Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawicowi publicyści nie mają monopolu na głupotę
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Co tam, panie, w polityce?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:54, 14 Lip 2014    Temat postu:

Co do mieszkań, to w moim mieście i wsi gminnej odpowiednio wyremontowano i zbudowano osiedle dla Romów. Już po kilku tygodniach nowiuśkie mieszkania zamieniły się w śmierdzące meliny. Ja naprawdę nie mam nic przeciwko Romom ogólnie, ale zgadzam się z Melomanką. Nie może być tak, że jeżeli ja ukradnę bułkę ze sklepu to trafię do aresztu, a Rom jest bezkarny mimo kradzieży wielokrotnych. Co do raportu to podpisuję się pod Gayą, strasznie ogólny, przedstawia Romów w jak najlepszym świetle.
Jasne, wierzę i wiem, że jest problem z agresją wobec innych nacji i z tym trzeba walczyć. Ale błagam, co z drugą stroną?! Szłam w moim mieście ulicą i miałam wrażenie, że gdzieś źle skręciłam. Zapatrzyłam się na jedną z uliczek gdzie stała Romka. Zaczęła się do mnie wydzierać w swoim języku, ja usiłowałam się wycofać, a ta napluła mi w twarz. To nie jest normalne zachowanie i, niestety, nie jest jednostkowe. Innym razem musiałam przejść obok tego nieszczęsnego osiedla z koleżankami, romskie dzieci rzucały w nas petardami, koleżance jedna wystrzeliła zaraz przy uchu. Nie mówiąc już o tym, że zdarzyło mi się z takim dzieckiem szarpać o moją torebkę. Rodzice upominają dzieci na ulicy, żeby przypadkiem nie patrzyły w stronę grupek Romów. To nie jest normalne, ci ludzie czują się bezkarni więc robią co chcą i są przy tym agresywni wobec niewinnych ludzi na ulicy. Jasne, że są Romowie "normalni", którzy spotykają się z nieuzasadnioną agresją, ale nie można robić z żadnej społeczności ludzi ponad prawem. :/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:57, 15 Lip 2014    Temat postu:

Rozumiem, że należy szanować odmienność kulturową, religijną czy każdą inna, ale prawo do wyrażania tej odmienności kończy się gdy zaczyna to krzywdzić innych. Sorki, ale nikt Romów do nas nie zapraszał więc jeśli chcą tu żyć to muszą się dostosować do norm społecznych obowiązujących w tym kraju. Osobiście wolałabym,żeby za pieniądze z moich podatków fundować podręczniki polskim ubogim dzieciom i mieszkania socjalne dla polskich rodzin. Ale nie ja stanowię to prawo i jestem w stanie pogodzić się z tym, że państwo pomaga obcokrajowcom. Ale skoro pomaga to ma prawo wymagać poszanowania prawa i choć odrobiny (zgodniej z prawem) inicjatywy w poprawianiu własnego losu. A jeśli komuś się nie podoba to fora ze dwora.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kiciputek
Rebeca w gróbce



Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 2737
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:12, 15 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Sorki, ale nikt Romów do nas nie zapraszał więc jeśli chcą tu żyć to muszą się dostosować do norm społecznych obowiązujących w tym kraju


Ja tak tylko od czapy spytam - Twoim zdaniem skąd do nas przyszli, niezaproszeni? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5797
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Wto 12:06, 15 Lip 2014    Temat postu:

Cytat:
Rozumiem, że należy szanować odmienność kulturową, religijną czy każdą inna, ale prawo do wyrażania tej odmienności kończy się gdy zaczyna to krzywdzić innych.

W samo sedno. I dlatego mimo bycia hipertolerancyjną lewaczką na większość doniesień o "dyskryminacji" Romów reaguję przewróceniem oczu. Oczywiście nie mówię tu o aktach agresji czy atakach na spokojne osiedla/jednostki.
Cytat:

Osobiście wolałabym,żeby za pieniądze z moich podatków fundować podręczniki polskim ubogim dzieciom i mieszkania socjalne dla polskich rodzin.

Albo chociaż uchodźcom, którzy będą wdzięczni i zrobią z tego dobry użytek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Madlena
Morderczy angloarab



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:22, 15 Lip 2014    Temat postu:

kiciputek napisał:
Cytat:
Sorki, ale nikt Romów do nas nie zapraszał więc jeśli chcą tu żyć to muszą się dostosować do norm społecznych obowiązujących w tym kraju

Ja tak tylko od czapy spytam - Twoim zdaniem skąd do nas przyszli, niezaproszeni? Wink

Wiem, wiem... Przyszli sobie do nas w XIV wieku... Ale raczej nie na nasze zaproszenie... Zresztą nie istotne. Istotne jest to że przez te kilka wieków nie umieli, a raczej nie chcieli się przystosować. Ich zła opinia nie wzięła się z powietrza. Zapracowali na nią dość solidnie.
Nie ma co się dziwić, że ludzie po prostu nie chcą mieć sąsiadów, którym trzeba schodzić z drogi, żeby nie dostać w zęby za sam fakt istnienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 13:40, 15 Lip 2014    Temat postu:

Akurat ci, o których we Wrocławiu awanturują się ich sąsiedzi, urzędnicy i "intelektualiści", mają obywatelstwo rumuńskie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Wto 14:32, 15 Lip 2014    Temat postu:

A z ciekawosci, co sie robi z czlowiekiem, ktory nie ma paszportu? Takie na przyklad, niezarejestrowane dziecko bezdomnych?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Wto 15:15, 15 Lip 2014    Temat postu:

Zazwyczaj wydaje sie takiemu delikwentowi paszport bez narodowości, ze statusem uchodźcy - sporo takich osób spotykam, szczególnie na lotach do Finlandii, Estonii i Litwy. Ludzie często zrzekają się obywatelstwa, jeśli istnieje realne zagrożenie wojny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Śro 12:44, 16 Lip 2014    Temat postu:

Tu jest dość szerokie info, co jest robione w kwestii mniejszości romskiej we Wrocławiu:
[link widoczny dla zalogowanych]

(swoją drogą, mam kupę znajomych we Wro, mieszkających także w pobliżu koczowisk, którzy poparli protest przeciwko ksenofobii w Gazecie Wrocławskiej, najwidoczniej też są zaślepionymi lewakami)

Gaya, są tematy, w których chcę dyskutować i są tematy, które odbieram jako starcie subiektywnych opinii z twardymi faktami - w przypadku mniejszości romskiej to ten drugi temat. Uznaj mnie za nietolerancyjną i zamkniętą na dyskusję i miejmy to z głowy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Śro 20:06, 16 Lip 2014    Temat postu:

Szpro, sek w tym, ze tych faktow nie chce ci sie prezentowac, w zamian zarzucasz rozmowcom ksenofobie, jak w tym wypadku, lub sugerujesz, ze nie maja pojecia o czym mowia, jak w pozostalych. Czy mam za twardy fakt uznac ten raport zalinkowany przez Den? Wypisalam moje watpliwosci, nie odnioslas sie do zadnej z nich. Naprawde uwazasz ten raport za wiarygodny? Jesli tak, dlaczego uwazasz ich dowody anegdotyczne (ktos zle potraktowal kobiete u lekarza) za wazniejsze i lepsze od sytuacji przytaczanych przez Melomanke?

Drugi dokument, ktory prezentujesz, przedstawia Propozycje z marca, przyjata w kwietniu, ktora z tego co rozumiem, wzywa do oceny sytuacji, do wymyslenia metody radzenia sobie z problemem. Oznacza to, na moj prosty chlopski rozum, ze rozwiazania (jeszcze) nie ma. Nie kloci sie wiec to nijak ze stanowiskiem Melomanki, ktora rowniez uwaza koczowisko za problem, ktory nalezy rozwiazac.

Wiec... gdzie te fakty, do ktorych masz dostep? Dlaczego nie podzielisz sie nimi z ludzmi, ktorzy twoim zdaniem opieraja sie wylacznie na subiektywnych opiniach?


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szprota
Mary Sue Forever!



Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 10215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Default City

PostWysłany: Pią 10:47, 18 Lip 2014    Temat postu:

Sęk w tym, że widać po twoich "wątpliwościach", że są wypisywane na siłę. Mnie np sprawdzenie, jakie zawody są zakazane zajęło dwie minuty (źródło np tu [link widoczny dla zalogowanych]).

Anecdata w wywiadzie swobodnym czy w reportażu ma inną wartość niż w komciach na forasku - choćby dlatego, że przechodzi przez badacza i jego promotora/ dziennikarza i jego redaktora.

W drugim linku było sporo odnośników prowadzących do wcześniejszych działań, ale jak rozumiem wysiłek przeklikania się przez nie jest za wielki.

Tu jeszcze garść informacji (pewnie też zostaną zlekceważone, bo dostarczone przez Nomadę, a więc NIEOBIEKTYWNE!111, ale może parę osób przyjmie do wiadomości, że niechęć do społeczności romskiej jest dużo większa niż rzekoma szkodliwość wynikająca z jej obecności - czy ja naprawdę czytałam o "przydatności" danej grupy etnicznej jako kryterium zezwalającym na osiedlenie? komuś zamiast demokracji marzy się technokracja?!)

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Gaya, jeśli znów będziesz mieć "wątpliwości", sugeruję ci kontakt z fanpejdżem Nomady.

EOT.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pią 11:30, 18 Lip 2014    Temat postu:

szprota napisał:
Sęk w tym, że widać po twoich "wątpliwościach", że są wypisywane na siłę. Mnie np sprawdzenie, jakie zawody są zakazane zajęło dwie minuty (źródło np tu [link widoczny dla zalogowanych]).


Dziwne, bo ja nie widzę żadnego wypisywania na siłę. I co ma do wypowiedzi gayi to, że nie sprawdziła, jakie zawody są według Romów nieczyste? Jak we mnie pijany Angol rzuci cegłówką na Rynku, to mam nie mieć pretensji, bo za mało znam jego kulturę, czy coś?

Cytat:
Anecdata w wywiadzie swobodnym czy w reportażu ma inną wartość niż w komciach na forasku - choćby dlatego, że przechodzi przez badacza i jego promotora/ dziennikarza i jego redaktora.


Hłehłehłe. Nie mówię, że nie mogło tak być, ale artykuły na Frondzie też pewnie przechodzą przez redaktora. Terlikowskiego. A badania naukowe teoretycznie powinny spełniać jeszcze więcej kryteriów niż reportaż, a i tak można znaleźć takie, według których kapusta powoduje autyzm. Tamten raport jest po prostu cienki jak dupa węża, pojawiają się tam niczym niepotwierdzone dane + anegdoty o dyskryminacji Romów, często chyba wynikające z braku porównania, np.:

Cytat:
Dlaczego nie mo¿emy jak Polacy dostawaæ mieszkañ socjalnych w godnych warunkach z bie¿¹c¹ wod¹ i toalet¹?


Mieszkania socjalne z założenia są mieszkaniami o "obniżonym standardzie". I to bardzo często oznacza to właśnie brak łazienki w mieszkaniu czy bieżącej wody. Albo zagrzybienie. Można poczytać sobie, jakie to godne warunki mają Polacy w mieszkaniach socjalnych.

I jeszcze jedno - co ma dokładnie do tego, że jakaś grupa Romów robi burdel pod kogoś oknem fakt, że jakaś inna romska kobieta została fatalnie potraktowana u lekarza, a kolejnych napad drechol? Te sytuacje się wykluczają, czy coś?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szaman(ka)
Norka Karmiona Tuńczykiem



Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:11, 18 Lip 2014    Temat postu:

Ale przecież nikt nie chce wszystkich Romów wyrzucić za granicę czy coś. O.o Wydawało mi się przynajmniej, że chodzi o to, aby prawo też ich dotyczyło. Jak Rom ukradnie - idzie do aresztu, tak samo jak poszedłby Polak, Anglik, Turek czy ktokolwiek inny. Jak robią burdy na ulicy - podobnie. I nienawiść byłaby mniejsza i tych porządnych bardziej by było widać. Pomijając skrajnych rasistów i nacjonalistów, zdecydowana większość znanych mi ludzi, którzy za Romami "nie przepadają", ma do nich taki stosunek właśnie przez to, co wyprawiają i ich bezkarność.
I to nie jest "rzekoma" szkodliwość, skoro to dotyka wiele osób w różnych miejscach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8767
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 12:59, 18 Lip 2014    Temat postu:

No tak, ujecie watpliwosci w cudzyslow z pewnoscia podwazy ich zasadnosc. Ty uwazasz, ze moje uwagi zostaly wypisane z wysilkiem (lol), ja uwazam, ze gardzisz kazdym rozmowca, ktory prezentuje poglady odmienne od twoich. Tylko ze przed chwila sama wyrazalas sie nieprzychylnie o "subiektywnych opiniach", zaledwie post wyzej, co jednak nie powstrzymuje cie od publikowania wlasnych.

Zachecona twoim przykladem tez uzylam googla. Cytat z twojego zrodla:

Cytat:
Zakazy dotyczą także zawodów. Rom nie może pracować w służbie zdrowia, zostać prawnikiem, policjantem lub wojskowym. Z tego ostatniego powodu korzystne jest dla nich wprowadzenie armii zawodowej – młodzi mężczyźni nie będą musieli zastanawiać się, jak uniknąć służby wojskowej


Hm, nie jest tak zle, tylko cztery grupy zawodowe. Let me google some more:

Cytat:
Romanipen - czyli niepisany kodeks romski - zakazuje bowiem styczności z chorobą, zwłokami, a także ludzkimi - nieczystymi - wydzielinami. Rom - lekarz, ze względu na swoją pracę staje się więc "magerdo", czyli człowiekiem skalanym. Z tego samego powodu za zakazane uważane są też inne, pokrewne profesje. Romskie kobiety nie mogą być pielęgniarkami, położnymi. Romowie nie mogą też pracować w domu pogrzebowym lub jako grabarze na cmentarzu. (...) nie do pomyślenia jest też praca w policji, służbie więziennej czy straży miejskiej. Nawet współpraca z tymi służbami jest dla nich nie do pomyślenia. Również zawód adwokata jest tradycyjnie zakazany. Źle widziana jest też jakakolwiek działalność polityczna. (...) prace związane np. ze sprzątaniem ulic, wywózką nieczystości, czy kanalizacją. Romów nie spotkamy więc także wśród hydraulików, nie remontują oni nawet własnych łazienek - bo ta praca uważana jest za nieczystą. Z zasady Romowie nie pracują też jako hycle, ani nie kontaktują się z przedstawicielami tej profesji.


Zrodlo: [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Nieczystość ciała dotyczy zwłaszcza kobiet, ale obejmuje wyłącznie kobiety w wieku prokreacyjnym. Nieczyste jest jej ciało od pasa w dół oraz wszystko to, co z tym ciałem bezpośrednio się styka, a więc bielizna i obuwie. Dotykanie kobiecego ciała poniżej pasa ponad potrzebę niezbędną dla prokreacji może spowodować nieczystość mężczyzny. Także dotykanie jej bielizny lub pantofli. Kalającej bielizny damskiej nie należy prać z ubraniem męskim


Zrodlo: [link widoczny dla zalogowanych]

Co sprawia, ze odpada rowniez praca w sklepie odziezowym, u szewca, sklepie z butami czy w fabryce ubran, kazdemu Romowi plci meskiej.

Co zostaje? Muzyka, wrozbiarstwo i rzemieslnictwo. Czarno widze tak ograniczonych zawodowo ludzi na tak trudnym rynku pracy jak polski.

Cytat:
Anecdata w wywiadzie swobodnym czy w reportażu ma inną wartość niż w komciach na forasku - choćby dlatego, że przechodzi przez badacza i jego promotora/ dziennikarza i jego redaktora.


Tak? Wobec tego winnismy biec i slepo wierzyc we wszystko, co przytaczaja w swoich opracowaniach na przyklad szczepionkowcy? Przeciez ich publikacje tez przeszly weryfikacje prze zich ekspertow. Co wiecej, sama nie raz wysmiewalas tego typu argumenty.

Cytat:
czy ja naprawdę czytałam o "przydatności" danej grupy etnicznej jako kryterium zezwalającym na osiedlenie? komuś zamiast demokracji marzy się technokracja?!)


Nie kryterium zezwalajacym, a kryterium zachecajacym, nie widzisz roznicy? Dlaczego jakikolwiek kraj ma zachecac nieprzydatnych dla jego gospodarki ludzi do imigracji? Zezwalac - ok, ale aktywnie zachecac? Po co?

Cytat:
Gaya, jeśli znów będziesz mieć "wątpliwości", sugeruję ci kontakt z fanpejdżem Nomady.


Ale to nie fanpejdz Nomady przychodzi tu, by zarzucic biednej Melomance ksenofobie, okreslic nie poparty zadnymi zrodlami czy statystykami raport jako "warygodne badania", zarzucac ludziom szukanie kozla ofiarnego i podwazac doswiadczenia osobiste wszystkich zaangazowanych w dyskusje osob. Nawet linkowane przez ciebie dokumnety przyznaja, ze problem istnieje, nie jest to sprawa, ktora da sie latwo zamiesc po dywan czy rozwiazac Magiczna Moca Milosci. Dzizas, kiedys wydawalo mi sie, ze faktycznie stoisz po stronie faktow i ze podawanym przez ciebie informacjom mozna ufac - albo bylam naiwna, albo od tego czasu sporo sie zmienilo. Widzisz we mnie chyba zazarta przeciwniczke Romow, wzgledem ktorych nie zywie jednak zadnej niecheci; jedyne co mi nie odpowiada, to sposob w jaki prowadzisz dyskusje. I masz racje, EOT, bo nie czuje sie na silach przebijac przez postawiony przez ciebie mur.

Ogolny wniosek, jaki wyciagam z tego watku, to ze Romowie wybrali sobie chyba najgorszy mozliwy kraj na rozbicie obozowiska. Trudno oczekiwac od rzadu pomocy imigrantom, jesli nie jest on w stanie pomoc wlasnym obywatelom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 1:38, 19 Lip 2014    Temat postu:

szprota napisał:
może parę osób przyjmie do wiadomości, że niechęć do społeczności romskiej jest dużo większa niż rzekoma szkodliwość wynikająca z jej obecności

Jak to się ma do prób zakazania Gazecie Wrocławskiej publikowania listów czytelników skarżących się na uciążliwe sąsiedztwo? Bo o tym przecież dyskutujemy, tak?

Jeśli to ma związek, to chyba taki:
Cyganie w zorganizowanych grupkach agresywnie zaczepiają wrocławian na Rynku, Ostrowie Tumskim, dworcu PKS, w Parku Słowackiego, na Placu Jana Pawła II itp. Arrow Wrocławianie nabierają niechęci do Cyganów. Arrow Nie wolno pisać o dokonywanych przez tę grupę wykroczeniach, ponieważ jest darzona niechęcią, czyli pokrzywdzona. Można jej tylko pomagać (tzn. spełniać kolejne roszczenia, tak to rozumieją troskliwi dziennikarze z Wyborczej), ale nie krytykować, bo krytyka zwiększyłaby niechęć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Deneve
Przedłużenie łopaty



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 2983
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 42 razy
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Toruń

PostWysłany: Sob 9:50, 19 Lip 2014    Temat postu:

Wiecie co? Czytam, czytam... i myślę: dajcie sobie siana. Naprawdę. W tym wypadku to kopanie się z koniem i starcie ze zwykłą hipokryzją. Bo, sorry, Szpro, sama wyśmiewasz argumentację katotalibów w stylu "rzucę linkiem od czapy, który w sumie nijak ma się do dyskusji, powiem coś o twardych dowodach (których nigdy nie podam), nie odniosę się merytorycznie do żadnego argumentu w dyskusji, pojadę od prawaków, ksenofobów i rasistów, bo to teraz modne i napiszę EOT, żeby widzieli, że jestem od nich lepsza". A no i jeszcze argumenty w stylu "bo moi znajomi/znajomy znajomego" oraz traktowanie anegdotek jako wyroczni wobec tego, co dzieje się ze wszystkimi Romami w Polsce.

Za totalne olanie szczochem i brak szacunku uważam to, że sprowadziłaś zarówno Gayę, jak i Melomankę do poziomu ksenofobów, ba "rzuciłaś na nie pogardę" i nie byłaś łaskawa w ogóle odnieść się do jakiegokolwiek argumentu w dyskusji (których podały MNÓSTWO), ciągle pisząc, że wszystkie argumenty tutaj są wyssane z dupy za przeproszeniem (tylko milszymi słowami), bo słuszna racja = tylko twoja racja. Jak ktoś minimalnie się nie zgadza, to jest gorszy, a jak popiera, to sama słodycz i spijanie sobie z dzióbków.

Żalsko mi trochę, bo spodziewałam się jednak wyższego poziomu dyskusji. No, ale jak mi ktoś powiedział "najgorsze, co można zrobić, to poznać swoich idoli" (chociaż w tym wypadku to jednak trochę przesadzone słowo Rolling Eyes ale jednak część z was za wzór do naśladowania w dyskusji uważałam).

No i pękła mi żyłka, a miałam się nie angażować. Crying or Very sad


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 0:39, 21 Sie 2014    Temat postu:

Nieoceniona wrocławska Wyborcza znalazła sobie nowy problem: tym razem o naszej ksenofobii ma świadczyć fakt, że krytykujemy licealistów, którzy po kontakcie w Liberii z potencjalnymi nosicielami eboli nie zgłosili się na badania Laughing

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bez zarzutu
Trochę dziecko, trochę sarna



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:53, 25 Sie 2014    Temat postu:

Bo dziwne jest, że nieprzebadane osoby wracające z regionu, w którym odnotowano epidemię bardzo ciężkiej choroby budzą niepokój.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefariel
Bękart Blogspota



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 5797
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 18:49, 28 Gru 2014    Temat postu:

Codziennik feministyczny, a klimaty jak na frądzie.
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 19:07, 28 Gru 2014    Temat postu:

albo artykuł jest fatalnie przetłumaczony albo to jakiś totalny bełkot. Nie za bardzo rozumiem o co autorce chodziło. Ale z tego co zrozumiałam to autorka nie chce równych praw bo prawa mężczyzn opierają się na poniżaniu kobiet (wtf?) a ona chce móc decydować sama o sobie. To nie feminizm a mizandria.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sida__
Don Kaleson



Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 3499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Spomiędzy

PostWysłany: Nie 19:25, 28 Gru 2014    Temat postu:

Właśnie czytałam to jakiś czas temu. Zgadzam się z dekadencją, mocno trąci to mizoandrią.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 19:39, 28 Gru 2014    Temat postu:

CF ma słabych tłumaczy. Już kila razy szukałam oryginału, bo polska wersja była żenująca.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 17324
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:40, 28 Gru 2014    Temat postu:

Tja. Samiec twój wróg!

Dobra, ja trochę rozumiem, o co autorce chodzi. Też się wkurzam na "prawo" mężczyzn do seksistowskich zachowań i też uważam, że należy to zmienić w stronę tego, by nikt nie zachowywał się seksistowsko. "Prawa" w cudzysłowie, bo chodzi raczej o przyzwolenie społeczne. Ale autorka pisze tak, jakby to właśnie były prawa zagwarantowane przepisami i jakby o dostęp do tych właśnie praw walczyły feministki (o dostanie się do uprzywilejowanej grupy, która może pomiatać inną). Generalnie - mieszanie porządków i artykuł prawdopodobnie pisany na ciężkim wkurwie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kura z biura dnia Nie 19:46, 28 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 9:16, 29 Gru 2014    Temat postu:

Pamiętacie artykuł o prawicowej fantastyce? Podobno wywołał sprzeciw, teraz rekurencja weszła na nowy poziom sprzeciwu - sprzeciw sprzeciwowi.

[link widoczny dla zalogowanych]

EDIT: autor wyraźnie coś do tej fantastyki ma, druga notka: [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Irena Adlerowa dnia Pon 9:24, 29 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Procella
Bezo grudek



Dołączył: 22 Mar 2011
Posty: 4697
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:40, 29 Gru 2014    Temat postu:

Akurat ten pierwszy wcale nie jest zły.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 11:55, 29 Gru 2014    Temat postu:

Aha, to już jest faza tłumaczenia, co autor miał na myśli i dlaczego odbiorcy są tacy głupi, że nie zrozumieli? Jeżulku, no zupełnie jak z tłumaczeniem, co miał na myśli JKM albo Kaczyński.

To niech się autor wyraża jaśniej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Pon 13:15, 29 Gru 2014    Temat postu:

Zastanawiam się, czy dzisiaj jest jakiś Dzień, w Którym Publicyści Odkryli, Że Na Facebooku Występują Durne Komcie.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3333
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:14, 29 Gru 2014    Temat postu:

Trochę dobijające, że po lekturze komentarzy na fejsie rysowniczki okazuje się, że tych nieprzychylnych komentarzy było... jeden. Wysmażyć artykuł po jednym nieprzychylnym komciu na fejsbuczku, wow.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 14:17, 29 Gru 2014    Temat postu:

więcej ich było. Prawie pod każdym z obrazków musiała się pojawić dyskusja na temat tego czy bohaterki są lesbijkami czy nie (a jeśli tak to czy lesbijkami czy lezbami przez z). No i te "oskarżenia" o feminizm.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bumburus
Gość






PostWysłany: Pon 14:21, 29 Gru 2014    Temat postu:

Różni ludzie sobie wyobrażają różne rzeczy pod hasłem "feminizm". Skoro nawet MNIE na Frondzie określono feministką... Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3333
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:23, 29 Gru 2014    Temat postu:

Szczerze, sugerowałem się komentarzami stąd, gdzie autorka na tekst o tym, że był jeden taki komentarz, nie odpowiada "ależ przecież było ich więcej" tylko "cóż, to już nie do mnie z takimi pytaniami!": [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:02, 01 Lut 2015    Temat postu:

Cytat:
Związki homoseksualne mają przewagę nad heteroseksualnymi i są wartościowsze. Tu bowiem dwoje ludzi żyje dla siebie nawzajem. Nie dla otoczenia, rodziny, dzieci, ale właśnie tylko dla siebie.
[link widoczny dla zalogowanych] Kobieta prowadzi jakiś ogun na UWie i ludzie stwierdzili, że jej cytaty to niesamowita lektura (w sensie beka w ch...olerę). No więc znalazłam stronę, czytam i myślę: ale o co chodzi, większość jest bardzo sensowna, znowu jacyś prawicowi buce się wypowiadają w grupie ogunowej. A później trafiłam na to i uniosłam brwi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karol
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 12 Maj 2013
Posty: 1837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:07, 01 Lut 2015    Temat postu:

Abstrahując od idiotycznej tezy, idiotyczne są same jej podstawy. Bo każda heteroseksualna para ma ósemkę dzieci, w związkach homoseksualnych dzieci nie ma, no przecież, że tak. o.O

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 20:25, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Jest sobie taki twór jak Tygodnik Wrocław - weekendowy dodatek do wrocławskiej Gazety Wyborczej. Na jego łamach uzewnętrznia się grupa z bożej łaski felietonistów działających na zasadzie "nie mam nic odkrywczego do powiedzenia, więc się wypowiem". Dla przykładu, ostatnie dwa felietony:

Cytat:
- Nie żegnajcie się, kiedy pokropię pokarmy - powiedział z ambony ksiądz i spojrzał na swych wiernych bez cienia ciepłej troski, raczej lekko zażenowany. - Albowiem nie jesteście jajkami ani barankami - dodał. I był piekielnie poważny. Och, a może po prostu zmęczony. Od rana kropił.

Zresztą kropił problematycznie i może właśnie przez te kłopoty z niedouczonymi tłukami wreszcie puściły mu nerwy. Bowiem wciąż musiał instruować. - To nie szkodzi, jeśli ani kropla święconej wody nie upadnie na wasze pokarmy. I tak zostaną poświęcone - obwieścił.

- Ho, ho - pomyślałam. - Pewnie się boi zamieszek na tle suchości pokarmów. Z jaką ulgą teraz niedouczona gawiedź wystawi koszyczki: to nic, że nie pokropi, i tak będzie zaliczone! - teraz to zrozumieli. Zresztą kto by winił księdza za odrobinę zniecierpliwienia lub protekcjonalność, przecież pracuje w nieludzkich warunkach. W kościele jest zimno jak w psiarni i zaczynam intensywnie się zastanawiać, jak się wyleczą z grypy niektóre dziewięćdziesięcioletnie babcie. Żal mi też rodziców tulących pociechy w tobołkach, o Boże, moje paznokcie stają się fioletowe, jest naprawdę zimno. Ciekawe, czy mają tak samo zimno w zakrystii i na plebanii, myślę i wyobrażam sobie te podwójne kalesony, wełniane skarpety i czapki pilotki.

Od tego zimna trochę chce mi się siusiu. Gdzie się robi siku tu, dokąd przychodzą wierni w różnym wieku, niektórzy przychodzą z miłości, nawet jak są chorzy i starzy? Nigdzie. Trochę niefajnie zapraszać gości i nawet im prostych pomieszczeń sanitarnych nie zapewnić. Byłam kiedyś w ciepłym kościele w Gdańsku, były nawet eleganckie klopy, także dla niepełnosprawnych, papier, mydło, jak należy. Byłam tam na koncercie - ostro dawali i mogłam cieszyć się odjazdową architekturą, ciepłem i muzyką. Ale tam nie odprawiano już żadnych mszy.

Tak wspominałam melancholijnie, siedząc nad jajami - pełna złych przeczuć i goryczy. Rozglądam się ukradkiem, może zobaczę jakichś ziomków z parafii, których ostatnio widziałam w latach dziewięćdziesiątych. Wtedy wypad do kościoła nie tylko był bajerancki - bo przed świtem niosło się lampiony na roraty i zaspane dzieci szły z tymi lampionami, które same zrobiły - przez mrok - ale i miał swój drugi, tajemny wymiar: randki. Kiedy rozkręcał się maj i nadawały już na maksa wszystkie okoliczne śliwy i jabłonie, a dzieciaki wyciągały składaki, wszystkich nas dopadała nagła dewocja. Masowo udawaliśmy się na majówki, żeby w drodze z kościoła, gdzie oprócz znaku pokoju wymieniano przeciągłe, gorące spojrzenia, oddawać się pierwszym pocałunkom. Tyleż nieśmiałym, co łapczywym. Nie umniejszało to w żaden sposób naszej religijności, po prostu w ogóle byliśmy bardziej żarliwi - tak można opisać nasz ówczesny stosunek do świata.

No jasne, że za tym tęsknię. Po świętach spotykamy się z przyjaciółmi i wspominamy rożne śmieszne, stare historie. Karolina mówi, że jej córka nazywa konfesjonał "budką do wybaczania". I wtedy myślę sobie, że super byłoby zamontować w całym mieście takie automaty do wybaczania za euraka. Wchodzisz do kabiny i wyszukujesz opcję "całkowite odpuszczenie" w sensie świeckim. O ile spadłaby sprzedaż alkoholu w okolicznych knajpach! Przypomina mi się, jak na którymś poetyckim festiwalu spowiadał poeta Marcin Świetlicki, z jakim drżeniem podchodzili tam młodzi adepci sztuki pisania! Och, podejrzewam, że wcale im nie odpuszczał. No dobrze, może w przyszłym roku ogrzeją kościół, a wierni będą śpiewać gospel w kolorowych podkoszulkach.


Cytat:
Czekałyśmy na windę: ja, ruda i szatynka - jak w dowcipie. Ruda skupiona, lekko spięta - nerwowo obserwuje pulsujący czerwono kwadracik. Winda jest dopiero na czwartym. Szatynka podekscytowana na wesoło kiwa się na boki, rusza rękami i wypytuje rudą: - A co tak śmierdzi ropą? - Nie wiem, chyba windę konserwują. Zauważam, że ruda ma plakietkę z napisem "pracownik muzeum", bo właśnie w muzeum się znajdujemy - dokładnie w Muzeum Współczesnym Wrocław na placu Strzegomskim. Zaraz zacznie się wernisaż.

Też jestem poddenerwowana, poprawiam włosy i słucham: - I co, fajne? - nie daje za wygraną szatynka. - Nie wiem, ja pilnuję żyrandoli. Ale nie wiem, o co chodzi, odwrócone do góry nogami żyrandole - mówi jakby obrażona. - Okay, jak obejrzę, to powiem ci, czy mi się podoba - odpowiada wesoło koleżanka. - A dwa kamienie leżące obok kartki?! - rzuca rozpaczliwie ruda.

Po obejrzeniu wystawy wszyscy przenieśliśmy się na górę, na dach bunkra. Jest tam olbrzymi okrągły taras, z którego widać kawał miasta.

Nocą Wrocław wygląda oczywiście trochę inaczej: jest czysty i nieco nierzeczywisty. Jak elektroniczna mapka na desce rozdzielczej samochodu. To dlatego, mimo że wiatr jest jeszcze chłodny, goście chętnie wychodzą na zewnątrz zapalić albo po prostu popatrzeć. Teraz trochę plotkują albo załatwiają jakieś drobne interesy.

Widzę wysokiego chłopaka z czarną grzywką, który pochyla się nad maleńką blondynką. - Ta wystawa jest, kurwa, wielka - mówi. - Wielka jak sam Pan Bóg. - Gówno wiemy o sztuce słowackiej, a tu wiesz, całe lata siedemdziesiąte i tak aż do teraz, konceptualizm w pigułce. - Chłopak zaciągnął się papierosem i było widać, że chętnie ulega swojemu natchnieniu, że mówienie sprawia mu przyjemność: - I jaki inny od konceptualizmu polskiego! Jakby bardziej surrealistyczny! Z większym poczuciem humoru podany! - przemawiał dalej, a blondynka patrzyła w dół, na parking pod muzeum, jakby naprawdę już miała dość.

Przeszłam na drugą stronę. Spotkałam koleżankę, a potem kolegę, przynieśliśmy sobie więcej wina i było już jasne, że nie będę dzisiaj pracować, że nie wrócimy zbyt szybko do domu. Zawinęliśmy się w kurtki i słuchaliśmy innych:

- To ma być sztuka? To jest to-tal-nie płaskie. PŁASKIE. Nic nie ma pod spodem - narzekał brodacz.

- E, nie. Brakuje ci kompetencji kulturowych, kom-pe-ten-cji - odpowiedziała ruda pani w kożuszku.

- Ja już po prostu to widziałem. To jest wtórne!

- O Boże, jak powiesz, że wszystko już było, to przysięgam, wyrzygam się! - zagroziła kobieta i na potwierdzenie swoich słów beknęła, ale chyba niechcąco, bo zaraz rozejrzała się wokół zawstydzona. - To jest piękna, trudna w odbiorze wystawa. Rzeczywiście pojawia się jakieś poczucie obcości. Ale to chyba dobrze, nie? Bo to słowacka wystawa i byłoby bez sensu, gdybyśmy weszli w nią jak w masło, co? Bo to by znaczyło, że słabo działa!

Wróciłam na trzecie piętro, żeby dla odmiany pobyć trochę z pracami. Wszyscy przenieśli się na górę, mogłam więc zatrzymywać się spokojnie przy ekranach, marudzić przy napisach i oglądać wszystko bardzo dokładnie. Zresztą te przedmioty, artefakty, nie są tu najważniejsze. Sztuka konceptualna przesuwa akcent z obiektu / dzieła sztuki na ideę, pomysł lub proces twórczy. I pomyślałam, że w takim razie trudno to pokazać. A potem, że fajnie jest śledzić myśli tych artystów, ich poczucie humoru i pomysły. Słuchać, ile z tego odebrano, gubić się w tym, wpadać na trop, a potem znów go gubić.

Felietony pisała też pani Pola Dwurnik. O tym, dlaczego zamieszkała w stolicy Niemiec. Według zapowiedzi, felietonów miało powstać kilkadziesiąt, co brzmiało bardzo obiecująco dla wszystkich fanów Mniszkówny w Berlinie, w tym i mnie. A zaczęło się od śniadania:

Cytat:
Z Warszawy do Berlina przeprowadziłam się z kilkudziesięciu różnych powodów i każdemu z nich poświęcę jeden felieton. Od którego zacznę? Wiadomo. Ab ovo - od śniadania.

Bez niego nie umiem funkcjonować i nie mogłabym żyć w miejscu, w którym po przetańczonej lub przepracowanej nocy i przebudzeniu się w południe nigdzie nie można już zjeść śniadania. W stolicy Niemiec serwowanie tego posiłku w drugiej połowie dnia jest standardem, a w Bateau Ivre śniadanie podawane jest do godziny siedemnastej. Stricte berlińska, niedbale chybocząca się pod papierowymi lampionami knajpa o obdrapanych, jasnozielonych ścianach znajduje się w klubowo-barowym zagłębiu północnego Kreuzbergu - na rogu Heinrichplatz i kultowej Oranienstrasse, po której w 1987 roku chodziły anioły w "Niebie nad Berlinem" Wima Wendersa. Do Bateau nie wolno przynosić laptopów i nie działa wi-fi, ale pomimo tego prawie nigdy nie można znaleźć wolnego stolika.

Tak też było w duszne, majowe południe 2010 roku, gdy trafiłam tu zataczając się niczym rower bez koła, prosto z łóżka kolegi, który tej nocy okazał się moim kochankiem. Albo pseudokochankiem, bo miłość po dwóch butelkach wina jest raczej przedłużeniem alkoholowej euforii; mechanicznym, bezmyślnym i beznadziejnym. Oboje o tym wiedzieliśmy i czuliśmy się fatalnie, szarzy na twarzach i utykający na słabszą nogę.

Dochodziła pierwsza po południu. Zaczerwienionymi oczami próbowaliśmy wyświetlić sobie wolne miejsce, aż wreszcie padliśmy obok pary młodych Duńczyków, którzy uprzejmie oddali nam połowę solidnego, drewnianego stołu. Chwyciłam się jego krawędzi, żeby poczuć masywność drewna i urealnić własną obecność - stary trik zalecany przy napadach paniki. Przed Duńczykami dumnie prężyła się ogromna deska serów i pomyślałam, że dobre śniadanie odwróci nurt złych wydarzeń. Od śniadania zacznie się nowy, lepszy dzień. Będzie to musli z owocami i jogurtem, a towarzyszyć mu będzie prawdziwe, włoskie latte machiatto z gęstą, zwartą pianą. Mój pseudokochanek zamówił piwo (mnie na klin zabrakło śmiałości) oraz talerz wędlin (później powie, że przecież jest wegetarianinem i nie rozumie, dlaczego wcina mięso, gdy jest pijany lub ma kaca).

Wiedzieliśmy, co robimy. Wkrótce w czeluść naszego poimprezowego rozstroju wjechał lunapark - ogromny talerz kolorowych owoców, śmiejących się do nas szeroko znad białego jak śnieg jogurtu i chrupkiego musli oraz wesoło kręcąca się na nóżce okrągła taca zachwalająca błyszczące, różowe wędliny pachnące ziołami. Od razu zabłysły nam oczy i zapomnieliśmy o przeszłości, jak przystało na wprawnych członków konsumpcyjno-klubowej wspólnoty. Ananas, kiwi, winogrona, jabłka, granat, orzechy, szynka parmeńska, salami i płatki kukurydziane szczelnie wypełniały wszystkie opustoszałe w nas miejsca, niczym słodkie cukierki buzie zapłakanych dzieci. Łapczywie połykaliśmy dary śniadania i nie zauważyliśmy momentu, kiedy nieprzyzwoicie trzeźwa duńska para opuściła nasz stolik. Pozostawiła siedem lekko tylko nadkrojonych francuskich serów, jak siedem nie całkiem popełnionych grzechów. Spojrzeliśmy po sobie i bez cienia wątpliwości sięgnęliśmy po nie swoje dobra, podobnie jak noc wcześniej zgodnie wpadliśmy sobie w ramiona.

More is more, do złupionych serów zamówiliśmy wino i sałatę oraz kolejną kawę. W milczeniu i bezczasie pozwalaliśmy smakom panować po horyzont i dopiero kiedy poczuliśmy nagłą, obezwładniającą senność, zorientowaliśmy się, że minęło sześć godzin. Czym prędzej zapłaciliśmy i uciekliśmy do domu. Przez cały ten czas nikt nas nie pośpieszał, nie przynosił rachunku, nie proponował lanczu ani kolacji i nie pytał, czy mamy rezerwację na wieczór. W Berlinie długo się tańczy i długo się śpi, a po długiej nocy je się długie śniadanie.

Po śniadaniu nadchodzi noc. Noc w Monarch.

Cytat:
Jest początek lata 2010 roku, czerwiec, wczesny, radosny upał. Siedzę w pracowni i nie mam ochoty wychodzić, ale trójka znajomych od godziny uparcie dobija się do mojego telefonu. No, chodź. Chodź z nami w czarną, dziką noc. Tak ich lubię, ich bezwstydne spojrzenia, surrealistyczne poczucie humoru, błyszczące czubki nosów. Dzwonią i dzwonią, gdzie będziesz tam siedziała w swojej złotej pracowni, zejdź z tronu w mrok, do tłumu, bliżej ciała.

Mają rację, zaczynam myśleć i po chwili wsiadam w U1, które furkocząc i sapiąc niechętnie przewozi mnie z pachnącego Rolexem Charlottenburga do ociekającej moczem stacji Kottbusser Tor. W samo knajpiane centrum Kreuzbergu. Joasia, Roman i Tomek stoją pod sklepem Kaiser's i kręcą się niecierpliwie, gotowi odpalić bombę. Żadnych złudzeń, emaliowych obrazków, miętowej gumy do żucia i cukrzonego soczku. Ma być ostro; papierosy, wódka, pot, krew i szałowy taniec do rana w jednym z obskurnych klubików na ostatnim piętrze przy wiadukcie metra.

Wiecie, trochę jestem nieprzygotowana, nie zjadłam kebabu, nie zrobiłam sobie makijażu, buty mam niewygodne i przesadnie strojne, zapomniałam kurtki. No co ty? Moim kompanom w to graj - poliamoryczna cholerna ich wspólnota - podają mi otwartą butelkę wina (w Berlinie można spożywać alkohol w przestrzeni publicznej) i cmokają na moje czerwone szpilki, które służą do siedzenia na krześle, i nie można w nich po prostu sobie odejść. Nie ma co, nie ucieknę, grzecznie podaję dziubek butelce, a potem Joasi, która kładzie na nim lepki błyszczyk, dobranockowo migoczący na ustach. Chłopaki kończą wino i wspinamy się po szkaradnej, szaro-burej klatce schodowej prosto w paszczę klubu Monarch. Spryciarze! Jest dopiero po dziesiątej, jeszcze nie płaci się za wjazd.

Za godzinę tę najohydniejszą klatkę schodową Berlina po brzegi wypełni kolejka złaknionych imprezy za dwa euro. Część z nich zrezygnuje i spróbuje sił w kolejce do bliźniaczej Palomy, w drugim skrzydle budynku. Wszyscy się nie dostaną, bo miejsca w obu klubach jest tylko na sto osób. Na razie w Monarch kilka grupek sączy drinki i wciąga papierosy. Palą wszyscy, od drzwi dym uderza nas w oczy jak piasek. Porozstawiane po kątach stalowe popielniczki świecą jak kły groźnych zwierząt. Głęboko wciągam powietrze. Spod nikotyny przebija zapach wczorajszej imprezy, która skończyła się kilka godzin temu. Wnętrze przewietrzono bryzą znad zakorkowanego ronda, które widać za oknem. Tak, jest już po mnie.

Jestem niedopieszczona, niedoedukowana, niewypromowana i niespokojna i nie ma sensu udawać, że jest inaczej, wracać do domu, zamykać czerwonych butów w szafce i walić głową w komputer. Należy wreszcie ucieszyć się berlińską nocą i z pokorą przyjąć jej gorącą cielesność. Zblazowany didżej z pokerową miną puszcza Dawida Bowie'ego, Roman stawia tequilę, Tomek zdejmuje bluzę. Ma na sobie podkoszulkę w granatowe paski, na której widok razem z Joasią lekko omdlewamy (już jestem trochę wstawiona). Roman na wszelki wypadek też zdejmuje, co ma na sobie, a pod spodem nie ma nic. Jestem więc w najseksowniejszym towarzystwie w stolicy. Ruszamy w taniec (w Monarch nie ma parkietu, tańczy się, gdzie się stoi), didżej udaje, że nie widzi, ale zaraz nastawia stary rock and roll i obraca winylową płytę jak ciasto na pizzę. Ma dobrą intuicję, to czwórka Polaków rozkręca mu imprezę, za chwilę nastawi Izabelę Trojanowską. Skąd on to wziął?

Ale nie dopchamy się już do niego, wokół urósł tłum, szyby zaszły parą, dym stanął w powietrzu jak weselna dekoracja z szarej waty. Odrzucam w kąt szpilki, porywa mnie czarnoskóry wysoki chłopak w białych spodniach, coś mówi, że jest z Tanzanii, ale nic nie słyszę, prawie uderza głową w dyskotekową kulę. Teraz rumiana dziewczyna z równą jak od linijki grzywką obraca się dookoła mnie jak bączek.

I znów Joasia, Tomek, Roman, niczym trójgłowy smok-ladaco, wiją się wokół lubieżnie. I jak to jest, że w berlińskich barach nigdy nie czeka się na swoją kolejkę, nie trzeba kusić zwitkiem banknotów i roztrącać innych łokciami, barman od razu do ciebie podchodzi? Mniejsza o to, jeśli kochasz Kraftwerk i Bowie'ego, szalej w mroku na Kreuzbergu, bo nie zapamiętasz samotnych godzin przed komputerem ani pancernej witryny na Charlottenburgu, za to żar rozkołysanej nocy zostanie ci w sercu jak oblana miodem gruszka; lepka i niesamowita, soczysta i krucha. O, już jej nie ma.

I na tym się niestety skończyło, więcej felietonów o musli z jogurtem i gruszce z miodem, lepszych w Berlinie niż w Polsce, nie powstało. Powstały za to ogniste przemowy obrońców pani Dwurnik przed hejterami. I tak okazało się, że kto skrytykował, ten...
- Nie toleruje młodych wyemancypowanych kobiet, jest osobą zdominowaną we własnej dominacji dyktowanego uwewnętrznieniem swojego podporządkowanego statusu.
- Odcina się od feminizmu, by uniknąć marginalizującej kategoryzacji.
- Oprócz zranionego emancypacją kobiet androcentryzmu wyraża również resentyment na tle społeczno-ekonomicznym. Argumentacja tego typu imituje dyskurs gniewu klasowego, jednak w istocie nie ma nic wspólnego ze świadomym oporem klasy zdominowanej wobec faktycznych przyczyn jej opresji.
- Sprowadza felietonistkę do funkcji pseudosocjologicznego obrazka ilustrującego ostentacyjną konsumpcję kosmopolitycznych elit.
- W radości innego upatruje źródeł własnego nieszczęścia i domaga się przyznania do winy tego, komu się powodzi.
- Jest człowiekiem resentymentu kierującym się pragnieniem zysku, korzyści. W tym sensie resentyment łączy się z władzą jako rdzeniem męskiej tożsamości według Badinter i Bourdieu.
- Hejtuje, ponieważ posiadając podobny zasób kompetencji kulturowych, co Dwurnik, żywi aspiracje osiągnięcia jej pozycji, dlatego jej komfort życia uważa za obraźliwy wobec własnego niedostatku.
- Wyraża niechęć do nienormatywnych męskich tożsamości.
- Maniakalnie zajmuje się ustalaniem hierarchii i podziałów wewnątrzklasowych.
- Krytykuje grafomanię, ponieważ chce utrwalić układ seksistowski i klasowy. Sugeruje w ten sposób, że kobiety są nie tylko gorsze jako kobiety, ale również jako reprezentantki gorszego sektora klasy średniej.
- Przejawia niepewność co do własnej pozycji klasowej.

Nie zmyślam. To niemal dosłowne cytaty z tych dogłębnych analiz:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dekadencja
Hauptscharführer Tom Kaulitz



Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 2014
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 21:11, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Patrząc na pierwsze 2 cytaty miałam ochotę nawiązać do słynnej Poli Dwurnik ale widzę, że już to zrobiłaś Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Sob 0:15, 15 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Otóż w 2006 roku modlono się w Sejmie o deszcz. Sekretarz posiedzenia (jeśli dobrze rozpoznaję Marek Wójcik z PO) tuż przed głosowaniem nad wotum nieufności odczytał ogłoszenia, a wśród nich zaproszenie na mszę w kaplicy sejmowej. Kiedy politycy wybuchnęli śmiechem (a poseł Wójcik był przekonany, że to żart), prowadzący obrady Marszałek Sejmu Marek Jurek (dzisiaj poseł do PE z listy PiS) udzielił im ostrej reprymendy. Może teraz zostanie zaproszony jako gość honorowy?

Co jest takiego śmiesznego w zaproszeniu do kaplicy na modlitwę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 0:26, 15 Sie 2015    Temat postu:

Zestawienie. Mnie szczególnie nie smieszy, ale za absurd uważam uprawianie praktyk religijnych w miejscu pracy z religia nie związanym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Vaherem
Der Hexenhammer



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 3333
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:16, 15 Sie 2015    Temat postu:

Nie chodziło o samą modlitwę, ale o intencje. Posłowie po prostu pomyśleli, że modlitwa o deszcz to żart Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 11:39, 19 Sie 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tak, tak, nasz naród taki straszny, tłamsi kobiety, każdy się do każdego przypierdala, typowe polskie myślenie jest prymitywne i zaściankowe... No nic, tylko emigrować z tego nienawistnego kraju, bo jak można krytykować kobietę, która opłaciła sobie in vitro w wieku 60 lat, po czym zorientowała się, że nie stać jej na utrzymanie bliźniaków?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11669
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 110 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:05, 19 Sie 2015    Temat postu:

Dla mnie ta decyzja jest cholernie egoistyczna. Raz, że ta kasa, dwa, że wiek - super dla dzieciaków, jeszcze nie wyjdziesz z nastolętctwa, a matka umrze ze starości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1841
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:27, 19 Sie 2015    Temat postu:

Jakkolwiek zgadzam się jak najbardziej z tym, że u nas krytykowanie i narzekanie na wszystko i wszystkich niestety cały czas ma się dobrze, to jednak bardzo chciałbym poznać motywy, jakimi ta kobieta się kierowała i czy dobro przyszłych dzieci było przynajmniej w pierwszej trójce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10657
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Śro 14:34, 19 Sie 2015    Temat postu:

Melomanka napisał:
Tak, tak, nasz naród taki straszny, tłamsi kobiety, każdy się do każdego przypierdala, typowe polskie myślenie jest prymitywne i zaściankowe... No nic, tylko emigrować z tego nienawistnego kraju, bo jak można krytykować kobietę, która opłaciła sobie in vitro w wieku 60 lat, po czym zorientowała się, że nie stać jej na utrzymanie bliźniaków?

Tyle, że to chyba nie do końca tak, że nie stać jej na utrzymanie. Z wywiadu w jakieś śniadaniowej tv wynika, że pytała tylko, dlaczego nie dostaje zasiłku macierzyńskiego. Oderwanie od rzeczywistości i nieznajomość przepisów niewątpliwe, kyrytka więc jest całkiem na miejscu, ale nie hejt i wylewanie pomyj. Swoją szosą, wystąpienia Łukaszewicza i te wielkie tajemnice co do tożsamości matki wiele więcej zaszkodziły niż pomogły.
Żeby nie bylo, zgadzam się, że decyzja o macierzyństwie w tym wieku (co by nie mówić, kobieta świetnie jak na swój wiek wygląda i domniemuję, że w równie dobrym stanie zdrowia się znajduje) egoistyczna i nienajrozsądniejsza delikatnie rzecz ujmując.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Śro 14:35, 19 Sie 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Śro 15:41, 19 Sie 2015    Temat postu:

Shiren napisał:
Jakkolwiek zgadzam się jak najbardziej z tym, że u nas krytykowanie i narzekanie na wszystko i wszystkich niestety cały czas ma się dobrze

Tyle że Polak krytykujący i narzekający na krytykujących i narzekających sam staje się jednym z nich Razz Strasznie mnie denerwuje takie zbiorowe wywyższanie się nad rodakami niepoparte żadnymi przykładami - na przykład Andrzej Saramonowicz jakiś miesiąc temu ni stąd, ni zowąd ogłosił, że Polacy są zawistni, nienawistni etc. i jeden by drugiego w łyżce wody utopił, a setki komentujących zachwycały się, jakie to trafne i przenikliwe. Z tymże oczywiście to ci inni Polacy są tacy obrzydliwi, nie my.

Tu niby jest wyjaśnione, o jaką sytuację chodzi, ale do zrzędzenia na ten okropny naród wystarczyło komentującym zacytowanie komentarza jednego internauty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duslawa
Szantażowany Przeżuciem Kał-lic



Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 663
Przeczytał: 76 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stawu rybnego

PostWysłany: Śro 16:25, 19 Sie 2015    Temat postu:

Ale ja się serio zastanawiam, czy do sześćdziesięcioletniego ojca też by się przyczepiono - statystycznie faceci żyją krócej, więc dzieciak też by się ojcem nie nacieszył.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irena Adlerowa
Gość






PostWysłany: Śro 16:40, 19 Sie 2015    Temat postu:

Szczerze wątpię. Korwin strzelił sobie dwójkę po siedemdziesiątce i jedyne głosy oburzenia traktowały o tym, że za plecami żony.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 22:10, 17 Wrz 2015    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Myśli pani, że czas, kiedy panią zwolniono, jest przypadkowy?

Nie sądzę. Myślę, że tocząca się kampania wyborcza ma z tym jakiś związek. Ale czy to ma związek z interesem PiS, które zmierza po władzę, czy czyimś innym, tego nie wiem. Może chodzi o przywrócenie politycznego wpływu na radio przez kogoś, kto nie jest w kontekście tej sprawy wymieniany.

O co zakład, że gdyby PiS zamienić na PO, a zwolniony byłby dziennikarz prawicowy, czytelnicy Wyborczej nie zostawiliby suchej nitki na tym cytacie, naśmiewając się z teorii spiskowych?

Swoją drogą, pierwsze słyszę o czymś takim jak Radio Dla Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1009
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:32, 17 Wrz 2015    Temat postu:

Ale, um... To tak działa. Np. "Rzeczpospolita" była kiedyś bardzo przyzwoitą gazetą, potem przyszła tam ekipa prawicowa i chyba jeszcze przed wygraną PiSu wyrzuciła jakieś 70% dziennikarzy - pod durnymi pretekstami albo i bez pretekstu. To samo było w TV za Wildsteina. I tak, to działa w obie strony. Czystki polityczne w mediach to standard, co w tym spiskowego?
A akurat Wanat zrobiła dużo dobrego dla RDC.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Melomanka
Bezo grudek



Dołączył: 12 Kwi 2010
Posty: 5858
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 57 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 23:38, 17 Wrz 2015    Temat postu:

Znaczy, nie tyle twierdzę, że czystki polityczne nie istnieją, co denerwują mnie podwójne standardy w ich ocenie. Kiedy to prawicowy dziennikarz twierdzi, że zwolniono go za poglądy, wyśmiewa się jego paranoję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nagualini
Piszcząca Fanka Itachiego



Dołączył: 19 Lut 2012
Posty: 1009
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:44, 17 Wrz 2015    Temat postu:

Well, jak ktoś jest paranoiczny stale i na każdy temat, to trudniej zauważyć, że w jakimś przypadku może mieć rację Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1841
Przeczytał: 56 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:57, 18 Wrz 2015    Temat postu:

Nagualini napisał:
Ale, um... To tak działa. Np. "Rzeczpospolita" była kiedyś bardzo przyzwoitą gazetą, potem przyszła tam ekipa prawicowa i chyba jeszcze przed wygraną PiSu wyrzuciła jakieś 70% dziennikarzy - pod durnymi pretekstami albo i bez pretekstu.

So true, cały czas tęsknię za tamtą Rzepą, którą dało się czytać.

Melomanka napisał:
Znaczy, nie tyle twierdzę, że czystki polityczne nie istnieją, co denerwują mnie podwójne standardy w ich ocenie. Kiedy to prawicowy dziennikarz twierdzi, że zwolniono go za poglądy, wyśmiewa się jego paranoję.

To też prawda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Co tam, panie, w polityce? Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin