Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bruno i jego sensacyjne story. Jak to wyjaśnicie?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 9:31, 13 Paź 2015    Temat postu: Bruno i jego sensacyjne story. Jak to wyjaśnicie?

Jako katoliczka nie będę kryła, że przypadek, gdy Matka Boża ukazuje się ziejącemu nienawiścią do Kościoła Katolickiemu protestantowi Bruno (oraz jego trójce dzieci) i nakazuje mu porzucenie herezji i uznanie katolickiej wiary jest dla mnie niezwykle atrakcyjny.
Ponieważ na tym forum nie raz widziałam wypowiedzi osób dotyczące Kościoła, a pełne dość ostrej względem niego krytyki (aczkolwiek nie twierdzę oczywiście, że są przepełnione nienawiścią jak Bruno), jestem ciekawa jak te i inne osoby ustosunkowałyby się do przypadka Brunona.
Zapraszam do lektury:
[link widoczny dla zalogowanych]
Bruno szykował morderczy zamach na Papieża... Przyznając się do tego wiele ryzykował – gdyby był oszustem udającym tylko przeżycia wizji Maryi i swoje nawrócenie, to co tak naprawdę chciałby przez to osiągnąć? Narażał przecież przez to swoje życie prywatne a ponadto mamy do czynienia jeszcze z inną zagadką: kwestią jego dzieci... Przyjmijmy, że Bruno faktycznie wymyślił, że widział Maryję. Po co jednak wtedy wciągałby do tej mistyfikacji swoje dzieci: 10-letnią Isolę, 7-letniego Carlo i... ...4-letniego Gianfranco? Takie maluchy byłyby nieprzywidywalne, zawsze mogłyby w którymś momencie komuś wypaplać, że tylko udawały z tatą, że widzą Matkę Bożą. Już zwłaszcza spiskowanie razem z czterolatkiem (czterolatkiem!!!) byłoby na dłuższą metę szaleństwem...
Kolejna sprawa to ta, że na miejscu objawień Bruna, w Tre Fontane zaobserwowano w późniejszych latach cuda tańczącego słońca- 12 kwietnia 1980 i 1982. Stało się to już kilka dekad po samym objawieniu Maryi dla Bruna i jego dzieci: trzymając się “teorii spisku” trzeba by stwierdzić, że wszyscy pielgrzymi (a było ich parę tysięcy) i księża przebywający wtedy na miejscu cudu umówili się, że będą udawali, że widzą cud, albo... że wszyscy nagle przeżywali halucynację.
O nie, to ja już wolę wierzyć w to, że w Tre Fontane naprawdę otworzyło się Niebo.
A co Wy o tym myślicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8421
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 9:54, 13 Paź 2015    Temat postu:

Jako nadworny sceptyk powiem, ze ludzie zdrowi psychicznie, a nie zgadzajacy sie z papiezem, nie probuja go raczej aktywnie zamordowac. Byc moze Bruno mial zwichnieta psyche i glosy w jego glowie mowily mu i pokazywaly rozne dziwne rzeczy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 10:01, 13 Paź 2015    Temat postu:

gayaruthiel - cieszę się, że wzięłaś udział w dyskusji, ale chyba przeoczyłaś czołowe argumenty - Bruno nie był jedynym "widzącym" z Tre Fontane. Zawtórowały mu jego dzieci a po latach tłumy pielgrzymów. Pozdrawiam! Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:31, 13 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
Przyjmijmy, że Bruno faktycznie wymyślił, że widział Maryję. Po co jednak wtedy wciągałby do tej mistyfikacji swoje dzieci: 10-letnią Isolę, 7-letniego Carlo i... ...4-letniego Gianfranco? Takie maluchy byłyby nieprzywidywalne, zawsze mogłyby w którymś momencie komuś wypaplać, że tylko udawały z tatą, że widzą Matkę Bożą. Już zwłaszcza spiskowanie razem z czterolatkiem (czterolatkiem!!!) byłoby na dłuższą metę szaleństwem...

Psychoza indukowana?

Co do tego drugiego - mogło to być najnormalniejsze w świecie zjawisko atmosferyczne. Halo potrafi czasem wyglądać bardzo spektakularnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mirza
Galerianka na galerach



Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 1675
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Za górami, za lasami...

PostWysłany: Wto 13:37, 13 Paź 2015    Temat postu:

Wiecie co, walnę ostro off-topiciem, ale męczy mnie to i męczy, a jakoś mi pasuje ten filmik do tematu takich zbiorowych objawień.
Słynne "buzię widzę". Jest ekstaza tłumu, są nawet oklaski, tyle że... powiedzcie mi, na co ja właściwie powinnam patrzeć? Bo ja nie widzę nic. Serio Neutral


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 13:55, 13 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
gayaruthiel - cieszę się, że wzięłaś udział w dyskusji, ale chyba przeoczyłaś czołowe argumenty - Bruno nie był jedynym "widzącym" z Tre Fontane. Zawtórowały mu jego dzieci a po latach tłumy pielgrzymów. Pozdrawiam! Smile

Ludzie: a) podatni na manipulację; b) chcący bardzo coś zobaczyć - zobaczą wszystko, co im się wmówi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:14, 13 Paź 2015    Temat postu:

Tre Fontane to wprawdzie, o ile się orientuję, cud uznany przez Kościół, ale i tak w kwestii tańczących słońc i innych cudownych pląsów bardzo polecam to:
[link widoczny dla zalogowanych]

Swoją drogą, zawsze mnie fascynowało, jak można pogodzić wiarę we wszechmocnego Boga, źródło wszelkiej mądrości, z założeniem, że Bóg ten w ramach kontaktów z ludzkością będzie się zabawiał malowankami na szkle, płakaniem z figurki, świeceniem z tęczy i mięsną hostią.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:47, 13 Paź 2015    Temat postu:

Nagualini napisał:
Tre Fontane to wprawdzie, o ile się orientuję, cud uznany przez Kościół, ale i tak w kwestii tańczących słońc i innych cudownych pląsów bardzo polecam to:
[link widoczny dla zalogowanych]

Swoją drogą, zawsze mnie fascynowało, jak można pogodzić wiarę we wszechmocnego Boga, źródło wszelkiej mądrości, z założeniem, że Bóg ten w ramach kontaktów z ludzkością będzie się zabawiał malowankami na szkle, płakaniem z figurki, świeceniem z tęczy i mięsną hostią.

Bo ludzie pragną czegoś namacalnego, w dodatku czegoś, z czym można zetknąć się w codziennym życiu? Można wierzyć w Boga, Trójcę Świętą, nauczanie o duchowej komunii z Chrystusem, ale ludzie zawsze, niezależnie od wyznawanej religii, pragnęli dotknąć tego, co powinno być niematerialne i niepojęte. Osobiście nie dziwię się, że Kościół podchodzi do takich spraw jak pies do jeża, bo to jest właśnie rozmienianie religii na drobne (to samo dotyczy zresztą wszelkich relikwii).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 14:47, 13 Paź 2015    Temat postu:

I grzankami!

Aż mi się przypomniała Matka Boska Kiepska na ścianie... głupi ten serial jak nieszczęście, ale to był sensowny argument.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2638
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:55, 13 Paź 2015    Temat postu:

Uwierzyły mu małe dzieci, a potem tłum pielgrzymów? Cóż, jak to stwierdził Juliusz Cezar "ludzie chętnie wierzą w to, czego pragną".

Trochę offtopując w temacie objawień, polecam ten artykuł z Polityki: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Croyance
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 11 Gru 2009
Posty: 897
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 0:46, 14 Paź 2015    Temat postu: Re: Bruno i jego sensacyjne story. Jak to wyjaśnicie?

Nie widze nic dziwnego w tym, ze osoba bardzo - wrecz obsesyjnie - zainteresowana religia ma religijne wizje. Dziwniejsze by bylo, gdyby je mial np. ateista - ale tez nie bardzo, bo np. w Polsce wiekszosc z nas, bez wzgledu na poglady, jest wychowana w jakiejs tam wiedzy na tematy religijne i ma podstawowa wiedze biblijna.

Gdyby Matka Boska pojawila sie np. Innuicie, ktorzy nigdy nie mial kontaktu z chrzescijanstwem, to byloby co innego. Ale facetowi ktory ma obsesje na temat papieza? Mozna powiedziec, ze moze podswiadomosc chciala go odwiesc od zamachu.

Nie nasmiewam sie przy tym z wizji ani niczyich przezyc duchowych - odnosze sie tylko do tego, opisanego przez Ciebie przypadku (o ktorym wiem tylko tyle, ile napisalas).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 11:20, 16 Paź 2015    Temat postu:

Galneo - jesli to było "halo", to czemu miało ono miejsce zarówno 12 kwietnia 1980 jak i 12 kwietnia 1982 a nie np. 28 maja? Podobieństwo dat wskazuje na jakiś Plan i Jego Autora...

Nagualini napisał:
Tre Fontane to wprawdzie, o ile się orientuję, cud uznany przez Kościół, ale i tak w kwestii tańczących słońc i innych cudownych pląsów bardzo polecam to:
[link widoczny dla zalogowanych]
Swoją drogą, zawsze mnie fascynowało, jak można pogodzić wiarę we wszechmocnego Boga, źródło wszelkiej mądrości, z założeniem, że Bóg ten w ramach kontaktów z ludzkością będzie się zabawiał malowankami na szkle, płakaniem z figurki, świeceniem z tęczy i mięsną hostią.

Nie, Kościół nie uznał (jeszcze) objawień w Tre Fontane, jednak nie ma nic przeciwko rozpowszechnianiu wiadomości o tych objawieniach i zezwolił już na wybudowanie miejsca kultu w tymże miejscu. Jeśli chodzi o link do artykułu to... przepraszam, ale myślałam, że udławię się śmiechem i opryskam śliną ekran komputera (nie, nie chodzi o Twoje słowa tylko o polecany artykuł). Nie od dzisiaj wiadomo, że Newsweek uwielbia przedstawiać jako "kościelny autorytet" tych teologów, którzy często dają do rąk argumenty przeciwnikom Kościoła lub z nauczania Kościoła biora tylko to, co im pasuje.
Pozwolę sobie na krytyczną analizę fragmentów polecanego przez Ciebie artykułu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tadeusz Bartoś: "Objawień potwierdzonych przez Kościół w ostatnich stuleciach nie było wbrew pozorom wiele. Te ostatnie zdarzyły się dawno temu, w Lourdes i Fatimie. Koniec." - Nieprawda. Zarówno tych potwierdzonych jak i niepotwierdzonych było o wiele więcej. Jeśli chodzi o kolejne XX-wieczne objawienia, to już w XXI wieku (zanim w 2009 powstał artykuł na który się powołujesz) władze kościelne zatwierdziły min. objawienia w afrykańskim Kibeho i w Amsterdamie. Po Fatimie były też uznane przez Kościół objawienia w belgijskim Banneux, w japońskiej miejscowości Akita i w wenezulskiej lokacji Finca Betania. Dziwne też, że ów teolog nie wspomniał o maryjnych wizjach świętego ojca Pio....

Dariusz Wilczak: "W XX wieku naliczono 386 zjawisk nazywanych objawieniami Matki Boskiej. Do tego od czasu do czasu pojawiają się krwawiące hostie, płaczące figurki świętych, święte postacie widziane na szybach i mnóstwo innych niewytłumaczalnych zjawisk. Z wieloma z nich Kościół obchodzi się jak z gorącym kartoflem."
Kto naliczył? Jakiś badacz czy ktoś inny? Tego było więcej. I oczywiście Newsweek nie byłby chyba sobą gdyby nie użył jakiegoś profańskiego określenia, tj. "domniemane objawienia maryjne = gorący kartofel".

Tadeusz Bartoś: “Po jednej stronie mamy więc naukę, po drugiej Harry’ego Pottera, czarownice, dziewictwo Maryi, zmartwychwstanie Jezusa, cuda."
No tak, "newsweekowy" teolog wrzuca do jednego wora bajeczki o Potterze i dziewictwo Maryi. Aż dziwne, że nie zestawił tego jeszcze z mitycznym toposem Dziewicy-Matki - np. matki Perseusza. Różnica jest taka, że dziewictwo Maryi to nie magia ani mitologia tylko cud, który już stulecia przed nastąpieniem był zapowiadany w Starym Testamencie. A obecnym znakiem wiarygodności Dziewicy Maryi są jej współczesne objawienia i związane z tym liczne cuda, bo Bóg uwiarygadnia swoją Dziewicę.

Dariusz Wilczak: W Medjugorie wielu zobaczyło Matkę Boską, a jednak Kościół odciął się od cudu objawienia. Tadeusz Bartoś: Zasada jest taka: jeśli mamy jakieś objawienie, to dookoła niego, mówiąc potocznym językiem, nie może być smrodu. Kiedy obrazek przestaje być sielankowy, trzeba zrobić porządek. W Medjugorie pojawiły się ekscesy trudne do zaakceptowania. Matka Boska pojawiała się codziennie przez wiele lat, odnosiła się do szczegółowych kwestii. To było już niepoważne. Doszły jeszcze kłótnie między franciszkanami a diecezją, wdarły się osobiste ambicje.
Pan “newseekowy” teolog tworzy sobie własne kryteria rozeznawania. To, że rzekomo “Matka Boska pojawiała się codziennie przez wiele lat, odnosiła się do szczegółowych kwestii” nie jest niepoważne. Tak było we francuskim Laus a objawienia te zostały potwierdzone przez Kościół. Inna sprawa, że faktycznie są oznaki tego, że “objawienia medjugorskie” nie sa dziełem Maryi. Jedną z takich oznak jest fałszywość ekstaz widzących. Święta Bernadetta w czasie swoich wizji była niewrażliwa na ogień ze świecy palący jej dłoń (była tak zapatrzona, że nie zauważyła, że trzyma świecę pod dłonią) natomiast wizjonerzy medjugorscy najpierw deklarowali, że są niewrażliwi na działania świata zewnętrznego w czasie wizji a następnie badania naukowe zadały temu kłam. Jedna z wizjonerek zareagowała nerwowo na dźganie ją w czasie “objawienia” w twarz i potem twierdziła, że zachowała się tak nie dlatego, że było na wskutek działania naukowca, tylko dlatego, że myślała, że... Matka Boża zaraz upuści Dzieciątko Jezusa! Nie twierdzę bynajmniej, że każdy prorok musi być niewrażliwy na działania zewnętrzne – wystarczą inne cuda związane z objawieniami, ale jeżeli już deklaruje, że jest niewrażliwy, to niech takim faktycznie będzie...
Dariusz Wilczak: “Wierząc w Boga, musimy się chyba zgodzić, że zdarzenia cudowne występują.”
Tadeusz Bartoś: “Niekoniecznie. Wiara chrześcijańska nie jest wiarą w cuda. Na przykład współcześni badacze Biblii znajdują inne wyjaśnienia zjawisk nadzwyczajnych.”
No to ja już przy tym ziewam – to było przecież do przewidzenia. Jak Newsweek zaprasza do rozmowy osobę “uduchowioną” to zazwyczaj (niezależnie od tego czy będzie to “teolog” pokroju pana Bartosia czy jakiś ksiądz) możemy spodziewać się deformacji nauk biblijnych i kościelnych... Wiara chrześcijańska jest wiarą w cuda – święty Paweł z Tarsu w jednym ze swoich biblijnych listów pisął, że jeśli nie było Cudu Zmartwychwstania to nasza nadzieja jest nadaremna. Nie ma chrześcijaństwa bez wiary w Jezusa – Jezusa wskrzeszającego Łazarza, rozmnażającego chleb i ryby, wypędzającego demony i uzdrawiającego chorych. Nagualini – na Twoim miejscu nie powoływałabym się na artykuł, który nie umie nawet tak elementarnej sprawy jak zdefiniowania sedna chrześcijaństwa – jest nim właśnie Zmartwychwstanie którego skutki – czyli rozmawianie ze Zmartwychwstałym a nawet (jak było to u świętego Tomasza Niewiernego) włożenie dłoni do Jego Ran – zostały poświadczone przez Jego naocznych Świadków własną męczęńską krwią (wyjątkiem wśród Apostołów był jedynie św. Jan Ewangelista). Naukowe wyjaśnienia? Aha, czyli, że Jezus zachęcił ludzi którzy rzekomo nie mieli jedzenia, by tak naprawdę wyjęli swoje jedzenie i to było rozmnożenie? A znaki na niebie i trzęsienie ziemi w godzinie śmierci Jezusa? Czyżby “racjonalni eksperci” uważali, że to, że owe znaki pojawiły się - podobnie jak w Fatimie – niemal na “zawołanie” to przypadek?
Co do kolejnych słów z Twojego posta, Nagualini : Tak, Bóg w ramach kontaktów z ludzkością zajmuje się także “malowankami na szkle, płakaniem z figurki, świeceniem z tęczy i mięsną hostią”. Byłoby to czymś dziwnym, gdyby było to podstawowym Objawieniem Boga. Ale to nie jest podstawowe Objawienie. Podstawowym przemówieniem Boga do ludzkości jest Objawienie Powszechne w Jezusie Chrystusie który uwiarygodnił się tym, że wypełnił mrowie mesjańskich proroctw ze Starego Testamentu i wypełnił karty Nowego Testamentu swoich nadprzyrodzonymi dziełami...
Inne “objawienia” to “objawienia prywatne” będące “bonusem”, dodatkowym bodźcem do nawrócenia. Malowanki na szkle? Zależy które. Niektóre to dzieła człowieka albo pary wodnej – inne to arcydzieła nadprzyrodzonego kunsztu. Płaczące figurki? Niech za przykład posłuży ci figura Maryi z japońskiego Akita, która płakała ludzkimi łzami ponad sto razy. Co więcej, płakała także, gdy związana z nią “wizjonerka” zakonnica Agnes znajdowała się od niej wiele kilometrów dalej bo figurkę badali niezależni naukowcy. I nawet wtedy płakała... Tęcza? No cóż, dzieła naturalne to dzieła naturalne ale inna sprawa, że czasem są momenty, gdy ich pojawienie się jest jakby uwiarygodnieniem przez Boga jakiegoś posłańca. Tak było np. w polskim Licheniu, gdzie o. Bashobora przemawiał w “parlamencie Boga” o Słowie Bożym. Gdy tylko zaczął mówić o działaniu Bożym porównywalnym do wiatru... natychmiast zawiał wiatr. Spotkanie z o. Bashoborą trwało więcej niż półtorej godziny - dlaczego wiatr uderzył właśnie sekundę po tym, gdy o. Bashobora wypowiedział swoje słowa? Mięsne hostie.... O tym napisze niżej.

Tadeusz Bartoś: “Zdarzenie z Sokółki zaliczyłbym do kategorii lokalnych osobliwości, które zapewne nigdy nie staną się częścią ogólnej świadomości Kościoła. Ciekawe, że teolodzy, biskupi nie zauważają, iż cuda dotyczące hostii – kiedy ona krwawi albo zamienia się w tkankę ludzką – są sprzeczne z doktryną katolicką, sformułowaną przez Tomasza z Akwinu. Głosi ona, że obecność Jezusa w eucharystii nie jest fizyczna, ale sakramentalna (non sicut in loco, sed sicut in Sacramento). Nie można więc, spożywając komunię, szarpnąć kawałka palca Jezusa. To absurd. Cuda eucharystyczne są efektem działania wyobraźni ludowej, którą niestety nasi niedouczeni duchowni uznają za coś autentycznie katolickiego.”
Specjalnością Newsweeka jak i “newsweekowych” teologów jest powoływanie się na wybitne osobistości Kościoła w celu – jak to odczuwam – wywarcia swoistej “duchowej presji” na osobach, które mają już ustalone, katolickie poglądy. Tak było między innymi z powoływaniem się na któregoś katolickiego świętego, który wierzył, że dusza pojawia się w ciele człowieka ok. 40 dni po poczęciu (co często przytaczają antyklerykalni proaborcjoniści). Sęk w tym, że święci zawsze podporządkowywali się nauczaniu Kościoła i kiedy coś już zostało ogłoszonym nieomylnie, wtedy zawsze się temu podporządkowywali. Najwyraźniej ów święty nie żył jeszcze w czasach gdy nauka o tym, że dusza i ciało są już razem od poczęcia nie była jeszcze oficjalnie obwieszczona (ale oczywiście teologiczne i biblijne argumenty już za tym były).
Jeżeli chodzi o doktrynę świętego Tomasza z Akwinu – owszem, obecność Jezusa nie jest fizyczna ale sakramentalna, tyle, że owa sakramentalna obecność zakłada realną cielesność. W średniowieczu czyli w czasach Akwinanty “fizyczność” bywała synonimem “namacalności” a Obecność Jezusa nie jest oczywiście “namacalna” (czyli “fizyczna”) tylko sakramentalno-cielesna.
Nauka o cielesności Eucharystii jest zawarta w samym jądrze Kościoła – Piśmie Świętym gdzie Jezus powiedział: “Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (J 6,53-56)”.
Kościół potwierdził to potem doktryną o Transsubstancji. Mszalne Wino i Chleb przemieniają się w prawdziwie cielesną Krew i Ciało Jezusa, chociaż dalej są ukryte dla zmysłowego (tj. “namacalnego”, “fizycznego”) doświadczenia. Ukryte są one w ten sposób, że nie są już Winem i Chelebem, ale są pod utajone postaciami Wina i Chleba, czyli tym, co Winem i Chlebem nie jest, ale co w oznakach zewnętrznych jak Chleb i Wino wygląda. Znamienne, że “newsweekowy” teolog obraża obrońców wiary w Eucharystyczną cielesność nazywając ich niedouczonymi. Jaka gazeta, taka kultura... Pojawianie się natomiast fragmentów mięsa na hostiach lub też zamienianie się całych hostii w mięso dzieje się na tej podtsaiwe, że Bóg jako Depozytoriusz nadprzyrodzonych dóbr może dokonywać nadprzyrodzonych ingerencji i czasem doprowadzić do “zdarcia zasłony”.
Co do “cudu” w Sokółce – tak, wierzę w cuda eucharystyczne, ale w takie które wypełniają kryteria wiarygodności. Polscy hierarchowie kościelni Najwyraźniej zapomnieli, że Kościół wymaga, by “cud eucharystyczny” wykluczał zastosowanie jakiegoś tricku lub sztuczki. W przypadku Sokółki “cud” był przechowywany przed odkryciem w zamknięciu do którego były rzekomo tylko dwa klucze. Skąd jednak wiadomo, że ktoś się w jakiś sposób nie włamał i nie wmontował “cudu”? Dla mnie takie “eucharystyczne cuda” są wiarygodne, które działy się na oczach wielu świadków, np. w Turynie albo przed paroma wiekami koło Krakowa (notabene piewcy “cudu sokólskiego” mówią często nieprawdę, że to pierwszy polski cud eucharystyczny co mi ogromnie działa na nerwy – Polska miała wiele wiarygodnych cudów eucharystycznych!). Powiem tak – dla mnie to co się wydarzyło w Sokółce to jakiś horror. Kapłani powinni liczyć się z tym, że “cudowne mięso” może pochodzić ze sprofanowanych zwłok.... Nie, nie oskarżam proboszcza najsłynniejszej parafii “Polski B” ani jakiejkolwiek innej konkretnej osoby o fałszerstwo (bo jeśliby ono faktycznie miało miejsce to nie wiadomo kto to zrobił) tylko korzystam ze swojego prawa do niewiary w jakieś “prywatne objawienie”.
Dalsze słowa pana Bartosia także są żenujące. Niby jako teolog powinien rozumieć, że Kościół robi rozróżnienie między Objawieniem zawartym w Ewangelii a “objawieniami prywatnymi” - w tym tymi, jakie miała święta Faustyna a jednocześnie narzeka, że ludzie zajmują się świętą Faustyną. W dodatku insynuuje on, że ludzie wolą zapiski objawień Faustyny niż lekturę Pisma Świętego – no tak, to bardzo typowe dla “newsweekowych” teologów – konstruować sztuczny “religijny konflikt” pomiędzy wątkami, które tak naprawdę religia zescala i na których istnienie się zgadza. Wszystkie osobi mi znane, które zajmują się czytaniem “Dzienniczka” Faustyny za najważniejsza książkę uważają Biblię a nie na odwrót.

Croyance – Matka Boża objawiała się wielu poganom którzy nie mieli kontaktu z Kościołem, wielu mistyków dzięki darowi bilokacji przenosiło się do egzotycznych miejsc gdzie nikt nie słyszał o Synu Maryi...

PS: Biorąc uwagę na to jak bardzo jestem wypluta po napisaniu tej dłuuuugaśnej odpowiedzi mam nadzieję, że wybaczycie mi, że dzisiaj już nie odpowiem w topicu o Januszu Palikocie i reinkarnacji. W weekend będę na pielgrzymce, więc odpiszę dopiero w poniedziałek lub najpóżniej we wtorek.
Pozdrawiam....


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Pią 11:46, 16 Paź 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:09, 16 Paź 2015    Temat postu:

"Pan “newseekowy” teolog", "teolog" w cudzysłowie... Umniejszasz i wyśmiewasz kompetencje teologiczne Bartosia, gdyż?
Rozumiem, że wypowiadanie się w "Newsweeku" anihiluje sześcioletnie studia w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów w Krakowie, magisterkę na Papieskiej Akademii Teologicznej i doktorat z Tomasza z Akwinu w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. W dodatku Bartoś, nie dość, że wypowiada się w "Newsweeku", to jeszcze - apage! - wystąpił z zakonu. Zapewne za karę urwało mu od mózgu wiedzę nabytą podczas tych kilkunastu lat nauki. I teraz Hurra katoliczka wie o teologii znacznie więcej i lepiej, niż aktywnie wykładający ją profesor nadzwyczajny Tadeusz Bartoś. Seems legit, chwalmy Pana.

hurra katoliczka napisał:
Jedna z wizjonerek zareagowała nerwowo na dźganie ją w czasie “objawienia” w twarz.


Też bym zareagowała nerwowo.
MSPANC


hurra katoliczka napisał:
Płaczące figurki? Niech za przykład posłuży ci figura Maryi z japońskiego Akita, która płakała ludzkimi łzami ponad sto razy..


Ale ma mi ona posłużyć za przykład czego? Figurka płacze ludzkimi łzami i...? Jezus w ramach cudów robił sensowne rzeczy - wskrzeszał umarłych, karmił głodnych, przywracał wzrok, zmartwychwstał i zbawił świat. Figurka płacząca ludzkimi łzami - ponad sto razy, wow! - to tylko rekordzistka w bardzo głupiej konkurencji.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Nagualini dnia Pią 13:28, 16 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Pią 20:49, 16 Paź 2015    Temat postu:

po 100 razach robi się lvl up i dotknięcie figurki daje +50 do God Mode.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 11:13, 20 Paź 2015    Temat postu:

Nagualini napisał:
"Pan “newseekowy” teolog", "teolog" w cudzysłowie... Umniejszasz i wyśmiewasz kompetencje teologiczne Bartosia, gdyż?
Rozumiem, że wypowiadanie się w "Newsweeku" anihiluje sześcioletnie studia w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów w Krakowie, magisterkę na Papieskiej Akademii Teologicznej i doktorat z Tomasza z Akwinu w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. W dodatku Bartoś, nie dość, że wypowiada się w "Newsweeku", to jeszcze - apage! - wystąpił z zakonu. Zapewne za karę urwało mu od mózgu wiedzę nabytą podczas tych kilkunastu lat nauki. I teraz Hurra katoliczka wie o teologii znacznie więcej i lepiej, niż aktywnie wykładający ją profesor nadzwyczajny Tadeusz Bartoś. Seems legit, chwalmy Pana.

hurra katoliczka napisał:
Jedna z wizjonerek zareagowała nerwowo na dźganie ją w czasie “objawienia” w twarz.


Też bym zareagowała nerwowo.
MSPANC


hurra katoliczka napisał:
Płaczące figurki? Niech za przykład posłuży ci figura Maryi z japońskiego Akita, która płakała ludzkimi łzami ponad sto razy..


Ale ma mi ona posłużyć za przykład czego? Figurka płacze ludzkimi łzami i...? Jezus w ramach cudów robił sensowne rzeczy - wskrzeszał umarłych, karmił głodnych, przywracał wzrok, zmartwychwstał i zbawił świat. Figurka płacząca ludzkimi łzami - ponad sto razy, wow! - to tylko rekordzistka w bardzo głupiej konkurencji.


1. Nie, nie umniejszam i nie ośmieszam kompetencji tego Pana. To On sam umniejsza swoją "autorytarność" podając dane nie odpowiadające rzeczywistości i serwując twierdzenia, których bezzasadności starałam się wykazać. Nagualini, przykro mi, że jeżeli chodzi o "ośmieszanie", to właśnie Twoje słowa wydają się to robić w stosunku do mnie. Zamiast ustosunkować się do moich logicznych argumentów robisz w stosunku do mnie personalny przytyczek: "teraz Hurra katoliczka wie o teologii znacznie więcej i lepiej, niż aktywnie wykładający ją profesor nadzwyczajny Tadeusz Bartoś. Seems legit, chwalmy Pana." Parafrazując pewną Forumowiczkę, ja bym to odebrała jako "passive agressive" i "upupianie" rozmówcy.
Bo przepraszam, ale jeżeli dokonałam krytyki twierdzeń Pana Bartosia to byłoby rzeczą pożadaną, by osoby nie uznające tej krytyki podały argumenty, a nie dokonywały przytyczków.
Każda chrześcijanka jest wezwana do pogłębiania swojej wiary i wierząc w obecność Ducha Pańskiego do bronienia jej przed przekrzywieniami. To, czy ktoś przedstawia prawdę o Królestwie Bożym nie jest zalezne od tego, jakie miał dyplomy, tylko na ile posługuje się racjonalnymi argumentami popartymi wewnętrznym żarem promieniującym z duszy nawiedzonej mocą Słowa Bożego.
Jako członkini Kościoła należę do plemienia prorockiego i kapłańskiego (wedle słów Biblii) i chociaż nie jestem sakramentalnym Kapłanem to jednak jestem metaforycznie "małą kapłanką" Słowa Bożego i jako jego opiekunka jestem zobowiązana świadczyć o zawartej w Nim Prawdzie.
2. To nie było brutalne doświadczenie (to dotyczące "medjugorskich ekstaz"), a jego skuteczność polegała na tym, że zostało przeprowadzone znienacka.
3. Maryjne łzy mają sens - mają na celu wstrząsnąć duszami i wezwać ludzkość do pogłębienia życia w miłości i dobroci. Nie rozumiem co jest mniej godziwego w maryjnych łzach niż w cudach, które dokonał Jezus w Nowym Testamenie. Objawienia prywatne są przecież wezwaniami do Objawienia Powszechnego zawartego w Ewangeliach... W tej kwestii czekałabym z Twojej strony na konkretne argumenty, a nie na rzucanie emocjonalnych ogólników w stylu "bardzo głupiej konkurencji".
Z Bogiem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Wto 11:16, 20 Paź 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1068
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:50, 20 Paź 2015    Temat postu:

Pytanko: Czy w biblii gdziekolwiek pada informacja, ze Maryja pozostała dziewicą?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 12:57, 20 Paź 2015    Temat postu:

Ewangelia Łukasza informuje nas, że Anioł Zwiastowania zapewnił Maryję, że pocznie bez udziału męża. Biblijny prorok Izajasz zapowiadał, że Dziewica pocznie i porodzi Syna więc wynika z tego, że Maryja zachowała Dziewictwo nie tylko przy poczęciu Mesjasza, ale i przy jego narodzeniu (wielu mistyków katolickich miało wizje, że Jezus opuszczał Ciało Maryi nie przez Łono, ale przeniknął je i pojawił się w świetle nieopodal Matki). Za niezwykłością porodu Maryi przemawia też to, że z biblijnego opisu wynika, że Maryja urodziła i ubrała Jezuska sama (Łk 2:7), chociaż to Józef powinien odebrać poród i ubrać Dziecko po Jego narodzinach.
Przeciwnicy wieczystego dziewictwa Maryi powołują się na wzmiankę w Biblii o “braciach” Jezusa, ale wtedy termin ten oznaczał także “kuzynów”. Gdyby Jezus miał rodzeństwo, byłaby o tym wzmianka z relacji o ukrytym życiu w Egipcie, podróży do Jerozolimy i 3-dniowych poszukiwaniach Jezusa. Gdyby Maryja miała inne dzieci, to nie Apostoł Jan przyjąłby ją pod swoją opiekę.
Za "nienaruszalnością" Maryi przemawia także fakt, że jest Ona tym, czym była w Starym Testamencie Arka Przymierza, która była "dziewicza", bo nie można było jej dotknąć pod grożbą śmierci.

Porównajmy Arkę Przymierza i Maryję:
Dawid zaszczycony jej obecnością, 2Sm 6:9
Elżbieta zaszczycona jej obecnością, Łk 1:43
otaczana kultem, Ps 132:8; por. 5:8
otaczana kultem, Łk 1:48 i 42
przebywa 3 miesiące w domu Obeda, 2Sm 6:11
przebywa 3 miesiące w domu Elżbiety, Łk 1:56
przynosi błogosławieństwo jego domowi, 2Sm 6:11
przynosi błogosławieństwo Jej domowi, Łk 1:43
Dawid podskakuje z radości przed Arką, 2Sm 6:14
dziecko podskoczyło w łonie Elżbiety na głos Maryi, Łk 1:44 (BG, ks. Wu.)
zawiera w sobie Tablice Prawa, mannę i laskę kapłańską Aarona, Hbr 9:4
nosi w sobie Dawcę Prawa, Chleb Życia i Arcykapłana, Ga 6:2, J 6:35, Hbr 3:1
nad Nią spoczęła Chwała Pana i obłok, Wj 40:35
zstąpił na Nią Duch Święty i osłania Ją Moc Najwyższego, Łk 1:35
znak obecności Boga wśród Izraela, Ps 132:8
znak obecności Boga wśród ludu, Łk 1:43
nagle ST przestaje mówić o Arce, 2Krn 35:3; por. Jr 3:16
nagle NT przestaje mówić o Maryi, Dz 1:14; por. Ga 4:4
Arka zostaje ukryta, 2Mch 2:4-7
Maryja zostaje ‘ukryta’, Ap 12:6 i 14
miejscem jej jest świątynia niebieska, Ap 11:19
zostaje Wniebowzięta, Ap 12:1 i 4

Porównanie Maryi z AP pochodzi z:
[link widoczny dla zalogowanych]
Polecam też odpowiedzi katolickie na rzekomo "racjonalne" zarzuty przeciwko dziewictwu Maryi:
[link widoczny dla zalogowanych]
i:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Wto 13:15, 20 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Yorika
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 1068
Przeczytał: 55 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:18, 20 Paź 2015    Temat postu:

Nie o to pytałam, choć przyznaję, nie sformułowałam dość jasno. Czy do końca życia nią pozostała? Biblia porusza ten temat w ogóle?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 13:23, 20 Paź 2015    Temat postu:

Chyba nawet jakiś ksiądz mi kiedyś mówił, że słowo "dziewica" zostało z dawien dawna źle przetłumaczone z hebrajskiego i po prostu oznacza młodą dziewczynę Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 13:23, 20 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
(wielu mistyków katolickich miało wizje, że Jezus opuszczał Ciało Maryi nie przez Łono, ale przeniknął je i pojawił się w świetle nieopodal Matki)

A łożysko to którędy wyszło? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:33, 20 Paź 2015    Temat postu:

Chwila, chwila - w jaki sposób traci się dziewictwo w momencie porodu? Co to w ogóle ma do rzeczy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5760
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 13:35, 20 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
Maryja zachowała Dziewictwo nie tylko przy poczęciu Mesjasza, ale i przy jego narodzeniu (wielu mistyków katolickich miało wizje, że Jezus opuszczał Ciało Maryi nie przez Łono, ale przeniknął je i pojawił się w świetle nieopodal Matki)

Rany, jak mnie brzydzi ten katolicki kult błony.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:36, 20 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
1. Nagualini, przykro mi, że jeżeli chodzi o "ośmieszanie", to właśnie Twoje słowa wydają się to robić w stosunku do mnie. Zamiast ustosunkować się do moich logicznych argumentów robisz w stosunku do mnie personalny przytyczek [...] Parafrazując pewną Forumowiczkę, ja bym to odebrała jako "passive agressive" i "upupianie" rozmówcy.


Ale dlaczego passive? To był zwykły, aktywny wkurw. No i po co te subtelności z "pewną forumowiczką"? Dżizas. Tak, zarzuciłam Ci pasywną agresję. Podtrzymuję. Upupianie też zarzuciłam. W stosunku do rozmówców już przestałaś to robić, natomiast wyrażanie się o Tadeuszu Bartosiu per "pan teolog"? Hm... Też podtrzymam jednak.

hurra katoliczka napisał:
Bo przepraszam, ale jeżeli dokonałam krytyki twierdzeń Pana Bartosia to byłoby rzeczą pożadaną, by osoby nie uznające tej krytyki podały argumenty, a nie dokonywały przytyczków.


Nie dokonałaś krytyki jego twierdzeń. Stwierdziłaś, że czytając jego argumenty, myślałaś, cytuję: "że udławisz się śmiechem i opryskasz śliną ekran komputera". I - w sposób zawoalowany - dałaś do zrozumienia, że jego teologia to żadna teologia, bo kolaboruje z "Newsweekiem".

hurra katoliczka napisał:
Jako członkini Kościoła należę do plemienia prorockiego i kapłańskiego (wedle słów Biblii) i chociaż nie jestem sakramentalnym Kapłanem to jednak jestem metaforycznie "małą kapłanką" Słowa Bożego i jako jego opiekunka jestem zobowiązana świadczyć o zawartej w Nim Prawdzie.


Twoje zobowiązanie jest Twoje. Ja mimo wszystko w kwestiach teologicznych wolę zaufać doktorowi teologii (z wieloletnim doświadczeniem kapłańskim w bonusie), niż randomowej katoliczce z internetów. Która na potwierdzenie mocy wiary katolickiej podaje argument z pseudocudu, którego sam KK nie uznaje.
No, chyba że nie rozmawiamy o katolicyzmie, tylko o z du... pardon, z serduszka i "Gościa Niedzielnego" wziętym systemie wierzeń i wyobrażeń ludowych na temat bozi. Wtedy spoko.

hurra katoliczka napisał:
To, czy ktoś przedstawia prawdę o Królestwie Bożym nie jest zalezne od tego, jakie miał dyplomy, tylko na ile posługuje się racjonalnymi argumentami popartymi wewnętrznym żarem promieniującym z duszy nawiedzonej mocą Słowa Bożego.


Nope. Teologia to nie jest "prawda o Królestwie Bożym". Ani efekt promieniowania:

encyklopedia PWN napisał:
teologia [gr. theós ‘Bóg’, lógos ‘słowo’, ‘nauka’], uporządkowana wiedza religijna.


A ornitolog nie musi fruwać.

hurra katoliczka napisał:
Maryjne łzy mają sens - mają na celu wstrząsnąć duszami i wezwać ludzkość do pogłębienia życia w miłości i dobroci.


Nadal nie wiem, jak fakt, że z gipsowej/drewnianej/plastikowej figurynki cieknie coś o składzie ludzkich łez, ma wstrząsnąć moją duszą. Naprawdę. To już zachód słońca potrafi być bardziej poruszający. Albo narodziny nietoperza.
Zupełnie też nie wiem, jak te kolorowe jarmarki i buzie w tęczu mają się do będącego - jak przypomina Bartoś - podstawą wiary chrześcijańskiej Pisma Świętego.

Ale w sumie nie musisz odpowiadać. Trochę mnie już męczy ta dyskusja. Może załóżmy, że mam nieodwołalnie zgnitą duszyczkę, i dajmy sobie spokój, co?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 2638
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:53, 20 Paź 2015    Temat postu:

Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:32, 20 Paź 2015    Temat postu:

(Łk 2, 7) napisał:
Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki

Cokolwiek wymistyczą w tej sprawie mistycy, z Pismem to zgodne nie będzie. Porodziła znaczy porodziła, nie wypromieniowała bokiem w chmurze ektoplazmy. A pieluszki to pieluszki, służą określonym celom.
No, chyba że owinęła go w nie dla picu, ale to już by była teoria spiskowa Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 16:48, 20 Paź 2015    Temat postu:

Vaherem napisał:
Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Bluźnisz, Jezus nie defekował.


(No dobra, oczywiście że to robił. Gdyby było inaczej, oznaczałyby to że jest kobietą).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunawani
Różowy Emo Rysio



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 1074
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:08, 20 Paź 2015    Temat postu:

Vaherem napisał:
Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Holy shit!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Firrea
Wkurwiona Kapibara



Dołączył: 06 Sty 2014
Posty: 986
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:57, 20 Paź 2015    Temat postu:

Sunawani napisał:
Vaherem napisał:
Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Holy shit!


Nie no, dzięki wielkie... Dzięki wam mam teraz wizję relikwi - bo skoro relikwiami mogą być paznokcie, krew, włosy, zęby to czemu nie kał albo mocz albo ślina? Pomyśleć ile relikwi można uzbierać przez całe życie jakiegoś świętego...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobalamina
Superwikary



Dołączył: 11 Maj 2013
Posty: 1703
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 22:19, 20 Paź 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
Sunawani napisał:
Vaherem napisał:
Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Holy shit!


Nie no, dzięki wielkie... Dzięki wam mam teraz wizję relikwi - bo skoro relikwiami mogą być paznokcie, krew, włosy, zęby to czemu nie kał albo mocz albo ślina? Pomyśleć ile relikwi można uzbierać przez całe życie jakiegoś świętego...

Kamienie nerkowe? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:49, 20 Paź 2015    Temat postu:

Firrea napisał:
Sunawani napisał:
Vaherem napisał:
Wiecie, tak na poważnie zastanawiam się, czy Jezus wydalał tak jak my, czy może tysiące mistyków miało wizje w których stolec przenikał przez jego ciało i pojawiał się w świetle obok.

Holy shit!


Nie no, dzięki wielkie... Dzięki wam mam teraz wizję relikwi - bo skoro relikwiami mogą być paznokcie, krew, włosy, zęby to czemu nie kał albo mocz albo ślina? Pomyśleć ile relikwi można uzbierać przez całe życie jakiegoś świętego...


Czekajcie, czekajcie... czy przypadkiem gobliny u Pratchetta nie wyznawały religii opartej właśnie na takim założeniu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 10:06, 22 Paź 2015    Temat postu:

mangusta napisał:
Chyba nawet jakiś ksiądz mi kiedyś mówił, że słowo "dziewica" zostało z dawien dawna źle przetłumaczone z hebrajskiego i po prostu oznacza młodą dziewczynę Razz


Błędność tego zarzutu "księdza"-niestety-nie-uczącego-katolickiej-doktryny była dokładnie wyjaśniona w jednym z katolickich artykułów do którego link podałam już wcześniej:
[link widoczny dla zalogowanych]
Pozwolę sobie na cytat:

Jan Lewandowski, lewandowski.apologetyka.info napisał:
Mamy zatem wyżej wspomniane i szczegółowo omówione trzy najstarsze świadectwa semickie, w których słowo ‘almah jest zawsze bezspornie stosowane na oznaczenie dziewicy. Są to: 1) teksty ugaryckie wspomniane w słowniku C.H. Gordona; 2) tekst z Zendżirli, który został poświęcony pewnemu królowi Kilamu; 3) bardzo stary tekst uważany przez biblistów za należący do warstwy jahwistycznej Pięcioksięgu, którą datuje się na nie później niż X wiek przed Chrystusem. Późniejsze teksty z ST nie przeczą takiej interpretacji słowa ‘almah, w której oznacza ono dziewicę. Te dane upoważniają nas do przyjęcia wniosku, że autorzy LXX mieli uzasadnione powody i pełne prawo ku temu, aby słowo ‘almah z bardzo starego (względem reszty tekstów ST) proroctwa Izajasza z Iz 7,14 przetłumaczyć na greckie parthenos, oznaczające dziewicę, co było zgodne z najstarszym znaczeniem słowa ‘almah. (...) Za tłumaczeniem ‘almah z Iz 7,14 przez słowo „dziewica” poza LXX poszły też inne starożytne przekłady, także tłumaczące słowo ‘almah przez słowo „dziewica”. Mianowicie, Wulgata ma w Iz 7,14 virgo, Peszitta ma betulto, zaś Targum Jonatana ben Uzziela ma ullemeto, alimto, odpowiadające słowu ‘almah'. Z takimi tłumaczeniami nie zgadzają się, co prawda, pewne starożytne przekłady ST, mianowicie Akwila, Teodocjon i Symmach, które tłumaczą słowo ‘almah przez neanis („młoda dziewczyna”), jednakże dziś wśród biblistów powszechnie akceptowany jest fakt, że są to przekłady nie tylko o wiele młodsze od LXX, ale przede wszystkim powstałe na gruncie wrogim chrześcijaństwu i z tego powodu konkurencyjne względem LXX. Stąd różnice te należy traktować jako opozycyjne względem Septuaginty, czysto polemiczne i nacechowane brakiem obiektywizmu. (...) Z tych wszystkich powodów tłumaczenie słowa ‘almah przez parthenos nie jest błędne i na jedno wychodzi: Ewangelista, pisząc w swym cytacie z Izajasza „dziewica” (Mt 1,23), zacytował tak, jak stało w greckim ST (tzn. w Iz 7,14, w LXX) przetłumaczonym przez Żydów. Ewangeliści niczego tu sobie nie zmyślili.


Nagualini - z coraz większą przykrością stwierdzam, że konsekwentnie podtrzymujesz budowanie Mitologii Agresywnej Hurra. Podtrzymywanie Twojego stwierdzenia o mojej rzekomej agresji uważam za bezzasadne, bo wyrażnie wyjaśniałam, że pisząc "skarbie" do Lizarda nie chciałam go urazić, tylko wyrażałam swoje pozytywne, kolezeńskie uczucia. Jeżeli chcesz być obiektywna, proszę cię o podanie konkretnego przykładu mojej domniemanej agresji - jeśli zbyjesz tą prośbę milczeniem nie będę szczerze powiedziawszy wiedziała co o tym myśleć. Tak, nazywałam pana Bartosia "panem teologiem" i co więcej, dla większego brzmienia nazywałam go teologiem "newsweekowym" jednak nie czyniałam tego w ramach kpiny tylko określenia jego ram zbiezności światopoglądowej z lewicowym medium. Trudno nie mówić, że Newsweek nie dokonuje selekcji "ekspertów" których prezentuje jako autorytety od Kościoła i że nie popiera tych "duchownych", którzy nie prezentują nauk Kościoła, tylko swoje własne rozważania (tak było np. z księdzem Lemańskim i jego stosunkiem do in vitro, że jak się wykluczy produkcję nadliczbowych zarodków, to będzie to niby dobra metoda:
[link widoczny dla zalogowanych]
W linkowanym artykule jest co prawda nawiązanie od obecności ks. Lemańskiego w innym medium niż Newsweek, ale to właśnie Newsweek opowiadał sie za ks. Lemańskim)
"Nie dokonałaś krytyki jego twierdzeń." - przepraszam, ale wobec tych słów, jak mam traktować tą rozmowę jako poważną?
Przecież zestawiłam słowa pana Bartosia z realnymi danymi odnośnie objawień - zero reakcji z twojej strony.
Krytycznie przyjarzałam się powoływaniu przez p. Bartosia na Akwinantę - zero reakcji z twojej strony.
Już sam fakt, że p. Bartoś nie zapoznał się dostatecznie z bogatym materiałem dotyczącym ilości zatwierdzonych przez Kościół objawień i mówi coś co nie odpowiada prawdzie stawia pod znakiem zapytania jego przygotowanie do wywiadu. Nie zapominajmy też o jego najbardziej nieszczęsnym stwierdzeniu, że niby chrześcijaństwo nie polega na wierze w cuda i że można owe cuda Jezusa naukowo wyjaśnić. Owszem, jeśli on nie wierzy w cuda Jezusa to jego wybór, ale dlaczego twierdzi, że i chrześcijaństwo nie polega na wierze w cuda? Powtórzę się: w Biblii jasno napisano, że bez wiary w zmartwychwstanie wiara chrześcijańska jest martwa a takie cuda Jezusa jak wskrzeszanie czy rozmnożenie jedzenia uwiarygadniało jeko posłannictwo Mesjasza.
Mówisz, że wolisz zaufać doktorowi z teologii z wieloletnim doświadczeniem kapłańskim w bonusie - ok, ale realne dane które zestawiłam z "danymi" tego pana (odsyłam wyżej) wykazują, że orzeka on autorytatywnie bez zgłębienia się materiał dotyczący danej sprawy. Powołujesz się na encyklopedię twierdząc, że teologia to uporządkowana wiedza religijna. Ok. Tyle, że w takim razie pan Bartoś nie prezentuje uporządkowanej wiedzy religijnej, bo albo podaje nieprawdziwe informacje (patrz: ilość uznanych objawień i kryteria "niepoważności" pseudoobjawień) albo twierdzi, że chrześcijaństwo nie polega na wierze w cuda chociaż nawet najwięksi przeciwnicy chrześcijaństwa przyznawali, że bez chrześcijańskiego credo odnośnie rzeczywistości cudu nie ma chrześcijaństwa.
Nie rozumiem po co nie dostrzegać też z Twojej strony już choćby nawet estetetycznej wartości płaczących posągów Maryi. Łzy Maryi mają wywoływać duchowy wstrząs. Przyjście na świat zwierzątka - owszem - też jest piękne, ale czemu piękne nie miałoby być też to, że Maryja troszcząc się o swoje duchowe dzieci wyraża swoją czułość poprzez łzy? W żadnych cudach które przytaczam nie ma mowy o "jarmarku", każde z nich jest godziwe i wartościowe. Jezusowi też możnaby zarzucać jarmarczność, np. z powodu cudownego połowu rybek.
A co opisanego przez Ciebie Twojego "autentycznego wkurwu" - to nie uzasadnia tego, że z jednej strony zarzucasz mi rzekomo niewłaściwą krytykę pana Bartosia a jednoczesnie nie ustosunkowywujesz się do konkretnych arumentów, które podałam przy krytykowaniu jego wypowiedzi i tego, jak przygotował się do wywiadu. Mam nadzieję, że teraz ta sytuacja ulegnie zmianie.
Co do "porodzenia" przez Maryję - skoro Izajasz zapowiadał "porodzenie" przez Dziewicę, to biblijnie "porodzenie" może być także rozumiane jako dziewicze, i to właśnie w swoim stosunku do Maryi Kościół używa.

Galnea - miałam na myśli to, że Jezus nie wyszedł przy narodzinach z Ciała Maryi przez otwór, w którym wciąż była dziewicza błona. Narodziny Jezusa były cudownym wypełnieniem proroctwa Izajasza o Dziewicy i jej rodzeniu. I co do terminu "dziewica" w Biblii odnośnie Maryi, odsyłam tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Melomanka - nie ma w tym nic obrzydliwego a ponadto wiara w dziewictwo Maryi występuje nie tylko u katolików ale też wśród wielu wspólnot prawosławnych i niektórych protestanckich.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Czw 10:13, 22 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5760
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 10:11, 22 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
Melomanka - nie ma w tym nic obrzydliwego

Aha, a dla mnie jest. Długo możemy tak się przerzucać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 10:21, 22 Paź 2015    Temat postu:

Melomanko, ale co konkretnie? To, że katolicyzm otacza szacunkiem dziewictwo, czy raczej chodzi ci o to, że w pobożności ludowej zdarzało się wynoszenie dziewictwa nad stan małżeński? Kościół uznaje ważną rolę zarówno wartości dziewictwa jak i też współżycia małżeńśkiego. Często wielkie mistyczki z historii Kościoła, jak obdarzona darem prorokowania błogosławiona Anna Maria Taigi były małżónkami i wielokrotnie uprawiały seks (a błogosławiona Taigi to naprawdę musiała wiele razy to robić bo doczekała się wielu dzieci).
A Pieśń nad Pieśniami? Przecież to biblijna pochwała seksualności! Co więcej, jako, że małżeństwo jest obrazem relacji Chrystusa do Kościoła, katoliccy mistycy nie bali się Oblubienicy z Pieśni nad Pieśniami porównywać do dziewiczej duchowo Matki-Kościoła czy też symbolizującej Kościół dziewiczej Matki bożej - Maryi, chociaż Maryja nie uprawiała seksu. Chodzi o to, że Maryja jest równie święta co seks, bo zarówno Maryja i seks podtrzymują Ludzkość - Maryja poprzez danie jej Zbawiciela a seks poprzez zapewnianie nowych ciał które w momencie poczęcia powstają razem z duszami.
A oto i "błogosławiona od seksu", czyli Anna Maria Taigi:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Czw 10:27, 22 Paź 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5760
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 10:25, 22 Paź 2015    Temat postu:

Już napisałam, co konkretnie. Ale powtórzę. Brzydzi mnie przywiązywanie takiej wagi do ciągłości lub przerwania błony dziewiczej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 10:40, 22 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
jednakże dziś wśród biblistów powszechnie akceptowany jest fakt, że są to przekłady nie tylko o wiele młodsze od LXX, ale przede wszystkim powstałe na gruncie wrogim chrześcijaństwu i z tego powodu konkurencyjne względem LXX. Stąd różnice te należy traktować jako opozycyjne względem Septuaginty, czysto polemiczne i nacechowane brakiem obiektywizmu.
Aha, czyli że pierwsi tłumacze się uwzięli na biednych chrześcijan i konkretnie na ten jeden motyw z Maryją, ale te przemiany wody w wino, wskrzeszanie zmarłych, uzdrawianie chorych to już było spoko?

Cytat:
Chodzi o to, że Maryja jest równie święta co seks, bo zarówno Maryja i seks podtrzymują Ludzkość - Maryja poprzez danie jej Zbawiciela a seks poprzez zapewnianie nowych ciał które w momencie poczęcia powstają razem z duszami.
Wiesz co, szacun za tak mocno osadzone poglądy, ale mnie to jakoś obrzydziło. Jakby kobiety były jedynie maszynkami do wytwarzania dzieci, które już z automatu dostają na zadku krzyżyk. Co to za frajda w ogóle, gdzie wolność, ble.

https://www.youtube.com/watch?v=fUspLVStPbk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 10:42, 22 Paź 2015    Temat postu:

melomanka - Tyle, że to jest ważne, bo Zawsze Dziewica Maryja jest znakiem tego, że Mesjasz przyszedł na świat w cudownych okolicznościach. W jednym z apokryfów (Kościół nie zalicza ich do Biblii, ale przyznaje, że niektóre z nich o ile nie powstałe w środowiskach wrogich Kościołowi lub wśród ludzi parających się pseudopobożnym handlem mogą mieć w mniejszym lub większym stopniu wartość historyczną ale w sensie niekomplementarności) było wspomniane, jak Salome sprawdzała dziewictwo Maryi. Jest w tym pewna logika - to, że Apostołowie tak odważnie oddawali życie za Zmartwychwstałego mogło wynikać z tego, że byli pewnymi podstaw swojej wiary, a jedną z przesłanek ku tej wierze mogło być wieczyste dziewictwo Maryi....

mangusta - przemiany wody w wino, uzdrawianie i wskrzeszanie były i są jak najbardziej w porządku będąc znakami poświadczającymi misję Jezusa.
Co do twojego spojrzenia w sprawie tak rozumianego katolickiego seksu, zapewniam cię, że seks katolicki jest naprawdę święty i że bardzo fajnie przebiega. Very Happy Very Happy Very Happy
Jeżeli doczekam się dziecka (hm, nazywałam się już co prawda Matką Polką ale w znaczeniu patriotyzmu ) to będzie ono dla mnie darem Boga dodanym do radości współżycia. Dzięki temu darowi jesień mojego życia będzie być może lżejsza. Z kolei rozkosz seksualna dana mi i mojemu mężowi jest nagrodą za podporządkowanie się boskiemu rozumieniu seksualności.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hurra katoliczka dnia Czw 10:51, 22 Paź 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 10:51, 22 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
W jednym z apokryfów (Kościół nie zalicza ich do Biblii, ale przyznaje, że niektóre z nich o ile nie powstałe w środowiskach wrogich Kościołowi lub wśród ludzi parających się pseudopobożnym handlem mogą mieć w mniejszym lub większym stopniu wartość historyczną ale w sensie niekomplementarności) było wspomniane, jak Salome sprawdzała dziewictwo Maryi.

Czyli wsadziła jej jeden palec w tyłek, a dwa do waginy i rozdziawiła ją szeroko, żeby zobaczyć, czy błonka jest cała. Czujecie tę podniosłość?
Cytat:

Jest w tym pewna logika - to, że Apostołowie tak odważnie oddawali życie za Zmartwychwstałego mogło wynikać z tego, że byli pewnymi podstaw swojej wiary, a jedną z przesłanek ku tej wierze mogło być wieczyste dziewictwo Maryi....

To się nazywa "elastyczna błona dziewicza". Skoro błonka Maryi przetrwała poród, to mogła przetrwać też seks. Wygodne - być symbolem i dawać ludziom nadzieję, a jednocześnie korzystać z życia.
Swoją drogą - umieranie za błonkę, o której istnieniu dowiedzieli się dzięki Salome molestującej seksualnie Maryję, ja pierdolę, zaraz zwymiotuję, kim trzeba być i co trzeba ćpać.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 11:12, 22 Paź 2015    Temat postu:

ewwww fuj fuj fuj. Dorabianie filozofii do seksu i wciąganie w to nadnaturalnych istot to jednak fetysz którego nie moge.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Czw 12:27, 22 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
Jest w tym pewna logika - to, że Apostołowie tak odważnie oddawali życie za Zmartwychwstałego mogło wynikać z tego, że byli pewnymi podstaw swojej wiary, a jedną z przesłanek ku tej wierze mogło być wieczyste dziewictwo Maryi....


To raczej przeslanka do tego, że apostołowie nie znali się na ginekologii. Znam kobietę, której dziewictwo przetrwało nie tylko seks, ale także poród. Myślicie, że powinna założyć własną religię?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:57, 22 Paź 2015    Temat postu:

Słuchajcie, niech może się wypowie jakiś forumowy lekarz, ale z tego, co mi wiadomo, do "przerwania" tzw. błony dziewiczej wcale tak często nie dochodzi - wręcz przeciwnie, krwawienie czy ból nawet podczas pierwszego razu to zazwyczaj oznaka, że źle się za seks zabraliśmy, z prostego względu - hymen to nie jest jakaś błonka oddzielająca miejsce x od miejsca y (inaczej chociażby używanie tamponów przez dziewice byłoby niemożliwe). Teraz tak to tutaj zostawię, bo muszę już lecieć, ale wieczorem (albo jutro, jeżeli będę zbyt zmęczona) znajdę uświadamiające linki naukowe Wink - w każdym razie wniosek jest taki, że jeżeli o dziewictwie Maryi ma świadczyć cokolwiek związanego z błoną dziewiczą, to sorry, ale takich jak ona było przez ostatnie dwa tysiące lat miliony.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5586
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 12:59, 22 Paź 2015    Temat postu:

Cytat:
hymen to nie jest jakaś błonka oddzielająca miejsce x od miejsca y (inaczej chociażby używanie tamponów przez dziewice byłoby niemożliwe)

Może obejrzałam za dużo pornoli, ale zawsze mi się wydawało, że penis jest dużo większy od tampona. Wink
Poza tym pochwa jest bardziej rozciągliwa w czasie miesiączki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:34, 22 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:

Nagualiniwyrażnie wyjaśniałam, że pisząc "skarbie" do Lizarda nie chciałam go urazić, tylko wyrażałam swoje pozytywne, kolezeńskie uczucia. [...]Tak, nazywałam pana Bartosia "panem teologiem" i co więcej, dla większego brzmienia nazywałam go teologiem "newsweekowym" jednak nie czyniałam tego w ramach kpiny


OK. Może nie jesteś pasywnie agresywna, może masz po prostu niskie kompetencje językowe.
Btw., w ostatnim poście o księżach wypowiadających się w "Newsweeku" piszesz "duchowni" w cudzysłowie, gdyż...? (Bo chyba nie mówimy o osobach udających księży?)

hurra katoliczka napisał:
Przecież zestawiłam słowa pana Bartosia z realnymi danymi odnośnie objawień - zero reakcji z twojej strony.


A dane te są realne, ponieważ są realne, tak?
Reakcją z mojej strony było - sorry, w sprawach teologii bardziej ufam Bartosiowi, niż Tobie. Znajdź mi teologa (nie siebie), który wskaże błędy w wywodzie Bartosia. Pokaż ten moment w Katechizmie KK, gdzie jest mowa o tym, że cuda są podstawą wiary chrześcijańskiej (nie, nie ten jedyny Cud Zmartwychwstania. Cuda en masse). Pokaż oficjalny spis uznanych cudów i objawień XX wieku (nie, nie anonimowy artykuł z jakiejś stronki ze stockowymi fotami), żebym mogła stwierdzić, czy było ich dużo czy mało, i czy Bartoś kłamie. Podaj wiarygodne (!) źródło (najchętniej również, dla równowagi, profesora teologii), który potwierdzi Twoją informację, że - pomimo "non sicut in loco, sed sicut in Sacramento" - Bóg czasem robi mięsko, żeby transsubstancjacja była bardziej trans.
Wtedy pogadamy.

Albo i nie, gdyż jestem nieobiektywna, bardzo lubię i szanuję Bartosia, a poza tym:

Nagualini napisał:

Trochę mnie już męczy ta dyskusja. Może załóżmy, że mam nieodwołalnie zgnitą duszyczkę, i dajmy sobie spokój, co?



hurra katoliczka napisał:
Nie rozumiem po co nie dostrzegać też z Twojej strony już choćby nawet estetetycznej wartości płaczących posągów Maryi. Łzy Maryi mają wywoływać duchowy wstrząs.


Fucking Ferdydurke...


.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Galnea
Profanator Fandomu



Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 2055
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 73 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:58, 22 Paź 2015    Temat postu:

hurra katoliczka napisał:
Galnea - miałam na myśli to, że Jezus nie wyszedł przy narodzinach z Ciała Maryi przez otwór, w którym wciąż była dziewicza błona. Narodziny Jezusa były cudownym wypełnieniem proroctwa Izajasza o Dziewicy i jej rodzeniu. I co do terminu "dziewica" w Biblii odnośnie Maryi, odsyłam tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie zrozumiałyśmy się. Dziewictwo to stan, gdzie ktoś jeszcze nie uprawiał seksu, tak? Przez seks mam tu również na myśli stosunki oralne i analne, które, z tego co wiem, nie prowadzą co przerwania błony dziewiczej. Jeśli zatem już doszło do cudownego poczęcia, to w jaki sposób poród ma zmienić status dziewictwa, skoro poród nie jest seksem? Tzn. ja rozumiem, że poród sam w sobie jest wydarzeniem mało estetycznym, ale co to ma do rzeczy?

Chyba że dziewictwo=hymen i nic innego się nie liczy.

Nawiasem mówią, z powyższej dyskusji wynika, że najlepiej zrobić in vitro i urodzić przez CC - w efekcie ma się i dzieciaka, i błonę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:59, 22 Paź 2015    Temat postu:

Nef (i pozostali zainteresowani), [link widoczny dla zalogowanych]:
Cytat:
Most hymens are doughnut shaped and open in the center. Newborns' hymens tend to be prominent and thick. But as the years pass, most hymenal tissue thins and the opening widens. During childhood most hymenal tissue wears away as a result of washing, walking, athletics, self-exploration, and masturbation, though little bits may remain around the vaginal opening, particularly in the area closest to the anus (hymenal tags).

The intact hymen almost never covers the entire vagina. If it did, virgin girls could not menstruate. However, the opening may not look like a doughnut hole. In some women, it has a ladder-like appearance with bands of tissue extending from one side to the other. In others, it resembles a honeycomb with multiple small openings. And in rare cases, an estimated one in 200, the hymen's single opening is so small that fingers, tampons, and erections may not be able to enter comfortably or at all (imperforate hymen).


[link widoczny dla zalogowanych] (pogrubienia moje):
Cytat:
An intact hymen typically has a small opening (or openings) that allow for the passage of menstrual blood and other fluids. The hymen oftentimes, though not always, rips or tears the first time a female engages in penetrative intercourse, which may cause some temporary bleeding and slight discomfort. The hymen can stretch and/or tear as a result of various other sexual behaviors, such as the insertion of multiple fingers or a sex toy into the vagina, and nonsexual activities such as gymnastics (doing “the splits”), horseback riding, or engaging in other physical activities.

Some women may not be aware when their hymen tears, especially if it does not occur during sexual activity, because it may or may not cause bleeding or discomfort.

Tak że trochę się zapędziłam w sugerowaniu, że absolutnie nie powinno być krwawienia, ale tak czy inaczej - nie jest ono "obowiązkowe", jak to się utarło w świadomości wielu osób.

Dodatkowo:
- [link widoczny dla zalogowanych] (z grafikami, więc klikacie na własną odpowiedzialność)
- [link widoczny dla zalogowanych]
- [link widoczny dla zalogowanych] Wink

Pewnie znalazłabym więcej, ale to chyba wystarczy. Generalnie błona sobie jest, biologicznie w sumie nie wiadomo po co, do pewnego momentu maleje wraz z wiekiem; podczas pierwszego razu nie musi wcale dojść do "przerwania" czegokolwiek.

To tyle jeżeli chodzi o szczegóły techniczne, w dyskusję o Maryi się nie będę wdawać - po prostu przeraża mnie, jak duża część społeczeństwa wierzy w mity dotyczące błony dziewiczej (zresztą nic dziwnego, biorąc pod uwagę stan edukacji seksualnej w naszym i nie tylko naszym kraju), więc jestem wyczulona na to, kiedy temat wypływa Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 90 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:56, 22 Paź 2015    Temat postu:

Ludzie, dajcie spokój tej nieszczęsnej błonce, to jakiś fetysz, czy co...?
Dziewicą jest osoba, która nie uprawiała seksu, to proste jak konstrukcja cepa. Obecność i kondycja błonki nie ma tu nic do rzeczy.

(tak przy okazji, ten temat nie pojawił się tu co prawda, ale chciałabym sprostować popularny mit o niepokalanym poczęciu - ten dogmat nie oznacza, że Jezus został poczęty bez pomocy seksu, a jedynie, ze Maryja jako jedyna wśród ludzi nie została dotknięta grzechem pierworodnym)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andreth
Harry Slytherin Gryffindor Merlin Potter



Dołączył: 06 Cze 2015
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:28, 23 Paź 2015    Temat postu:

Ja tylko tak... Co mają z tym wszystkim wspólnego grube zasłony okienne i czemu są sensacyjne?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Genialna Fotoreporterka Gwiazd



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 920
Przeczytał: 62 tematy

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:56, 23 Paź 2015    Temat postu:









Przprszm...
.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hurra katoliczka
Bohaterku z Hamburgu



Dołączył: 09 Paź 2015
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 13:14, 29 Paź 2015    Temat postu:

Dalej nie wiem, co było okropnego w sympatycznym napisaniu "skarbie" do Lizarda. Więcej czegoś takiego nie zrobię, by nie wywoływać (nieuzasadnionego) zgorszenia, no ale no cóż...
Gdy piszę np. "ksiądz" w cudzysłowiu, mam na myśli osobę rzekomo reprezentującą Kościół a tak naprawdę prezentującą jedynie te kościelne nauki, które tej osobie odpowiadają, przy odrzucaniu innych.
Z teologów krytykujących pana Bartosia wymienię księdza Izakowicza Zaleskiego będącego uznanym autorytetem od spraw kościelnych zarówno przez media prawicowe jak i lewicowe.
[link widoczny dla zalogowanych]
Co do współistnienia wiary i cudów a Katechizmu Kościoła Katolickiego:
ksiądz doktor Michał Kaszowski teologia.pl napisał:
KKK 156 Racją wiary nie jest fakt, że prawdy objawione okazują się prawdziwe i zrozumiałe w świetle naszego rozumu naturalnego. Wierzymy z powodu "autorytetu samego objawiającego się Boga, który nie może ani sam się mylić, ani nas mylić". "Aby jednak posłuszeństwo naszej wiary było zgodne z rozumem, Bóg zechciał, by z wewnętrznymi pomocami Ducha Świętego były połączone także argumenty zewnętrzne Jego Objawienia" (Sobór Watykański I: DS 3009). Tak więc cuda Chrystusa i świętych (Por. Mk 16, 20; Hbr 2, 4). proroctwa, rozwój i świętość Kościoła, jego płodność i trwałość "są pewnymi znakami Objawienia, dostosowanymi do umysłowości wszystkich", są "racjami wiarygodności", które pokazują, że "przyzwolenie wiary żadną miarą nie jest ślepym dążeniem ducha" (Sobór Watykański I: DS 3008-3010).


[quote="Katechizm Kościoła Katolickiego 156-159"]"Chociaż wiara przewyższa rozum, to jednak nigdy nie może mieć miejsca rzeczywista niezgodność między wiarą i rozumem. Ponieważ ten sam Bóg, który objawia tajemnice i udziela wiary, złożył w ludzkim duchu światło rozumu, nie może przeczyć sobie samemu ani prawda nigdy nie może sprzeciwiać się prawdzie" (Sobór Watykański I: DS 3017). "Dlatego we wszystkich dyscyplinach wiedzy badanie metodyczne, jeśli tylko przebiega w sposób prawdziwie naukowy i zgodny z normami moralnymi, nigdy w istocie nie będzie sprzeczne z wiarą, ponieważ sprawy świata i sprawy wiary pochodzą od tego samego Boga. Co więcej, kto w duchu pokory i wytrwałości usiłuje badać tajemnice rzeczy, ten, choć nieświadomy tego, jest prowadzony jakby ręką Boga, który podtrzymując wszystkie rzeczy w istnieniu, sprawia, że są tym, czym są" (Gaudium et spes, 36).
Raczej nie ma rozpowszechniania przez Kościół jednego stałego dokumentu ze wszystkimi uznanymi objawieniami, ale przygotowałam dla Ciebie linki do informacji o uznaniu objawień przez Kościół które przeczą twierdzeniom pana Bartosia.
Uznanie objawień w Beauraing:
[link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Banneux w Belgii:
[link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Amsterdamie w Holandii: [link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Akita w Japonii: [link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Finca Betania w Wenezueli: [link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Soufanieh w Syrii:
[link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w Kibeho we Rwandzie:
[link widoczny dla zalogowanych]
Uznanie objawień w San Nicholas w Argentynie:
[link widoczny dla zalogowanych]
W tym samym artykule jest też o uznaniu objawień w Itapiranga w Brazylii:
[link widoczny dla zalogowanych]

Alez ja też lubię i szanuję p. Bartosia, podobnie jak wszystkich ludzi.
Co do wiarygodnego żródła o cielesności Eucharystii:
papież Paweł VI napisał:
Po dokonanym przeistoczeniu postacie chleba i wina nabierają nowego bez wątpienia znaczenia i nowego zadania, ponieważ nie są już pospolitym chlebem i pospolitym napojem, lecz znakiem rzeczy świętej i znakiem duchowego pokarmu; ale dlatego przybierają nowe znaczenie i nowy cel, że zawierają nową "rzeczywistość", którą słusznie nazywamy ontologiczną. Pod wspomnianymi bowiem postaciami nie kryje się już to, co było przedtem, lecz coś zupełnie innego, a to nie tylko ze względu na przeświadczenie wiary Kościoła, ale w rzeczy samej, ponieważ po przemianie substancji, czyli istoty chleba i wina w ciało i krew Chrystusa, nie pozostaje już nic z chleba i wina poza samymi postaciami, pod którymi przebywa Chrystus cały i nieuszczuplony, [b]w swej fizycznej "rzeczywistości", obecny nawet ciałem[/b], chociaż nie w ten sam sposób, w jaki ciała są umiejscowione w przestrzeni. (Misterium fidei, 3 września 1965 r.)

(Uważam powiększenie czcionki za uzasadnione uproszczeniem dyskusji - jako, że ta funkcję udostępnia mi samo forum "Sierżant und Saper" skorzystałam z niej.)
Z Bogiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 13:45, 29 Paź 2015    Temat postu:

To czemu nie smakuje jak mięso?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaciekawiony
Super Renatka Psycholożka Sportowa



Dołączył: 02 Mar 2015
Posty: 1169
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białe miasto nad mętną rzeką

PostWysłany: Czw 16:33, 29 Paź 2015    Temat postu:

Bo za mało wierzysz. Gdybyś wierzyła właściwie, smakowałby jak boczek z kolendrą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Długi, mroczny podwieczorek dusz Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin