Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona
analizy, blogaski, aŁtoreczki...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co ta Polska?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Co tam, panie, w polityce?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Czw 8:51, 08 Gru 2016    Temat postu:

Szczęka mi opadła do samej ziemi. To jakiś obłęd! (Znaczy, w przypadku tej ekipy w sumie nie powinno dziwić, ale jednak...)
To kiedy wprowadzą stan wojenny?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Czw 9:07, 08 Gru 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] Nie wierze wlasnym oczom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:26, 08 Gru 2016    Temat postu:

No trudno powiedzieć na podstawie takiego lakonicznego sformułowania, bo to zależy, czym dysponują. Chociaż sami się narażają teraz na pozew ze strony GW, bo udowodnienie "prowadzenia działań dezinformacyjnych mających na celu obronę aparatu sowieckiego rządzącego w przeszłości Polską" będzie... dość karkołomne. [Z drugiej strony nie wiem, czy to nie jest aby prowokacja właśnie - GW nie zaskarży, to "potwierdza, że boją się, że mamy dowody", a jak zaskarży i wygra, to "przecież my wiemy, a to gUpie sądy ich ochroniły, ach ten wymiar sprawiedliwości wciąż wierny aparatowi sowieckiemu.]

Aczkolwiek wygibas retoryczny godny podziwu. Przecież wystarczy zamiast "sowiecki" wstawić "imperialistyczny" i mamy podręcznik propagandy PRL-u.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:45, 08 Gru 2016    Temat postu:

gayaruthiel napisał:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10211596590659970&set=a.1116391199606.2017936.1521754896&type=3&theater Nie wierze wlasnym oczom.

Ja prdl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mangusta
Bezo grudek



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 3814
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Little Tokyo

PostWysłany: Czw 17:13, 08 Gru 2016    Temat postu:

:O jpr.dll

Jak ja sie ciesze że jak bede mieć dzieciaki, to nie będą chodziły do polskich szkół.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
retsma
Megagwiazda w Bełchatowie



Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 905
Przeczytał: 322 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: Czw 17:21, 08 Gru 2016    Temat postu:

Caritas Archidiecezji Białostockiej wydał oświadczenie w tym temacie: [link widoczny dla zalogowanych]
E: I o ile samego oświadczenia nie będę komentować tak OMUJBORZE komentarze mnie totalnie bolą. Kultura wypowiedzi niektórych osób jest przytłaczająca.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez retsma dnia Czw 17:23, 08 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1851
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:06, 08 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Jak ja sie ciesze że jak bede mieć dzieciaki, to nie będą chodziły do polskich szkół.

To be fair, Mikuś rozdający rózgi liktorskie i białą czekoladę (pomysły na prezenty nie moje) odwiedził nie szkołę, tylko świetlicę Caritasu. Dużo o sympatycznych pana z ONR mówi to, jaki podpis rąbnęli na swoim fanpage pod wrzuconym przez nich zdjęciem: "Wczoraj narodowy mikołaj z #ONR Białystok odwiedził dzieci w świetlicy Caritas, o których rodzice nie chcą zadbać”. Milutko.
Caritas wydał [link widoczny dla zalogowanych], w którym stwierdza, że o wizycie nie miał pojęcia, ONR wpadł niezapowiedziany, że się zdecydowanie odcinają. Wierzę, że to faktycznie był idiotyczny incydent. Cieszy zdecydowanie negatywna reakcja internetów.

Inna sprawa, że czytam właśnie książkę o współczesnym KKK, który stara się zerwać z wizerunkiem red necka, na spotkaniach obowiązkowo garnitury, wspólne pikniki, nie jesteśmy antyinni, a po prostu probiali! My to wszystko dla kochanych, białych dzieci!
Czyżby i polski ONR zaczynał odkrywać uroki dobrego PRu? Mam nadzieję, że będą równie przekonujący, co KKK.

EDIT: Ach, nie zauważyłam, że retsma wrzuciła już link, przepraszam.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kazik dnia Czw 18:07, 08 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hersychia
Serce VampCore



Dołączył: 05 Mar 2016
Posty: 1818
Przeczytał: 78 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 19:44, 08 Gru 2016    Temat postu:

Ad zdjęcie - a co myślicie o edukacji religijnej w przedszkolu? Nawet nie tyle religii rozumianej jako osobny przedmiot, ile religijnych wtrąceniach podczas normalnych zajęć. Na przykład w postaci jasełek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:06, 08 Gru 2016    Temat postu:

Ja mogę powiedzieć to, co moja mama wyniosła z lat obserwacji, a mianowicie to, że tę religię prowadzą zazwyczaj osoby kompletnie nieprzystosowane do tego i dzieci albo się w ciągu tej pół godziny epicko nudzą, albo się boją. Ale zazwyczaj jednak nudzą. A co do jasełek i innych takich - jeśli dyrektor się zaprze to jest to praktycznie walka z wiatrakami. Moja mama nie ma duszy bojownika o sprawę niestety i jedyna forma protestu jaką stosuje, to wymiksowywanie się z organizacji przedstawień religijno-swiątecznych na etapie przydzielania ich poszczególnym grupom. Very Happy (Akurat w tym przedszkolu każda grupa "robi" inne święto, oprócz dni matki i ojca oraz babci i dziadka, które robi każdy sobie.)

Edit: Bo z tego wszystkiego nie napisałam co myślę w sumie. Smile krótko - 100% zgody z merr. Miejsce religii jest przy kościele.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Czw 20:12, 08 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Czw 20:08, 08 Gru 2016    Temat postu:

Gdybym miała taką możlwiość całkowicie oddzielilabym edukacje od jakichkolwiek wpływów KK. Czyli jasełka, rekolekcje i inne cuda organizuje parafia, szkoła nie ma z tym nic wspólnego. I dzieci mogą, jeśli rodzice mają taką potrzebę, uczęszczać na takie zajęcia PO normalnych zajęciach. Broń boru w trakcie. (wolne w czasie rekolekcji to moim zdaniem najdurniejszy pomysł świata).


E: bo sens.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Czw 20:10, 08 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leleth
Zbawiciel Blogosfery



Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 11426
Przeczytał: 145 tematów

Pomógł: 108 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:26, 08 Gru 2016    Temat postu:

A ja uważam, że edukacja religijna w przedszkolu jest spoko... o ile to edukacja wszystkich religii. Mój trzylatek (znaczy nie mój osobisty, ale no) chodzi do takiego przedszkola, które jest mega otwarte na wszystkie narodowości (bo i bardzo różne dzieci tam chodzą) i wyznania i mają rozpiskę obchodzonych świąt - praktycznie w każdym tygodniu jest po kilka, żydowskie, hinduskie, itp. Bardzo mi się to podoba, pokazywanie dzieciom najróżniejszych zwyczajów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tini
Lis gończy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 10379
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Yo no soy de ningún lugar

PostWysłany: Czw 20:33, 08 Gru 2016    Temat postu:

Oczywiście, wszystko to powinno iść won do kościoła, gdzie tegoż miejsce. Ma ktoś ochotę uczestniczyć - proszę najuprzejmiej, ale w swoim własnym wolnym czasie. Trafia mnie jak widzę informacje o rekolekcjach, pielgrzymkach i inszych religijnych imprezach powywieszane na tablicy informacyjnej. Czasem widoczniejsze niż np. jakiś turniej czy konkurs przedmiotowy.
Aż się boję, co u nas w tym roku na jasełka wymyślą. Rok temu, ponieważ bachory rękami i nogami zapierały się przed udziałem (czemu się nie dziwię, bo ostatni dzień przed świętami, sporo młodzieży już nie przychodzi, bo i tak wigilijki klasowe, słuchanie kolęd i ogólne rozmemłanie), katechetka obmyśliła, że wystąpią nauczyciele! Scenariusz? A ny, ny, zgłosisz się, to ci przydzielę rolę. O dziwo, zgłosiło się sporo osób, ba, uznali to za świetną zabawę. Boru dziękować, kończyłam lekcje o 10:05 i o tejże się ewakuowałam.

E: Leleth, w wersji angielskiej, czyli tak naprawdę religioznawstwo, popieram. Niestety, w naszym pięknym kraju nierealne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tini dnia Czw 20:40, 08 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rychadelko
Harry Forrester



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 139
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ze stajenki kucyponków

PostWysłany: Czw 21:59, 08 Gru 2016    Temat postu:

Nie wiem za bardzo gdzie to dać, więc walnę to tutaj - bądź co bądź, sprawa dotycząca Polski i pachnąca polityką:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 8:05, 09 Gru 2016    Temat postu:

Co za typ z tego Jedraszewskiego? Do rzeczy czy nie bardzo?

W oswiadczeni Caritasu szokuje mnie ilosc naziolskich komci pod nim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kazik
Gorag w oparach zielska



Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 1851
Przeczytał: 65 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:11, 09 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Co za typ z tego Jedraszewskiego? Do rzeczy czy nie bardzo?

W sensie że arcybiskup? Yyyyyyyyyyyyyhyhhhhmmmmmmmm, nie bardzo.
Jego ekscelencja ma silne, zdecydowane poglądy, którymi chętnie dzieli się z ambony. Sympatyk Radia Maryja (którego określa "głosem uciśnionych"), zażarty przeciwnik gejozy, którą często nazywa "ułomnością" - pamiętacie może sprawę drukarza, który odmówił przyjęcia zlecenia od fundacji LGTB? Jędraszewski nie mógł się tego bohatera nachwalić, dorzucając przy okazji, że przedsiębiorca powinien mieć prawo odmówić obsługi osoby czarnoskórej. Lubi też standardowo ponarzekać na in vitro i aborcję (przy czarnym proteście grzmiał z ambony, że to "bezczelna, czarna ewangelia"). Swego czasu stwierdził na mszy z okazji rocznicy powstania warszawskiego zasłynął z dwóch haseł: że "idzie do nas lewacka zaraza" i że ustawa antyprzemocowa to zdrada wartości moralnych, dla których powstanie w ogóle wybuchło. Tak więc tego.
Z dobrych rzeczy można powiedzieć, że filozof i że uważa, że lęk przed gender jest irracjonalny - bo trzeba odważnie wroga poznać, żeby zrozumieć i móc stawić czołu niebezpieczeństwom, jakie niesie Razz

Nie tylko dla mnie decyzja o powołaniu na krakowskiego metropolitę takiego twardogłowego gbura jest niezrozumiała*. Kraków to miejsce, w którym "Kościół otwarty" świetnie się rozwija - napływ świeżej krwi studenckiej robi w tej materii swoje, dominikańska Beczka pęka w szwach podobnie jak ich liberalny kościół w niedzielę, tuż za rogiem siedziba "Tygodnika Powszechnego", prężnie działa [link widoczny dla zalogowanych]. Ludzie są mocno niezadowoleni, o czym cicho mówią po kątach, a głośno w Internecie. Nie widzi mi się to prowadzenie owieczek przez takiego pasterza, któremu bliżej do klimatów katolickiego lunaparku w Łagiewnikach, niż do Beczki.

* - znaczy dobra, niezrozumiała. Zakładam, że ktoś wystawił abp Jędraszewskiemu przepiękną laurkę, którą papa Franciszek klepnął. Nie chce mi się wierzyć, że papież celowo wybrał takiego typa.

Z wyrazami szacunku
Kazik


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pią 9:42, 09 Gru 2016    Temat postu:

Dlaczego Kosciol wybiera takie ziemniaki na najwazniejsze stanowiska? o.O

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gumochłon
Towarzyszka Opiekunka Kompów



Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 67
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:02, 09 Gru 2016    Temat postu:

Taka generacja w polskim Kościele?

Z przerażeniem obserwuję obecny episkopat - poodchodzili (częścią na emeryturę, częścią ostatecznie) ludzie kalibru Życińskiego, Gocłowskiego, Macharskiego czy Pieronka, a to co wypłynęło na ich miejsce to raczej szumowina niż śmietanka. Problem nie tyle w tym że wybrano Jędraszewskiego, ile w tym że z "medialnych" abepe - między pomniejszymi biskupami trochę lepiej, przykładowo w Krakowie za bardzo sensownego uchodzi bp. Ryś, ale to nie oni decydują - jestem w stanie wskazać dokładnie jedno nazwisko człowieka, którego publiczne wypowiedzi można postawić na podobnej półce co wymienionych wyżej (Nycz, a i to z zastrzeżeniami), co daje niejakie pojęcie o puli z której dokonywano wyboru.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sob 21:13, 10 Gru 2016    Temat postu:

Słyszałam fragment przemówienia Wodza Prezesa.

Wychowaliśmy własnego Hitlera.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:27, 10 Gru 2016    Temat postu:

Czyli mówisz, że Kaczyński to już ściana na prawo, z oknem na brunatny przestwór? To sobie przeczytaj [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 22:21, 10 Gru 2016    Temat postu:

Och, RAZ-owi już dawno odjechał nie tylko peron, ale i cały dworzec z okolicą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:47, 10 Gru 2016    Temat postu:

Wśród naszych publicystów trudno znaleźć kogoś, kto nigdy nic głupiego nie napisał. I nie, on nie odjechał. On wyraża frustracje i sposób myślenia ludzi, których znam i nie są żadnymi dziennikarzami czy jakimiś ważnymi zausznikami dobrej zmiany. Z tego powodu pomysły przeprowadzania bojkotu tego publicysty nie mają sensu, bo ma swoich fanów, swój "target". Punktowanie michnikowszczyzny i salonów ma całkiem celne, nawet jeśli czasem przesadza (warto wiedzieć, że swego czasu prowadziła je również Agata Bielik-Robson). Diagnozę analizującą nasze społeczeństwo w kategoriach filozofii post-kolonialnej ma na tyle ciekawą, iż doczekał się polemiki w całkiem istotnym pisemku filozoficznym "Nowa Krytyka", prezentującym myślenie ultra-lewicowe. Wygrzebię z sieci, jak ktoś chce... Bywa też na swój sposób doceniany przez ludzi z [link widoczny dla zalogowanych] Potrafi ciekawie mówić o naszym nadwiślańskim antagonizmie między tradycjonalistami i modernizatorami. Ma oryginalne mniemania o polskiej historii międzywojennej. Rozumiem, że niektórym podpadł za swoje wypowiedzi o seksie i kobietach, ale wiesz... Mnie ten aspekt poglądów Ra.Z-a. nigdy specjalnie nie interesował i równie dobrze mogłabyś z pozycji ultra-konserwatywnych przekonywać mnie, że Ziemkiewicz nie jest żadnym autorytetem w kwestiach historyczno-moralnych, bo się rozwiódł. Spotkałem się z takimi opiniami i choć nie do końca się zgadzam, to w przeciwieństwie do wielu tutejszych forumowiczów nie zamierzam ich traktować w kategoriach dziwactwa czy czegoś tam... I doprawdy nie obchodzi mnie, że znów ktoś na forumowym S.B. (shoutbox) stwierdzi, że nie da się zemną gadać, bo co chwilę walę nową głupotę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Sob 23:37, 10 Gru 2016    Temat postu:

Nie chodzi o bojkot. Chodzi o obrzydzenie. Ten pan jest tak plugawy, że nie interesują mnie ciekawe kawałki jego wypowiedzi, za bardzo się nim brzydzę. A że wyraża frustracje... Tak, to jest słowo - klucz. Za dużo w tym kraju frustratów. Małych, parszywych fiutków, nie umiejących niczego tworzyć, z nienasyconymi gębami i wrodzoną niechęcią do uczciwej pracy. Z tej frustracji rodzi się wielkie zło.
A RAZ jest jednym z tych, którzy się tą frustracją karmią, jednocześnie ją podsycając. Takie pasożytnicze perpetuum mobile.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:39, 10 Gru 2016    Temat postu:

Bron napisał:
I doprawdy nie obchodzi mnie, że znów ktoś na forumowym S.B. (shoutbox) stwierdzi, że nie da się zemną gadać, bo co chwilę walę nową głupotę.

Tak bardzo Cię nie obchodzi, że musisz nam o tym napisać? Smile

Ad meritum: zawsze mnie zadziwia, jak ludzie potrafią oddzielać pewne kwestie światopoglądowe. No, może nawet nie tyle oddzielać - co po prostu ignorować. Jak bardzo uprzywilejowanym trzeba być, żeby stwierdzić, że tak istotny element światopoglądu jakiegoś publicysty/polityka/etc., jak stosunek do konkretnej grupy społecznej (będący przecież integralną, powiązaną częścią ogólnych poglądów!), nas po prostu nie interesuje i nie będziemy go uwzględniać w ocenie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:26, 11 Gru 2016    Temat postu:

Mal - Jako psycholog wolisz strategię chowania konfliktu do szafy albo zamiatania pod dywan? Wink

Mówisz, że oddzielam, bo jestem uprzywilejowany. Tylko wiesz. Po pierwsze, u mnie to działa w różne strony, nie tylko na rzecz tych, którzy Ci się nie podobają. Mogę więc na przykład udzielać porad dziewczynie, która pisze opowiadanie o wampirach gejach w quasi-wiktoriańskiej Anglii, relacji ekscentrycznego arystokraty i kamerdynera. Zawieszam to, co by większość moich konserwatywnych znajomych powiedziała, gdyby wiedziała, czym to się zajmuję. Wychodzę też poza mój światopogląd, bo dla mnie pisanie czegoś takiego nie ma większego sensu (raczej nie potrafiłbym nawiązać emocjonalnej więzi z bohaterami), a ponadto może trafić tylko do niewielkiego kręgu odbiorców. Po drugie, mogę uznać, że czyjaś taka a taka głupota ma nikły wpływ na rzeczywistość, nawet jeśli dotyczy nie wiadomo jak ważnej sprawy albo że została jako tako usprawiedliwiona. W mojej wrażliwości światopoglądowej nie mieści zresztą zarówno opowiadanie kawałków typu "domagamy się ekshumacji kota" (ostatnie występy opozycji), jak i PiS-owskie "kodomici". To samo tyczy się również "czarnego protestu". Strategia sprzeciwu eksponująca desperację poprzez wulgarność czy łamanie norm do mnie nie trafia, wręcz przeciwnie - odpycha. Tzn. nawet jeśli nie jest to do końca prawda, to jednak muszę uwzględniać to, jak bardzo jestem podatny na negatywny wpływ, zdolny do imitowania, eskalowania, uczenia się cudzych "złych zachowań" i ogólnie bycia przekornym złośliwcem.

Ps: publicysta a czynny polityk to jednak dla mnie dwie różne rzeczy. Siła rażenia pisarzy i dziennikarzy wbrew pozorom jest ograniczona.

Sineira - Wiesz, właśnie wyraziłaś frustrację. Teraz można by spytać, co też takiego wielkiego zrobiłaś w przeciwieństwie do innych frustratów. Smile Poza tym cały problem polega na tym, że znam wielu ludzi słusznie wkurzonych i to zarówno na prozę życia w Polsce, jak i sprawy ogólne, związane z ostatnim ćwierćwieczem. Przechodząc do konkretu, czy np. prywatyzacja spółki skarbu państwa poprzez jej sprzedaż państwowej firmie obcego państwa - to rozsądny pomysł? (To z przywoływanego felietonu Ra.Z-a.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 0:26, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merr
Rebeca w gróbce



Dołączył: 19 Lis 2011
Posty: 2741
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Nie 2:15, 11 Gru 2016    Temat postu:

Ziemkiewicz na całe szczęście pisze swoje obrzydliwe bzdury, ale politykiem nie jest.

Wódz Prezes jest. Partia Wodza Prezesa ograniczyła wolność zgromadzeń, minister w rządzie Wodza Prezesa rozpieprzył (znowu!) prawa kobiet do opieki okołoporodowej, partia Wodza Prezesa i Wódz Prezes pochwala akty rasizmu, ksenofobii, homofobi, propaguje nacjonalizm, chce zbroić bojówki i w zasadzie tylko czekać, aż od słów przejdzie do czynów. Więc tak - za Kaczńskim jest brunatna ściana obrzydlistwa.

Taka drobna, wa mać, różnica.
Pardon Bron, ale w przeciwieństwie do reszty forumowiczów, nie zamierzam tracić na ciebie czasu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez merr dnia Nie 2:16, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:47, 11 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Ma oryginalne mniemania o polskiej historii międzywojennej.

Chciałam napisać, że to Ziemkiewicz, więc "oryginalne mniemanie" w tym kontekście zapewne znaczy "srogie pierdolenie", ale w benefit of the doubt itd. itp. No to dajesz, panie Bron - opisz to, twoim zdaniem, oryginalne mniemanie, bom ciekawa okrutnie. (OPISZ. Wszelkie linki zignoruję, bo a) przedzieranie się przez bełkot Ziemkiewicza to wyzwanie, oraz b) nie będę temu cymbałowi grzmiącemu nabijać wejść.)

Cytat:
Ad meritum: zawsze mnie zadziwia, jak ludzie potrafią oddzielać pewne kwestie światopoglądowe. No, może nawet nie tyle oddzielać - co po prostu ignorować. Jak bardzo uprzywilejowanym trzeba być, żeby stwierdzić, że tak istotny element światopoglądu jakiegoś publicysty/polityka/etc., jak stosunek do konkretnej grupy społecznej (będący przecież integralną, powiązaną częścią ogólnych poglądów!), nas po prostu nie interesuje i nie będziemy go uwzględniać w ocenie...

Dokładnie. Też mnie to fascynuje, bo to (pomijając ofc ogólną, eee... dwuznaczność moralną takiego myślenia wynikającą z uprzywilejowania) jest taka polityczna rosyjska ruletka.

O co mi chodzi: Kandydat X pluje na Żydów, Arabów i kobiety. Klawo, bo my też nie lubimy Arabów, Żydów i kobiet! (znaczy no lubimy, ale tylko mityczne Prawdziwe Kobiety, reszta won, coby naszej estetyki nie razić) Jesteśmy oczywiście skrępowani politpoprawnością/cywilizowani, (jeśli opcja B, dodać: nie to co te brudasy z [tu wstaw dowolny kraj Ameryki Płd. bądź Bliskiego Wschodu]) więc nie powiemy tego głośno. Kandydat X obiecuje, że za trzy lata wszyscy będziemy milionerami, co jest klawe do kwadratu, i w sumie głównie dlatego go popieramy. (Za zarobione miliony kupimy sobie Xboxa i Wiedźmina 4!)
Ale okazuje się że po trzech latach żadnych milionów nie mamy, a wszelkie Żydy, Araby itd. zostały już tak zepchnięte na margines, że nie ma na kogo zwalić winy za brak milionów - i pewnego dnia włączamy telewizor, a tam Już-Nie-Kandydat X grzmi, że kraj niszczą ekonomicznie bezrobotne trolle z piczowąsem mieszkające w piwnicach rodziców. I dupa.

Pod podane podgrupy można wstawić każde dowolne inne, równanie się nie zmieni. Ludzie tego typu po prostu zdają się nie zauważać, że jeśli ktoś pluje jadem i nienawiścią na XYZ, to w każdym momencie może zacząć pluć też na nich. I że są sytuacje, w której ich przywilej (bądź to white, heteronormative, christian czy wealth) może ot tak zniknąć, i wtedy znajdą się po drugiej stronie barykady. To jest najbardziej fascynujące dla mnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 10:49, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mal
Zmechacona dżdżownica



Dołączył: 01 Lut 2015
Posty: 3215
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 52 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:27, 11 Gru 2016    Temat postu:

Bron napisał:
Mal - Jako psycholog wolisz strategię chowania konfliktu do szafy albo zamiatania pod dywan? Wink

Przede wszystkim w Twoim poście nie widzę żadnej próby rozwiązania konfliktu.

Bron napisał:
Mówisz, że oddzielam, bo jestem uprzywilejowany. Tylko wiesz. Po pierwsze, u mnie to działa w różne strony, nie tylko na rzecz tych, którzy Ci się nie podobają. Mogę więc na przykład udzielać porad dziewczynie, która pisze opowiadanie o wampirach gejach w quasi-wiktoriańskiej Anglii, relacji ekscentrycznego arystokraty i kamerdynera. Zawieszam to, co by większość moich konserwatywnych znajomych powiedziała, gdyby wiedziała, czym to się zajmuję. Wychodzę też poza mój światopogląd, bo dla mnie pisanie czegoś takiego nie ma większego sensu (raczej nie potrafiłbym nawiązać emocjonalnej więzi z bohaterami), a ponadto może trafić tylko do niewielkiego kręgu odbiorców.

Szczerze mówiąc nie bardzo wiem, co ma piernik do wiatraka (poza tym, że tyle samo liter). Raz, że przykład w ogóle średnio trafiony, bo gdzie publicysta kreujący jednak w jakiś sposób rzeczywistość, a gdzie nastolatka pisząca opka o wampirach... Dwa - okej, ustaliliśmy, że masz taką skłonność, że relatywizujesz swoje poglądy w zależności od kaprysu (lub "jesteś elastyczny światopoglądowo, bo masz giętki umysł", jeśli takie nazwanie sprawy bardziej nakarmi Twoje poczucie własnej wartości). Czy mam Ci za to przyznać złotą gwiazdkę?

Bron napisał:
Po drugie, mogę uznać, że czyjaś taka a taka głupota ma nikły wpływ na rzeczywistość, nawet jeśli dotyczy nie wiadomo jak ważnej sprawy albo że została jako tako usprawiedliwiona.

W takich przypadkach lubię rozmawiać na konkretach, bo teoretyzowanie rozmywa rzeczywistość. Mamy więc RAZ-a, który na każdym kroku wyraża swój seksizm i pogardę wobec kobiet, generalnie okazuje ciasnotę umysłową. Tenże RAZ jest, jak sam napisałeś, głosem sfrustrowanych - w tej grupie część przyjmuje jego poglądy we wszystkich sferach (a więc także te na temat kobiet), część przyjmuje je wybiórczo (jak Ty), wszyscy dostają wyraźny sygnał, że takie wyrażanie się (i myślenie!) o kobietach jest akceptowalne. I dlatego właśnie dla mnie takie poglądy całkowicie dyskredytują kogokolwiek w dyskursie publicznym, niezależnie od tego, czy czasem zdarzy mu się powiedzieć coś z sensem na inny temat. (Oczywiście nie odmawiam nikomu bycia, na przykład, geniuszem matematycznym przy jednoczesnym byciu [wstaw dowolny -izm] dupkiem, uważam jednak, że nie powinno się takiej osoby kreować na autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie, tworzy się bowiem wrażenie, że jeżeli tylko ma się wiedzę na jakiś przydatny temat, to można sobie pozwolić na traktowanie konkretnej grupy ludzi jak śmieci, więcej! ich autorytet ma charakter uprawomocniający poglądy dyskryminujące. I mamy potem rzesze takich frustratów usprawiedliwiających swoją dyskryminację argumentem "ale Geniusz X też tak mówi, to co, może to nieprawda?").

Bron napisał:
W mojej wrażliwości światopoglądowej nie mieści zresztą zarówno opowiadanie kawałków typu "domagamy się ekshumacji kota" (ostatnie występy opozycji), jak i PiS-owskie "kodomici".

No dobrze, a to ma taki związek z naszą obecną dyskusją, że...?

Bron napisał:
Tzn. nawet jeśli nie jest to do końca prawda, to jednak muszę uwzględniać to, jak bardzo jestem podatny na negatywny wpływ, zdolny do imitowania, eskalowania, uczenia się cudzych "złych zachowań" i ogólnie bycia przekornym złośliwcem.

Jak wyżej. Możesz głaskać swoje ego nazywaniem siebie "przekornym złośliwcem", ale naprawdę na nikim tutaj nie robi to wrażenia, a przede wszystkim - nie wnosi nic do tej rozmowy.

Ode mnie to będzie tyle w tym temacie - rzucałam okiem na prowadzoną przez Ciebie dyskusję w wątku "filozoficznym" i nie mam ochoty wdawać się z Tobą w rozmowę. Możesz uznać, że nie jestem intelektualnie gotowa na obcowanie z Twoją argumentacją Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:23, 11 Gru 2016    Temat postu:

merr - vice versa.

Lizard
Cytat:
Chciałam napisać, że to Ziemkiewicz, więc "oryginalne mniemanie" w tym kontekście zapewne znaczy "srogie pierdolenie", ale w benefit of the doubt itd. itp. No to dajesz, panie Bron - opisz to, twoim zdaniem, oryginalne mniemanie, bom ciekawa okrutnie.
Żyje się w epoce śmierci tradycyjnych mediów. Wbrew pozorom klikanie nie równoważy prasie dochodów z typowych reklam, ponadto można tu z powodzeniem używać adblocka blokującego reklamy. Ale odnośnie meritum Ziemkiewicz wraz z niejakim Zychowiczem głoszą rewizjonistyczne poglądy na najnowszą historię Polski. Z Piłsudskiego czynią jednoznacznego anty-bohatera. Z ich perspektywy patrząc, pierwszym błędem marszałka było to, że zaufał swoim znajomościom z czasów działalności rewolucyjnej i nie zaatakował czerwonych w trakcie ich walk z białymi w Rosji, czekał aż sytuacja Lenina się wyklaruje. Drugim - sam układ pokojowy po tak zwanym "cudzie nad Wisłą", ponieważ zbyt wielu Polaków pozostawiał na pastwę losu w państwie totalitarnym. Ponieważ Ziemkiewicz i Zychowicz głoszą kontrowersyjny pogląd, iż historię piszą faktyczni zwycięzcy, którzy minimalizują lub pomijają swoje niegodziwości (jak sowieccy komuniści na procesach norymberskich albo Francuzi nielubiący myśleć o swoim udziale w holocauście) i wyolbrzymiają winy faktycznych przegranych (np. Polaków). W wielkiej polityce liczą się tylko interesy i twarde kalkulacje, a nie jakieś racje moralne czy sentymenty, które później przekładają się co najwyżej na poklepywanie po plecach, niezobowiązujące przepraszanie czy składanie wieńców... Polakom nie opłacało się więc trzymać z aliantami w 39 roku, zwłaszcza że ich zdaniem były widoki na cyniczne wykorzystanie Hitlera do walki z zagrożeniem ze wschodu i późniejszą zmianę frontów. Nic więc w tym dziwnego, że potępiają organizatorów powstania warszawskiego, uważają, że w normalnym kraju za swoją działalność ponieśliby karę za ludobójstwo. (Zychowicz jest autorem książek "Pakt Piłsudski-Lenin" i "Obłęd 44", nie czytałem, tylko informuję, że one istnieją i były nawet wydarzeniem.) Polacy nie powinni też uważać się za wygranych drugiej wojny światowej, lecz przegranych - stwierdzają komentatorzy - bo na to wskazują wszelkie twarde rachunki zysków i strat. Niektórzy uważają takie poglądy za obrzydliwe i z gruntu niewiarygodne, Ziemkiewiczowi wypominają przy tym bycie rozwodnikiem, co ma dyskwalifikować jego autorytet w kwestiach moralno-politycznych i potęgować ich wstręt. No, ale zaraz pewnie pojawi się wątek słusznych i niesłusznych powodów do wydawałoby się z natury spontanicznego obrzydzenia. Wink

Cytat:
O co mi chodzi: Kandydat X pluje na Żydów, Arabów i kobiety. Klawo, bo my też nie lubimy Arabów, Żydów i kobiet! (znaczy no lubimy, ale tylko mityczne Prawdziwe Kobiety, reszta won, coby naszej estetyki nie razić) Jesteśmy oczywiście skrępowani politpoprawnością/cywilizowani, (jeśli opcja B, dodać: nie to co te brudasy z [tu wstaw dowolny kraj Ameryki Płd. bądź Bliskiego Wschodu]) więc nie powiemy tego głośno. Kandydat X obiecuje, że za trzy lata wszyscy będziemy milionerami, co jest klawe do kwadratu, i w sumie głównie dlatego go popieramy. (Za zarobione miliony kupimy sobie Xboxa i Wiedźmina 4!)
Ale to samo działa w drugą stronę. To jest podobny mechanizm. Kandydat X jest, powiedzmy gejem i lewicowcem, ale ludzie głosują na niego, ze względu na różne obiecanki chowają do kieszeni to, co generalnie myślą o aktach homoseksualnych albo nawet o istnym zaczadzeniu antyklerykalnym, zdemaskowanym na portalu [link widoczny dla zalogowanych]. Poza tym znam ultrakonserwatywne i jak najbardziej realne kobiety, którym nie podobał się czarny protest. Zacznijmy może jednak oddzielać poglądy czy działania od osób? Ponadto czy się to komu podoba, czy nie, ale główna działalność publicystyczna Ziemkiewicza, przynajmniej tą którą śledzę, nie skupia się na seksie i kobietach.
Cytat:
Pod podane podgrupy można wstawić każde dowolne inne, równanie się nie zmieni. Ludzie tego typu po prostu zdają się nie zauważać, że jeśli ktoś pluje jadem i nienawiścią na XYZ, to w każdym momencie może zacząć pluć też na nich. I że są sytuacje, w której ich przywilej (bądź to white, heteronormative, christian czy wealth) może ot tak zniknąć, i wtedy znajdą się po drugiej stronie barykady. To jest najbardziej fascynujące dla mnie.
Wiesz, argumentujesz z równi pochyłej. Konserwatyści też znają swoją wersję takiego rozumowania, dzięki któremu kończą gadaniem o całkowitych wynaturzeniach. Przy czym w dyskursie lewicowym owo plucie jadem i nienawiścią bywa poszerzane ponad miarę. Nawet zwykła konstatacja na gruncie światopoglądu religijnego (np. sodomia to grzech) zostaje odczytana jako wyraz dzikiego i ślepego żywiołu nienawiści czy zgubnego mieszania sfery świeckiej i nieświeckiej.

Ps: nie głosowałem w drugiej turze na Dudę za to, co gadał o mordzie w Jedwabnem, jakby kogo interesowało.

Mal -
Cytat:
Przede wszystkim w Twoim poście nie widzę żadnej próby rozwiązania konfliktu.
Fakt. Poprzestałem na jego ujawnieniu.

Cytat:
Szczerze mówiąc nie bardzo wiem, co ma piernik do wiatraka (poza tym, że tyle samo liter). Raz, że przykład w ogóle średnio trafiony, bo gdzie publicysta kreujący jednak w jakiś sposób rzeczywistość, a gdzie nastolatka pisząca opka o wampirach... Dwa - okej, ustaliliśmy, że masz taką skłonność, że relatywizujesz swoje poglądy w zależności od kaprysu (lub "jesteś elastyczny światopoglądowo, bo masz giętki umysł", jeśli takie nazwanie sprawy bardziej nakarmi Twoje poczucie własnej wartości). Czy mam Ci za to przyznać złotą gwiazdkę?
Ok. Mógłbym lepiej dobrać przykład i powiedzieć, że lubię czytać też jakichś radykałów z innej strony barykady. (Przy czym nie wykluczam, że ta nastolatka kiedyś zrobi literacką karierę i nie będzie promowała poglądów przeciwnych do moich) Nie oczekuję od Ciebie żadnych wyróżnień. Dyskusja trochę sama zeszła na gusta i sposoby radzenia sobie z pluralizmem napotykanych poglądów i postaw. Jeśli opowiadasz się za promowaniem tolerancji, to tym samym jesteś za preferowaniem właśnie pewnej elastyczności światopoglądowej czy jak piszesz relatywizmu. Bo chyba nie idzie Ci o indoktrynowanie konkretnym światopoglądem?
Cytat:
W takich przypadkach lubię rozmawiać na konkretach, bo teoretyzowanie rozmywa rzeczywistość. Mamy więc RAZ-a, który na każdym kroku wyraża swój seksizm i pogardę wobec kobiet, generalnie okazuje ciasnotę umysłową
Sorry, nie widzę tego. Możesz mnie uznać za ciasnego umysłowo, jeśli poprawi Ci to humor, ale wzburzenie z powodu jego poglądów na kobiety i seks widziałem dwa razy, raz bo coś tam chlapnął na Twitterze, a drugi jak skomentował "czarny protest". Przy czym inni też miewają swoje wzmożenia moralne, na przykład prawica oburzyła się na Mleczkę za szydzenie z niepełnosprawnych i ich rodzin, patrz [link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych].

Cytat:
Tenże RAZ jest, jak sam napisałeś, głosem sfrustrowanych - w tej grupie część przyjmuje jego poglądy we wszystkich sferach (a więc także te na temat kobiet), część przyjmuje je wybiórczo (jak Ty), wszyscy dostają wyraźny sygnał, że takie wyrażanie się (i myślenie!) o kobietach jest akceptowalne. I dlatego właśnie dla mnie takie poglądy całkowicie dyskredytują kogokolwiek w dyskursie publicznym, niezależnie od tego, czy czasem zdarzy mu się powiedzieć coś z sensem na inny temat. (Oczywiście nie odmawiam nikomu bycia, na przykład, geniuszem matematycznym przy jednoczesnym byciu [wstaw dowolny -izm] dupkiem, uważam jednak, że nie powinno się takiej osoby kreować na autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie, tworzy się bowiem wrażenie, że jeżeli tylko ma się wiedzę na jakiś przydatny temat, to można sobie pozwolić na traktowanie konkretnej grupy ludzi jak śmieci, więcej! ich autorytet ma charakter uprawomocniający poglądy dyskryminujące. I mamy potem rzesze takich frustratów usprawiedliwiających swoją dyskryminację argumentem "ale Geniusz X też tak mówi, to co, może to nieprawda?").
Trochę pospieszyłaś się z tym utożsamieniem moich poglądów i Ziemkiewicza. Jeśli zachodzi jakaś zbieżność to też niekoniecznie dlatego, że oto naczytałem się publicysty. Dla mnie dziennikarze ogólnie nie są autorytetami, zawód zszedł na psy i to niezależnie od orientacji światopoglądowej. Z moich obserwacji wynika, że większość ludzi przynajmniej woli się prezentować jako osoby samodzielnie myślące, a nie ulegające autorytetom. Nawet o. Rydzyk potrafi nawoływać do samodzielnego myślenia, co oczywiście, jak to powszechnie już bywa, oznacza: myśl zgodnie z moim światopoglądem albo zgodnie z naszymi grupowymi przekonaniami czy interesami... [Dopisek: wydaje się jednak szkodliwe eliminowanie z życia publicznego geniusza, który przy okazji jest dupkiem. Wielu uczonych mogło mieć nieprawomyślne poglądy w kwestiach politycznych, a mimo to sporo wnieść do rozwoju ludzkiej wiedzy.]

Wykluczanie ze sfery publicznej działa tylko o tyle, o ile dysponuje się siłą lub faktycznie jest się większością, lub potrafi się skutecznie usunąć źródła frustracji. W przeciwnym wypadku będzie to przypominało walkę z wiatrakami albo zatykanie czegoś napierającego, pod coraz większym ciśnieniem.

Cytat:
Cytat:
W mojej wrażliwości światopoglądowej nie mieści zresztą zarówno opowiadanie kawałków typu "domagamy się ekshumacji kota" (ostatnie występy opozycji), jak i PiS-owskie "kodomici".


No dobrze, a to ma taki związek z naszą obecną dyskusją, że...?
A no taki, że mógłbym wyrażać np. obrzydzenie jednymi i drugimi, ale zatykam nos. Kraju i współziomków sobie nie wybrałem. A i to nie ja zacząłem o wrażeniach i subiektywnych doznaniach związanych z polityką krajową.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 13:51, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:06, 11 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Żyje się w epoce śmierci tradycyjnych mediów. Wbrew pozorom klikanie nie równoważy prasie dochodów z typowych reklam, ponadto można tu z powodzeniem używać adblocka blokującego reklamy.

Wejścia głaszczą ego Ziemkiewicza, a jedyne, jak mogłabym tę kreaturę głaskać, to za pomocą kabli podłączonych do akumulatora.

Cytat:
Ziemkiewicz i Zychowicz głoszą kontrowersyjny pogląd, iż historię piszą faktyczni zwycięzcy, którzy minimalizują lub pomijają swoje niegodziwości

...? "Kontrowersyjnym poglądem" nazywasz to, co doskonale wiedzieli już starożytni, i co jest powszechnie akceptowane w środowisku historyków jako jeden z najważniejszych aspektów na który należy zwrócić uwagę przy krytyce źródeł...? Shocked To trochę tak, jakby stwierdzić że kontrowersyjnym poglądem jest "nadmiar antybiotyków szkodzi" - bez sensu, bo to żadna kontrowersja, tylko fakt.

Cytat:
Polacy nie powinni też uważać się za wygranych drugiej wojny światowej, lecz przegranych - stwierdzają komentatorzy - bo na to wskazują wszelkie twarde rachunki zysków i strat.

Przecież to jest powszechna wiedza historyczna, żaden szanujący się historyk nie powie ci, że Polska wygrała II WŚ, skąd ty w ogóle bierzesz te informacje? Jeśli Ziemkiewicz faktycznie jest "głosicielem" takich tez, to wyważa otwarte drzwi i tyle, bo w tej kwestii taki jest konsensus środowiska akademickiego.

I tak - stwierdziłeś, że Ziemkiewicz
Cytat:
Ma oryginalne mniemania o polskiej historii międzywojennej.
Poprosiłam, żeby mi to mniemanie streścił, a ty opisałeś mi dwie powszechnie znane w środowisku historyków kontrowersje związane z Piłsudskim ,(których twórcami i jedynymi głosicielami nie są bynajmniej Ziemkiewicz i Zychowicz) a potem zacząłeś coś mamrotać o "historię piszą zwycięzcy" i kto się do jakich zbrodni nie przyznaje w kontekście II WŚ. (Hint: historia międzywojenna KOŃCZY SIĘ na II WŚ, a co za tym idzie, NIE UWZGLĘDNIA jej.)

Tak więc ja czekam nadal na te kontrowersje, tym razem na temat, jeśli byś mógł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:54, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard wykorzystałaś to, że trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem i powycinałaś z mojej wypowiedzi to i owo, co Ci pasowało. Naprawdę uważasz, że teza przed 39 była szansa na sojusz z hitlerowskimi Niemcami i powinniśmy iść z Hitlerem na Stalina jest tak powszechnie przyjmowana, niekontrowersyjna, a także akceptowalna dla historyków i zwykłych Polaków? W każdym razie dyskusje były i tak w październiku minionego roku w dawnym budynku biblioteki UW [link widoczny dla zalogowanych] poświęcona książce Zychowicza. Albo wypowiedź Normana Daviesa o publikacji "Obłęd 44. [link widoczny dla zalogowanych] Albo co powiesz na podpieranie owymi oczywistościami z warsztatu historyka poglądu, iż Polacy nie powinni sobie wmawiać różnych "rzekomych" win związanych z II wojną światową i podkreślać cudze, na przykład francuskie albo amerykańskie, te związane z zagładą Żydów?

Jeszcze odnośnie wolności zgromadzeń z dzisiejszej [link widoczny dla zalogowanych]:

Cytat:
Ale grzech pierworodny w sprawie wolności zgromadzeń popełniliśmy dużo wcześniej: gdy zmęczone ciągłymi manifestacjami, w szczególności falą marszów i blokad Samoobrony (swoją drogą: kłopoty frankowiczów to pikuś w porównaniu z zadłużeniem rolników, w imieniu których występował Andrzej Lepper), społeczeństwo uznało, że wolność zgromadzeń jest uciążliwa. (...) pod koniec lat 90. wydawało się nam, że ta wolność się nadto rozbuchała. W 2000 r. blisko było do uchwalenia na wniosek ówczesnego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego (wtedy Unia Wolności) takiej zmiany prawa, by na skorzystanie z wolności zgromadzeń trzeba było – jak za PRL – zezwolenia władzy.

Koniec końców do tego nie doszło. Ale za to władza – w szczególności władze Warszawy – zaczęła stosować do zgromadzeń przepisy kodeksu drogowego o imprezach masowych, które korzystają z drogi publicznej. Te przepisy pozwalały stawiać rozmaite, niemożliwe do spełnienia ze względu na koszty wymogi bezpieczeństwa. Wszystko to pod hasłem obrony mieszkańców przed utrudnieniami. I przy aprobacie sporej części obywateli. (...) W 2011 r. to jednak nie władza PiS, ale prezydent Komorowski, działacz podziemnej opozycji demokratycznej, który w PRL za skorzystanie z wolności zgromadzeń został wsadzony do więzienia, wniósł dzień po zamieszkach na Marszu Niepodległości projekt zakazujący dwóch zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie. Wprowadził do polskiego prawa nieznane w demokracjach rozwiązanie, mające wyeliminować uliczny dialog: zgromadzenie, które miałoby się odbyć obok innego, byłoby automatycznie zakazane, jeśli policja stwierdziłaby, że nie może ich skutecznie odgrodzić.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 15:20, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:21, 11 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Albo co powiesz na podpieranie owymi oczywistościami z warsztatu historyka poglądu, iż Polacy nie powinni sobie wmawiać różnych rzekomych win związanych z II wojną światową i podkreślać cudze winy, na przykład udział Francuzów w zagładzie Żydów.

ALE. KTO. TAK. MÓWI?! Nie znam ani jednego historyka, który głosi takie tezy. A wiesz dlaczego? PONIEWAŻ prawda, że "historię piszą zwycięzcy" nie ma służyć usprawiedliwianiu zatajania własnych win przez owych zwycięzców. Wręcz przeciwnie. Ma służyć KRYTYCE ŹRÓDŁA. O tu:
Cytat:
na który należy zwrócić uwagę przy krytyce źródeł

Czyli pozwól że ci wyjaśnię, bo mam wrażenie że z metodologią historii miałeś ogólnie niewiele do czynienia:

Reżim Y wygrał krwawą wojnę w państwie X. Historyk, przeglądając materiały reżimu Y opisujące ową wojnę, mając w pamięci konsensus środowiska, że "historię piszą zwycięzcy", wie, że nie może bezkrytycznie przyjmować zawartych w tychże materiałach informacji. Musi natomiast "kopać głębiej", szukając np. (ale nie tylko!) przekazów pochodzących od ocalałych obywateli państwa X. To się właśnie nazywa krytyka źródeł, a świadomość badacza, że ludzie chętnie zatajają zbrodnie swoje i swojego kraju, oczerniając przy tym innych, jest jednym z filarów tej krytyki.

Rozumiesz teraz? To, że "historię piszą zwycięzcy" to nie "kontrowersyjny pogląd". To fakt o którym wie (i bierze pod uwagę) każdy szanujący się badacz. Hint: Ziemkiewicz i Zychowicz to NIE SĄ szanujący się badacze.

Następnie:
Cytat:
wykorzystałaś to, że trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem

To wyrażaj się precyzyjniej, bo cały twój wywód nijak nie wskazywał na to, że to ta wypowiedź:
Cytat:
Naprawdę uważasz, że teza przed 39 była szansa na sojusz z hitlerowskimi Niemcami i powinniśmy iść z Hitlerem na Stalina jest tak powszechnie przyjmowana, niekontrowersyjna i akceptowalna dla historyków i zwykłych Polaków?

miała być owym "kontrowersyjnym poglądem".

Ale niestety, muszę cię zmartwić po raz kolejny, ponieważ nawet ten pogląd jest być może oryginalny (tylko w tym sensie, że ma mniej zwolenników niż krytyków), ale w żadnym razie nie kontrowersyjny. Środowisko historyków zdecydowanie go akceptuje, czasami jest nawet szeroko dyskutowany na studiach, często jako przykład przy omawianiu nowych nurtów w badaniu historii (np. historii alternatywnej, czyli "co by było gdyby"). I znów - nie wymyślił go ani Ziemkiewicz, ani Zychowicz.

Musisz wiedzieć, że to, że na jakiś temat były dyskusje nie oznacza, że z automatu wzbudza on kontrowersje. Dyskusje toczą się, np. co do roli Kościuszki w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Albo o życiorysie Churchilla. Albo co do przełamania izolacji Chin w XIX w. i jej skutków. Ale żaden ten temat nie jest "kontrowersyjny".

EDIT: I naprawdę, przyjmowanie jako kryterium kontrowersyjności "akceptowalności przez zwykłych Polaków" jest, wybacz dosłowność, głupie, ponieważ "zwykły Polak" z trudem akceptuje np. fakt, że Jezus był Żydem, nie mówiąc już o bardziej bluźnierczych koncepcjach. Dla Janusza i Halinki "kontrowersyjne" jest wszystko, czego im nie powiedzieli wcześniej mama, tata i ksiądz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 15:30, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:33, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard, Ty się naprawdę czepiasz. Definicja słowa kontrowersja wedle internetowego słownika PWN wygląda tak: [link widoczny dla zalogowanych]. To, że chodziło bardziej o przestrzeń publicystyki około-historycznej, a nie badania stricte naukowe też było wiadome od początku. Możesz oczywiście, powiedzieć, że Zychowicz nie jest żadnym historykiem, ale w pewnym sensie przeczy temu nawet [link widoczny dla zalogowanych]. W każdym razie, mamy tutaj do czynienia z pewną ideologią, wedle której historia historią i one powinna być pisana możliwie obiektywnie, ale istnieje jeszcze coś takiego jak "polityka historyczna" i ta powinna być uprawiana zgodnie z brutalnymi zasadami, które rządzą światem.

Edycja: wybacz, ale mam lepsze zdanie o zwykłych Polakach, wyrobione na podstawie doświadczenia. O tym, że Jezus był Żydem to i na katechezie słyszałem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 15:35, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:47, 11 Gru 2016    Temat postu:

Zychowicz jest historykiem w tym sensie, że skończył studia historyczne, ale jest zbyt zafiksowany na "walce z komuną" żeby być rzetelnym badaczem. To w sumie szkoda, bo jego pomysły mogłyby posłużyć jako baza do ciekawych badań na gruncie wspomnianej już historii alternatywnej. Ale właśnie - badań. A nudne analizy, bez wartościowania i plucia na "zdrajców" się nie sprzedają wśród "zwykłych Polaków".

Cytat:
mamy tutaj do czynienia z pewną ideologią, wedle której historia historią i one powinna być pisana możliwie obiektywnie, ale istnieje jeszcze coś takiego jak "polityka historyczna" i ta powinna być uprawiana zgodnie z brutalnymi zasadami, które rządzą światem.

No. I wszyscy historycy na moim wydziale (mówię o profesorach, chociaż wśród studentów też zazwyczaj konsensus) w 100% się zgadzają, że historia sobie, a polityka historyczna sobie, i że ZAZWYCZAJ ta druga jest uprawiana brutalnie i nie fair. A to, czy tak powinno być czy nie to już jest sąd wartościujący (za nadmiar których pan dziekan wyrzuca przez okno), więc ja bym nie była taka śmiała w stawianiu oceny. Podobnie, jak przypuszczam, większość szanujących się badaczy. Więc sorry - znów pudło, żadnej kontrowersji nie ma, proszę się rozejść.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 15:49, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:07, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard

Cytat:
Zychowicz jest historykiem w tym sensie, że skończył studia historyczne, ale jest zbyt zafiksowany na "walce z komuną" żeby być rzetelnym badaczem. To w sumie szkoda, bo jego pomysły mogłyby posłużyć jako baza do ciekawych badań na gruncie wspomnianej już historii alternatywnej.


Nie słyszałem o czymś takim jak sensowne badania nad historią alternatywną. W każdym razie, w krótkim okresie mojej współpracy z [link widoczny dla zalogowanych] spotykałem opinie, wedle których historycy nie lubią gdybania, a uprawianie historii alternatywnej to takie literackie hobby ludzi nie całkiem poważnych.

Cytat:
Ale właśnie - badań. A nudne analizy, bez wartościowania i plucia na "zdrajców" się nie sprzedają wśród "zwykłych Polaków".
Ale po co przeprowadzać "nudną analizę"? Dla niej samej? Dla abstrakcyjnej wiedzy o tym, ilu i jakich rycerzy miał jakiś król, o którym nikt już na serio nie pamięta i budzi co najwyżej powszechne wzruszenie ramion? Albo budzi, ale tylko dzięki temu, że dana wspólnota skądinąd się do niego przyznaje (jak np. Polacy do Bolesława Chrobrego). Jeśli historia ma o czymś pouczać, budzić nasze emocjonalne zaangażowanie, to niestety musi również wiązać się z jakimiś wartościowaniami czy nawet grubymi uproszczeniami.

Nawet najnudniejszy historyk ma do czynienia z wyborami wartościującymi, skoro już na wstępie określa np. że będzie bardziej zwracał uwagę na to i to, a nie tamto a tamto. Często też idzie po najmniejszej linii oporu. Zdaje się więc na wartościowania zawarte w działaniach danych stron, nawet jeśli z perspektywy wieków są bardzo ulotne. Uznaje na przykład, że likwidacja państwa Zakonu Krzyżackiego oznaczała dla niego klęskę, a dla Polaków i Litwinów, i mieszkańców pomorza - zwycięstwo. A przecież można sobie wyobrazić autora, jeśli nie badacza to przynajmniej historycznego publicystę, który na gruncie innej aksjologii dowodziłby, że likwidacja państwa zakonnego była dla zakonu korzystna. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Nie sądzę, by książki o Piłsudskim i powstaniu cierpiały od "walki z komuną". One promują skrajny cynizm i pragmatyzm polityczny. Wedle autora Beck mógł w imię sojuszu politycznego poświęcić część obywateli (Żydów), pokonawszy Rosjan, zmienić sojusze, a następnie naśladować cynizm Francuzów czy innych silnych, którzy nie chcą pamiętać swoich win. Ta alternatywna historia ma oczywiście pouczać o tym, jak należy prowadzić politykę. Autor głosi szkodliwą i w negatywnym sensie wielce kontrowersyjną ideologię, która od zdiagnozowania tego "jak jest" przechodzi do mówienia o tym "jak być powinno" i "jak należy uprawiać politykę" (tzn. np. cynicznie wysyłając ludzi na śmierć w imię jakiejś kalkulacji na globalnej szachownicy). Nie muszę chyba dodawać, że nie ma to nic wspólnego z chrześcijaństwem, podobnie jak opisane w mojej książce Rymkiewiczowe pomysły z wieszaniem...

Wedle omawianych autorów (panów Z. i Z.) o "postkolonialnym statusie" Polski świadczy więc choćby to, że polskie media obchodzą, fetują święta zakończenia drugiej wojny światowej i zwycięstwa nad faszyzmem. Tymczasem, jak sama piszesz, wyszli z niej jako przegrani. Powinni też uprawiać twardą i realną politykę, która nie przecenia różnych gestów wynikających z obycia, kultury, poprawności politycznej czy odruchów zmiennej opinii publicznej. Bo w przeciwnym wypadku znowu źle skończą.

Cytat:
Cytat:
Cytat:
mamy tutaj do czynienia z pewną ideologią, wedle której historia historią i one powinna być pisana możliwie obiektywnie, ale istnieje jeszcze coś takiego jak "polityka historyczna" i ta powinna być uprawiana zgodnie z brutalnymi zasadami, które rządzą światem.


No. I wszyscy historycy na moim wydziale (mówię o profesorach, chociaż wśród studentów też zazwyczaj konsensus) w 100% się zgadzają, że historia sobie, a polityka historyczna sobie, i że ZAZWYCZAJ ta druga jest uprawiana brutalnie i nie fair. A to, czy tak powinno być czy nie to już jest sąd wartościujący (za nadmiar których pan dziekan wyrzuca przez okno), więc ja bym nie była taka śmiała w stawianiu oceny.
Ejże, w cytowanym tekście nie mówiłem ani o Tobie, ani o Twoich znajomych z Uniwersytetu, tylko o ideologii panów Z. i Z. Wbrew temu co mówisz, to jednak problem "czy i jak należy uprawiać skądinąd nieuchronną politykę historyczną", bywa podejmowany również przez historyków. Patrz: [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 19:05, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:58, 11 Gru 2016    Temat postu:

Jezus mario, człowieku - wykonałeś hoplę myślową, wytknęłam ci ją, a ty teraz próbujesz jej bronić za pomocą zawiłych piętrowych akapitów, w których nikt oprócz ciebie nie wie, o co chodzi. Ja o niebie, ty o chlebie, no nie dogadamy się w ten sposób. Imho problem leży w tym, że historię ewidentnie pojmujesz właśnie przez pryzmat tej najprostszej "historii dla ludu", i nie byłoby w tym absolutnie nic złego, gdyby nie to, że jednocześnie usiłujesz debatować o niej filozoficzno-metodologicznie, co się ze sobą potężnie kłóci.

Oraz, tak na przyszłość, nazywanie czegoś "najpoważniejszym serwisem historycznym w polskiej sieci", kiedy chwilę wcześniej podkreślało się swoją współpracę z tymże ujmuje temu stwierdzeniu nieco wiarygodności.

Oraz owszem, większość znanych mi historyków również nie lubi gdybania i historii alternatywnej. I skoro
Cytat:
uprawianie historii alternatywnej to takie literackie hobby ludzi nie całkiem poważnych
to Zychowicza nie ma co brać pod uwagę jako poważnego historyka/badacza (co już mówiłam). Czyli jakby przeczysz sam sobie.

Edit: I znów - to, że dany temat bywa poruszany, nie znaczy że towarzystwo wydaje pochopnie sądy wartościujące. Owszem, historycy ROZMAWIAJĄ o polityce historycznej. Ale większość tych dyskusji kończy się ogólnikowym "może tak, a może nie" ponieważ a) współczesna polityka historyczna to już zagadnienie politologiczne, a historycy nie lubią wychodzić poza swoją dziedzinę (tak, nawet ci od historii najnowszej!) oraz b) zdecydowane sądy wartościujące dośćo powszechnie uznawane są za oznakę słabego warsztatu. (A dlaczego i czy słusznie to nie mam zamiaru z tobą dyskutować, mogę ci dać maila do profesora dziekana, on chętnie rozwieje twoje wątpliwości, myślę. Twisted Evil)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 20:05, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:20, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard - Sorry, ale mogłabyś przynajmniej powiedzieć krótko i na temat, co to za hopla myślowa.

Czytałaś F. Nietzsche [link widoczny dla zalogowanych]? Ten tekst przynajmniej na moim uniwerku przerabia się w ramach takiego przedmiotu jak "metodologia nauk historycznych" na Wydziale Nauk Społecznych. Dokonuje on właśnie czegoś, co mi zarzucasz. W filozoficzny sposób podejmuje problem historii dla ludzi, dla społeczeństwa, a nie uprawianej z punktu widzenia kasty uczonych zamkniętych w wieży z kości słoniowej. Przy czym ja nie powiedziałem, że historia popularna czy dla ludu jest prosta. Nie jest wcale łatwo pisać powiedzmy jak Tadeusz Zieliński o historii starożytnej albo jak Paweł Jasienica o historii Polski, albo jak nie przymierzając postponowany Zychowicz. Jednak wszystkim wymienionym autorom można zarzucić zideologizowanie lub przestarzałość, lub brak profesjonalizmu z punktu widzenia drobiazgowo uprawianej, współczesnej nauki. Posługujesz się skrajnym podziałem "ciemnota i pospólstwo, które jakimś cudem w ogóle umie czytać i sięga po historię popularną" kontra "uczeni historycy, którzy wiedzą, że nic nie jest całkiem czarne, ani całkiem białe". Smile

Moja współpraca miała z Histmagiem charakter epizodyczny, napisałem parę wiadomości i opublikowałem dwa artykuły z hist. filozofii, więc bez przesady.

Ps: nie przerzucaj swoich niekonsekwencji w podejściu do historii alternatywnej na mnie, bo to jest bardzo nieładne zagranie w dyskusji. W przeciwieństwie do Ciebie nie pisałem w jej kontekście o ciekawych pomysłach czy badaniach.
Cytat:

Edit: I znów - to, że dany temat bywa poruszany, nie znaczy że towarzystwo wydaje pochopnie sądy wartościujące.
Rozmawiamy w dziale i wątku poświęconym polityce. Nie mówimy o wewnętrznym życiu całego środowiska historyków. Wiadomo, że na interdyscyplinarność czy wychodzenie poza opłotki czystej nauki pozwalają sobie tylko niektórzy. Nie wiem, skąd Ci się wziął wątek pochopnych sądów wartościujących.

Cytat:
Owszem, historycy ROZMAWIAJĄ o polityce historycznej. Ale większość tych dyskusji kończy się ogólnikowym "może tak, a może nie" ponieważ a) współczesna polityka historyczna to już zagadnienie politologiczne, a historycy nie lubią wychodzić poza swoją dziedzinę (tak, nawet ci od historii najnowszej!)
Nikomu nie bronię zamykania się w specjalizacji. Można np. być specem od młodego Schellinga i nic nie wiedzieć o starym Schellingu (filozofie).

Cytat:
b) zdecydowane sądy wartościujące dość powszechnie uznawane są za oznakę słabego warsztatu. (A dlaczego i czy słusznie to nie mam zamiaru z tobą dyskutować, mogę ci dać maila do profesora dziekana, on chętnie rozwieje twoje wątpliwości, myślę.
Zdecydowanym sądem wartościującym jest np. potępienie nazistowskich zbrodni, które z tego co wiem, w literaturze występuje pospolicie, wręcz na prawach sloganu. Zatem, wcale nie idzie o ostrość sądu, ale o jego trafność i wyrobienie pewnej dojrzałości metodologicznej. Nie sądzę, by np. taki prof. Andrzej Nowak w pisanej przez siebie "Historii Polski" zamierzał się powstrzymywać czy został zganiony przez twojego dziekana za złą metodologię.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 20:33, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:03, 11 Gru 2016    Temat postu:

Bron - posłuchaj mnie teraz uważnie. Zacząłeś od stwierdzenia, jakoby Ziemkiewicz i Zychowicz głosili jakieś kontrowersyjne poglądy historyczne, na co ja powiedziałam ci, że to wcale nie są żadne kontrowersje tylko powszechnie znane opinie części historyków. A ty ramach kontry usiłujesz przeciągnąć dyskusję na temat ci bliski (i pozwalający na akapity wodolejstwa) czyli filozofię, w tym wypadku akurat filozofię historii. Dokładnie to samo zrobiłeś w temacie o aborcji, czym zraziłeś do siebie na wstępie połowę najaktywniejszych użytkowników. Mądrzejsza o ich doświadczenia mówię: na mnie to nie działa. Albo rozmawiamy o konkretach (Ziemkiewicz i Zychowicz oraz ich rzekome kontrowersje) albo nie rozmawiamy, bo filozoficznego pierdzielenia mam dość na przedmiotach takich jak "warsztat naukowy" czy "metodologia historii" jak już się tak przerzucamy siatką programową. (I nie, bynajmniej nie czytujemy na nich Nietzschego. Za to głównie dyskutujemy, bo są rzeczy na które nie ma jasnej odpowiedzi zawartej w mądrej książce. I tak nawiasem, oh boy, za taki sposób prowadzenie debaty został byś kolektywnie wyśmiany zarówno przez prowadzących, jak i studentów.)

Jeszcze co do stawiania sądów wartościujących. Zauważ, że wszędzie piszę albo o ich nadmiarze, albo zbyt pochopnym stawianiu, ponieważ - co wiedział byś, gdybyś na swojej "metodologii nauk historycznych" uważał, zamiast zastanawiać się jak tu najmądrzej zacytować Nietzschego - mimo iż faktycznie, sądów wartościujących nie da się w pewnym stopniu uniknąć, to oba w/w zjawiska to BŁĘDY WARSZTATOWE.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 21:06, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Nie 21:34, 11 Gru 2016    Temat postu:

Bron napisał:
Wiesz, właśnie wyraziłaś frustrację.

Nie. Wyraziłam irytację. Różnicę znajdziesz w słowniku języka polskiego.

Cytat:
Teraz można by spytać, co też takiego wielkiego zrobiłaś w przeciwieństwie do innych frustratów. Smile

Boru, serio posuwasz się do wycieczek personalnych? (Niestety, ta emotka wygląda jak nędzna zasłona dymna.) W gruncie rzeczy nie powinnam nawet odpowiadać, ale niech tam.
W przeciwieństwie do niektórych frustratów nie odczuwam potrzeby pitolenia o robieniu czegoś wielkiego. Życie składa się głownie z rzeczy małych. Natomiast, w odróżnieniu od miłośników RAZ-ów i innych Kruli, za moje ewentualne niepowodzenia winię tylko siebie, nie Żydów, Murzynów, pedałów, feministki i zielonych ludzików z Marsa.

Cytat:
Poza tym cały problem polega na tym, że znam wielu ludzi słusznie wkurzonych i to zarówno na prozę życia w Polsce, jak i sprawy ogólne, związane z ostatnim ćwierćwieczem.

Pytanie, czy faktycznie słusznie wkurzonych. Bo ja też znam mnóstwo wkurzonych, przy czym zazwyczaj są wkurzeni niesłusznie. Ale ja pamiętam kartki na cukier i kolejki po papier toaletowy.

Cytat:
Przechodząc do konkretu, czy np. prywatyzacja spółki skarbu państwa poprzez jej sprzedaż państwowej firmie obcego państwa - to rozsądny pomysł? (To z przywoływanego felietonu Ra.Z-a.

Zależy jakiej spółki, w jakiej kondycji, na jakich warunkach itp.
Co z tego, że obcego państwa? Sprzedając marchewkę spytasz klienta o obywatelstwo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:40, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard:
Cytat:
Bron - posłuchaj mnie teraz uważnie. Zacząłeś od stwierdzenia, jakoby Ziemkiewicz i Zychowicz głosili jakieś kontrowersyjne poglądy historyczne, na co ja powiedziałam ci, że to wcale nie są żadne kontrowersje tylko powszechnie znane opinie części historyków.
Ja Ci zaś odpowiedziałem, że nie mówimy o perspektywie kogoś obcykanego z tym, co głoszą różni historycy w ramach stricte naukowej debaty. Mówimy cały czas o jej styku z polityką, życiem społecznym, ideologią, może nawet filozofią. W odpowiedzi zaczęłaś coś nawijać o ciemnym pospólstwie, które kupuje "prostacką" antykomunistyczną wizję rzeczywistości. Perswadowałaś mi takie użycie słowa "kontrowersyjny", które nie zgadza się ze słownikowym. No chyba że dla ciebie poglądy historyczne (dotyczące historii) mają tylko uczeni, gdy piszą mądre artykuły i książki.

Jasne, że na przedmiotach metodologicznych nie tylko się czyta (w sensie biernie przyswaja), ale również dyskutuje. Zresztą dla mnie uwalnianie się od wartościowań nie ma żadnego sensu i jest niewykonalne. Stawiam tu sprawę ostrzej niż Ty. Ale skoro pomimo wypowiadania sądów filozoficznych, nie chcesz gadać o filozofii... To nie rozwijam. A na koniec piszesz tak:

Cytat:
Zauważ, że wszędzie piszę albo o ich nadmiarze, albo zbyt pochopnym stawianiu
Tymczasem wcześniej i chyba dość pospiesznie klikane:

Cytat:
zdecydowane sądy wartościujące dośćo powszechnie uznawane są za oznakę słabego warsztatu.
Zdecydowane nie znaczy pochopne czy nadmierne.

Sineira
Cytat:
Zależy jakiej spółki, w jakiej kondycji, na jakich warunkach itp.
Co z tego, że obcego państwa? Sprzedając marchewkę spytasz klienta o obywatelstwo?
Przez ostatnie dwadzieścia parę lat w dyskursie medialnym panowała ideologia, wedle której należy prywatyzować, bo prywatne jest z zasady lepsze od państwowego. Jednak politycy wbrew tej ideolo potrafili sprzedać coś cudzej firmie państwowej. Przy czym wcale nie chodzi mi tu o przynależność narodową, dla mnie ci obcy mogliby pochodzić z jakiejś alternatywnej czy drugiej Polski. Problem logiczny pozostaje.
Cytat:
Pytanie, czy faktycznie słusznie wkurzonych. Bo ja też znam mnóstwo wkurzonych, przy czym zazwyczaj są wkurzeni niesłusznie. Ale ja pamiętam kartki na cukier i kolejki po papier toaletowy.
To widać się różnimy odnośnie kręgu znajomych. Owszem, sam kartek nie pamiętam, ale nie potrafię np. o swoich starych powiedzieć, że są niesłusznie wkurzeni. To po prostu mijałoby się z prawdą. Ponadto, nie widzę powodu, dlaczego młodzi nie mieliby się buntować, biorąc pod uwagę własny punkt widzenia, a nie króla ćwieczka, za którego faktycznie nic nie było.
Cytat:
W przeciwieństwie do niektórych frustratów nie odczuwam potrzeby pitolenia o robieniu czegoś wielkiego.
Też racja. Ale to chyba Ty pisałaś o ludziach, którzy niczego nie dokonali.
Cytat:
Natomiast, w odróżnieniu od miłośników RAZ-ów i innych Kruli, za moje ewentualne niepowodzenia winię tylko siebie, nie Żydów, Murzynów, pedałów, feministki i zielonych ludzików z Marsa.
Nie wszyscy maja tak dobrze, ze mogą zasadnie winić tylko siebie. Weźmy np. takiego Romana Kluskę i to jak zniszczono jego firmę "Optimus". O ile dobrze pamiętam, wyrażał poparcie dla PiS-u. Aktualnie zaś zamiast tworzyć jakieś nowe technologie zajmuje się hodowlą owiec. Można sobie w necie poczytać.

Za zaczepkę personalną przepraszam. Możemy też przejść na opowiadanie o swoim życiu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Nie 21:59, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizard
Rozdeptana rowerzystka



Dołączył: 27 Lip 2014
Posty: 2256
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:58, 11 Gru 2016    Temat postu:

Masz rację w ostatnim punkcie, zdecydowane nie znaczy pochopne, źle się wyraziłam. I miałam na myśli oczywiście, pochopność.

Co do reszty, pozwól, że się nie odniosę z powodu że: patrz post wyżej. Proszę tylko żebyś zaniechał, czy teraz czy w przyszłości, walenia w chochoła. W żadnym moim pościenie ma słów "ciemne pospólstwo" czy "prostacka antykomunistyczna wizja". To twoje wymysły.

Co do mojego odnoszenia się do środowisk akademickich - a do jakich mam się odnosić? Nigdzie w pierwszym poście nie napisałeś, że chodzi co o kontrowersje wzbudzane w środowisku publicystów około historycznych oraz przeciętnych Jamuszy i Halin, to raz. A dwa - co do przyjmowania opinii "przeciętnych Polaków" za kryterium czegokolwiek, to już ci napisałam - dla mnie jest to średnio sensowne, ponieważ gdzie Polaków dwóch tam opinii sześć oraz są "przeciętni ludzie" dla których kontrowersyjne jest, że aktorka po 40 wyszła w mini. Większość ludzi bardzo łatwo oburzyć, i dlatego, w mojej opinii, ich skłonność do uznania czegoś (np. pomysłów Zychowicza) za kontrowersyjne jest słabym miernikiem autentycznego stopnia "kontrowersyjności" tychże. Znacznie rzetelniejsze jest patrzenie na reakcje środowiska naukowego. Ale to znów - moja opinia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lizard dnia Nie 21:59, 11 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:32, 11 Gru 2016    Temat postu:

Lizard:
Cytat:
Nigdzie w pierwszym poście nie napisałeś, że chodzi co o kontrowersje wzbudzane w środowisku publicystów około historycznych oraz przeciętnych Jamuszy i Halin, to raz.
Mój pierwszy post domyślnie odnosił się do życia publicystycznego, a nie debat wewnątrz środowiska naukowego. Pisałem, że Ziemkiewicz ma:

Cytat:
Diagnozę analizującą nasze społeczeństwo w kategoriach filozofii post-kolonialnej ma na tyle ciekawą, iż doczekał się polemiki w całkiem istotnym pisemku filozoficznym "Nowa Krytyka", prezentującym myślenie ultra-lewicowe. Wygrzebię z sieci, jak ktoś chce... Bywa też na swój sposób doceniany przez ludzi z Krytyki Politycznej. Potrafi ciekawie mówić o naszym nadwiślańskim antagonizmie między tradycjonalistami i modernizatorami. Ma oryginalne mniemania o polskiej historii międzywojennej. (...)
Podkreśliłem zdanie, które stało się źródłem kontrowersji. To może nawet zabawne... Ale ono wcale nie mówi o poglądach, lecz o mniemaniach, co właśnie zauważyłem. Jest też wyraźnie osadzone w kontekście dyskusji medialnych czy publicystycznych, które bywają co najwyżej zauważane przez uczonych. O poglądzie owszem piszę, ale dopiero w poście skierowanym do Ciebie. Nawijając, zakładałem, że faktycznie czytałaś to, co zostało powiedziane wcześniej. Przyznaję, może powinienem bardziej konsekwentnie użyć terminu "mniemanie".
Cytat:
Proszę tylko żebyś zaniechał, czy teraz czy w przyszłości, walenia w chochoła. W żadnym moim poście nie ma słów "ciemne pospólstwo" czy "prostacka antykomunistyczna wizja". To twoje wymysły.
Pozwoliłem sobie tylko zinterpretować:

Cytat:
EDIT: I naprawdę, przyjmowanie jako kryterium kontrowersyjności "akceptowalności przez zwykłych Polaków" jest, wybacz dosłowność, głupie, ponieważ "zwykły Polak" z trudem akceptuje np. fakt, że Jezus był Żydem, nie mówiąc już o bardziej bluźnierczych koncepcjach. Dla Janusza i Halinki "kontrowersyjne" jest wszystko, czego im nie powiedzieli wcześniej mama, tata i ksiądz. (...) A nudne analizy, bez wartościowania i plucia na "zdrajców" się nie sprzedają wśród "zwykłych Polaków". (...) historię ewidentnie pojmujesz właśnie przez pryzmat tej najprostszej "historii dla ludu. (podkr. Bron.)"
Dla mnie to jest za ostre, za pochopne, za bardzo osądzające. Jestem wstanie zrozumieć nienawiść do komunistów i komuny. Bo co powiesz np. rodzinom ludzi zabitych przez ówczesną milicję? (Powiedzmy Grzegorza Przemyka.) A może będziesz mi perswadować to, z kim mam się solidaryzować, a z kim nie?
Cytat:
A dwa - co do przyjmowania opinii "przeciętnych Polaków" za kryterium czegokolwiek, to już ci napisałam - dla mnie jest to średnio sensowne, ponieważ gdzie Polaków dwóch tam opinii sześć oraz są "przeciętni ludzie" dla których kontrowersyjne jest, że aktorka po 40 wyszła w mini. Większość ludzi bardzo łatwo oburzyć, i dlatego, w mojej opinii, ich skłonność do uznania czegoś (np. pomysłów Zychowicza) za kontrowersyjne jest słabym miernikiem autentycznego stopnia "kontrowersyjności" tychże. Znacznie rzetelniejsze jest patrzenie na reakcje środowiska naukowego. Ale to znów - moja opinia.
Ok. Możesz tak do tego podejść. Tylko wiesz, myślę, że gdybyś popytała ludzi z innych kierunków czy wydziałów odnośnie owych tez Zychowicza (nie persony), to znalazłoby się sporo sensownych osób mocno zdziwionych, zaskoczonych.

Dla jasności dodam, że na wypominanie Ziemkiewiczowi rozwodu natknąłem się w rozmowie prywatnej ze stosunkowo młodymi ludźmi wykształconymi i wykładającymi filozofię na jak najbardziej świeckiej uczelni.

Edycja: odnośnie Ziemkiewicza mam nadzieję, że teraz dyskusja nie zrobi się o tym, że teraz mówię "szklanka jest do połowy pusta", skoro wcześniej stwierdzałem, iż "szklanka jest do połowy pełna". Chętnie go potępię i wyrażę obrzydzenie, ale w ramach bliskiego mi, nielubianego tu skrajnie konserwatywnego światopoglądu, dla którego facet rozwiedziony w przeciwieństwie do kobiety jest z zasady skończony.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Pon 0:42, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sineira
Piąty Jeździec Apokalipsy



Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 11327
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 120 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Festung Posen

PostWysłany: Pon 8:17, 12 Gru 2016    Temat postu:

Dobra, ja pasuję. Nie mam siły na tłumaczenie każdego pojęcia, najwyraźniej mówimy innymi językami. BTW "prywatyzacja" polega na tym, że państwo pozbywa się składników majątku, a nie na tym, że sprzedaje tylko osobom prywatnym.

Rozbawiłeś mnie "królem ćwieczkiem". Ten Twój "król Ćwieczek" był całkiem niedawno, Twoi rodzice powinni doskonale pamiętać, a jak nie oni, to dziadkowie. Mała podpowiedź: dziadkowie są sporo młodsi od dinozaurów, serio!

A młodzież, zamiast się bezmyślnie buntować, mogłaby czasem zastanowić się nad tym, jak wielki skok wykonała Polska w bardzo krótkim czasie. Bo to, co niektórzy młodzi uważają teraz za skrajną biedę, jeszcze niedawno było standardem. Mam Ci tłumaczyć, tak jak tłumaczyłam własnemu dziecku kilka lat temu, że jeszcze niedawno telefon stacjonarny był luksusem? Że jak rzucili żółty ser, to się stało godzinę w kolejce, żeby kupić 10 dkg?
Że nie wspomnę o tym, jak wyglądała Polska po wojnie. Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają PRAWDZIWĄ Polskę w ruinie, którzy pokój powitali mając tylko to, co na grzbiecie. W porównaniu z nimi każdy dzisiejszy zbuntowany smarkacz jest Krezusem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 8:31, 12 Gru 2016    Temat postu:

Sineira:
Cytat:
Dobra, ja pasuję. Nie mam siły na tłumaczenie każdego pojęcia, najwyraźniej mówimy innymi językami. BTW "prywatyzacja" polega na tym, że państwo pozbywa się składników majątku, a nie na tym, że sprzedaje tylko osobom prywatnym.
Nie chodzi o to, że sprzedaje osobom prywatnym tylko podmiotom prywatnym. Zgodnie z definicją słownikową prywatyzacja to: [link widoczny dla zalogowanych] Ale widać masz rację, mówisz jakimś innym językiem niż Ja. Chyba dialektem noeliberalnym, sprzecznym ze słownikiem języka polskiego. Wink

Cytat:
Rozbawiłeś mnie "królem ćwieczkiem". Ten Twój "król Ćwieczek" był całkiem niedawno, Twoi rodzice powinni doskonale pamiętać, a jak nie oni, to dziadkowie. Mała podpowiedź: dziadkowie są sporo młodsi od dinozaurów, serio
Użyłem hiperboli (figury retorycznej). Komuś, kto np. buntował się przeciw Gomułce albo Gierkowi też pewnie mówiono, ależ powojnie to nic nie było, trzeba docenić odbudowę kraju. A co do tego, że bunt nie powinien być bezmyślny, to się zgadzam.

Edycja: jeśli kogoś interesują ludzkie frustracje [link widoczny dla zalogowanych]. Cytuję:

Cytat:
To nadal wy, panowie (Kalisz, Cimoszewicz - przyp. Bron), reprezentujecie lewicę w okienku telewizyjnym. Elektorat socjalny, gdy na chwilę przerzuci się z „Wiadomości” TVP na „Fakty po faktach” TVN, właśnie was widzi. Jeśli troszczycie się tam o „spadek obrotów” w galeriach handlowych, nie widząc jednocześnie, jak wyglądają w Polsce stosunki pracy, a cała wasza lewicowość polega na doprawieniu prorynkowych poglądów szczyptą niechęci do Kościoła, to ludzie mają wodę z mózgu. A PiS może spać spokojnie. Może poproście uczciwie, żeby was przedstawiano w mediach jako liberałów. Wtedy będzie OK.

Nasza telewizyjna lewica w rodzaju Ryszarda Kalisza czy Włodzimierza Czarzastego nie jest zainteresowana tym, co się dzieje na dole, w firmach ochroniarskich, kurierskich, w sklepach z ciuchami, gdzie pracownik ma zakaz siadania. Niedawno prezes InPostu Rafał Brzoska sprzedał 1200 swoich pracowników spółce krzak. Jak pisze „Wyborcza”, zrobił to dwa dni przed wypłatą pensji, więc ludzie ich nie dostali i jadą na pożyczkach z Providenta. Spółka krzak wkrótce przeniosła ludzi do następnej spółki krzak – tym razem zarejestrowanej na Cyprze. Inspektorzy PiP, którzy weszli z kontrolą, mogą więc sobie nakukać

W 2014 roku prezes Brzoska w jakimś wywiadzie wygłosił taką mądrość:

Do roboty chodziło się w czasach komunizmu. I niestety, niektórym tak już zostało. Przychodzą do pracy o 8, wychodzą o 16 i nie odbierają telefonu służbowego. Po 16 całkiem wypisują się z życia firmy – i to właśnie jest przychodzenie do roboty. Natomiast człowiek, do którego mogę zadzwonić z pytaniem o 21 albo wysłać maila, a on odpisuje po pół godziny – to dla mnie wartościowy pracownik nowoczesnej organizacji.

Teraz okazało się, że to prezes Brzoska nie odbiera telefonów i nie odpisuje na maile od ludzi, którym należy się zapłata za pracę w jego „nowoczesnej organizacji”.

Rodziny tych 1200 osób przy wigilijnych stołach będą prowadzić takie rozmowy: „Biednemu zawsze wiatr w oczy”, „Nic mu nie zrobią, bo to wszystko złodzieje” itp. Przemnóżcie sobie 1200 osób razy – powiedzmy – siedem osób przy każdym wigilijnym stole. Plus wszyscy znajomi, którzy też o tym usłyszą. Lekko licząc jakieś 50 tysięcy osób dowie się o tym skandalu bezpośrednio od pokrzywdzonych, a taka szeptana krzywda to bardzo mocny przekaz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Pon 9:14, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 9:13, 12 Gru 2016    Temat postu:

Bron, a z kim wlasciwie ci sfrustrowani mlodzi sie porownuja, twoim zdaniem? Polska wciaz nalezy do krajow pierwszego swiata (nawet jesli obecny rzad z uporem godnym lepszej sprawy probuje to zmienic). W ciagu ostatnich dziesieciu lat pensje skoczyly do gory - w mojej branzy dwukrotnie. Wybor w sklepach macie duzo wiekszy niz w Norwegii. Lekarzy, mimo klod rzucanych im pod nogi przez NFZ, na swiatowym poziomie. Ze jest bieda? No jest, ale w takich Stanach tez jest, a jak sobie porownasz z Indiami czy Somalia, to juz w ogole nie ma o czym mowic. Opieka socjalna jest w niektorych aspektach lepsza niz w UK - Polak moze liczyc na zasilek dla bezrobotnych jesli mial wczesniej umowe na prace, natomiast moi brytyjscy koledzy gdy stracili zatrudnienie nie dostali nic, bo panstwo brytyjskie uznalo, ze oszczednosci im wystarcza. Ciepla woda w kranie, kibel w domu albo chociaz na klatce, wybor jedzenia wiekszy niz "jem brukiew pol roku, a drugie pol szczaw" to tez nie byla oczywistosc jeszcze siedemdziesiat lat temu, dla czesci spoleczenstwa nawet I piecdziesiat.

Edyta do twojego edytu: No fajnie, tylko jakos nie widze, zeby prawilni chlopaczkowie z ONR czy innej mlodziezy wszechpolskiej domagali sie rozwiazania kwestii umow smieciowych I podniesienia pensji minimalnej, za sensowniejsze uwazaja atakowanie mniejszosci.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gayaruthiel dnia Pon 9:15, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kura z biura
Szef Dowodzenia



Dołączył: 11 Lis 2009
Posty: 16946
Przeczytał: 89 tematów

Pomógł: 91 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:16, 12 Gru 2016    Temat postu:

Sorki, że tak się wam wetnę, ale oglądałam wczoraj Panoramę Lubelską i widzę, że język dobrej zmiany i tam już dotarł... Otóż, był materiał o św. Antonim, który jest patronem miasta i którego obraz wisi sobie na Bramie Krakowskiej. W materiale padło zdanie: "św. Antoni działał w XIII wieku, kiedy Europie, tak jak dziś, groziła islamizacja i herezja".

*ciężki wzdech*

A z kolei w dzienniku telewizyjnym hymn dziękczynny pewnej rodziny, którą sąd chciał rozdzielić, ale dzięki ministrowi sprawiedliwości mogła zostać razem!
(chodziło o sytuację, w której matka zmarła i dzieci miały trafić do domu dziecka, bo jedyną osobą do opieki byłby jej konkubent, niebędący ojcem żadnego z dzieci)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:22, 12 Gru 2016    Temat postu:

Cytat:
Bron, a z kim wlasciwie ci sfrustrowani mlodzi sie porownuja, twoim zdaniem?
No na pewno z ludźmi, którzy albo żyją na zachodzie albo na zachód wyemigrowali za pracą. Tu wcale nie musi koniecznie chodzić o zarobki. Niejeden ceni sobie wyższą kulturę pracy, relacji między pracodawcą a pracownikiem.

Gay - W Brytanii masz breksit a w USA Trumpa, bo neoliberalizm rozbudza demony, które później zwalcza i tu się zgadzam z lewicą. Mam z nią nie po drodze w innych kwestiach. A propos, zdaje się, że Brytyjczykom strasznie zależało na tym, by ograniczyć zasiłki socjalne dla emigrantów a nie swoich.

Ps: Kiedyś przez przypadek słuchałem na you-tube przemów Kowalskiego z ONR, kwestia okradania przez kapitalistów międzynarodową, kosmopolityczną finansjerę oraz problem zarobkowej emigracji była eksponowanym, głównym wątkiem długiej tyrady łysola. Jednak socjalizm i narodowy socjalizm mają ze sobą coś wspólnego.

Edycja: Kuro, no to u dobrej zmiany oprócz ahistoryzmu mamy heretycką akceptację dla związków niesakramentalnych. Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Pon 9:55, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gayaruthiel
Bezo grudek



Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 8422
Przeczytał: 64 tematy

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Haugesund

PostWysłany: Pon 10:40, 12 Gru 2016    Temat postu:

Kuro, to teraz jeszcze mogliby, tak z rozpedu, zastosowac te same zasady dla rozdzielanych rodzin nieheteronormatywnych. Ach, marzenia.

Cytat:
No na pewno z ludźmi, którzy albo żyją na zachodzie albo na zachód wyemigrowali za pracą. Tu wcale nie musi koniecznie chodzić o zarobki. Niejeden ceni sobie wyższą kulturę pracy, relacji między pracodawcą a pracownikiem.


Widzisz, pytam o konkrety, bo to jest istotne. O jakim zachodzie oni mysla, bo ja mam wrazenie, ze o jakiejs nieistniejacej utopii. O Hiszpanii I Grecji, w ktorej bezrobocie bija wszystkie rekordy? O Szwecji, Francji czy Niemczech, ktore sa w oczach prawilnych synonimem upadku wszelkich norm I tylko czekac az upadna pod naporem imigrantow? O USA, w ktorym stref redneckich jest w sumie wiecej niz postepowych nowojorskich? Gdzie ten mityczny ideal, do ktorego oni chca dazyc? Mam wrazenie, ze oni czerpia jakas chora przyjemnosc z tego taplania sie w nieuzasadnionym poczuciu nizszosci, a swoje frustracje kieruja zupelnie nie tam, gdzie trzeba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:44, 12 Gru 2016    Temat postu:

Bron napisał:
Przechodząc do konkretu, czy np. prywatyzacja spółki skarbu państwa poprzez jej sprzedaż państwowej firmie obcego państwa - to rozsądny pomysł? (To z przywoływanego felietonu Ra.Z-a.


Bron napisał:
Przez ostatnie dwadzieścia parę lat w dyskursie medialnym panowała ideologia, wedle której należy prywatyzować, bo prywatne jest z zasady lepsze od państwowego. Jednak politycy wbrew tej ideolo potrafili sprzedać coś cudzej firmie państwowej. Przy czym wcale nie chodzi mi tu o przynależność narodową, dla mnie ci obcy mogliby pochodzić z jakiejś alternatywnej czy drugiej Polski. Problem logiczny pozostaje.

Jeżeli przez "obce państwo" nie rozumiesz "przynależności narodowej" a wręcz "mogłoby pochodzić także z Polski", to co ty rozumiesz przez sformułowanie "obce państwo"?

Bo akurat mnie prywatyzacja interesuje, ale jeżeli przez "obce państwo" rozumiesz także Polskę to ja szczerze boję się zabrać głos w takiej dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bron
Histeria Zmutowanej Miłości



Dołączył: 01 Gru 2016
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:01, 12 Gru 2016    Temat postu:

gay - Chyba za bardzo wierzysz mediom, mimo wszystko w Niemczech, Irlandii, Norwegi czy nawet Hiszpanii warunki są względnie lepsze niż w Polsce. U mnie to wygląda tak, osoba z rodziny siedzi w Irlandii i ze względu na specyfikę branży ma tam wyższe zarobki, nie ma też np. czegoś takiego jak "musisz przyjść na ósmą", sztywne trzymanie się godziny to znak rozpoznawczy emigrantów z byłych demoludów. Syn sąsiadów ze wsi na jałowym zadupiu w środku Polski siedzi w Norwegi i tam robi karierę robotniczą. Podobnie brat znajomych z miasta, co wykładają na uczelni, chemik, też wyjechał do Skandynawii. Daleka krewna z Kanady ani myśli wracać na stałe nad Wisłę, choć gdyby wróciła, miałaby rajskie życie na starość, a nie ciężkie wiązanie końca z końcem. O masie lekarzy, którym lepiej pracować za granicą i gdyby nie stan wojenny to niejeden zaraz po studiach lekarskich zwiałby z Polski - też się nasłuchałem. Co do tego, że w przypadku narodowców mamy jeszcze opakowanie w postaci idiotycznej nienawiści pod adresem różnych grup i rozmaite fantazje utopijne, średnio związane z rzeczywistością - to się zgadzam. Dodam, że te ich niechęci nie mają nic lub niewiele wspólnego z tradycjonalizmem czy chrześcijaństwem.

Schiren:
Zgubiłeś słowa z mojej wypowiedzi. Wyobraziłem sobie, że mamy taką sytuację, Polska jest podzielona jak Niemcy po drugiej wojnie światowej na dwa kraje. NRD można było nazwać alternatywnymi Niemcami dla RFN, a RFN dla NRD. Albo sytuację, gdy kultury między danymi krajami są mocno zbliżone jak między Austrią i Niemcami. Ponoć Austriacy od niemieckości zaczęli się dystansować dopiero po II wojnie światowej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bron dnia Pon 11:09, 12 Gru 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Shiren
Przyjaciel Tymoteusza



Dołączył: 26 Sty 2015
Posty: 1722
Przeczytał: 32 tematy

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:44, 12 Gru 2016    Temat postu:

Bron napisał:
Schiren:[/b] Zgubiłeś słowa z mojej wypowiedzi. Wyobraziłem sobie, że mamy taką sytuację, Polska jest podzielona jak Niemcy po drugiej wojnie światowej na dwa kraje. NRD można było nazwać alternatywnymi Niemcami dla RFN, a RFN dla NRD. Albo sytuację, gdy kultury między danymi krajami są mocno zbliżone jak między Austrią i Niemcami. Ponoć Austriacy od niemieckości zaczęli się dystansować dopiero po II wojnie światowej.


Zdawało mi się, że podkreśliłeś "państwową spółkę obcego państwa". Generalnie wydaje mi się, że istniejąca prywatyzacja jest na tyle złożonym i kontrowersyjnym zagadnieniem, że nie ma potrzeby imaginować sobie powojennego podziału Polski.

A jeżeli po prostu chcesz sobie pofantazjować na temat prywatyzacji, to nie widzę problemu, ale nie chcę brać w tym udziału, bo i po co miałbym. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Niezatapialna Armada Kolonasa Waazona Strona Główna -> Co tam, panie, w polityce? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin