i wyszedł z rzeczoną książką, by więcej nie pamiętać o położeniu feralnego sklepu. Po latach, w czasie trwania akcji właściwiej (prawie) pełnoletnie już dziewczę odnajduje się u pomagającego mu w śledztwie okultystyczno-hedonistycznego znajomego. Rozpoznaje go i stwierdza ze śmiechem, że to kochany tatuś nakazał jej dobierać się do dorosłych facetów żeby przyciągnąć mu do sklepu klientelę, a ponadto dobierał się do niej sam, ale kopnęła go w końcu odkrywszy, że bardziej kręcą ją kobiety. I do tej radośnie niedbałej manifestacji nie było ŻADNEGO odniesienia ani komentarza w całej książce poza, być może, jedną jego refleksją dot. zajścia w antykwariacie: "The girl was so nice and sexy and he just liked nice and sexy things." Poprzedzająca akcja była tak dziwna i pokręcona, że ta rewelacja uderzyła mnie jedynie na poziomie "autor taki głupi, taki naćpany czy trolluje?", ale niemniej, WTF?!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Satoru dnia Pią 11:39, 16 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5689
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 11:39, 16 Cze 2017    Temat postu:

Przeminęło z wiatrem. Rhett to przemocowy skurwysyn, w ogóle ta książka byłaby o niebo lepsza, gdyby wywalić z niej wątek romansowy. Jest słaby i moim zdaniem niepotrzebny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lepus Istlich
Superwoman Pogromczyni Bandytów



Dołączył: 17 Wrz 2015
Posty: 182
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:13, 16 Cze 2017    Temat postu:

Mrożkowe "Tango" się na to łapie? Artur zaręczył się z własną kuzynką i jeszcze byłabym to w stanie jakoś przeboleć, gdyby nie fakt, że tak się właśnie do niej często zwracał - "kuzynko".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1213
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:11, 17 Cze 2017    Temat postu:

W micie o Agamemnonie Klitajmnestra jest zawsze pokazywana jako podła sucz - ale tego, że Agamemnon złożył jej córkę w ofierze Artemis (co jest dość legitnym powodem frustracji), to raczej się nie pamięta. Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11638
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:25, 17 Cze 2017    Temat postu:

Zacznijmy od tego, że zabił jej pierwszego męża i rozstrzaskał główkę dziecka, które z nim miała, o ścianę...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eire
Dowódca Rzeczywistości



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 3510
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:04, 17 Cze 2017    Temat postu:

Z tego co pamiętam Grecy raczej mieli mu to za złe i pamiętali Ifigenię. I stąż konflikt Orestesa- ma pomścić ojca przez matkobójstwo wiedząc, że ojciec sam się doigrał.
A pozostając w mitologicznych klimatach- zauważyliście, że ze wszystkich kobiet Medea zawsze wzbudzała współczucie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karmena
Honorowy Łowca



Dołączył: 26 Mar 2014
Posty: 975
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 15:27, 17 Cze 2017    Temat postu:

A wzbudzała? Myślałam, że raczej istniały co do niej różne podejścia.
W ogóle Medea to jedna z najciekawszych mitycznych postaci, właśnie przez tę dwuznaczność.

Cytat:
Przeminęło z wiatrem. Rhett to przemocowy skurwysyn, w ogóle ta książka byłaby o niebo lepsza, gdyby wywalić z niej wątek romansowy. Jest słaby i moim zdaniem niepotrzebny.

W dużej mierze się zgadzam, ale Rhett miał też swoje momenty ; ) A w książce najciekawsza i tak jest przyjaźń Scarlett i Melanii, ich stosunki autorka napisała niesamowicie.

Nie przepadam za romansami, a takich chorych to w ogóle staram się unikać, więc chwilowo nic mi nie przychodzi do głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wypłosz
Buffy Nimfomanka



Dołączył: 03 Wrz 2013
Posty: 1213
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:43, 17 Cze 2017    Temat postu:

Faktycznie, Leleth. Zapomniałem o Tantalu (i Tantalu Jr.).
W ogóle, gdyby przyjrzeć się greckiej mitologii, to podejrzewam że na palcach jednej ręki zliczy się jako-takie zdrowe związki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5689
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 20:06, 17 Cze 2017    Temat postu:

Bo Rhett był nieźle napisanym przemocowym skurwysynem, który przy całej swej przemocowości nadal był niepozbawionym zalet człowiekiem, a nie papierową figurką. Razz
E: i zgadzam się, że ta książka stała Scarlett i Melanią, i ogólnie bardziej wojną niż romansem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nefariel dnia Sob 20:07, 17 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kassica15
Halucynogenna Makrela



Dołączył: 29 Maj 2017
Posty: 119
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:14, 26 Lip 2017    Temat postu:

Okej, teraz aktualnie odświeżam sobie Shaman King i całkowicie stwierdzam, że

Yoh X Anna - to związek przemocowy jak się patrzy. Tylko, w tym wypadku to żona bije męża, co moim zdaniem jest jeszcze bardziej przykre, bo taki facet... no ten skecz wyjaśnia o co chodzi.
Przy czym Anna nie robi tego po pijaku (po pijaku toby go chyba zabiła), więc mogę podejrzewać ją o jakieś schorzenie. Całość tej "miłości" opiera się na tych samych założeniach co relacja babci Yoh z jego dziadkiem, która też jest przemocowa.
Owszem, mają jakieś "cieplejsze" momenty, ale czy kobiety tkwiące w trującym związku z bijącym mężczyzną też ich nie mają? Kiedy to przynosi jej taki kwiatki i mówi "że to ostatni raz"?
Bo tego że "ona go kocha tylko nie umie tego okazać, więc go tłucze" nie kupuję po całości. Owszem, rozumiem, że chcę zmotywować Yoh do działania, ale szczerze pytam osoby na tym forum czy tłuką swojego faceta gdy czegoś od niego chcą? Czy raczej normalnie z nim rozmawiają i tłumaczą co i jak?

Przepraszam jak jakoś chaotycznie, ale po prostu nosi mnie od tego zarozumiałego babsztyla jakim jest Anna :I


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin